Blog Alexa – "Żyj dobrze, dostatnio i na luzie" - Blog o tym, jak żyć dobrze, dostatnio i na luzie
  • Strona główna
  • Blog
  • Najważniejsze posty
  • Archiwum
  • Najnowszy newsletter
Strona główna
Blog
Najważniejsze posty
Archiwum
Najnowszy newsletter
  • Strona główna
  • Blog
  • Najważniejsze posty
  • Archiwum
  • Najnowszy newsletter
Blog Alexa – "Żyj dobrze, dostatnio i na luzie" - Blog o tym, jak żyć dobrze, dostatnio i na luzie
Rozwój osobisty i kariera

Godna ubolewania ignorancja

W tym tygodniu jestem w Warszawie i mam codziennie mnóstwo bardzo wymagających zajęć, stąd nieco mniej regularne pisanie tego blogu.

Jeden z Kolegów (dziękuję Kuba!) podesłał mi link do materiału, w którym reporter rozmawia z Amerykanami z ulicy na temat jaki kraj należałoby zaatakować jako następny, po czym każe sobie pokazać ten kraj na mapie :-) Niezły kawałek, aby rozweselić sobie dzień, polecam.

Zanim zaczniemy się dziwć, jacy to niewykształceni potrafią być ci Amerykanie, to pomyślmy o jeszcze gorszych kwiatkach z rodzimego kraju. Tutaj jakiś polityk poważnie mówi o „genie patriotyzmu” i nawet w oparciu o taka „genetyke” chce dobierac czolowych ludzi (ponad pół wieku temu ktoś już próbował coś podobnego). Spora liczba wybranców ludu w 38 milionowym kraju wygłasza ostatnio takie teorie i koncepcje ekonomiczne, ktore świadczą o niewiedzy jeszcze gorszej niż ulokowanie Francji w Australii.

No cóż, kopanie i naśmiewanie się z innych to tania rozrywka, której jako ludzie z klasą nie zamierzamy tutaj uprawiać.
Powyższe przytaczam z całkiem innego powodu, a mianowicie chcę Wam opowiedzieć do czego ja wykorzystuję takie obserwacje.

Za każdym razem, kiedy widzę, jak ktoś wykazuje się całkowitą ignorancją, albo robi kompletne bzdury, to analizuję jaki jest mechanizm popełnienia tego błędu i zastanawiam się, gdzie w podobny sposób popełniam równie bezsensowne „niezręczności”. Przyznaję się, że  u mnie takie rozważania wielokrotnie doprowadziły do szokujących odkryć i natychmiastowych akcji, aby pozbyć się kolejnych pięt achillesowych.

Zapraszam każdego z Was do takiego spojrzenia na siebie, moje spostrzeżenia i wieloletnie doświadczenie jako trener, coach i człowiek wykazują, że prawie każdy z nas ma takie zakresy, gdzie w istotnych sprawach życiowych wydaje mu się że wie …………… i rzeczywiście tylko tak mu się wydaje!

 

Komentarze (2) →
Alex W. Barszczewski, 2006-04-26
FacebookTwitterPinterestGoogle +Stumbleupon
Rozwój osobisty i kariera

Dziwny przesąd

Wielokrotnie będąc w Polsce i życząc komuś powodzenia otrzymuję dziwną odpowiedz: „Nie dziękuję” (bez przecinka po nie, brzmi jak „niedziękuję”)

Na bliższe pytania o powód takiej odpowiedzi słyszę; „aby nie zapeszyć”

To jest drogi Czytelniku klasyczny przypadek jak ludzie funkcjonujący na autopilocie wypowiadają bzdury wytresowane im przez otoczenie!! Bo zastanówmy się jakie przesłanie niesie odpowiedź „nie dziękuję aby nie zapeszyć”? Oznacza ona że wypowiadający ją:

  • obawia się, iż gdzieś istnieje jakaś mroczna siła, która „za karę” za okazanie symbolicznej przecież wdzięczności za czyjeś dobre życzenia storpeduje  planowane przedsięwzięcie
  • wierzy, żyjąc przecież w XXI wieku!!! w istnienie takich sił i to pomimo ponad 1000 lat chrześciaństwa w Polsce!!! :-)

Zastanówcie się jaki obraz samego siebie przekazuje ktoś taki uważnemu i w miarę światłemu rozmówcy. Jaki wpływ na obraz świata takiego człowieka ma wieloletnie powtarzanie takiego czegos?

