Blog Alexa – "Żyj dobrze, dostatnio i na luzie" - Blog o tym, jak żyć dobrze, dostatnio i na luzie
  • Strona główna
  • Blog
  • Najważniejsze posty
  • Archiwum
  • Najnowszy newsletter
Strona główna
Blog
Najważniejsze posty
Archiwum
Najnowszy newsletter
  • Strona główna
  • Blog
  • Najważniejsze posty
  • Archiwum
  • Najnowszy newsletter
Blog Alexa – "Żyj dobrze, dostatnio i na luzie" - Blog o tym, jak żyć dobrze, dostatnio i na luzie
Tematy różne

Jak wykorzystać możliwie jak najwięcej szans w życiu

W ostatnim mailu wysłanym do osób zapisanych na ogólną listę mailingową, oprócz informacji o kolejnych spotkaniach online zamieściłem następującą wiadomość:

„Organizuję też eksperymentalnie specjalny „Stolik Kawiarniany” dla nieprzedsiębiorców, a mianowicie 2.06 w godz. 18-20. Różnica w dotychczasowych polegać będzie, że nagramy całość i jeśli będą ciekawe fragmenty, to opublikujemy na YT lub FB. Kilka osób w PM zasygnalizowało, że nie będzie miało z tym problemu, więc spróbujemy :) Spodziewam się mniej chętnych, więc będziemy mieli więcej czasu zająć się kwestiami każdego z uczestników.”

Poniżej była jeszcze formułka zgody na nagrywanie i publikację, którą należało wkleić w maila do mnie.

Normalnie, to powinna być okazja pokonferowania ze mną w bardzo małym gronie i podpytania mnie o różne rzeczy, prawda?

Odpowiedziały tylko 2 osoby, z tego jedna, w bardzo ładnym zresztą mailu, napisała zamiast tej formułki zgody:

„Sprawa jest bardzo dyskretna… … nie chciałbym , żeby ktoś ode mnie z branży dowiedział się o tym z Youtube, dlatego liczę na dyskrecję”

Pierwsza myśl: WTF? Pisałem przecież, że to eksperymentalne spotkanie, gdzie nagrywamy!

Normalnie wzruszyłbym ramionami i zapomniał o człowieku, ale ponieważ reszta maila była naprawdę ładnie napisana, to odpisałem:

„Dziękuję za maila. Przykro mi, spotkanie 2.06 jest właśnie takim eksperymentalnym, które nagramy za zgodą uczestników. Dlatego niestety muszę to zgłoszenie odrzucić.

Na marginesie odradzałbym teraz branie kredytów jakiegokolwiek rodzaju, zwłaszcza wobec powiększenia się rodziny”

W odpowiedzi dostałem znowu naprawdę bardzo miły mail z poglądem, że wzięcie kredytu jest konieczne. W omawianej sytuacji to bardzo niemądre rozwiązanie, ale I rest my case, jak mówią amerykańscy adwokaci …

Dlaczego o tym piszę?

Wiele osób, często niechcący, albo przez niewłaściwe przyzwyczajenia, traci szanse na gratisowe zdobycie wartościowych informacji, rad i rozwiązań od ludzi, którzy normalnie zarabiają na tym spore pieniądze. Ludzi, którzy zarabiają na wykorzystywaniu tych rad w prawdziwej gospodarce, a nie tworzeniu szkoleniowych lejków a potem sprzedawaniu innym marzeń i ładnie opakowanych banałów, które znając język bez trudu i za darmo znajdziesz w internecie!!!

Co mógłby lepiej zrobić ten człowiek z maila?

