Blog Alexa – "Żyj dobrze, dostatnio i na luzie" - Blog o tym, jak żyć dobrze, dostatnio i na luzie
  • Strona główna
  • Blog
  • Najważniejsze posty
  • Archiwum
  • Najnowszy newsletter
Strona główna
Blog
Najważniejsze posty
Archiwum
Najnowszy newsletter
  • Strona główna
  • Blog
  • Najważniejsze posty
  • Archiwum
  • Najnowszy newsletter
Blog Alexa – "Żyj dobrze, dostatnio i na luzie" - Blog o tym, jak żyć dobrze, dostatnio i na luzie
Rozwój osobisty i kariera

Wieśniactwo cd.

Nawiązując do mojego ostatniego postu, chcę Wam zwrócić uwagę na jeszcze jedno dziwne zjawisko:

Często siedzę sobie w jakimś w miarę przyzwoitym lokalu i ku mojemu zdumieniu stwierdzam, jak wielu elegancko, lub co najmniej biznesowo ubranych ludzi wypowiada się o wiele głośniej, niż byłoby to konieczne, aby porozumieć się przy stole. I nie chodzi tu tylko o rozmowy prywatne, mimowolnie dowiaduję się o różnych szczegółach biznesowych ludzi z sąsiedniego stolika :-) W tym ostatnim wypadku często ostentacyjnie włączam telefon na nagrywanie i stawiam na stole :-) , czasem pomaga.

Zastanawiam się nad korzeniami takiego zachowania i przychodzą mi do głowy następujące możliwości:

  • Ktoś nie jest przyzwyczajony do tego, że się go słucha. To może być jakiś głęboko zakorzeniony uraz z dzieciństwa, albo młodości, który ciągnie się za nieborakiem jak garb przez całe życie.
  • Ktoś wychował się w okolicy, gdzie nie było telefonów i głośne wołanie z jednego domu do drugiego było rozpowszechnionym środkiem „telekomunikacji”
  • Ktoś za długo i za głośno słuchał muzyki przez słuchawki i ma teraz uszkodzony słuch.

Następnym razem, kiedy siedzicie gdzieś i możecie zaobserwować takie zachowanie, spróbujcie postawić własną diagnozę (bo przecież sami tego błędu nie popełniamy ;-) )

Jeśli macie jakieś inne wytłumaczenia tej plagi, to zapraszam do wypowiedzi w komentarzach.

 PS: Zobaczcie „Ojca chrzestnego” i zwróćcie uwagę jak on się wypowiadał. Jak ma się autorytet (wszystko jedno z jakiego źródła), to nie trzeba podnosić głosu, walić pięściami w stół, wystarczy cichym głosem uprzejmie poprosić. Oczywiście dystansuję się od metod zdobycia tego autorytetu przez bohatera filmu, niemniej to jest dobry test, na ile respektuje Cię Twoje otoczenie. Tam gdzie mógłbyś rozkazać to poproś uprzejmie i zobacz co się stanie.  Jeśli rezultat nie jest zadowalający, to jest to przynajmniej dla mnie sygnał. że muszę jeszcze nad moim image u tego człowieka popracować.

Komentarze (7) →
Alex W. Barszczewski, 2006-04-22
FacebookTwitterPinterestGoogle +Stumbleupon
Rozwój osobisty i kariera

Kontakty z innymi – jak nie być wieśniakiem

Pamiętacie mój post o byciu przyjaznym dla innych ludzi?

Pisałem tam, że jednym z typowych elementów mentalności chłopa pańszczyźnianego było okazywanie pogardy, bądź lekceważenia „niższym” od siebie. Mam nadzieję, iż przynajmniej niektórzy z Was zaczęli baczniej przyglądać się innym ludziom i rozpoznawać ta przysłowiową słome wychodzącą z butów (z całym szacunkiem dla mieszkańców wsi – tę słomę mam to na myśli wyłącznie figuratywnie). Sami przecież jesteśmy już mili dla wszystkich, nieprawdaż ;-) ?

