Blog Alexa – "Żyj dobrze, dostatnio i na luzie" - Blog o tym, jak żyć dobrze, dostatnio i na luzie
  • Strona główna
  • Blog
  • Najważniejsze posty
  • Archiwum
  • Najnowszy newsletter
Strona główna
Blog
Najważniejsze posty
Archiwum
Najnowszy newsletter
  • Strona główna
  • Blog
  • Najważniejsze posty
  • Archiwum
  • Najnowszy newsletter
Blog Alexa – "Żyj dobrze, dostatnio i na luzie" - Blog o tym, jak żyć dobrze, dostatnio i na luzie
Tematy różne

Spotkanie we Wrocławiu 19.10?

Zastanawiam się właśnie nad ewentualnym zrobieniem całodziennego spotkania we Wrocławiu i chcę z Wami na ten temat podyskutować. Na początku, przypomnijmy sobie dokładnie formułę tych imprez.

Spotkania od samego początku pomyślane są jako okazja do:

  • Bezpośredniej dyskusji zainteresowanych Czytelników, zarówno ze mną jak i między sobą
  • Dowiadywania się ode mnie wszelkich rzeczy, o których coś wiem i nie jestem związany wymaganiami poufności
  • Spotkania i poznania naprawdę sympatycznych i ciekawych ludzi, którzy skupiają się wokół blogu.

W praktyce wygląda to tak, że ja wynajmuję salę, płacę też za nieograniczone ciepłe napoje. Uczestnik może (ale nie musi) zamówić sobie tani ciepły posiłek, czyli cała sprawa jest dla niego bezpłatna. O ile jestem zorientowany, to jestem jedynym człowiekiem mojej klasy na rynku, który regularnie robi takie rzeczy pokrywając przy tym koszty całej imprezy. Czynię to nie z naiwności czy braku smykałki do robienia interesów, lecz z sympatii do Was – młodych ludzi, szukających nowych dróg w życiu. Przez cały dzień (lub czasami połowę) traktuje każdego z Was jako mojego osobistego Gościa, który jak już jest na spotkaniu, to ma dokładnie takie same prawa jak inni.

Aby wybić Was ze złudnego mniemania, że przyjdzie ktoś i powie Wam co macie robić, przerzucam na Was ciężar ustalania tematów rozmowy :-) To tak jak w życiu, w nim też sami musimy wynaleźć, co jeszcze powinniśmy się dowiedzieć.  Ja wcale nie mam inaczej :-)

W zamian za to, jak już wspomniałem, odpowiadam na wszelkie pytania za wyjątkiem:

  • Tych, gdzie nie jestem kompetentny
  • Dotyczących innych ludzi i organizacji
  • Pewnych spraw o sobie (z tego ostatniego ograniczenia dotąd nie korzystałem)

Do tego nie opowiadam (mam nadzieję :-)) jakiegoś teoretycznego bullshitu, lecz podaję bardzo praktyczne i na pewno szczere odpowiedzi. Tak więc to Wy określacie, o czym rozmawiamy i jak długo na dany temat :-) Przy czym ja traktuję każde pytanie jako ważne dla pytającego, niezależnie od tego, jak często je już w życiu słyszałem i jak często na nie odpowiadałem.  Każdy może, a nawet powinien na spotkaniu pojawić się z własnymi zagadnieniami, które są dla niego ważne, a których publiczne omówienie może być przydatne dla większości Gości. Jeżeli ktoś pojawia się bez własnych zagadnień, to nie jest to optymalne wykorzystanie czasu i miejsca stojącego do dyspozycji. Jeśli do tego ktoś, nie mając własnych pytań stwierdza, „że było to samo co ostatnio”, a wielogodzinną dyskusję sprowadza do dwóch zdań, to z całym szacunkiem, niech się umawia z ludźmi poza spotkaniem. Można to zrozumieć?

Tak więc zapraszam do szybkiej dyskusji tutaj, jak mamy przeprowadzić następne spotkanie, podczas którego będziemy mieli sporo czasu. Chodzi mi o zmaksymalizowanie rezultatu dla każdego Uczestnika i zrobienie imprezy, po której prawie każdy powie „super, że tutaj byłem, to pomoże mi zmienić moje życie na lepsze”. Jakie macie praktyczne sugestie?

PS: Jeszcze jedna rzecz. Hotel może zaoferować nam naprawdę dobre posiłki po umiarkowanej cenie, jeśli wiedzą, że nie będą musieli później wyrzucać przygotowanego jedzenia. Niestety ostatnio znów kilkanaście osób wpisało się na listę, a potem ani nie pojawiło się, ani nie zrezygnowało wcześniej. Tak nie może być :-(

 

Komentarze (35) →
Alex W. Barszczewski, 2013-09-26
FacebookTwitterPinterestGoogle +Stumbleupon
Tematy różne

Po spotkaniu 13.09 we Wrocławiu

Wczoraj po południu spotkaliśmy się około 90 osobową grupą (studenci jeszcze mają wakacje) w Hotelu Śląsk i spędzili ładnych kilka godzin razem.

Jeszcze kilka godzin wcześniej zastanawiałem się, czy to był dobry pomysł, aby zaprosić Gości w tak gorącym okresie (tego dnia np. wstałem o 4:30, co dla „nocnego Marka”  takiego jak ja jest zabójcze :-)), ale półgodzinna drzemka po południu załatwiła sprawę i jak zwykle dyskutowaliśmy do późnego wieczoru. O ile wiem, spora grupa zrobiła sobie potem jeszcze afterparty w mieście, ale to już inna historia.

Troszkę mniejsza niż zazwyczaj grupa bardzo ułatwiła dyskusję, która dla mnie osobiście była bardzo ciekawa i stała na niezłym poziomie. Spora grupa Czytelników była na takim spotkaniu po raz pierwszy i miło było poznać nowe,ciekawe osoby. W czasie przerwy mieliśmy kilka interesujących rozmów jeden na jeden i wszystkich ich uczestników zachęcam do podtrzymania kontaktu ze mną i kontynuacji poruszanych tematów.

