Blog Alexa – "Żyj dobrze, dostatnio i na luzie" - Blog o tym, jak żyć dobrze, dostatnio i na luzie
  • Strona główna
  • Blog
  • Najważniejsze posty
  • Archiwum
  • Najnowszy newsletter
Strona główna
Blog
Najważniejsze posty
Archiwum
Najnowszy newsletter
  • Strona główna
  • Blog
  • Najważniejsze posty
  • Archiwum
  • Najnowszy newsletter
Blog Alexa – "Żyj dobrze, dostatnio i na luzie" - Blog o tym, jak żyć dobrze, dostatnio i na luzie
Newsletter

Nie hamuj się w ten sposób w życiu i rozwoju

Cześć

Masz czasem tak, że siedzisz wieczorem w fotelu, przeglądasz social media, a w głowie kołacze się myśl o tej jednej rzeczy, którą od dawna chcesz zrobić. Może chcesz zmienić pracę. Może zadbać o zdrowie. Zacząć własny projekt. Naprawić ważną relację. I wtedy słyszysz ten znajomy głos w głowie: „Jeszcze nie jestem na to gotowy. Poczekam, aż będę lepiej przygotowany.”

Brzmi rozsądnie, prawda? Dojrzale. Odpowiedzialnie. Bo przecież kto by chciał zaczynać coś nieprzygotowany?

Problem w tym, że wielu ludzi mówiło to samo rok temu. I dwa lata temu. I pięć lat temu. A Ty?

Bo prawda jest taka: stuprocentowa gotowość nie istnieje.

TO, CO NAZYWASZ „PRZYGOTOWANIEM”, JEST CZĘSTO TAK NAPRAWDĘ WYMÓWKĄ

Na pierwszy rzut oka czekanie aż będziesz gotowy wygląda na mądre posunięcie. Daje poczucie kontroli nad sytuacją. Pozwala ci spać spokojnie, bo przecież „jesteś odpowiedzialny” i „nie rzucasz się na głęboką wodę”. Ale w praktyce to czekanie robi jedną, konkretną rzecz: chroni Cię co prawda przed ewentualną porażką, ale robi to kosztem życia, które mogłoby wyglądać zupełnie inaczej.

Może i Tobie tak się zdarza, że patrzysz na ludzi wokół siebie, tych, którym „wyszło” i zastanawiasz się: co oni mieli, czego ja nie mam? Jaki sekretny składnik posiadali na starcie?

I tu pojawia się zaskakująca odpowiedź: bardzo często nic takiego nie mieli.

Nie byli bardziej gotowi. Nie mieli pełniejszej wiedzy. Nie czuli większej pewności siebie. Często czuli strach, popełniali błędy, wstydzili się swoich pierwszych prób. Ale zrobili coś całkiem innego niż reszta – działali mimo braku gotowości.

I to jest właśnie ta różnica, o którą pytasz. To bardzo często nie jest talent. Nie jest pewność siebie i nie jest lepszy plan czy więcej czasu. Oni po prostu:

zaczęli za wcześnie (według standardów perfekcjonistów)

nie mieli pełnej wiedzy (i wiedzieli o tym)

robili rzeczy w sposób odbiegający od ideału (i godzili się z tym)

ponosili porażki (i wyciągali wnioski)

poprawiali się w trakcie działania (nie przed startem)

Bo widzisz, prawdziwe umiejętności w wielu dziedzinach nie powstają w teoretycznym przygotowaniu. Powstają w działaniu. To jedna z tych prawd, którą pewnie łatwo jest zrozumieć intelektualnie, ale bardzo trudno zaakceptować emocjonalnie w realnym życiu.

NIKT NIE JEST w 100% GOTOWY – I TO JEST NORMALNE

Pomyśl przez chwilę: czy ktokolwiek jest naprawdę gotowy na małżeństwo, zanim się nie ożeni? Na dziecko, zanim go nie będzie miał? Na prowadzenie firmy, zanim jej nie założy? Na zmianę zawodu, zanim nie przejdzie tego całego procesu?

Oczywiście, że nie. Stajesz się dobry w czymś, robiąc to, a nie czytając o tym. Nie czekając na wyimaginowany moment, w którym wszystko układa się idealnie.

Sam przez to przechodziłem. Kiedy w wieku około 35 lat prowadziłem swoją firmę software w Austrii, pracowałem na okrągło – weekendy, noce, święta. Byłem niewolnikiem tej firmy. I w pewnym momencie doszedłem do wniosku, że jeśli tak dalej pociągnę, to zabiję samego siebie. Ale czy byłem „gotowy” na zmianę? Czy miałem szczegółowy plan, jak zostać konsultantem? Czy wiedziałem, jak to wszystko będzie wyglądało?

