Cześć
Masz czasem tak, że siedzisz wieczorem w fotelu, przeglądasz social media, a w głowie kołacze się myśl o tej jednej rzeczy, którą od dawna chcesz zrobić. Może chcesz zmienić pracę. Może zadbać o zdrowie. Zacząć własny projekt. Naprawić ważną relację. I wtedy słyszysz ten znajomy głos w głowie: „Jeszcze nie jestem na to gotowy. Poczekam, aż będę lepiej przygotowany.”
Brzmi rozsądnie, prawda? Dojrzale. Odpowiedzialnie. Bo przecież kto by chciał zaczynać coś nieprzygotowany?
Problem w tym, że wielu ludzi mówiło to samo rok temu. I dwa lata temu. I pięć lat temu. A Ty?
Bo prawda jest taka: stuprocentowa gotowość nie istnieje.
TO, CO NAZYWASZ „PRZYGOTOWANIEM”, JEST CZĘSTO TAK NAPRAWDĘ WYMÓWKĄ
Na pierwszy rzut oka czekanie aż będziesz gotowy wygląda na mądre posunięcie. Daje poczucie kontroli nad sytuacją. Pozwala ci spać spokojnie, bo przecież „jesteś odpowiedzialny” i „nie rzucasz się na głęboką wodę”. Ale w praktyce to czekanie robi jedną, konkretną rzecz: chroni Cię co prawda przed ewentualną porażką, ale robi to kosztem życia, które mogłoby wyglądać zupełnie inaczej.
Może i Tobie tak się zdarza, że patrzysz na ludzi wokół siebie, tych, którym „wyszło” i zastanawiasz się: co oni mieli, czego ja nie mam? Jaki sekretny składnik posiadali na starcie?
I tu pojawia się zaskakująca odpowiedź: bardzo często nic takiego nie mieli.
Nie byli bardziej gotowi. Nie mieli pełniejszej wiedzy. Nie czuli większej pewności siebie. Często czuli strach, popełniali błędy, wstydzili się swoich pierwszych prób. Ale zrobili coś całkiem innego niż reszta – działali mimo braku gotowości.
I to jest właśnie ta różnica, o którą pytasz. To bardzo często nie jest talent. Nie jest pewność siebie i nie jest lepszy plan czy więcej czasu. Oni po prostu:
zaczęli za wcześnie (według standardów perfekcjonistów)
nie mieli pełnej wiedzy (i wiedzieli o tym)
robili rzeczy w sposób odbiegający od ideału (i godzili się z tym)
ponosili porażki (i wyciągali wnioski)
poprawiali się w trakcie działania (nie przed startem)
Bo widzisz, prawdziwe umiejętności w wielu dziedzinach nie powstają w teoretycznym przygotowaniu. Powstają w działaniu. To jedna z tych prawd, którą pewnie łatwo jest zrozumieć intelektualnie, ale bardzo trudno zaakceptować emocjonalnie w realnym życiu.
NIKT NIE JEST w 100% GOTOWY – I TO JEST NORMALNE
Pomyśl przez chwilę: czy ktokolwiek jest naprawdę gotowy na małżeństwo, zanim się nie ożeni? Na dziecko, zanim go nie będzie miał? Na prowadzenie firmy, zanim jej nie założy? Na zmianę zawodu, zanim nie przejdzie tego całego procesu?
Oczywiście, że nie. Stajesz się dobry w czymś, robiąc to, a nie czytając o tym. Nie czekając na wyimaginowany moment, w którym wszystko układa się idealnie.
Sam przez to przechodziłem. Kiedy w wieku około 35 lat prowadziłem swoją firmę software w Austrii, pracowałem na okrągło – weekendy, noce, święta. Byłem niewolnikiem tej firmy. I w pewnym momencie doszedłem do wniosku, że jeśli tak dalej pociągnę, to zabiję samego siebie. Ale czy byłem „gotowy” na zmianę? Czy miałem szczegółowy plan, jak zostać konsultantem? Czy wiedziałem, jak to wszystko będzie wyglądało?
