Blog Alexa – "Żyj dobrze, dostatnio i na luzie" - Blog o tym, jak żyć dobrze, dostatnio i na luzie
  • Strona główna
  • Blog
  • Najważniejsze posty
  • Archiwum
  • Najnowszy newsletter
Strona główna
Blog
Najważniejsze posty
Archiwum
Najnowszy newsletter
  • Strona główna
  • Blog
  • Najważniejsze posty
  • Archiwum
  • Najnowszy newsletter
Blog Alexa – "Żyj dobrze, dostatnio i na luzie" - Blog o tym, jak żyć dobrze, dostatnio i na luzie
Tematy różne

„Kocha to powinien wiedzieć”

Z obserwacji nie tylko moich, ale też wielu znajomych obojga płci, bardzo wiele kobiet w naszym kraju wychodzi z założenia, że jeśli mężczyzna kocha kobietę naprawdę, to powinien niejako odczytywać w myślach jej życzenia  (i oczywiście je spełniać)

Praktycznie przejawia się to dwóch specyficznych obszarach życiowych:

  • seks
  • inne sprawy życia codziennego

Zacznijmy od tej pierwszej. Świadomie wyodrębniłem seks, bo jest to jednak materia znacznie delikatniejsza, niż np. kwestie doboru kwiatków do ogródka :-)

Pominąwszy stosunkowo małą grupę  bardzo proaktywnych w tej dziedzinie kobiet, większość :

  • unika wyrażania swoich pragnień i preferencji „przed”
  • daje bardzo ograniczony feedback „w trakcie” :-)

Nie chcę tutaj wnikać dlaczego tak się dzieje, może Panie wypowiedzą się w komentarzach. Zapewne odbija się gdzieś tutaj czkawką stara tradycja skazująca kobietę na role służebną a nawet osądzającą jej seksualną przyjemność jako coś „grzesznego” (tak, tak, zdumielibyście się jakie strzępki starych programów hulają w głowach zdawałoby się nowoczesnych i wyzwolonych ludzi)

Tutaj skoncentrujmy się na kilku zaleceniach godnych rozważenia:

  • dla Pań – o ile rozumiem, że nie chcecie przestraszyć niektórych mężczyzn komunikowaniem im Waszych preferencji i upodobań przed faktem (choć to może być niezły filtr :-)), o tyle pozbawienie partnera bezpośredniego feedbacku w trakcie jest potencjalnym pozbawieniem się wielu przyjemności a nawet źródłem frustracji. W tych sprawach spektrum Waszych upodobań i wrażliwości jest bardzo szerokie i zwłaszcza na początku relacji Wasz partner stoi przed dość sporą ilością znaków zapytania.  Przynajmniej taki partner, któremu zależy na dostarczeniu Wam jak najintensywniejszych przeżyć, a nie na zwykłym „przeleceniu Was” a to chyba cenny element w życiu. Tak więc ułatwcie mu to trochę dając nawet delikatną i nieinwazyjną, niemniej dość jednoznaczną informację zwrotną, szczególnie podczas tych kilku pierwszych razy. Świadomie używam słowa „jednoznaczną”, bo czasem zdarza się Wam wysyłać całkiem sprzeczne sygnały :-) Polecam lekturę mojego postu „Feedback – jeszcze o udzielaniu informacji zwrotnej„, szczególnie jego dolnej części.
  • dla Panów – ponieważ większość Pań nie przeczyta tego postu musicie liczyć się z tym, że często będziecie skonfrontowani z „czarną skrzynką” :-) Radą na to jest znaczne zwiększenie własnego wyczucia i umiejętności interpretowania nawet najdrobniejszych, bezwiednych sygnałów partnerki. Tego niestety nie nauczycie się z książek i filmów, jedyna droga prowadzi poprzez własną , dość wszechstronną praktykę. Wszechstronną zarówno jeśli chodzi o to, co robicie, jak tez i z kim. W tym wypadku jest to dość przyjemny sposób uczenia się :-) należy go potraktować co najmniej równie serio jak zdobycie przyzwoitego wykształcenia w innych dziedzinach. Nie chcecie przecież w przyszłości być zredukowani do roli dostarczyciela plemników i pieniędzy!! Zdaję sobie sprawę, że to co teraz napisałem koliduje z wyobrażeniami wielu romantycznie nastawionych młodych ludzi, ale cóż poradzę na to, iż rzeczywistość jest jaka jest.

