
Cześć
Zanim zaczniemy, mam dla Ciebie też ważne informacje na końcu tego maila. A teraz wracamy do głównego tematu:
Zrób sobie taki mały eksperyment myślowy: Wyobraź sobie, że budzisz się w środku tygodnia, za oknem świeci słońce, a Ty nie masz żadnych pilnych zadań. Nie dlatego, że jesteś na urlopie czy wypaliłeś się zawodowo. Po prostu tak wygląda Twoje normalne życie. Możesz dziś pójść do teatru, wybrać się z partnerem nad morze, albo po prostu siedzieć w kawiarni i czytać książkę, która Cię fascynuje. Ale możesz też zrobić coś ciekawego, za co dostaniesz konkretne pieniądze. Twoje konto bankowe jest w porządku. Więcej niż w porządku.
Większość ludzi, słysząc taką opowieść, pomyśli, że to piękne marzenia, ale nierealne. Może dla kogoś, kto wygrał na loterii. Ale w moim przypadku to nie jest ani puste marzenie, ani rezultat szczęśliwego trafu. To są konsekwencje bardzo konkretnych decyzji, które w sumie prawie każdy może zacząć podejmować już teraz.
Wiesz, że przez wiele lat pracowałem zarobkowo około pięćdziesięciu dni w roku? Obecnie jeszcze mniej. Resztę czasu? Spędzam go w dużej mierze na interesujących mnie aktywnościach. Z moją żoną Karoliną spędzamy wiele czasu razem, tak już od wielu lat. Chodzimy do teatru około czterdziestu razy rocznie. Podróżujemy, zatrzymując się w hotelach w ciekawych miejscach. Pływamy na rejsach statkami. Latem spędzamy trzy miesiące w Międzyzdrojach. Trochę pracując, dużo ciesząc się życiem. Poza tym ciągle się uczę nowych rzeczy, rozwijam, mentoruję młodych przedsiębiorców. I od czasu do czasu mam bardzo ciekawe i lukratywne zadania.
Czy to brzmi jak życie szczęściarza? Może. Ale prawda jest taka, że to życie zbudowałem bardzo świadomie podejmując różne decyzje o których Ci powiem. Popełniając wiele błędów, ale jednak w sumie działając dość skutecznie. Ty Też możesz i o tym jest dzisiejszy newsletter.
BYŁEM NIEWOLNIKIEM WŁASNEJ FIRMY
Przez siedem lat prowadziłem w Austrii własną firmę software. I byłem jej niewolnikiem. Pracowałem na okrągło. Weekendy, noce, święta. Nie było dnia, żebym nie myślał o projektach, o klientach, o problemach do rozwiązania. Presja była niewyobrażalna – ciągłe robienie czegoś, ciągłe zarabianie, ciągłe udowadnianie sobie i innym, że jestem dobry.
Aż doszedłem do wniosku, że jak tak dalej pociągnę, to zabiję samego siebie. Może nie od razu fizycznie, ale zabijałem w sobie wszystko, co naprawdę ważne. Zacząłem zadawać sobie pytania, które większość ludzi chyba nigdy sobie nie zadaje. Pytania typu: dlaczego właściwie robię to, co robię? Czy naprawdę potrzebuję tych wszystkich pieniędzy?
I postanowiłem to zmienić. Bardzo szybko.
Zamiast prowadzić firmę zostałem konsultantem. Zacząłem odmawiać projektów, które nie pasowały do tego, co chciałem robić. Zacząłem pracować nad moją skutecznością a potem podnosić stawki, bo wolałem mieć mniej klientów, ale lepiej płacących. Zacząłem świadomie redukować moje wydatki. A uwierz mi, było z czego redukować, bo jako przedsiębiorca nie byłem pod tym względem rozsądny!
I wiesz, co było najciekawsze? Że im mniej pracowałem zarobkowo, tym lepsze miałem wyniki. To brzmi paradoksalnie, prawda? Ale kiedy masz więcej czasu, masz też więcej przestrzeni w głowie. Możesz być bardziej selektywny w wyborze klientów. Możesz pracować z ludźmi, z którymi naprawdę chcesz pracować, a nie z każdym, kto Ci zapłaci.
PIĘĆ DECYZJI, KTÓRE ZMIENIŁY WSZYSTKO
Pozwól, że podzielę się z Tobą pięcioma kluczowymi decyzjami, które zbudowały moje obecne życie. To nie są teoretyczne rozważania, tylko konkretne decyzje, które możesz zacząć podejmować już dziś.
