Blog Alexa – "Żyj dobrze, dostatnio i na luzie" - Blog o tym, jak żyć dobrze, dostatnio i na luzie
  • Strona główna
  • Blog
  • Najważniejsze posty
  • Archiwum
  • Najnowszy newsletter
Strona główna
Blog
Najważniejsze posty
Archiwum
Najnowszy newsletter
  • Strona główna
  • Blog
  • Najważniejsze posty
  • Archiwum
  • Najnowszy newsletter
Blog Alexa – "Żyj dobrze, dostatnio i na luzie" - Blog o tym, jak żyć dobrze, dostatnio i na luzie
Rozwój osobisty i kariera

Róbmy to inaczej niż krowy !

Ten post będzie nieco kontrowersyjny i osobom, które łatwo się obrażają zalecam nieczytanie go. To, co tutaj napiszę może i będzie kolidować z tym, co codziennie praktykuje większość ludzi. Nie zmienia to faktu, że prezentowane tutaj zalecenia sprawdziły się wielokrotnie w życiu i warte są co najmniej wypróbowania.

Krowy są, jak wiadomo ze szkoły, tzw. przeżuwaczami. Oznacza to, że najpierw na pastwisku najedzą się do syta, potem, przeważnie wieczorem cierpliwie ponownie przeżuwają połkniętą wcześniej trawę.
Co to ma wspólnego z nami?
Posłuchajcie uważnie w jaki sposób i o czym rozmawia większość ludzi, którzy spotykają się towarzysko. Łatwo zauważycie, że bardzo wiele, jeśli nie większość z ich wypowiedzi to powtarzane i przeżuwane w nieskończoność relacje z przeszłych przeżyć mówiącego. W ten sposób cała rozmowa staje się odgrzewaniem konserw z czasów minionych (wszystko jedno jak dawno), a konserwy jak wiadomo nigdy nie będą tak pożywne jak świeże produkty. Często bywa tak, że całe towarzystwo po kolei robi taki recykling przeżyć każdego z uczestników, który staje się główną zawartością spotkania. To zdaje się być jeszcze jednym przejawem zamiłowania do życia w przeszłości, o czym pisałem już kiedyś
Oczywiście każdy może spędzać swój czas wolny tak, jak chce, niemniej takie przeżuwanie minionej rzeczywistości nie posunie nas dalej. Przyjrzyjmy się dwóm negatywnym przykładom, zaczynając od biznesowego:

  • Kiedyś u jednego z moim klientów nastąpiła zmiana na stanowisku szefa d/s szkoleń. Nowy manager umówił się ze mną na godzinne spotkanie na mieście. Normalnie takie spotkanie z kimś, kto przez dwa lata intensywnie trenował kluczowych ludzi danej firmy może być dla managera, który przyszedł z zewnątrz bardzo cennym źródłem rad i informacji, których naturalnie chętnie bym mu udzielił. Z tego niestety nic nie wyszło, bo „młody pistolet” przez 50 minut opowiadał mi historie ze swojej przeszłości w uprzedniej firmie i jaki on tam był dobry. No cóż, jestem cierpliwym słuchaczem :-) Nawiasem mówiąc po pewnym czasie na jego stanowisku był już ktoś inny, nic dziwnego przy takim podejściu.
  • Przypadek drugi miał miejsce w ostatnie Walentynki. Siedząc w lokalu dyskutowałem ciekawe tematy z jednym z klientów, a przy stoliku obok atrakcyjny dwudziestoparoletni mężczyzna spędzał walentynkowy wieczór z równie atrakcyjną towarzyszką. W biznesie rozmawia się przy stoliku ściszonym głosem (czego nawiasem mówiąc wielu managerów nie wie), więc mimo woli słyszałem sporą część „rozmowy” obok. Piszę w cudzysłowie, bo głównie ograniczała się ona do tego, że ów mężczyzna opowiadał dość głośno historie ze swojego życia, mające pokazać jakim jest on super facetem. Po pewnym czasie jego towarzyszka była tak znudzona (czego nawet nie spostrzegł), że zaczęła oczami flirtować ze mną :-)

