Blog Alexa – "Żyj dobrze, dostatnio i na luzie" - Blog o tym, jak żyć dobrze, dostatnio i na luzie
  • Strona główna
  • Blog
  • Najważniejsze posty
  • Archiwum
  • Najnowszy newsletter
Strona główna
Blog
Najważniejsze posty
Archiwum
Najnowszy newsletter
  • Strona główna
  • Blog
  • Najważniejsze posty
  • Archiwum
  • Najnowszy newsletter
Blog Alexa – "Żyj dobrze, dostatnio i na luzie" - Blog o tym, jak żyć dobrze, dostatnio i na luzie
Tematy różne

Szczodrość – warunek konieczny poważnego związku

W języku, który słyszymy wokół nas, jednym z bardzo rzadko używanych słów stało się słowo “szczodry”

Według Słownika PWN oznacza ono “rozdający coś obficie”.

Ja na własny użytek mam definicję: “rozdający obficie coś, co jest jego własnością, bez oczekiwania konkretnych korzyści w zamian”, bo polityków, rozdających moje i Twoje pieniądze w celu uzyskania głosów należałoby raczej określić mianem złodziei , a o licznych “guru”, którzy rozdają różnego rodzaju błyskotki, aby wrzucić Ciebie w ich “lejek sprzedażowy” to wyróbcie sobie własne zdanie.

Dlaczego większość ludzi nie jest szczodra?

Na pewno podpowiesz mi co najmniej kilka powodów, ja osobiście mam następującą hipotezę:

Większość ludzi żyje w stanie rzeczywistego, lub urojonego niedoboru!

Ten niedobór przeważnie ma charakter materialny, czasem jest to niedobór czasu, a czasem tylko asertywności, aby powiedzieć blisko spokrewnionym osobom “teraz nie będę z wami, bo robię coś dla obcych ludzi”. W tym ostatnim użyłem tu rozróżnienia zapożyczonego z mojej książki o relacjach , bo w stosunku do osób naprawdę bliskich nie potrzebujesz w takich sprawach się tłumaczyć, prawda?

Szczodrość jest bardzo silnym wskaźnikiem szeroko rozumianego bogactwa, bo generalnie tylko ten, kto ma wystarczająco dużo pieniędzy, czasu, wiedzy, inteligencji lub innych zasobów, jest w stanie bezinteresownie rozdawać coś bardziej znaczącego. Świadomie użyłem słowa “lub”, bo do szczodrości nie potrzeba posiadać wszystkich tych zasobów razem, choć oczywiście kombinacja “nadmiarowości” we wszystkich, lub przynajmniej większości wymienionych zakresów jest bardzo pomocna.

Ma to dla Ciebie sens?

No to zróbmy eksperyment myślowy:

Co by było, gdybyś jako miernika prawdziwego bogactwa drugiego człowieka używała jego szczodrości, a nie posiadanych przez niego dóbr materialnych, lub co gorsza, dobrze zainscenizowanych zdjęć na FB, Instagramie itp?

Gdybyś, podobnie jak ja, potrafiła wprawdzie dogadać się, szanować, a nawet zaprzyjaźnić z ludźmi pod tym względem bardzo różnymi od Ciebie, ALE do pewnych dziedzin życia kwalifikowała wyłącznie osoby bogate według tego, co powyżej napisałem?

O jakich dziedzinach myślę?

Na przykład przy doborze partnera do długoterminowych związków i małżeństwa! Ile problemów i rozczarowań można by uniknąć wchodząc w nie wyłącznie z ludźmi prawdziwie bogatymi?

Podkreślam, że zachęcam do konsekwentnego stosowania tego kryterium głównie do poważnych związków, bo w przypadku luźniejszych relacji możesz (szczególnie wobec chwilowego braku lepszych możliwości) obniżyć nieco poprzeczkę, choć szczodrość partnera (NIE rozumiana tutaj materialnie), nawet w przypadku one night stand prawdopodobnie zrobi pozytywną różnicę ;)

Oczywiście sama szczodrość nie wystarczy do zbudowania szczęśliwego długoterminowego związku, ale bez niej bardzo trudno go stworzyć i… utrzymać. Mówiąc językiem logiki, jest to warunek konieczny, choć na pewno nie wystarczający! O tych innych możemy sobie porozmawiać przy następnej okazji, o ile będzie zainteresowanie.

