Blog Alexa – "Żyj dobrze, dostatnio i na luzie" - Blog o tym, jak żyć dobrze, dostatnio i na luzie
  • Strona główna
  • Blog
  • Najważniejsze posty
  • Archiwum
  • Najnowszy newsletter
Strona główna
Blog
Najważniejsze posty
Archiwum
Najnowszy newsletter
  • Strona główna
  • Blog
  • Najważniejsze posty
  • Archiwum
  • Najnowszy newsletter
Blog Alexa – "Żyj dobrze, dostatnio i na luzie" - Blog o tym, jak żyć dobrze, dostatnio i na luzie
Tematy różne

Kontakt z mentorem cz.1

Krótki tekst o mentorach cieszył się sporym powodzeniem, a część z Was napisała do mnie, że nie może doczekać się szerszego potraktowania tematu w nowej książce. Ponieważ jestem jeszcze na Gypsy Time nad morzem i raczej w najbliższych dniach, ze względu na super pogodę, raczej książki pisał nie będę, to wrzucę w kilku odcinkach parę przydatnych uwag na sam początek, posiłkując się między innymi przykładami z mojej akcji #Rozmowa_z_Alexem czy też #SpotkaniaNadMorzem. To są co prawda luźniuteńkie akcje pro bono, ale niektóre popełniane błędy mogą Was łatwo zdyskwalifikować u Waszego wymarzonego Mentora. Zgodnie z Waszymi życzeniami będę używał bardzo bezpośredniego języka, bardziej idącego w feedback typu Top Gun, niż miłej rozmowy, zgoda? :-) Jeśli komuś ma to przeszkadzać, to lepiej niech dalej nie czyta :-)

Pierwsza zasada przy nawiązywaniu kontaktu, to nieutrudnianie tego drugiej stronie.

Na przykład przy #Rozmowa_z_Alexem prosiłem o zgłaszanie chęci na taką rozmowę pisząc na specjalny mail. To nie jest moje widzimisię, tylko wolę poświęcić te kilka godzin dziennie na ciekawe rozmowy, a nie administrowanie nimi. Automatyczne zebranie tego w jeden folder bardzo to ułatwia. Większość z chętnych to zrozumiała, ale niektórzy przysyłali zgłoszenia na inne adresy mailowe, Messengerem, czy też SMS-em :-)

Feedback typu Top Gun:
Jeżeli nie jesteś w stanie wykonać prostej instrukcji napisanej w Twoim ojczystym języku, to dlaczego mam się z Tobą zadawać, zwłaszcza, jak mam do dyspozycji ludzi, którzy nie mieli z tym problemu?

Jeżeli mówimy o mentorach z górnej półki, którzy ewentualnie będą Was mentorować za darmo, a nie „zawodowych mentorach”, którym zależy głównie na Waszej kasie, to jest to bardzo prosty sposób, aby się u nich zdyskwalifikować na samym początku. Może też być, że na początku będziecie przez nich testowani, poprzez danie Wam specyficznej instrukcji i sprawdzenie, na ile dokładnie mogliście ją wykonać :-) Serio! Chcecie coś super za darmo, musicie się zakwalifikować!

Kilka dodatkowych uwag.
Kolega, któremu wczoraj podczas #Rozmowa_z_Alexem sam zaproponowałem, że będę go bezpłatnie mentorował, w ciągu 24 godzin przysłał mi materiały o nim, o które prosiłem i to dokładnie w takiej formie jak chciałem :-) Duży plus na początku :-) Podaję jako pozytywny przykład.

Druga sprawa, to mimo kolejki w najbliższych dniach nie umawiam żadnych nowych wideo rozmów. Jak wspomniałem, jestem do niedzieli nad morzem i raczej będę korzystał z plaży. Rozmowy wznowimy w poniedziałek, już z Warszawy. Na marginesie, prawie każda z dotychczasowych trwała ok 60 minut (nie był to więc small talk :-)) i znakomita większość z nich była też i dla mnie bardzo interesująca. W niektórych chętnie udzielałem konkretnych rad, czy też rozwiązywałem problemy, za które normalnie należałoby wystawić czterocyfrową fakturę, ale jak zapowiadałem, jest to akcja pro bono :-) You are welcome :-)

 

Image already added

Komentarze (0) →
Alex W. Barszczewski, 2018-08-18
FacebookTwitterPinterestGoogle +Stumbleupon
Tematy różne

O mentorach – krótko

Wielu ludzi kompletnie nie zdaje sobie sprawy, że jeśli naprawdę chcemy coś znaczącego osiągnąć w życiu, to kwestia znalezienia i zrekrutowania właściwych mentorów, jest krytyczna. Niemal każdy z ludzi, którzy do czegoś doszli, miał swojego mentora. Nawet wielcy,  jak Mahatma Ghandi, Albert Einstein, Warren Buffet, Bill Gates.

