Blog Alexa – "Żyj dobrze, dostatnio i na luzie" - Blog o tym, jak żyć dobrze, dostatnio i na luzie
  • Strona główna
  • Blog
  • Najważniejsze posty
  • Archiwum
  • Najnowszy newsletter
Strona główna
Blog
Najważniejsze posty
Archiwum
Najnowszy newsletter
  • Strona główna
  • Blog
  • Najważniejsze posty
  • Archiwum
  • Najnowszy newsletter
Blog Alexa – "Żyj dobrze, dostatnio i na luzie" - Blog o tym, jak żyć dobrze, dostatnio i na luzie
Newsletter

Jak mieć więcej możliwości wyboru w życiu

Cześć

Wiele osób mówi dziś o wolności i wyborze. „Masz wybór”, „wszystko zależy od Ciebie”, „możesz zmienić swoje życie”.

Brzmi dobrze i motywująco. Tylko że w praktyce większość ludzi nie żyje tak, jakby miała wybór. Żyje tak, jakby wybór był luksusem dostępnym dla innych.

I dziś chciałbym to uporządkować. Bez filozofii i bez wielkich słów. Z poziomu zwykłego dnia.

Zacznijmy od ważnego rozróżnienia:

W TEORII WYBÓR OZNACZA MOŻLIWOŚĆ
W PRAKTYCE WYBÓR OZNACZA GOTOWOŚĆ PONIESIENIA KONSEKWENCJI
To jest pierwsza rzecz, której nikt nie mówi wprost. Większość ludzi uważa, że „mieć wybór” to:
– móc zmienić pracę
– móc odejść z relacji
– móc powiedzieć „nie”
– móc zrobić coś inaczej niż wszyscy

A prawda jest taka, że wybór zaczyna się dopiero wtedy, gdy jesteś gotów:
– stracić aprobatę innych
– poczuć dyskomfort
– przez jakiś czas mieć gorzej, nie lepiej
– nie mieć natychmiastowej nagrody

Dopóki nie jesteś gotów na te rzeczy, nie wybierasz, tylko reagujesz.

NAJCZĘSTSZA ILUZJA WYBORU
Wielu ludzi mówi: „Zostaję w tej pracy, bo nie mam wyboru”. „Zostaję w tym związku, bo nie mam wyboru” i tak dalej w tym stylu.

A gdy spojrzysz bliżej, okazuje się, że:
– mogliby odejść, ale boją się reakcji
– mogliby zmienić, ale nie chcą chwilowej straty i kosztów tej zmiany
– mogliby powiedzieć „dość”, ale wolą znane cierpienie niż nieznane szanse

To nie jest brak wyboru. To jest konkretny wybór: wybór bezpieczeństwa emocjonalnego kosztem siebie i wykorzystania szans życiowych.

I nie mówię tego aby oceniać. To bardzo ludzki mechanizm i sam tak kiedyś miałem.

Ale warto go nazwać po imieniu, bo bez tego nie ma sprawczości.

MIEĆ WYBÓR TO ZNACZY MÓC i CHCIEĆ ZAPŁACIĆ CENĘ
W praktyce „mieć wybór” oznacza na przykład:

– możesz pracować inaczej, ale wtedy ktoś uzna Cię za nierozsądnego
– możesz żyć spokojniej, ale przestaniesz imponować innym
– możesz odejść z niedobrej relacji, ale przez jakiś czas będziesz sam
– możesz powiedzieć „nie”, ale ktoś się obrazi

I teraz ważne pytanie, które rzadko sobie zadajemy: czyja reakcja innych i przejściowe konsekwencje są dla Ciebie ważniejsza niż Twoje życie?

Bo jeśli cudze emocje są ważniejsze niż Twoje granice, to wybór zawsze będzie pozorny. Bardzo wielu ludzi tkwi w takiej iluzji wyboru!

WYBÓR NIE ZACZYNA SIĘ OD WIELKICH DECYZJI
To kolejna rzecz, którą ludzie źle rozumieją. Wybór nie zaczyna się od:
– rzucenia pracy
– rozwodu
– przeprowadzki
– radykalnej zmiany życia

Wybór zaczyna się od małych, codziennych rzeczy, których należy się pozbyć:
– gdy mówisz „tak”, kiedy czujesz „nie”
– gdy tłumaczysz się, gdy nie musisz
– gdy robisz coś wbrew sobie, żeby było „miło”
– gdy nie zostawiasz sobie choć kawałka dnia dla siebie

Jeśli w tych drobiazgach nie masz wyboru, to nie łudź się, w dużych sprawach też go nie będzie.

PRAWDZIWY WYBÓR JEST CZĘSTO CICHY I MAŁO EFEKTOWNY
To, co teraz powiem, bywa dla wielu ludzi dość zaskakujące.

Prawdziwy wybór:
– rzadko wygląda spektakularnie
– często nie jest widoczny z zewnątrz
– nie zbiera lajków
– często oznacza prostsze życie, a nie „lepsze” według jakiś arbitralnych kryteriów

To jest wybór:
– spokoju zamiast napięcia
– sensu życia zamiast przerośniętej ambicji
– jakości zamiast ilości
– własnych wartości zamiast cudzych oczekiwań

I dlatego tak niewiele osób go dokonuje. Bo kultura, w której żyjemy, nagradza coś zupełnie innego, prawda?