Piszę to nie tylko z mojego osobistego wieloletniego doświadczenia, ale też niezliczonych, bardzo szczerych rozmów z osobami obojga płci i w bardzo różnym wieku.

Warto też pamiętać, że u takiego partnera prawdopodobnie trzeba będzie się zakwalifikować podobnym podejściem. Zakwalifikujesz się?

Jeszcze parę słów jeśli myślisz, że nie możesz być hojna, bo masz mało pieniędzy. Jako były sprzedawca gazet, który mieszkał w piwnicy, wiem jak to jest być bardzo biednym. To jest ciekawa historia, jak mimo tej biedy, dzięki kilku aktom szczodrości wylądowałem na drodze, która doprowadziła mnie do dzisiejszego, bardzo dobrego życia, ale to może opowiemy sobie przy okazji :) Zamiast tego, kilka współczesnych praktycznych przykładów jako inspiracja:

Kiedy ostatnio byłem w Warszawie, przez 3 dni spotykałem się z różnymi znajomymi. Prawie każdy z nich dostał ode mnie prezent, choć w żądnym z przypadków nie było to coś materialnego. Jednej osobie podpowiedziałem rozwiązanie, dzięki któremu będzie mogła zabłysnąć w miejscu pracy, innej przypomniałem dawno zapomniany pomysł, komuś rozwiązałem sporą zagwozdkę biznesowa, komuś otworzyłem bardzo wartościowe drzwi. Żaden z tych prezentów nie wymagał wydania ani złotówki, choć przy właściwym wykorzystaniu będą one z pewnością o wiele bardziej wartościowe, niż jakiś zdawkowy upominek. Pomyśl, czy możesz zrobić coś podobnego? Prawie na pewno, a jeśli myślisz, że jeszcze nie, to może po prostu nie doceniasz własnych możliwości :)

Inny przykład, to ostatnie 1,5h w Wigilię, kiedy zrobiłem spotkanie na wideo dla osób, które spędzały ją same. Każdy, kto ma laptopa z kamerką, albo smartfona i dostęp do internetu mógł to zrobić! Może to pomysł dla Ciebie na następny raz?

Zobacz na Twoją obecność w internecie. Czy większość postów, które zamieszczasz jest po to, aby ktoś z tego skorzystał, czy bardziej służą one Twojemu ego i biznesowi? Czy w tym drugim przypadku mogłabyś ( i chciała) coś zmienić?

Mała wskazówka – jeśli poznasz faceta, z którym rozważasz dłuższy związek, to przeanalizuj jego “twórczość” pod tym względem :) Podkreślam, koncentracja na zaspokajaniu ego i na biznesie to nie są czynniki wykluczające kogoś ze znajomości, ale jeśli chodzi o poważniejszą, intymną relację … bądź sceptyczna.

Na razie tyle, pozwolę sobie tylko stwierdzić, że dziś prowadzę dostatnie życie właśnie dlatego, bo od bardzo dawna byłem szczodrym człowiekiem, a nie odwrotnie.

Zapraszam do dyskusji w komentarzach

PS: Tekst jest napisany do Czytelniczki, ale oczywiście odnosi się też do Panów.

PPS: Dyskusja na ten temat odbyła się na facebooku
https://www.facebook.com/groups/430626737516740/permalink/573445799901499/

Komentarze (0) →
Alex W. Barszczewski, 2019-12-30
FacebookTwitterPinterestGoogle +Stumbleupon
Tematy różne

Ulepszasz świat (i siebie), delektujesz się nim, czy walczysz o przetrwanie

Kiedy tak próbuję beznamiętnie spojrzeć na siebie i innych ludzi, to widzę, że generalnie to, co robimy (poza snem i czynnościami fizjologicznymi) można zaliczyć do jednej z trzech kategorii:

  1. Ulepszanie otaczającego nas świata, w tym też i naszej skromnej osoby, naszego biznesu itp.
  2. Delektowanie się otaczającym nas światem i jego możliwościami
  3. Szeroko rozumiana walka o przetrwanie

U różnych ludzi, te aktywności występują w różnych proporcjach i ciekawym może być zrobienie sobie małej inwentaryzacji, jak to wygląda u każdej/każdego z nas. Spróbujecie?

