O mnie

Ten blog to przedsięwzięcie hobbystyczne, którego grupą docelową są młodzi ludzie więc pozwolę sobie tutaj na całkiem luźny opis mojej osoby. Tak więc nie znajdziecie tutaj oficjalnego i sztywnego CV, raczej kilka faktów, które nieco przybliżą mnie Wam
Odkąd pamiętam, byłem człowiekiem ciekawym świata, który tą ciekawość starał się łączyć z różnymi formami tworzenia

Jestem człowiekiem, który od wielu lat stara się połączyć wrodzoną ciekawość świata, potrzebę bawienia się i tworzenia z może nieco naiwnie brzmiącą c ulepszenia otaczającej mnie rzeczywistości na lepszą :
Wiedziony tą nieco wybuchową mieszanką jako nic nie wiedzący o życiu młodzieniec wyjechałem w 1981 roku z kraju zabierając ze sobą 100 dolarów, kilka marzeń i całą masę kompleksów z którymi “od zawsze” szedłem przez życie. Wylądowałem w Austrii, gdzie niezależnie od uczęszczania na różne studia zacząłem pobierać znacznie bardziej interesujące, choć czasem nieprzyjemne i kosztowne lekcje życia. Niezwykle pouczającym okresem były pierwsze lata, kiedy mieszkałem w zaadoptowanej piwnicy i niezależnie od pory roku i pogody sprzedawałem gazety na ulicach. Do dziś zdumiewa mnie, jak niskie koszty życia wówczas miałem :-) Były to też moje pierwsze doświadczenia z branżą mediową, dla której do dziś (choć w nieco innym charakterze) zdarza mi się pracować

Po paru innych przystankach (dozorca, agent ubezpieczeniowy, współwłaściciel nie całkiem oficjalnie prowadzonego warsztatu samochodowego itp.) znalazłem pierwszą gospodarczą miłość mojego życia – branżę komputerową

Miałem dość niekonwencjonalne podejście oraz trochę dobrych i kreatywnych pomysłów co spowodowało, iż wkrótce stałem się ofiarą własnego sukcesu. Skończyło się to tym, że przez parę lat byłem właścicielem i jednocześnie niewolnikiem (były to czasy przedinternetowe) niewielkiej firmy produkującej software. Było to bardzo cenne doświadczenie, niemniej doprowadziło mnie ono w stosunkowo młodym wieku do stanu, kiedy nie tylko nie miałem czasu wydawać zarabianych wtedy pieniędzy, ale nawet nie miałem na to siły i energii!!

Ta sytuacja skłoniła mnie do przemyślenia co tak naprawdę jest dla mnie ważne i w ostatecznej konsekwencji postanowiłem zostać trenerem komunikacji międzyludzkiej. Ze względu na zainteresowania i doświadczenie skoncentrowałem się na wszelkich aspektach tejże komunikacji w biznesie (przywództwo, sprzedaż B2B, negocjacje i prezentacje).

Powyższy punkt zwrotny miał miejsce około roku 1991 i odtąd spędzam sporą część mojego czasu szkoląc ludzi w kilku krajach, w trzech językach, dla czołowych firm z kilku różnych branż. To był strzał w dziesiątkę i zaowocował takimi rezultatami dla klientów, że przez te wszystkie lata głównym moim kosztem marketingowym było i jest zamawianie od czasu do czasu nowych wizytówek. Reszta, to klasyczny przykład skuteczności propagandy mówionej, która ciągle jeszcze dba o wystarczający przypływ ciekawych zleceń i zadań.
Mimo tego braku troski o marketing miałem, lub mam przyjemność pracować dla bardzo interesujących, głównie międzynarodowych organizacji takich jak między innymi: (w porządku alfabetycznym)

Adamed
Agora
ABB
Akzo Nobel
Allianz
Bauer
Cadbury Wedel
ICI
Lindt & Sprüngli
Lucent Technologies
Nissan
Nokia-Siemens Networks
Renault
Siemens
Tchibo
Unilever
Volvo

Xerox

Każda taka współpraca to przeważnie okres 2-6 lat, co jest okazją spotkania wielu wspaniałych ludzi, których poznanie wzbogaca moje życie, za co serdecznie im w tym miejscu dziękuje.

Dziś, mimo iż koncentruję się coraz bardziej na indywidualnym coachingu i mentoringu dla osób na wysokich szczeblach (do CEO włącznie), to ciągle jeszcze przygotowuję topowe zespoły managerskie i sprzedażowe B2B moich najważniejszych klientów. Taka praca z grupami młodych i pełnych energii ludzi to bardzo ciekawe i inspirujące doświadczenie, które chcę kontynuować, niezależnie od innych fascynujących zadań. Właśnie dla takich młodszych Koleżanek i Kolegów, a szczególnie tych, których nie mam możliwości poznać osobiście, przeznaczony jest ten blog.

PS: Mieszkam na stałe w Berlinie, sympatycznym i otwartym mieście gdzie znajdują się między innymi trzy opery, 18 uniwersytetów i szkół wyższych, wiele uroczych kafejek, 160 km dróg wodnych, ponad 1000 mostów, mnóstwo zieleni i luz, pozwalający każdemu żyć według własnych wyobrażeń. Jeśli ktoś ma blisko, to zapraszam na pogawędkę przy dobrej kawie. Jeśli komuś jest bliżej do Warszawy, to i tu można mnie spotkać. W międzyczasie, życzę przyjemnej lektury i zapraszam do dyskusji.

PPS: Po kilku miesiącach prowadzenia tego blogu, chciałbym Wam zwrócić uwagę na dwie sprawy. Przede wszystkim, niezależnie od momentu pierwszego wejścia na ten blog zapraszam do przestudiowania również i starszych postów. Moim celem jest, aby co najmniej 80% poruszanych tematów miało bardziej ponadczasowy charakter i było przydatne niezależnie od daty ich przeczytania. Tak samo zapraszam do czytania komentarzy. Na tym blogu toczą się tam często bardzo interesujące dyskusje i pojawiają wypowiedzi idące znacznie dalej niż w oryginalnym poście.

Alex

UPDATE: W międzyczasie okazało się, że blog ten czyta też wielu młodych pracowników i studentów. Zarówno z tego powodu, jak i tego omówionego tutaj, zajmujemy się na tych stronach głownie dość podstawowymi, choć jednocześnie ważnymi zagadnieniami. Oczywiście, jeśli ktoś chciałby się spotkać i porozmawiać na bardziej zaawansowane tematy, to też zapraszam.

UPDATE:  Oczywiście w międzyczasie zdążyłem przeprowadzić się do Polski, o czy pisałem w poście “Alex goes back to Poland”. Jako dotychczasową siedzibę wybrałem Warszawę i tutaj można mnie spotkać


Do 16.03 jestem nieosiągalny pod polskim numerem telefonu. Kliknij tutaj aby wysłać mi mail