Dodatkowo, kultywując ten zabobon, w stosunku do obcokrajowca brzmimy gdzieś pomiędzy „chamsko” a „nieuprzejmie”, w stosunku do Polaka mieszkającego długo zagranicą nie jest wiele lepiej.

O dużo lepszym „zabobonie” napiszę następnym razem :-)

 

Komentarze (27) →
Alex W. Barszczewski, 2006-04-23
FacebookTwitterPinterestGoogle +Stumbleupon
Rozwój osobisty i kariera

Wieśniactwo cd.

Nawiązując do mojego ostatniego postu, chcę Wam zwrócić uwagę na jeszcze jedno dziwne zjawisko:

Często siedzę sobie w jakimś w miarę przyzwoitym lokalu i ku mojemu zdumieniu stwierdzam, jak wielu elegancko, lub co najmniej biznesowo ubranych ludzi wypowiada się o wiele głośniej, niż byłoby to konieczne, aby porozumieć się przy stole. I nie chodzi tu tylko o rozmowy prywatne, mimowolnie dowiaduję się o różnych szczegółach biznesowych ludzi z sąsiedniego stolika :-) W tym ostatnim wypadku często ostentacyjnie włączam telefon na nagrywanie i stawiam na stole :-) , czasem pomaga.

Zastanawiam się nad korzeniami takiego zachowania i przychodzą mi do głowy następujące możliwości:

  • Ktoś nie jest przyzwyczajony do tego, że się go słucha. To może być jakiś głęboko zakorzeniony uraz z dzieciństwa, albo młodości, który ciągnie się za nieborakiem jak garb przez całe życie.
  • Ktoś wychował się w okolicy, gdzie nie było telefonów i głośne wołanie z jednego domu do drugiego było rozpowszechnionym środkiem „telekomunikacji”
  • Ktoś za długo i za głośno słuchał muzyki przez słuchawki i ma teraz uszkodzony słuch.

Następnym razem, kiedy siedzicie gdzieś i możecie zaobserwować takie zachowanie, spróbujcie postawić własną diagnozę (bo przecież sami tego błędu nie popełniamy ;-) )

Jeśli macie jakieś inne wytłumaczenia tej plagi, to zapraszam do wypowiedzi w komentarzach.

 PS: Zobaczcie „Ojca chrzestnego” i zwróćcie uwagę jak on się wypowiadał. Jak ma się autorytet (wszystko jedno z jakiego źródła), to nie trzeba podnosić głosu, walić pięściami w stół, wystarczy cichym głosem uprzejmie poprosić. Oczywiście dystansuję się od metod zdobycia tego autorytetu przez bohatera filmu, niemniej to jest dobry test, na ile respektuje Cię Twoje otoczenie. Tam gdzie mógłbyś rozkazać to poproś uprzejmie i zobacz co się stanie.  Jeśli rezultat nie jest zadowalający, to jest to przynajmniej dla mnie sygnał. że muszę jeszcze nad moim image u tego człowieka popracować.

Komentarze (7) →
Alex W. Barszczewski, 2006-04-22
FacebookTwitterPinterestGoogle +Stumbleupon
Rozwój osobisty i kariera

Kontakty z innymi – jak nie być wieśniakiem

Pamiętacie mój post o byciu przyjaznym dla innych ludzi?

Pisałem tam, że jednym z typowych elementów mentalności chłopa pańszczyźnianego było okazywanie pogardy, bądź lekceważenia „niższym” od siebie. Mam nadzieję, iż przynajmniej niektórzy z Was zaczęli baczniej przyglądać się innym ludziom i rozpoznawać ta przysłowiową słome wychodzącą z butów (z całym szacunkiem dla mieszkańców wsi – tę słomę mam to na myśli wyłącznie figuratywnie). Sami przecież jesteśmy już mili dla wszystkich, nieprawdaż ;-) ?

