Blog Alexa – "Żyj dobrze, dostatnio i na luzie" - Blog o tym, jak żyć dobrze, dostatnio i na luzie
  • Strona główna
  • Blog
  • Najważniejsze posty
  • Archiwum
  • Najnowszy newsletter
Strona główna
Blog
Najważniejsze posty
Archiwum
Najnowszy newsletter
  • Strona główna
  • Blog
  • Najważniejsze posty
  • Archiwum
  • Najnowszy newsletter
Blog Alexa – "Żyj dobrze, dostatnio i na luzie" - Blog o tym, jak żyć dobrze, dostatnio i na luzie
Tematy różne

Jakie macie podejście do protestów?

Pod moim ostatnim postem na FB, w którym umieściłem krótki filmik nagrany wczoraj w Krakowie zapytano mnie, czy popieram to co widzę, niektórzy sugerowali mi brak rozeznania itp.

Ponieważ jestem zwolennikiem rozmowy, opowiem tutaj dokładnie to, co myślę, bo przecież jest to miejsce dyskusji o życiu. Oczywiście zapraszam wszystkich do kulturalnej wymiany poglądów, bo możecie przecież mieć inne niż ja.

Stara zasada mówi “przyjrzyj się źródłu”, więc zacznijmy od tego, że pisze to człowiek, który pierwsze 25 lat życia miał wątpliwą przyjemność egzystowania tzw. Polsce Ludowej, potem mieszkał w różnych krajach, zanurzając się w ich społeczeństwa i nabierając rozeznania o siłach i słabościach każdego z nich. Od 2009 mieszkam, pracuję i płacę podatki w Polsce. Z wolnego wyboru, a nie z konieczności. Od bardzo wielu lat dokładam się do budowania nowoczesnego, europejskiego kraju, nie tylko moimi podatkami, ale też bardzo licznymi działaniami pro bono, szczególnie dla młodych ludzi (a prawie każdy z Was w porównaniu do mnie jest młodym człowiekiem – to jest komplement :-)) Robię to, bo uważam, że mamy w narodzie mnóstwo prawdziwych pereł, które zajęte własnymi interesami, niestety dość ciasno myślące ekipy rządzące wrzucają na przemiał, a często debilne media komercyjne dokładają się do tego. Jeśli nie wierzysz, pogugluj w mnie w internecie tak gdzieś od roku 2006 i sprawdź.

Wracając do pytań o moje zdanie, sprawa, jak wiele w życiu, nie jest zerojedynkowa.

Przyjrzyjmy się kilku aspektom:

  • Używany przez protestujących język to nie jest mój standard, używam go wyłącznie w warunkach warsztatowych, kiedy przygotowuję kogoś do faktycznego radzenia sobie z poważną agresją werbalną. Jednocześnie potrafię się dogadać chyba z każdym człowiekiem, który nie próbuje stosować przemocy wobec mnie i moich bliskich, więc najpierw staram się przetłumaczyć sobie intencje rozmówcy, niezależnie od języka, który akurat używa. A z intencjami protestujących się zgadzam. Ludzie eskalują język, kiedy widzą (lub domniemają) bezskuteczność dotychczasowej komunikacji. Pamiętacie, przed wyborami było “ostrzegawcze” osiem gwiazdek, kiedy druga strona zignorowała lub zlekceważyła komunikat, to zrobiło się z tego “jebać PIS”. Nie jestem z tego powodu szczęśliwy, że zaszła taka konieczność, ale w pełni to rozumiem.
  • Jesteśmy bardzo poważnie zagrożeni prawdziwą katastrofą epidemiologiczną a w ciągu 7-10 dni od początku demonstracji należy oczekiwać znacznego wzrostu zachorowań. Wygląda na to, że dyletancko zarządzany system opieki zdrowotnej już teraz jest na granicach swoich możliwości. Statystyki pokazują (też w krajach, gdzie na pewno robi się je porządnie), że bardzo duża część ludzi przechodzi COVID lekko lub nawet bezobjawowo, niestety spory procent zakażonych wymaga hospitalizacji, a nawet położenia na OIOM. Wielu z nich można uratować choćby podawaniem tlenu przez maskę, ale jeśli zabraknie (a zabraknie) dla nich miejsc w szpitalu, ci ludzie umrą. Dotyczy to też rodziców i dziadków wielu protestujących.
  • Z drugiej strony nasze państwo toczy rak, który je powoli zabija demolując wieloletni wysiłek wielu ludzi, mój też. Ostatnie “przerzuty” tego raka pokazują, że rozwój choroby przybiera na sile i śmierć demokratycznego państwa, które budowaliśmy jest o krok. W takich przypadkach nawet bardzo ryzykowne “terapie” są prawdopodobnie lepsze od biernego przyglądania się. Dlatego też trzymam kciuki, choć ze względu na bycie w grupie wysokiego ryzyka nie biorę w tym fizycznego udziału. Tak czy inaczej uważajcie na siebie i na wszelki wypadek zapoznajcie się z opublikowanym w tej grupie postem z najnowszymi wskazówkami dla lekarzy ze źródeł znacznie lepszych, niż media społecznościowe. Akurat w research jestem dobry i na tym możecie polegać :-) Link dołączę na samym dole.
  • Ważne jest, abyśmy nie rozpętywali wojny z ludźmi, którzy mają inne poglądy, dopóki nie próbują nam ich narzucić siłą. Jeśli chodzi o osoby, które będąc u władzy doprowadziły do takiej demolki państwa oraz osoby które to cynicznie wykorzystały dla własnych korzyści, to należałoby je tak przykładnie i surowo ukarać, aby przez następne 100 lat nikomu podobny pomysł nie przyszedł do głowy. Jeśli chodzi pozostałych, to jestem przeciwnikiem stosowania odpowiedzialności zbiorowej. Trzeba rozmawiać i mówię to z doświadczenia zarówno biznesowego, jak i prywatnego. Najwięksi oponenci stawali się moimi ambasadorami, a prywatnie jestem zaprzyjaźniony (!) z ludźmi tak różnymi, ze zdumielibyście się, że jest to możliwe. Zachęcam do nauczenia się takiego rozmawiania, jak się zabrać za szczególnie trudne przypadki opisałem w Sukces w relacjach międzyludzkich. Jeśli chcecie, to opublikuję tu cały rozdział o tym mówiący, wraz z ćwiczeniami, tylko że to będzie długi post :-)
    Zakrzykiwanie oponentów, którzy gotowi są rozmawiać, to jest sposób, który zdecydowanie odradzam. Nie tylko pokazuje słabość własnych argumentów, ale uniemożliwia jakiekolwiek porozumienie. Piszę to jako osoba, która od bardzo dawna przygotowuje innych do poważnych negocjacji i naprawdę ma o tym pojęcie.
  • Wandalizm wszelkiego rodzaju, też nie jest lekarstwem na cokolwiek, talibowie to robili, jesteśmy chyba ponad ten poziom. Oczyszczeniem przestrzeni miejskiej z różnych ideologicznych złogów możemy zająć się na spokojnie potem
  • Kilka dni temu, idąc obok Rynku widziałem sznur radiowozów policji i siedzących w nich spokojnie stosunkowo młodych ludzi. Wiecie, że zrobiło mi się ich szkoda! To są w większości też normalni ludzie, którzy na co dzień mają niewdzięczną i ryzykowną pracę, która nam wszystkim jest potrzebna. Jasne, że policjantów, którzy nadużyli władzy, a szczególnie niektórych zwierzchników trzeba ukarać. Niemniej znów nie stosujmy odpowiedzialności zbiorowej, zacznijmy rozmawiać. To jest ciągle w dużej mierze nasza Policja, a nie dawna Milicja Obywatelska, wierzcie mi.

Tyle na szybko moich przemyśleń. Zapraszam do otwartej, kulturalnej i merytorycznej wymiany zdań. Jeśli, niezależnie od tego, czy podzielacie mój punkt widzenia, czy też nie uważacie to za wartościowe, to polajkujcie i udostępnijcie, będziemy mieli szerszą dyskusję.

I, cokolwiek robicie, uważajcie na siebie!!!

PS: Dziś wyjątkowo zamieszczam poważne zdjęcie, ale sprawa jest tez wyjątkowo poważna.

PPS: Przestudiujcie ten materiał: https://www.facebook.com/groups/430626737516740/permalink/774010849844992

PPPS: Dyskusja na ten temat odbyła się na facebooku
https://www.facebook.com/groups/430626737516740/permalink/778956539350423

Komentarze (1) →
Alex W. Barszczewski, 2020-10-29
FacebookTwitterPinterestGoogle +Stumbleupon
Tematy różne

Eastern Virginia Med School – procedury dla lekarzy

Jak wiecie, będąc wiekowo w grupie podwyższonego ryzyka i mając jednocześnie dobre życie staram się zminimalizować ryzyko, że pożegnam się z Wami z powodu kombinacji wirusa i tekturowego państwa w którym żyjemy. Dlatego, jak przy każdym zarządzaniu nieznanym do końca, potencjalnie niebezpiecznym ryzykiem, dbam o to, aby być faktycznie poinformowanym.

Dziś ma dla Was ciekawy i bardzo aktualny materiał z Eastern Virginia Medical School, Norfolk, VA. Jest on co prawda przeznaczony dla lekarzy, niemniej rysunki, z których jeden zamieszczam poniżej , dobrze tłumaczą, jak przebiega infekcja, jeśli już do niej dojdzie, a fragment „Prophylaxis” zdecydowanie warto przeczytać i wziąć sobie do serca też sam początek:

„It should be noted that there is no cure or Magic-bullet for the prevention or treatment of COVID-19. While there is extremely limited data, the following “cocktail” may have a role in the prevention/ mitigation of COVID-19 disease. This cocktail is inexpensive, safe, and widely available.”