SPRAWCZOŚĆ TO NIE JEST KONTROLA NAD ŚWIATEM
Na koniec coś bardzo ważnego. Sprawczość nie polega na tym, że wszystko układasz pod siebie. Nie polega na kontroli ludzi ani sytuacji.

Sprawczość polega na tym, że:
– wiesz, na co masz wpływ
– bierzesz odpowiedzialność za swoje decyzje
– nie udajesz, że „musisz”, kiedy po prostu się boisz
– i wiesz, że każde powiedzenie „tak” jest jednocześnie powiedzeniem „nie” dla czegoś innego

To jest dorosła wersja wolności. Cicha i mało widowiskowa, ale prawdziwa.

NA DZIŚ ZOSTAWIAM CI JEDNO PYTANIE
W jakim jednym obszarze swojego życia mówisz sobie „nie mam wyboru”, choć tak naprawdę po prostu nie chcesz zapłacić ceny za zmianę?

Nie musisz od razu coś z tym robić, wystarczy, że to zobaczysz.

Bo moment, w którym zaczynasz widzieć i uświadamiać sobie swoje faktyczne wybory, to jest moment, w którym powoli zaczynasz odzyskiwać kontrolę nad swoim życiem.

Jeśli chcesz pogłębić temat sprawczości i autentycznych wyborów w relacjach – zarówno biznesowych, jak i osobistych – napisaliśmy o tym szczegółowo w książkach „Sukces w relacjach biznesowych” i „Sukces w relacjach damsko-męskich”. Jeśli jeszcze ich nie znasz, to zajrzyj do naszego sklepu i zaopatrz się w nie. We własnym interesie.

W piątek wylatuję do Barcelony, skąd płyniemy na rejs na Kanary. Dlatego już teraz życzę Ci Wesołych Świąt :-)

Alex

PS: Ostatnio zacząłem nagrywać znowu filmy bardziej przeznaczone dla kobiet i ostatni ma prawie 9 razy tyle wyświetleń, co zazwyczaj. To jest wskazówka, że może w tym kierunku powinienem pójść z kanałem. W newsletterze będę dalej trzymał się tematyki rozwojowej, chyba że zażyczycie sobie inaczej. Może będę też nagrywał dalej filmy rozwojowe, ale to zobaczymy. Jeśli ten newsletter był dla Ciebie wartościowy, prześlij go komuś, kto również może potrzebować takiej wiedzy. Czasem jedna taka wskazówka może zmienić czyjeś życie bardziej niż myślisz. Możesz też polecić mu zapisanie się tutaj , jest to bezpłatne :-)

PPS: Książka “Wojna na słowa” cieszyła się ostatnio ogromną popularnością i w rezultacie wyprzedał się cały jej nakład i zostało tylko kilka egzemplarzy w zestawach. Nowy pojawi się w sprzedaży po 7.01 dlatego chwilowo zablokowałem jej sprzedaż.

Komentarze (0) →
Alex W. Barszczewski, 2025-12-18
FacebookTwitterPinterestGoogle +Stumbleupon
Newsletter

Jak zdobyć krytyczne umiejętności aby dobrze żyć

Cześć

Po filmie „Pracować 50 dni w roku” dostałem na różnych kanałach wiele komentarzy z tym samym pytaniem „Alex, ale JAK to zrobić? Jak przejść z pracy 250 dni w roku do 50 dni?”

I to jest bardzo dobre pytanie. Bo mówienie „żyj na własnych warunkach” bez pokazania konkretnej drogi to trochę jak mówienie „bądź bogaty” – brzmi pięknie, ale nic nie zmienia.

Dlatego dziś odpowiem jak się za to zabrać. I zacznę od czegoś, o czym większość ludzi często nie pomyśli.

KRYTYCZNY ELEMENT: EDUKACJA

Oprócz ustawienia priorytetów życiowych (o czym mówiłem w poprzednim newsletterze), jest jeszcze jeden absolutnie kluczowy element: edukacja.

Ale uwaga – nie taka edukacja, o której wszyscy mówią. Nie kolejne studia. Nie certyfikaty. Nie udział w konferencjach różnych „guru” za tysiące złotych.

Mówię o dwóch zupełnie różnych rodzajach wiedzy:

WIEDZA Z KSIĄŻEK I INTERNETU vs WIEDZA UKRYTA

Pierwsza rzecz, którą musisz zrozumieć: większość tego, co nazywamy „wiedzą” w dzisiejszych czasach, to tzw. wiedza skodyfikowana. To wiedza, którą można zapisać, przekazać słowami, znaleźć w książkach, kursach, YouTube.

I tu mam dla Ciebie dobrą wiadomość: tę wiedzę dziś możesz zdobywać prawie za darmo, jeśli potrafisz używać AI.

ChatGPT, Claude, inne narzędzia AI – to są źródła wiedzy dostępne 24/7. Możesz zapytać o praktycznie wszystko: od Excela, przez negocjacje, po strategię biznesową a nawet jak przyrządzić jagnięcinę sous-vide. Zazwyczaj dostaniesz odpowiedź w parę sekund. Często lepszą niż z płatnego kursu.

Kiedyś, żeby nauczyć się czegoś nowego, musiałem kupić książkę za 100 złotych, przeczytać 300 stron i wyciągnąć 3 praktyczne wnioski. Dziś możesz zapytać AI i dostaniesz te 3 wnioski w 30 sekund.

To ogromna zmiana. Wykorzystaj ją. Tutaj idzie prawdziwa rewolucja i lepiej abyś znalazł się po stronie jej beneficjentów, niż (bardzo licznych) ofiar.

