Cześć

Mam dziś dla Ciebie główny temat, czyli SYNDROM NIEDOKOŃCZONYCH PROJEKTÓW, wzmiankę o moim nowym osobistym projekcie i informację o Spotkaniu Widzów i Czytelników w Warszawie.

Zacznijmy od tego pierwszego”

Ludzie nie zdają sobie sprawy, ile energii zabierają im te projekty, które nie zostały domknięte i “wiszą” gdzieś w podświadomości. Nie mówię o codziennych zadaniach, rachunkach czy mailach. Mówię o projektach, które kiedyś były Twoimi marzeniami, a teraz leżą w kącie i patrzą na Ciebie z wyrzutem.

Może to pomysł na biznes, który nigdy nie ruszył. Relacja, którą ciągniesz od lat. Nauka języka zaczynana trzy razy. Zmiana kariery odkładana od pięciu lat.

I co się z nimi dzieje?

One nie znikają. Tkwią w Twojej głowie, zajmują tam miejsce, odbierają Ci energię. Za każdym razem, gdy myślisz o nowym projekcie, w tle słyszysz szept: „A co z tamtym? Miałeś dokończyć tamto”. I to paraliżuje. Bo z jednej strony chcesz iść do przodu, ale z drugiej czujesz, że najpierw powinieneś posprzątać to, co zostawiłeś. W efekcie? Tkwisz w miejscu.

Sam przez lata ciągnąłem projekty, które „kiedyś dokończę”. Dopiero kiedy zdałem sobie sprawę, że to są kotwice trzymające mnie w miejscu, zacząłem świadomie zamykać różne działania, a było ich wiele. Jedno po drugim.

JAK ROZPOZNAĆ PROJEKT KTÓRY WARTO ROZWIJAĆ

Pewnie zapytasz jak odróżnić projekt który warto kontynuować od tego który należy zakończyć? Nie chodzi przecież o rzucanie wszystkiego, co nie idzie od razu. I w wartościowych projektach czasem trzeba przejść przez trudny okres.

Aby pomóc sobie w decyzji zadaj sobie trzy pytania:

Po pierwsze: Czy ten projekt nadal pasuje do Twojego dzisiejszego życia?

Wiele projektów zaczynamy w innym miejscu życiowym. Trzy lata temu miałeś inne priorytety, zasoby, wizję. Projekt, który wtedy miał sens, dzisiaj może go nie mieć. To nie znaczy, że była to zła decyzja. To znaczy, że się zmieniłeś. U mnie tak było z mieszkaniem w zimie na łódce na Florydzie, czy na Kanarach. Tak samo jak z projektem “kariera zawodowa w Warszawie”

Po drugie: Czy ten projekt daje Ci energię, czy ją zabiera?

Są projekty trudne, ale dające poczucie sensu i posuwania się do przodu jako człowiek. I są projekty, do których musisz się zmuszać, które odkładasz, które odbierasz jak obowiązek, a nie możliwość. Jeśli za każdym razem czujesz ciężar zamiast podekscytowania – to sygnał, którego nie powinieneś lekceważyć.

Po trzecie: Czy realnie inwestujesz w ten projekt czas, energię i zasoby, czy tylko mówisz, że inwestujesz?

„Wrócę do tego jak będę miał czas”. Ale od sześciu miesięcy nic nie zrobiłeś. Zawsze są „ważniejsze sprawy”. To nie jest wtedy Twój prawdziwy priorytet – to jest projekt, przy którym się oszukujesz. I to jest też bardzo ludzkie, ale wtedy powiedz sobie szczerze: „To nie jest teraz dla mnie ważne”. Nie: „Kiedyś do tego wrócę”.

JAK ROZPOZNAĆ PROJEKT KTÓRE TRZEBA ZAKOŃCZYĆ?

Sprawdź dwa główne sygnały:

Pierwszy: “Ciągniesz” projekt od miesięcy lub lat, ale zawsze znajdujesz wymówkę, żeby go porządnie nie ruszyć.

To często nie są trudności czy chwilowy brak motywacji. To sytuacja, w której, jeśli jesteś szczery, po prostu nie chcesz tego robić. Ale być może z różnych powodów nie potrafisz przyznać, że to już nie jest Twój cel. Więc trzymasz się tego, bo „to był plan”, „zainwestowałem czas”, „wszyscy wiedzą”.

Drugi: Ten projekt zabiera energię, którą mógłbyś przeznaczyć na coś ważnego.

Twoja energia nie jest nieskończona. Jeśli część idzie na projekty, które tak naprawdę nie są już Twoje, to masz mniej na projekty, które mogłyby zmienić Twoje życie na lepsze.

Sam ciągnąłem pomysły biznesowe latami, bo „szkoda rzucić”. Trzymałem relacje zawodowe, bo „może z tego coś wyjdzie”. Dopiero gdy powiedziałem: „To już nie jest moje. Dziękuję za lekcję, ale kończę” – poczułem ulgę. I przestrzeń na coś nowego.