Przeczytajcie sobie całość: https://www.evms.edu/…/EVMS_Critical_Care_COVID-19…

W paru punktach dawki różną się nieco od stosowanych przeze mnie (oni są bardziej konserwatywni z wit. D i Quercetin), stosują profilaktycznie więcej cynku. Nie spotkałem się ze stosowaniem profilaktycznie famotydyny (substancja podobna do ranitydyny która można bez recepty kupić w Polsce na zgagę), czy melatoniny. Zbadam to w literaturze, jeśli są chętni to podzielę się tutaj wynikami.

Podaję to wszystko w celach czysto informacyjnych, ale może przyda się to komuś z Was.
Jeśli uznacie to za przydatne, proszę polajkujcie i poszerujcie, przyda się większej grupie ludzi.

PS: Dyskusja na ten temat odbyła się na facebooku
https://www.facebook.com/groups/430626737516740/permalink/774010849844992

Komentarze (0) →
Alex W. Barszczewski, 2020-10-29
FacebookTwitterPinterestGoogle +Stumbleupon
Tematy różne

Jak dobierać sobie bliskich znajomych cz.1

Zapraszam do obejrzenia filmu o moim nieco nietypowym podejściu do poznawania nowych ludzi, które zapewnia mi od lat bardzo wielu ciekawych znajomych :-)
Parę uwag i jedna metafora przyda się szczególnie młodszym z Was, choć nie tylko :-)
https://youtu.be/BWQ0o-e9pgk
Jeśli uznacie za wartościowe, to polajkujcie i poszerujcie proszę :-)

PS: Dyskusja na ten temat odbyła się na facebooku
https://www.facebook.com/groups/430626737516740/permalink/772388263340584

Komentarze (0) →
Alex W. Barszczewski, 2020-10-29
FacebookTwitterPinterestGoogle +Stumbleupon
Tematy różne

Moje suplementy – update

Wygląda na to, że z czysto zdrowotnego punktu widzenia czeka nas co najmniej 6-8 miesięcy, które musimy przetrwać w, mówiąc oględnie, bardzo kiepsko zarządzanym państwie.

Tego faktu nie zmienimy, więc mamy 3 opcje:

  • Wyemigrować do kraju, gdzie robią to lepiej – dla większości jest to w tej chwili niewykonalne
  • Polegać na jakichkolwiek służbach państwowych, a informacje czerpać albo z komercyjnych mediów wszelkiego rodzaju, albo z wątpliwych źródeł w internecie, często rozpowszechnianych przez osoby nie mające pojęcia o podstawach logiki, o takich rzeczach jak znajomość języków i umiejętności robienia własnego research już nie mówiąc. Potem czytamy, że komuś umarł w domu ojciec, bo przez 2 tygodnie miał tylko jedna teleporadę, podczas której zapisano mu jakiś antybiotyk i rodzina nie zrobiła nic ponad to :-( To są niepotrzebne ofiary, których przynajmniej część można by uniknąć, mając choć trochę elementarnej wiedzy (a nie plotek) o tym, co zwiększa nasze szanse na przejście tego okresu bez większego szwanku.
  • Znając języki poświęcić choć trochę czasu na śledzenie tego, co w sytuacji nowego zagrożenia i dużego szumu informacyjnego ustalono już na świecie. Dodawać do tego umiejętności znalezienia najbardziej obiecującego rozwiązania przy niedoborze informacji.
    To jest moja droga, bo mam bardzo dobre życie i choć nie ma żadnych gwarancji, to staram się przesuwać prawdopodobieństwa przetrwania aktualnej pandemii na moją korzyść, trzymając rękę na pulsie i korzystając z ciągle pojawiających się nowych informacji.

Zapraszam do skorzystania z tego, podkreślając, że dzielę się wyłącznie tym co sam stosuję i poniższe nie ma charakteru porady medycznej. Obszernie znajdziecie to na moim blogu w poście https://alexba.eu/survival-first-moje-2-linie-obrony-w…/którego przestudiowanie polecam, tym bardziej że jest kilka update wynikających z tego, że wiemy więcej.

Pamiętajcie, że jak wspomniałem, mamy co najmniej 6-8 trudnych miesięcy, więc nie jest za późno, aby wystartować z dbałością o to, aby nasz układ odpornościowy był skuteczny, a organizm miał wszystko co potrzebuje do sterowania nim tak, aby jego przesadna reakcja nie zmuszała nas do korzystania ze szpitala. To nie jest zerojedynkowe, więc warto.

Jak zwykle, nie ma gwarancji, ale życie jest grą prawdopodobieństwami i ja wole je przechylać na moja korzyść.

Dla tych z Was, którzy nie mają czasu studiować całego postu, albo uważają, że wprowadzenie wszystkiego w życie będzie trudne, poniżej kopiuję listę suplementów, które sam z powodzeniem od dawna stosuję, uzupełniona o ostatnio opublikowane Eastern Virginia Medical School informacje dla lekarzy.

Zauważcie tylko, że nie używam żadnych cudownych mikstur, ani nawet multipreparatów witaminowych.