Nie. Podjąłem decyzję i zacząłem działać. Te działania były dalekie od doskonałości i spowodowały pewne perturbacje. Niemniej dopiero w trakcie tego procesu – pełnego błędów, wątpliwości i niepewności – nauczyłem się, jak żyć na własnych warunkach. I żyję tak od kilkudziesięciu lat!
CZEKANIE DAJE CI ZŁUDNE POCZUCIE BEZPIECZEŃSTWA. DZIAŁANIE PRZYCZYNIA SIĘ DO ROZWOJU
I tu jest najtrudniejsza prawda: niezaczynanie to też rodzaj porażki. Tylko cichej. Bez świadków. Bez wstydu. Bez lekcji do wyciągnięcia.
Po prostu mijają lata. Zmieniają się kalendarze. Ale Twoje życie nie zmienia się.
Ludzie na końcu życia nie żałują tego, co nie wyszło. Żałują tego, czego nigdy nie spróbowali, bo „to nie był jeszcze odpowiedni moment”. Bo „jeszcze nie byli gotowi”.
CO MOŻESZ ZROBIĆ INACZEJ?
Jeśli mamy zrobić w tym roku coś innego niż powtórkę poprzednich lat, to przestańmy czekać. Na motywację. Na idealny plan. Na to, aż zniknie strach. Na to, aż gwiazdy się ułożą :-)
Zamiast tego możesz zrobić jedno małe, dalekie od ideału działanie. Jedno. Ale dzisiaj.
To nie musi być coś wielkiego. To nie musi być idealne. To po prostu musi być.
Bo w życiu nawet niedoskonałe działanie wygrywa z perfekcyjnym planem, który nigdy nie zostaje zrealizowany.
GOTOWOŚĆ POJAWIA SIĘ PO DRODZE
I wiesz, co jest najlepsze? Ta wymarzona „gotowość” faktycznie się pojawia. Ale nie przed startem. Nie wtedy, kiedy czekasz i planujesz. Pojawia się w trakcie. Gdy już działasz. Gdy już popełniasz błędy. Gdy już się uczysz.
Dlatego najlepszy moment nie jest wtedy, kiedy według jakiś arbitralnych założeń będziesz gotowy. Bo tego momentu po prostu nigdy nie będzie. Najlepszy moment jest wtedy, gdy przestajesz czekać.
I to jest jedyna zmiana, która naprawdę zmienia życie – nie czekanie na „gotowość”, ale działanie mimo jej braku.
Jeśli Twoje działania, do których jesteś “niegotowy” mają dotyczyć zarabiania pieniędzy, to weź do ręki nasz “Sukces w relacjach biznesowych” i RÓWNOLEGLE czytając tę książkę wprowadzaj to w życie.
Jeśli Twoje działania, do których jesteś “niegotowy” mają dotyczyć spraw damsko-męskich, to weź do ręki nasz “Sukces w relacjach damsko-męskich” i też RÓWNOLEGLE do czytania tej książki próbuj ją stosować w REALU, a nie w internecie :-)
A jeśli żadna z tych spraw, to zadaj sobie teraz pytanie czym to jest ta jedna rzecz, którą odkładasz, czekając na „gotowość”? I co byłoby tym jednym małym, nieidealnym krokiem, który mógłbyś zrobić już dziś? I zrób go :-)
W niedzielę na moim kanale YT pokaże się dość istotny film o tym, jak wygrywając potyczkę słowną nie psuć sobie relacji, premiera w niedzielę o 11:00 (wcześniej film jest prywatny)
Pozdrawiam Cię serdecznie
Alex
PS: Jasne, że pewne rzeczy wymagają solidnego przygotowanie, aby nie zrobić krzywdy ani sobie ani innym. Taki przypadek trzeba rozpoznać i odpowiednio się przygotować. Problem polega na tym, że wielu ludzi zbyt wysoko ustawią tę poprzeczkę w odniesieniu do rzeczy, które jej nie wymagają. Sam tak kiedyś robiłem, jak to zmieniłem to bardzo wiele zmieniło się na plus :-)









Najnowsze komentarze