Jeżeli ma tak delikatną (w jego odczuciu) sprawę, to mógł na przykład:

  • Poznać mnie osobiście przy normalnym „Stoliku Kawiarnianym”
  • Albo przynajmniej zaistnieć w mojej świadomości chociażby komentując cokolwiek co publikowałem
  • Napisać do mnie takiego maila, jak w tym zgłoszeniu, opisując stan rzeczy, pytanie i podając numer telefonu na wszelki wypadek
  • Albo, po mojej odmowie na niewłaściwe zgłoszenie zgłosić się na normalny „Stolik Kawiarniany”
  • Tam jest jeszcze kilka aspektów, których ze względu na poufność nie będę tu poruszał

Zdumiewa mnie fakt, że jedni inteligentni i sympatyczni ludzie widząc np. takiego nieszablonowego faceta jak ja, który żyje dziwnie, ale najwyraźniej bardzo dobrze, kiwają głową z niedowierzaniem, podejrzliwością czy nawet obawą (????), podczas kiedy tylko stosunkowo nieliczni zadając sobie trudu poznania mnie, potrafią z tego skorzystać i to w taki sposób, że z mojej strony otrzymują prezenty, które chętnie im daję.

Te prezenty są chyba dość wartościowe, jeśli tacy ludzie jak np. Anna Kucharska twierdzą, że kilka przyjacielskich rozmów ze mną posunęło ją w biznesie dalej, niż wiele kosztownych szkoleń. A Ania jest kimś w branży nieruchomości! Takich moich znajomych jest więcej, tylko nie chciałem ich już na szybko prosić o zgodę na publikację.

Warto wiedzieć, że takich podobnych do mnie szczodrych ludzi, którzy mają się czym dzielić też jest więcej!!! Wyobraźcie sobie teraz, ile to w sumie szans pójścia w życiu lepszą ścieżką niepotrzebnie marnujemy! I to niezależnie od osobistych celów, bo te mamy przecież bardzo różne!

Parę lat i kilkanaście kilogramów więcej nagrałem taki film, który może się w tym kontekście przydać: https://youtu.be/k4gUN2BlKNM

PS: Po „Stolikach Kawiarnianych” dostaję często maile takie jak ten: „Zapisałam 4 strony a wiedza na nich zawarta była bardziej wartościowa niż moje 5 lat studiów :-)”

PPS: Dyskusja na ten temat odbyła się na facebooku
https://www.facebook.com/groups/430626737516740/permalink/672629916649753/

Komentarze (3) →
Alex W. Barszczewski, 2020-06-26
FacebookTwitterPinterestGoogle +Stumbleupon
Tematy różne

Czy przekonujesz do siebie klientów, partnerów itp.?

Zauważyłem, że od wielu lat, w bardzo różnych sytuacjach życiowych i zawodowych, nie robię tego, co zdaje się robić większość ludzi – nie namawiam nikogo i nie przekonuję nikogo do siebie. Zamiast budowania zoptymalizowanej „marki osobistej”, po prostu otwarcie komunikuję co robię i jakie jest moje podejście i jakie wartości. Pokazuje się też z normalnej ludzkiej strony, bez specjalnego upiększania mojego wizerunku. Druga strona może sobie wybrać, czy chce, czy też nie. Jeśli tak, to super, jeśli nie, to nie ma urazy.

Tak od ponad 20 lat funkcjonuję w życiu zawodowym i mimo braku aktywnego marketingu z mojej strony, bardzo dobrze mi się powodzi.

Ciekawym jest, że podobnie postępuję w życiu prywatnym. Nikomu nie staram się przypodobać, nikogo nie namawiam. Nawet w przypadku Karoliny, mojej idealnie pasującej żony, widząc jakie są możliwości po prostu byłem sobą z różnymi moimi wadami i pozwoliłem Jej zadecydować czy chce.

Takie postępowanie może teoretycznie prowadzić do utraty różnych szans w życiu. Z drugiej strony, zauważyłem, że jeśli staram się cały czas rozwijać jako człowiek i traktuję inne osoby jak żywych i czujących ludzi, to ani w życiu zawodowym, ani w prywatnym nie cierpię niedostatków.

Za to mam to wewnętrzne poczucie, że jeśli ktoś już „jest ze mną”, to jest ze mną, a nie z jakim sztucznie wykreowanym obrazem.