Powody:

  • Chcę wiedzieć jakie dokładnie składniki i w jakich ilościach przyjmuję, aby dopasować to do aktualnego stanu wiedzy
  • Niektóre suplementy wzajemnie zmniejszają swoją biodostępność, to znaczy że w wypadku spożycia razem spora część ląduje potem w toalecie, a nie o to chodzi.

A teraz do rzeczy :-)

Suplementy – Nasz organizm potrzebuje oprócz odpowiedniego pożywienia różnych substancji, których nie potrafimy wytworzyć sami. Większość Polaków biega po świecie z różnymi deficytami, co bardzo niekorzystnie przekłada się na sprawność i zdolność samoregulacji (pamiętacie tego słonia w składzie porcelany) naszego systemu odpornościowego. Dlatego regularnie konsumuję dziennie następujące suplementy:

· Witamina C naturalna (acerola+dzika róża) 400 mg. Używam naturalnej, bo oprócz kwasu askorbinowego zawiera też 3 inne istotne mikroskładniki tego kompleksu, których nie posiadają tabletki zrobione tylko z wytworzonego chemicznie kwasu askorbinowego.
UPDATE: Od pewnego czasu stosuję 160mg+500mg oddzielnie w różnych porach dnia

· Witamina D3+K2/MK7. Konsumuje 9000 I.U D3 oraz 200mcg K2. Normalnie podtrzymuje poziom D3 biorąc 5000 I.U, ale chwilowo chcę go sobie podwyższyć.
UPDATE: Po kilku miesiącach stosowania 5000 I.U. na wszelki wypadek biorę 7000 I.U. postaram się zrobić wkrótce badanie D3 (25OH), będę tu raportował

· Witamina A+E. Z witaminą A trzeba uważać, bo przedawkowanie może prowadzić do poważnych komplikacji! Biorę A 2500 IU oraz 200 mg E, będąc raczej po bezpiecznej stronie, bo to około połowa dawki, która mogę brać przy mojej masie ciała.

· Magnez 200 mg w postaci cytrynianu magnezu, powinienem 300mg, ale mój żołądek tego nie lubi.
UPDATE: Przestawiłem się z tabletek z cytrynianem na cytrynian magnezu spożywczy (nie taki do analizy!!!) 2g rozpuszczone w wodzie dają ok 300 mg magnezu w dobrze przyswajalnej formie. Nie kupujcie reklamowanych tabletek z deklarowaną dużą ilościa magnezu zawierających tlenek magnezu – bardzo kiepsko przyswajalna forma! 0,5 kg cytryniany spożywczego kosztuje ok 30 zł! :-), do tego mala łyżeczka pomiarowa i mamy.

· Cynk 25 mg. Zalecenie ostatnio 50-75 mg, sprawdzę w innej literaturze, bo nadmiar cynku blokuje przyswajanie miedzi.

· UPDATE: Od pewnego czasu razem z cynkiem biorę też 500mg Quercetin (Kwercetyna), która działa jak jonofor ułatwiający wnikanie cynku do wnętrza komórek, gdzie ma on działanie blokujące replikację wirusów. Protokół opublikowany ostatnio (28.09.20) przez Eastern Virginia Medical School, Norfolk, VA mówi o 250 mg dziennie, zbadam w innych źródłach.

· Selen 200 µg.

· Omega 3 (0,5 g DHA i 0,4 g EPA) plus ok 800 IU witaminy A, 800 IU witaminy D i 3 mg witaminy E. Te dodatkowe witaminy są w znakomitym „Tranie Norweskim”, który stosuję. Razem z branymi osobno suplementami tych witamin ciągle jestem w bezpiecznym zakresie, na co trzeba uważać. Jeżeli ktoś rozważa branie Omega 3 w postaci ALA (np. olej lniany), to warto wiedzieć, że sprawność organizmu w przekształcaniu ALA na konieczne potrzebne DHA i EPA jest bardzo kiepska.

· 4 kubki zielonej herbaty, w miarę możliwości bio ze względu na możliwe zanieczyszczenie pestycydami

· ½-1 łyżeczki kurkumy z odrobiną pieprzu. Też lepiej bio, jeśli macie dostęp

Biorąc różne suplementy, należy uważać, aby nie brać jednocześnie tych, które nawzajem mogą zaburzać wzajemne wchłanianie. Dlatego przyjmuję:

· Rano przed jedzeniem Cynk i Quercetin

· Do jedzenia witamina C, D3/K2, A/E, Magnez, Omega 3. Witaminy D3 i A najlepiej zażywać do posiłku z tłuszczami, to zwiększa wchłanianie

· Długo po posiłku selen

Podkreślam, że powyżej opisałem tylko to, co sam stosuję, nie należy tego traktować jako poradę medyczną, choć we własnym interesie jest to oparte o dość intensywne studia aktualnej literatury medycznej.

Zażywanie tych suplementów nie uchroni nas od infekcji wirusem, niemniej wzmacnia nasz system odpornościowy zwiększając znacznie szanse, że sobie on z tym poradzi. Zwłaszcza jak ktoś, jak większość, ma niedobory. Wszystkie te preparaty są stosunkowo tanie i łatwo dostępne, nie potrzeba jakiś egzotycznych mikstur o nieznanym składzie i za spore pieniądze..