O ile kwestie opisane powyżej znam z bezpośrednich doświadczeń, o tyle ze zdziwieniem dowiedziałem się, że są kobiety, które tez w innych sprawach życiowych oczekują, że mężczyzna powinien się domyśleć co je uszczęśliwi, a jeśli już czyją się zmuszone mu o tym powiedzieć, to to co potem otrzymują jest w ich oczach znacznie mniej wartościowe, a partner przedmiotem negatywnych emocji „bo nie wiedział”! Takie  bardzo problematyczne podejście prowadzi prostą droga do wielkiej frustracji obojga stron.

Z braku osobistych doświadczeń tego typu moje zalecenia są tutaj dość ograniczone:

  • dla Pań – podejście tego typu jest odbiciem bardzo dziwnego obrazu świata. Nie podejmuję się go zmieniać, może warto na ten temat porozmawiać z fachowcem- terapeutą. Słabi mężczyźni może poddadzą się takiemu reżimowi, ale silni Was po prostu zostawią.
  • dla Panów – taki obraz świata kobiety bardzo utrudni Wam zbudowanie z nią partnerskiego związku i może być dla Was źródłem wielu niezasłużonych negatywnych emocji. Realne szanse na zmianę u niej takiego stanu rzeczy są nikłe, ja rozejrzałbym się za kimś innym. Życie samo w sobie jest wystarczająco trudne i skomplikowane.

Tyle moich bardzo subiektywnych rozważań, które jednak są poparte dość bogatym doświadczeniem życiowym. Bardzo interesuje mnie Wasz punkt widzenia i dlatego zapraszam do wypowiedzi w komentarzach.

PS: Ten post jest o dość typowej „słabości” kobiet i napisałem go ze względu na znajomość tematu. Jeżeli któraś z Czytelniczek zna jakąś typowa słabość mężczyzn i zechce o tym napisać, to chętnie opublikuję to jako post gościnny.

Komentarze (65) →
Alex W. Barszczewski, 2010-02-22
FacebookTwitterPinterestGoogle +Stumbleupon
Rozwój osobisty i kariera

Nie sądź abyś nie był osądzonym !

Zdanie zawarte w tytule pochodzi z Biblii i jest to niezwykle cenna rada życiowa.

Odkąd zaprzestałem osądzania innych w bardzo wielkim stopniu poprawiła się nie tylko ilość i intensywność moich relacji z ludźmi, ale też jakość życia w ogóle.

Zazwyczaj nie zdajemy sobie z tego sprawy, niemniej od dzieciństwa byliśmy tresowani na zarówno bycie obiektem osądu otoczenia (jeden z elementów dyktatury pociotków o której piszę ostatnio), jak też na bycie bezlitosnym sędzią wobec innych. Szczególnie silne było to (i ciągle niestety jest) w szkole, gdzie nawet tak nieznaczące szczegóły jak marka, czy elementy ubioru powoduje wydawanie dość kategorycznych werdyktów na temat czyjejś „wartości”.

U wielu ludzi ta tresura działa w wieku dorosłym, co ma następujące negatywne konsekwencje:

  • niepotrzebnie osądzając innych na podstawie powierzchownych przesłanek rezygnujemy z wchodzenia w relacje z ciekawymi ludźmi, którzy mogliby znacznie wzbogacić nasze życie
  • osądzając innych psujemy sobie relacje z nimi
  • żyjąc w świecie, gdzie wszyscy nawzajem się oceniają zastanawiamy się zbyt często „co inni pomyślą”, stresując się niepotrzebnie, albo co gorsza nie podejmując różnych prób zmienienia naszego życia na lepsze

Długoterminowo prowadzi to do dość monotonnego życia w ciągłej niepewności i wśród ludzi podobnych do siebie, a nie jest to optymalne wykorzystanie możliwości dzisiejszego świata.

