Blog Alexa – "Żyj dobrze, dostatnio i na luzie" - Blog o tym, jak żyć dobrze, dostatnio i na luzie
  • Strona główna
  • Blog
  • Najważniejsze posty
  • Archiwum
  • Najnowszy newsletter
Strona główna
Blog
Najważniejsze posty
Archiwum
Najnowszy newsletter
  • Strona główna
  • Blog
  • Najważniejsze posty
  • Archiwum
  • Najnowszy newsletter
Blog Alexa – "Żyj dobrze, dostatnio i na luzie" - Blog o tym, jak żyć dobrze, dostatnio i na luzie
Rozwój osobisty i kariera

O uczeniu się „niepotrzebnych” rzeczy

W komentarzach do postu „Kop studnię …. „ wywiązała się ciekawa dyskusja na temat sensowności uczenie się różnych rzeczy niejako „na zapas”.
Temat kształcenia się jest tylko jednym z aspektów tego kopania studni, niemniej na tyle istotnym, że pozwolą sobie na przedstawienie tutaj mojego osobistego zdania na ten temat.

Generalnie wyróżniam następujące sytuacje wyjściowe (mówimy teraz o ludziach dorosłych), które po kolei omówię (każdą przerabiałem też osobiście):

  • nie masz nic, brak Ci środków do życia lub jesteś na czyimś utrzymaniu. W takiej nieprzyjemnej sytuacji najważniejsze jest postawienie się na nogi i to możliwie jak najszybciej. Jeżeli jesteś w miarę zdrowym na ciele i duszy człowiekiem, to powinieneś skoncentrować się na nabyciu takich umiejętności, które pozwolą Ci na znalezienie zajęcia, z którego będziesz mógł się utrzymać. Nawet jeśli jesteś w pozornie wygodnej sytuacji, iż ktoś (rodzice, partner, opieka społeczna) przejmuje nakłady związane z Twoją egzystencją, to kontynuowanie jej ponad absolutnie konieczne minimum będzie kosztowało Cię bardzo wiele. Ta cena zaczyna się od powolnej utraty poczucia własnej wartości i szacunku dla samego siebie, poprzez bardzo niekorzystne zmiany w psychice aż po „mentalne sflaczenie” Twojego umysłu. Takich przykładów widziałem na przestrzeni lat bardzo wiele i odradzam kroczenia tą ścieżką, tym bardziej, że im dłużej na niej pozostajesz, tym trudniej wskoczyć na tę prowadzącą do sukcesu w życiu. Sam kiedyś też tak dryfowałem, więc wiem jak to jest….
  • masz zajęcie umożliwiające Ci w miarę normalne funkcjonowanie w społeczeństwie i zdolność utrzymania się. W takim przypadku wręcz zalecam, aby oprócz normalnego dalszego doskonalenia się w tym, co robimy eksperymentować z różnymi innymi dziedzinami, śmiało mogą to być rzeczy kompletnie nie związane z naszą działalnością zawodową, nawet takie, przy których trudno nam sobie wyobrazić ich zastosowanie w zarabianiu pieniędzy. Jeśli będziemy zdobywać taką wiedzę i umiejętności konsekwentnie, a przy tym pozostaniemy otwartymi i sympatycznymi ludźmi, to prędzej, czy później może nadarzyć się okazja wykorzystania ich. Tak było wielokrotnie w moim życiu, jak też paru osób, które dłużej znam. Jeśli przykłady „zwykłych śmiertelników” nie są dla kogoś wystarczające, to może np. przeczytać, jak Steve Jobbs porzucając studia z czystej ciekawości uczył się kaligrafii i co z tego wynikło 10 lat później.
    Jako ciekawostkę mogę Wam powiedzieć że ostatnio między innymi interesuję się pewnymi aspektami zachowania cząsteczek elementarnych i subelementarnych – bardzo pasuje to do profilu mojej działalności, nieprawdaż? :-)
  • trzeci przypadek jest szczególny. Trafiłeś na tzw. „anioła biznesu” i umówiłeś się z nim, co do działań, które w rezultacie katapultują Cię o parę poziomów w życiu. Jeśli w tej umowie było zdobycie przez Ciebie jakiś kluczowych umiejętności bądź wiedzy, to ich uzyskanie musi być Twoim absolutnym priorytetem. I ile umowa nie stanowi inaczej, to nic innego nie jest tak ważne!! To powinno być zrozumiałe samo przez się, niemniej praktyka wykazuje, że wiele osób ma w sobie jakieś programy samodestrukcji, powodujące niewiarygodne wręcz marnowanie kolosalnych szans życiowych. „Aniołowie” są wśród nas, więc trafiając na takiego nie popełniajcie tego rodzaju błędów. Pewne szanse mogą się rzeczywiście nie powtórzyć!