ALE – i to jest ogromne „ale” – istnieje drugi rodzaj wiedzy.

TACIT KNOWLEDGE – WIEDZA, KTÓREJ NIE MA W INTERNECIE

W języku angielskim nazywa się to „tacit knowledge” – wiedza ukryta. To wiedza, a właściwie umiejętności, których NIE da się przekazać słowami. Nie ma jej w żadnej książce. Nie znajdziesz jej w żadnym kursie. AI jej nie wygeneruje. Przykładami może być granie na instrumencie, jazda na rowerze, jak być dobrym kochankiem rodzicem, czy negocjatorem, tego nie da się nauczyć tylko o tym czytając.

To jest wiedza praktyczna, którą zdobywasz TYLKO albo przez własne eksperymentowanie (często bolesne i kosztowne), albo przez bezpośrednią interakcję z ludźmi, którzy już tam byli, gdzie Ty chcesz dojść.

Chcesz przykład z mojego początku działalności?

Pewien dostawca komputerów w Wiedniu i mój nieoficjalny mentor kiedy prowadził negocjacje ze Stanami, to jak u niego byłem to zamykał drzwi, włączał telefon na głośnik i mówił „Słuchaj, jak to się robi.” Widziałem, jak używa tonu głosu. Jak robi pauzy. Jak buduje napięcie. Jak pozwala drugiej stronie „wygrać” w drobnych sprawach, żeby samemu wygrać w tych ważnych.

Tego nie opiszesz w podręczniku. Tego nie nauczy Cię AI. To się czuje. To się obserwuje. To się wchłania.

I właśnie dlatego potrzebujesz mentora.

DLACZEGO MENTOR JEST KLUCZEM DO PRZEJŚCIA Z 250 DO 50 DNI

Mentor nie jest luksusem, tym bardziej że jak zaczynasz, to tych najlepszych możesz mieć za darmo. To jest konieczność, jeśli naprawdę chcesz żyć na własnych warunkach.

Dlaczego?

Po pierwsze: OSZCZĘDZA CI LAT BŁĄDZENIA. Zamiast próbować 10 różnych dróg przez 10 lat, mentor pokazuje Ci tę jedną, która działa. Bo sam nią przeszedł.

Jedno zdanie od mojego mentora  „Nie idź tą drogą. Też tam byłem. Zmarnowało mi to 2 lata życia” – oszczędziło mi prawdopodobnie rok błędnego kierunku działań.

Po drugie: DOSTĘP DO „CICHEJ WIEDZY”. Jak wyczuć, że negocjacje schodzą na złą ścieżkę? Jak poznać, że klient blefuje? Co powiedzieć w tej KONKRETNEJ sytuacji z KONKRETNYM klientem?

To nie jest coś co znajdziesz w książkach. To jest rezultat dziesiątek lat praktyki.

Po trzecie: OTWIERA DRZWI. Dobry mentor ma sieć kontaktów budowaną przez dekady. Jeden telefon od właściwej osoby może zdziałać więcej niż miesiące samodzielnych starań.

Po czwarte: WIĘKSZA ODWAGA W DECYZJACH. Kiedy podejmujesz trudną decyzję sam, towarzyszy Ci cień wątpliwości. Z mentorem zyskujesz pewność, że ktoś z większym doświadczeniem to przeanalizował. To dodaje odwagi.

JAK ZNALEŹĆ MENTORA (NAWET JEŚLI MYŚLISZ, ŻE TO NIEMOŻLIWE)

Teraz pewnie „Ok Alex, brzmi świetnie. Ale JA nie znam nikogo takiego. Skąd mam wziąć mentora?”

Są dwie główne drogi:

DROGA #1: REKOMENDACJA Najlepsza, ale wymaga, żebyś wcześniej zbudował zaufanie u kogoś, kto zna potencjalnego mentora. To najtrudniejsza droga, bo wymaga rozbudowania własnych kontaktów, ale bardzo skuteczna.

DROGA #2: BEZPOŚREDNI KONTAKT Możesz napisać do kogoś bezpośrednio nie mając z nim wspólnych kontaktów. Ale uwaga – większość ludzi to robi źle.

Najskuteczniejszy mail, jaki kiedykolwiek dostałem, przyszedł od Karoliny – tak, od mojej obecnej żony. Składał się z 324 słów i zawierał cztery kluczowe elementy:

Element 1: Zrozumienie dla mojej zajętości, co od razu pokazało: szanuje mój czas. Nie będzie marnować go na ogólniki.

Element 2: 2-3 zdania o sobie (konkretne, nie ogólniki), czego tutaj nie będę cytować, ale to pokazało mi, że ma konkretną sytuację i dało pojęcie o jej wartościach

Element 3: Dwa mądre, konkretne pytania Nie „jak odnieść sukces” – ale pytania o moje zdanie i sugestie w 2 konkretnych sytuacjach z jej życia. To pokazało trzy rzeczy: (a) już myślała, (b) już próbowała, (c) potrzebuje kierunku, nie gotowej odpowiedzi na wszystko.