Dzisiaj mam kolejny konkretny przykład, że postulat bycia miłym i uprzejmym nie jest tylko moim wymysłem. Właśnie miałem przyjemność porozmawiać z jednym z czołowych polskich biznesmenów (z listy 100 tygodnika „Wprost”). Rozmowa odbyła się w kawiarni hotelowej i abstrahując od faktu, że miałem do czynnienia z nadzwyczaj inteligentnym a jednocześnie „normalnym” człowiekiem, interesującym spostrzeżeniem było to, iż mój rozmówca był bardzo uprzejmy i miły dla obsługującego nas personelu, od kelnerki począwszy, na strażniku na parkingu skończywszy. Wychodząc z kawiarni był on nawet szybszy z powiedzeniem kelnerce „dzękujemy, do widzenia” niż ja, a to mi się już dawno nie przydarzyło :-)

Tak, tak, klasę albo się ma, albo …….. trzeba pilnie się jej nauczyć :-) . Wielu ludzi na poziomie i „z górnej półki” zwraca uwagę na takie rzeczy, znacznie więcej, niż się przeciętnemu konsumentowi polskiej telewizji i filmów wydaje. Po co tracić niepotrzebnie z powodu tak łatwych do zmienienia drobiazgów?

Bądzcie mili….. :-)

Komentarze (8) →
Alex W. Barszczewski, 2006-04-21
FacebookTwitterPinterestGoogle +Stumbleupon
Rozwój osobisty i kariera

Czy Twoje cele Cię zaślepiaja?

Wiele się mówi o stawianiu sobie celów i dążeniu do nich. Oczywiście jest to bardzo dobra praktyka i większości ludzi raczej brak klarownych celów (zwłaszcza długoterminowych). My oczywiście je mamy, nieprawdaż? :-)

Dziś chcę Wam zwrócić uwagę na drugą stronę medalu, a mianowicie zastanówcie się, czy czasem ustalone cele nie pozbawiają nas elastyczności podejścia i nie zasłaniają widoku na inne, być może bardziej atrakcyjne alternatywy i sposobności. Wiele się mówi o konsekwencji, wytrwałości, a elementy poświęcenia leżą nawet w naszej naturze narodowej. W rezultacie wciąż widać wokół nas ludzi, którzy ogromnym nakładem pracy i z wieloma wyrzeczeniami prą w ustalonym wcześniej kierunku, mając na oczach przysłowiowe klapki, co powoduje skutki opisane powyżej. Nie mnie to oceniać, czy też mówić komukolwiek co ma robić, proponuję tylko, abyśmy spojrzeli od czasu do czasu w lustro i sprawdzili, czy przypadkiem sami ich nie mamy :-)

Osobiście sam biję się w piersi i przyznaję do wielokrotnej w przeszłości  recydywy pod tym względem :-)

Per saldo były to kosztowne lekcje, po co płacić je niepotrzebnie.

Komentarze (4) →
Alex W. Barszczewski, 2006-04-21
FacebookTwitterPinterestGoogle +Stumbleupon
Motywacja i zarządzanie

Mały chwyt zapożyczony z psychoterapii :-)

W nawiązaniu do dyskusji tutaj zwróćmy uwage na mały, niemniej dość skuteczny sposób obchodzenia blokady w myśleniu u drugiego człowieka.

Często zdarza się, że na pytanie typu „Jak zrobiłbyś XY?” otrzymujemy odpowiedź „Nie wiem”. Co z tym zrobić?

Spróbujcie zadać pytanie typu: „Rozumiem, że nie wiesz. A gdybyś wiedział, to jaki to mogłby być sposób?”

Podobnie na pytanie np. „Jak rozwiążemy tę sytuację?” i odpowiedź „Nie znam takiego” zapytajmy „Rozumiem, że nie znasz, a gdybyś znał, to jaki mógłby on być?”

Innym wariantem odpowiedzi może też być: „Rozumiem, że nie znasz, a czysto teoretycznie, jakie rozwiązanie wchodziłoby w ogóle w rachubę?”

Obydwa nasze pytania brzmią dość dziwnie :-) niemniej jeśli zadamy je we właściwy sposób (naturalnie, w sposób okazujący zrozumienie i empatię) to bardzo często, o dziwo :-) rozmówca wchodzi w lekki trans, w którym omija tę swoją mentalną blokadę i przychodzi z jakimś rozwiązaniem. Nie chcę teraz długo rozważać w jak to działa, ważne jest że działa!

Koniecznie spróbujcie (może na początek na rodzinie i kolegach :-)) i dajcie znać jak Wam poszło.

To funkcjonuje!!

PS: Ta metoda nadaje się też do przełamywania własnych blokad mentalnych :-)

Komentarze (6) →
Alex W. Barszczewski, 2006-04-20
FacebookTwitterPinterestGoogle +Stumbleupon
Rozwój osobisty i kariera

Styl prezentacji Steve Jobs’a cd.