Tyle mojego punktu widzenia. Zapraszam Was do podzielenia się Waszymi obserwacjami i spostrzeżeniami i jak zwykle przypominam „use your judgement” :-)

Komentarze (41) →
Alex W. Barszczewski, 2007-11-26
FacebookTwitterPinterestGoogle +Stumbleupon
Rozwój osobisty i kariera

Kop studnię zanim odczujesz pragnienie

„Dig your well, before you are thirsty” mówi stare angielskie przysłowie, a nasz Kochanowski też napisał „Późno puklerza przebici macają”.

Jaki z tego wniosek dla nas? Tak na szybko nasuwają mi się dwa:

  • każdego z nas prędzej czy później dopadną jakieś przeciwności losu i lepiej być na nie zawczasu przygotowanym
  • każdy z nas od czasu do czasu dostanie od życia sporą szansę (helikopter :-)) i dobrze jest być przygotowanym do skorzystania z niej

Jak to wygląda w praktyce?

Jeśli chodzi o ten pierwszy punkt, to mnóstwo ludzi na własne życzenie znalazło się w takiej sytuacji, że tylko jeśli nic poważniejszego się nie wydarzy (im samym i rodzinie, w pracy, w gospodarce), to będą dalej jako tako funkcjonować. Znacie też takich, których tylko 2-3 miesięczne pensje dzielą od bankructwa? No ale nie o tym przypadku chcę dziś pisać.
Wiele osób twierdzi, że nigdy w życiu nie otrzymają szansy w związku z tym koncentrują się na bieżących sprawach życia codziennego. Takie postępowanie zdaje się być racjonalne, ale niestety prędzej czy później prowadzi do niezwykle frustrującej sytuacji, kiedy szansa pojawia się na horyzoncie…. a my nie jesteśmy w stanie z niej skorzystać, albo co gorsza nawet dostrzec!

Na to szczególnie chcę uczulić szczególnie tych z Was, którym chwilowo nie powodzi się najlepiej. Nie dajcie się przycisnąć do ziemi chwilowym okolicznościom życiowym, zawsze starajcie się wygospodarować choć odrobinę zasobów (czasu, energii), aby przygotować się do lepszego życia. Szansa przyjdzie, tylko musicie być gotowi z niej skorzystać.

Jeśli ktoś z Was powie, że łatwo mi jest coś takiego twierdzić, to przypominam, że kiedyś sam mieszkałem w piwnicy i sprzedawałem gazety na ulicach, więc zdecydowanie wiem o czym mówię. Ważne było, że nigdy nie uznałem mojej sytuacji za permanentną i szukałem lepszych sposobności. Wy też możecie, a nawet powinniście szukać i przygotowywać się na nie.

Ten post napisałem pod wpływem aktualnego wydarzenia. Pewne znajoma w Berlinie prowadzi małą, dość słabo prosperującą firmę zarządzającą nieruchomościami. W Berlinie jest duży ruch na rynku handlu nieruchomościami a ta osoba ma bardzo rozległe kontakty. Wiosną zaproponowałem jej aby zrobiła licencję maklera, nawet proponowałem przyjacielskie (bezodsetkowe) pożyczenie tych potrzebnych na ten cel 900 euro na czas do pierwszej transakcji. Odpowiedź była odmowna z uzasadnieniem „i tak nie mam żadnych obiektów do pośredniczenia a rynek maklerów jest przepełniony”.

Ostatnio otrzymałem od tej pani telefon, w którym powiadomiła mnie, że jeden znajomy chce sprzedać obiekt wart parę milionów euro, inny szuka takiegoż obiektu i co teraz? Nie życzę Wam takiej sytuacji.

Kopcie Wasze studnie zawczasu …..

Komentarze (48) →
Alex W. Barszczewski, 2007-11-19
FacebookTwitterPinterestGoogle +Stumbleupon
Rozwój osobisty i kariera

7 lat doświadczenia, czy też rok powtórzony 7 razy?

W ostatnich miesiącach miałem sporo do czynienia z ludźmi o bardzo zróżnicowanym, często wieloletnim doświadczeniu zawodowym.