PS: Dyskusja na ten temat odbyła się na facebooku
https://www.facebook.com/groups/430626737516740/permalink/771532046759539

Komentarze (3) →
Alex W. Barszczewski, 2020-10-29
FacebookTwitterPinterestGoogle +Stumbleupon
Tematy różne

Jak nauczyć się skutecznie negocjować i przekonywać

Jeśli ktoś chce szybko i skutecznie nauczyć się faktycznie negocjować i przekonywać innych ludzi, to na pewno przyda mu się przestudiowanie tego filmu, do którego linkuję poniżej. Efekt prawie 30 lat doświadczenia w praktycznym rozwiązywaniu problemów tego typu i przygotowywaniu ludzi.To będzie przydatne nawet wtedy, kiedy ktoś mnie bardzo nie lubi i nigdy by się nie chciał uczyć ode mnie :-)
Chętnie odpowiem na pytania w komentarzach, bo temat jest znacznie bardziej palący, niż się wielu osobom prowadzącym działalność wydaje.

PS: Dyskusja na ten temat odbyła się na facebooku
https://www.facebook.com/groups/430626737516740/permalink/767363680509709

Komentarze (0) →
Alex W. Barszczewski, 2020-10-29
FacebookTwitterPinterestGoogle +Stumbleupon
Tematy różne

Jaki wspólny biznes jest dobry dla związku?

Jeżeli żyjecie w stałym związku, to zalecam obejrzenie mojego najnowszego filmu. https://youtu.be/kie0Rymjm74

Opisuję w nim jak zbudować i prowadzić wspólny biznes z partnerką życiową, aby dobrze wpływał na więź emocjonalna i lepszy seks Mówię o tym, jak uniknąć błędów, które popełniają pary i które często prowadzą do poważnych konfliktów i problemów. Jaką działalność wybrać i jakie przygotowania są konieczne. Jak ustalić właściwe priorytety, aby dobrze wpływało to na jakość życia we dwoje. Wszystkie zalecenia są sprawdzone w praktyce!

Zapraszam do dyskusji w komentarzach, a jeśli materiał uznacie za wartościowy, to poszerujcie dalej.

PS: Dyskusja na ten temat odbyła się na facebooku
https://www.facebook.com/groups/430626737516740/permalink/766183020627775

Komentarze (0) →
Alex W. Barszczewski, 2020-10-29
FacebookTwitterPinterestGoogle +Stumbleupon
Tematy różne

Nie daj się zabić…

Czy kogoś z Was zaskoczył fakt, że dziś mieliśmy w Polsce ponad 4000 zakażeń?

Przecież interesując się chociaż marginalnie tym, co dzieje się w innych krajach i będąc językowo w stanie zrozumieć poważne materiały na ten temat, było jasne, że będziemy mieli wykładniczy wzrost zainfekowanych ludzi.

I to jeszcze nie koniec, bo prawdziwy sezon na takie choróbska dopiero się zaczyna!!! Do tego fala hospitalizacji przychodzi z 7-10 dniowym opóźnieniem w stosunku do fali zakażeń. Nieunikniona fala zgonów przyjdzie z 2-4 tygodniowym opóźnieniem i też to zaobserwujemy, niezależnie od tego, że większość osób przechodzi infekcję bardzo lekko czy wręcz bezobjawowo.

Dołóżcie do tego nieudolność obecnych władz, kiepski stan służby zdrowia, kombinację niewiedzy i arogancji sporej części społeczeństwa i mamy receptę na bardzo poważne problemy w najbliższych miesiącach.

Moja rada: Nie daj się zabić, a jeśli masz bliskich w grupie podwyższonego ryzyka, to nie przyłóż się do zabicia ich, bo to potem będzie paskudne uczucie, które towarzyszyć Ci będzie długo.

Nie będę teraz odsyłał Was do źródeł obcojęzycznych, wczoraj natrafiłem na artykuł Stefana Karczmarewicza, który w przystępny sposób opisuje aktualny stan wiedzy.

Jaką maseczkę wybrać? Pierwszy pragmatyczny przewodnik dla wkurzonych

Polecam, a jeśli ktoś nie ma czasu czytać, to przynajmniej przeczytaj ten cytat, pod którym się w 100% podpisuję (wyboldowanie moje):

„Powinniśmy chronić siebie i innych, ale…

  • … tam, gdzie wszyscy będą nosili dobre maski z zaworkami, bezpieczeństwo zostanie zachowane – przy utrzymaniu akceptowalnego poziomu komfortu korzystania z maseczek.
  • … gdy ktoś odmawia stosowania środków profilaktyki covid-19, możemy przyjąć, że ma za nic nasze bezpieczeństwo, a w odniesieniu do siebie liczy na skuteczność własnej odporności. Tym samym zwalnia nas z moralnego obowiązku dbania o jej/jego zdrowie. W takich przypadkach maseczki z zaworkiem zapewnią nam bezpieczeństwo i względny komfort. Osób niestosujących środków ochrony nie musimy w takich przypadkach brać pod uwagę. Nie wkurzajcie się na nich. Zignorujcie ich.