Dzisiaj mam kolejny konkretny przykład, że postulat bycia miłym i uprzejmym nie jest tylko moim wymysłem. Właśnie miałem przyjemność porozmawiać z jednym z czołowych polskich biznesmenów (z listy 100 tygodnika „Wprost”). Rozmowa odbyła się w kawiarni hotelowej i abstrahując od faktu, że miałem do czynnienia z nadzwyczaj inteligentnym a jednocześnie „normalnym” człowiekiem, interesującym spostrzeżeniem było to, iż mój rozmówca był bardzo uprzejmy i miły dla obsługującego nas personelu, od kelnerki począwszy, na strażniku na parkingu skończywszy. Wychodząc z kawiarni był on nawet szybszy z powiedzeniem kelnerce „dzękujemy, do widzenia” niż ja, a to mi się już dawno nie przydarzyło :-)

Tak, tak, klasę albo się ma, albo …….. trzeba pilnie się jej nauczyć :-) . Wielu ludzi na poziomie i „z górnej półki” zwraca uwagę na takie rzeczy, znacznie więcej, niż się przeciętnemu konsumentowi polskiej telewizji i filmów wydaje. Po co tracić niepotrzebnie z powodu tak łatwych do zmienienia drobiazgów?

Bądzcie mili….. :-)

Komentarze (8) →
Alex W. Barszczewski, 2006-04-21
FacebookTwitterPinterestGoogle +Stumbleupon
Rozwój osobisty i kariera

Czy Twoje cele Cię zaślepiaja?

Wiele się mówi o stawianiu sobie celów i dążeniu do nich. Oczywiście jest to bardzo dobra praktyka i większości ludzi raczej brak klarownych celów (zwłaszcza długoterminowych). My oczywiście je mamy, nieprawdaż? :-)

Dziś chcę Wam zwrócić uwagę na drugą stronę medalu, a mianowicie zastanówcie się, czy czasem ustalone cele nie pozbawiają nas elastyczności podejścia i nie zasłaniają widoku na inne, być może bardziej atrakcyjne alternatywy i sposobności. Wiele się mówi o konsekwencji, wytrwałości, a elementy poświęcenia leżą nawet w naszej naturze narodowej. W rezultacie wciąż widać wokół nas ludzi, którzy ogromnym nakładem pracy i z wieloma wyrzeczeniami prą w ustalonym wcześniej kierunku, mając na oczach przysłowiowe klapki, co powoduje skutki opisane powyżej. Nie mnie to oceniać, czy też mówić komukolwiek co ma robić, proponuję tylko, abyśmy spojrzeli od czasu do czasu w lustro i sprawdzili, czy przypadkiem sami ich nie mamy :-)

Osobiście sam biję się w piersi i przyznaję do wielokrotnej w przeszłości  recydywy pod tym względem :-)

Per saldo były to kosztowne lekcje, po co płacić je niepotrzebnie.

Komentarze (4) →
Alex W. Barszczewski, 2006-04-21
FacebookTwitterPinterestGoogle +Stumbleupon
Motywacja i zarządzanie

Mały chwyt zapożyczony z psychoterapii :-)

W nawiązaniu do dyskusji tutaj zwróćmy uwage na mały, niemniej dość skuteczny sposób obchodzenia blokady w myśleniu u drugiego człowieka.

Często zdarza się, że na pytanie typu „Jak zrobiłbyś XY?” otrzymujemy odpowiedź „Nie wiem”. Co z tym zrobić?

Spróbujcie zadać pytanie typu: „Rozumiem, że nie wiesz. A gdybyś wiedział, to jaki to mogłby być sposób?”

Podobnie na pytanie np. „Jak rozwiążemy tę sytuację?” i odpowiedź „Nie znam takiego” zapytajmy „Rozumiem, że nie znasz, a gdybyś znał, to jaki mógłby on być?”

Innym wariantem odpowiedzi może też być: „Rozumiem, że nie znasz, a czysto teoretycznie, jakie rozwiązanie wchodziłoby w ogóle w rachubę?”

Obydwa nasze pytania brzmią dość dziwnie :-) niemniej jeśli zadamy je we właściwy sposób (naturalnie, w sposób okazujący zrozumienie i empatię) to bardzo często, o dziwo :-) rozmówca wchodzi w lekki trans, w którym omija tę swoją mentalną blokadę i przychodzi z jakimś rozwiązaniem. Nie chcę teraz długo rozważać w jak to działa, ważne jest że działa!

Koniecznie spróbujcie (może na początek na rodzinie i kolegach :-)) i dajcie znać jak Wam poszło.

To funkcjonuje!!

PS: Ta metoda nadaje się też do przełamywania własnych blokad mentalnych :-)

Komentarze (6) →
Alex W. Barszczewski, 2006-04-20
FacebookTwitterPinterestGoogle +Stumbleupon
Rozwój osobisty i kariera

Styl prezentacji Steve Jobs’a cd.

