Blog Alexa – "Żyj dobrze, dostatnio i na luzie" - Blog o tym, jak żyć dobrze, dostatnio i na luzie
  • Strona główna
  • Blog
  • Najważniejsze posty
  • Archiwum
  • Najnowszy newsletter
Strona główna
Blog
Najważniejsze posty
Archiwum
Najnowszy newsletter
  • Strona główna
  • Blog
  • Najważniejsze posty
  • Archiwum
  • Najnowszy newsletter
Blog Alexa – "Żyj dobrze, dostatnio i na luzie" - Blog o tym, jak żyć dobrze, dostatnio i na luzie
Internet, media i marketing

WiFi finansowany reklamami-Google

San Francisco zdecydowało, iż konsorcjum Google/Earthlink  urzeczywistni projekt ogólniedostępnego, bezpłatnego WiFi na terenie całego miasta. Podstawowa szybkość 300kbps będzie bezpłatna, za większą trzeba bądzie płacić.
W międzyczasie Google złożyło 3 wnioski patentowe, których zawartość dość dobrze pasuje do idei subwencjonowania sieci reklamami zlokalizowanymi z dokładnością do konkretnej stacji bazowej:
„Patent #20060058019: Method and system for dynamically modifying the appearance of browser screens on a client device.   
In one embodiment, a connection of a client device to a wireless access point is identified. Further, the appearance of a screen presented on the client device is modified to reflect the brand associated with a provider of the wireless access point.
Patent #20060059043: Method and system to provide wireless access at a reduced rate
Methods and system for providing wireless access at a reduced rate. In one embodiment, access to a WAP is provided to an end-user at a rate subsidized by a first entity. The first entity includes advertisements in an end-user view.
Patent #20060059044: Method and system to provide advertisements based on wireless access points
Methods and system to provide advertisements in a view of an end user accessing a wireless access point. The advertisements are related to the WAP based on a predetermined criterion
.”

Ciekawe jaki będzie dalszy los tego projektu i jeśli powiedzie się to w San Francisco jak dlugo będzie trwało, aż ten model upowszechni się wbijając kolejny nóż w plecy lokalnej prasy.

Komentarze (4) →
Alex W. Barszczewski, 2006-04-06
FacebookTwitterPinterestGoogle +Stumbleupon
Jak zmieniać ludzi wokół nas

Jak trwale zmieniać ludzi cz. 5

Po mojej krótkiej nieobecności tutaj wracamy do naszego zmieniania zachowań u innych.

Skończyliśmy na tym, jak rozpocząć ten proces stawiając na początku tak nisko poprzeczką, aby „obiekt trenowany” bez trudu mógł zrobić pierwszy krok we właściwym kierunku. Powiedzieliśmy też sobie, jak utrwalić tę tendencję odpowiednio nagradzając zmienione (na razie nieznacznie) zachowanie.

Po utrwaleniu tego zachowania (tak jak powiedzieliśmy sobie w cz. 4) czas na jego dalszą modyfikację w pożądanym przez nas kierunku. Robimy to przez powyższanie poprzeczki, powyżej której nagradzamy. W naszym przykładzie orki jest to dosłowne podniesienie tej rozpietej liny w basenie i nagradzanie jej tylko za przepłynięcie powyżej.

W wypadku naszej zazdrosnej partnerki przestajemy nagradzać obojętne spojrzenie w tej problematycznej sytuacji, staramy się przyłapać ją na choćby cieniu uśmiechu. W razie potrzeby możemy pomóc jej w wyborze właściwej reakcji na przykład uśmiechając sie do niej :-)  Tak czy inaczej, kiedy tylko pojawi się nawet zalążek właściwej reakcji, natychmiast go nagradzamy!

W przypadku orki podnosi się stopniowo tę linę się to tak długo, aż znajdzie się ona na powierzchni. Aby nad nią „przepłynać” orka musi się rozpędzić i wyskoczyć z wody. To nagradzamy tak długo, aż zachowanie utrwali się. Oczywiście pamiętamy, ze w naszych założeniach orka miała robić tę ewolucję na sygnał dzwiękowy. Jak to robimy? Znowu staramy się przyłapać zwierzę na tym, jak wykonuje tę ewolucję na sygnał. Najprościej zrobić to obserwując ją i dając tenże sygnał w momencie kiedy sama z siebie ma zamiar wyskoczyć z wody. To natychmiast nagradzamy i od tego momentu przestajemy nagradzać skoki bez sygnału. Proste? :-)