Zwycięzcą zostaje maseczka FFP2, zalecana w opublikowanych dokumentach, a przy tym zapewniająca znośny komfort, łatwo dostępna i niedroga.

Jeżeli zależy nam na bezpieczeństwie otoczenia (zwłaszcza gdy mamy do czynienia z osobami o obniżonej odporności), lepszym wyborem będzie wersja bez zaworka. Będzie również godna polecenia przy krótkich zastosowaniach – np. szybkich zakupach.

Jeśli udajemy się w miejsca ogólnodostępne, najlepiej będzie wybrać wersję z zaworkiem. Ci, którzy rozumieją świat, będą i tak stosować zabezpieczenia, a ci, którzy uważają, że covid-19 to bzdura, nie muszą być przy takich decyzjach uwzględniani w analizie ryzyka. Nam zaś będzie funkcjonowało się wygodniej, co też ma duże znaczenie, bo nie będziemy wówczas zmotywowani do omijania zasad bezpieczeństwa.”

PS: Kilka osób napisało mi podziękowania za udostępnienie opisanego na blogu sposobu podkręcenia naszego układu odpornościowego (bez cudownych tabletek i egzotycznych preparatów), co znacznie złagodziło przebyte przez nich w międzyczasie infekcje wirusowe. Polecam, bo jak zwykle u mnie, jest to materiał po solidnym research i sam tak postępuję.

Survival first – moje 2 linie obrony w czasach koronawirusa cz.2

PS: Dyskusja na ten temat odbyła się na facebooku
https://www.facebook.com/groups/430626737516740/permalink/762586804320730/

Komentarze (0) →
Alex W. Barszczewski, 2020-10-29
FacebookTwitterPinterestGoogle +Stumbleupon
Tematy różne

Nie czekaj na Sąd Ostateczny – zrób sobie raj tutaj na Ziemi (a przynajmniej spróbuj)

W życiu czasem musimy się trochę sprężyć nad tym, co robimy. To jednak nie powinno przeszkadzać nam w wygospodarowaniu czasu na bycie razem i delektowanie się życiem z naszą Partnerką/Partnerem. I to każdego dnia :-)

Kiedy często spędza się czas faktycznie razem, do tego we wzbogacający, albo po prostu tylko w bardzo przyjemny sposób, to przy spełnieniu kilku innych, dość prostych warunków takie rozpowszechnione pojęcia jak:

  • „walka o związek”
  • „praca nad związkiem”
  • degeneracja związku do wspólnoty gospodarczej

stają się zupełnie abstrakcyjnymi określeniami wymyślonymi na potrzeby terapeutów i autorów odpowiednich artykułów w kolorowych czasopismach, tak aby mieli o czym pisać, bo tym zarabiają na życie.

Ale my powinniśmy zadbać o nasze własne życie, które przecież jest jedynym życiem, które mamy na pewno. Warto przy tym abyśmy uświadomili sobie, że być może większość tzw. „mądrości ogółu” to ogromne uproszczenia, które zaciemniają nam wgląd na naprawdę istotne szczegóły i niuanse. Niuanse, które łatwo mogą zrobić różnicę pomiędzy stworzeniem czegoś, co będzie niezłym przybliżeniem raju na ziemi, a życiem pełnym frustracji i desperacji. O ile ktoś nie jest masochistą, to chyba podobnie jak ja woli ten pierwszy wariant, nieprawdaż?

Nie jestem ani ideałem, ani nieomylnym „guru”, ale żyję w związku, gdzie mimo 33 lat rozpiętości wieku i odmiennego postrzegania wielu kwestii mamy właśnie takie super życie. I to niezależnie od konieczności radzenia sobie z różnymi wyzwaniami rzeczywistego świata, w którym żyjemy zarówno my, jak i inni Polacy mieszkający w kraju. Wspominam o tym, bo zapewne większość z Was, jeśli jest w związku, to najprawdopodobniej w takim o mniej ekstremalnych „różnicach wyjściowych” :-)

To oznacza, że teoretycznie powinno być Wam łatwiej osiągnąć taki stan, gdzie czas spędzany z drugą osobą jest niezwykle wzbogacający pod względem emocjonalnym, przyjemnościowym i rozwojowym. I spędzacie go dużo, właśnie z powyższych powodów.

Takie podejście ma tę „wadę”, że nie maksymalizuje ilości zarabianych pieniędzy, za to maksymalizuje radość z życia, a jednocześnie nie wyklucza też przeżywania go w rozsądnym dobrobycie :-) Taką kombinację przyjemności, rozwoju i dobrobytu można całkiem ładnie zoptymalizować i to w sposób dość odporny na zakłócenia zewnętrzne takie jak np. pandemia czy nadchodzący kryzys gospodarczy. Trzeba tylko wiedzieć, co się naprawdę liczy.