W naszej świadomości, przesiąkniętej kultem wyższych studiów, „konferencyjnych guru”, czy różnych kursów o kusząco i/lub naukowo brzmiących nazwach, niewiele osób korzysta z tego genialnego źródła wiedzy, doświadczeń i kontaktów. To z jednej strony szkoda, bo mamy w Polsce wielu fajnych i zdolnych ludzi, z drugiej tworzy duże sposobności dla tych, którzy wiedzą jak z tego skorzystać.  Ci osiągają zazwyczaj znacznie więcej, na pewno szybciej i z mniejszymi kosztami i stratami. A potem większość mówi „ten to ma szczęście w życiu” :-)

Mentorom poświęcę cały rozdział w mojej nowej książce o budowaniu relacji dla profesjonalistów. Wyzwań jest sporo, niektóre to:

  • Jak znaleźć właściwego mentora
  • Jak skutecznie nawiązać pierwszy kontakt.
  • Jak zrekrutować mentora z górnej półki. Wskazówka – mentor z górnej półki prawie na pewno będzie mentorował Cię za darmo, bo zarabia dość kasy na tym, że jest dobry w tym, czego chcesz się nauczyć :-) W innym przypadku trzeba by się co najmniej zdziwić.
  • Jak utrzymać wieloletnią, korzystną relację z takim mentorem.

Myślę, że ten temat, jest szczególnie istotny dla młodych ludzi 20-30 lat, choć nie tylko :-)

Chętnie z Wami na ten temat podyskutuję, a na razie dam Wam przykład, jak dziś spontanicznie sam zrekrutowałem się jako mentor dla kolegi z powyższego przedziału wiekowego :-)

Kilka dni temu w odpowiedzi na mój newsletter otrzymałem mail od młodego Kolegi , który zaczynał się w sposób następujący:

„Alex, bardzo często czytam Twoje posty, bloga, książkę, nie mogąc doczekać się kolejnej. To bardzo miłe, że ten newsletter jest tak bardzo „personalny”.

Dzięki ćwiczeniom praktycznym jestem zupełnie innym człowiekiem i doszedłem do momentu, w którym nigdy nie pomyślałbym, że będę :).”

Potem było jeszcze kilka osobistych informacji i miło sformułowana prośba o rozmowę na wideo.

Dzisiaj porozmawialiśmy godzinę i ta rozmowa poszła tak dobrze, że z własnej inicjatywy  zaproponowałem mu, że będę go bezpłatnie mentorował w rozszerzaniu jego działań na rynki międzynarodowe, a zaraz napiszę o nim do mojego kolegi, który coś podobnego robi od dawna i być może podzieli się z nim konkretnymi doświadczeniami, jak to zrobił na początku.

To taka przykładowa korzyść kolejnego Czytelnika wynikająca z prawdziwego przestudiowania i wyćwiczenia materiału w mojej książce, a przez to opanowaniu dość rzadkiej w Polsce umiejętności prowadzenia naprawdę dobrej rozmowy człowiek-człowiek.

Polecam każdemu.

Życzę Wam, abyście znajdowali i rekrutowali jak najlepszych mentorów. Są oni wśród nas, choć nie zawsze to ci „sławni”.

PS: Kolega chciał tylko po prostu porozmawiać :-)

PPS: W kontekście tego postu warto koniecznie przeczytać ten, ciągle bardzo aktualny post.

Image already added

Komentarze (4) →
Alex W. Barszczewski, 2018-08-14
FacebookTwitterPinterestGoogle +Stumbleupon
Jak to robi Alex, Tematy różne

Jak łatwo poprawić wydolność fizyczną bez dużych nakładów

Łatwa poprawa wydolności fizycznej bez dużych nakładów, to kolejny temat mojego Projektu Fenix.
Wczoraj zacząłem coś w tym kierunku robić. Jak wiecie jestem leniem i szukam możliwości „zhakowania” wszystkiego, co robię, aby zminimalizować nakład potrzebny do osiągnięcia celu.

Analiza informacji wskazała, że najlepszym rozwiązaniem dla mnie jest HIIT, ( High Intensity Interval Training), czyli seria krótkich, bardzo intensywnych wysiłków podzielonych chwilami odpoczynku. Jak to zrobić, kiedy jest się leniem, w dość zaawansowanym wieku, pomimo zrzucenia 11 kg wagi ciągle w pierwszym (niższym) przedziale otyłości klinicznej i do tego totalnie nierozruszanym? I aby było to możliwe praktycznie wszędzie, bez specjalnej odzieży czy obuwia (które jednak powinno być w miarę wygodne, szpilki się chyba nie nadają :-)).

Rozwiązanie, które z powodzeniem stosuję może być przydatne dla bardzo wielu osób w podobnej sytuacji, dlatego je tutaj opisuję:

  • Znajdujesz kawałek chodnika, ulicy czy równego terenu.
  • Nastawiasz na komórce czasomierz na 1 minutę.
  • Uruchamiasz czasomierz i idziesz (nie biegniesz) tak szybko jak to możliwe.
  • Kiedy masz sygnał, że minuta upłynęła zatrzymujesz się i zapamiętujesz dokąd doszedłeś.
  • Spokojnym krokiem wracasz do punktu startu.
  • Uruchamiasz czasomierz i znowu maszerujesz, starając się dojść dalej niż za pierwszym razem.
  • Powtarzasz to, aby zrobić w sumie 5 przejść.

Ćwiczenie wydaje się proste, a jednocześnie po 5 rundach czujesz że poćwiczyłeś :-) Przy tym ryzyko, że sobie coś uszkodzisz jest raczej niewielkie, nawet dla tak zaniedbanych osób jak ja. Polecam, bo jest skuteczne (widzę ogromną poprawę od wczoraj) i możesz robić je praktycznie wszędzie. To co potrzebujesz to 20 minut i decyzja :-)

Mój wykres pokazał trochę dłuższy czas, bo kilka razy musiałem czekać chwilę, aż zwolni się chodnik w tłocznych teraz Międzyzdrojach.

