November 26, 2007 – 19:49
W komentarzach do postu „Kop studnię …. „ wywiązała się ciekawa dyskusja na temat sensowności uczenie się różnych rzeczy niejako „na zapas”.
Temat kształcenia się jest tylko jednym z aspektów tego kopania studni, niemniej na tyle istotnym, że pozwolą sobie na przedstawienie tutaj mojego osobistego zdania na ten temat.
Generalnie wyróżniam następujące sytuacje wyjściowe (mówimy teraz o ludziach dorosłych), które po kolei omówię (każdą przerabiałem też osobiście):
November 16, 2007 – 16:49
W ostatnich miesiącach miałem sporo do czynienia z ludźmi o bardzo zróżnicowanym, często wieloletnim doświadczeniu zawodowym. Przyszło mi wtedy do głowy, jak różnorodne struktury ma to doświadczenie. Niektórzy latami wykonują bardzo podobne czynności, inni na tym samym stanowisku mierzą się z ciągle zmieniającymi się zadaniami. Reszta lokuje się gdzieś pomiędzy tymi skrajnościami. W tym pierwszym [...]
September 21, 2007 – 07:23
Czytając ten tytuł niektórzy z Was zapewne myślą, że musiał mi się ostatnio przydarzyć upadek na głowę ze sporej wysokości
Pracować bez kasy!!!??? To bez sensu!!!
No cóż, po bliższym przyjrzeniu się sprawie okazuje się, że w pewnych okolicznościach praca za darmo ma głęboki sens, przynajmniej dla niektórych z Was. Jakie korzyści może dać nam taki sposób “zatrudnienia”:
* możliwość nawiązania kontaktów, które mogą okazać się bezcenne dla naszej przyszłości
* możliwość nauczenia się koniecznych w przyszłości umiejętności praktycznych
* możliwość pokazania, że jesteśmy zaangażowanymi, pełnymi energii ludźmi
* możliwość wyrobienia sobie reputacji na rynku
* możliwość pracowania nad projektami, które nas fascynują
Startując w życiu zawodowym najtrudniej właśnie o powyższe rzeczy i “wolontariat” może być dobrą drogą do ich osiągnięcia.
September 9, 2007 – 11:56
Patrząc na młodych pracowników widać dość wyraźnie, że grupa ta dzieli się na co najmniej 3 różniące się od siebie podgrupy, przy czym granica między nimi (choć nieostra) często jest odbiciem ich wieku i momentu startu w karierze zawodowej. Grupy te to:
“Szczęściarze”, którym udało się jeszcze kupić mieszkanie, zanim ceny nie poszły w górę tak bardzo, że stało się to niemożliwe, nawet na bardzo długoterminowy kredyt. Są to na ogół osoby, które zaczynały pracę stosunkowo dawno, w międzyczasie często mają rodziny i dzieci. Ich typowa hierarchia priorytetów w pracy to:
* stabilność miejsca pracy i związana z tym pewność przychodów – nad głową wisi spory kredyt i niespłacanie rat mogłoby skończyć się nie tylko utratą wymarzonego mieszkania, ale też załamaniem się pewnej koncepcji życiowej i “obciachem” wśród znajomych i dalszej rodziny. Dodatkowo fakt posiadania dzieci znacznie podnosi wymagania co do ewentualnego lokum zastępczego, więc byłaby to spora katastrofa.
* wysokość zarobków – duży kredyt bardzo ciąży na budżecie, do tego dochodzą często koszty związane z posiadaniem dzieci, a człowiek chętnie skorzystałby z młodości zamiast być tylko wyrobnikiem pracującym na spłatę rachunków
By Alex W. Barszczewski
|
Posted in Dla przyjaciół z HR, Motywacja i zarządzanie, Rozwój osobisty i kariera
|
Also tagged jakość życia, kariera, konkurencja, leader, management, mieszkanie, możliwości, motywacja, niezależność, postawa, pozycjonowanie, rekrutacja, rozwój, zarobki, zarządzanie
|
Po dość intensywnej dyskusji o konieczności testowania naszych marzeń (przynajmniej jeśli ich realizacja wymaga dużych poświęceń) postanowiłem napisać Wam o moim wielkim marzeniu, które miało decydujący wpływ na całe moje dorosłe życie i którego zbyt desperacka realizacja o mało nie pozbawiła mnie bardzo wielu możliwości. Kiedy miałem 20 lat po raz pierwszy spędziłem wakacje na [...]
Dziś zajmujemy się całkiem innym aspektem, a mianowicie faktem, że wielu z nas z dużą determinacją dąży do realizacji pewnych długoterminowych wizji ( w znaczeniu stylu życia, czy też rodzaju pracy zawodowej) mając przy tym bardzo niewielkie pojęcie o tym, jak naprawdę będzie to wyglądało, jeśli do tego celu dotrą. To jest mocno powiedziane, niemniej wielokrotnie zdarza mi się rozmawiać z rozczarowanymi pracownikami różnych specjalności, przedsiębiorcami, rodzicami, małżonkami, którzy po latach poświęceń i wysiłku stwierdzali ” to nie tak miało być”. Najgorsze, jeśli taka wypowiedź ma miejsce w momencie, kiedy za względu na wiek, podjęte zobowiązania (finansowe, dzieci itp.) ewentualna zmiana kursu byłaby bardzo trudna, bądź wręcz niemożliwa, nawet, jeśli dana jednostka jest głęboko sfrustrowana swoim dotychczasowym życiem.
Gdyby wszystko było możliwe, to co chciałbyś robić za 7 lat? Takie pytanie zadaję od dawna bardzo wielu młodym, wykształconym ludziom, z którymi miałem możliwość porozmawiania przy różnych okazjach. W ciągu tych lat otrzymywałem zróżnicowane odpowiedzi, choć generalnie można w nich dopatrzeć się kilku trendów, o których warto powiedzieć: znakomita większość pytanych ma niezwykle mgliste [...]
Do napisania tego postu skłonił mnie komentarz Marcina, który napisał (w oryginalnej pisowni):”Latwo powiedziec, zeby zaczac szukac, ale jak to zrobic. Powiedziec rodzicom wiem, ze to dla was spory wydatek mnie utrzymywac, ale rzucam po 2,5 roku studia bo mnie totalnie nudza. I co dalej? Nie moge ot tak sobie zaczac innych studiow i zyc [...]
Wielu młodych ( i nie tylko ) ludzi zadaje mi to pytanie zawarte w tytule, ostatnio Martyna w sąsiedniej dyskusji. Jeśli nie wiesz co chcesz robić, drogi Czytelniku, nie jest wcale taka zła sytuacja, zwłaszcza, jeśli jesteś w stosunkowo młodym wieku. Dzięki temu możesz bez jakichkolwiek uprzedzeń zacząć badać, co tak naprawdę Cię „kręci” i [...]