<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Comments on: Precz z dyktaturą pociotków i znajomych cz.2!</title>
	<atom:link href="http://alexba.eu/2010-01-26/rozwoj-kariera-praca/dyktatura2/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://alexba.eu/2010-01-26/rozwoj-kariera-praca/dyktatura2/</link>
	<description>Rozwój osobisty, kariera, zarządzanie i marketing dla młodych menedżerów</description>
	<lastBuildDate>Sun, 20 May 2012 18:03:02 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.0.4</generator>
	<item>
		<title>By: Ania</title>
		<link>http://alexba.eu/2010-01-26/rozwoj-kariera-praca/dyktatura2/#comment-98952</link>
		<dc:creator>Ania</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 28 Dec 2010 12:54:21 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/?p=631#comment-98952</guid>
		<description>Witam!
Nie będę oryginalna, jednak nie o to tutaj chodzi.. Dobrze, ze nie jestem sama ze swoimi problemami. Już jakiś czas temu postanowiłam, że cenne rady moi bliscy mogą dawac innym ja ich nie chcę! no chyba,że sama o nie proszę, jednak zazwyczaj w tedy nie mają nic do powiedzenia..smutne.. Po przeanalizowaniu swojego życia doszłam do wniosku, że tak jest najlepiej ( chociaż nie doskonale) myślę, że zainspirowały mnie zawarte tutaj uwagi i konstruktywnie uda mi się polepszyć swoje relacje z najbliższymi.
Tylko co zrobić jeśli oni poczucie winy we mnie wzmagają? też to zignorować?? (tego wątku jeszcze nie dopracowałam ;) 
Cieszę się ogromnie, że trafiłam na ten blog.
Pozdrawiam</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Witam!<br />
Nie będę oryginalna, jednak nie o to tutaj chodzi.. Dobrze, ze nie jestem sama ze swoimi problemami. Już jakiś czas temu postanowiłam, że cenne rady moi bliscy mogą dawac innym ja ich nie chcę! no chyba,że sama o nie proszę, jednak zazwyczaj w tedy nie mają nic do powiedzenia..smutne.. Po przeanalizowaniu swojego życia doszłam do wniosku, że tak jest najlepiej ( chociaż nie doskonale) myślę, że zainspirowały mnie zawarte tutaj uwagi i konstruktywnie uda mi się polepszyć swoje relacje z najbliższymi.<br />
Tylko co zrobić jeśli oni poczucie winy we mnie wzmagają? też to zignorować?? (tego wątku jeszcze nie dopracowałam <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /><br />
Cieszę się ogromnie, że trafiłam na ten blog.<br />
Pozdrawiam</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Dyktatura rodziców- odpowiedź na kilka pytań &#8211; Blog Alexa</title>
		<link>http://alexba.eu/2010-01-26/rozwoj-kariera-praca/dyktatura2/#comment-98305</link>
		<dc:creator>Dyktatura rodziców- odpowiedź na kilka pytań &#8211; Blog Alexa</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 15 Dec 2010 21:11:54 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/?p=631#comment-98305</guid>
		<description>[...] pociotków i znajomych&#8221;: http://alexba.eu/2010-01-12/rozwoj-kariera-praca/dyktatura1/ http://alexba.eu/2010-01-26/rozwoj-kariera-praca/dyktatura2/ Może dziś opowiem to w pewnym [...]</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>[...] pociotków i znajomych&#8221;: <a href="http://alexba.eu/2010-01-12/rozwoj-kariera-praca/dyktatura1/" rel="nofollow">http://alexba.eu/2010-01-12/rozwoj-kariera-praca/dyktatura1/</a> <a href="http://alexba.eu/2010-01-26/rozwoj-kariera-praca/dyktatura2/" rel="nofollow">http://alexba.eu/2010-01-26/rozwoj-kariera-praca/dyktatura2/</a> Może dziś opowiem to w pewnym [...]</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Katarzyna</title>
		<link>http://alexba.eu/2010-01-26/rozwoj-kariera-praca/dyktatura2/#comment-82542</link>
		<dc:creator>Katarzyna</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 01 Mar 2010 15:21:50 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/?p=631#comment-82542</guid>
		<description>Witajcie! 

Bardzo dziękuję za niezwykle uzyteczny post warty kilka tysięcy złotych moim zdaniem.

Użyteczne i bardzo praktyczne sformułowania wraz z szerokim wyjaśnieniem Alexa to ogromona wartość, której często nie mamy na warsztatach, za które właśnie takie pieniądze płacimy. 