Element 4: Propozycja czegoś wartościowego w zamian,  możliwość pomocy gdybym potrzebował czegoś związanego z prawem. To pokazało: ma coś do zaoferowania – nie tylko bierze.
Więcej o tym piszę w naszej książce „Sukces w relacjach biznesowych”

W przypadku maila Karoliny długofalowy rezultat przeszedł wszelkie oczekiwania, zarówno jej jak i moje, ale to już zupełnie inna historia. Wróćmy do sedna sprawy:

KLUCZOWA ZASADA: MENTOR MUSI WIDZIEĆ W TOBIE WARTOŚĆ

Dobry mentor nie będzie tracił czasu na kogoś, kto tylko „bierze”. Musisz pokazać, że:

  • Masz potencjał rozwoju
  • Jesteś gotów działać (nie tylko słuchać)
  • Robisz coś dobrego dla innych (karma działa)
  • Traktujesz jego czas z szacunkiem

I najważniejsze: że chcesz się rozwijać w etyczny sposób. Bo nikt nie chce pomagać komuś, kto wykorzysta tę wiedzę do robienia krzywdy innym.

JAK SIĘ ZAKWALIFIKOWAĆ PO PIERWSZYM KONTAKCIE

Jeśli po pierwszym kontakcie otrzymasz odpowiedź, która nie jest uprzejmą odmową, to masz przed sobą kolejny etap, w którym musisz sprawić, aby ten człowiek chciał poświęcić swój czas i zająć się Tobą.

Ogólne kryteria większości mentorów:

  • Osobiste zaangażowanie – posiadanie przez Ciebie jakiejś interesującej wizji dalszego rozwoju i wykazanie się, że zacząłeś już sam coś robić w kierunku, w którym chcesz się rozwijać. Wielu mentorów działa trochę podobnie jak Unia Europejska – da Ci „dofinansowanie” wiedzą i kontaktami, jak masz kapitał własny i już zrobiłeś coś konkretnego.
  • Umiejętność przyjmowania bezpośredniej informacji zwrotnej – wielu ludzi, zwłaszcza młodszego pokolenia ma tę umiejętność dość słabo rozwiniętą, a dobry mentoring wymaga często bezpośredniej i otwartej komunikacji. Tu nie chodzi o głaskanie po głowie, tylko szczery feedback.
  • Gotowość zrobienia czegoś dobrego dla innych – jeżeli ktoś chce wsparcia mentora, ale z rozmowy nie wynika, że robił coś dla innych ludzi, to ma na starcie znacznie gorsze karty.
  • Elastyczność – wielu mentorów ma zazwyczaj sporo innych zajęć i dlatego często ważne jest, abyś wykazał się elastycznością, jeśli chodzi o czas i miejsce możliwych spotkań.

ZALECENIA DLA CIEBIE

Jeśli naprawdę chcesz przejść od pracy 250 dni w roku do 50 dni, to po ustawieniu właściwych priorytetów potrzebujesz dwóch rzeczy:

1. Naucz się używać AI do zdobywania wiedzy skodyfikowanej (informacje, techniki, narzędzia)

2. Znajdź mentora do zdobycia wiedzy ukrytej (intuicja, rozpoznawanie wzorców, doświadczenie)

Bez tego pierwszego będziesz tracił czas i pieniądze na drogie kursy. Bez tego drugiego,  będziesz popełniał błędy, których inni już popełnili przed Tobą. Po co?

A połączenie tych dwóch? To prawdziwa superpower.

Jak już wspomniałem, napisałem o tym wszystkim znacznie więcej w naszej książce „Sukces w relacjach biznesowych”, gdzie cały rozdział poświęciłem temu, jak znaleźć mentora, jak z nim pracować, jak zakwalifikować się po pierwszym kontakcie, i dlaczego to może być najlepsza decyzja edukacyjna Twojego życia.

Audiobook i książkę papierową znajdziesz na stronie:https://relacje.biz/

Pamiętaj: ludzie, którzy osiągnęli sukces, rzadko zrobili to w pojedynkę. Znalezienie odpowiedniego mentora i nauczenie się korzystania z dostępnych narzędzi może zrobić znacznie większą różnicę niż niejedne studia i kursy.

A jeśli chcesz zgłębić temat budowania autentycznych relacji i życia zgodnego z własnymi wartościami, to wszystko znajdziesz w naszych książkach, szczególnie w bestsellerowym Zestawie Sukcesu, pokazanym na obrazku poniżej.

Pozdrawiam serdecznie 

Alex

P.S. Jeśli ten newsletter był dla Ciebie wartościowy, prześlij go komuś, kto również może potrzebować takiej wiedzy. Czasem jedna taka wskazówka może zmienić czyjeś życie bardziej niż myślisz. Możesz też polecić mu zapisanie się tutaj , jest to bezpłatne :-)

PPS: Widzę, że coraz więcej ludzi korzysta z prostego triku, aby taniej kupić nasze książki na prezenty :-) Kupują taki korzystny cenowo zestaw jak na obrazku na końcu tego maila (klikając na niego) i każdą książkę przeznaczają na prezent dla innej osoby :-)  My się nie gniewamy :-)
Podobnie, jeśli potrzebujesz prezentów dla współpracowników i klientów, napisz do mnie, przy większych zamówieniach zrobimy specjalny rabat, możliwe jest też opakowanie prezentowe każdej książki.

Komentarze (0) →
Alex W. Barszczewski, 2025-12-10
FacebookTwitterPinterestGoogle +Stumbleupon
Newsletter

Ludzie marnują życie w pracy. Ty nie musisz.