Image already added

Komentarze (8) →
Alex W. Barszczewski, 2018-07-21
FacebookTwitterPinterestGoogle +Stumbleupon
Tematy różne

Wideorozmowa z Alexem

Moi Drodzy!

Jak wiecie, mój Projekt Fenix polega między innymi na rozprawianiu się z własnymi przekonaniami i sposobami działania w życiu i przetestowaniu alternatyw.

W tym tygodniu upadło moje przekonanie, że spotkanie na żywo twarzą w twarz, zwłaszcza z kimś, kogo nie znam osobiście, jest jedynym rozsądnym sposobem na ciekawą i poważną rozmowę.

Prawie godzinny wywiad/rozmowa plus dalsza wymiana myśli przez Wideokonferencję (ZOOM) z kimś, kogo w życiu nie widziałem na oczy pokazały mi, jak bardzo się myliłem i ile potencjalnych możliwości przeoczyłem!

Dlatego od natychmiast to zmieniamy i zapraszam chętnych do #Rozmowa_z_Alexem przy pomocy takich środków, jak Skype, Messenger, czy Zoom (ten ostatni preferowany).

Chodzi o stworzenie możliwości ciekawych rozmów o życiu, relacjach i biznesie, bez konieczności dalekiego podróżowania, stania w korkach itp. Zdarzały się przypadki, że ktoś jechał do mnie 2-3 godziny, aby porozmawiać, to jest bardzo pochlebiające dla mnie, ale nie do końca racjonalne. Korzystając z wideorozmowy możemy (jak się okazało :-) ) zrobić to prościej i efektywniej.

Jak zapewne wiecie, jestem miłośnikiem otwartej komunikacji, wychodzącej poza tak powszechne tzw. small talk i opowiadanie o zeszłych wakacjach. Dlatego zasady są proste:

  • Całość ma niekomercyjny, towarzyski charakter.
  • Bez uprzedniej zgody pod żadnym pozorem nie nagrywamy ani całości ani części rozmowy. Mogę sobie wyobrazić, że rozmawiając np. z @Ludwik Siadlak, czy @Matt Olech umówimy się, że nagramy całość i wrzucimy dla ogółu do sieci, ale co do zasady nagrywać nie wolno.
  • Niezależnie od powyższego, proszę o nie wyjawianie w trakcie rozmowy jakichkolwiek poufnych informacji. Ja jako profesjonalny konsultant oczywiście milczę i zapominam, ale przy aktualnym stanie prawnym nie możemy być pewni, kto podsłuchuje.
  • Rozmawiamy o życiu, zdrowiu, rozwoju, relacjach, biznesie. Wszelkie tematy polityczne są niepożądane.
  • To jest zaproszenie do rozmowy będącej wymianą myśli, a nie monologu jednej ze stron, o czym często zapominają rozmówcy :-)
  • Umawiamy się pisząc na adres kontakt+rozmowa@alexba.eu W mailu proszę o informację, kiedy mniej więcej jesteś dostępna/dostępny i o czym chcesz porozmawiać. Numer telefonu ułatwi ewentualne szybkie umówienie się, nie jest jednak konieczny.
  • Moim marzeniem są interesujące rozmowy, które śmiało mogą chwilę potrwać, będąc interesującymi i wzbogacającymi dla obydwu stron.
  • Proszę o zrozumienie, że mam dość bogate życie prywatne i od czasu do czasu intensywne biznesowe. W związku z tym nie zawsze będę miał szybko czas, niemniej w rozsądnym zakresie będę dostępny. Potem zobaczymy, do czego to doprowadzi :-)

UPDATE 10.08.2018: Znalazłem jeszcze bardziej bezproblemowy sposób na taką rozmowę. Nie trzeba niczego instalować i rozmawiam z poziomu przeglądarki. Dostajesz link ode mnie, klikasz, zgadzasz się na wykorzystaniu mikrofonu i kamery. Potem rozmawiamy :-)

Zapraszam :-)

Image already added

Komentarze (4) →
Alex W. Barszczewski, 2018-07-19
FacebookTwitterPinterestGoogle +Stumbleupon
Jak to robi Alex, Tematy różne

W jaki sposób prosisz świat o więcej?

Zapewne każdy z nas miewa sytuacje, kiedy odczuwa jakiś niedobór, czegoś ma za mało, albo wręcz wcale. Chodzi tutaj nie tylko o rzeczy natury materialnej, ale też i emocjonalnej. Ludzką rzeczą jest podejmować działania, aby takie niedobory zmniejszyć, albo jeszcze lepiej, zlikwidować.

To, co mnie zdumiewa, to metoda, przy pomocy której spora część naszych współbliźnich próbuje to osiągnąć. Niektórzy myślą chyba, że jeśli zaczną od narzekania na niedobór, to inni ludzie i cały Wszechświat natychmiast popędzi dostarczyć im to, czego potrzebują. Może nauczyli się tego jako małe dzieci, może z kiepskich filmów i książek. Niektórzy posuwają się w tym tak daleko, że nawet jeśli mają sytuację, kiedy powiedzmy 99% czegoś jest super, a 1% nie, to zaczynają i koncentrują się na tym 1%!!!