Stosuję te zwroty i działają w 150%! POLECAM !</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Witajcie! </p>
<p>Bardzo dziękuję za niezwykle uzyteczny post warty kilka tysięcy złotych moim zdaniem.</p>
<p>Użyteczne i bardzo praktyczne sformułowania wraz z szerokim wyjaśnieniem Alexa to ogromona wartość, której często nie mamy na warsztatach, za które właśnie takie pieniądze płacimy. </p>
<p>Stosuję te zwroty i działają w 150%! POLECAM !</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Alex W. Barszczewski</title>
		<link>http://alexba.eu/2010-01-26/rozwoj-kariera-praca/dyktatura2/#comment-82264</link>
		<dc:creator>Alex W. Barszczewski</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 20 Feb 2010 23:07:30 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/?p=631#comment-82264</guid>
		<description>Yeti Ł.
Ad 1) Piszesz: &quot;Nie ma sensu spierać się w ilu przypadkach coś jest pomocne, a coś nie.&quot;
Oczywiście że ma!!!
jeżeli coś działa w większości przypadków, to jest to użyteczna metoda. Weź taką pigułkę antykoncepcyjną. Działa w ponad 99% przypadków i miliony par potwierdzą, że to użyteczny wynalazek. Podobnie z niektórymi moimi radami :-)
Ad 2)Proponujesz pytanie: &quot;po co mi to mówisz?&quot;
Jest ono niezłe, niemniej łatwiej odkryjesz intencje używając mojego wariantu.
Ad 3) Takie ucięcie znacznie pogarsza relację z druga stroną. Moje podejście pozostawia więcej opcji
Ad 4) Nadużycie skutecznego narzędzia jest dość częstym zjawiskiem. Nie świadczy to źle o narzędziu jako takim :-)
Pozdrawiam
Alex</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Yeti Ł.<br />
Ad 1) Piszesz: &#8220;Nie ma sensu spierać się w ilu przypadkach coś jest pomocne, a coś nie.&#8221;<br />
Oczywiście że ma!!!<br />
jeżeli coś działa w większości przypadków, to jest to użyteczna metoda. Weź taką pigułkę antykoncepcyjną. Działa w ponad 99% przypadków i miliony par potwierdzą, że to użyteczny wynalazek. Podobnie z niektórymi moimi radami <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' /><br />
Ad 2)Proponujesz pytanie: &#8220;po co mi to mówisz?&#8221;<br />
Jest ono niezłe, niemniej łatwiej odkryjesz intencje używając mojego wariantu.<br />
Ad 3) Takie ucięcie znacznie pogarsza relację z druga stroną. Moje podejście pozostawia więcej opcji<br />
Ad 4) Nadużycie skutecznego narzędzia jest dość częstym zjawiskiem. Nie świadczy to źle o narzędziu jako takim <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' /><br />
Pozdrawiam<br />
Alex</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Yeti Ł.</title>
		<link>http://alexba.eu/2010-01-26/rozwoj-kariera-praca/dyktatura2/#comment-82205</link>
		<dc:creator>Yeti Ł.</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 18 Feb 2010 20:56:41 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/?p=631#comment-82205</guid>
		<description>OK już wyjaśniam.
1. Nie ma sensu spierać się w ilu przypadkach coś jest pomocne, a coś nie. Być może źle odczytałem Twoje intencje ale odczytałem propozycję jako jedyne słuszne podejście. Jakoś wolę opcję gdy dostaję alternatywy - 2 lub 3 propozycje, a nie jedną uniwersalną.

2. Jeżeli ktoś mi coś mówi z wyrzutem to poza komunikacją (być może złośliwą, a być może po prostu nieudolną) chciałbym dowiedzieć się o cel przekazu. Być może warto zapytać się wprost: po co mi to mówisz.

3. Tak wiem stwierdzenie &quot;nie twoja sprawa&quot; nie jest uprzejme, ale za to ucina temat dosyć skutecznie i na długo. No chyba, że nie chcemy tematu ucinać - ale tu powraca kwestia założeń i tego z kim rozmawiamy.

4. Przykład. Tu sprawa jest nieco bardziej złożona. Zauważam (ale być może się mylę), że ludzie poznawszy pewne reguły, a szczególnie konstrukcje słowne, zaczynają je bezwiednie nadużywać. Nie wiem jaki mechanizm tym rządzi ale widywałem to wielokrotnie, by nie rzec regularnie. I stąd pojawiło się takie wyobrażenie. Wszak pytanie o to co się chce przez coś powiedzieć jest naprawdę fajne, wygodne i użyteczne. Byle jak każde narzędzie - nie było nadużywane.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>OK już wyjaśniam.<br />
1. Nie ma sensu spierać się w ilu przypadkach coś jest pomocne, a coś nie. Być może źle odczytałem Twoje intencje ale odczytałem propozycję jako jedyne słuszne podejście. Jakoś wolę opcję gdy dostaję alternatywy &#8211; 2 lub 3 propozycje, a nie jedną uniwersalną.</p>
<p>2. Jeżeli ktoś mi coś mówi z wyrzutem to poza komunikacją (być może złośliwą, a być może po prostu nieudolną) chciałbym dowiedzieć się o cel przekazu. Być może warto zapytać się wprost: po co mi to mówisz.</p>
<p>3. Tak wiem stwierdzenie &#8220;nie twoja sprawa&#8221; nie jest uprzejme, ale za to ucina temat dosyć skutecznie i na długo. No chyba, że nie chcemy tematu ucinać &#8211; ale tu powraca kwestia założeń i tego z kim rozmawiamy.</p>
<p>4. Przykład. Tu sprawa jest nieco bardziej złożona. Zauważam (ale być może się mylę), że ludzie poznawszy pewne reguły, a szczególnie konstrukcje słowne, zaczynają je bezwiednie nadużywać. Nie wiem jaki mechanizm tym rządzi ale widywałem to wielokrotnie, by nie rzec regularnie. I stąd pojawiło się takie wyobrażenie. Wszak pytanie o to co się chce przez coś powiedzieć jest naprawdę fajne, wygodne i użyteczne. Byle jak każde narzędzie &#8211; nie było nadużywane.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Alex W. Barszczewski</title>
		<link>http://alexba.eu/2010-01-26/rozwoj-kariera-praca/dyktatura2/#comment-82199</link>
		<dc:creator>Alex W. Barszczewski</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 18 Feb 2010 18:25:01 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/?p=631#comment-82199</guid>
		<description>Michał Śliwiński
Oczywiście można powiedzieć &quot;zdefiniuj ....&quot; niemniej w wielu sytuacjach życiowych zgrabniej jest zapytać &quot;co chcesz przez to powiedzieć?&quot; :-)