 

Komentarze (2) →
Alex W. Barszczewski, 2006-04-06
FacebookTwitterPinterestGoogle +Stumbleupon
Internet, media i marketing

Poprzez internet do kontraktu z Sony

Jeszcze jeden przykład, jakie możliwości daje internet: Praktycznie nieznana brytyjska piosenkarka Sandi Thom przez 21 kolejnych nadawała muzyke na żywo ze swojego mieszkania uzywając webcam i internetu. Jej poczatkowe audytorium ok 60 sluchaczy urosło w tym czasie do ponad 100.000 słuchaczy z całego świata dziennie. W rezultacie skończylo się to podpisaniem kontraktu z Sony/RCA, które to podpisanie też nadano na żywo w necie.

O muzyce się nie wypowiadam :-) reszta jest pięknym przykładem skuteczności marketingu wirusowego.

Komentarze (0) →
Alex W. Barszczewski, 2006-04-05
FacebookTwitterPinterestGoogle +Stumbleupon
Rozwój osobisty i kariera, Tematy różne

Ciekawe wywiady z okazji 30 lecia Apple

San Francisco Chronicle zamieścił tydzień temu z tej okazji kilka interesujących wywiadów z ówczesnymi pionierami tej firmy.

Bardzo ciekawy materiał do posłuchania i wyciągnięcia wniosków. Pozwala to też inaczej spojrzeć na Steve Jobsa i uświadomić sobie, że za każdym dużym sukcesem jest zawsze cena do zapłacenia.

Wywiady:

Steve Wozniak

Andy Hertzfeld

John Sculley

Steve Capps

Guy Kawasaki

Mike Boich

Wywiady są w bardzo łatwym angielskim, więc zrozumienie nie powinno nikomu sprawić problemu.

Komentarze (2) →
Alex W. Barszczewski, 2006-04-03
FacebookTwitterPinterestGoogle +Stumbleupon
Rozwój osobisty i kariera

Twoje kontakty – czy jesteś miłym człowiekiem?

Małą chwilę nie pisałem o naszych kontaktach i czas na moment wrócić do tego tematu.
Czy wiecie, że w Polsce bardzo łatwo pozytywnie się wyróżnić, co ( w zgodzie z marketingowym „differentiate or die”) bardzo ułatwia nawiązywanie wartościowych znajomości? Pytacie skąd taka obserwacja?
Jeśli uważniej przyjrzymy się naszym współrodakom, to, z całym należnym szacunkiem, stwierdzimy, iż w głowach bardzo wielu z nich ciagle jeszcze straszy mentalność chłopa pańszczyźnianego z takimi cechami jak:

  • wyraźny podział na „swoich” i „obcych”
  • spora nieufność i rezerwa w stosunku do tych ostatnich
  • pogarda dla „niższych” od siebie
  • czapkowanie przed „panami”

Jak się to przejawia? Pierwsza rzecz, to wspomniana już duża rezerwa w pierwszym kontakcie z nieznaną osobą. Do osób nam bliżej nieznanych podchodzimy często tak, jakby były one co najmniej zadżumione :-) Dlaczego? To przecież generalnie rzecz biorąc tacy sami ludzie jak my.
Część z Was, czytając powyższy tytuł z pewnością pomyślała „co to za rada, przecież jestem miły….. przeważnie”.

No cóż, to jest znowu jedna z tych bardzo prostych rzeczy, które pozornie wszyscy potrafią, a jednak w praktyce często wygląda to całkiem inaczej.

Rozglądając się wokoło widzę dużo przypadków profesjonalnej kurtuazji w interesach, serdeczności w stosunku do najbliższych i prawie całkowitej obojętności w stosunku do całej reszty ludzi.
Nie chcę tutaj wnikać w historyczne i socjologiczne uwarunkowania tego smutnego stanu rzeczy (chyba że zechcecie), przejdźmy od razu do rad praktycznych:

Pierwsza to:
Idzcie przez życie z podniesionym wzrokiem i  zwracajcie uwagę na innych ludzi. Absolutne minimum to kontakt wzrokowy z daną osobą i uśmiech. Z tą prostą umiejętnością wielu inteligentnych i wykształconych ludzi ma spore kłopoty, szczególnie w stosunku do tzw. obcych. A cała sprawa wymaga tylko zwrócenia na to uwagi i odrobiny praktycznego treningu. To musi stać się częścią Waszej osobowości, nie sztucznie odgrywaną techniką!!