Grupa Czytelników zaimprowizowała w przerwie niezły kawałek muzyki (beatbox – nagrałem wideo, wstawię później), powtarzając występ na sali (nie nagrałem, bo służyłem jako inteligentny stojak do mikrofonu :-))

W ogóle mam wrażenie, że mamy bardzo udana i inteligentną młodzież, czego kompletnie nie widać w mass mediach zdominowanych w dużej mierze przez nieco skostniałych czterdziesto i pięćdziesieciolatków, którym się wydaje, że pojedli wszelkie rozumy i mają pojecie o istniejącym aktualnie świecie. No ale to już inny temat.

mam nadzieje, że wszyscy Uczestnicy dotarli dobrze do domu, życzę Wam skutecznego urzeczywistnianie tego, o czym rozmawialiśmy i do zobaczenia za około miesiąc.

 

Komentarze (68) →
Alex W. Barszczewski, 2013-09-14
FacebookTwitterPinterestGoogle +Stumbleupon
Książka "Sukces w relacjach...", Przed ukazaniem się..

Pierwsza relacja i pierwsze pytania :-)

Kilka dni temu pożyczyłem Koledze z Kalifornii moją prowizoryczną wersję audio, aby mógł ją odsłuchać jeżdżąc do pracy.

Dziś otrzymałem od niego następujący mail:

„Rozmyslania po przeczytaniu (a raczej przesluchaniu) ksiazki.

Witaj Alex,

Po pierwsze: WOW !!! Czegos tak pouczajacego juz dawno nie czytalem. Naprawde jestem pod wrazeniem. Fantastyczne zrownowazenie wypowiedzi.
Szczegolnie co mi sie podobalo jak dobrze radzisz sobie z przekazywania wiedzy o sobie i swoich doswiadczeniach bez przekraczania granicy dyskrecji. Oraz to jak uczysz skutecznych zachowan (czasami brutalnych) bez urazania uczuc czytelnika. Po prostu bomba.

Szkoda tylko, ze nie napisales tego 30 lat temu, wtedy wielu zlych rzeczy bym uniknal i zdecydowanie mialbym latwiej. Widze wyraznie, jakie bledy popelnialem (i jakie jeszcze dzis popelniam).

Wszystkiego to opisales w tak latwy do przyswojenia sposob, ze nie wiedze zadnych probllemow, dlaczego ja nie mialbym sie tego nauczyc i skutecznie wprowadzic w zycie (bede wymagac od siebie dyscypliny i porzucenia „niezdrowych” nawykow), bo jeszcze troche zycia mi zostalo, aby wykorzystac te wiedze.

Z jedna rzecza mam problem i to prosilbym ciebie o wyjasnienie – nie jest to wyraznie napisane w ksiazce. Chodzi o znaleznienie balansu miedzy dwoma zachowaniami, ktore z jednej strony sa pozytywne (a wrecz wymagane) a z drugiej strony szkodliwe dla utrzymania dobrych stosunkow z ludzmi.

Pierwsze to (z tym mam najwiekszy problem) to znalezienie granicy miedzy „nie udzielam konsultacji bez zlecenia” a „pomoc humanitarna”. Gdzie konczy sie „nieproszona pomoc” a zaczyna „nieproszona konsultacja” ?

Przyklad:
Siedzimy razem z kolega na lodzi na rejsie. Kolega probuje przyszyc sobie guzik. Oczywiscie widac, ze zobi to po raz pierwszy – zwykle to robila to jego mama, pozniej zona. Ale teraz nie ma ani zony, ani mamy, a ja siedze obok. Zaczyna sie od problemu, jak przeciagnac nitke przez dziurke w igle. Widze jak kombinuje „jak kon pod gorke” ale mu to nie wychodzi. Nie prosi o pomoc tylko dalej kombinuje. Odzywam sie, ze najlepiej koniec nitki poslinic i wtedy wloski nitki beda razem i latwo trafia w dziurke w igle. Czy to jest „pomoc humanitarna” czy „konsultacja bez zlecenia”?.

Tego typu dylematy mam prawie na kazdym kroku. Chocby ostatnio napisana w e-mailu do ciebie, ze warto przesluchac napisany tekst przez „text-to-speech”, to wylapie sie latwo rzeczy, ktore „nie pasuja”, a normalnie bylyby nie do znalezienia przez przegladanie tego tekstu napisanego na komputerze czy papierze. Czy odbierzesz to jako „konsultacje bez zlecenia”, czy „pomoz kolezenska”? Prosze wyjasnij mi to, bo czuje ze przeginam i nadmiernie udzielam „konsultacji bez zlecenia”, na co wskazuja sygnaly od mojej zony i znajomych. To jest moj slaby punkt i musze to poprawic.

Drugi problem, to jak znalezc granice miedzy inicjowaniem nowych znajomosci, a nagabywaniem i naruszaniem „private space”.

Przyklad:
Bedac w grupie ludzi zostaje przedstawiony nowej (nieznanej mi wczesniej) osobie. Zaczynamy rozmowe „o niczym” (small talk). Wedlug zasady, ze „kazda nowa znajomosc jest pozyteczna, o ile pozniej nie wykaze sie, ze jednak nie” powinienem podtrzymac proces zaznajamiania sie np przez przejscie z rozmowy „o niczym” na tematy pozwalajace blizsze poznanie. Lecz czy nie zostanie to odebrane, jako „invading privacy”, ktore spowoduje, ze zostane odebrany jako osoba wscibska? Obawa przekroczenia granicy „wscibskosci” w rozmowie powoduje, ze rozmowa konczy sie na „small talk” i nigdy sie nie dowiem, czy nie stracilem jakiejs okazji w swoim zyciu.

Prosze, wyjasnij to (o ile to jest mozliwe) bo jestem tutaj ciemny, jak tabaka w rogu.

Jesli uwazasz, ze to co napisalem ma sens, jest warte dokladniejszego wyjasnienia i moze byc przydatne innym, mozesz temat ( i tresc tego e-maila) uzyc na blogu (czy innej formie twoich wypowiedzi).

Z gory dziekuje i pozdrawiam ze slonecznej Californi
Rys.”

Bardzo mnie ucieszyła Twoja opinia Rysiu, bo z niejednego pieca chleb jadłeś i swoje doświadczenie masz :-)

Bardzo dziękuję!! Zastanawiam się tylko o jakiej brutalności piszesz, bo nie zalecam takowej w odniesieniu do innych. Chyba że masz na myśli „brutalną” otwartość w stosunku do Czytelnika? :-)

30 lat temu sam miałem mierne pojęcie o sprawach zawartych w książce, więc niewielki byłby z niej pożytek. Za to obecni dwudziestolatkowie mogą z tego bardzo profitować, tym bardziej że nam w ostatnich latach bardzo zmieniła się rzeczywistość.