Drodzy Czytelnicy, nie róbcie tego, a jeśli zdarza się wam (któż jest doskonały ), to jak najszybciej popracujcie, aby to zmienić. Podejście „narzekacza” jest jednym z najbardziej nieefektywnych jakie znam, bo między innymi:

• Niezależnie od wieku budujecie w oczach wielu ludzi obraz rozkapryszonego bachora (przepraszam za dosadność, ale tak właśnie jest). Od dojrzałego człowieka można przecież oczekiwać czegoś innego.
• Pozytywni ludzie lubią otaczać się pozytywnymi ludźmi, a tych negatywnych odsuwać na boczny tor
• Każecie ludziom myślącym wątpić w Waszą inteligencję, bo jaki jest sens koncentrowania się na tym, czego już nie da się zmienić, zamiast szukania wykonywalnej drogi do zmiany w przyszłości

Te trzy punkty, to tylko część negatywnych skutków, ale powinny, mam nadzieję, wystarczyć aby skłonić Was do samorefleksji, mi kiedyś bardzo pomogło uświadomienie sobie ich :-)

Jak ja robię, kiedy odczuwam niedobór czegoś, zwłaszcza jeśli dotyczy to innych ludzi?
• Zastanawiam się, na ile ja sam przyczyniłem się do powstania tego niedoboru
• Przeważnie mam w tym mój udział, więc zaczynam od zmiany u siebie. Bardzo często to wystarczy :-)

• W rozmowie z druga stroną zaczynam od tego, że jestem wdzięczny za to co otrzymuję/otrzymałem
• Zamiast mówić „brakuje mi XYZ” mówię „chciałbym mieć więcej XYZ. Co mogę zrobić, aby dostawać go więcej”
• Doceniam każdy postęp, a nie tylko maksymalny rezultat

W ten prosty sposób doszedłem do sytuacji, w której niczego mi specjalnie nie brakuje, a inni ludzie chętnie i często bez proszenia z mojej strony dają mi różne prezenty, które jeszcze bardziej podnoszą jakość mojego życia. Samo podejście można zastosować w bardzo wielu dziedzinach życia i nawet pracy zawodowej. Zachęcam do próbowania :-)

Słoneczniej niedzieli Przyjaciele!

#ŻyciePełneŻycia

Image already added

Komentarze (2) →
Alex W. Barszczewski, 2018-07-01
FacebookTwitterPinterestGoogle +Stumbleupon
Tematy różne

Start nowej ksiązki

Zaczynam kolejny kreatywny dzień w Międzyzdrojach. Wyzwaniem jest spora liczba pomysłów, którymi należałoby się zająć :-) Tak, jakbym razem z Projektem Fenix zrobił transakcję „Fat out – Creativity in” :-) Teraz mam dylemat z wyborem :-)

Po okresie intensywnego pochłaniania wiedzy i zdobywania osobistych doświadczeń, czuję potrzebę dzielenia się i dyskusji, przy jednoczesnej dalszej pracy nad sobą.

Dziś położę też „cyfrowy kamień węgielny” pod książkę, która już od dawna czeka na napisanie. Moja pierwsza książka „Sukces w relacjach międzyludzkich” ciągle dobrze się sprzedaje, mimo iż jest dostępna praktycznie tylko w moim sklepie (albo gdzieś indziej na zamówienie, co trwa i jest droższe). Co ciekawsze, w sporych ilościach kupują ją też różne organizacje profesjonalistów, czy firmy. A przecież napisałem ją z myślą o młodych ludziach 20-35 lat, a nie zawodowcach!

Wniosek z tego prosty: trzeba napisać książkę specjalnie dla profesjonalistów, tak samo praktyczną i łatwą w zastosowaniu, jak poprzednia. Zarobkowo nie ma to co prawda sensu, bo znacznie więcej przyniosłoby spożytkowanie czasu koniecznego na to nią dla dodatkowych zleceń u klientów, ale czuję wewnętrzną potrzebę, aby to zrobić. Znacie takie uczucie?

Coś podobnego miałem, kiedy zabierałem się za pisanie pierwszej książki :-) To w założeniu był projekt pro bono, który miał się sam sfinansować, nic więcej. Po prostu chciałem rzeszom zdolnych i przesympatycznych młodych ludzi w Polsce dać do ręki praktyczny i skuteczny podręcznik. Podręcznik, dzięki któremu mogliby znacznie lepiej radzić sobie w różnych dziedzinach życia, niż ci, którzy „uczyli się” na polskich mediach, telewizji, czy filmach. Bardzo wiele maili od Czytelników, czy wręcz ich karier, które mogę obserwować, potwierdziły, że misja książki była i jest spełniana. Czego nie spodziewałem się, to moja osobista korzyść :-) I nie mówię tu o tych stu kilkudziesięciu tysiącach, które książka dotąd przyniosła, to blednie w obliczu innego niespodziewanego „efektu ubocznego”, który kolosalnie podniósł jakość mojego życia :-) :-) No ale o tym może innym razem :-)

Wracając do nowej książki, opiszę tam dokładnie, jak to zrobić, aby podobnie do mnie, mieć przez wiele lat „bajkowy” biznes, czyli biznes w którym:

  • mam samych sympatycznych klientów
  • ci klienci „przyprowadzają” mi nowych sympatycznych klientów
  • obie grupy dostarczają mi ciekawych i profitowych zadań

Taka wiedza i umiejętności zastosowane w praktyce pozwolą bardzo wielu z Was też osiągnąć życie, w którym będziecie mieli czas i zasoby, aby być naprawdę blisko z osobami ważnymi dla Was, rozwijać się jako kompletny człowiek (a nie maszyna do zarabiania pieniędzy) i robić dobre rzeczy dla innych. Atrakcyjne?