Nie. Podjąłem decyzję i zacząłem działać. Te działania były dalekie od doskonałości i spowodowały pewne perturbacje. Niemniej dopiero w trakcie tego procesu – pełnego błędów, wątpliwości i niepewności – nauczyłem się, jak żyć na własnych warunkach. I żyję tak od kilkudziesięciu lat!

CZEKANIE DAJE CI ZŁUDNE POCZUCIE BEZPIECZEŃSTWA. DZIAŁANIE PRZYCZYNIA SIĘ DO ROZWOJU

I tu jest najtrudniejsza prawda: niezaczynanie to też rodzaj porażki. Tylko cichej. Bez świadków. Bez wstydu. Bez lekcji do wyciągnięcia.

Po prostu mijają lata. Zmieniają się kalendarze. Ale Twoje życie nie zmienia się.

Ludzie na końcu życia nie żałują tego, co nie wyszło. Żałują tego, czego nigdy nie spróbowali, bo „to nie był jeszcze odpowiedni moment”. Bo „jeszcze nie byli gotowi”.

CO MOŻESZ ZROBIĆ INACZEJ?

Jeśli mamy zrobić w tym roku coś innego niż powtórkę poprzednich lat, to przestańmy czekać. Na motywację. Na idealny plan. Na to, aż zniknie strach. Na to, aż gwiazdy się ułożą :-)

Zamiast tego możesz zrobić jedno małe, dalekie od ideału działanie. Jedno. Ale dzisiaj.

To nie musi być coś wielkiego. To nie musi być idealne. To po prostu musi być.

Bo w życiu nawet niedoskonałe działanie wygrywa z perfekcyjnym planem, który nigdy nie zostaje zrealizowany.

GOTOWOŚĆ POJAWIA SIĘ PO DRODZE

I wiesz, co jest najlepsze? Ta wymarzona „gotowość” faktycznie się pojawia. Ale nie przed startem. Nie wtedy, kiedy czekasz i planujesz. Pojawia się w trakcie. Gdy już działasz. Gdy już popełniasz błędy. Gdy już się uczysz.

Dlatego najlepszy moment nie jest wtedy, kiedy według jakiś arbitralnych założeń będziesz gotowy. Bo tego momentu po prostu nigdy nie będzie. Najlepszy moment jest wtedy, gdy przestajesz czekać.

I to jest jedyna zmiana, która naprawdę zmienia życie – nie czekanie na „gotowość”, ale działanie mimo jej braku.

Jeśli Twoje działania, do których jesteś “niegotowy” mają dotyczyć zarabiania pieniędzy, to weź do ręki nasz “Sukces w relacjach biznesowych” i RÓWNOLEGLE czytając tę książkę wprowadzaj to w życie.

Jeśli Twoje działania, do których jesteś “niegotowy” mają dotyczyć spraw damsko-męskich, to weź do ręki nasz “Sukces w relacjach damsko-męskich” i też RÓWNOLEGLE do czytania tej książki próbuj ją stosować w REALU, a nie w internecie :-)

A jeśli żadna z tych spraw, to zadaj sobie teraz pytanie czym to jest ta jedna rzecz, którą odkładasz, czekając na „gotowość”? I co byłoby tym jednym małym, nieidealnym krokiem, który mógłbyś zrobić już dziś? I zrób go :-)

W niedzielę na moim kanale YT pokaże się dość istotny film o tym, jak wygrywając potyczkę słowną nie psuć sobie relacji, premiera w niedzielę o 11:00 (wcześniej film jest prywatny)

Pozdrawiam Cię serdecznie

Alex

PS: Jasne, że pewne rzeczy wymagają solidnego przygotowanie, aby nie zrobić krzywdy ani sobie ani innym. Taki przypadek trzeba rozpoznać i odpowiednio się przygotować. Problem polega na tym, że wielu ludzi zbyt wysoko ustawią tę poprzeczkę w odniesieniu do rzeczy, które jej nie wymagają. Sam tak kiedyś robiłem, jak to zmieniłem to bardzo wiele zmieniło się na plus :-)

Komentarze (0) →
maciejredaktor, 2026-02-05
FacebookTwitterPinterestGoogle +Stumbleupon
Newsletter

Które projekty czas zakończyć w 2026?

Cześć

Mam dziś dla Ciebie główny temat, czyli SYNDROM NIEDOKOŃCZONYCH PROJEKTÓW, wzmiankę o moim nowym osobistym projekcie i informację o Spotkaniu Widzów i Czytelników w Warszawie.