Znalazłem trochę starszą prezentację Steve Jobs’a z roku 2001, kiedy po raz pierwszy pokazywał światu iPod’a. Zamieszczam ten link dla tych z Was, których interesują różne style prezentowania. Widać wyraźnie typowe elementy jego metody, choć porównując tę prezentację z tymi, do ktorych podlinkowałem tutaj widać, że i mistrz uczy się ciągle nowych rzeczy :-)

 

Komentarze (0) →
Alex W. Barszczewski, 2006-04-20
FacebookTwitterPinterestGoogle +Stumbleupon
Jak zmieniać ludzi wokół nas

Jak trwale zmieniać ludzi cz.6

Dziś przejdziemy do sytuacji, kiedy druga strona okazuje nam jakieś reakcje, które nie są z naszego punktu widzenia pożądane. Tutaj jeszcze raz przypominam: Nigdy nie nagradzaj takich niekorzystnych zachowań!!

Często możemy obserwować jak ktoś, dla tzw. „świętego spokoju”, choć wbrew swojej woli ugina się pod presją rodziców czy partnera, jest gotów tolerować niesolidność współpracownika „bo on taki jest”, humory przełożonego. Pamiętajcie, każda taka „nagroda” zwiększa prawdopodobieństwo wystąpienia takiego zachowania w przyszłości.

Co zatem robimy? mamy kilka możliwości, których zastosowanie z pewnością będzie zależało od konkretnej sytuacji i osób zaangażowanych.

Pierwsza, to wspomniane już przeze mnie wcześnie ignorowanie tego zachowania. Podkreślam: nie wdawanie się w dyskusję (to już nagroda), nie tłumaczenie i prośby, lecz po prostu ignorowanie. To brzmi czasem trochę bezlitośnie, zwłaszcza jak stosujesz tę metodę np. w stosunku do dziecka, które krzykiem, czy płaczem próbuje skłonić Cię do zrobienia czegoś, czego nie chcesz. Zdaje się też ona być trochę trudna :-) jeśli stosujemy ją w wypadku scen zazdrości partnera. Nie zmienia to faktu, iż jest ona w obydwu przypadkach skuteczna, jeśli wykażemy wystarczająco dużo konsekwencji w działaniu. Kluczem jest rzeczywistee ignorowanie zachowania, bo negatywna reakcja też może mieć działanie wzmacniające.
Druga metoda, która np. doskonale zastosować można w stosunku do „humorzastego” przełożonego to nagradzanie nieobecności niepożądanego zachowania. Jak to zrobic?

Zauważmy, że każdy człowiek ma normalne wahania zarówno swojego nastroju, jak i nastawienia do nas. Czasem jest względnie miły i uczynny, czasem zachowuje się niemożliwie. Teraz cały trick polega na „upolowaniu” tych momentów, kiedy ta osoba w stosunku do nas zachowuje się w sposób pożądany. Tak jak pisałem w poprzednich odcinkach, nie chodzi tutaj o perfekcyjne zachowanie, lecz o jakikolwiek krok we właściwym kierunku. Takie zachowania natychmiast nagradzamy poprzez np. bycie szczególnie miłym, uczynnym i skorym do pomocy. Na niepożądane zachowania reagujemy wykonując swoje obowiązki służbowe. Nie chcę się tutaj rozpisywać jak to działa, niemniej jeśli jest dobrze przeprowadzona, metoda ta daje dobre wyniki już po kilku tygodniach, w zależności od tego, jak częste i intensywne są nasze interakcje z tym człowiekiem. Tę zabawę możemy pociągnąć dalej, po pierwszych sukcesach i ich utrwaleniu podnosimy nieco poprzeczkę, po przekroczeniu której dajemy nagrodę. Pamiętacie tę linę w basenie orki?

Więcej na ten temat napiszę następnym razem.

Komentarze (6) →
Alex W. Barszczewski, 2006-04-18
FacebookTwitterPinterestGoogle +Stumbleupon
Internet, media i marketing

Na czym polega marketing wirusowy?

Znalazłem w internecie sympatyczny filmik ( QuickTime), który w 2:19 min tłumaczy na czym polega marketing virusowy (chyba tak nazywa się to po polsku :-))

Sama koncepcja funkcjonuje znakomicie, od kilkunastu lat jest to jedyna stosowana przez mnie forma marketingu!