Teraz moja prośba do Was. Jeśli nurtują Was jakiekolwiek pytania związane z praktycznym nawiązywaniem dobrych relacji w biznesie, to proszę napiszcie mi o nich. To pomoże mi zrobić podręcznik, który jeszcze lepiej trafi w Wasze potrzeby i będzie zawierał to, co najistotniejsze też z Waszego punktu widzenia. Używajcie do tego proszę specjalnego adresu ksiazka+nowa@alexba.eu

Miłego dnia

#ŻyciePełneŻycia

Image already added

Komentarze (1) →
Alex W. Barszczewski, 2018-06-29
FacebookTwitterPinterestGoogle +Stumbleupon
Jak to robi Alex, Tematy różne

Intensywny sport może (bardzo) Ci zaszkodzić

Bardzo nie lubię psuć komukolwiek zabawy, niemniej zapraszam wszystkich moich przyjaciół i znajomych, którzy intensywnie biegają na długich dystansach, uprawiają triatlon itp. do zapoznania się przynajmniej z tym wystąpieniem.

Jak wiecie, w moim eksperymencie „zhakowania systemu” jeśli chodzi o wagę i formę fizyczną, intensywnie edukuję się, korzystając z bardzo wielu, bardzo różnych źródeł.  W ramach poszukiwania optymalnej ilości aktywności fizycznej natknąłem się na taki materiał, który koniecznie polecam do uważnego obejrzenia i wysłuchania do samego końca. Wystąpienie jest w dość prostym angielskim (nie licząc kilku terminów fachowych), można włączyć sobie napisy i w razie konieczności zatrzymywać film i pomagać sobie słownikiem. W ostateczności umówcie się ze mną na kawę i będę tłumaczył z angielskiego „na żywca” :-)
Autorem jest wieloletni biegacz i profesor kardiologii z University of Missouri, James O’Keefe Jr. (nie mylcie z politykiem, który też się tak nazywa) z ponad 30 letnim doświadczeniem zawodowym. Ja nie zamierzam iść w kierunku uprawiania intensywnego sportu, dlatego nie wgryzam się w dalszą literaturę w tym temacie, jak ktoś chce wejść głębiej, to może zacząć od tej oficjalnej publikacji Mayo Clinic

https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC3538475/ i ewentualnie kontynuować po linkach z prawej strony.

Ci z Was, którzy znają mnie dłużej, a przynajmniej śledzą to, co publikuję, wiedzą, że generalnie nie wciskam kitu i nie szukam sensacji. Natknąwszy się na taki, w moim przekonaniu wiarygodny materiał, poświęciłem ok 20 min mojego życia, aby podzielić się z Wami. Jeśli to wydłuży życie chociaż jednej osobie, to było warto.

 

Image already added

Komentarze (2) →
Alex W. Barszczewski, 2018-06-16
FacebookTwitterPinterestGoogle +Stumbleupon
Jak to robi Alex, Tematy różne

Pozbywanie się otyłości – cz. 2

Jak zapowiedziałem w poprzednim wpisie, niedawno wystartowałem mój osobisty projekt, aby po ponad 30 latach przestać być człowiekiem otyłym :-) Ten ostatni fakt co prawda nie przeszkadzał mi, aby prowadzić ciekawe i urozmaicone życie w bardzo wielu dziedzinach, niemniej poszukując ostatnio nowych i ciekawych projektów, postanowiłem między innymi zabrać się i za ten twardy orzech do zgryzienia.

Wielu z Was przekazało mi wyrazy wsparcia zarówno tutaj, jak i na mojej stronie na FB. Bardzo Wam za to dziękuję :-)  :-) To bardzo miłe i dobrze wiedzieć, że tyle osób życzy mi dobrze :-)

Są tylko dwie rzeczy, które warto wyjaśnić.

  • Wielu z Was życzyło mi wytrwałości. To bardzo sympatyczne, tylko w założeniach tego projektu, wytrwałość w klasycznym tego słowa znaczeniu nie jest potrzebna! Inaczej, przy moich cechach charakteru, byłby on z góry skazany na niepowodzenie :-)
    Jak wspomniałem w poprzednim poście, nie zamierzam się katować w jakikolwiek sposób, ani rezygnować z przyjemności życia. Właśnie dlatego chcę po prostu zhakować system :-) Pierwsze 2 tygodnie, mimo jednego sporego błędu w zeszłym tygodniu, są bardzo obiecujące, ale oczywiście poczekajmy co najmniej kilka miesięcy z oficjalnym optymizmem :-)
    Jako ciekawostkę, dołączę kilka zdjęć obiadów i kolacji, które jadłem w ostatnim czasie. Nie są to wszystkie moje posiłki (bo te zdjęcia robiłem dla kolegi w zupełnie innym celu), ale czy naprawdę wygląda to na wyrzeczenia???
  • Wielu z Was podsyłało mi artykuły i wywiady z różnymi popularnymi ekspertami i dietetykami. Bardzo dziękuję za dobre chęci, ale Hacking by Alex, który w różnych dziedzinach doprowadził mnie do tego, że od dawna mam bardzo dobre życie, działa całkiem inaczej. Dlaczego miałbym słuchać polskich autorytetów, których źródła wiedzy są mi nieznane, a czasem wręcz wątpliwe, bo oparte nie na nauce, lecz ideologii czy interesach komercyjnych? Znając angielski, mając internet i faktyczną umiejętność wyszukiwania informacji każdy może dotrzeć do najnowszych badań (reklamy lub pseudonaukowego ględzenia) w tym zakresie. Potem wystarczy włączyć inteligencję i bez konieczności uczenia się na pamięć pewne rzeczy po postu zrozumieć. Nie musi to być na poziomie akademickim, ale Zasada Pareto bardzo się tu sprawdza. Następnie trzeba oczywiście przefiltrować co ma sens i popróbować na sobie. Dlatego proszę nie podsyłajcie mi takich linków. Piszę to nie jako przejaw mojej arogancji, tylko aby pokazać Wam inne podejście, niż to którego uczono większość z Was na studiach.