Druga to:
Po nawiązaniu tego pozytywnego kontaktu wzrokowego dodajcie umiejętność wymienienia z tym człowiekiem kilku miłych zdań, tak aby dać mu możliwość aktywnego wypowiedzenia się. Dzięki przeważającemu w polskiej telewizji nędznemu, z punktu widzenia umiejętności komunikacji, poziomowi rozmów większość ludzi ma z tym prostym zadaniem ogromny problem, znowu jeśli chodzi o „obcych”. A sprawa jest przecież taka prosta: kontakt wzrokowy, uśmiech, jakieś rozsądne pytanie otwarte, odrobina aktywnego słuchania. To wszystko opakowane w zwykłą ludzką życzliwość.
W ten sposób otwieracie serca innych ludzi i to prawie wszystko jedno w jakim kontekście macie z nimi interakcję.
Ja postępuję tak ciągle i to wszystko jedno, czy akurat mam do czynnienia  z najniższym personelem w hotelu, czy jednym z moich najważniejszych klientów.
Rezultaty są takie, że mogę z całym przekonaniem namawiać Was do naśladownictwa.

Jeśli macie jakiekolwiek pytania, bądź interesują Was przykłady z praktyki to zapraszam do komentarzy.
 

Komentarze (31) →
Alex W. Barszczewski, 2006-04-03
FacebookTwitterPinterestGoogle +Stumbleupon
Jak zmieniać ludzi wokół nas

Jak trwale zmieniać ludzi cz.4

Po krótkiej przerwie wracamy do naszej „tresury” zachowań u współbliźnich.Po tym, jak opisałem jak trenuje się niebezpieczne orki, ktoś zapytał mnie, czy tak samo można trenować np. tyranizującego nas szefa, czy też przysłowiową teściową. Oczywiście, że można :-) choć w obydwu przypadkach nasuwa się pytanie, czy tresura jest tutaj optymalnym rozwiązaniem. W tym pierwszym przypadku lepiej poszukać sobie innego przełożonego (co jak jesteś naprawdę dobry nie stanowi aż tak wielkiego problemu), w tym drugim od samego początku jednoznacznie dla wszystkich ustalić z kim właściwie masz związek. No ale jeśli już trzeba to do dzieła! :-)Wracając do tematu pamiętajmy, że naszym zadaniem jest przyłapanie naszego trenowanego na tym, że robi cokolwiek we właściwym kierunku. Weźmy ten przykład zazdrosnej patnerki, o której wspominałem w pierwszym odcinku tego cyklu. Jeśli chcemy zmienić jej zachowanie kiedy widzi jak np. na jakimś spotkaniu towarzyskim rozmawiamy z inną atrakcyjną kobietą, to starajmy się „przyłapać” naszą partnerkę na sytuacji, kiedy patrzy na nas rozmawiającego z inną , a mimo tego pozostaje obojętna (w przeciwieństwie do robienia min lub scen). I to wszystko jedno, czy ta obojętność spowodowana jest akurat „dniem zwiększonej tolerancji”, czy też po prostu zamyśleniem nad czymś zupełnie innym. Przerywamy natychmiast rozmowę z nową znajomą, podchodzimy do naszej partnerki i dajemy jej do zrozumienia, że jest dla nas najważniejsza. To jest dokładnie odwrotne do błędnego postępowania większości ludzi, ktorzy dają takie sygnały kiedy partnerka okazuje objawy zazdrości i w ten sposób wzmacniają tylko niepożądaną reakcję, do tego zasługując sobie przy okazji na image pantoflarza :-) Pamiętajmy – nigdy nie nagradzajmy niechcianego zachowania!!Wracając do naszej nagrody, to na początku zawsze dajemy ją wtedy, kiedy partnerka zachowuje się w konkretnej sytuacji obojętnie. Na ogół, po pewnym czasie, zamiast osoby robiącej nam za każdym razem scenę mamy do czynnienia z kimś, kto na luzie patrzy na nasze konwersacje z innymi atrakcyjnymi kobietami. A to już duża pozytywna różnica, nieprawdaż? Jak tego typu przypadek posunąć jeszcze dalej powiemy sobie w którymś z następnych postów. Możliwości jest wiele. Osobiście znałem kobietę, która tak „przeprogramowała” swojego zazdrosnego partnera, że sam zaczął zwracać jej uwagę na interesujących i atrakcyjnych facetów w towarzystwie. Oczywiście, jak już powiedzieliśmy sobie, należy to wszystko robić w etyczny sposób, który doprowadzi do rozwiązania korzystnego dla wszystkich zainteresowanych, a przede wszystkim trenowanego.Zanim się rozstaniemy, jeszcze krótka wzmianka na temat co robić, jeśli nasza partnerka próbuje rzeczywiście robić nam scenę. W takim przypadku, nawet jeśli brzmi to kontrowersyjnie, należy to zachowanie po prostu zignorować. Jest rzeczą oczywistą, że wynikająca z tego zignorowania frustracja może czasowo utrudnić, w niektórych przypadkach ubarwić nam życie, niemniej praktyka pokazuje, że każde działanie, które w oczywisty sposób okazuje się bezskuteczne, po pewnym czasie zanika.

