<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Comments on: Precz z dyktaturą pociotków i znajomych cz.1!</title>
	<atom:link href="http://alexba.eu/2010-01-12/rozwoj-kariera-praca/dyktatura1/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://alexba.eu/2010-01-12/rozwoj-kariera-praca/dyktatura1/</link>
	<description>Rozwój osobisty, kariera, zarządzanie i marketing dla młodych menedżerów</description>
	<lastBuildDate>Sun, 20 May 2012 18:03:02 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.0.4</generator>
	<item>
		<title>By: Nie masz prawa (prawie) do niczego cz.6 &#8211; Blog Alexa</title>
		<link>http://alexba.eu/2010-01-12/rozwoj-kariera-praca/dyktatura1/#comment-111045</link>
		<dc:creator>Nie masz prawa (prawie) do niczego cz.6 &#8211; Blog Alexa</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 27 Jan 2012 12:36:30 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/?p=512#comment-111045</guid>
		<description>[...] sobie radzić z takimi osobami opisywałem w postach „Precz z dyktaturą pociotków i znajomych”, ale dzisiaj przyjrzyjmy się uważnie, czy sami nie popełniamy podobnych [...]</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>[...] sobie radzić z takimi osobami opisywałem w postach „Precz z dyktaturą pociotków i znajomych”, ale dzisiaj przyjrzyjmy się uważnie, czy sami nie popełniamy podobnych [...]</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Andrzej P.</title>
		<link>http://alexba.eu/2010-01-12/rozwoj-kariera-praca/dyktatura1/#comment-81626</link>
		<dc:creator>Andrzej P.</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 27 Jan 2010 14:18:30 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/?p=512#comment-81626</guid>
		<description>Witam.
To mój pierwszy wpis na blogu, więc chciałem pogratulować Aleksowi dobrej roboty :)

Swojego czasu miałem swój sposób na pytania od rodziny  typu &quot;Kiedy się ożenisz&quot;, mianowicie podawałem konkretną datę tak całkiem &quot;z kosmosu&quot;. Wtedy następowała u rozmówcy konsternacja i pytanie &quot;A w którym roku?&quot;, na to odpowiedź &quot;a tego to jeszcze nie wiem&quot;. Kończyło się to zawsze śmiechem i nikt się nie obrażał, a po pewnym czasie pytania ustały, więc sposób okazał się skuteczny.
Pozdrawiam.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Witam.<br />
To mój pierwszy wpis na blogu, więc chciałem pogratulować Aleksowi dobrej roboty <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Swojego czasu miałem swój sposób na pytania od rodziny  typu &#8220;Kiedy się ożenisz&#8221;, mianowicie podawałem konkretną datę tak całkiem &#8220;z kosmosu&#8221;. Wtedy następowała u rozmówcy konsternacja i pytanie &#8220;A w którym roku?&#8221;, na to odpowiedź &#8220;a tego to jeszcze nie wiem&#8221;. Kończyło się to zawsze śmiechem i nikt się nie obrażał, a po pewnym czasie pytania ustały, więc sposób okazał się skuteczny.<br />
Pozdrawiam.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Precz z dyktaturą pociotków i znajomych cz.2! &#8211; Blog Alexa</title>
		<link>http://alexba.eu/2010-01-12/rozwoj-kariera-praca/dyktatura1/#comment-81587</link>
		<dc:creator>Precz z dyktaturą pociotków i znajomych cz.2! &#8211; Blog Alexa</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 26 Jan 2010 10:11:56 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/?p=512#comment-81587</guid>
		<description>[...] rozmawialiśmy o tym, co powiedzieć, jeśli znajomi czy krewni próbują wpływać na nasze decyzje przez zadawanie nam r... Myślę, że przynajmniej niektórzy z Was po odrobinie ćwiczenia będą sobie lepiej radzić w [...]</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>[...] rozmawialiśmy o tym, co powiedzieć, jeśli znajomi czy krewni próbują wpływać na nasze decyzje przez zadawanie nam r&#8230; Myślę, że przynajmniej niektórzy z Was po odrobinie ćwiczenia będą sobie lepiej radzić w [...]</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Eve</title>
		<link>http://alexba.eu/2010-01-12/rozwoj-kariera-praca/dyktatura1/#comment-81530</link>
		<dc:creator>Eve</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 22 Jan 2010 21:25:33 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/?p=512#comment-81530</guid>
		<description>SinOfKane
napisałeś:
&quot;Czuję się strasznie nie zrozumiany :( – nie chodzi o to, że ktoś się ze mną nie zgadza, problemem jest to, że ja piszę o czymś innym a dostaje odpowiedzi jak bym pisał zupełnie coś innego.&quot;

co rozumiesz przez:

&quot;Truizm jest jedną z form erystyki – NIEUCZCIWEGO prowadzenia dyskusji.&quot;

i jaki to ma związek z moimi wypowiedziami?</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>SinOfKane<br />
napisałeś:<br />
&#8220;Czuję się strasznie nie zrozumiany <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_sad.gif' alt=':(' class='wp-smiley' />  – nie chodzi o to, że ktoś się ze mną nie zgadza, problemem jest to, że ja piszę o czymś innym a dostaje odpowiedzi jak bym pisał zupełnie coś innego.&#8221;</p>
<p>co rozumiesz przez:</p>
<p>&#8220;Truizm jest jedną z form erystyki – NIEUCZCIWEGO prowadzenia dyskusji.&#8221;</p>
<p>i jaki to ma związek z moimi wypowiedziami?</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Alex W. Barszczewski</title>
		<link>http://alexba.eu/2010-01-12/rozwoj-kariera-praca/dyktatura1/#comment-81527</link>
		<dc:creator>Alex W. Barszczewski</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 22 Jan 2010 15:40:36 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/?p=512#comment-81527</guid>
		<description>Nareszcie mogę odpowiedzieć na pozostałe komentarze :-)

Anon
Piszesz: &quot;Strasznie duzo piszecie &quot;
No cóż, ludzie na tym blogu mają sporo do powiedzenia i zazwyczaj potrafią to wyartykułować :-)

Marta
Piszesz: &quot;Całe życie jestem przygniatana takimi pytaniami. &quot;
Któż z nas nie miał takich doświadczeń!! Myślałem, że w obecnych  pokoleniach trochę się to zmieniło, ale pod wpływem rozmów z młodymi ludźmi zacząłem pisać ten cykl postów

Gracjan Polak
Dziękuję za klarowne wyartykułowanie Twojej opinii, nawet jeśli się z nią nie zgadzam.
Definiujesz grupę pierwszą: &quot;Osoby, które mają swoje zdanie, wybrały swoją drogę życiową (i codziennie ten wybór aktualizują). Swoje decyzje mają dobrze, szczegółowo, jasno i logicznie uzasadnione (czasami również na piśmie). &quot;
a potem piszesz: &quot;Tacy nie potrzebują odpowiadać pytaniem na pytanie czy w inny sposób ucinać dyskusji. Ich logiczne uzasadnienie w zupełności wystarcza do zamknięcia ust przeciwnikom. &quot;
Widzisz, tutaj pojawia się pytanie, jakie prawo mają ci wspominani przez Ciebie &quot;przeciwnicy&quot; do zadawania nam takich pytań. To jest kwestia jasnego postawienia granic swojego &quot;terytorium&quot;, czego wielu ludzi nie robi a potem mają kłopoty z poczuciem własnej wartości. Mówiłem o tym na grudniowym spotkaniu, może warto napisać specjalny post na ten temat.

Drugą grupę definiujesz: &quot;Osoby, które to zupełnie nie mają pomysłu na życie. &quot;
a potem stwierdzasz: &quot;Takim osobom dałeś narzędzie pozwalające bronić nijakości. Chyba lepiej dla nich samych, żeby z niego nie korzystali. &quot;
Takim osobom dałem narzędzie pozwalające bronić ich terytorium. To jest dobry początek, aby nabrać na tyle poczucia własnej wartości, aby zacząć wierzyć  że ma się wpływ na swoje życie. Brak pomysłu na życie bardzo często bierze się właśnie z szeroko rozumianego poczucia bezsilności. Dyktatura osób trzecich takie poczucie wzmacnia!
Piszesz dalej: &quot;Wszelacy znajomi są źródłem darmowego feedbacku z bardzo bliskiej obserwacji naszej osoby. &quot;
To się zgadza, tylko jak w przypadku wielu darmowych rzeczy warto zapytać się o wartość takiej informacji zwrotnej. Jeżeli ktoś chce zbudować sobie tzw. standardowe życia jakie ma masa populacji to jeszcze pół biedy, ale jeśli chcesz czegoś czegoś więcej, to perspektywa tejże masy jest mało przydatna a nawet szkodliwa, tym bardziej że ich feedback nie ogranicza się do przekazywania obserwacji, lecz zazwyczaj dochodzą do tego interpretacje i tzw. dobre rady. A te są często tak fałszywe jak u małego dziecka, które &quot;przyłapało&quot; rodziców na uprawianiu seksu - tata robi coś z mamą, mama jęczy , więc to pewnie dzieje jej się krzywda :-)
Zgadzam się, że można na te wszystkie tematy porozmawiać z każdym. Chcę tylko, aby dobór rozmówcy (jakikolwiek on by nie był) był świadomym wyborem Czytelnika. Post jest o tych &quot;rozmówcach&quot;, którzy sami nieporoszeni wtrącają się w nasze życie.