PIERWSZA DECYZJA: PRZESTAŃ OPTYMALIZOWAĆ TWOJE ŻYCIE W KIERUNKU MAKSYMALIZACJI ZAROBKÓW, ZACZNIJ OPTYMALIZOWAĆ, ABY MIEĆ WIĘCEJ WOLNOŚCI.
Większość ludzi Jak mogę zarobić więcej?” Ja Ile minimalnie muszę zarobić, żeby żyć tak, jak chcę żyć?” I “Jak to zrobić najmniejszym nakładem czasu?”
Bo widzisz, zazwyczaj im więcej ludzie zarabiają, tym więcej wydają. Dostają podwyżkę, to kupują lepszy samochód. Zarabiają więcej, przeprowadzają się do większego mieszkania. I nagle potrzebują jeszcze więcej pieniędzy, żeby utrzymać ten “podwyższony” styl życia. To jest pułapka, w której tkwi większość społeczeństwa. Chcesz naprawdę dobrze żyć, to nie daj się w nią złapać.
Ja poszedłem dokładnie odwrotną drogą. Nigdy nie miałem presji na posiadanie drogiego samochodu. Mieszkam w Krakowie na Starym Mieście, gdzie prawie wszystko mam w zasięgu spaceru. Moją starą Laguną jeździmy w sumie na zakupy do Selgrosa i od czasu do czasu w odwiedziny do rodziny Karoliny. Na dalsze dystanse używam pociągów i samolotów. Czy stać mnie na „porządny” samochód z górnej półki? Jasne że tak. Czy potrzebuję takiego samochodu? Absolutnie nie. Moja Laguna i tak stoi tygodniami nieużywana pod domem.
Podobnie z mieszkaniem. Zawsze miałem prosto urządzone mieszkania w atrakcyjnych lokalizacjach, które z wyjątkiem Międzyzdrojów po prostu od kogoś wynajmowałem. Nie kupiłem żadnego na kredyt, nie wiązałem się zobowiązaniami na dwadzieścia czy trzydzieści lat. Wynajmowanie dawało mi wolność – wolność zmiany, wolność braku zmartwień o remonty i kredyty. I te pieniądze, które inni wkładali w raty kredytu ja mogłem przeznaczyć na podnoszenie mojej zdolności zarabiania i oczywiście też na urozmaicone życie. Na podróże z Karoliną, na rejsy statkami, gdzie możemy komfortowo odkrywać świat. i wiele innych aktywności.
DRUGA DECYZJA: BUDUJ TWOJĄ WARTOŚĆ RYNKOWĄ PRZEZ JAKOŚĆ I UNIKALNOŚĆ TEGO, CO ROBISZ
Od wielu lat przygotowuję klientów do konkretnych, poważnych negocjacji. To nie jest coś, czego nauczysz się z książki. To wynika z dziesięcioleci doświadczenia, z setek przeprowadzonych negocjacji i gotowości podejmowania wyzwań daleko poza strefą komfortu. Ale właśnie dlatego mogę sobie pozwolić na to, żeby mieć mało klientów, ale dobrze płacących.
Ty pewnie robisz coś zupełnie innego niż ja. Ale z pewnością są obszary, w których też masz, albo przynajmniej możesz mieć unikalną wartość. Może to jest Twoje doświadczenie w konkretnej branży. Może to jest Twoja umiejętność łączenia rzeczy, których nikt inny nie łączy. Może to Twoja wyjątkowa kombinacja kontaktów.
Jeśli czegoś takiego nie masz, to pomyśl, jak mógłbyś do tego dojść. Ja zacząłem w wieku trzydziestu pięciu lat w czasach, kiedy wiedza nie była tak łatwo dostępna jak teraz. Dziś możesz z powodzeniem wystartować nawet w znacznie późniejszym wieku. A jeśli brakuje Ci umiejętności “miękkich”, aby skutecznie tę unikalność sprzedawać na rynku, to nauczysz się z naszych książek. Linki znajdziesz na końcu tego maila.
TRZECIA DECYZJA: RELACJE JAKO FUNDAMENT STRATEGII ŻYCIOWEJ I BIZNESOWEJ, A NIE JAKO DODATEK
Dawno temu przestałem traktować relacje jako coś, co „załatwiam” po pracy. Zacząłem traktować je jako najważniejszą część mojego życia, wokół której buduję wszystko inne.