Yeti Ł.
Piszesz: &quot;A ja tak sobie myślę, że nie ma uniwersalnych rad dobrych na każdą okazję. &quot;
Pewnie coś w tym jest, ale jak dajesz komuś radę, która jest użyteczna w co najmniej 90% przypadków, to moim zdaniem jest to OK.
Sugerowane przez Ciebie &quot;to nie twoja sprawa&quot; jest znacznie bardziej nieuprzejme niż rozwiązania proponowane przeze mnie. Po co generować niepotrzebna negatywną energię?
Piszesz też: &quot;...może czasem warto wsłuchać się nie tylko w literę tego co jest przekazywane, ale także i ducha.&quot;
Zgoda, zobacz w jakim duchu są te wypowiedzi innych, którymi zajmuję się w obydwu postach.
Proponujesz: &quot;Czy nie byłoby dobrze wraz z tym pytaniem zachęcić do wykorzystywania w komunikacji parafrazy – czy sprawdzenia czy to co ja zrozumiałem ty faktycznie chciałeś powiedzieć.&quot;
Proszę napisz jak chcesz to zrobić, kiedy np. ktoś z wyrzutem mówi Ci &quot;Iksiński już dawno założył porządną rodzinę&quot;
Skąd przyszło Ci do głowy stwierdzenie, że pytanie &quot;CO dokładnie chcesz przez to powiedzieć&quot; (bo takie sugerowałem) jest &quot;dyscyplinującym i to w dodatku &quot;wojskowym&quot;??
Co Przytoczony przez Ciebie przykład ma wspólnego z tematem mojego postu????

Pozdrawiam
Alex</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Michał Śliwiński<br />
Oczywiście można powiedzieć &#8220;zdefiniuj &#8230;.&#8221; niemniej w wielu sytuacjach życiowych zgrabniej jest zapytać &#8220;co chcesz przez to powiedzieć?&#8221; <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Yeti Ł.<br />
Piszesz: &#8220;A ja tak sobie myślę, że nie ma uniwersalnych rad dobrych na każdą okazję. &#8221;<br />
Pewnie coś w tym jest, ale jak dajesz komuś radę, która jest użyteczna w co najmniej 90% przypadków, to moim zdaniem jest to OK.<br />
Sugerowane przez Ciebie &#8220;to nie twoja sprawa&#8221; jest znacznie bardziej nieuprzejme niż rozwiązania proponowane przeze mnie. Po co generować niepotrzebna negatywną energię?<br />
Piszesz też: &#8220;&#8230;może czasem warto wsłuchać się nie tylko w literę tego co jest przekazywane, ale także i ducha.&#8221;<br />
Zgoda, zobacz w jakim duchu są te wypowiedzi innych, którymi zajmuję się w obydwu postach.<br />
Proponujesz: &#8220;Czy nie byłoby dobrze wraz z tym pytaniem zachęcić do wykorzystywania w komunikacji parafrazy – czy sprawdzenia czy to co ja zrozumiałem ty faktycznie chciałeś powiedzieć.&#8221;<br />
Proszę napisz jak chcesz to zrobić, kiedy np. ktoś z wyrzutem mówi Ci &#8220;Iksiński już dawno założył porządną rodzinę&#8221;<br />
Skąd przyszło Ci do głowy stwierdzenie, że pytanie &#8220;CO dokładnie chcesz przez to powiedzieć&#8221; (bo takie sugerowałem) jest &#8220;dyscyplinującym i to w dodatku &#8220;wojskowym&#8221;??<br />
Co Przytoczony przez Ciebie przykład ma wspólnego z tematem mojego postu????</p>
<p>Pozdrawiam<br />
Alex</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Yeti Ł.</title>
		<link>http://alexba.eu/2010-01-26/rozwoj-kariera-praca/dyktatura2/#comment-82198</link>
		<dc:creator>Yeti Ł.</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 18 Feb 2010 17:32:43 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/?p=631#comment-82198</guid>
		<description>A ja tak sobie myślę, że nie ma uniwersalnych rad dobrych na każdą okazję. Korzystanie z pewnych  technik w rękach osób nieprawionych, trochę na zasdzie wyuczonego tekstu, może spowodować niezamierzone i nieoczekiwane skutki. Jeśli rzeczywiście nie mamy ochoty wysłuchiwać czyichś opini to może po prostu wystarczy w mniej lub bardziej grzecznej formie powiedzieć - nie twoja sprawa. Czy to naprawdę jest trudne? 

Natomiast danie narzędzia uniwersalnego takiego jak pytanie &quot;Co dokładnie chcesz przez to powiedzieć?&quot; rodzi ryzyko nadużywania tego zwrotu, bo jest ładny, grzeczny, ba elegancki, ale mam wrażenie, że niekiedy może zamykać usta rozmówcy. Jeśli taki jest cel postawienia pytania to OK, ale może czasem warto wsłuchać się nie tylko w literę tego co jest przekazywane, ale także i ducha. Czy nie byłoby dobrze wraz z tym pytaniem zachęcić do wykorzystywania w komunikacji parafrazy - czy sprawdzenia czy to co ja zrozumiałem ty faktycznie chciałeś powiedzieć.

Ludzie często mają problem w precyzyjnym formułowaniu myśli, często nie wiedzą jak przekazać ważne dla nich treści tak aby zachować delikatność i takt (szczególnie mówiąc o sprawach trudnych) i nie urazić rozmówcy. W takich przypadkach warto chyba pociągnąć rozmówcę za język, a nie &quot;dyscyplinować&quot; go wojskowym &quot;A co dokładnie masz na myśl?&quot; co spowoduje, że może zrobić unik.