Jeśli Was to interesuje, to dotąd ja zainwestowałem już w sumie kilkadziesiąt godzin w moją edukację tego rodzaju i na własny użytek rozumiem chyba dość mechanizmów i współzależności, aby z powodzeniem prowadzić ten projekt. Gwarancji oczywiście nie ma, ale niezależnie od rezultatów jak zwykle będę Was rzetelnie informował, więc zobaczymy razem :-)

 

Jako ciekawostkę, podobne podejście stosowałem wydając w pionierskich czasach moją książkę „Sukces w relacjach międzyludzkich”, która w międzyczasie sprzedała się z mojej strony ponad 6000 razy, i to bez mojej specjalnej troski o reklamę czy marketing. Widzicie podobieństwa z obecnym projektem?

Takich przykładów mam więcej, tylko nie jestem pewien, czy chcę się nimi teraz dzielić publicznie :-)

 

Zapraszam tych z Was, którzy czytali mój post o Inwentaryzacji, do podzielenia się tym, co ciekawego wymyśliliście dla siebie?
Inaczej całe ćwiczenie nie miałoby dużego sensu :-)
Pozdrawiam wszystkich

 

Image already added

Komentarze (6) →
Alex W. Barszczewski, 2018-06-04
FacebookTwitterPinterestGoogle +Stumbleupon
Jak to robi Alex, Tematy różne

Jak przestać być człowiekiem otyłym :-)

Pozbywam sie otyłości po ponad 30 latach :-)

Ostatnio, jak wspomniałem, miałem czas przemyśleń dotyczących mojego życia i zamierzonych nowych kierunków działania. Obiecałem też, że będę się z Wami dzielił tymi doświadczeniami, które mogą być przydatne dla innych.

Jednym z projektów, który przyszedł mi do głowy podczas tego rejsu po Szprewie to:

„Pożegnaj się z nadwagą po ponad 30 latach otyłości”

Razem z tym, logicznym jest wystartowanie projektu związanego z poprawą mojej formy fizycznej, też dość zaniedbanej w ostatnich latach.  Spodziewam się, że pozbycie się tej otyłości i „dobudowanie” trochę mięśni pozwoli mi prawdopodobnie jeszcze lepiej cieszyć się życiem, które mam :-)

Oba projekty muszą zmierzyć się z całą seria wyzwań, przez co w wypadku powodzenia opis moich doświadczeń i rezultatów może być przydatny dla innych, tym bardziej, że jestem człowiekiem nie posiadającym idealnych cech charakteru, potrzebnych do takiego przedsięwzięcia ;-) Ponieważ nie zamierzam w najbliższym czasie stać się „aniołem fitness”, to jedynym rozwiązaniem jest solidne doedukowanie się i zrobienie praktycznych eksperymentów na sobie, w celu „zhakowania systemu”, co tak bardzo lubię w innych dziedzinach. Główne wyzwania to:

  • Jestem prawdopodobnie starszy, a nawet znacznie starszy od większości z Was (od niektórych pewnie nawet ponad 2 razy :-)).
  • Z tym wiąże się zwolniony metabolizm, co utrudnia pozbycie się „zapasów”.
  • Ze względu na wiek i brak rozćwiczenia, muszę uważać, aby się nie uszkodzić, nawet gdybym chciał zacząć intensywniej uprawiać jakiś sport/sporty…
  • Ale ja wcale nie chcę spędzać całych godzin mojego życia na siłowni, albo w biegu. Z całym szacunkiem i podziwem dla Koleżanek i Kolegów, którzy tak robią, to nie jest moja preferowana forma spędzania czasu.
  • Dość często się przemieszczam, często międzynarodowo, co utrudnia/uniemożliwia mi regularne zajęcia, które może wykonywać osoba, codziennie wracająca do tego samego mieszkania.
  • Nie lubię cierpień i wyrzeczeń, które nie są absolutnie nieuniknione, wolę delektować się życiem :-)

Jak widać, zadanie jest teoretycznie niemożliwe, ale przecież zarówno w moim życiu prywatnym, jak i zawodowym znany jestem z tego, że potrafię osiągać bardzo dobre wyniki w dość nieprawdopodobnych sprawach, często stosując niezwykłe rozwiązania :-)

No to wykorzystajmy moje podejście i do tego tematu.

Podstawowe zasady, którymi się kieruję to:

  • Wyedukuj się porządnie! To nie ma nic wspólnego z formalną edukacją, która, gdzie nie popatrzę, jest zazwyczaj lata za aktualnym stanem wiedzy i/lub mało praktyczna. Znajomość języków, Amazon i dostępność Internetu znacznie ułatwiają tu zadanie, zwłaszcza jeśli ktoś „ma nosa” do istotnych informacji i potrafi je wyłowić z coraz większego szumu i działań reklamowych. A to jest tak czy inaczej niezwykle pożyteczna umiejętność.
  • Używaj własnej inteligencji i zdrowego rozsądku przy ocenianiu różnych informacji, chyba, że zajmujesz się fizyka kwantową, gdzie ten ostatni nie wystarczy, ale to inna para kaloszy.
  • Używaj inteligencji, kreatywności i „bezczelności w myśleniu” przy wymyślaniu rozwiązań. Pamiętaj też o co najmniej podwójnym zastosowaniu Zasady Pareto!
  • Eksperymentuj nie oszukując samego siebie przy ocenie rezultatów. Pamiętaj przy tym o 3 Zasadach Eksperymentowania, o których mówiłem w jednym z moich filmów.