Tutaj Moniko masz pierwszy, choć nie jedyny, sposób reakcji na nieakceptowalne zachowanie – zignorować kompletnie. O innych napiszę później.

PS: Gwoli wyjaśnienia – w całym blogu piszę zarówno o mężczyznach, jak i kobietach. Wybór męskiej formy gramatycznej, jak też kierunku przykładów wynika wyłącznie z chęci wyrażania się w sposób dla mnie naturalny.

 

 

 

Komentarze (2) →
Alex W. Barszczewski, 2006-04-03
FacebookTwitterPinterestGoogle +Stumbleupon
Jak zmieniać ludzi wokół nas

Jak trwale zmieniać ludzi cz.3

Dziś mały przykład, jak niewielki powinien być ten pierwszy „sukces” trenowanej osoby. Ze wzglądu na brak miejsca i czasu opiszę to w pewnym uproszczeniu, niemniej tak, aby istotne elementy były jasne.

Weźmy tą wspominaną już wcześniej orkę i zobaczmy jak uczy się ją takiej czynności jak wyskakiwanie z wody na sygnał trenera. Orka jest bez wątpienia fizycznie zdolna do wykonania takiej ewolucji, niemniej nie jest to zadanie trywialne, tym bardziej że ma odbywać się na sygnał i tylko na sygnał.

W basenie, w którym pływa  orka stosunkowo blisko dna rozpina się linę. Trener bardzo uważnie obserwuje zwierzę, w szczególności, kiedy przepływa ono w okolicach liny. Chcemy orkę skłonić do wyskoczenia z wody, więc każdy ruch w stronę powierzchni będzie krokiem we właściwym kierunku. I tak jeśli orka przepłynęła nad rozpiętą liną, to natychmiast dostaje nagrodę w postaci ryby. Jeśli przepłynie pod liną, nie dostaje nic.

Zwierzę stosunkowo szybko pojmuje, że jeśli chce nagrodę, to wystarczy przepłynąć nad rozpiętą liną. Rozpięcie tej liny blisko dna basenu ułatwiło obiektowi trenowanemu przypadkowe zrobienie czegoś dobrze i o to w tej fazie chodziło.

Inny przykład takiego „przyłapania” obiektu trenowanego na robieniu czegoś dobrze przytoczyła w jednym z komentarzy Monika. Jeśli chcemy np. wytresować papużkę, aby brała w dziobek małą piłeczkę i zanosiła ją do koszyczka, to pierwszym „sukcesem” moze być np. fakt dotknięcia samej piłeczki dziobem. Jeśli zauważamy takie zachowanie, to natychmiast nagradzamy je ziarenkiem. Co zrobić, jeśli papużka nie wpadnie na to? Bierzemy piłeczkę, dotykamy nią dziobka ptaka i….. nagradzamy (oczywiście papugę, nie siebie :-) )

Jak to zrobić trenując najbliższych (pamiętacie o naszej umowie o etycznym wykorzystaniu, nieprawdaż?) i co zrobić dalej opowiemy sobie następnym razem.

Komentarze (4) →
Alex W. Barszczewski, 2006-03-30
FacebookTwitterPinterestGoogle +Stumbleupon
Tematy różne

Korepetycje przez internet

Jak widać z artykułu z The Boston Globe outsourcing dotyka nawet korepetycji z przedmiotów ścisłych. Kilka firm w USA wynajęło do tego tanich magistrów i doktorów z Indii, którzy przy pomocy specjalnego software udzielają korepetycji online.