Dlatego nie negując konieczności precyzyjnego komunikowania nawołuję do adekwatności środków do sytuacji.

Może taki jeden (wyimaginowany i przerysowany ale przez to bardziej plastyczny) przykład. Chłopak mówi do dziewczyny - masz piękne oczy. A ona na to &quot;Co dokładnie masz na myśli?&quot; - to zabije wszelki nastrój, bo jak powiedzieć, że to chodzi o to specjalne spojrzenie tej właśnie dziewczyny na tego chłopaka.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>A ja tak sobie myślę, że nie ma uniwersalnych rad dobrych na każdą okazję. Korzystanie z pewnych  technik w rękach osób nieprawionych, trochę na zasdzie wyuczonego tekstu, może spowodować niezamierzone i nieoczekiwane skutki. Jeśli rzeczywiście nie mamy ochoty wysłuchiwać czyichś opini to może po prostu wystarczy w mniej lub bardziej grzecznej formie powiedzieć &#8211; nie twoja sprawa. Czy to naprawdę jest trudne? </p>
<p>Natomiast danie narzędzia uniwersalnego takiego jak pytanie &#8220;Co dokładnie chcesz przez to powiedzieć?&#8221; rodzi ryzyko nadużywania tego zwrotu, bo jest ładny, grzeczny, ba elegancki, ale mam wrażenie, że niekiedy może zamykać usta rozmówcy. Jeśli taki jest cel postawienia pytania to OK, ale może czasem warto wsłuchać się nie tylko w literę tego co jest przekazywane, ale także i ducha. Czy nie byłoby dobrze wraz z tym pytaniem zachęcić do wykorzystywania w komunikacji parafrazy &#8211; czy sprawdzenia czy to co ja zrozumiałem ty faktycznie chciałeś powiedzieć.</p>
<p>Ludzie często mają problem w precyzyjnym formułowaniu myśli, często nie wiedzą jak przekazać ważne dla nich treści tak aby zachować delikatność i takt (szczególnie mówiąc o sprawach trudnych) i nie urazić rozmówcy. W takich przypadkach warto chyba pociągnąć rozmówcę za język, a nie &#8220;dyscyplinować&#8221; go wojskowym &#8220;A co dokładnie masz na myśl?&#8221; co spowoduje, że może zrobić unik.</p>
<p>Dlatego nie negując konieczności precyzyjnego komunikowania nawołuję do adekwatności środków do sytuacji.</p>
<p>Może taki jeden (wyimaginowany i przerysowany ale przez to bardziej plastyczny) przykład. Chłopak mówi do dziewczyny &#8211; masz piękne oczy. A ona na to &#8220;Co dokładnie masz na myśli?&#8221; &#8211; to zabije wszelki nastrój, bo jak powiedzieć, że to chodzi o to specjalne spojrzenie tej właśnie dziewczyny na tego chłopaka.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Epoka</title>
		<link>http://alexba.eu/2010-01-26/rozwoj-kariera-praca/dyktatura2/#comment-81780</link>
		<dc:creator>Epoka</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 04 Feb 2010 11:43:12 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/?p=631#comment-81780</guid>
		<description>Alexie, nic mi na ten temat nie wiadomo, jak do tej pory nikt się nie skarżył ;)

PS.
Ciekawe, czy tym razem też wylądaowałam w spamie :)

Pozdrawiam

Od Alexa: Też, właśnie Cię wyciągam :-(</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Alexie, nic mi na ten temat nie wiadomo, jak do tej pory nikt się nie skarżył <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>PS.<br />
Ciekawe, czy tym razem też wylądaowałam w spamie <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Pozdrawiam</p>
<p>Od Alexa: Też, właśnie Cię wyciągam <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_sad.gif' alt=':-(' class='wp-smiley' /> </p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Michał Śliwiński</title>
		<link>http://alexba.eu/2010-01-26/rozwoj-kariera-praca/dyktatura2/#comment-81779</link>
		<dc:creator>Michał Śliwiński</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 04 Feb 2010 10:19:43 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/?p=631#comment-81779</guid>
		<description>Jest taki film z Angeliną Jolie: &quot;Life or Something Like It&quot; (polecam!) gdzie bohaterka i jej partner mają zwyczaj mówić: &quot;zdefiniuj...&quot; na tego typu pytania.

Na przykład:

A: Nienawidzę tego.
B: Zdefiniuj &quot;nienawiść&quot;.
A: No chodzi o to, że...

Czyli generalnie stwierdzenie &quot;zdefiniuj&quot; daje to samo wrażenie co &quot;sprawdzam&quot; ale zmusza drugą osobę do rozwinięcia tematu i opisania uczuć...