Jeśli chodzi o pytania, to wstawię je wkrótce do dyskusji o książce, daj mi tylko kilka dni czasu na odpowiedź, bo akurat mamy finisz przygotowań do druku. Własnie przyszedł ogromny pdf całej okładki, ale w tej formie nie mogę go wstawić na blogu (z powodów technicznych). Przed chwilą widziałem też ostateczną wersję złamanej książki, mnie się podoba :-)

Dziś miałem też miłą rozmowę z dwoma Paniami z Poczty Polskiej, wyszedłem z niej wzbogacony o cenną wiedzę i interesujące propozycje.

 

Komentarze (19) →
Alex W. Barszczewski, 2013-09-05
FacebookTwitterPinterestGoogle +Stumbleupon
Książka "Sukces w relacjach...", Przed ukazaniem się..

„Sukces w relacjach międzyludzkich” – kilka aktualności

Ponieważ wyłoniła się spora grupa kibiców wydania tej książki (plus rzesza cennych doradców), to kilka słów o postępie prac.

Mam za sobą ostatnią (jak myślę :-)) rewizję tekstu książki, tym razem zmian było już niewiele, ale trzeba było wszystko przejrzeć

last review

Żadnej książki nie przeczytałem w życiu tyle razy, co „Sukces w relacjach międzyludzkich” !!!

Dziś w drukarni pokazano mi tez próbny wydruk okładki, abym zobaczył jakie naprawdę kolory będzie ona miała. Użyto do tego szybkiego prototypu w pdf, gdzie rozjechał się format, więc Czytelnicy graficy niech nie podnoszą alarmu, że niektóre elementy są za blisko krawędzi, a czcionka słowa „Alex” nie pasuje do reszty , nie mówiąc już o prawie dwa razy większym formacie :-) Tutaj chodziło tylko o kolory!!

Wybrałem tez ostatecznie papier, na którym książka będzie drukowana, jak też krój i wielkość czcionki. Jak chyba widać na zdjęciu, będzie to czcionka z szeryfami, inaczej niż w wersji roboczej. Całość powinna być jeszcze łatwiejsza do czytania i sprawiać miłe wrażenie.

20130903_154228-2

W czwartek spotykam się z Panią z Poczty Polskiej, porozmawiamy o możliwościach wysyłki do Was.

Jestem jeszcze w lesie z kwestiami strony internetowej i sklepu internetowego, ale za nie zabiorę się już jutro, jak tylko wrócę od klienta.

Myślę też intensywnie, jak to zrobimy z wersją epub/pdf/mobi, ale najpierw potrzebuję chyba trochę ostudzić moją głowę i przez dzień robić coś innego :-)

Aha, jak dobrze pójdzie, to na spotkanie we Wrocławiu zabiorę już wydrukowany prototyp książki (bez elementów lakierowanych na okładce).

Z innych ciekawostek, to na razie zgłosiliście chęć zakupu grubo ponad 800 książek, co jest bardzo motywujące, bo przecież na razie nie ma ani „produktu”, ani specjalnej promocji, tylko sobie dyskutujemy „w rodzinie” :-)

Do usłyszenia wkrótce

Komentarze (23) →
Alex W. Barszczewski, 2013-09-03
FacebookTwitterPinterestGoogle +Stumbleupon
Książka "Sukces w relacjach...", Przed ukazaniem się..

„Sukces w relacjach międzyludzkich” – co nowego?

Witajcie już z Warszawy!

Prace nad wydaniem książki idą pełną parą i może zrobię Wam małe sprawozdanie.

Przede wszystkim dziękuję Tym z Was, którzy wypełnili (i tym, którzy mam nadzieję wkrótce ją wypełnią) ankietę na prowizorycznej stronie
http://www.sukceswrelacjach.pl/?page_id=4

Do tej chwili zrobiło to prawie 300 osób, które w ciągu tych kilku dni zgłosiły chęć kupienia ok. 600 egzemplarzy. Razem z ok. 100 egzemplarzami, które już w tej chwili chcą „zagospodarować” moi klienci stanowi to bardzo obiecujący początek i daje dodatkowego „kopa” do dalszego działania. Jest to przecież pierwsza książka „nieznanego” autora, a w dodatku jeszcze nie ma jej fizycznie na rynku :-)

Tak więc wielkie dzięki dla Was, bo ponieważ nie jest to z Waszej strony formalne zamówienie czy rezerwacja, to zdaję sobie sprawę, że te ten nakład pracy podjęliście dla mnie. Już się zastanawiam, czym mógłbym się Wam zrewanżować i na pewno coś wymyślę :-)

Ostatnio zajęty byłem zarówno formalnymi sprawami, jak rejestracja bazy danych w GIODO, jak też pracą nad ostatecznym układem książki, papierem, na którym będzie drukowana itp. Sprawa nie jest banalna, bo z jednej strony chcę dać Wam do ręki książkę, którą przyjemnie będzie się będzie w tych rękach trzymać i czytać, z drugiej strony trzeba się zmieścić w ograniczeniach pocztowych, aby niepotrzebnie nie przepłacać za wysyłkę. W międzyczasie napisałem sobie nawet mały kalkulator wagi książki w zależności od rodzaju papieru, ilości stron i materiału na okładkę :-) a od drukarni dostaliśmy kalkulator grubości grzbietu i tak kombinowaliśmy jak to wszystko zoptymalizować w wersji z miękką okładką. W wersji z twardą, zrobimy to jeszcze inaczej, bo tam nie mamy takich ograniczeń i możemy „zaszaleć” :-). W międzyczasie trzeba było jeszcze polepszyć „czytelność” książki dla osób po 40 i z gorszym wzrokiem, i tak optymalizowaliśmy w te i wewte :-)  aż doszliśmy do rezultatu, który spełniał warunki brzegowe i nam się podoba.

Mam już prawie rozwiązaną kwestię magazynowania i fizycznej wysyłki do Was, czekam tylko na ostateczne potwierdzenie.

W poniedziałek rozmawiam z Panią z Poczty Polskiej, może wypracujemy jakieś dobre rozwiązanie w tej kwestii, tym bardziej, ze jestem prawie pewien, że wysyłka ich poleconym to dobre rozwiązanie dla nas.

