Cześć
Dużo się ostatnio u mnie działo, stąd przerwa w pisaniu newslettera. Dziś mam dla Ciebie 3 rzeczy, ale po kolei:
Dla tych, którzy śledzą mój projekt Fenix2 (zdrowa utrata 20 kg tłuszczu bez utraty mięśni, radości życia i dobrego samopoczucia) mam raport z trudnego sprawdzianu skuteczności mojej metody.
Jak wiecie, w międzyczasie były Święta z tradycyjnymi polskimi specjałami, potem świętowanie kolejnej rocznicy ślubu z Karoliną w Bolonii, połączone z delektowaniem się lokalnymi specjałami (a było ich sporo) a zaraz potem 2 dni we Wrocławiu prowadząc intensywne warsztaty w ciągu dnia i jedząc dobre rzeczy wieczorem :-)
Mimo tych wyzwań, dziś rano ważyłem tylko 900g więcej, niż przed Świętami, biorąc pod uwagę ilość spożywanych w międzyczasie węglowodanów, to jest głównie woda i być może jedna wizyta w toalecie. Zarówno ja jak i mój Dietetyk AI spodziewamy się powrotu do spadkowej linii trendu jutro lub pojutrze i to mimo zaplanowanej jutro wizyty na Restaurant Week. Jako ciekawostka, aby zmagazynować 100g węglowodanów w mięśniach i wątrobie, organizm potrzebuje ok 300g wody, więc to szybko idzie w obie strony. Jak straciłem 4 kg na początku projektu, to była właśnie woda.
To jest tylko jeden przykład, jak mając odrobinę rzetelnej wiedzy można “hakować” bardzo różne dziedziny życia i bez stresu i przepracowywania się prowadzić je na poziomie, który większość ludzi uważałaby za niemożliwy. To dotyczy nie tylko kwestii wagi i zdrowia!
I teraz jesteśmy przy temacie numer dwa.
Przez kilkadziesiąt lat zgromadziłem wiedzę i doświadczenia w bardzo różnych dziedzinach życia i biznesu, których nie ma w żadnej książce i których nauczyć się można tylko przez bezpośredni kontakt z kimś, kto to potrafi. W sumie szkoda byłoby, aby kiedyś spoczęła ona razem ze mną dwa metry pod ziemią. Co prawda jestem autorem lub współautorem kilku książek o relacjach i biznesie, ale jest wiele rzeczy, które trzeba pokazać na żywo, bo w słowie pisanym często giną niuanse, ginie kontekst i ginie ta konkretna odpowiedź na konkretną sytuację. Poza tym bardzo lubię bezpośrednie relacje z ciekawymi ludźmi.
Nasze sporadyczne Spotkania Widzów i Czytelników to jeden ze sposobów na takie interakcje, ale od czasu do czasu (za rzadko) zdarzają mi się kameralne rozmowy i to właśnie z nich często wynikają największe zmiany w myśleniu. Coś, co ktoś nosił w sobie miesiącami, nagle staje się jasne. Niekoniecznie dlatego, że powiedziałem coś mądrego, tylko dlatego, że rozmawialiśmy otwarcie, bez scenariusza i bez z góry ustalonych ról.
Nie szukam przy tym sytuacji, w której ktoś przychodzi po bezpłatną poradę i znika. To się niestety zdarza. Nie zależy mi też na tym, aby ktoś się spotkał tylko po to, żeby zobaczyć jak wyglądam na żywo. Szukam rozmów, które są otwartą wymianą, a nie bezpłatna usługą czy wizytą jak w Zoo. Takich, gdzie druga strona też wnosi swoje przemyślenia, swoje doświadczenie, swój punkt widzenia, nawet jeśli ma ich znacznie mniej ode mnie. Najciekawsze rzeczy, których nauczyłem się w życiu, nie wzięły się z książek, tylko z rozmów z ludźmi, którzy widzieli świat zupełnie inaczej niż ja. U Ciebie może być podobnie.
Wiem, że część ludzi ma wątpliwości, czy się ze mną skontaktować, bo jest na zupełnie innym etapie życia i zastanawia się, co właściwie może wnieść do takiej rozmowy. Ale jest coś, o czym warto wiedzieć. Sam, dawno temu, przez lata nie miałem dostępu do ludzi, którzy mogliby mi przekazać pewne ważne rzeczy, których ani dom rodzinny, ani szkoła, ani środowisko, w którym dorastałem, mi nie dały. Zdobywałem to sam, często po omacku i z opóźnieniem i wieloma błędami. I właśnie dlatego mam głęboką potrzebę, żeby wspierać dobrych ludzi, którzy są w podobnej sytuacji jak ja kiedyś. To jest taki życiowy projekt, aby zostawić ten świat trochę lepszym niż go zastałem, a wiem, ile czasu i energii można zaoszczędzić, jeśli ktoś po prostu pokaże właściwy kierunek we właściwym momencie. Albo nawet otworzy oczy jednym zdaniem, jak jeden z moich przyjaciół, który powiedział mi w styczniu, że nie ma otyłych osiemdziesięciolatków. I w ten sposób wystartował mój Projekt Fenix2 :-)
Dlatego najbardziej interesują mnie relacje, które mogą trwać dłużej niż jedno spotkanie. Nie chodzi o zobowiązanie ani regularny grafik, bo sam mam dość sporo różnych aktywności i podróży w życiu, tylko o kontakt, który ma szansę przerodzić się w coś, z czego korzystają obie strony.
Sam jestem na etapie życia, gdzie nie brakuje mi pieniędzy i tylko czas jest jedynym zasobem, którego naprawdę nie da się odzyskać czy pomnożyć. Jedynym filtrem jest więc to, czy z tej rozmowy coś dobrego może wyniknąć, dla Ciebie i dla mnie, a najlepiej też dla ogólnego dobra. Jeśli podchodzisz do tego podobnie, to warto się umówić. Mogą to być pojedyncze osoby, albo też małe grupki, na przykład co pewien czas spotykam się z grupką ludzi z Ukrainy na “Rozmowy po polsku”, bo pamiętam, jaki to był problem jak sam wylądowałem jako uchodźca w Austrii. To taki przykład.
Zapraszam na kolejne Spotkanie Widzów i Czytelników w Krakowie, które odbędzie się 4.05 w godzinach 18-21:30. Tematem przewodnim będzie “Hakowanie życia”
Jak zwykle będzie to spotkanie bezpłatne, niemniej trzeba najpierw się zgłosić i dostać zaproszenie, bo liczba miejsc jest ograniczona. Jeśli chcesz wziąć udział to napisz do mnie maila na adres kontakt@alexba.eu z tekstem “40526” w temacie, a w treści opisz krótko:
jak masz na imię
czym się zajmujesz
o czym szczególnie chcesz porozmawiać
Do 26.04 tylko subskrybenci newslettera będa o tym wiedzieć, więc masz przewagę czasową aby się zakwalifikować. Potem, jeśli będą wolne miejsca, to ogłoszę to też w mediach społecznościowych. Pamiętaj, że możesz zgłosić tylko Ciebie, każda inna osoba musi do mnie osobno napisać i otrzymać zaproszenie.
Pozdrawiam serdecznie
Alex
PS: W naszym sklepie czekają na Ciebie nasze bardzo praktyczne książki, zarówno w formie papierowej jak też jako audio- i ebooki. Zobacz, rozejrzyj się też po atrakcyjnych cenowo zestawach









Dodaj komentarz