Mi ta metoda bardzo działa.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Jest taki film z Angeliną Jolie: &#8220;Life or Something Like It&#8221; (polecam!) gdzie bohaterka i jej partner mają zwyczaj mówić: &#8220;zdefiniuj&#8230;&#8221; na tego typu pytania.</p>
<p>Na przykład:</p>
<p>A: Nienawidzę tego.<br />
B: Zdefiniuj &#8220;nienawiść&#8221;.<br />
A: No chodzi o to, że&#8230;</p>
<p>Czyli generalnie stwierdzenie &#8220;zdefiniuj&#8221; daje to samo wrażenie co &#8220;sprawdzam&#8221; ale zmusza drugą osobę do rozwinięcia tematu i opisania uczuć&#8230;</p>
<p>Mi ta metoda bardzo działa.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Alex W. Barszczewski</title>
		<link>http://alexba.eu/2010-01-26/rozwoj-kariera-praca/dyktatura2/#comment-81705</link>
		<dc:creator>Alex W. Barszczewski</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 01 Feb 2010 07:55:10 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/?p=631#comment-81705</guid>
		<description>Epoka
Twoje komentarze Akismet automatycznie wrzuca do spamu, nie wiem dlaczego (może narozrabiałeś gdzieś indziej? :-))
Pozdrawiam
Alex</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Epoka<br />
Twoje komentarze Akismet automatycznie wrzuca do spamu, nie wiem dlaczego (może narozrabiałeś gdzieś indziej? <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' /> )<br />
Pozdrawiam<br />
Alex</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Epoka</title>
		<link>http://alexba.eu/2010-01-26/rozwoj-kariera-praca/dyktatura2/#comment-81690</link>
		<dc:creator>Epoka</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 31 Jan 2010 10:09:50 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/?p=631#comment-81690</guid>
		<description>Napisalam wczoraj komentarz, ale widzę, że do dziś się nie pojawił, więc wpisuję go jeszcze raz, może tym razem się uda:)

Wiele ciekawych uwag zawartych w tym artykule oraz komentarzach z pewnością przyda się w codziennym życiu. Bo upierdliwi i dobrze &quot;życzący&quot; znajomi rosną, jak grzyby po deszczu. 
Może kilka odpowiedzi na &quot;nurtujące ich tematy&quot; da im trochę do myślenia...</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Napisalam wczoraj komentarz, ale widzę, że do dziś się nie pojawił, więc wpisuję go jeszcze raz, może tym razem się uda:)</p>
<p>Wiele ciekawych uwag zawartych w tym artykule oraz komentarzach z pewnością przyda się w codziennym życiu. Bo upierdliwi i dobrze &#8220;życzący&#8221; znajomi rosną, jak grzyby po deszczu.<br />
Może kilka odpowiedzi na &#8220;nurtujące ich tematy&#8221; da im trochę do myślenia&#8230;</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Alex W. Barszczewski</title>
		<link>http://alexba.eu/2010-01-26/rozwoj-kariera-praca/dyktatura2/#comment-81683</link>
		<dc:creator>Alex W. Barszczewski</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 30 Jan 2010 22:13:27 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/?p=631#comment-81683</guid>
		<description>Terr
Jeśli dobrze zrozumiałem, chciałbyś dowiedzieć się jak robi się deale w sprzedaży B2B. Jak słusznie zauważyłeś, jest to temat znacznie wykraczający nie tylko poza zakres tego postu, ale też i całego blogu

Katarzyna
Piszesz: &quot;Możemy zareagować atakując, albo możemy puścić uwagę mimo uszu. Pierwsza reakcja prawdopodobnie tylko podniesie poziom emocji. Zupełnie niepotrzebnie, bo po co mamy psuć sobie humor kompleksami innych? Osobiście zalecam opanowanie i nie zwracanie uwagi. &quot;
Wyobraź sobie, że na ulicy obcy mężczyzna bez przyzwolenia z Twojej strony chwyta Cię za biust. Też będziesz stosowała &quot;opanowanie i niezwracanie uwagi&quot;? A przecież opisywane przeze mnie sytuacje to tez naruszenia czyjejś strefy prywatnej

Agnieszka Ryczko
Fajnie, że jest kilka prostych sposobów, które wystarcza na większość ludzi :-)

Ewa W
Piszesz: &quot;Według mnie między atakiem a puszczaniem mimo uszu jest właśnie to, co proponuje Alex &quot;
Przytaczana przeze mnie metoda ma na celu znaczące &quot;zepsucie przyjemności&quot; osoby wtrącającej się w nasze życie. Zrobienie  agresorowi (psychologicznie) &quot;kuku&quot; też wchodzi w zakres akceptowalnych rezultatów.

Wiktor
Piszesz: &quot;znajduję od czasu do czasu kilka przydatnych informacji, czy rozwijających dyskusji. &quot;
Możesz sobie wyobrazić, że te &quot;kilka przydatnych informacji&quot; dla każdego Czytelnika może oznaczać całkiem inne informacje i jak widać z komentarzy, ten wątek dla sporej grupy osób jest przydatny.

Dalej &quot;..po dzisiejszym wpisie, mam wrażenie, że to miejsce osób, które nie umieją sobie z niczym poradzić? &quot;
Hmmm...., na blogu jest 376 postów i 14 983 komentarze. Jeśli pod wpływem lektury tego postu odnosisz takie wrażenie, to nie będę z tym dyskutował :-)