Napisałem tez ostatnio tekst na ostatnią stronę okładki, grafik nad nią pracuje i może w poniedziałek dołączymy ją do strony www.sukceswrelacjach.pl

W ostatnich tygodniach kilka osób w wieku 26-58 lat czytało wydrukowane na drukarce i spięte w segregatorze „wersje beta”, wszystkim się one podobały i chcą kupić książkę niezwłocznie po wydrukowaniu. Wygląda tylko na to, że dla osób, które nie miały okazji oswoić się z pewnymi koncepcjami czytając ten blog, będzie to mocna „piguła” wymagająca wielu przemyśleń (i pobudzająca do nich) i to mimo faktu, że wszyscy bez wyjątku raportowali, że samą książkę bardzo lekko się czyta. Jedna z nich zamówiła nawet 10 egzemplarzy dla siebie, rodziny i przyjaciół :-) To też bardzo mnie motywuje, bo bardzo zależy mi na dostarczeniu czegoś użytecznego, narzędzia, którym Czytelnik będzie mógł zmienić jakość swojego życia.

Przede mną teraz dokończenie założeń sklepu w internecie i wymiana opinii z wieloma wspaniałymi Czytelnikami, którzy zaoferowali pomoc w tej dziedzinie. Trochę się to opóźniło, ale jakość samego produktu miała absolutne pierwszeństwo.

Czekam też na pisemną zgodę (ustną już mam) pięciorga Czytelników, którzy zostaną uwiecznieni na okładce (to zdjęcie z Kanarów na plaży). Pisze „uwiecznieni”, bo obowiązkowe egzemplarze zostaną wysłane do Biblioteki Narodowej i paru innych ważnych instytucji i pozostaną tam jako element dziedzictwa naszego narodu :-)

Tyle na razie, pozdrawiam wszystkich :-)

 

okladka_24082013_mala_RGB_Alex_normal_4

Komentarze (22) →
Alex W. Barszczewski, 2013-08-31
FacebookTwitterPinterestGoogle +Stumbleupon
Tematy różne

Druga edycja warsztatów dla niepełnosprawnych

W ostatnią sobotę w stolicy Wielkopolski odbyła się druga edycja tej  wspólnej inicjatywy serwisu naTemat i mojej skromnej osoby. Jej celem jest udostępnienie ambitnym osobom z niepełnosprawnością ruchową praktycznych warsztatów komunikacyjnych na najwyższym poziomie, które normalnie nie są dostępne dla tzw. ogólnej publiczności.

Jak pamiętacie, zaczęło się to od pewnej sceny na peronie w Międzyzdrojach, potem propozycji pewnej osoby niepełnosprawnej, którą podchwyciliśmy razem z naTemat, i z powodzeniem wystartowaliśmy w Warszawie, ku zadowoleniu Uczestników.

Tym razem skorzystaliśmy z gościny firmy Wikia w Poznaniu i używając słowa „gościna” mam na myśli prawdziwe ugoszczenie nas, a nie tylko udostępnienie sali. Jeszcze raz w tym miejscu wielkie dzięki Łukasz i Andrzej!!  Łukaszu, jestem przekonany, że Twoja mała prezentacja firmy i luzu w niej panującego (programiści szukający inspiracji w grze na instrumentach muzycznych, konsoli, piłkarzykach, bilardzie itp, plus ten dodatkowy monitor dla każdego z dowolna zawartością) powinna ukazać się w sieci i znacznie podbić panujące w polskich firmach standardy aktywowania kreatywności :-)

IMG_0348-2

IMG_0344

 

IMG_0359

 

IMG_0363

Co do przebiegu warsztatów, to jak zwykle ja jestem zobowiązany do dochowania poufności, mogę tylko powiedzieć, że pracowaliśmy nad konkretnymi przypadkami każdego z uczestników. Wszyscy zakazali mi traktowania ich w specjalnie lekki sposób, więc były to twarde zajęcia z kamerą, jak dla top managementu jakiegoś klienta. Uczestnicy tak się wyrobili, że wykorzystując moją małą dygresję przyparli mnie do muru i skłonili do obietnicy, że albo za rok, czyli 24.08.2014 ważę 10 kilo mniej, albo robię im kolejne takie warsztaty za darmo :-)  No cóż, słowo się rzekło :-)

Poniżej wkopiuję kilka głosów Uczestników, o ile zdążą dojść do momentu publikacji tego tekstu. Z mojej strony było to znowu bardzo cenne i wzbogacające doświadczenie, mimo iż tym razem to ja miałem najdalej (2razy 4 godziny znad morza i z powrotem). Ponownie zachęcam wszystkich do inicjowania podobnych działań, jeśli jesteśmy naprawdę dobrzy w tym, co robimy, to stać nas na to, a w rezultacie robimy pozytywna zmianę na tym świecie!

Ja, pomijając wrzesień, kiedy mam na głowie kombinację zajęć zawodowych i wydanie mojej książki, znów jestem gotowy do poprowadzenia czegoś takiego. Dajcie mi tylko zmotywowaną grupę!

Głosy Uczestników w oryginalnym brzmieniu:

„Alex,

Mega super warsztaty. Kreatywne pod każdym względem. Pobudzające najgłębsze synapsy oraz neurony naszego mózgu, do nowych pomysłów oraz kreatywności. Twój feedback – rewelacja. Dzięki niemu wiem nad czym pracować. Chcę więcej !!! :)
Pozdr
Dominik Czerkawski”

„Warsztaty warte polecenia! Profesjonalne i indywidualne podejście do każdego uczestnika, a ponadto wyjątkowa atmosfera zapewniona przez doborowe towarzystwo :). Zdobyłam wiedzę, którą z pewnością okaże się przydatna zarówno w życiu zawodowym, jak i prywatnym.Wielkie podziękowania dla Alexa oraz firmy Wikia!

 Pozdrawiam,
Ada Wojtyła”

 

„Warsztaty dla niepełnosprawnych były bardzo cennym i owocnym dla mnie doświadczeniem. Pozwoliły przełamać własne lęki i niepewności, a także poznać metody lepszej komunikacji z drugim człowiekiem, dzięki czemu komunikacja nie będzie stanowiła już dla mnie problemu.
Praca wykonywana przez Pana Barczewskiego odznacza się bardzo dobrymi rezultatami, a efekty te osiąga nie tylko dzięki swojemu zaangażowaniu i profesjonalizmowi, ale również poprzez umiejętność tworzenia przyjaznej atmosfery. Pan Barczewski reprezentuje szczególną rzetelność i kulturę pracy.