Cześć

Zanim zaczniemy, mam dla Ciebie też ważne informacje na końcu tego maila. A teraz wracamy do głównego tematu:

Zrób sobie taki mały eksperyment myślowy: Wyobraź sobie, że budzisz się w środku tygodnia, za oknem świeci słońce, a Ty nie masz żadnych pilnych zadań. Nie dlatego, że jesteś na urlopie czy wypaliłeś się zawodowo. Po prostu tak wygląda Twoje normalne życie. Możesz dziś pójść do teatru, wybrać się z partnerem nad morze, albo po prostu siedzieć w kawiarni i czytać książkę, która Cię fascynuje. Ale możesz też zrobić coś ciekawego, za co dostaniesz konkretne pieniądze. Twoje konto bankowe jest w porządku. Więcej niż w porządku.

Większość ludzi, słysząc taką opowieść, pomyśli, że to piękne marzenia, ale nierealne. Może dla kogoś, kto wygrał na loterii. Ale w moim przypadku to nie jest ani puste marzenie, ani rezultat szczęśliwego trafu. To są konsekwencje bardzo konkretnych decyzji, które w sumie prawie każdy może zacząć podejmować już teraz.

Wiesz, że przez wiele lat pracowałem zarobkowo około pięćdziesięciu dni w roku? Obecnie jeszcze mniej. Resztę czasu? Spędzam go w dużej mierze na interesujących mnie aktywnościach. Z moją żoną Karoliną spędzamy wiele czasu razem, tak już od wielu lat. Chodzimy do teatru około czterdziestu razy rocznie. Podróżujemy, zatrzymując się w hotelach w ciekawych miejscach. Pływamy na rejsach statkami. Latem spędzamy trzy miesiące w Międzyzdrojach. Trochę pracując, dużo ciesząc się życiem. Poza tym ciągle się uczę nowych rzeczy, rozwijam, mentoruję młodych przedsiębiorców. I od czasu do czasu mam bardzo ciekawe i lukratywne zadania.

Czy to brzmi jak życie szczęściarza? Może. Ale prawda jest taka, że to życie zbudowałem bardzo świadomie podejmując różne decyzje o których Ci powiem. Popełniając wiele błędów, ale jednak w sumie działając dość skutecznie. Ty Też możesz i o tym jest dzisiejszy newsletter.

BYŁEM NIEWOLNIKIEM WŁASNEJ FIRMY

Przez siedem lat prowadziłem w Austrii własną firmę software. I byłem jej niewolnikiem. Pracowałem na okrągło. Weekendy, noce, święta. Nie było dnia, żebym nie myślał o projektach, o klientach, o problemach do rozwiązania. Presja była niewyobrażalna – ciągłe robienie czegoś, ciągłe zarabianie, ciągłe udowadnianie sobie i innym, że jestem dobry.

Aż doszedłem do wniosku, że jak tak dalej pociągnę, to zabiję samego siebie. Może nie od razu fizycznie, ale zabijałem w sobie wszystko, co naprawdę ważne. Zacząłem zadawać sobie pytania, które większość ludzi chyba nigdy sobie nie zadaje. Pytania typu: dlaczego właściwie robię to, co robię? Czy naprawdę potrzebuję tych wszystkich pieniędzy?

I postanowiłem to zmienić. Bardzo szybko.

Zamiast prowadzić firmę zostałem konsultantem. Zacząłem odmawiać projektów, które nie pasowały do tego, co chciałem robić. Zacząłem pracować nad moją skutecznością a potem podnosić stawki, bo wolałem mieć mniej klientów, ale lepiej płacących. Zacząłem świadomie redukować moje wydatki. A uwierz mi, było z czego redukować, bo jako przedsiębiorca nie byłem pod tym względem rozsądny!

I wiesz, co było najciekawsze? Że im mniej pracowałem zarobkowo, tym lepsze miałem wyniki. To brzmi paradoksalnie, prawda? Ale kiedy masz więcej czasu, masz też więcej przestrzeni w głowie. Możesz być bardziej selektywny w wyborze klientów. Możesz pracować z ludźmi, z którymi naprawdę chcesz pracować, a nie z każdym, kto Ci zapłaci.

PIĘĆ DECYZJI, KTÓRE ZMIENIŁY WSZYSTKO

Pozwól, że podzielę się z Tobą pięcioma kluczowymi decyzjami, które zbudowały moje obecne życie. To nie są teoretyczne rozważania, tylko konkretne decyzje, które możesz zacząć podejmować już dziś.

PIERWSZA DECYZJA: PRZESTAŃ OPTYMALIZOWAĆ TWOJE ŻYCIE W KIERUNKU MAKSYMALIZACJI ZAROBKÓW, ZACZNIJ OPTYMALIZOWAĆ, ABY MIEĆ WIĘCEJ WOLNOŚCI.

Większość ludzi Jak mogę zarobić więcej?” Ja Ile minimalnie muszę zarobić, żeby żyć tak, jak chcę żyć?” I “Jak to zrobić najmniejszym nakładem czasu?”

Bo widzisz, zazwyczaj im więcej ludzie zarabiają, tym więcej wydają. Dostają podwyżkę, to kupują lepszy samochód. Zarabiają więcej, przeprowadzają się do większego mieszkania. I nagle potrzebują jeszcze więcej pieniędzy, żeby utrzymać ten “podwyższony” styl życia. To jest pułapka, w której tkwi większość społeczeństwa. Chcesz naprawdę dobrze żyć, to nie daj się w nią złapać.