Pozdrawiam serdecznie wszystkich
Alex</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Terr<br />
Jeśli dobrze zrozumiałem, chciałbyś dowiedzieć się jak robi się deale w sprzedaży B2B. Jak słusznie zauważyłeś, jest to temat znacznie wykraczający nie tylko poza zakres tego postu, ale też i całego blogu</p>
<p>Katarzyna<br />
Piszesz: &#8220;Możemy zareagować atakując, albo możemy puścić uwagę mimo uszu. Pierwsza reakcja prawdopodobnie tylko podniesie poziom emocji. Zupełnie niepotrzebnie, bo po co mamy psuć sobie humor kompleksami innych? Osobiście zalecam opanowanie i nie zwracanie uwagi. &#8221;<br />
Wyobraź sobie, że na ulicy obcy mężczyzna bez przyzwolenia z Twojej strony chwyta Cię za biust. Też będziesz stosowała &#8220;opanowanie i niezwracanie uwagi&#8221;? A przecież opisywane przeze mnie sytuacje to tez naruszenia czyjejś strefy prywatnej</p>
<p>Agnieszka Ryczko<br />
Fajnie, że jest kilka prostych sposobów, które wystarcza na większość ludzi <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Ewa W<br />
Piszesz: &#8220;Według mnie między atakiem a puszczaniem mimo uszu jest właśnie to, co proponuje Alex &#8221;<br />
Przytaczana przeze mnie metoda ma na celu znaczące &#8220;zepsucie przyjemności&#8221; osoby wtrącającej się w nasze życie. Zrobienie  agresorowi (psychologicznie) &#8220;kuku&#8221; też wchodzi w zakres akceptowalnych rezultatów.</p>
<p>Wiktor<br />
Piszesz: &#8220;znajduję od czasu do czasu kilka przydatnych informacji, czy rozwijających dyskusji. &#8221;<br />
Możesz sobie wyobrazić, że te &#8220;kilka przydatnych informacji&#8221; dla każdego Czytelnika może oznaczać całkiem inne informacje i jak widać z komentarzy, ten wątek dla sporej grupy osób jest przydatny.</p>
<p>Dalej &#8220;..po dzisiejszym wpisie, mam wrażenie, że to miejsce osób, które nie umieją sobie z niczym poradzić? &#8221;<br />
Hmmm&#8230;., na blogu jest 376 postów i 14 983 komentarze. Jeśli pod wpływem lektury tego postu odnosisz takie wrażenie, to nie będę z tym dyskutował <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Pozdrawiam serdecznie wszystkich<br />
Alex</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Ewa W</title>
		<link>http://alexba.eu/2010-01-26/rozwoj-kariera-praca/dyktatura2/#comment-81682</link>
		<dc:creator>Ewa W</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 30 Jan 2010 21:38:30 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/?p=631#comment-81682</guid>
		<description>Wiktor,
 
Czy dobrze rozumiem na podstawie Twojego komentarza, że kwestie związane z poprawą relacji i dobrą komunikacją dotyczą według Ciebie wyłącznie osób, które mają kompleksy? 

Napisałeś: &quot;mam wrażenie, że to miejsce osób, które nie umieją sobie z niczym poradzić&quot;. Skąd to wrażenie? Szczególnie chodzi mi o zwrot &quot;z &lt;b&gt;niczym&lt;/b&gt; poradzić&quot; [wyboldowanie moje]? Wszak post Alexa dotyczy konkretnych, wybranych sytuacji, a nie &quot;wszystkich&quot;...

Ewa W</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Wiktor,</p>
<p>Czy dobrze rozumiem na podstawie Twojego komentarza, że kwestie związane z poprawą relacji i dobrą komunikacją dotyczą według Ciebie wyłącznie osób, które mają kompleksy? </p>
<p>Napisałeś: &#8220;mam wrażenie, że to miejsce osób, które nie umieją sobie z niczym poradzić&#8221;. Skąd to wrażenie? Szczególnie chodzi mi o zwrot &#8220;z <b>niczym</b> poradzić&#8221; [wyboldowanie moje]? Wszak post Alexa dotyczy konkretnych, wybranych sytuacji, a nie &#8220;wszystkich&#8221;&#8230;</p>
<p>Ewa W</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: wiktor</title>
		<link>http://alexba.eu/2010-01-26/rozwoj-kariera-praca/dyktatura2/#comment-81677</link>
		<dc:creator>wiktor</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 30 Jan 2010 14:02:41 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/?p=631#comment-81677</guid>
		<description>Witaj Alexie.

Od pewnego czasu śledzę ten blog i znajduję od czasu do czasu kilka przydatnych informacji, czy rozwijających dyskusji.

Jednakże po dzisiejszym wpisie, mam wrażenie, że to miejsce osób, które nie umieją sobie z niczym poradzić? Jeżeli ktoś potrzebuje regułek, czy sposobów, albo jakiś podpowiedzi,technik,rozwiązań aby ułożyć sobie stosunki z ludźmi, to nie za dobrze. 

Mam nadzieję, że ten blog nie stanie się następnym &quot;przedszkolem samorozwoju&quot;, gdzie ludzie leczą swoje kompleksy, bo jak dotąd na to się nie zanosiło.