Ci, którzy mnie znają nie zdziwią się, że w tym projekcie:

  • Nie zamierzam korzystać z pomocy jakiegokolwiek dietetyka
  • Nie zamierzam korzystać z pomocy jakiegokolwiek trenera personalnego
  • Nie zamierzam korzystać z jakichkolwiek informacji publikowanych telewizji, gazetach i czasopismach przeznaczonych dla „ogólnej publiczności”.
  • Nie zamierzam korzystać z firm oferujących kompleksowe odchudzanie klientów (razem z ich portfelem :-))
  • Nie zamierzam korzystać z firm oferujących tzw. jedzenie pudełkowe. Co oni mogą wiedzieć o potrzebach akurat mojego organizmu.
  • Szukam w miarę bezbolesnego, a jednocześnie skutecznego rozwiązania na dłuższą metę.

Kilka lat temu z powodzeniem wystartowałem podobny projekt, z którego wypadłem po kilku miesiącach, dziś wiem, że brakowało mi jeszcze trochę wiedzy i nie wszystko zrobiłem dobrze. Nie zmienia to postaci rzeczy, że książka, którą wtedy polecałem („Jak nie umrzeć przedwcześnie”) jest bardzo dobry punktem początkowym. Ale tylko początkowym, jeśli naprawdę chcesz zhakować system :-)

Tym razem zamierzam zrobić to znacznie lepiej i jak zwykle będę dzielił się z Wami moimi doświadczeniami. Ponieważ dbam o wiarygodność tego, co piszę, to pozwólcie, że jeszcze trochę poczekam na rezultaty, zanim zacznę opisywać Wam to, co dokładnie robię. Jak zwykle za darmo, otwarcie i bez ściemy, więc warto poczekać.

Na razie przyznaję się do 2 tygodni eksperymentowania, z dobrymi wynikami i jednym sporym błędem, o czy napiszę przy okazji.

#ŻyciePełneŻycia

 

 

 

 

Image already added

Komentarze (7) →
Alex W. Barszczewski, 2018-06-01
FacebookTwitterPinterestGoogle +Stumbleupon
Jak to robi Alex, Tematy różne

Sprawdź, gdzie jesteś w życiu (przynajmniej od czasu do czasu)

Drodzy Przyjaciele i Czytelnicy

Robicie sobie czasem generalny przegląd Waszych działań w życiu?

Takich, kiedy bierzemy wszystko co robimy lupę i staramy się bez uprzedzeń odpowiedzieć sobie na kilka pytań:

  1. Czy te elementy mojego życia, które uważam za ważne, nadal są dla mnie ważne?
  2. Które, a prawie na pewno jest ich sporo, przestały być ważne, ale robię je siła rozpędu, albo spełniając oczekiwania innych ludzi?
  3. Gdybym nagle znalazł się wśród ludzi, którzy mnie nie znają i mógł na nowo układać swoje życiowe priorytety, to które bym wybrał?
  4. Czego z różnych powodów w życiu nie robię w wystarczającym stopniu, a czuję do tego wewnętrzną potrzebę?
  5. Od czego mógłbym zacząć działania z punktu 4?
  6. I na koniec, co by było, gdyby moje kluczowe wyobrażenia o życiu okazały się błędne, lub bardzo ograniczone?

Taką „inwentaryzację” dobrze jest robić odrywając się na chwilę od spraw, które zajmują nas na co dzień, dobrze jest też przewietrzyć przed tym umysł zmieniając miejsce, w którym zazwyczaj przebywamy i kontaktując się z innymi ludźmi, niż zazwyczaj.

Ja tak robię od kilku tygodni, co nawiasem mówiąc jest jednym z powodów mojej mniejszej responsywności. Mimo wielu moich słabości i popełnianych błędów, życie jest dla mnie bardzo dobre i jestem mu winien parę starań, jak jeszcze bardziej je udoskonalić i uczynić zarówno pożyteczniejszym, jak i milszym :-)

Jeśli pamiętacie moje posty o wątpliwościach, czy w moim przypadku warto w ogóle udzielać się na FB, to zastanawiałem się, czy tymi przemyśleniami i projektami dzielić poza węższym gronem moich znajomych. W przeciwieństwie do wielu ludzi tutaj, nie zamierzam na Was zarabiać, konkretne znajomości lepiej nawiązuję w realu, klientów mam tez z innej „galaktyki”.  Po co więc?

Dostałem jednak w ostatnim czasie dużo maili i wiadomości od zupełnie mi nieznanych osób, z podziękowaniami za rady i inspiracje, które znalazły one na moim kanale YT, FB, a nawet na starym blogu alexba.eu (zamierzam go zresztą reaktywować). Jednym z moich zadań życiowych, oprócz hedonistycznego delektowania się życiem, jest robienie pożytecznych rzeczy dla innych dobrych ludzi i te maile uświadomiły mi, że często nie wiem, gdzie padły jakieś skrawki mojego myślenia i jaki duży rezultat wywołały. Więc postanowiłem, od czasu do czasu usiąść do klawiatury i podzielić się moimi nowymi doświadczeniami i przemyśleniami, jak zwykle bez ściemy i fejsbukowego upiększania rzeczywistości. Ta z którą musimy zmierzyć się w realu (ja też!) nie jest przecież polukrowana. Może to będzie dla kogoś cenne, może wynikną z tego ciekawe dyskusje.