Spróbujcie w najbliższym czasie poczynić własne obserwacje w tym kierunku. Zwróćcie uwagę, kiedy inni odgrzewają przy Was swoje dawne przeżycia i jak się przy tym czujecie. Wypróbujcie, co się stanie, jeśli Wy sami przestaniecie opowiadać innym o swojej przeszłości, a zamiast tego zaczniecie dzielić się z nimi waszymi wrażeniami tu i teraz, ewentualnie kreując wizje przyszłości. Zróbcie to w czasie romantycznej kolacji, zobaczcie jak wpłynie to na atmosferę spotkania.
Ostrzegam, że wielu ludzi nie potrafi tego robić, zwłaszcza my mężczyźni mamy czasem problem z byciem tu i teraz oraz komunikowaniem tego co aktualnie czujemy i myślimy. Nie jest to rzecz nie do naprawienia, a nauczenie się tego może nie tylko w ogromnym stopniu zmienić jakość Waszych istniejących relacji, lecz też otworzyć dla Was całkiem nowe, niedostępne wcześniej możliwości. Polecam!!

Pozostawmy przeżuwanie przeżu(y)tego krowom :-)

PS: Po ostatnim spotkaniu w Warszawie uczestnicy w komentarzach napisali, że było bardzo ciekawe a 5 godzin przeminęło jak z bicza strzelił. Chcecie poznać małą tajemnicę? Na początku wieczoru umówiliśmy się, że poza przytaczaniem konkretnych przykładów niezbędnych do zilustrowania jakiejś tezy nie będziemy używali czasu przeszłego :-)

Komentarze (59) →
Alex W. Barszczewski, 2007-12-07
FacebookTwitterPinterestGoogle +Stumbleupon
Rozwój osobisty i kariera

Swoboda wyboru w trakcie Twojego życia

Witajcie!

Jak zapewne zauważyliście jestem ostatnio trochę zajęty (szkolenia i coachingi w różnych miejscach i krajach), stąd pewna nieregularność w pojawianiu się nowych wpisów. Potrwa to jeszcze tak około 2 miesiące. Myślę, że okażecie mi zrozumienie.

Dziś porozmawiajmy o niezwykle ważnym aspekcie naszego życia, a mianowicie o tym, na ile jesteśmy w stanie podjąć wolny wybór dotyczący tego co i jak robimy. Swoboda wyboru pozwala nam w miarę szybko reagować na zmiany otoczenia (to w dzisiejszych czasach zdarza się bardzo często), jak też daje miłe poczucie, że to my sami jesteśmy panami naszego losu.

Jeśli weźmiemy typowy przypadek życia człowieka, to na ogół wygląda on tak jak na poniższym rysunku:

W momencie kiedy zaczynamy funkcjonować jako świadoma swojego bytu jednostka (o ile nie przyszliśmy na świat obciążeni poważną chorobą, bądź upośledzeniem) mamy swobodę wyboru ograniczoną w praktyce tylko tzw. normalnymi możliwościami fizycznymi człowieka (pkt.1). Potem, w rezultacie podejmowanych przez nas decyzji ta swoboda ulega najczęściej zawężeniu (pkt.2) i jeśli nie zwracamy na to uwagi (bo przecież wszyscy wokół robią tak samo :-)) to zaczynamy (pkt.3) niebezpiecznie zbliżać się do tej granicy (pkt.4) kiedy nie mamy już żadnej możliwości zmiany kierunku, w którym toczy się nasze życie i prostą drogą zdążamy ku nieuchronnej dla każdego z nas śmierci.