Pozdrawiam</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Witaj Alexie.</p>
<p>Od pewnego czasu śledzę ten blog i znajduję od czasu do czasu kilka przydatnych informacji, czy rozwijających dyskusji.</p>
<p>Jednakże po dzisiejszym wpisie, mam wrażenie, że to miejsce osób, które nie umieją sobie z niczym poradzić? Jeżeli ktoś potrzebuje regułek, czy sposobów, albo jakiś podpowiedzi,technik,rozwiązań aby ułożyć sobie stosunki z ludźmi, to nie za dobrze. </p>
<p>Mam nadzieję, że ten blog nie stanie się następnym &#8220;przedszkolem samorozwoju&#8221;, gdzie ludzie leczą swoje kompleksy, bo jak dotąd na to się nie zanosiło.</p>
<p>Pozdrawiam</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Ania Polek</title>
		<link>http://alexba.eu/2010-01-26/rozwoj-kariera-praca/dyktatura2/#comment-81672</link>
		<dc:creator>Ania Polek</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 30 Jan 2010 10:14:33 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/?p=631#comment-81672</guid>
		<description>behawioryzm a więc podejście zakładające
zachowanie A -&gt; nagroda-&gt; więcej zach A
zachowanie A-&gt; kara-&gt; mniej zach A
i pomiędzy tym:
zachowanie A-&gt;brak nagrody-&gt;mniej zachowań A.
Czasem stosuję to trzecie podejście (wtedy nie reaguję), częściej to drugie, bo jest ono znacznie skuteczniejsze. Dlaczego zuchwałe/agresywne? Bo z MOJEGO doświadczenia tak jest najefetywniej. Zastanawiałam się czy mogłabym to jakoś Tobie Ewo uzasadnić. Chyba to jest osobnicze co dla kogo jest jeszcze zuchwałością a nie już agresją. Staram się żeby inni ludzie nie wyzwalali we mnie najgorszych instynktów :) (a więc agresji) bo to też bywa dla nich nagradzające (tu z nowu w myśl behawioryzmu).  
Pamiętam jak pewna ciocia starała się za wszelką cenę wyprowadzić mnie z równowagi swoimi radami nt. sposobu wychownaia dzieci i okazywnia im miłości. Nie widząc mojej reakcji na swoje starania stwierdziła &quot;matka, która idzie do pracy nie kocha swojego dziecka&quot;. Puszczając tą uwagę mimo uszu  dopuściłabym dalsze kontynuowanie, które to było obrażające zarówno mnie ale i dotykało mojego dziecka . Reagując agresywnie zeszłabym poniżej poziomu jaki u siebie toleruję, a jednoczeście &quot;nagrodziłabym&quot; dziką satysfakcją ciocię. I tutaj właśnie dla mnie jest miejsce na reakcję, którą Alex ujął w pkt.3. 

Pozdrawiam w ten piękny sobotni poranek!</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>behawioryzm a więc podejście zakładające<br />
zachowanie A -&gt; nagroda-&gt; więcej zach A<br />
zachowanie A-&gt; kara-&gt; mniej zach A<br />
i pomiędzy tym:<br />
zachowanie A-&gt;brak nagrody-&gt;mniej zachowań A.<br />
Czasem stosuję to trzecie podejście (wtedy nie reaguję), częściej to drugie, bo jest ono znacznie skuteczniejsze. Dlaczego zuchwałe/agresywne? Bo z MOJEGO doświadczenia tak jest najefetywniej. Zastanawiałam się czy mogłabym to jakoś Tobie Ewo uzasadnić. Chyba to jest osobnicze co dla kogo jest jeszcze zuchwałością a nie już agresją. Staram się żeby inni ludzie nie wyzwalali we mnie najgorszych instynktów <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' />  (a więc agresji) bo to też bywa dla nich nagradzające (tu z nowu w myśl behawioryzmu).<br />
Pamiętam jak pewna ciocia starała się za wszelką cenę wyprowadzić mnie z równowagi swoimi radami nt. sposobu wychownaia dzieci i okazywnia im miłości. Nie widząc mojej reakcji na swoje starania stwierdziła &#8220;matka, która idzie do pracy nie kocha swojego dziecka&#8221;. Puszczając tą uwagę mimo uszu  dopuściłabym dalsze kontynuowanie, które to było obrażające zarówno mnie ale i dotykało mojego dziecka . Reagując agresywnie zeszłabym poniżej poziomu jaki u siebie toleruję, a jednoczeście &#8220;nagrodziłabym&#8221; dziką satysfakcją ciocię. I tutaj właśnie dla mnie jest miejsce na reakcję, którą Alex ujął w pkt.3. </p>
<p>Pozdrawiam w ten piękny sobotni poranek!</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Ewa W</title>
		<link>http://alexba.eu/2010-01-26/rozwoj-kariera-praca/dyktatura2/#comment-81667</link>
		<dc:creator>Ewa W</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 29 Jan 2010 20:38:55 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/?p=631#comment-81667</guid>
		<description>Aniu Polek,
odniosłaś sie do mojego komentarza i napisałaś &quot;balansowanie między pewnego rodzaju zuchwałością a agresją&quot;. 
Czy mozesz swoją myśl rozwinąć, bo Twój komentarz po prostu nie dla mnie jasny.:)
Zakonczyłaś go sformułowaniem &quot;prosty behawioryzm&quot;. A dokładnie - co chcesz powiedzieć?
 
Pozdrawiam, Ewa W</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Aniu Polek,<br />
odniosłaś sie do mojego komentarza i napisałaś &#8220;balansowanie między pewnego rodzaju zuchwałością a agresją&#8221;.<br />
Czy mozesz swoją myśl rozwinąć, bo Twój komentarz po prostu nie dla mnie jasny.:)<br />
Zakonczyłaś go sformułowaniem &#8220;prosty behawioryzm&#8221;. A dokładnie &#8211; co chcesz powiedzieć?</p>
<p>Pozdrawiam, Ewa W</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Ania Polek</title>
		<link>http://alexba.eu/2010-01-26/rozwoj-kariera-praca/dyktatura2/#comment-81663</link>
		<dc:creator>Ania Polek</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 29 Jan 2010 12:55:41 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/?p=631#comment-81663</guid>
		<description>Ewa W. napisła &quot;W stwierdzeniu “masz prawo tak uważać” czy w pytaniu “co przez to rozumiesz” nie ma cienia agresji.&quot; no właśnie, czasem takie balansowanie między pewnego rodzaju  zuchwałością a agresją (w rozumieniu odparcia na słowny atak) jest konieczne. Ma na celu minimalizację tego typu uwag pod naszym adresem. Prosty behawioryzm.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Ewa W. napisła &#8220;W stwierdzeniu “masz prawo tak uważać” czy w pytaniu “co przez to rozumiesz” nie ma cienia agresji.&#8221; no właśnie, czasem takie balansowanie między pewnego rodzaju  zuchwałością a agresją (w rozumieniu odparcia na słowny atak) jest konieczne. Ma na celu minimalizację tego typu uwag pod naszym adresem. Prosty behawioryzm.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Ewa W</title>
		<link>http://alexba.eu/2010-01-26/rozwoj-kariera-praca/dyktatura2/#comment-81651</link>
		<dc:creator>Ewa W</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 28 Jan 2010 21:03:09 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/?p=631#comment-81651</guid>
		<description>Katarzyna,napisała:

&quot;Myślę, że ludzie traktują nas uwagami tego typu bynajmniej nie z chęci wpłynięcia na nasze życie.&quot; Z moich doswiadczeń, także z rozmów z róznymi osobami w bardzo różnym wieku wynika coś przeciwnego: są osoby, które nie wiedzieć dlaczego czują się upoważnione do &quot;naprawiania&quot; innych i mają &quot;receptę&quot; na życie innych. Potrafią nachalnie wtrącać sie i wymuszać bądź wyjasnianie, bądż zmianę. Bywa to bardzo męczące.

&quot;To raczej próba poprawienia własnego samopoczucia poprzez wiercenie w czyimś brzuchu.&quot; Ja widzę to inaczej - łatwiej grzebac w cudzym zyciu i je &quot;naprawiać&quot;, niż zająć się własnym życiem:) 

Dalej Katarzyna napisała: &quot;Możemy zareagować atakując, albo możemy puścić uwagę mimo uszu.&quot; 
Czy naprawdę uważasz, że nie ma nic pośredniego?
Według mnie między atakiem a puszczaniem mimo uszu jest właśnie to, co proponuje Alex. 
W stwierdzeniu “masz prawo tak uważać” czy w pytaniu &quot;co przez to rozumiesz&quot; nie ma cienia agresji.

Pozdrawiam, Ewa W</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Katarzyna,napisała:</p>
<p>&#8220;Myślę, że ludzie traktują nas uwagami tego typu bynajmniej nie z chęci wpłynięcia na nasze życie.&#8221; Z moich doswiadczeń, także z rozmów z róznymi osobami w bardzo różnym wieku wynika coś przeciwnego: są osoby, które nie wiedzieć dlaczego czują się upoważnione do &#8220;naprawiania&#8221; innych i mają &#8220;receptę&#8221; na życie innych. Potrafią nachalnie wtrącać sie i wymuszać bądź wyjasnianie, bądż zmianę. Bywa to bardzo męczące.</p>
<p>&#8220;To raczej próba poprawienia własnego samopoczucia poprzez wiercenie w czyimś brzuchu.&#8221; Ja widzę to inaczej &#8211; łatwiej grzebac w cudzym zyciu i je &#8220;naprawiać&#8221;, niż zająć się własnym życiem:) </p>
<p>Dalej Katarzyna napisała: &#8220;Możemy zareagować atakując, albo możemy puścić uwagę mimo uszu.&#8221;<br />
Czy naprawdę uważasz, że nie ma nic pośredniego?<br />
Według mnie między atakiem a puszczaniem mimo uszu jest właśnie to, co proponuje Alex.<br />
W stwierdzeniu “masz prawo tak uważać” czy w pytaniu &#8220;co przez to rozumiesz&#8221; nie ma cienia agresji.</p>
<p>Pozdrawiam, Ewa W</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Agnieszka Ryczko</title>
		<link>http://alexba.eu/2010-01-26/rozwoj-kariera-praca/dyktatura2/#comment-81647</link>
		<dc:creator>Agnieszka Ryczko</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 28 Jan 2010 17:37:34 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/?p=631#comment-81647</guid>
		<description>Witajcie

W końcu mam coś na współlokatora, który skutecznie próbuje wypytać i wpłynąć na moje decyzje życiowe, gdy nie pytam go o radę. Słowo daję, że nauczę się na pamięć tych paru zdań i możliwych dialogów. Podoba mi się :)

Pozdrawiam</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Witajcie</p>
<p>W końcu mam coś na współlokatora, który skutecznie próbuje wypytać i wpłynąć na moje decyzje życiowe, gdy nie pytam go o radę. Słowo daję, że nauczę się na pamięć tych paru zdań i możliwych dialogów. Podoba mi się <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Pozdrawiam</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Katarzyna</title>
		<link>http://alexba.eu/2010-01-26/rozwoj-kariera-praca/dyktatura2/#comment-81646</link>
		<dc:creator>Katarzyna</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 28 Jan 2010 17:27:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/?p=631#comment-81646</guid>
		<description>Myślę, że ludzie traktują nas uwagami tego typu bynajmniej nie z chęci wpłynięcia na nasze życie. To raczej próba poprawienia własnego samopoczucia poprzez wiercenie w czyimś brzuchu. Możemy zareagować atakując, albo możemy puścić uwagę mimo uszu. Pierwsza reakcja prawdopodobnie tylko podniesie poziom emocji. Zupełnie niepotrzebnie, bo po co mamy psuć sobie humor kompleksami innych? Osobiście zalecam opanowanie i nie zwracanie uwagi.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Myślę, że ludzie traktują nas uwagami tego typu bynajmniej nie z chęci wpłynięcia na nasze życie. To raczej próba poprawienia własnego samopoczucia poprzez wiercenie w czyimś brzuchu. Możemy zareagować atakując, albo możemy puścić uwagę mimo uszu. Pierwsza reakcja prawdopodobnie tylko podniesie poziom emocji. Zupełnie niepotrzebnie, bo po co mamy psuć sobie humor kompleksami innych? Osobiście zalecam opanowanie i nie zwracanie uwagi.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>