Aby ułatwić dotarcie do tych tekstów, będę je jednocześnie publikował na FB i na moim blogu, który tak karygodnie zaniedbałem :-)

Do zobaczenia więc :-)

PS: Sporo przemyśleń miałem płynąc statkiem przez 3,5 h  Szprewą i Landwehrkanal przez cały Berlin. To co widzisz, uświadamia nam, jak wiele różnych opcji mamy w życiu i jak zróżnicowany świat czeka na nas.

Image already added

Komentarze (7) →
Alex W. Barszczewski, 2018-05-29
FacebookTwitterPinterestGoogle +Stumbleupon
Page 17 of 83« First...10«1516171819»203040...Last »
Alex W. Barszczewski: Avatar
Alex W. Barszczewski
Konsultant, Autor, Miłośnik dobrego życia
O mnie

E-mail


Archiwum newslettera

Książka
Alex W. Barszczewski: Ksiazka
Sukces w Relacjach Międzyludzkich

Subskrybuj blog

  • Subskrybuj posty
  • Subskrybuj komentarze

Ostatnie Posty

  • Ważna decyzja na początek roku 2026
  • Jak mieć więcej możliwości wyboru w życiu
  • Jak zdobyć krytyczne umiejętności aby dobrze żyć
  • Ludzie marnują życie w pracy. Ty nie musisz.
  • Wybierz siebie- nikt inny tego nie zrobi

Najnowsze komentarze

  • Pozorny overkill  (39)
    • Ewa W: Meg, to co piszesz jest...
    • Meg: Bywa i tak, że jak przychodzi...
    • Ewa W: Meg, nie chodzi o słowo...
    • Meg: Użyłam słowa „trudnośc...
    • Ewa W: Meg, wyboldowane miało byc...
  • Związek a zarobki partnerów?  (180)
    • Thomas: Witam.przeczytałem z uwaga...
  • Spotkanie Czytelników  (158)
    • Witold W. Wilk: Witaj Alex, Z chęcią...
    • Krzysztof Tadeusz: Witam, Czytam...
    • Marysia: Własnie modyfikuję moje...
    • Bartek: Witam ! Jak najbardziej...
    • MADA: extra! pomysł aby poznać...
  • Co zrobić, kiedy się nie wie co chce się robić w życiu?  (673)
    • Alabama: A co sądzicie o testach na...
    • Alex W. Barszczewski: Alabama...
    • Krzysztof Kroszka: Alabama Po...
    • Alabama: Moja polonistka zarzuca mi...
    • Alex W. Barszczewski: Wieczny frajer...
  • Parę informacji o Biblioteczce  (74)
    • Alex W. Barszczewski: Piotr Ciesze...
    • Piotr_Kow: Pozwólcie na kilka...
  • Jaka jest Twoja definicja sukcesu?  (35)
    • Alex W. Barszczewski: JJ Nie ma...
    • JJ: Alex, Oczywiście:) Nic tu nie...
    • Alex W. Barszczewski: JJ Piszesz:...
    • JJ: Alex, Oczywiście nie ma co...
    • Alex W. Barszczewski: JJ Powszechność...
  • Typowe strategie podrywania :-)  (89)
    • Justyna F.: Po kilku spotkaniach już...
  • Kiedy nie pasuje nam temat rozmowy….  (59)
    • Alex W. Barszczewski: Anonimowy...
    • A: Ze względu na fakt, iż mój pobyt...
  • Czy Google jest Twoim przyjacielem?  (65)
    • KP: Ja po wpisaniu swojego imienia i...
  • Eksperyment 2009 – rekrutacja  (159)
    • Alex W. Barszczewski: Mirek Jak już...
  • We własnej sprawie..  (4)
    • Alex W. Barszczewski: Wreszcie...
  • Miejsce na szczęśliwy przypadek  (51)
    • Alex W. Barszczewski: JJ Piszesz:...

Kategorie

  • Artykuły (2)
  • Dla przyjaciół z HR (13)
  • Dostatnie życie na luzie (10)
  • Dyskusja Czytelników (1)
  • Firmy i minifirmy (15)
  • Gościnne posty (26)
  • Internet, media i marketing (23)
  • Jak to robi Alex (34)
  • Jak zmieniać ludzi wokół nas (11)
  • Książka "Sukces w relacjach…" (19)
  • Linki do postów innych autorów (1)
  • Listy Czytelników (3)
  • Motywacja i zarządzanie (17)
  • Newsletter (25)
  • Pro publico bono (2)
  • Przed ukazaniem się.. (8)
  • Relacje z innymi ludźmi (44)
  • Rozważania o szkoleniach (11)
  • Rozwój osobisty i kariera (236)
  • Sukces Czytelników (1)
  • Tematy różne (394)
  • Video (1)
  • Wasz człowiek w Berlinie (7)
  • Wykorzystaj potencjał (11)
  • Zapraszam do wersji audio (16)
  • Zdrowe życie (7)

Archiwa

Szukaj na blogu

Polityka prywatności
Regulamin newslettera
Copyright - Alex W. Barszczewski - 2026