Przyszło mi wtedy do głowy, jak różnorodne struktury ma to doświadczenie. Niektórzy latami wykonują bardzo podobne czynności, inni na tym samym stanowisku mierzą się z ciągle zmieniającymi się zadaniami. Reszta lokuje się gdzieś pomiędzy tymi skrajnościami.
W tym pierwszym z ekstremalnych przypadków nie bardzo możemy mówić o siedmioletnim doświadczeniu, lecz najwyżej o roku doświadczenia powtórzonym siedem razy. A to robi dużą różnicę.

Istnieje parą dziedzin, w których robienie latami praktycznie tego samego przynosi duże korzyści, szczególnie tam, gdzie potrzebna jest kombinacja wiedzy i umiejętności manualnych (np. chirurg, pilot itp.) W wielu innych powoduje tylko usztywnienie naszego sposobu myślenia i zmniejszenie elastyczności myślenia.

Biorąc pod uwagę przyśpieszające tempo zmian otaczającego nas świata byłbym bardzo ostrożny wybierając ścieżkę kariery, na której powtarzałbym wielokrotnie ten sam rok pracy.

Sam pytam się od czasu do czasu jak to wygląda u mnie i odpowiedź tylko pozornie jest oczywista. Z jednej strony szkolę i coachuję firmy z bardzo różnych branż, na różnych poziomach, pracując nad konkretnymi rozwiązaniami niezwykle różnorodnych problemów biznesowych. To, razem z moim podejściem do tego co robię zapewnia, że nie tylko każdy rok, ale praktycznie każdy miesiąc i każde zlecenie są inne.

Z drugiej strony zastanawiam się, czy pracując w ten sam, było nie było skuteczny sposób nie powtarzam się w bardzo ogólnym tego słowa znaczeniu. W środę zaczynam moją kolejną przerwę kreatywną i będę między innymi myślał nad tym zagadnieniem.

Teraz mam propozycję dla każdego z Was:

Pomyślcie, czy w dotychczasowej pracy zdobywacie kolejne lata doświadczeń, czy też powtarzacie wielokrotnie ten sam rok. Jak będzie brzmiała odpowiedź na to pytanie jeśli będziecie dalej postępować w ten sposób jak dzisiaj przez najbliższe 5-7 lat?

Odpowiedzi mogą być dla Was bardzo istotne.

PS: Kiedyś już pisałem o życiu w powtarzającej się codziennie pętli czasu, dzisiejszy post patrzy na to zagadnienie z bardziej długoterminowej perspektywy

Komentarze (26) →
Alex W. Barszczewski, 2007-11-16
FacebookTwitterPinterestGoogle +Stumbleupon
Rozwój osobisty i kariera

Naucz się być zuchwałym!

Czy zastanawialiście się kiedyś, jak szeroka jest gama Waszych możliwych zachowań w kontaktach z innymi ludźmi?

Znakomita większość z Was potrafi z pewnością zachować się według zasad dobrego wychowania i ogólnie przyjętych wzorców (co widać choćby po Waszych komentarzach) i to samo w sobie jest bardzo cenne. Dbajcie o tę umiejętność.
Problem polega na tym, że takie postępowanie w kontaktach międzyludzkich nie zawsze cechuje się największą skutecznością (to ostatnie stwierdzenie to piękny eufemizm :-)). Często obserwuję jak ludzie miotają się w granicach tego, co jest powszechne akceptowalne, a kiedy ich działania nie przynoszą rezultatu, to sfrustrowani albo się wycofują, albo zaczynają być chamscy i bezczelni. Obydwa zachowania nie są optymalne i dlatego przyjrzyjmy się, czy przypadkiem nie mamy lepszej alternatywy.

Moje obserwacje pokazują, że w naszych interakcjach z innymi możemy wyróżnić trzy strefy:

  • zachowania grzeczne – zgodne z obowiązującymi normami i zwyczajami. Dopóki się do nich stosujemy nic specjalnie złego nie powinno nam się przydarzyć. Niestety dotyczy to często też i tych pozytywnych zdarzeń i dlatego osobiście nazywam tę strefę zakresem mli-mli (ciepłe kluchy, ciepłe mleko). Abyśmy się dobrze zrozumieli, umiejętność takiego zachowania się jest konieczna, nie oznacza to jednak, że musimy cały czas tak postępować.
  • zachowania zuchwałe – z jednej strony wychodzą one swoją śmiałością poza tzw. „normę” i ogólnie przyjęte konwenanse. Z drugiej zaś nie idą tak daleko, aby u partnera powodować odrazę, oburzenie, agresję.
  • zachowania bezczelne – to takie, które druga strona jednoznacznie określi jako chamskie, manipulacyjne, oburzające itp. Często zdarza się, że ludzie o niskim poczuciu własnej wartości zaczynają właśnie od bezczelności w nadziei, że przyniesie to sukces, choć na dłuższą metę jest to dość kiepska strategia.