Przyznam Wam, że to uświadomiłem sobie zaledwie kilka lat temu, niemniej zmiana podejścia spowodowała radykalne i pozytywne zmiany w moim życiu. Zalecam każdemu przeanalizowanie własnego sposobu myślenia i sprawdzenie jak często występujemy mentalnie w roli sędziego ferującego nikomu niepotrzebne wyroki. Jeśli macie co do tego pytania i wątpliwości, to zapraszam do komentarzy.

A teraz, aby zilustrować zasadę, iż nikt nie jest doskonały opowiem Wam co wydarzyło mi się wczoraj w południe. Po bardzo interesującym śniadaniu w Radissonie wyprowadziłem samochód z garażu Złotych Tarasów i usiłowałem z ulicy Złotej wyjechać na Emilii Plater. Ze względu na decyzje pani Hanny G-W. aby w Warszawie śnieg leżał tak długo aż sam stopnieje, w jednym miejscu należało się przejechać pomiędzy zlodowaciałą białą ścianą, a samochodami zaparkowanymi po drugiej stronie. Na poniższym zdjęciu widać jak niewiele miejsca pozostało miedzy mną a zderzakiem zaparkowanego vana.  Przeciskając sie tam dość szerokim samochodem, zobaczyłem, że kawałeczek dalej jakiś pojazd zaparkował nie tylko na przejściu dla pieszych, ale tez wystając tak dalece, że minięcie się w najlepszym wypadku było możliwe  „na grubość lakieru”.  Wziąłem komórkę i zrobiłem poniższe zdjęcie do mojej prywatnej galerii bezmyślnych kierowców dziwiąc się jaki rodzaj ludzi coś takiego robi. Samochód zdawał się być opuszczonym, dopiero kiedy wyzwalałem migawkę nad dachem pojawiła się widoczna na zdjęciu osoba. Nawiązałem z nią kontakt wzrokowy i z dużą dezaprobatą pokręciłem głową……..

Dopiero kiedy z trudem przejechałem obok niego zobaczyłem, że pomagał on człowiekowi na wózku inwalidzkim wsiąść do taksówki, a ze względu na zwały śniegu zatrzymanie się w tym miejscu było jedyną możliwością aby to  zrobić!
Bummm!!!! Kolejna lekcja zaliczona Alex!!
Wnioski:

  • Generalnie stosuję w praktyce wszystko, o czym pisze na blogu. Powyższy przypadek pokazuje, że nie jestem w tym perfekcyjny. Całe szczęście, że jak kiedyś napisałem w poście „Nie musisz być doskonałym…”
  • Zdecydowanie należy zadbać o w miarę pełny obraz sytuacji, zanim zabierzemy się za ocenę czegokolwiek
  • Niepokojącym jest to, że widząc tak zaparkowany samochód automatycznie przyjąłem negatywne założenie ludzkiej bezmyślności, czego wcześniej nie robiłem. To jest bardzo niedobry syndrom, oznaczający, że po roku mieszkania w Warszawie i przeróżnych doświadczeń z tym związanych mój obraz świata przesunął się nieco w kierunku, który mi się nie podoba. Traktuję to jako ostrzeżenie i pomyśle jak ten wpływ skompensować. Zrobię też sobie solidny rachunek sumienia, w jakich innych zakresach „zainfekowałem się” negatywnym nastawieniem do „obcych” i tym podobnymi rzeczami, których wcale nie chcę w sobie nosić. Trzeba, podobnie do komputera,  zrobić sobie skan na wirusy, tym razem wirusy umysłu!

Co Wy na to?

Komentarze (79) →
Alex W. Barszczewski, 2010-02-14
FacebookTwitterPinterestGoogle +Stumbleupon
Tematy różne

Kraków, I am coming :-)

Wiadomość dla Czytelników  z Krakowa:

W najbliższy weekend jestem w Waszym grodzie i mam wolny czas w niedzielę od ok. 12 do ok. 18

Jeżeli są chętni na spotkanie i porozmawianie, to jestem do dyspozycji, z tym, że musielibyśmy się jakoś umówić, bo jestem po prostu u znajomych i nie bardzo mogę tam coś zorganizować.