Kiedy dokończę cykl o wpływie na postępowanie innych podyskutujemy sobie, jak wykorzystać ten sposób w przypadku każdego z nas, niezależnie od tego, czy jesteśmy freelancerami, czy pracownikami etatowymi.

Komentarze (2) →
Alex W. Barszczewski, 2006-04-17
FacebookTwitterPinterestGoogle +Stumbleupon
Rozwój osobisty i kariera

Czym karmisz Twój umysł cz.2

Pozwolę sobie odrobine doprecyzować, o jakich zjawiskach pisałem w poprzednim poście na ten temat.

Zarówno w wieku niemowlęcym, jak i dorosłym jesteśmy bardzo podatni na wpływy otoczenia budując sobie w oparciu o nie naszą osobistą mapę rzeczywistości i kształtując własne wzorce zachowań. Wiele z tych wpływów jest dla nas bardzo niekorzystnych i jeśli potrafimy je zidentyfikować i wyeliminować to będzie to z korzyścią dla nas.

Parę przykładów takich wpływów:

  • w telewizji jest mnóstwo wzorców nieefektywnych sposobów komunikacji, zdobywania sobie ludzi, przekonywania, rozwiązywania konfliktów, czy też relacji międzyludzkich w ogóle.
  • wiele tzw. „sław ekranu” nie potrafi ułożyć pytania otwartego w języku polskim, poprzestając na używaniu rozmówcy do potwierdzania swoich domysłów („Czy Pan……..”). Ludzie to oglądają i myślą, że tak trzeba :-)
  • posłuchajcie jak duży odsetek popularnych piosenek ma teksty, które tak naprawdę można by zakwalifikować jako wyznania i skomlenie nieudaczników wszelkiego rodzaju (dlatego są tak popularne, bo dużo ludzi się z tym identyfikuje). Posłuchajcie czegoś takiego kilkanaście razy i pomyślcie jaki to ma wpływ na odbiorcę. Bezwiedne słuchanie wcale sprawy nie polepsza, bo wtedy treść ląduje bezpośrednio w Waszej podświadomości (podobnie jak z reklamami)
  • spójrzmy, jak często filmy, które oglądamy pokazują świat, który jest bardzo niebezpiecznym miejscem, w którym większość ludzi to oszuści,  bogaci ludzie to świnie a biedacy to szlachetni ludzie. Jak cząsto pokazują one, że jednostka nie ma żadnych szans na proaktywne działania bądąc bezwolnym pionkiem w rękach sił i okoliczności będących poza jej kontrolą. Zastanówcie się jak zinternalizowanie takiego obrazu wpłynie na Wasze życie.
  • posłuchajmy jak często ludzie tzw. najbliżsi powątpiewają w nasze możliwości i szanse osiągnięcia czegoś i do tego nazywają to troską o nasze szczeście
  • posłuchajmy, jak wielu naszych znajomych marnuje swój i nasz czas rozpamiętując wyrządzone im przez los krzywdy, zamiast zabrać się za działania zmierzające do poprawy ich sytuacji.

Teraz podliczmy sobie ile kosztuje nas poddawanie się wpływom tego rodzaju, zwłaszcza w sytuacji dość sporej konkurencji na wszelkich „rynkach” i sporej ilości ludzi, którzy uwolnili się od nich.

Czy musimy to konsumować? Zdecydowanie nie, odizolowanie się od takich czynników jest dość proste i robi miejsce na znacznie korzystniejsze wzorce i postawy.

Czy musimy te wpływy wyeliminować z naszego życia? To już indywidualna decyzja każdego z Was, której nikt nie ma prawa Wam odbierać. Ważne, aby uświadomić sobie co się dzieje i o to chodzi mi w obydwu wypowiedziach. Reszta to sprawa każdego z Was.

Ostatnie zdanie to jak zwykle „use your judgement” :-)

Update: W ramach świątecznej prasówki właśnie znalazłem we „Wprost” artykuł o polskich filmach dość dobrze pasujący do tematu. Oczywiście moje rozważania pozostają aktualne też w stosunku do filmów wyprodukowanych gdzieś indziej.