S.G”

„Te warsztaty były dla mnie kolejnym już spotkaniem z Aleksem i spodziewałem się, że będą raczej rodzajem powtórki materiału, a także okazją do poćwiczenia szermierki słownej z ekspertem. I tak właśnie było, z czego się bardzo cieszę, bo ćwiczeń z komunikacji nigdy dość. Ale dodatkowo miałem jeszcze okazję wejść na moment w świat osób z innymi rodzajami niepełnosprawności niż moja własna, poznać problemy osób z ukrytą niepełnosprawnością oraz niewidomych, a to bardzo cenne i poszerza świadomość. Warsztaty takie jak te okazały się być bardzo potrzebne i pozostaje mi tylko mieć nadzieję, że Aleks znajdzie czas na kolejne odsłony.

Łukasz Garczewski”

 

 

Komentarze (10) →
Alex W. Barszczewski, 2013-08-26
FacebookTwitterPinterestGoogle +Stumbleupon
Książka "Sukces w relacjach...", Przed ukazaniem się..

Prowizoryczna strona książki gotowa!!

Zapraszam na prowizoryczną stronę mojej książki http://www.sukceswrelacjach.pl/  Można tam zapoznać się z okładką, spisem treści, 5 fragmentami, cennikiem itp. Jest tam też formularz, w którym proszę chętnych, aby zdeklarowali ile egzemplarzy książki chcieliby kupić i w jakim konfekcjonowaniu (pojedynczy, dwupak, czteropak, sześciopak). To nie są formalne zamówienia, po prostu dobrze abym wiedział, jakie rozwiązanie logistyczne przygotować na początek. Dziękuję Wam za wsparcie i wstawiane tam informacje.

Kolegów, którzy deklarowali wsparcie przy przygotowaniu ostatecznej strony ze sklepem proszę jeszcze o odrobinę cierpliwości w oczekiwaniu na specyfikację.

okladka_24082013_mala_RGB_Alex_normal_4

Komentarze (39) →
Alex W. Barszczewski, 2013-08-25
FacebookTwitterPinterestGoogle +Stumbleupon
Tematy różne

Spotkanie Czytelników Wrocław 13.09.2013

Drodzy Czytelnicy

Kończę mój „Gypsy Time” nad polskim morzem, książka tez powoli „dochodzi”, więc czas pomyśleć o kolejnym spotkaniu. Ponieważ w połowie września będę we Wrocławiu, a tam Hotel Śląsk jest dla nas bardzo dobrą lokalizacją, więc spotkajmy się tam, gdzie zawsze.

Tym razem niestety soboty nie są dostępne (ludzie się żenią/wychodzą za mąż), więc pozostaje nam piątek, w tym przypadku 13.09 Ze względu na osoby pracujące zrobimy znowu spotkanie popołudniowe, z dość późnym zakończeniem.

Imprezę zrobimy jeśli zgłosi się co najmniej 20 uczestników, maksymalna ilość to 120 osób (więcej nie pomieści sala)

Potrzebuję jak zwykle ochotników (2), którzy na zmianę lub w szczytowym okresie razem zajmą się wydawaniem identyfikatorów gościom i kierowaniem do szatni. Te osoby powinny być dyspozycyjne w godzinach 15:45 – 17:15

Tak jak zawsze uczestnictwo w spotkaniu jest bezpłatne, chyba że zdecydujecie się na posiłek (będą 2 zestawy do wyboru) to każdy kosztuje 25 zł. Szczegóły posiłku znajdziecie na końcu tego postu, jak wiecie są to smaczne i niedrogie obiady.

Planowany przebieg:

„Nieoficjalne” spotkanie tych, którzy mogą przybyć wcześniej zaczynamy o 15:45. Tak jak ostatnio będziecie mieli do dyspozycji salę, kawę i herbatę, które będą opłacone przeze mnie.

Ze względu na Czytelników, którzy pracują we Wrocławiu „oficjalnie” zaczniemy o 17:15

Do około 19 podyskutujemy sobie jak zwykle, najlepiej jeśli przygotujecie zagadnienia i pytania, które Was interesują.

Od 19 będziemy mogli zająć całą sale restauracyjną i chętni będą mogli posilić się oraz porozmawiać w mniejszych grupach (tak z powodzeniem zrobiliśmy ostatnio).

Myślę, że ta część konsumpcyjno – networkingowa może potrwać do 20:30. To pozwoli Wam porozmawiać z większa ilością osób, co bardzo podobało się Wam ostatnio.

Potem, w zależności od potrzeb możemy kontynuować dyskusję, lub popracować nieco nad różnymi przypadkami z kamerą. W zależności od tego, jak nam pójdzie kończymy albo o 22:00 albo o 23:00.

Jak możecie się zgłaszać?

Tutaj proszę o uwagę, bo jest kilka zmian:

  • każdy może zgłosić tylko jedną osobę – siebie samego
  • pierwszeństwo mają Czytelnicy, którzy zgodnie z moją prośbą napisali komentarz pod postem po ostatnim spotkaniu http://alexba.eu/2013-04-13/tematy-rozne/po-spotkaniu-we-wroclawiu-3/
    Ci mogą zgłaszać się od natychmiast
  • Od 29.08 zapraszam Czytelników, którzy są lub byli aktywni na blogu. Dlatego od 29.08 godz. 23:55 zgłaszać się mogą wyłącznie osoby, które do dnia 22.08 godz. 19:30 opublikowały na blogu co najmniej jeden komentarz albo post gościnny inny niż zgłoszenie na któreś z poprzednich spotkań. Ich obowiązkiem przy wypełnianiu zgłoszenia (patrz poniżej) jest umieszczenie na samym jego początku linku do własnego komentarza/postu, który pojawił się na naszym blogu. PROSZE WPISUJĄĆ LINK NIE PODAWAJCIE “HTTP://”  Czyli zamiast http://alexba.eu…..” piszcie tylko “alexba.eu….”
  • Od 01.09 godz. 23:56 mogą zgłaszać się pozostali Czytelnicy