Moją istotną strategią od wielu lat było unikanie sytuacji, które mogłyby mnie zmusić do zajmowania się trzecią kategorią. To brzmi mało sexy, ale co najmniej kilka razy unikanie “owczego pędu” który widziałem wokoło (szaleństwo mieszkaniowe na kredyt, zbyt ambitne próby zbudowania niepotrzebnie dużego biznesu itp.) pozwalały na spokojne, “organiczne” rozszerzanie moich możliwości, tak aby “walka o przetrwanie” nie zajmowała zbyt wiele czasu, a do tego sama w sobie była interesującym i wzbogacającym zajęciem.

Oczywiście, zdarzają się losowe wyzwania ograniczające nas, sam miałem przez pierwszą połowę roku spore niedogodności wynikające z pewnej komplikacji medycznej, ale niezależnie od tego warto być ostrożnym w wydawaniu pieniędzy, których nie mamy lub porywanie się na zbyt ambitne przedsięwzięcia, tylko dlatego, aby komuś coś udowodnić, względnie pomasować własne ego!

Piszę to, bo nie mogę oprzeć się wrażeniu, że mnóstwo ludzi wmanewrowało się w takie przymusowe sytuacje a pod wpływem mediów, rodziny i różnych guru kolejna grupa jest w pełnej gotowości, aby to zrobić. To, jak wspomniałem może być tylko moje wrażenie, więc jeśli ktoś pokaże mi, że nie mam racji, to chętnie ten pogląd zrewiduję.

Dla mnie osobiście, dużym wyzwaniem jest wyważenie pomiędzy aktywnościami pierwszej i drugiej grupy.

Czysto teoretycznie, powinienem w moim dość zaawansowanym wieku skoncentrować się na tej drugiej, szczególnie, że mam z jednej strony nieźle opanowaną „Strategię Jastrzębia”, a z drugiej bardzo dobrze pasująca partnerkę :) Jako hedonista, mam też ku temu silną tendencję, co przejawia się w często stosowanym przeze mnie procesie decyzyjnym typu: “Gdybyś wiedział że za miesiąc umrzesz, to które działanie wybrałbyś” :) :) Podobnie nie bardzo mogę zrozumieć (choć szanuję takie decyzje!) ludzi, którzy codziennie około 6 rano zaczynają swoją rutynę samorozwoju, nie mówiąc już o zalecanej przez Robina Sharmę rutynie o 5 rano, czy całkowicie dla mnie abstrakcyjnej optymalizacji życia niektórych miliarderów, zaczynającej się o 4 rano!!! Ranek jest do spania, a jak już się budzisz wcześniej niż musisz, to do intensywnych czułości z kimś bliskim!!! W moim świecie nie ma lepszego początku dnia ;) Dziwię się, dlaczego nikt nie zaleca tego, przecież to takie ludzkie, nic nie kosztuje i nie wymaga specjalnego sprzętu.

Mimo tego nastawienia, ciągle aktywują się we mnie działania tej pierwszej kategorii. Ulepszanie siebie jest u mnie pewnie rezultatem ogromnej ciekawości życia i tego, co można jeszcze w nim zrobić. Ulepszanie świata wokoło, jest chyba przejawem takiego bardzo ludzkiego programu wspierania innych, który podobno ma każdy z nas, choć czasem wątpię w to twierdzenie obserwując świat wokoło. Też tak macie?

Po co na przykład piszę ten tekst w Pendolino do Warszawy, zamiast obejrzeć coś na Netflixie, czy poczytać dla siebie? Powodów jest kilka: Mam nadzieję, że ktoś to przeczyta (choć jak na FB jest to długi tekst), zastanowi się nad sobą, zrobi wspomnianą wcześniej inwentaryzację i dojdzie do nowych wniosków, które zresztą wcale nie musza być podobne do moich. Albo wkurzy się myśląc “taki Alex może to robić, to ja tym bardziej”, albo, jak ostatnio mi się zdarzyło, umówi się ze mną na kawę i będziemy mieli wartościową rozmowę o różnych aspektach życia, kompletnie niezwiązanych z zarabianiem pieniędzy.