Firma Studyloft.com założona dopiero w listopadzie ma już 5400 klientów. Oczywiście, że amerykańskie zwiazki zawodowe zaczęły już bić na alarm i zobaczymy czym się to skończy.

Komentarze (3) →
Alex W. Barszczewski, 2006-03-30
FacebookTwitterPinterestGoogle +Stumbleupon
Rozważania o szkoleniach

Grozi mi bezrobocie :-) ???

Mam właśnie przed sobą pismo marketingowe próbujące sprzedać jakieś „cudowne” jednodniowe szkolenie za jedyne 327 PLN/osobę :-)

Kilka cytatów:

„Tylko wyobraź sobie jak zaraz po treningu, ruszasz Do działania jako expert, znający sztuczki o jakich Istnieniu wie niewielka grupa ludzi w Polsce!”

„Poznasz tutaj kilka tajemnic handlowców z pierwszych stron gazet i zaczniesz zarabiać więcej bawiąc się przy tym wspaniale!”

trener to „xxxxxx uczeń geniuszy XXI wieku” (nazwisko wyiksowane przez mnie)

Oh, boy!!!!!! :-)

Napoleon powiedział kiedyś „od wzniosłości do śmieszności jest tylko jeden krok”. Jak ktoś był na paru szkoleniach NLP i napompował się trochę ( w tym przypadku „trochę” jest eufemizmem) to jest jego sprawa i całkowicie OK. Jeśli jednak usiłuje zarabiać na tym opowiadając takie teksty i mamiąc przy tym ludzi, którzy nie maja zbyt dużo pieniędzy (bo dobrze zarabiający „wyjadacze” na takie coś sie nie nabiorą) to budzi to we mnie wewnętrzny sprzeciw. Zastanawiam się teraz co ja osobiście mogę jeszcze zrobić, aby w tym kraju było wiecej światłych, a mniej naiwnych ludzi.

Co o tym sądzicie?

Komentarze (13) →
Alex W. Barszczewski, 2006-03-30
FacebookTwitterPinterestGoogle +Stumbleupon
Rozwój osobisty i kariera

„Czytanie zagraża głupocie”

Taki napis zobaczyłem dziś w metrze na plastikowej torebce jednej ze współpasażerek. Przypomniało mi to rozmowę z pewnym managerem wysokiego szczebla, podczas której zgodnie stwierdziliśmy, iż wiekszość kolegów z kadry zarządzającej o wiele za mało czyta. W rezultacie dobrowolnie odcinają się od wielu interesujących przemyśleń, wzorców postaw czy też skutecznych technik działania. Potem uśmiecham się, jak słyszę od kogoś, że właśnie był na „nowym” seminarium z NLP w biznesie, czy też z „7 nawyków” Covey’a (uwaga, polskie wydanie tej ostatniej książki ma poważny bład w tłumaczeniu, widać ze robił to ktoś, kto nie zrozumiał co tam w oryginale jest napisane :-) ). Doszkalanie się to oczywiście dobra rzecz, tylko dlaczego z takim opóźnieniem??

Ja rozumiem, że w życiu istotne jest przede wszystkim działanie, niemniej właściwe know-how może to działanie znacznie usprawnić. I teraz 2 bezlitosne pytania :-) :

Ile czasu dziennie inwestujecie w poszerzanie Waszej wiedzy i horyzontów? W jakich językach czytacie?

Jeśli odpowiedź na pierwsze pytanie brzmi „poniżej godziny”, a na drugie „tylko po polsku”, to wierzcie mi, długoterminowo stwarza to dla Was zagrożenie, szczególnie że jesteście wewnątrz sporego wyżu demograficznego i wielu zdolnych ludzi konsekwentnie pracuje nad sobą.

I jeśli ktoś ma dobre wytłumaczenie faktu, że nie czyta, to przykro mi – w życiu, inaczej niż w rodzinie i szkole,  działa zasada „no excuses, just results”.

Zycze ciekawej lektury!!

PS: Jeśli kogoś to interesuje, ja od ok. 14 lat czytam po 1-5 godzin i to praktycznie codziennie (głównie po angielsku i niemiecku). Z punktu widzenia czasu, który dzięki zdobytej wiedzy mam teraz do dyspozycji, była to świetna inwestycja.