Ja poszedłem dokładnie odwrotną drogą. Nigdy nie miałem presji na posiadanie drogiego samochodu. Mieszkam w Krakowie na Starym Mieście, gdzie prawie wszystko mam w zasięgu spaceru. Moją starą Laguną jeździmy w sumie na zakupy do Selgrosa i od czasu do czasu w odwiedziny do rodziny Karoliny. Na dalsze dystanse używam pociągów i samolotów. Czy stać mnie na „porządny” samochód z górnej półki? Jasne że tak. Czy potrzebuję takiego samochodu? Absolutnie nie. Moja Laguna i tak stoi tygodniami nieużywana pod domem.

Podobnie z mieszkaniem. Zawsze miałem prosto urządzone mieszkania w atrakcyjnych lokalizacjach, które z wyjątkiem Międzyzdrojów po prostu od kogoś wynajmowałem. Nie kupiłem żadnego na kredyt, nie wiązałem się zobowiązaniami na dwadzieścia czy trzydzieści lat. Wynajmowanie dawało mi wolność – wolność zmiany, wolność braku zmartwień o remonty i kredyty. I te pieniądze, które inni wkładali w raty kredytu ja mogłem przeznaczyć na podnoszenie mojej zdolności zarabiania i oczywiście też na urozmaicone życie. Na podróże z Karoliną, na rejsy statkami, gdzie możemy komfortowo odkrywać świat. i wiele innych aktywności.

DRUGA DECYZJA: BUDUJ TWOJĄ WARTOŚĆ RYNKOWĄ PRZEZ JAKOŚĆ I UNIKALNOŚĆ TEGO, CO ROBISZ 

Od wielu lat przygotowuję klientów do konkretnych, poważnych negocjacji. To nie jest coś, czego nauczysz się z książki. To wynika z dziesięcioleci doświadczenia, z setek przeprowadzonych negocjacji i gotowości podejmowania wyzwań daleko poza strefą komfortu. Ale właśnie  dlatego mogę sobie pozwolić na to, żeby mieć mało klientów, ale dobrze płacących.

Ty pewnie robisz coś zupełnie innego niż ja. Ale z pewnością są obszary, w których też masz, albo przynajmniej możesz mieć unikalną wartość. Może to jest Twoje doświadczenie w konkretnej branży. Może to jest Twoja umiejętność łączenia rzeczy, których nikt inny nie łączy. Może to Twoja wyjątkowa kombinacja kontaktów.

Jeśli czegoś takiego nie masz, to pomyśl, jak mógłbyś do tego dojść. Ja zacząłem w wieku trzydziestu pięciu lat w czasach, kiedy wiedza nie była tak łatwo dostępna jak teraz. Dziś możesz z powodzeniem wystartować nawet w znacznie późniejszym wieku. A jeśli brakuje Ci umiejętności “miękkich”, aby skutecznie tę unikalność sprzedawać na rynku, to nauczysz się z naszych książek. Linki znajdziesz na końcu tego maila.

TRZECIA DECYZJA: RELACJE JAKO FUNDAMENT STRATEGII ŻYCIOWEJ I BIZNESOWEJ, A NIE JAKO DODATEK

Dawno temu przestałem traktować relacje jako coś, co „załatwiam” po pracy. Zacząłem traktować je jako najważniejszą część mojego życia, wokół której buduję wszystko inne.

Bo szczerze powiem Ci, że ani mój sukces zawodowy, ani bycie w szczęśliwym związku z Karoliną to nie jest przypadek. To nie jest też kwestia szczęścia, a już na pewno nie mojego wyglądu. To jest przede wszystkim kwestia tego, że mam czas i energię, żeby każdego dnia budować tę i inne relacje.

Większość par, które znam, ledwo widzi się wieczorami. Są zmęczeni pracą, zestresowani problemami, rozproszeni telefonami. Niby spędzają razem czas, ale bardzo często tak naprawdę każde jest w swoim świecie. A potem się dziwią, że relacja się rozpada. 
My spędzamy bardzo dużo czasu razem. Nie dlatego, że nie mamy innych zainteresowań. Ale dlatego, że zbudowaliśmy życie, w którym możemy to robić. Chodzimy do teatru, podróżujemy, razem cieszymy się życiem. I to jest możliwe tylko dlatego, że nie jestem zajęty pracą dwieście pięćdziesiąt dni w roku, a Karolina też robi duże postępy w tym kierunku, ciągle utrzymując wysoką jakość świadczonych usług. 

Bo zdajemy sobie sprawę z tego, że na końcu życia to nie będzie miało znaczenia, ile zarobiłeś pieniędzy. Będzie miało znaczenie, z kim i jak je spędziłeś. Jesteś tego świadomy?

CZWARTA DECYZJA: PRZESTAŃ MARNOWAĆ CZAS NA BEZMYŚLNĄ KONSUMPCJĘ

Już bardzo dawno temu przestałem oglądać telewizję. Nie siedzę też na forach internetowych, gdzie setki troli wymieniają się komentarzami. To brzmi jak drobiazg, prawda? Ale kiedy przestajesz pożerać godzinami wiadomości, to nagle masz mnóstwo czasu na rzeczy, które naprawdę rozwijają Ciebie jako człowieka. A ten rozwój jest bardzo ważny, niezależnie od Twojego wieku, nie zaniedbuj tego jak zrobiła większość ludzi.

Zobacz na mnie, za parę tygodni kończę siedemdziesiąt lat a mimo tego ciągle się uczę. Ostatnio zagłębiam się w sztuczną inteligencję, w nowe technologie. Nie dlatego, że muszę. Ale dlatego, że to mnie fascynuje i dobrze robi na sprawność umysłową.