Zgłoszenie wygląda nastepująco

  • Piszesz komentarz, w którym deklarujesz, że przyjedziesz
  • Jeśli jesteś w grupie, która może zgłaszać się od razu, lub od 29.08 podajesz link do Twojego komentarza/postu na tym blogu
  • Poniżej piszesz krótko jakie zagadnienia do dyskusji interesują Cię szczególnie
  • Jeśli chcesz, abym z Tobą przerobił jakiś konkretny case (z kamerą) to go krótko opisz (jedno, dwa zdania) abyśmy z grubsza wiedzieli o co chodzi. Na przykład to co robiliśmy ostatnio z ta sympatyczna Czytelniczką można opisać jako „negocjacje płacowe po wniesieniu znaczącej wartości dodanej dla firmy”. W miarę możliwości wybierz przypadek dotyczący Twojego życia, relacji i komunikacji z innymi. Jeśli jesteś managerem lub przedsiębiorcą i chcesz zrobić jakiś przypadek z pracownikiem, to musi on być ciekawy dla większości, bo normalnie jest to coś na wewnętrzne szkolenie organizowane przez firmę. Jeżeli przy Twoim zgłoszeniu pojawi się jakiś case, to patrz co ja tam potem dopisze innym kolorem. Jeśli case będzie dobry, to oczekuj ode mnie maila z prośba o przygotowanie szczegółów (bo nie teoretyzujemy, tylko rozwiązujemy konkretne problemy). Zachęcam do skorzystania z tej bezpłatnej możliwości, bo jest stosunkowo rzadka okazja
  • Jeżeli chcesz coś zjeść w trakcie naszego wspólnego obiadu (polecam), to w następnym punkcie deklarujesz który zestaw wybierasz. Zestawy do wyboru są opisane poniżej.
  • Jeśli chcesz zanocować w Hotelu Śląsk to zróbcie im przysługę (wychodzą nam bardzo naprzeciw z salą!!) i rezerwujcie korzystając z podanego Wam mailem kodu telefonicznie na recepcji.
  • BARDZO WAŻNE! Zobaczcie w poprzednim komentarzu jaka liczba stoi przy pozycji „Uczestników razem ze mną”. Jeśli jest ona równa lub większą od 115, to piszesz „Lista zamknięta, tutaj zaczyna się lista rezerwowa”. Jeżeli jest mniej niż 115 dodajesz do tamtej liczby jeden i piszesz „ Uczestników razem ze mną” + suma, którą wyliczyłeś. Kto nie potrafi wykonać tak prostego zadania nie potrzebuje przyjeżdżać na spotkanie

Te wszystkie powyższe informacje powinny pojawić się w Waszym zgłoszeniu!

Informacje dodatkowe dla Was:

Zestawy na obiad:

  • Zestaw 1: zupa jarzynowa, ziemniaki puree, karczek w sosie, surówka
  • Zestaw 2: zupa jarzynowa, ryba panierowana , frytki, surówka.

Każdy z zestawów kosztuje 25 zł i biorąc pod uwagę czas naszego spotkania naprawdę warto. Ostatnio były bardzo smaczne, dlatego nie zmieniamy ich. Gdyby ktoś chciał zjeść ten obiad, a nie miał budżetu to niech napisze mi maila, załatwimy to po cichu :-)

 Dojazd do Hotelu Sląsk

Taksówka (lepiej nie brać z postoju przy dworcu) MPT numer z komórki 7119191 ok 15 zł od Dworca PKP

Tramwaje 4, 5, 11  przystanków od Dworca PKP 3 zł

Dojazd do Hotelu Śląsk z Dworca PKP

 

PS: Mam nadzieję, że będę mógł zabrać ze sobą co najmniej kilka egzemplarzy z próbnego nakładu książki :-)

Komentarze (126) →
Alex W. Barszczewski, 2013-08-22
FacebookTwitterPinterestGoogle +Stumbleupon
Książka "Sukces w relacjach...", Przed ukazaniem się..

“Sukces w relacjach międzyludzkich” – małe wsparcie IT poszukiwane

W ramach przygotowań do startu książki mam już gotową domenę zainstalowaną na serwerze z dostępem FTP i na wszelki wypadek zainstalowanym WordPressem.

W najbliższym czasie chce tam puścić prowizoryczną stronkę, na której pokażę spis treści mojej książki, okładki, wstęp, przykładowy rozdział i przykładowe ćwiczenie. Do tego formularz Google Docs, gdzie poproszę Was o informacje, ile egzemplarzy chcecie kupić. To będzie mi potrzebne, aby przygotować odpowiednią logistykę.
Potem docelowo ma to byc landing page książki oparta prawdopodobnie na tym template
http://www.shapingrain.com/preview/4485934/
Stamtąd ma prowadzić link do sklepu, który prawdopodobnie oprę o firmę świadczącą kompleksowe usługi tego rodzaju, z obsługą płatności włącznie
Szukam wsparcia kogoś, kto ma czas, ochotę i kompetencje, aby się tym zająć za jakąś rozsądną rynkową kwotę. Proszę o maile na adres: ksiazka@alexba.eu
PS: Jeśli niektórzy z Was znajdą tutaj ślady swoich rad, to nie jest przypadek :-)
UWAGA: Bardzo dziękuję wszystkim za zgłoszenia na maila. To bardzo budujące, kiedy widzę na wsparcie ilu osób mogę liczyć. Wersja „quick&dirty” do zapytania Czytelników już prawie stoi, rozpisana koncepcja tego, co będzie „na czysto” powinna być gotowa w ciągu 48 godzin.  Wszystkim zgłaszającym się odpowiem więc w ciągu najbliższych 48 godzin, albo podziękowaniami za dobrą wolę, albo bardziej konkretnym opisem, co zamierzam zrobić. Jeszcze raz dziękuję :-)
Komentarze (0) →
Alex W. Barszczewski, 2013-08-18
FacebookTwitterPinterestGoogle +Stumbleupon
Książka "Sukces w relacjach...", Przed ukazaniem się..

„Sukces w relacjach międzyludzkich” – pytania i informacje c.d.

Jeszcze raz bardzo dziękuję za wszystkie komentarze, które pojawiły się pod ostatnim postem, oraz bardzo wartościowe maile, które otrzymałem od wielu z Was. Te informacje już wpłynęły na niektóre elementy „układanki”, a dopiero zaczynam je „przetrawiać”.