Zobaczmy teraz, jak wygląda kwestia skuteczności naszych interakcji w zależności od tego, w jaki sposób komunikujemy z innymi. Poniższy wykres nie pretenduje do bycia „prawdą naukową”, jest jednak odbiciem moich wieloletnich obserwacji i eksperymentów. Na poziomej osi odmierzamy „stopień zuchwałości” naszych interakcji z innymi ludźmi, a niebieska linia pokazuje ich skuteczność.
zuchwałość

Jak widać, nasza skuteczność jest najmniejsza po lewej stronie wykresu (całkowite ciepłe kluchy), dość silnie rośnie, kiedy zaczynamy działać zuchwale z maksimum gdzieś w pobliżu granicy bezczelności (czerwona linia), aby po jej przekroczeniu gwałtownie spaść prawie do zera.

Widać wyraźnie, jak wiele z tej potencjalnej efektywności tracimy, jeśli tak jak większość ludzi boimy się powędrować w strefę zachowań zuchwałych.

Drugą obserwacją jest to, że bardzo blisko granicy bezczelności (czyli mówiąc kolokwialnie „po bandzie”) skuteczność ta jest największa, nie wolno tylko tej czerwonej linii przekroczyć.

W tym ostatnim przypadku pojawia się problem, bo ta granica nie jest czymś, co da się matematycznie wyliczyć. Będzie ona różna nie tylko w zależności od osoby, ale nawet konkretnej sytuacji. Czy w związku z tym wykres ten jest bezużyteczny?

Niekoniecznie, bo o ile nie możemy z absolutną dokładnością powiedzieć osobie X jak daleko może posunąć się z osobą Y, to możemy przynajmniej nabrać dość dobrego wyczucia gdzie aktualnie zaczyna się strefa niebezpieczna. Nabycie go wymaga sporej praktyki i wiąże się też niestety z „wypadkami przy pracy” :-) Takie eksperymenty lepiej więc przeprowadzać w sytuacjach, kiedy nie chodzi o naszą karierę życiową, niemniej zdecydowanie warto :-)

W zamian uzyskujemy dodatkowy repertuar zachowań, który znacznie rozszerzy nasze możliwości i skuteczność zarówno w życiu osobistym (np. szukając sobie partnera :-)) jak i zawodowym. Ważne jest oczywiście, aby przy tym wszystkim nie zapomnieć zasad dobrego wychowania i zawsze być miłym człowiekiem. Umiejętność bycia zuchwałym ma uzupełniać takie zachowania, a nie je zastępować.

Komentarze (147) →
Alex W. Barszczewski, 2007-11-12
FacebookTwitterPinterestGoogle +Stumbleupon
Rozwój osobisty i kariera

Ciekawy wywiad z Ben Casnocha

Podczas moich ostatnich w tym roku dni w Polsce jestem dość zajęty całą masą interesujących i absorbujących zagadnień.

Z tego powodu proszę Was jeszcze o kilka dni cierpliwości w oczekiwaniu na nowe posty (otrzymałem już parę „ponagleń” zarówno mailem jak i telefonicznie :-))

W międzyczasie polecam obejrzenie ciekawego wywiadu z Benem Casnocha, młodym Amerykaninem, który w wieku 14 lat założył funkcjonującą do dziś firmę internetową Comcate. Od pewnego czasu śledzę jego blog, niedawno wydał też ciekawą książkę o swoich doświadczeniach i poszukiwaniach „My Start-up Life”, która jest godna przeczytania, szczególnie dla młodszych Czytelników.
Sam wywiad składa się z 4 części:

Część 1

Część 2

Cześć 3

Część 4

Całość jest w łatwym do zrozumienia angielskim (więc jeśli ktoś ma trudności, to niech to będzie wskazówka, że musi nad nim jeszcze trochę popracować :-)) a wiele rzeczy o których mówi Ben jest istotna też i w naszych warunkach.