Znalazłem trochę starszą prezentację Steve Jobs’a z roku 2001, kiedy po raz pierwszy pokazywał światu iPod’a. Zamieszczam ten link dla tych z Was, których interesują różne style prezentowania. Widać wyraźnie typowe elementy jego metody, choć porównując tę prezentację z tymi, do ktorych podlinkowałem tutaj widać, że i mistrz uczy się ciągle nowych rzeczy :-)

 

Komentarze (0) →
Alex W. Barszczewski, 2006-04-20
FacebookTwitterPinterestGoogle +Stumbleupon
Jak zmieniać ludzi wokół nas

Jak trwale zmieniać ludzi cz.6

Dziś przejdziemy do sytuacji, kiedy druga strona okazuje nam jakieś reakcje, które nie są z naszego punktu widzenia pożądane. Tutaj jeszcze raz przypominam: Nigdy nie nagradzaj takich niekorzystnych zachowań!!

Często możemy obserwować jak ktoś, dla tzw. „świętego spokoju”, choć wbrew swojej woli ugina się pod presją rodziców czy partnera, jest gotów tolerować niesolidność współpracownika „bo on taki jest”, humory przełożonego. Pamiętajcie, każda taka „nagroda” zwiększa prawdopodobieństwo wystąpienia takiego zachowania w przyszłości.

Co zatem robimy? mamy kilka możliwości, których zastosowanie z pewnością będzie zależało od konkretnej sytuacji i osób zaangażowanych.

Pierwsza, to wspomniane już przeze mnie wcześnie ignorowanie tego zachowania. Podkreślam: nie wdawanie się w dyskusję (to już nagroda), nie tłumaczenie i prośby, lecz po prostu ignorowanie. To brzmi czasem trochę bezlitośnie, zwłaszcza jak stosujesz tę metodę np. w stosunku do dziecka, które krzykiem, czy płaczem próbuje skłonić Cię do zrobienia czegoś, czego nie chcesz. Zdaje się też ona być trochę trudna :-) jeśli stosujemy ją w wypadku scen zazdrości partnera. Nie zmienia to faktu, iż jest ona w obydwu przypadkach skuteczna, jeśli wykażemy wystarczająco dużo konsekwencji w działaniu. Kluczem jest rzeczywistee ignorowanie zachowania, bo negatywna reakcja też może mieć działanie wzmacniające.
Druga metoda, która np. doskonale zastosować można w stosunku do „humorzastego” przełożonego to nagradzanie nieobecności niepożądanego zachowania. Jak to zrobic?

Zauważmy, że każdy człowiek ma normalne wahania zarówno swojego nastroju, jak i nastawienia do nas. Czasem jest względnie miły i uczynny, czasem zachowuje się niemożliwie. Teraz cały trick polega na „upolowaniu” tych momentów, kiedy ta osoba w stosunku do nas zachowuje się w sposób pożądany. Tak jak pisałem w poprzednich odcinkach, nie chodzi tutaj o perfekcyjne zachowanie, lecz o jakikolwiek krok we właściwym kierunku. Takie zachowania natychmiast nagradzamy poprzez np. bycie szczególnie miłym, uczynnym i skorym do pomocy. Na niepożądane zachowania reagujemy wykonując swoje obowiązki służbowe. Nie chcę się tutaj rozpisywać jak to działa, niemniej jeśli jest dobrze przeprowadzona, metoda ta daje dobre wyniki już po kilku tygodniach, w zależności od tego, jak częste i intensywne są nasze interakcje z tym człowiekiem. Tę zabawę możemy pociągnąć dalej, po pierwszych sukcesach i ich utrwaleniu podnosimy nieco poprzeczkę, po przekroczeniu której dajemy nagrodę. Pamiętacie tę linę w basenie orki?

Więcej na ten temat napiszę następnym razem.

Komentarze (6) →
Alex W. Barszczewski, 2006-04-18
FacebookTwitterPinterestGoogle +Stumbleupon
Internet, media i marketing

Na czym polega marketing wirusowy?

Znalazłem w internecie sympatyczny filmik ( QuickTime), który w 2:19 min tłumaczy na czym polega marketing virusowy (chyba tak nazywa się to po polsku :-))

Sama koncepcja funkcjonuje znakomicie, od kilkunastu lat jest to jedyna stosowana przez mnie forma marketingu!