Komentarze (90) →
Alex W. Barszczewski, 2010-02-02
FacebookTwitterPinterestGoogle +Stumbleupon
Alex W. Barszczewski: Avatar
Alex W. Barszczewski
Konsultant, Autor, Miłośnik dobrego życia
O mnie

E-mail


Archiwum newslettera

Książka
Alex W. Barszczewski: Ksiazka
Sukces w Relacjach Międzyludzkich

Subskrybuj blog

  • Subskrybuj posty
  • Subskrybuj komentarze

Ostatnie Posty

  • Nie hamuj się w ten sposób w życiu i rozwoju
  • Które projekty czas zakończyć w 2026?
  • TRUDNE nie równa się WARTOŚCIOWE
  • Zrób więcej miejsca na ważne rzeczy w 2026
  • Ważna decyzja na początek roku 2026

Najnowsze komentarze

  • Zrób to po swojemu – post gościnny  (232)
    • Łukasz Kasza: Artur: nie rozumiem,...
    • Orest Tabaka: Artur: Brawa za odważne...
    • Dariusz Marcinek: @Artur Mówiąc o...
    • Artur Jaworski: Łukasz Kasza piszesz:...
    • stopaprocentowa: Marek –...
  • Na ile programiście przydają się studia  (78)
    • Olga: Alex, Masz rację. Jak widać...
    • Alex W. Barszczewski: Olga Piszesz:...
    • Olga: O matko. Ile literówek. Double...
    • Olga: Jeszcze parę myśli przyszło mi...
    • Olga: Czytając większość tych postów...
  • Dyskusja Czytelników – nowa możliwość na alexba.eu  (24)
    • Adam: Jestem jak najbardziej za ,...
    • Paweł A. B.: Witam, Ujawnia się...
    • Szymon: Zasady jak zwykle przemyślane...
    • Alex W. Barszczewski: Dziękuję...
    • Alex W. Barszczewski: Michał O forum...
  • Eksperyment 2009  (207)
    • Krzysztof Kowalczyk: Wrocław?...
    • Alex W. Barszczewski: Orest Dziękuję...
    • Joanna: A jak tam experyment?Bo w...
    • Orest Tabaka: Na blogu Setha Godina...
  • Double check  (60)
    • TesTeq: jkurbanski pisze:...
    • Adam: Kiedyś czytałem artykuł o...
    • Michal B: bb.bartosz Ja też tak robię...
    • jkurbanski: Zależnie od sytuacji,...
    • Alex W. Barszczewski: Aleksandra...
  • Skuteczne nawiązanie dobrego kontaktu z innym człowiekiem  (91)
    • Michał Hubicki: Alex piszesz:...
    • pink: Joanno :), chyba nie chodzi o...
    • Joanna: Witam serdecznie! Super...
  • Nasze marzenia  (82)
    • Joanna: Jako ,że nie pływałam, nie...
    • Joanna: Witam gorąco! W pracy...
  • Biblioteczka Czytelników otwarta !  (260)
    • Alex W. Barszczewski: WAŻNA WIADOMOŚĆ...

Kategorie

  • Artykuły (2)
  • Dla przyjaciół z HR (13)
  • Dostatnie życie na luzie (10)
  • Dyskusja Czytelników (1)
  • Firmy i minifirmy (15)
  • Gościnne posty (26)
  • Internet, media i marketing (23)
  • Jak to robi Alex (34)
  • Jak zmieniać ludzi wokół nas (11)
  • Książka "Sukces w relacjach…" (19)
  • Linki do postów innych autorów (1)
  • Listy Czytelników (3)
  • Motywacja i zarządzanie (17)
  • Newsletter (29)
  • Pro publico bono (2)
  • Przed ukazaniem się.. (8)
  • Relacje z innymi ludźmi (44)
  • Rozważania o szkoleniach (11)
  • Rozwój osobisty i kariera (236)
  • Sukces Czytelników (1)
  • Tematy różne (394)
  • Video (1)
  • Wasz człowiek w Berlinie (7)
  • Wykorzystaj potencjał (11)
  • Zapraszam do wersji audio (16)
  • Zdrowe życie (7)

Archiwa

Szukaj na blogu

Polityka prywatności
Regulamin newslettera
Copyright - Alex W. Barszczewski - 2026