Bo szczerze powiem Ci, że ani mój sukces zawodowy, ani bycie w szczęśliwym związku z Karoliną to nie jest przypadek. To nie jest też kwestia szczęścia, a już na pewno nie mojego wyglądu. To jest przede wszystkim kwestia tego, że mam czas i energię, żeby każdego dnia budować tę i inne relacje.
Większość par, które znam, ledwo widzi się wieczorami. Są zmęczeni pracą, zestresowani problemami, rozproszeni telefonami. Niby spędzają razem czas, ale bardzo często tak naprawdę każde jest w swoim świecie. A potem się dziwią, że relacja się rozpada.
My spędzamy bardzo dużo czasu razem. Nie dlatego, że nie mamy innych zainteresowań. Ale dlatego, że zbudowaliśmy życie, w którym możemy to robić. Chodzimy do teatru, podróżujemy, razem cieszymy się życiem. I to jest możliwe tylko dlatego, że nie jestem zajęty pracą dwieście pięćdziesiąt dni w roku, a Karolina też robi duże postępy w tym kierunku, ciągle utrzymując wysoką jakość świadczonych usług.
Bo zdajemy sobie sprawę z tego, że na końcu życia to nie będzie miało znaczenia, ile zarobiłeś pieniędzy. Będzie miało znaczenie, z kim i jak je spędziłeś. Jesteś tego świadomy?
CZWARTA DECYZJA: PRZESTAŃ MARNOWAĆ CZAS NA BEZMYŚLNĄ KONSUMPCJĘ
Już bardzo dawno temu przestałem oglądać telewizję. Nie siedzę też na forach internetowych, gdzie setki troli wymieniają się komentarzami. To brzmi jak drobiazg, prawda? Ale kiedy przestajesz pożerać godzinami wiadomości, to nagle masz mnóstwo czasu na rzeczy, które naprawdę rozwijają Ciebie jako człowieka. A ten rozwój jest bardzo ważny, niezależnie od Twojego wieku, nie zaniedbuj tego jak zrobiła większość ludzi.
Zobacz na mnie, za parę tygodni kończę siedemdziesiąt lat a mimo tego ciągle się uczę. Ostatnio zagłębiam się w sztuczną inteligencję, w nowe technologie. Nie dlatego, że muszę. Ale dlatego, że to mnie fascynuje i dobrze robi na sprawność umysłową.
Większość ludzi w moim wieku żyje wspomnieniami. Ja nie, bo mam ciągle ciekawe życie. Bo buduję nowe doświadczenia zamiast jak krowa na pastwisku wciąż przeżuwać stare.
PIĄTA DECYZJA: PRZESTAŃ SIĘ PRZEJMOWAĆ OPINIĄ INNYCH
Przestałem walczyć o uznanie w oczach innych ludzi. Przestałem się porównywać z innymi, przestałem gonić za symbolami statusu.
Bo prawda jest taka, że jak podejdziesz do życia przejmując się i porównując, to nigdy nie będziesz wystarczająco dobry dla wszystkich. Zawsze znajdzie się ktoś, kto zarabia więcej, kto osiągnął więcej. To jest droga do frustracji i wypalenia!
Możesz jednak w pewnym momencie, tak jak ja powiedzieć: wystarczy. Jestem, jaki jestem, z wszystkimi niedoskonałościami najlepszą wersją tego kim jestem teraz. Żyję, jak chcę żyć. I to jest wystarczająco dobre dla mnie. To jest bardzo ważna zmiana w sposobie myślenia, bo kiedy przestajesz się przejmować opinią innych, nagle masz o wiele więcej wolności w podejmowaniu decyzji o własnym życiu.
CO TO OZNACZA DLA CIEBIE?
Teraz może Okej, Alex, ale to wszystko dotyczy Ciebie. Ty zbudowałeś już swoją pozycję, nie masz kredytu, nie masz małych dzieci. Co ja mogę zrobić?”
I to jest uzasadnione pytanie. Bo oczywiście Twoja sytuacja zapewne jest inna niż moja. Ale podstawowe zasady działania są takie same.
Jasne, że jeśli masz trzydzieści lat i kredyt hipoteczny, nie możesz nagle zacząć pracować tylko pięćdziesiąt dni w roku. Ale możesz na przykład zacząć świadomie redukować swoje wydatki. Możesz zacząć budować swoją unikalną wartość na rynku zamiast tylko “chodzić do pracy”. Możesz potem zacząć podnosić swoje stawki. Możesz zacząć odmawiać rzeczy, które nie pasują do tego, kim chcesz być.