Kiedy dokończę cykl o wpływie na postępowanie innych podyskutujemy sobie, jak wykorzystać ten sposób w przypadku każdego z nas, niezależnie od tego, czy jesteśmy freelancerami, czy pracownikami etatowymi.

Komentarze (2) →
Alex W. Barszczewski, 2006-04-17
FacebookTwitterPinterestGoogle +Stumbleupon
Rozwój osobisty i kariera

Czym karmisz Twój umysł cz.2

Pozwolę sobie odrobine doprecyzować, o jakich zjawiskach pisałem w poprzednim poście na ten temat.

Zarówno w wieku niemowlęcym, jak i dorosłym jesteśmy bardzo podatni na wpływy otoczenia budując sobie w oparciu o nie naszą osobistą mapę rzeczywistości i kształtując własne wzorce zachowań. Wiele z tych wpływów jest dla nas bardzo niekorzystnych i jeśli potrafimy je zidentyfikować i wyeliminować to będzie to z korzyścią dla nas.

Parę przykładów takich wpływów:

  • w telewizji jest mnóstwo wzorców nieefektywnych sposobów komunikacji, zdobywania sobie ludzi, przekonywania, rozwiązywania konfliktów, czy też relacji międzyludzkich w ogóle.
  • wiele tzw. „sław ekranu” nie potrafi ułożyć pytania otwartego w języku polskim, poprzestając na używaniu rozmówcy do potwierdzania swoich domysłów („Czy Pan……..”). Ludzie to oglądają i myślą, że tak trzeba :-)
  • posłuchajcie jak duży odsetek popularnych piosenek ma teksty, które tak naprawdę można by zakwalifikować jako wyznania i skomlenie nieudaczników wszelkiego rodzaju (dlatego są tak popularne, bo dużo ludzi się z tym identyfikuje). Posłuchajcie czegoś takiego kilkanaście razy i pomyślcie jaki to ma wpływ na odbiorcę. Bezwiedne słuchanie wcale sprawy nie polepsza, bo wtedy treść ląduje bezpośrednio w Waszej podświadomości (podobnie jak z reklamami)
  • spójrzmy, jak często filmy, które oglądamy pokazują świat, który jest bardzo niebezpiecznym miejscem, w którym większość ludzi to oszuści,  bogaci ludzie to świnie a biedacy to szlachetni ludzie. Jak cząsto pokazują one, że jednostka nie ma żadnych szans na proaktywne działania bądąc bezwolnym pionkiem w rękach sił i okoliczności będących poza jej kontrolą. Zastanówcie się jak zinternalizowanie takiego obrazu wpłynie na Wasze życie.
  • posłuchajmy jak często ludzie tzw. najbliżsi powątpiewają w nasze możliwości i szanse osiągnięcia czegoś i do tego nazywają to troską o nasze szczeście
  • posłuchajmy, jak wielu naszych znajomych marnuje swój i nasz czas rozpamiętując wyrządzone im przez los krzywdy, zamiast zabrać się za działania zmierzające do poprawy ich sytuacji.

Teraz podliczmy sobie ile kosztuje nas poddawanie się wpływom tego rodzaju, zwłaszcza w sytuacji dość sporej konkurencji na wszelkich „rynkach” i sporej ilości ludzi, którzy uwolnili się od nich.

Czy musimy to konsumować? Zdecydowanie nie, odizolowanie się od takich czynników jest dość proste i robi miejsce na znacznie korzystniejsze wzorce i postawy.

Czy musimy te wpływy wyeliminować z naszego życia? To już indywidualna decyzja każdego z Was, której nikt nie ma prawa Wam odbierać. Ważne, aby uświadomić sobie co się dzieje i o to chodzi mi w obydwu wypowiedziach. Reszta to sprawa każdego z Was.

Ostatnie zdanie to jak zwykle „use your judgement” :-)

Update: W ramach świątecznej prasówki właśnie znalazłem we „Wprost” artykuł o polskich filmach dość dobrze pasujący do tematu. Oczywiście moje rozważania pozostają aktualne też w stosunku do filmów wyprodukowanych gdzieś indziej.