Większość ludzi w moim wieku żyje wspomnieniami. Ja nie, bo mam ciągle ciekawe życie. Bo buduję nowe doświadczenia zamiast jak krowa na pastwisku wciąż przeżuwać stare. 

PIĄTA DECYZJA: PRZESTAŃ SIĘ PRZEJMOWAĆ OPINIĄ INNYCH

Przestałem walczyć o uznanie w oczach innych ludzi. Przestałem się porównywać z innymi, przestałem gonić za symbolami statusu.

Bo prawda jest taka, że jak podejdziesz do życia przejmując się i porównując, to nigdy nie będziesz wystarczająco dobry dla wszystkich. Zawsze znajdzie się ktoś, kto zarabia więcej, kto osiągnął więcej. To jest droga do frustracji i wypalenia!

Możesz jednak w pewnym momencie, tak jak ja powiedzieć: wystarczy. Jestem, jaki jestem, z wszystkimi niedoskonałościami najlepszą wersją tego kim jestem teraz. Żyję, jak chcę żyć. I to jest wystarczająco dobre dla mnie. To jest bardzo ważna zmiana w sposobie myślenia, bo kiedy przestajesz się przejmować opinią innych, nagle masz o wiele więcej wolności w podejmowaniu decyzji o własnym życiu.

CO TO OZNACZA DLA CIEBIE?

Teraz może Okej, Alex, ale to wszystko dotyczy Ciebie. Ty zbudowałeś już swoją pozycję, nie masz kredytu, nie masz małych dzieci. Co ja mogę zrobić?”

I to jest uzasadnione pytanie. Bo oczywiście Twoja sytuacja zapewne jest inna niż moja. Ale podstawowe zasady działania są takie same.

Jasne, że jeśli masz trzydzieści lat i kredyt hipoteczny, nie możesz nagle zacząć pracować tylko pięćdziesiąt dni w roku. Ale możesz na przykład zacząć świadomie redukować swoje wydatki. Możesz zacząć budować swoją unikalną wartość na rynku zamiast tylko “chodzić do pracy”. Możesz potem zacząć podnosić swoje stawki. Możesz zacząć odmawiać rzeczy, które nie pasują do tego, kim chcesz być.

I te decyzje, podejmowane systematycznie przez kilka lat, mogą zaprowadzić Cię tam, gdzie chcesz być. Może nie za rok, może nie za dwa lata. Ale za pięć lat, najdalej za dziesięć lat będziesz w zupełnie innym miejscu niż teraz. A i tak będziesz wtedy najprawdopodobniej młodszy niż ja teraz.

Bo widzisz, ja też nie zbudowałem tego życia w jeden dzień. To był proces, który trwał lata. Proces pełen błędów, wątpliwości, momentów, kiedy myślałem, że może jednak powinienem wrócić na utartą ścieżkę. Ale każda decyzja, którą podejmowałem, jakoś przybliżała mnie do tego, gdzie jestem teraz. Nawet, jeśli to była nieco pokręcona droga.

I chcę, żebyś wiedział, że nie musisz być perfekcyjny. Wystarczy, że zaczniesz podejmować lepsze decyzje niż dotychczas. Małymi krokami, ale systematycznie. Zacznij już dzisiaj!

Każda taka decyzja to będzie krok w kierunku życia na Twoich własnych warunkach. I suma tych małych kroków, podejmowanych przez lata, zmieni wszystko.

Powtarzam, że nie potrzebujesz szczęśliwego trafu, żeby żyć na własnych warunkach. Potrzebujesz odwagi, żeby podejmować mądre decyzje, czasem niezgodne z tym, czego oczekuje od Ciebie świat. Bo świat będzie Ci mówił, że musisz ciężko pracować. Że musisz się poświęcać. Że sukces wymaga wielu wyrzeczeń. Ale to wszystko to bzdura, w którą uwierzyło bardzo wielu wartościowych ludzi.

Prawdziwy sukces nie polega na tym, żeby być ciągle zajętym. Polega na tym, żeby mieć czas na rzeczy, które naprawdę mają dla Ciebie znaczenie. Na budowanie relacji, na rozwijanie się, na cieszenie się życiem każdego dnia, a nie tylko podczas wakacji.

I wiesz co? Kiedy zaczniesz tak żyć, ludzie będą mówili: 'Wow, ale Ty masz szczęście. Tobie się udało”. Ale Ty będziesz wiedział prawdę. Że to nie było szczęście. Że to był świadomy wybór. I że każdy może zrobić to samo, jeśli tylko będzie miał odwagę.

Tego Ci serdecznie życzę.

O tym wszystkim mówię znacznie szerzej w moim nowym filmie na YouTube, który będzie dostępny dla wszystkich  5.12 o 17:00. Znajdziesz tam jeszcze więcej konkretnych przykładów i praktycznych wskazówek, jak zacząć budować życie na własnych warunkach.

A jeśli chcesz zgłębić temat budowania autentycznych relacji i życia zgodnego z własnymi wartościami, to wszystko znajdziesz w naszych książkach. Szczególnie polecam „Sukces w relacjach biznesowych” – tam poznasz dokładnie, jak budować wartość, która pozwala na taką wolność, o której dziś pisałem. 