Zacznijmy od tego pierwszego”

Ludzie nie zdają sobie sprawy, ile energii zabierają im te projekty, które nie zostały domknięte i “wiszą” gdzieś w podświadomości. Nie mówię o codziennych zadaniach, rachunkach czy mailach. Mówię o projektach, które kiedyś były Twoimi marzeniami, a teraz leżą w kącie i patrzą na Ciebie z wyrzutem.

Może to pomysł na biznes, który nigdy nie ruszył. Relacja, którą ciągniesz od lat. Nauka języka zaczynana trzy razy. Zmiana kariery odkładana od pięciu lat.

I co się z nimi dzieje?

One nie znikają. Tkwią w Twojej głowie, zajmują tam miejsce, odbierają Ci energię. Za każdym razem, gdy myślisz o nowym projekcie, w tle słyszysz szept: „A co z tamtym? Miałeś dokończyć tamto”. I to paraliżuje. Bo z jednej strony chcesz iść do przodu, ale z drugiej czujesz, że najpierw powinieneś posprzątać to, co zostawiłeś. W efekcie? Tkwisz w miejscu.

Sam przez lata ciągnąłem projekty, które „kiedyś dokończę”. Dopiero kiedy zdałem sobie sprawę, że to są kotwice trzymające mnie w miejscu, zacząłem świadomie zamykać różne działania, a było ich wiele. Jedno po drugim.

JAK ROZPOZNAĆ PROJEKT KTÓRY WARTO ROZWIJAĆ

Pewnie zapytasz jak odróżnić projekt który warto kontynuować od tego który należy zakończyć? Nie chodzi przecież o rzucanie wszystkiego, co nie idzie od razu. I w wartościowych projektach czasem trzeba przejść przez trudny okres.

Aby pomóc sobie w decyzji zadaj sobie trzy pytania:

Po pierwsze: Czy ten projekt nadal pasuje do Twojego dzisiejszego życia?

Wiele projektów zaczynamy w innym miejscu życiowym. Trzy lata temu miałeś inne priorytety, zasoby, wizję. Projekt, który wtedy miał sens, dzisiaj może go nie mieć. To nie znaczy, że była to zła decyzja. To znaczy, że się zmieniłeś. U mnie tak było z mieszkaniem w zimie na łódce na Florydzie, czy na Kanarach. Tak samo jak z projektem “kariera zawodowa w Warszawie”

Po drugie: Czy ten projekt daje Ci energię, czy ją zabiera?

Są projekty trudne, ale dające poczucie sensu i posuwania się do przodu jako człowiek. I są projekty, do których musisz się zmuszać, które odkładasz, które odbierasz jak obowiązek, a nie możliwość. Jeśli za każdym razem czujesz ciężar zamiast podekscytowania – to sygnał, którego nie powinieneś lekceważyć.

Po trzecie: Czy realnie inwestujesz w ten projekt czas, energię i zasoby, czy tylko mówisz, że inwestujesz?

„Wrócę do tego jak będę miał czas”. Ale od sześciu miesięcy nic nie zrobiłeś. Zawsze są „ważniejsze sprawy”. To nie jest wtedy Twój prawdziwy priorytet – to jest projekt, przy którym się oszukujesz. I to jest też bardzo ludzkie, ale wtedy powiedz sobie szczerze: „To nie jest teraz dla mnie ważne”. Nie: „Kiedyś do tego wrócę”.

JAK ROZPOZNAĆ PROJEKT KTÓRE TRZEBA ZAKOŃCZYĆ?

Sprawdź dwa główne sygnały:

Pierwszy: “Ciągniesz” projekt od miesięcy lub lat, ale zawsze znajdujesz wymówkę, żeby go porządnie nie ruszyć.

To często nie są trudności czy chwilowy brak motywacji. To sytuacja, w której, jeśli jesteś szczery, po prostu nie chcesz tego robić. Ale być może z różnych powodów nie potrafisz przyznać, że to już nie jest Twój cel. Więc trzymasz się tego, bo „to był plan”, „zainwestowałem czas”, „wszyscy wiedzą”.

Drugi: Ten projekt zabiera energię, którą mógłbyś przeznaczyć na coś ważnego.

Twoja energia nie jest nieskończona. Jeśli część idzie na projekty, które tak naprawdę nie są już Twoje, to masz mniej na projekty, które mogłyby zmienić Twoje życie na lepsze.

Sam ciągnąłem pomysły biznesowe latami, bo „szkoda rzucić”. Trzymałem relacje zawodowe, bo „może z tego coś wyjdzie”. Dopiero gdy powiedziałem: „To już nie jest moje. Dziękuję za lekcję, ale kończę” – poczułem ulgę. I przestrzeń na coś nowego.