Oczywiście jest to tylko taki średni przypadek. Znam też osobiście bardziej ekstremalne, np. młodą kobietę, z dwójką dzieci, sporym kredytem do spłacenia i bez specjalnych kwalifikacji, które mogłaby wykorzystać na rynku pracy (lewy rysunek poniżej)

Ten rysunek po prawej stronie to znany mi człowiek, który całe życie miał szeroką gamę możliwości i wyborów (bo dbał o to), dopiero na starość zaczęło mu się to gwałtownie zmniejszać (zdrowie), po czym umarł.

Teraz jak zwykle parę niewygodnych pytań dla Was:

  • jak wygląda „lejek” Twojego życia?
  • w którym jego punkcie jesteś?
  • jaka jest jego dalsza tendencja?
  • jeśli będziesz podejmował takie decyzje jak dotychczas, to jak będzie on wyglądał w przyszłości?
  • jak Ci się podoba taka perspektywa?

Dla zainteresowanych, narysowałem też lejek mojego dotychczasowego życia, tak mniej więcej wygląda :-)

Czasem na treningach ludzie młodsi ode mnie o ok. 20 lat pytają skąd biorę tę energię i power. Część tajemnicy wyjaśnia właśnie ten rysunek :-)

PS: Zdajemy sobie oczywiście sprawę, że wiele dobrych rozstrzygnięć (na przykład życia z pasującym partnerem ) ogranicza naszą swobodę wyboru i niekoniecznie musi to być coś negatywnego. Z drugiej strony warto być bardzo ostrożnym w podejmowaniu ograniczających nas decyzji, jeśli powodują one nieodwracalne konsekwencje.

Komentarze (49) →
Alex W. Barszczewski, 2006-09-22
FacebookTwitterPinterestGoogle +Stumbleupon
Rozwój osobisty i kariera

Gdzie podróżujesz w weekendy?

Witajcie

Byłem ostatnio wyjątkowo zajęty kilkoma bardzo absorbującymi projektami, stąd mała przerwa w pisaniu tutaj.
Będąc w Warszawie rozmawiałem z kilkoma osobami, które przyznały, iż prawie co weekend wracają na te dwa dni w swoje strony rodzinne. Po bliższej rozmowie na ten temat nasunęła mi się refleksja, że dla większości z nich takie odwiedziny są podróżą w przeszłość, odwiedzaniem starych miejsc, starych znajomości, ba starych modeli życia. Trochę dziwi mnie taka postawa u młodych ludzi, ten wiek zazwyczaj kojarzy się z poznawaniem nowego i rozszerzaniem horyzontów. Jestem oczywiście daleki od osądzania jednego, czy drugiego podejścia. Myślę tylko, że wielu osobom przydatna byłaby odpowiedź na pytanie „spędzam weekendy w przeszłości, teraźniejszości, czy też przyszłości?” Jak to jest u Was?

PS: Ostatnio kilka razy zdarzyło mi się, że znajomi ze szkoły zapraszali mnie na „powspominanie starych, dobrych czasów”. Zawsze byli zdziwieni, kiedy zgodnie z prawdą odpowiadałem: „O czym mówisz? Mój najlepszy czas jest teraz!!”

PPS: Obiecany wywiad o pracy jest już prawie gotowy, potrzebujemy tylko OK ze strony koncernu, aby go opublikować

Komentarze (12) →
Alex W. Barszczewski, 2006-08-29
FacebookTwitterPinterestGoogle +Stumbleupon
Alex W. Barszczewski: Avatar
Alex W. Barszczewski
Konsultant, Autor, Miłośnik dobrego życia
O mnie

E-mail


Archiwum newslettera

Książka
Alex W. Barszczewski: Ksiazka
Sukces w Relacjach Międzyludzkich

Subskrybuj blog

  • Subskrybuj posty
  • Subskrybuj komentarze

Ostatnie Posty

  • TRUDNE nie równa się WARTOŚCIOWE
  • Zrób więcej miejsca na ważne rzeczy w 2026
  • Ważna decyzja na początek roku 2026
  • Jak mieć więcej możliwości wyboru w życiu
  • Jak zdobyć krytyczne umiejętności aby dobrze żyć

