Na czym polega marketing wirusowy?

Znalazłem w internecie sympatyczny filmik ( QuickTime), który w 2:19 min tłumaczy na czym polega marketing virusowy (chyba tak nazywa się to po polsku :-) )

Sama koncepcja funkcjonuje znakomicie, od kilkunastu lat jest to jedyna stosowana przez mnie forma marketingu!

Kiedy dokończę cykl o wpływie na postępowanie innych podyskutujemy sobie, jak wykorzystać ten sposób w przypadku każdego z nas, niezależnie od tego, czy jesteśmy freelancerami, czy pracownikami etatowymi.

One Comment

  1. Posted January 30, 2007 at 05:53 | Permalink

    Marketing wirusowy stał się bardzo popularny w momencie pojawienia się serwisów typu YouTube. Gdyż filmy, są najlepszym medium do tego typu działań. W artykule http://www.bullseye.webzine.pl/2006/zasady-skutecznego-marketingu-wirusowego/ opisuję kilka zasad skutecznego marketingu wirusowego. Zapraszam do lektury.

One Trackback

  1. [...] Niektórzy z Was zapewne zastanawiają się, co ma oznaczać to słowo użyte w tytule, więc zacznijmy od niego W marketingu wirusowym idee, produkty czy usługi rozpowszechniają się w ten sposób, że ich zadowoleni “konsumenci” przekazują informacje o nich osobom ze swojego otoczenia. Te z kolei, po osobistym zapoznaniu się z “obiektem” takiego marketingu opowiadają to innym i w ten sposób, może (choć nie musi) dojść do lawinowego zakażenia szeroko rozumianego “rynku”. Jeśli ten obiekt jest w dodatku czymś w miarę niepowtarzalnym i wywołującym u odbiorcy opisany przez Toma Petersa efekt “Wow!”, to metoda ta jest bardzo skuteczna. Piszę to z własnego doświadczenia, od 1992 roku “rozprzestrzeniam się” wyłącznie w ten sposób, co jest nie tylko wygodne, lecz też bardzo efektywne kosztowo Dlaczego o tym piszę? Cóż, po tym jak rozważaliśmy stanie się takim wyjątkowym obiektem warto zastanowić się jak “zainfekować” sobą jak największą część “rynku”. To ostatnie słowo piszę w cudzysłowie, bo niekoniecznie musi tutaj chodzić o rynek sensu stricte. W takich działaniach szczególną rolę odgrywają ludzie, którzy nie ograniczają się do dania pozytywnej referencji kiedy się ich o nią zapyta, lecz ci, którzy sami z siebie, z własnej inicjatywy mówią o Tobie opowiadając to wszelkim potencjalnie zainteresowanym ludziom. Seth Godin nazywa ich “sneezers“, to dobre określenie, które pozwolę sobie używać tłumacząc je na język polski jako “kichacz” . W tym kontekście mamy dwie rzeczy, na które należy zwrócić uwagę: [...]

Post a Comment

Your email is never shared. Required fields are marked *

*
*

Do 16.03 jestem nieosiągalny pod polskim numerem telefonu. Kliknij tutaj aby wysłać mi mail