SZTUKA ŚWIADOMEGO ZAKOŃCZENIA

Najważniejsze to uświadomienie sobie, że zakończenie projektu to nie jest porażka. To jest decyzja.

Porażka to gdy coś się nie udaje mimo najlepszych starań. Świadome zakończenie to moment, gdy mówisz: „Nauczyłem się, co mogłem. To mi dało, co miało dać. Ale teraz idę dalej”. Czas nie był zmarnowany – był etapem, nie celem.

To dotyczy bardzo różnych “projektów” , od zawodowych, przez prywatne na związkach z płcią przeciwną skończywszy :-) W tym pierwszym przypadku polecam “Sukces w relacjach biznesowych” a w ostatnim naszą książkę “Sukces w relacjach damsko-męskich”, obie bezproblemowo kupisz w naszym sklepie, a dadzą Ci solidne podstawy, aby akurat te “projekty” dobrze zaczynać, dobrze przeprowadzać i we razie konieczności też dobrze kończyć.

CO ZALECAM CI ABYŚ ZROBIŁ DZIŚ

Trzy konkretne kroki:

Krok pierwszy: Wypisz wszystkie projekty które masz w głowie – te które chcesz rozpocząć i te ciągnięte od dawna.

Krok drugi: Przy każdym zadaj pytanie: „Czy to pasuje do mojego życia? Czy daje mi energię? Czy realnie w to inwestuję?”.

Krok trzeci: Wybierz jeden projekt, który już Ci nie służy – i świadomie go zakończ. Nie „odłożę”. Nie „może wrócę”. Zakończ. Napisz mail. Usuń plik. Zwolnij przestrzeń.

Dopiero wtedy wybierz jeden, maksymalnie dwa nowe projekty odpowiadające temu, kim jesteś dzisiaj.

Bo nowy rok to nie jest czas na dodawanie ciężarków do plecaka. To czas na wyrzucenie tego, co nie pasuje, żeby zrobić miejsce na to, co naprawdę ma znaczenie.

PROJEKTY ALEXA

Jeśli interesuje Cię, jaki jest w tej chwili mój główny projekt, oczywiście oprócz cieszenia się życiem z Karoliną, to po takiej analizie wystartowałem projekt FENIX2. Numer dwa, bo 7 lat temu w podobnym projekcie zrzuciłem bezproblemowo 25 kg i bardzo podniosłem moją formę fizyczną. W rezultacie mam sporo wiedzy na ten temat i ciągle jeszcze bardzo elastyczny metabolizm, choć w rezultacie tych wszystkich rejsów i celebrowania życia parę kilo “odzyskałem”. Na szczęście tym razem to jest 10 kg, choć ze względu na mój wiek nie powinienem robić to tak jak wtedy (muszę tracić wagę nie tracąc tkanki mięśniowej) Mam jeszcze parę innych ograniczeń, ale umiejętnie podchodząc można je obejść i to bez psucia sobie jakości życia. To jest typowe zadanie konsultanta – znaleźć dobre rozwiązanie przy wielu zmiennych i ograniczeniach, a to potrafię. Nie będę się teraz na ten temat rozpisywał, bo nie wiem ilu z Was to interesuje, będzie zainteresowanie to wrócimy albo tu albo na kanale YT

SPOTKANIE WIDZÓW I CZYTELNIKÓW W WARSZAWIE

Zapraszam w lutym na pierwsze w tym roku spotkanie, którego głównym tematem będzie “Nowy rok, nowe wyzwania i nowe szanse -jak sobie poradzić”

Spotkanie jest jak zwykle bezpłatne i odbędzie się w centrum Warszawy 6.02 w godzinach 19:30-22. Tym razem trochę krócej niż zwykle, ale na pewno będziemy mieli interesujące rozmowy. Jest ono jak zwykle tylko na zaproszenie i aby takie uzyskać napisz do mnie na adres kontakt@alexba,eu maila z tekstem 06022026 w temacie, a tym mailu krótko o sobie, czym się zajmujesz i jakie tematy związane ze spotkaniem Ciebie szczególnie interesują. Mamy tylko 19 miejsc, więc nie zwlekaj. Możesz przy tym zgłosić tylko siebie. Subskrybenci tego newslettera mają do 30.01 godz 22 wyłączność na zgłoszenia, potem, jeśli będą jeszcze miejsca, opublikuję tę wiadomość w mediach społecznościowych. Po wysłaniu zgłoszenia do 2.02 godz 20 dostaniesz albo zaproszenie, albo informację, że może innym razem. W Warszawie nie mam możliwości dostawienia miejsc, w przeciwieństwie do Krakowa.