Miłego oglądania (włączcie sobie Full Screen)

Komentarze (10) →
Alex W. Barszczewski, 2007-11-10
FacebookTwitterPinterestGoogle +Stumbleupon
Alex W. Barszczewski: Avatar
Alex W. Barszczewski
Konsultant, Autor, Miłośnik dobrego życia
O mnie

E-mail


Archiwum newslettera

Książka
Alex W. Barszczewski: Ksiazka
Sukces w Relacjach Międzyludzkich

Subskrybuj blog

  • Subskrybuj posty
  • Subskrybuj komentarze

Ostatnie Posty

  • Nie hamuj się w ten sposób w życiu i rozwoju
  • Które projekty czas zakończyć w 2026?
  • TRUDNE nie równa się WARTOŚCIOWE
  • Zrób więcej miejsca na ważne rzeczy w 2026
  • Ważna decyzja na początek roku 2026

Najnowsze komentarze

  • Zrób to po swojemu – post gościnny  (232)
    • Łukasz Kasza: Artur: nie rozumiem,...
    • Orest Tabaka: Artur: Brawa za odważne...
    • Dariusz Marcinek: @Artur Mówiąc o...
    • Artur Jaworski: Łukasz Kasza piszesz:...
    • stopaprocentowa: Marek –...
  • Na ile programiście przydają się studia  (78)
    • Olga: Alex, Masz rację. Jak widać...
    • Alex W. Barszczewski: Olga Piszesz:...
    • Olga: O matko. Ile literówek. Double...
    • Olga: Jeszcze parę myśli przyszło mi...
    • Olga: Czytając większość tych postów...
  • Dyskusja Czytelników – nowa możliwość na alexba.eu  (24)
    • Adam: Jestem jak najbardziej za ,...
    • Paweł A. B.: Witam, Ujawnia się...
    • Szymon: Zasady jak zwykle przemyślane...
    • Alex W. Barszczewski: Dziękuję...
    • Alex W. Barszczewski: Michał O forum...
  • Eksperyment 2009  (207)
    • Krzysztof Kowalczyk: Wrocław?...
    • Alex W. Barszczewski: Orest Dziękuję...
    • Joanna: A jak tam experyment?Bo w...
    • Orest Tabaka: Na blogu Setha Godina...
  • Double check  (60)
    • TesTeq: jkurbanski pisze:...
    • Adam: Kiedyś czytałem artykuł o...
    • Michal B: bb.bartosz Ja też tak robię...
    • jkurbanski: Zależnie od sytuacji,...
    • Alex W. Barszczewski: Aleksandra...
  • Skuteczne nawiązanie dobrego kontaktu z innym człowiekiem  (91)
    • Michał Hubicki: Alex piszesz:...
    • pink: Joanno :), chyba nie chodzi o...
    • Joanna: Witam serdecznie! Super...
  • Nasze marzenia  (82)
    • Joanna: Jako ,że nie pływałam, nie...
    • Joanna: Witam gorąco! W pracy...
  • Biblioteczka Czytelników otwarta !  (260)
    • Alex W. Barszczewski: WAŻNA WIADOMOŚĆ...

Kategorie

  • Artykuły (2)
  • Dla przyjaciół z HR (13)
  • Dostatnie życie na luzie (10)
  • Dyskusja Czytelników (1)
  • Firmy i minifirmy (15)
  • Gościnne posty (26)
  • Internet, media i marketing (23)
  • Jak to robi Alex (34)
  • Jak zmieniać ludzi wokół nas (11)
  • Książka "Sukces w relacjach…" (19)
  • Linki do postów innych autorów (1)
  • Listy Czytelników (3)
  • Motywacja i zarządzanie (17)
  • Newsletter (29)
  • Pro publico bono (2)
  • Przed ukazaniem się.. (8)
  • Relacje z innymi ludźmi (44)
  • Rozważania o szkoleniach (11)
  • Rozwój osobisty i kariera (236)
  • Sukces Czytelników (1)
  • Tematy różne (394)
  • Video (1)
  • Wasz człowiek w Berlinie (7)
  • Wykorzystaj potencjał (11)
  • Zapraszam do wersji audio (16)
  • Zdrowe życie (7)

Archiwa

Szukaj na blogu

Polityka prywatności
Regulamin newslettera
Copyright - Alex W. Barszczewski - 2026