Komentarze (4) →
Alex W. Barszczewski, 2006-04-15
FacebookTwitterPinterestGoogle +Stumbleupon
Internet, media i marketing

Washington Post umożliwia wykorzystanie zawartości swoich RSS

Mamy gazete, która w najlepszym stylu Web 2.0 udostępnia całą zawartość swoich RSS do dowolnego wykorzystania w celach niekomercyjnych. Nowa inicjatywa pod nazwą PostRemix pozwala każdemu na tzw. mashing czyli dowolne cięcie i składanie zawartości z różnych źródeł, w tym przypadku RSS feeds gazety (w tym np. bazy danych wszystkich głosowań Kongresu od roku 1991) . Warunki wykorzystania są nieco podobne do Creative Commons, można je przeczytać tutaj.

Interesujące jak ten trend wpłynie długoterminowo zarówno na klasyczne media, jak też tzw. citizen journalism, oraz jak daleko jesteśmy od tego oddaleni w Polsce.

Komentarze (0) →
Alex W. Barszczewski, 2006-04-14
FacebookTwitterPinterestGoogle +Stumbleupon
Rozwój osobisty i kariera

Czym karmisz Twój umysł?

Większość z nas zdaje sobie sprawę z tego, iż spożywanie substancji, które mogłyby zatruć nasz organizm jest szkodliwe i dlatego na ogół zwracamy uwagę na to co jemy (przynajmniej unikamy oczywistych trucizn :-) ). Czy zastanawiacie się od czasu do czasu jaką „strawą duchową” karmimy nasz umysł? Jak często czytamy gazety, oglądamy programy telewizyjne i filmy, słuchamy piosenek oraz prowadzimy rozmowy, które:

  • zarażają nas pesymistycznym, negatywnym sposobem myślenia
  • pokazują świat jako miejsce pełne zła, nieszczęścia i zagrożeń
  • przekazują poczucie bezsilności i braku kontroli nad wlasnym losem
  • zabierają nam czas na jałowe i często nieprzyjemne zagłębianie się w przeszłości innych ludzi, grup społecznych, czy całych narodów
  • ukazują innych ludzi jako z gruntu złych i niegodnych zaufania

Oczywiście, nie należy tego rozumieć jako apelu do bycia naiwnym, życie rzeczywiście ma różne oblicza i czasem trzeba mieć oczy szeroko otwarte i uważać, ale właśnie „czasem„, a nie permanentnie, jak to sugeruje wiele „źródeł” z którymi mamy na co dzień do czynnienia.

Dlaczego to wszystko jest takie ważne? Nie chcę tutaj teraz wchodzić w głębsze filozoficzne rozważania na ten temat (choć są one niezmiernie ciekawe). Zamiast tego zwróćmy uwagę, że to czym karmimy nasz umysł ma ogromny wpływ na obraz świata, który w nim powstaje, a ten z kolei znacząco wpływa na odbieraną przez nas „rzeczywistość”. Już w Bibli przeczytać można  „stanie się według wiary Twojej”, a współczesna psychologia nazywa to samo zjawisko „samospełniającą się przepowiednią”.

Czym karmisz Twój umysł?

Przeanalizuj pod tym kątem:

  • obraz świata przekazywany przez filmy, które oglądasz
  • teksty piosenek, które ciągle słuchasz
  • polska telewizja jest szkodliwa tak, czy inaczej, jeśli już oglądasz to przeanalizuj jaki co tak naprawdę konsumujesz (wliczając w to reklamy)
  • tematykę książek, które czytasz (bo przecież czytasz książki, nieprawdaż? .-)) i ew. postawy bohaterów w nich występujących
  • zawartość rozmów, które prowadzisz ze znajomymi

Tylko w Twojej kompetencji leży ocenienie, co jest dla Ciebie dobre, a co zle, więc uważnie pozbieraj dane, a potem użyj własnego umysłu. Ciekawych analiz!!!

 PS: Ktoś mi kiedyś powiedział, że przecież ta ciemna strona życia istnieje i trzeba się nią zajmować. Oczywiście że jest i predzej czy później zajmie się ona Tobą i w czasie spędzinym na tej planecie bedziesz miał wystarczająco wiele wyzwań :-) Po co zatruwać sobie tym te okresy, kiedy świeci słońce? To, na czym się koncentrujemy ma tendencję do materializowania się, wiąc koncentrujmy się lepiej na tym co jest dla nas dobre!