Tyle na razie

Pozdrawiam serdecznie

Alex

Komentarze (0) →
maciejredaktor, 2026-01-29
FacebookTwitterPinterestGoogle +Stumbleupon
Alex W. Barszczewski: Avatar
Alex W. Barszczewski
Konsultant, Autor, Miłośnik dobrego życia
O mnie

E-mail


Archiwum newslettera

Książka
Alex W. Barszczewski: Ksiazka
Sukces w Relacjach Międzyludzkich

Subskrybuj blog

  • Subskrybuj posty
  • Subskrybuj komentarze

Ostatnie Posty

  • Nie hamuj się w ten sposób w życiu i rozwoju
  • Które projekty czas zakończyć w 2026?
  • TRUDNE nie równa się WARTOŚCIOWE
  • Zrób więcej miejsca na ważne rzeczy w 2026
  • Ważna decyzja na początek roku 2026

Najnowsze komentarze

  • Jak NIE prowadzić rozmowy  (90)
    • TesTeq: Anna pisze: „Moi...
    • Anna: Mnie przeraża jeszcze coś...
    • Sylwia: Bardzo fajny post Alex!...
    • Alex W. Barszczewski: MK Trzaskowski...
    • Leszek "Makdaam" Jakubowski: Samego...
  • Zrób to po swojemu – post gościnny  (232)
    • Jan Warchoł: TesTeq pisze (June 15th,...
    • Artur Jaworski: LFCFan piszesz:...
    • Artur Jaworski: Hej Janek,...
    • TesTeq: Jan Warchoł pisze:...
    • stopaprocentowa: @Jan Warchoł: Nie ma...
  • Nie przepraszaj bez potrzeby  (47)
    • TesTeq: Olga pisze: „zwróci...
    • Olga: Przeczytałam dziś rano...
  • Parę uwag o wychylaniu się  (62)
    • TesTeq: Olga pisze: „Po niezbyt...
    • Olga: TesTeq, Tak, niestety, musze...
    • TesTeq: Olga pisze: „Zaryzyk...
    • Olga: Mi kiedyś starszy kolega po...
  • Naucz się być zuchwałym!  (147)
    • Krzysztof Marciniak: Orest Dlatego tu...
    • Orest Tabaka: Alex: Właśnie...
    • Alex W. Barszczewski: Orest Piszesz:...
    • Orest Tabaka: Krzysztof: Otóż tak jak...
    • TesTeq: Krzysztof Marciniak pisze:...
  • „Tunelowe życie”  (40)
    • Conrado: Witam. Jak efektywnie...
  • Biblioteczka Czytelników otwarta !  (260)
    • RyaN: Dzięki Alex za odpowiedź. PM do...
    • Alex W. Barszczewski: PS: Jeżeli obie...
    • Alex W. Barszczewski: RyaN Dziękuję...
    • RyaN: Mam pytanie odnośnie zasad...
  • Co zrobić, kiedy się nie wie co chce się robić w życiu?  (673)
    • Witold W. Wilk: A… Przestań...
    • TesTeq: A pisze: „Jednym...
    • A: Jednym wielkim problemem w moim...
  • Na ile programiście przydają się studia  (78)
    • TesTeq: Michał Komorowski pisze:...

Kategorie

  • Artykuły (2)
  • Dla przyjaciół z HR (13)
  • Dostatnie życie na luzie (10)
  • Dyskusja Czytelników (1)
  • Firmy i minifirmy (15)
  • Gościnne posty (26)
  • Internet, media i marketing (23)
  • Jak to robi Alex (34)
  • Jak zmieniać ludzi wokół nas (11)
  • Książka "Sukces w relacjach…" (19)
  • Linki do postów innych autorów (1)
  • Listy Czytelników (3)
  • Motywacja i zarządzanie (17)
  • Newsletter (29)
  • Pro publico bono (2)
  • Przed ukazaniem się.. (8)
  • Relacje z innymi ludźmi (44)
  • Rozważania o szkoleniach (11)
  • Rozwój osobisty i kariera (236)
  • Sukces Czytelników (1)
  • Tematy różne (394)
  • Video (1)
  • Wasz człowiek w Berlinie (7)
  • Wykorzystaj potencjał (11)
  • Zapraszam do wersji audio (16)
  • Zdrowe życie (7)

Archiwa

Szukaj na blogu

Polityka prywatności
Regulamin newslettera
Copyright - Alex W. Barszczewski - 2026