Wiecie jaki to jest komfort psychiczny!

I na pewno nie mam tzw. „imposter syndrom”, syndromu udawacza, na który cierpi znacznie więcej ludzi, niż mogłoby się wydawać.

Napiszcie, jak Wy podchodzicie do tego zagadnienia, jeśli macie pytania to też zapraszam do komentarzy.

Jako mały przykład mojego nastawienia zobaczcie co odpowiedziałem dziś widzowi na komentarz pod moim ostatnim filmem na YouTube

„Nie potrafiły wykonać prostej instrukcji, bo nie jesteś sam w internecie. Jest tysiące grup o biznesie do których można dołączyć. Kalkulacja jest prosta. Jak widzę, że kolejny admin grupy zadaje 100 pytań do, nie szanuje mojej prywatności (np. wymaga mojego zdjęcia i pełnego imienia i nazwiska [nie bierze pod uwagę, że nie chcę żeby sąsiad czy kolega/szef z pracy czytał co piszę na internecie]) i nie mam informacji, że grupa jest jakaś wyjątkowa, to sorry, szkoda życia – idę dalej. Po prostu mam X ciekawych grup, których już nie jestem w stanie przerobić. Nie wspomnę, że grupy to jest promil tematów w internecie, które walczą o uwagę. Moim zdaniem to wręcz dobrze świadczy o osobach, które nie dołączyły do twojej grupy. Zrób opcjonalne te pytania i po sprawie.”

Odpisałem Koledze:

„Dziękuję za obszerny komentarz. Przy Twoich założeniach, szczególnie, kiedy zależałoby mi na popularności, albo wręcz zarobku z tego, co robię w internecie, to Twoje rozumowanie byłoby całkowicie słuszne.
Tyle, że w przypadku mojej działalności jest zupełnie inaczej. Pomyśl o mnie jako o facecie, który zarabia spore pieniądze dla dużych klientów z zupełnie innej rzeczywistości, a tutaj od lat udziela się traktując to tylko jako misję wspierania za darmo fajnych ludzi. Dając im w razie potrzeby w prezencie wartość, która na jego rynku kosztuje dużo a dla większości nie jest dostępna. To, co chcę osiągnąć poprzez np. bardzo proste zresztą kryteria wstępu, to wyeliminowanie ludzi, na których szkoda mi mojego czasu. I ja nie walczę o uwagę, bo jeśli od jutra zniknąłbym z wszystkich mediów społecznościowych, czy YouTube, to jakość mojego życia nie uległaby żadnemu pogorszeniu, a może zamiast tego napisałbym więcej poczytnych książek jak np. https://sukceswrelacjach.pl/ którą nawiasem mówiąc też stworzyłem jako praktyczny podręcznik dla młodych ludzi.

Czyli tutaj sytuacja jest dokładnie odwrotna do typowej: to nie ja staram się o zainteresowanie publiczności, lecz dla widzów, czy członków mojej grupy dyskusyjnej dużą szansą jest znalezienie się na mojej „orbicie”, co na przestrzeni lat, dla sporej ich liczby okazało się bardzo przydatne w karierze życiowej. Reszta mnie ani ziębi, ani grzeje, większość ludzi może mnie śmiało ignorować i biec do celebrytów różnego rodzaju :) Rozumiesz w czym rzecz?