Komentarze (7) →
Alex W. Barszczewski, 2006-04-14
FacebookTwitterPinterestGoogle +Stumbleupon
Page 78 of 83« First...102030«7677787980»...Last »
Alex W. Barszczewski: Avatar
Alex W. Barszczewski
Konsultant, Autor, Miłośnik dobrego życia
O mnie

E-mail


Archiwum newslettera

Książka
Alex W. Barszczewski: Ksiazka
Sukces w Relacjach Międzyludzkich

Subskrybuj blog

  • Subskrybuj posty
  • Subskrybuj komentarze

Ostatnie Posty

  • Jak zdobyć krytyczne umiejętności aby dobrze żyć
  • Ludzie marnują życie w pracy. Ty nie musisz.
  • Wybierz siebie- nikt inny tego nie zrobi
  • Jesteś po czterdziestce? 5 obszarów gdzie wygrasz z młodszymi
  • Co zrobić, gdy partner biznesowy Cię wykorzystuje

Najnowsze komentarze

  • Jak nie załatwiać spraw  (93)
    • Alex W. Barszczewski: Epoka Ja nie...
    • Epoka: Przedstawiony przykład,...
    • Ewa W: Piotrek, napisałeś:...
    • Piotrek: Również uważam, że w...
    • Krzysztof Kowalczyk: Co do tego ma...
  • Po spotkaniu 5.12.09  (67)
    • Jakub Petrykowski: Wspaniałe...
    • Jarek Bedenarz: Żaneta Moja opinia...
    • Bartosz Walczak: Alex „tydzień...
    • Alex W. Barszczewski: Magmal Piszesz:...
    • Magmal: Chciałabym poinformować,że...
  • Seryjna monogamia  (57)
    • Justyna F.: Strideress, piszesz...
    • Strideress: Alexie, nie pisałam o 1...
    • Alex W. Barszczewski: Strideress...
    • Strideress: Ewo, 4 sprawy: 1. Jestem...
    • Justyna F.: Uważam, że każdy z nas ma...
  • Pozwól sobie na normalność cz.1  (137)
    • Joanna Sznigir: TesTeq: Moja babcia...
  • Sprzedaż własnego produktu – bezpłatne warsztaty dla startupów IT  (91)
    • Adrian Janowski: @Majkel – ja...
    • Alex W. Barszczewski: Tomasz, Majkel...
    • Majkel: A czy ktoś jedzie ze...
    • Tomasz: Bardzo dziękuje Alex. Mam...
    • Alex W. Barszczewski: Właśnie...
  • Zadaj pytanie bądź zaproponuj temat  (137)
    • mozdyn: Natchniony tematem „Jak...
  • Formalne studia – kiedy i dlaczego warto?  (163)
    • Aleksander Piechota: Ciekawy post...
  • Dokąd prowadzi Twoja droga życiowa?  (97)
    • Alex W. Barszczewski: Karol Spróbuję...
    • Karol: Nie mam nic przeciwko takiemu...
    • Alex W. Barszczewski: Karol Dziekuje...
    • Karol: Hi Alex:) Bardzo ciekawy blog....
  • Herbatka we Wrocławiu?  (15)
    • Dorota B.: a jakby w zdarzyło Ci się...
  • Po sobotnim spotkaniu  (42)
    • Tomasz Łaniewski: W kwestii taniego i...
  • Jak być dobrym klientem i dlaczego warto  (34)
    • Alex W. Barszczewski: Mały przykład z...

Kategorie

  • Artykuły (2)
  • Dla przyjaciół z HR (13)
  • Dostatnie życie na luzie (10)
  • Dyskusja Czytelników (1)
  • Firmy i minifirmy (15)
  • Gościnne posty (26)
  • Internet, media i marketing (23)
  • Jak to robi Alex (34)
  • Jak zmieniać ludzi wokół nas (11)
  • Książka "Sukces w relacjach…" (19)
  • Linki do postów innych autorów (1)
  • Listy Czytelników (3)
  • Motywacja i zarządzanie (17)
  • Newsletter (23)
  • Pro publico bono (2)
  • Przed ukazaniem się.. (8)
  • Relacje z innymi ludźmi (44)
  • Rozważania o szkoleniach (11)
  • Rozwój osobisty i kariera (236)
  • Sukces Czytelników (1)
  • Tematy różne (394)
  • Video (1)
  • Wasz człowiek w Berlinie (7)
  • Wykorzystaj potencjał (11)
  • Zapraszam do wersji audio (16)
  • Zdrowe życie (7)

Archiwa

Szukaj na blogu

Polityka prywatności
Regulamin newslettera
Copyright - Alex W. Barszczewski - 2025