SZTUKA ŚWIADOMEGO ZAKOŃCZENIA

Najważniejsze to uświadomienie sobie, że zakończenie projektu to nie jest porażka. To jest decyzja.

Porażka to gdy coś się nie udaje mimo najlepszych starań. Świadome zakończenie to moment, gdy mówisz: „Nauczyłem się, co mogłem. To mi dało, co miało dać. Ale teraz idę dalej”. Czas nie był zmarnowany – był etapem, nie celem.

To dotyczy bardzo różnych “projektów” , od zawodowych, przez prywatne na związkach z płcią przeciwną skończywszy :-) W tym pierwszym przypadku polecam “Sukces w relacjach biznesowych” a w ostatnim naszą książkę “Sukces w relacjach damsko-męskich”, obie bezproblemowo kupisz w naszym sklepie, a dadzą Ci solidne podstawy, aby akurat te “projekty” dobrze zaczynać, dobrze przeprowadzać i we razie konieczności też dobrze kończyć.

CO ZALECAM CI ABYŚ ZROBIŁ DZIŚ

Trzy konkretne kroki:

Krok pierwszy: Wypisz wszystkie projekty które masz w głowie – te które chcesz rozpocząć i te ciągnięte od dawna.

Krok drugi: Przy każdym zadaj pytanie: „Czy to pasuje do mojego życia? Czy daje mi energię? Czy realnie w to inwestuję?”.

Krok trzeci: Wybierz jeden projekt, który już Ci nie służy – i świadomie go zakończ. Nie „odłożę”. Nie „może wrócę”. Zakończ. Napisz mail. Usuń plik. Zwolnij przestrzeń.

Dopiero wtedy wybierz jeden, maksymalnie dwa nowe projekty odpowiadające temu, kim jesteś dzisiaj.

Bo nowy rok to nie jest czas na dodawanie ciężarków do plecaka. To czas na wyrzucenie tego, co nie pasuje, żeby zrobić miejsce na to, co naprawdę ma znaczenie.

PROJEKTY ALEXA

Jeśli interesuje Cię, jaki jest w tej chwili mój główny projekt, oczywiście oprócz cieszenia się życiem z Karoliną, to po takiej analizie wystartowałem projekt FENIX2. Numer dwa, bo 7 lat temu w podobnym projekcie zrzuciłem bezproblemowo 25 kg i bardzo podniosłem moją formę fizyczną. W rezultacie mam sporo wiedzy na ten temat i ciągle jeszcze bardzo elastyczny metabolizm, choć w rezultacie tych wszystkich rejsów i celebrowania życia parę kilo “odzyskałem”. Na szczęście tym razem to jest 10 kg, choć ze względu na mój wiek nie powinienem robić to tak jak wtedy (muszę tracić wagę nie tracąc tkanki mięśniowej) Mam jeszcze parę innych ograniczeń, ale umiejętnie podchodząc można je obejść i to bez psucia sobie jakości życia. To jest typowe zadanie konsultanta – znaleźć dobre rozwiązanie przy wielu zmiennych i ograniczeniach, a to potrafię. Nie będę się teraz na ten temat rozpisywał, bo nie wiem ilu z Was to interesuje, będzie zainteresowanie to wrócimy albo tu albo na kanale YT

SPOTKANIE WIDZÓW I CZYTELNIKÓW W WARSZAWIE

Zapraszam w lutym na pierwsze w tym roku spotkanie, którego głównym tematem będzie “Nowy rok, nowe wyzwania i nowe szanse -jak sobie poradzić”

Spotkanie jest jak zwykle bezpłatne i odbędzie się w centrum Warszawy 6.02 w godzinach 19:30-22. Tym razem trochę krócej niż zwykle, ale na pewno będziemy mieli interesujące rozmowy. Jest ono jak zwykle tylko na zaproszenie i aby takie uzyskać napisz do mnie na adres kontakt@alexba,eu maila z tekstem 06022026 w temacie, a tym mailu krótko o sobie, czym się zajmujesz i jakie tematy związane ze spotkaniem Ciebie szczególnie interesują. Mamy tylko 19 miejsc, więc nie zwlekaj. Możesz przy tym zgłosić tylko siebie. Subskrybenci tego newslettera mają do 30.01 godz 22 wyłączność na zgłoszenia, potem, jeśli będą jeszcze miejsca, opublikuję tę wiadomość w mediach społecznościowych. Po wysłaniu zgłoszenia do 2.02 godz 20 dostaniesz albo zaproszenie, albo informację, że może innym razem. W Warszawie nie mam możliwości dostawienia miejsc, w przeciwieństwie do Krakowa.

Tyle na razie

Pozdrawiam serdecznie

Alex