Pozdrawiam Alex”

PS: Dyskusja na ten temat odbyła się na facebooku:
https://www.facebook.com/groups/430626737516740/permalink/667294263849985/

Komentarze (0) →
Alex W. Barszczewski, 2020-06-26
FacebookTwitterPinterestGoogle +Stumbleupon
Alex W. Barszczewski: Avatar
Alex W. Barszczewski
Konsultant, Autor, Miłośnik dobrego życia
O mnie

E-mail


Archiwum newslettera

Książka
Alex W. Barszczewski: Ksiazka
Sukces w Relacjach Międzyludzkich

Subskrybuj blog

  • Subskrybuj posty
  • Subskrybuj komentarze

Ostatnie Posty

  • Nie hamuj się w ten sposób w życiu i rozwoju
  • Które projekty czas zakończyć w 2026?
  • TRUDNE nie równa się WARTOŚCIOWE
  • Zrób więcej miejsca na ważne rzeczy w 2026
  • Ważna decyzja na początek roku 2026

Najnowsze komentarze

  • Zrób to po swojemu – post gościnny  (232)
    • Łukasz Kasza: Artur: nie rozumiem,...
    • Orest Tabaka: Artur: Brawa za odważne...
    • Dariusz Marcinek: @Artur Mówiąc o...
    • Artur Jaworski: Łukasz Kasza piszesz:...
    • stopaprocentowa: Marek –...
  • Na ile programiście przydają się studia  (78)
    • Olga: Alex, Masz rację. Jak widać...
    • Alex W. Barszczewski: Olga Piszesz:...
    • Olga: O matko. Ile literówek. Double...
    • Olga: Jeszcze parę myśli przyszło mi...
    • Olga: Czytając większość tych postów...
  • Dyskusja Czytelników – nowa możliwość na alexba.eu  (24)
    • Adam: Jestem jak najbardziej za ,...
    • Paweł A. B.: Witam, Ujawnia się...
    • Szymon: Zasady jak zwykle przemyślane...
    • Alex W. Barszczewski: Dziękuję...
    • Alex W. Barszczewski: Michał O forum...
  • Eksperyment 2009  (207)
    • Krzysztof Kowalczyk: Wrocław?...
    • Alex W. Barszczewski: Orest Dziękuję...
    • Joanna: A jak tam experyment?Bo w...
    • Orest Tabaka: Na blogu Setha Godina...
  • Double check  (60)
    • TesTeq: jkurbanski pisze:...
    • Adam: Kiedyś czytałem artykuł o...
    • Michal B: bb.bartosz Ja też tak robię...
    • jkurbanski: Zależnie od sytuacji,...
    • Alex W. Barszczewski: Aleksandra...
  • Skuteczne nawiązanie dobrego kontaktu z innym człowiekiem  (91)
    • Michał Hubicki: Alex piszesz:...
    • pink: Joanno :), chyba nie chodzi o...
    • Joanna: Witam serdecznie! Super...
  • Nasze marzenia  (82)
    • Joanna: Jako ,że nie pływałam, nie...
    • Joanna: Witam gorąco! W pracy...
  • Biblioteczka Czytelników otwarta !  (260)
    • Alex W. Barszczewski: WAŻNA WIADOMOŚĆ...

Kategorie

  • Artykuły (2)
  • Dla przyjaciół z HR (13)
  • Dostatnie życie na luzie (10)
  • Dyskusja Czytelników (1)
  • Firmy i minifirmy (15)
  • Gościnne posty (26)
  • Internet, media i marketing (23)
  • Jak to robi Alex (34)
  • Jak zmieniać ludzi wokół nas (11)
  • Książka "Sukces w relacjach…" (19)
  • Linki do postów innych autorów (1)
  • Listy Czytelników (3)
  • Motywacja i zarządzanie (17)
  • Newsletter (29)
  • Pro publico bono (2)
  • Przed ukazaniem się.. (8)
  • Relacje z innymi ludźmi (44)
  • Rozważania o szkoleniach (11)
  • Rozwój osobisty i kariera (236)
  • Sukces Czytelników (1)
  • Tematy różne (394)
  • Video (1)
  • Wasz człowiek w Berlinie (7)
  • Wykorzystaj potencjał (11)
  • Zapraszam do wersji audio (16)
  • Zdrowe życie (7)

Archiwa

Szukaj na blogu

Polityka prywatności
Regulamin newslettera
Copyright - Alex W. Barszczewski - 2026