Chyba winien jestem Wam dokładniejszy opis, jak właściwie chce tę książkę rozpowszechniać. Część z Was odniosła chyba wrażenie, że głównie ma się to odbywać w sposób następujący:

„Nieświadomy istnienia tej pozycji Czytelnik, wchodzi do księgarni, tam zwraca jego uwagę atrakcyjna okładka mojej książki, bierze ją do ręki, kartkuje, sprawdza czy cena jest przystępna i ewentualnie kupuje”

Takie podejście wymagałoby skorzystania z niezbyt niewydolnego systemu dystrybucji książek i do tego było dość kosztowne (płacenie „półkowego” itp.). Do tego ustawianie się w kolejce do dowolnego dystrybutora i przekonywanie, że to jest dobra pozycja też nie jest w moim niepokornym stylu :-) Nie robię tego nawet w życiu zawodowym, gdzie musze zarobić na życie, a tym bardziej w takim projekcie!

Dlatego postanowiłem eksperymentalnie zrobić to inaczej, w gruncie rzeczy podobnie jak zrobiłem z tym blogiem. Postarałem się najpierw stworzyć dobry produkt, który będzie użyteczny dla bardzo wielu ludzi żyjących w dzisiejszym świecie i jego realiach. Tutaj oczywiście różni ludzie będą mieli różne zdanie na ten temat. Ich prawo, podobnie było z blogiem. Ja, gdybym dostał coś takiego do ręki kiedy miałem 20 do 30+ lat, to oszczędziłbym sobie mnóstwa problemów i niewykorzystanych szans. Znam też trochę znajomych w wieku 40-55+ lat, dla których tez nie jest za późno, aby skorzystać z tego co napisałem :-)  Parę osób w bardzo różnym wieku, które przeczytały wersję beta bardzo dobrze się o niej wyrażały, jedna z góry zamówiła 10 egzemplarzy dla rodziny i znajomych :-) To chyba dobry znak na początek :-) Sama książka nie będzie miłą i łatwa historyjką ku pokrzepieniu serc pełną ogólnych, łatwo akceptowalnych frazesów o budowaniu marzeń i tym podobnych. To będzie wyzwanie i konkretny przewodnik, który dla pełnego efektu będzie wymagał równie konkretnej pracy nad sobą! Niektórych to może odstręczyć, inni powiedzą „wreszcie mamy coś takiego”.  Ta druga grupa też najbardziej skorzysta z jego przestudiowania, choć oczywiście zgodnie z Zasadą Pareto, każdy Czytelnik powinien odnieść znaczące korzyści (Czytelnik, to ten, który książkę przeczyta a nie przekartkuje :-))

Uważni Czytelnicy bloga mogą stwierdzić, że część tematów była na nim poruszana, co nie powinno dziwić, bo jeśli przez 7 lat otwarcie pisałem o różnych rzeczach, które uważałem za ważne, to siłą rzeczy część przemyśleń (niekoniecznie tekstów) musiała znaleźć się książce, która w skondensowany temat i bez lania wody zajmuje się relacjami. Moim zdaniem powstała w ten sposób spójna całość, która wnosi sporą wartość dodaną, choć to oczywiście każdy powinien stwierdzić dla siebie. To, że napisałem to wszystko takim samym lekkim i bezpretensjonalnym językiem jak zwykle, nie powinno być istotnym zarzutem :-)

Mając już (prawie) gotowy produkt zamierzam poprosić Was o pomoc w rozpowszechnianiu tej pozycji. Tak, aby książkę kupowali ludzie, którzy już o niej (mam nadzieję że z pozytywnej strony) słyszeli. Usłyszą trochę ode mnie, ale najwięcej mogą usłyszeć od Was! Oczywiście od tych z Was, którzy zechcą mi pomóc i będą jednocześnie przekonani, że informując innych ludzi potencjalnie wyświadczają im przysługę. Przez te wszystkie lata chętnie robiłem coś dla Was, liczę że zapewne co najmniej kilka osób zechce teraz wesprzeć mój projekt. Przez wsparcie mam na myśli wyłącznie dobre rady i pomysły (co już się dzieje), jak i przejęcie funkcji „kichaczy” po tym, jak książka się ukaże. Rezygnując w imię elastyczności działań i „fun” ze współpracy z renomowanym i wysoko przeze mnie cenionym polskim wydawnictwem zaryzykowałem i postawiłem „w ciemno” na Was, ale jakoś dobrze się z tym czuję :-)

Po tym, jak znalazłem dogodny magazyn na większość nakładu nie mam parcia, aby książka stałą się „sukcesem z dnia na dzień”. Zawartość będzie równie aktualna za kilka lat i jest czas, aby podobnie jak blog „po cichu” wypracować sobie pozycję na rynku.

Ktoś w mailu zaproponował mi, aby wydać tę książkę w crowdsourcingu. To był miły pomysł, z dodatkowymi efektami marketingowymi (dziękuję :-)), niemniej gdyby nie byłoby mnie stać na przygotowanie i wydrukowanie rozsądnego nakładu z własnej kieszeni, to jakie prawo miałbym w tytule pisać „… kluczem do ……. i powodzenia w biznesie” :-) Tak więc parafrazując starą reklamę „Wasze zaangażowanie i pomysły bezcenne, ze resztę zapłaci Alex” :-) Przy tym, jeśli chodzi o te koszty, które nie wpłyną na jakość końcowego produktu staram się działać jak zaczynający działalność startup zastępując kasę pomysłowością :-) Nawiasem mówiąc, patrząc na moje stawki na rynku i czas już teraz poświęcony książce gwarantuję Wam, że nie jest to z tego punktu widzenia przedsięwzięcie „komercyjne”. Ale za to jaki fun!!!

Z bieżących informacji, to mam już stronę WWW na książkę na wszelki wypadek z zainstalowanym wordpressem, choć dyskusje wolałbym prowadzić w specjalnej kategorii na blogu alexba.eu.

Mam też fanpage na facebook (nieaktywną), oraz account na Twitterze. W przyszłym tygodniu zajmę się tym, jak je wszystkie zagospodarować, wszelkie sugestie na maila będą mile widziane.