Komentarze (4) →
Alex W. Barszczewski, 2006-04-15
FacebookTwitterPinterestGoogle +Stumbleupon
Page 78 of 83« First...102030«7677787980»...Last »
Alex W. Barszczewski: Avatar
Alex W. Barszczewski
Konsultant, Autor, Miłośnik dobrego życia
O mnie

E-mail


Archiwum newslettera

Książka
Alex W. Barszczewski: Ksiazka
Sukces w Relacjach Międzyludzkich

Subskrybuj blog

  • Subskrybuj posty
  • Subskrybuj komentarze

Ostatnie Posty

  • Ważna decyzja na początek roku 2026
  • Jak mieć więcej możliwości wyboru w życiu
  • Jak zdobyć krytyczne umiejętności aby dobrze żyć
  • Ludzie marnują życie w pracy. Ty nie musisz.
  • Wybierz siebie- nikt inny tego nie zrobi

Najnowsze komentarze

  • Pozorny overkill  (39)
    • Ewa W: Meg, to co piszesz jest...
    • Meg: Bywa i tak, że jak przychodzi...
    • Ewa W: Meg, nie chodzi o słowo...
    • Meg: Użyłam słowa „trudnośc...
    • Ewa W: Meg, wyboldowane miało byc...
  • Związek a zarobki partnerów?  (180)
    • Thomas: Witam.przeczytałem z uwaga...
  • Spotkanie Czytelników  (158)
    • Witold W. Wilk: Witaj Alex, Z chęcią...
    • Krzysztof Tadeusz: Witam, Czytam...
    • Marysia: Własnie modyfikuję moje...
    • Bartek: Witam ! Jak najbardziej...
    • MADA: extra! pomysł aby poznać...
  • Co zrobić, kiedy się nie wie co chce się robić w życiu?  (673)
    • Alabama: A co sądzicie o testach na...
    • Alex W. Barszczewski: Alabama...
    • Krzysztof Kroszka: Alabama Po...
    • Alabama: Moja polonistka zarzuca mi...
    • Alex W. Barszczewski: Wieczny frajer...
  • Parę informacji o Biblioteczce  (74)
    • Alex W. Barszczewski: Piotr Ciesze...
    • Piotr_Kow: Pozwólcie na kilka...
  • Jaka jest Twoja definicja sukcesu?  (35)
    • Alex W. Barszczewski: JJ Nie ma...
    • JJ: Alex, Oczywiście:) Nic tu nie...
    • Alex W. Barszczewski: JJ Piszesz:...
    • JJ: Alex, Oczywiście nie ma co...
    • Alex W. Barszczewski: JJ Powszechność...
  • Typowe strategie podrywania :-)  (89)
    • Justyna F.: Po kilku spotkaniach już...
  • Kiedy nie pasuje nam temat rozmowy….  (59)
    • Alex W. Barszczewski: Anonimowy...
    • A: Ze względu na fakt, iż mój pobyt...
  • Czy Google jest Twoim przyjacielem?  (65)
    • KP: Ja po wpisaniu swojego imienia i...
  • Eksperyment 2009 – rekrutacja  (159)
    • Alex W. Barszczewski: Mirek Jak już...
  • We własnej sprawie..  (4)
    • Alex W. Barszczewski: Wreszcie...
  • Miejsce na szczęśliwy przypadek  (51)
    • Alex W. Barszczewski: JJ Piszesz:...

Kategorie

  • Artykuły (2)
  • Dla przyjaciół z HR (13)
  • Dostatnie życie na luzie (10)
  • Dyskusja Czytelników (1)
  • Firmy i minifirmy (15)
  • Gościnne posty (26)
  • Internet, media i marketing (23)
  • Jak to robi Alex (34)
  • Jak zmieniać ludzi wokół nas (11)
  • Książka "Sukces w relacjach…" (19)
  • Linki do postów innych autorów (1)
  • Listy Czytelników (3)
  • Motywacja i zarządzanie (17)
  • Newsletter (25)
  • Pro publico bono (2)
  • Przed ukazaniem się.. (8)
  • Relacje z innymi ludźmi (44)
  • Rozważania o szkoleniach (11)
  • Rozwój osobisty i kariera (236)
  • Sukces Czytelników (1)
  • Tematy różne (394)
  • Video (1)
  • Wasz człowiek w Berlinie (7)
  • Wykorzystaj potencjał (11)
  • Zapraszam do wersji audio (16)
  • Zdrowe życie (7)

Archiwa

Szukaj na blogu

Polityka prywatności
Regulamin newslettera
Copyright - Alex W. Barszczewski - 2026