Pisze o tym nie aby się chwalić, lecz uświadomić Wam Przyjaciele, że możecie mieć dostęp do bardzo obszernego praktycznego know-how w tym zakresie i to w odróżnieniu od różnych guru całkowicie za darmo :-) Nie dlatego, że jest ono mniej warte, ale dlatego, że ja w przeciwieństwie do tych „autorytetów” nie potrzebuję Waszych pieniędzy, co też powinno być wskazówką, że faktycznie wiem, jak to zrobić w realnym życiu :-)

„Haczyki” są dwa :-)

  • Najchętniej podzielę się taką wiedzą i doświadczeniami online w ramach „Zapytaj Alexa o cokolwiek” – wtedy skorzysta z tego więcej osób
  • W rozmowach będziemy stosować jedną z zasad mojego małżeństwa z Karoliną – mówimy sobie to, co faktycznie myślimy :-) To jest nawiasem mówiąc świetny sposób na zmianę sytuacji w związkach, w „których nic się nie dzieje” :-)

Są chętni?

Podzielcie się Waszymi uwagami w komentarzach, a jeśli inicjatywa jest wartościowa, to poszerujcie dalej.

PS: Dyskusja na ten temat odbyła się na facebooku
https://www.facebook.com/groups/430626737516740/permalink/754391501806927

Komentarze (0) →
Alex W. Barszczewski, 2020-10-29
FacebookTwitterPinterestGoogle +Stumbleupon
Tematy różne

Siódma rocznica ukończenia książki

Dziś z Karolina świętujemy siódmą rocznicę ukończenia mojej książki Sukces w relacjach międzyludzkich. Piszę o tym na grupie, bo chcę przy okazji podzielić się z Wami kilkoma przemyśleniami, a w konkluzji poruszyć kilka kwestii, które mogą długoterminowo radykalnie zmienić Wasze życie na lepsze.Książkę zacząłem pisać, bo widziałem kompletny brak na rynku prostego i bardzo praktycznego podręcznika o budowaniu naprawdę dobrych relacji z innymi. „Jak zdobywać przyjaciół…” Carnegiego, to niezły klasyk, ale potrzeba było czegoś bardziej konkretnego, dotyczącego naszego społeczeństwa i naszych czasów. Do tego widziałem mnóstwo tekstów w mediach i internecie, które często przedstawiały „medialną rzeczywistość”, niewiele mająca wspólnego z realnym światem.Jak widzę coś takiego w życiu, to nie narzekam, nie demonstruję tylko działam. Z ekonomicznego punktu widzenia, przy moich stawkach pisanie książki to była absolutna bzdura! W pionierskich czasach self publishingu nie tylko ją napisałem, ale też wydałem, przecierając przy okazji różne szlaki innym. Ponieważ nie miało to być ani źródło dochodów, ani sposób na masowanie własnego ego, to wydałem ją w miękkiej okładce, cenę (35 zł papier, 25 zł ebook) ustalili młodzi Czytelnicy, a przez pierwsze 5 lat płaciłem sam za wysyłkę (kosztowała w sumie ok. 60 000 zł). Można pomyśleć, że to głupota z mojej strony, nieprawdaż?Okazało się, że wcale nie!!! Oczywiście, że poświęcając ten czas na akwizycję i obsłużenie większej liczby klientów miałbym znacznie więcej pieniędzy na koncie, ale „efekty uboczne” wydania książki okazały się bezcenne i w wielu wypadkach nie do kupienia! To, że mimo braku reklamy ciągle sprzedaje się ona i to w sumie w tysiącach egzemplarzy, to „małe piwo” kiedy dostaję wiadomości od Czytelników, którym pomagała ona i pomaga nadal w budowaniu lepszych relacji, a co za tym idzie lepszego życia. Myślę, że prawie każdy z nas ma taką głęboko zakorzenioną potrzebę robienia znaczącej różnicy na tym świecie i to jest ogromna satysfakcja i „kop”, kiedy widzi się takie rezultaty dla innych.Do tego, organizując potem bezpłatne (tak, tak, bezpłatne!) konferencje na temat budowania relacji międzyludzkich spotkałem Karolinę, co doprowadziło do takiego zwrotu w moim życiu, że nawet najlepiej znający mnie ludzie (łącznie ze mną :-)) uznaliby to za niemożliwe. A moja już wtedy bardzo wysoka odczuwana jakość życia katapultowała się do innej galaktyki :-) :-)
Jaką mam propozycję dla Was?
Zastanów się, co dobrego możesz zrobić dla innych ludzi, zamiast całkowitego poświęcania się powiększaniu własnego konta i posiadanych dóbr materialnych. Oczywiście dbaj o Twój dobrostan, ale nie zakopuj się w tym po uszy. Przy myśleniu o działaniach dla innych nie zniechęcaj się faktem, że mnóstwo ludzi wokół nas to ociężałe mentalnie i pozbawione większej inicjatywy istoty, w 38 milionowym narodzie na pewno znajdziesz wiele wartościowych osób, dla których warto coś zrobić.
Zacznij to robić, po prostu zacznij.Bądź przygotowany na wiele prezentów od świata, które nagle zaczniesz otrzymywać. Naucz się też te prezenty rozpoznawać i rób z nich użytek. Miej bardzo dobre życie…
To napisałem nie jako naiwny marzyciel, lecz jako człowiek, który żyje na tym świecie znacząco dłużej niż prawie wszyscy z Was, a przy tym, jako międzynarodowy konsultant potrafi być pragmatyczny do bólu.
Mimo tego to napisałem…
Wykorzystajcie to…