Pamiętaj: życie nie zaczyna się na emeryturze. Reszta Twojego życia zaczyna się teraz. I od Ciebie zależy, czy będziesz je spędzał w biegu, czy zaczniesz budować życie, w którym każdy dzień jest wart przeżycia.

Alex

P.S. Jeśli ten newsletter był dla Ciebie wartościowy, prześlij go komuś, kto również może potrzebować usłyszeć te słowa. Czasem jedno takie przekazanie może zmienić czyjeś życie bardziej niż myślisz. Możesz też polecić mu zapisanie się na tej stronie: https://newsletter.alexba.eu/

PPS: Idą Święta, jeśli chcesz zrobić komuś (sobie też) wartościowy prezent, który może zmienić życie, to zajrzyj do naszej księgarni, są tam nie tylko pojedyncze książki, ale też korzystne cenowo zestawy. Możesz też taniej kupić na przykład zestaw taki jak na obrazku na końcu tego maila (klikając na niego) i każdą książkę podarować innej osobie :-) Sprytne? My się nie pogniewamy :-)
Podobnie, jeśli potrzebujesz prezentów dla współpracowników i klientów, napisz do mnie, przy większych zamówieniach zrobimy specjalny rabat, możliwe jest też opakowanie prezentowe każdej książki.

Komentarze (0) →
Alex W. Barszczewski, 2025-12-04
FacebookTwitterPinterestGoogle +Stumbleupon
Alex W. Barszczewski: Avatar
Alex W. Barszczewski
Konsultant, Autor, Miłośnik dobrego życia
O mnie

E-mail


Archiwum newslettera

Książka
Alex W. Barszczewski: Ksiazka
Sukces w Relacjach Międzyludzkich

Subskrybuj blog

  • Subskrybuj posty
  • Subskrybuj komentarze

Ostatnie Posty

  • Nie hamuj się w ten sposób w życiu i rozwoju
  • Które projekty czas zakończyć w 2026?
  • TRUDNE nie równa się WARTOŚCIOWE
  • Zrób więcej miejsca na ważne rzeczy w 2026
  • Ważna decyzja na początek roku 2026

Najnowsze komentarze

  • Zrób to po swojemu – post gościnny  (232)
    • Łukasz Kasza: Artur: nie rozumiem,...
    • Orest Tabaka: Artur: Brawa za odważne...
    • Dariusz Marcinek: @Artur Mówiąc o...
    • Artur Jaworski: Łukasz Kasza piszesz:...
    • stopaprocentowa: Marek –...
  • Na ile programiście przydają się studia  (78)
    • Olga: Alex, Masz rację. Jak widać...
    • Alex W. Barszczewski: Olga Piszesz:...
    • Olga: O matko. Ile literówek. Double...
    • Olga: Jeszcze parę myśli przyszło mi...
    • Olga: Czytając większość tych postów...
  • Dyskusja Czytelników – nowa możliwość na alexba.eu  (24)
    • Adam: Jestem jak najbardziej za ,...
    • Paweł A. B.: Witam, Ujawnia się...
    • Szymon: Zasady jak zwykle przemyślane...
    • Alex W. Barszczewski: Dziękuję...
    • Alex W. Barszczewski: Michał O forum...
  • Eksperyment 2009  (207)
    • Krzysztof Kowalczyk: Wrocław?...
    • Alex W. Barszczewski: Orest Dziękuję...
    • Joanna: A jak tam experyment?Bo w...
    • Orest Tabaka: Na blogu Setha Godina...
  • Double check  (60)
    • TesTeq: jkurbanski pisze:...
    • Adam: Kiedyś czytałem artykuł o...
    • Michal B: bb.bartosz Ja też tak robię...
    • jkurbanski: Zależnie od sytuacji,...
    • Alex W. Barszczewski: Aleksandra...
  • Skuteczne nawiązanie dobrego kontaktu z innym człowiekiem  (91)
    • Michał Hubicki: Alex piszesz:...
    • pink: Joanno :), chyba nie chodzi o...
    • Joanna: Witam serdecznie! Super...
  • Nasze marzenia  (82)
    • Joanna: Jako ,że nie pływałam, nie...
    • Joanna: Witam gorąco! W pracy...
  • Biblioteczka Czytelników otwarta !  (260)
    • Alex W. Barszczewski: WAŻNA WIADOMOŚĆ...

Kategorie

  • Artykuły (2)
  • Dla przyjaciół z HR (13)
  • Dostatnie życie na luzie (10)
  • Dyskusja Czytelników (1)
  • Firmy i minifirmy (15)
  • Gościnne posty (26)
  • Internet, media i marketing (23)
  • Jak to robi Alex (34)
  • Jak zmieniać ludzi wokół nas (11)
  • Książka "Sukces w relacjach…" (19)
  • Linki do postów innych autorów (1)
  • Listy Czytelników (3)
  • Motywacja i zarządzanie (17)
  • Newsletter (29)
  • Pro publico bono (2)
  • Przed ukazaniem się.. (8)
  • Relacje z innymi ludźmi (44)
  • Rozważania o szkoleniach (11)
  • Rozwój osobisty i kariera (236)
  • Sukces Czytelników (1)
  • Tematy różne (394)
  • Video (1)
  • Wasz człowiek w Berlinie (7)
  • Wykorzystaj potencjał (11)
  • Zapraszam do wersji audio (16)
  • Zdrowe życie (7)

Archiwa

Szukaj na blogu

Polityka prywatności
Regulamin newslettera
Copyright - Alex W. Barszczewski - 2026