Najnowsze komentarze

  • Z jaką rozdzielczością odbierasz przekaz werbalny  (65)
    • Ewa W: Meg, Zacznę od tego, ze ja,...
    • Meg: Ewo, poruszasz ciekawy temat...
    • Kuba Mendys: Ewa W, Piszesz: W...
    • Meg: Gracjan-moje „nieR...
    • Ewa W: Mekk, „TAK lub NIE....
  • Cykliczne spotkania z pracownikami a ich faktyczny rozwój (Post gościnny)  (65)
    • Olga: jwojtas, Mam duży problem ze...
    • jwojtas: Witam, Olga, Proszę Ciebie o...
    • Katarzyna Latek: Ewa ja do straty...
    • Alex W. Barszczewski: Tomku Pytasz:...
    • Tomek: Witam, a może ktoś wie jak to...
  • Formalne studia – kiedy i dlaczego warto?  (163)
    • Alex W. Barszczewski: W temacie...
  • Kwestie materialne w poszukiwaniu partnera  (101)
    • Alex W. Barszczewski: Artur Piszesz:...
    • Meg: Tylko te pierwotne instynkty, o...
    • Jarek Ochrin: Witam :) Meg Nie...
    • Meg: Nie do końca uświadamiamy sobie,...
    • Jarek Ochrin: Witam Serdecznie. Meg....
  • Co zrobić, kiedy się nie wie co chce się robić w życiu?  (673)
    • wieczny frajer: Witajcie Jestem osobą...
    • Iza: Właściwie to na blogu, a nie na...
    • Iza: Ewa Dziękuje za komentarz. Nie...
    • Alex W. Barszczewski: Luna Witaj na...
    • Luna: Dzis mam zly dzien mam go od...
  • Dziś podpisałem zeznanie podatkowe za 2006 :-)  (32)
    • paula: witam. mam mnóstwo pytań,...
  • Związek a zarobki partnerów?  (180)
    • Olga: WItam, Tydzień urlopu bez...
    • Ewa W: Stanisław, mimo, ze Alex...
    • Avigayil: Krzysztof, odpowiadając na...
    • Alex W. Barszczewski: Artur S. Nie...
    • Stanisław: Ewo W, uprzejmie proszę...
  • Jak często rozmawiać jeden-na-jeden z pracownikiem?  (102)
    • Michał Cach: Alex, czy masz może...
  • Biblioteczka Czytelników otwarta !  (260)
    • Alex W. Barszczewski: Łukasz Witaj na...
    • Łukasz O: Witam Cię Aleksie i...

Kategorie

  • Artykuły (2)
  • Dla przyjaciół z HR (13)
  • Dostatnie życie na luzie (10)
  • Dyskusja Czytelników (1)
  • Firmy i minifirmy (15)
  • Gościnne posty (26)
  • Internet, media i marketing (23)
  • Jak to robi Alex (34)
  • Jak zmieniać ludzi wokół nas (11)
  • Książka "Sukces w relacjach…" (19)
  • Linki do postów innych autorów (1)
  • Listy Czytelników (3)
  • Motywacja i zarządzanie (17)
  • Newsletter (27)
  • Pro publico bono (2)
  • Przed ukazaniem się.. (8)
  • Relacje z innymi ludźmi (44)
  • Rozważania o szkoleniach (11)
  • Rozwój osobisty i kariera (236)
  • Sukces Czytelników (1)
  • Tematy różne (394)
  • Video (1)
  • Wasz człowiek w Berlinie (7)
  • Wykorzystaj potencjał (11)
  • Zapraszam do wersji audio (16)
  • Zdrowe życie (7)

Archiwa

Szukaj na blogu

Polityka prywatności
Regulamin newslettera
Copyright - Alex W. Barszczewski - 2026