A jaki odzew wywołał u Ciebie ten tekst? Zakładając optymistycznie, że doczytałaś/doczytałeś go do końca :)

Podziel się proszę z nami :)

PS: Dyskusja na ten temat odbyła się na facebooku
https://www.facebook.com/groups/430626737516740/permalink/553097125269700/

Komentarze (0) →
Alex W. Barszczewski, 2019-12-30
FacebookTwitterPinterestGoogle +Stumbleupon
Alex W. Barszczewski: Avatar
Alex W. Barszczewski
Konsultant, Autor, Miłośnik dobrego życia
O mnie

E-mail


Archiwum newslettera

Książka
Alex W. Barszczewski: Ksiazka
Sukces w Relacjach Międzyludzkich

Subskrybuj blog

  • Subskrybuj posty
  • Subskrybuj komentarze

Ostatnie Posty

  • Nie hamuj się w ten sposób w życiu i rozwoju
  • Które projekty czas zakończyć w 2026?
  • TRUDNE nie równa się WARTOŚCIOWE
  • Zrób więcej miejsca na ważne rzeczy w 2026
  • Ważna decyzja na początek roku 2026

Najnowsze komentarze

  • Zrób to po swojemu – post gościnny  (232)
    • Łukasz Kasza: Artur: nie rozumiem,...
    • Orest Tabaka: Artur: Brawa za odważne...
    • Dariusz Marcinek: @Artur Mówiąc o...
    • Artur Jaworski: Łukasz Kasza piszesz:...
    • stopaprocentowa: Marek –...
  • Na ile programiście przydają się studia  (78)
    • Olga: Alex, Masz rację. Jak widać...
    • Alex W. Barszczewski: Olga Piszesz:...
    • Olga: O matko. Ile literówek. Double...
    • Olga: Jeszcze parę myśli przyszło mi...
    • Olga: Czytając większość tych postów...
  • Dyskusja Czytelników – nowa możliwość na alexba.eu  (24)
    • Adam: Jestem jak najbardziej za ,...
    • Paweł A. B.: Witam, Ujawnia się...
    • Szymon: Zasady jak zwykle przemyślane...
    • Alex W. Barszczewski: Dziękuję...
    • Alex W. Barszczewski: Michał O forum...
  • Eksperyment 2009  (207)
    • Krzysztof Kowalczyk: Wrocław?...
    • Alex W. Barszczewski: Orest Dziękuję...
    • Joanna: A jak tam experyment?Bo w...
    • Orest Tabaka: Na blogu Setha Godina...
  • Double check  (60)
    • TesTeq: jkurbanski pisze:...
    • Adam: Kiedyś czytałem artykuł o...
    • Michal B: bb.bartosz Ja też tak robię...
    • jkurbanski: Zależnie od sytuacji,...
    • Alex W. Barszczewski: Aleksandra...
  • Skuteczne nawiązanie dobrego kontaktu z innym człowiekiem  (91)
    • Michał Hubicki: Alex piszesz:...
    • pink: Joanno :), chyba nie chodzi o...
    • Joanna: Witam serdecznie! Super...
  • Nasze marzenia  (82)
    • Joanna: Jako ,że nie pływałam, nie...
    • Joanna: Witam gorąco! W pracy...
  • Biblioteczka Czytelników otwarta !  (260)
    • Alex W. Barszczewski: WAŻNA WIADOMOŚĆ...

Kategorie

  • Artykuły (2)
  • Dla przyjaciół z HR (13)
  • Dostatnie życie na luzie (10)
  • Dyskusja Czytelników (1)
  • Firmy i minifirmy (15)
  • Gościnne posty (26)
  • Internet, media i marketing (23)
  • Jak to robi Alex (34)
  • Jak zmieniać ludzi wokół nas (11)
  • Książka "Sukces w relacjach…" (19)
  • Linki do postów innych autorów (1)
  • Listy Czytelników (3)
  • Motywacja i zarządzanie (17)
  • Newsletter (29)
  • Pro publico bono (2)
  • Przed ukazaniem się.. (8)
  • Relacje z innymi ludźmi (44)
  • Rozważania o szkoleniach (11)
  • Rozwój osobisty i kariera (236)
  • Sukces Czytelników (1)
  • Tematy różne (394)
  • Video (1)
  • Wasz człowiek w Berlinie (7)
  • Wykorzystaj potencjał (11)
  • Zapraszam do wersji audio (16)
  • Zdrowe życie (7)

Archiwa

Szukaj na blogu

Polityka prywatności
Regulamin newslettera
Copyright - Alex W. Barszczewski - 2026