I te decyzje, podejmowane systematycznie przez kilka lat, mogą zaprowadzić Cię tam, gdzie chcesz być. Może nie za rok, może nie za dwa lata. Ale za pięć lat, najdalej za dziesięć lat będziesz w zupełnie innym miejscu niż teraz. A i tak będziesz wtedy najprawdopodobniej młodszy niż ja teraz.
Bo widzisz, ja też nie zbudowałem tego życia w jeden dzień. To był proces, który trwał lata. Proces pełen błędów, wątpliwości, momentów, kiedy myślałem, że może jednak powinienem wrócić na utartą ścieżkę. Ale każda decyzja, którą podejmowałem, jakoś przybliżała mnie do tego, gdzie jestem teraz. Nawet, jeśli to była nieco pokręcona droga.
I chcę, żebyś wiedział, że nie musisz być perfekcyjny. Wystarczy, że zaczniesz podejmować lepsze decyzje niż dotychczas. Małymi krokami, ale systematycznie. Zacznij już dzisiaj!
Każda taka decyzja to będzie krok w kierunku życia na Twoich własnych warunkach. I suma tych małych kroków, podejmowanych przez lata, zmieni wszystko.
Powtarzam, że nie potrzebujesz szczęśliwego trafu, żeby żyć na własnych warunkach. Potrzebujesz odwagi, żeby podejmować mądre decyzje, czasem niezgodne z tym, czego oczekuje od Ciebie świat. Bo świat będzie Ci mówił, że musisz ciężko pracować. Że musisz się poświęcać. Że sukces wymaga wielu wyrzeczeń. Ale to wszystko to bzdura, w którą uwierzyło bardzo wielu wartościowych ludzi.
Prawdziwy sukces nie polega na tym, żeby być ciągle zajętym. Polega na tym, żeby mieć czas na rzeczy, które naprawdę mają dla Ciebie znaczenie. Na budowanie relacji, na rozwijanie się, na cieszenie się życiem każdego dnia, a nie tylko podczas wakacji.
I wiesz co? Kiedy zaczniesz tak żyć, ludzie będą mówili: 'Wow, ale Ty masz szczęście. Tobie się udało”. Ale Ty będziesz wiedział prawdę. Że to nie było szczęście. Że to był świadomy wybór. I że każdy może zrobić to samo, jeśli tylko będzie miał odwagę.
Tego Ci serdecznie życzę.
O tym wszystkim mówię znacznie szerzej w moim nowym filmie na YouTube, który będzie dostępny dla wszystkich 5.12 o 17:00. Znajdziesz tam jeszcze więcej konkretnych przykładów i praktycznych wskazówek, jak zacząć budować życie na własnych warunkach.
A jeśli chcesz zgłębić temat budowania autentycznych relacji i życia zgodnego z własnymi wartościami, to wszystko znajdziesz w naszych książkach. Szczególnie polecam „Sukces w relacjach biznesowych” – tam poznasz dokładnie, jak budować wartość, która pozwala na taką wolność, o której dziś pisałem.
Pamiętaj: życie nie zaczyna się na emeryturze. Reszta Twojego życia zaczyna się teraz. I od Ciebie zależy, czy będziesz je spędzał w biegu, czy zaczniesz budować życie, w którym każdy dzień jest wart przeżycia.
Alex
P.S. Jeśli ten newsletter był dla Ciebie wartościowy, prześlij go komuś, kto również może potrzebować usłyszeć te słowa. Czasem jedno takie przekazanie może zmienić czyjeś życie bardziej niż myślisz. Możesz też polecić mu zapisanie się na tej stronie: https://newsletter.alexba.eu/
PPS: Idą Święta, jeśli chcesz zrobić komuś (sobie też) wartościowy prezent, który może zmienić życie, to zajrzyj do naszej księgarni, są tam nie tylko pojedyncze książki, ale też korzystne cenowo zestawy. Możesz też taniej kupić na przykład zestaw taki jak na obrazku na końcu tego maila (klikając na niego) i każdą książkę podarować innej osobie :-) Sprytne? My się nie pogniewamy :-)
Podobnie, jeśli potrzebujesz prezentów dla współpracowników i klientów, napisz do mnie, przy większych zamówieniach zrobimy specjalny rabat, możliwe jest też opakowanie prezentowe każdej książki.










Dodaj komentarz