PS: Dyskusja na ten temat odbyła się na facebooku
https://www.facebook.com/groups/430626737516740/permalink/749541745625236

Komentarze (0) →
Alex W. Barszczewski, 2020-10-29
FacebookTwitterPinterestGoogle +Stumbleupon
Alex W. Barszczewski: Avatar
Alex W. Barszczewski
Konsultant, Autor, Miłośnik dobrego życia
O mnie

E-mail


Archiwum newslettera

Książka
Alex W. Barszczewski: Ksiazka
Sukces w Relacjach Międzyludzkich

Subskrybuj blog

  • Subskrybuj posty
  • Subskrybuj komentarze

Ostatnie Posty

  • Nie hamuj się w ten sposób w życiu i rozwoju
  • Które projekty czas zakończyć w 2026?
  • TRUDNE nie równa się WARTOŚCIOWE
  • Zrób więcej miejsca na ważne rzeczy w 2026
  • Ważna decyzja na początek roku 2026

Najnowsze komentarze

  • Zrób to po swojemu – post gościnny  (232)
    • Łukasz Kasza: Artur: nie rozumiem,...
    • Orest Tabaka: Artur: Brawa za odważne...
    • Dariusz Marcinek: @Artur Mówiąc o...
    • Artur Jaworski: Łukasz Kasza piszesz:...
    • stopaprocentowa: Marek –...
  • Na ile programiście przydają się studia  (78)
    • Olga: Alex, Masz rację. Jak widać...
    • Alex W. Barszczewski: Olga Piszesz:...
    • Olga: O matko. Ile literówek. Double...
    • Olga: Jeszcze parę myśli przyszło mi...
    • Olga: Czytając większość tych postów...
  • Dyskusja Czytelników – nowa możliwość na alexba.eu  (24)
    • Adam: Jestem jak najbardziej za ,...
    • Paweł A. B.: Witam, Ujawnia się...
    • Szymon: Zasady jak zwykle przemyślane...
    • Alex W. Barszczewski: Dziękuję...
    • Alex W. Barszczewski: Michał O forum...
  • Eksperyment 2009  (207)
    • Krzysztof Kowalczyk: Wrocław?...
    • Alex W. Barszczewski: Orest Dziękuję...
    • Joanna: A jak tam experyment?Bo w...
    • Orest Tabaka: Na blogu Setha Godina...
  • Double check  (60)
    • TesTeq: jkurbanski pisze:...
    • Adam: Kiedyś czytałem artykuł o...
    • Michal B: bb.bartosz Ja też tak robię...
    • jkurbanski: Zależnie od sytuacji,...
    • Alex W. Barszczewski: Aleksandra...
  • Skuteczne nawiązanie dobrego kontaktu z innym człowiekiem  (91)
    • Michał Hubicki: Alex piszesz:...
    • pink: Joanno :), chyba nie chodzi o...
    • Joanna: Witam serdecznie! Super...
  • Nasze marzenia  (82)
    • Joanna: Jako ,że nie pływałam, nie...
    • Joanna: Witam gorąco! W pracy...
  • Biblioteczka Czytelników otwarta !  (260)
    • Alex W. Barszczewski: WAŻNA WIADOMOŚĆ...

Kategorie

  • Artykuły (2)
  • Dla przyjaciół z HR (13)
  • Dostatnie życie na luzie (10)
  • Dyskusja Czytelników (1)
  • Firmy i minifirmy (15)
  • Gościnne posty (26)
  • Internet, media i marketing (23)
  • Jak to robi Alex (34)
  • Jak zmieniać ludzi wokół nas (11)
  • Książka "Sukces w relacjach…" (19)
  • Linki do postów innych autorów (1)
  • Listy Czytelników (3)
  • Motywacja i zarządzanie (17)
  • Newsletter (29)
  • Pro publico bono (2)
  • Przed ukazaniem się.. (8)
  • Relacje z innymi ludźmi (44)
  • Rozważania o szkoleniach (11)
  • Rozwój osobisty i kariera (236)
  • Sukces Czytelników (1)
  • Tematy różne (394)
  • Video (1)
  • Wasz człowiek w Berlinie (7)
  • Wykorzystaj potencjał (11)
  • Zapraszam do wersji audio (16)
  • Zdrowe życie (7)

Archiwa

Szukaj na blogu

Polityka prywatności
Regulamin newslettera
Copyright - Alex W. Barszczewski - 2026