Pod wpływem Waszych głosów i maili wymyśliłem następującą strukturę cenową:

Opis ilość książek cena cena/szt rabat %
Pojedyncza 1 35,00 35,00 0,00
„Dwupak” 2 59,00 29,50 15,71
„Czteropak” 4 112,00 28,00 20,00
„Sześciopak” 6 158,00 26,33 24,76

 

W wypadku zakupu na mojej stronie internetowej/sklepie wszystkie ceny obejmują też wysyłkę pocztą w granicach Polski! Dla Czytelników spoza kraju (a tacy się już meldowali) na pewno wymyślimy coś dobrego.
Gdyby ktoś potrzebował większej ilości (tak jak np. niektórzy moi klienci), to oczywiście w zależności od tej ostatniej zrobimy cenę specjalną. To jest urok pracy bez firmy wydawniczej :-)

W ten sposób pozostając z pojedynczym egzemplarzem w zakresie cenowym proponowanym przez większość z Was, macie dość szerokie możliwości kupienia jej taniej, jeśli potraficie skrzyknąć się w nawet małą grupę. To jest fair, prawda?

Jeśli kogoś nie będzie stać na kupno, ale będzie przekonany, że z tej książki będzie mógł i chciał skorzystać, to jeśli napisze do mnie odpowiedni mail, to tez coś wymyślimy.

Teraz kilka pytań do Was:

Pytanie do odpowiedzenia w komentarzach – jakie macie doświadczenia z wysyłką książek listem zwykłym Poczty Polskiej? Jak były opakowane i w jakim stanie dochodziły?

Ponieważ chce wydać też wersję elektroniczną, to poszukuję tanich możliwości wstawiania znaku wodnego w pliki MOBI, EPUB, PDF. Jeśli ktoś ma informacje w tej materii proszę o mail na ksiazka@alexba.eu

Dziękuję za dotychczasowe wsparcie

 

 

 

 

Komentarze (23) →
Alex W. Barszczewski, 2013-08-11
FacebookTwitterPinterestGoogle +Stumbleupon
Page 29 of 83« First...1020«2728293031»405060...Last »
Alex W. Barszczewski: Avatar
Alex W. Barszczewski
Konsultant, Autor, Miłośnik dobrego życia
O mnie

E-mail


Archiwum newslettera

Książka
Alex W. Barszczewski: Ksiazka
Sukces w Relacjach Międzyludzkich

Subskrybuj blog

  • Subskrybuj posty
  • Subskrybuj komentarze

Ostatnie Posty

  • Nie hamuj się w ten sposób w życiu i rozwoju
  • Które projekty czas zakończyć w 2026?
  • TRUDNE nie równa się WARTOŚCIOWE
  • Zrób więcej miejsca na ważne rzeczy w 2026
  • Ważna decyzja na początek roku 2026

Najnowsze komentarze

  • Kurwa i dupa nie są cool  (135)
    • konradutkowski@yahoo.com: O...
    • Piotr Kow.: Trudno się nie zgodzić z...
    • Alex W. Barszczewski: Konradutkowski...
    • konradutkowski@yahoo.com: Alex: w...
    • Alex W. Barszczewski: KasiaM Każde...
  • Eksperyment 2009 – rekrutacja  (159)
    • Orest Tabaka: I.m.: Nie czuję się...
    • Alex W. Barszczewski: I.m. Napiszałeś...
    • Orest Tabaka: Alex: Moja intencja...
    • I.m.: Alex, niezle dowaliles Orestowi...
    • Alex W. Barszczewski: Orest Co daje...
  • Twoje kontakty – czy jesteś miłym człowiekiem?  (31)
    • Alex W. Barszczewski: Łukasz Ta...
    • Justyna: Właśnie… Nie uważacie, że są...
    • Łukasz Kasza: Alex, mam nadzieję, że...
    • Alex W. Barszczewski: Robert Witaj na...
  • Uroda i atrakcyjność fizyczna  (134)
    • Alex W. Barszczewski: Kasia M Witaj...
    • TesTeq: KasiaM pisze: „Z moich...
    • KasiaM: Witam Wszystkich serdecznie,...
  • Walk & Talk – w całej Polsce  (29)
    • konradole: Witam wszystkich...
  • Jeszcze o czasie wolnym i państwowej emeryturze  (106)
    • Agnieszka: Witam wszystkich :-)...
    • TesTeq: Myślę, że rozumiem Wasze...
    • Piotr Kow.: Przepraszam, nie...
    • stopaprocentowa: Piotrze –...
    • Piotr Kow.: TesTeq: „W dzisiejszych...
  • Eksperyment 2009  (207)
    • Adrian Janowski: Witam serdecznie,...
  • Sposoby wprowadzania innowacji cz.1  (44)
    • Olga: Alex, „Co prawda ze...
  • Dobrym klientom i partnerom życiowym wstęp wzbroniony!!!  (65)
    • Michał Hubicki: Byłem ostatnio w...
    • TesTeq: Kuba Mendys pisze:...
    • Witold W. Wilk: Marku, Skąd Twoje...
  • Obawa przed odmową  (11)
    • KasiaM: Witam Wszystkich :) Z prośbą...
  • Biblioteczka Czytelników otwarta !  (260)
    • Tomasz Sterna: Kilka książek przeszło...

Kategorie

  • Artykuły (2)
  • Dla przyjaciół z HR (13)
  • Dostatnie życie na luzie (10)
  • Dyskusja Czytelników (1)
  • Firmy i minifirmy (15)
  • Gościnne posty (26)
  • Internet, media i marketing (23)
  • Jak to robi Alex (34)
  • Jak zmieniać ludzi wokół nas (11)
  • Książka "Sukces w relacjach…" (19)
  • Linki do postów innych autorów (1)
  • Listy Czytelników (3)
  • Motywacja i zarządzanie (17)
  • Newsletter (29)
  • Pro publico bono (2)
  • Przed ukazaniem się.. (8)
  • Relacje z innymi ludźmi (44)
  • Rozważania o szkoleniach (11)
  • Rozwój osobisty i kariera (236)
  • Sukces Czytelników (1)
  • Tematy różne (394)
  • Video (1)
  • Wasz człowiek w Berlinie (7)
  • Wykorzystaj potencjał (11)
  • Zapraszam do wersji audio (16)
  • Zdrowe życie (7)

Archiwa

Szukaj na blogu

Polityka prywatności
Regulamin newslettera
Copyright - Alex W. Barszczewski - 2026