Komentarze (15) →
Alex W. Barszczewski, 2006-03-30
FacebookTwitterPinterestGoogle +Stumbleupon
Page 81 of 84« First...102030«7980818283»...Last »
Alex W. Barszczewski: Avatar
Alex W. Barszczewski
Konsultant, Autor, Miłośnik dobrego życia
O mnie

E-mail


Archiwum newslettera

Książka
Alex W. Barszczewski: Ksiazka
Sukces w Relacjach Międzyludzkich

Subskrybuj blog

  • Subskrybuj posty
  • Subskrybuj komentarze

Ostatnie Posty

  • Jak nawiązać kontakt z kimś z górnej półki
  • Korzystaj z mojej wiedzy i doświadczeń za darmo
  • Można stracić 20 kg nawet jako 70-latek
  • Nie hamuj się w ten sposób w życiu i rozwoju
  • Które projekty czas zakończyć w 2026?

Najnowsze komentarze

  • Jak być dobrym klientem i dlaczego warto  (34)
    • TesTeq: @Rafal Mierzwiak: 1) W...
    • Rafal Mierzwiak: -> von Loch...
    • TesTeq: @Kors: Myślę, że w Twoim...
    • Kors: Dzięki Marcin za rozróżnie....
    • Grąbkowski Marcin: Witajcie :) Kors...
  • Czy jesteś Purpurową Krową, czy zwykłą Krasulą?  (142)
    • TesTeq: @Mirek Kordos: Mam kilka...
    • Mirek Kordos: Daniel, Mój przypadek z...
    • Alex W. Barszczewski: Daniel Witaj na...
    • Mirek Kordos: Shoovi, Istnieje coś...
    • Shoovi: Alex: Dzięki za wskazówkę....
  • Czy robienie z Tobą interesów jest łatwe i przyjemne?  (70)
    • Alex W. Barszczewski: TesTeq Errare...
    • TesTeq: @Alex: Jak ja nie lubię, jak...
    • Alex W. Barszczewski: TesTeq...
    • TesTeq: Alex pisze: „’k...
    • Alex W. Barszczewski: Bartosz Tak na...
  • Rezonans limbiczny  (74)
    • Alex W. Barszczewski: Jaskółka...
    • jaskółka: Witajcie :) moje...
  • We własnej sprawie  (30)
    • TesTeq: Dzieci są właśnie przykładem...
    • Alex W. Barszczewski: Orest prosiłem...
    • Orest Tabaka: Alex: Dziecko buduje...
    • Alex W. Barszczewski: Orest Obawiam...
    • Orest Tabaka: Marcin, Paweł, Rafał,...
  • „Yes, I can!”  (42)
    • MariuszZ: Kiedyś w pewnej szkole, w...
  • Nie rób tego sam – poszukaj mentora  (26)
    • MariuszZ: W 100% podpisuje się pod...
  • Co zrobić, kiedy się nie wie co chce się robić w życiu?  (673)
    • Orest Tabaka: Miki, Alex: Właśnie...
    • Alex W. Barszczewski: Miki Jeśli masz...
    • TesTeq: MIKI pisze: „I wiem ze...
    • MIKI: Jako ze jest to moj pierwszy...
    • Maciek: Witam Właśnie wróciłem z...
  • Jak można zostać trenerem :-)  (45)
    • Andrzej Jankowski: Witam. Pierwszy...

Kategorie

  • Artykuły (2)
  • Dla przyjaciół z HR (13)
  • Dostatnie życie na luzie (10)
  • Dyskusja Czytelników (1)
  • Firmy i minifirmy (15)
  • Gościnne posty (26)
  • Internet, media i marketing (23)
  • Jak to robi Alex (34)
  • Jak zmieniać ludzi wokół nas (11)
  • Książka "Sukces w relacjach…" (19)
  • Linki do postów innych autorów (1)
  • Listy Czytelników (3)
  • Motywacja i zarządzanie (17)
  • Newsletter (32)
  • Pro publico bono (2)
  • Przed ukazaniem się.. (8)
  • Relacje z innymi ludźmi (44)
  • Rozważania o szkoleniach (11)
  • Rozwój osobisty i kariera (236)
  • Sukces Czytelników (1)
  • Tematy różne (394)
  • Video (1)
  • Wasz człowiek w Berlinie (7)
  • Wykorzystaj potencjał (11)
  • Zapraszam do wersji audio (16)
  • Zdrowe życie (7)

Archiwa

Szukaj na blogu

Polityka prywatności
Regulamin newslettera
Copyright - Alex W. Barszczewski - 2026