Na końcu stwierdzasz: &quot;....ja nie trafiłem w życiu na nikogo, kto w absurdalny sposób próbowałby mną sterować. Chciałbym w tym miejscu pozdrowić mamę, tatę, całą rodzinę oraz wszystkich moich pociotków i znajomych! &quot;
Gratuluję szczęśliwego trafu i dołączam się do pozdrowień

Ewa W
Dziękuję za wyjaśnienie niektórych używanych w dyskusji pojęć

Monika Góralska
Piszesz: &quot;Dużo podróżuje i mam wielki szacunek do innych kultur. &quot;
To jest jeszcze jeden dowód na to, że młodzi ludzie najpierw powinni porozglądać się trochę po świecie. Wtedy rozszerzy im się perspektywa.

Krzysztof Janyst
Twoja metoda też powinna działać, choć ja wolę moja, bo następnym razem ktoś pomyśli zanim znowu zacznie :-)

Tematu Edukacyjnego nie chcę teraz poruszać, bo to nie ten wątek

Pozdrawiam serdecznie
Alex</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Nareszcie mogę odpowiedzieć na pozostałe komentarze <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Anon<br />
Piszesz: &#8220;Strasznie duzo piszecie &#8221;<br />
No cóż, ludzie na tym blogu mają sporo do powiedzenia i zazwyczaj potrafią to wyartykułować <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Marta<br />
Piszesz: &#8220;Całe życie jestem przygniatana takimi pytaniami. &#8221;<br />
Któż z nas nie miał takich doświadczeń!! Myślałem, że w obecnych  pokoleniach trochę się to zmieniło, ale pod wpływem rozmów z młodymi ludźmi zacząłem pisać ten cykl postów</p>
<p>Gracjan Polak<br />
Dziękuję za klarowne wyartykułowanie Twojej opinii, nawet jeśli się z nią nie zgadzam.<br />
Definiujesz grupę pierwszą: &#8220;Osoby, które mają swoje zdanie, wybrały swoją drogę życiową (i codziennie ten wybór aktualizują). Swoje decyzje mają dobrze, szczegółowo, jasno i logicznie uzasadnione (czasami również na piśmie). &#8221;<br />
a potem piszesz: &#8220;Tacy nie potrzebują odpowiadać pytaniem na pytanie czy w inny sposób ucinać dyskusji. Ich logiczne uzasadnienie w zupełności wystarcza do zamknięcia ust przeciwnikom. &#8221;<br />
Widzisz, tutaj pojawia się pytanie, jakie prawo mają ci wspominani przez Ciebie &#8220;przeciwnicy&#8221; do zadawania nam takich pytań. To jest kwestia jasnego postawienia granic swojego &#8220;terytorium&#8221;, czego wielu ludzi nie robi a potem mają kłopoty z poczuciem własnej wartości. Mówiłem o tym na grudniowym spotkaniu, może warto napisać specjalny post na ten temat.</p>
<p>Drugą grupę definiujesz: &#8220;Osoby, które to zupełnie nie mają pomysłu na życie. &#8221;<br />
a potem stwierdzasz: &#8220;Takim osobom dałeś narzędzie pozwalające bronić nijakości. Chyba lepiej dla nich samych, żeby z niego nie korzystali. &#8221;<br />
Takim osobom dałem narzędzie pozwalające bronić ich terytorium. To jest dobry początek, aby nabrać na tyle poczucia własnej wartości, aby zacząć wierzyć  że ma się wpływ na swoje życie. Brak pomysłu na życie bardzo często bierze się właśnie z szeroko rozumianego poczucia bezsilności. Dyktatura osób trzecich takie poczucie wzmacnia!<br />
Piszesz dalej: &#8220;Wszelacy znajomi są źródłem darmowego feedbacku z bardzo bliskiej obserwacji naszej osoby. &#8221;<br />
To się zgadza, tylko jak w przypadku wielu darmowych rzeczy warto zapytać się o wartość takiej informacji zwrotnej. Jeżeli ktoś chce zbudować sobie tzw. standardowe życia jakie ma masa populacji to jeszcze pół biedy, ale jeśli chcesz czegoś czegoś więcej, to perspektywa tejże masy jest mało przydatna a nawet szkodliwa, tym bardziej że ich feedback nie ogranicza się do przekazywania obserwacji, lecz zazwyczaj dochodzą do tego interpretacje i tzw. dobre rady. A te są często tak fałszywe jak u małego dziecka, które &#8220;przyłapało&#8221; rodziców na uprawianiu seksu &#8211; tata robi coś z mamą, mama jęczy , więc to pewnie dzieje jej się krzywda <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' /><br />
Zgadzam się, że można na te wszystkie tematy porozmawiać z każdym. Chcę tylko, aby dobór rozmówcy (jakikolwiek on by nie był) był świadomym wyborem Czytelnika. Post jest o tych &#8220;rozmówcach&#8221;, którzy sami nieporoszeni wtrącają się w nasze życie.</p>
<p>Na końcu stwierdzasz: &#8220;&#8230;.ja nie trafiłem w życiu na nikogo, kto w absurdalny sposób próbowałby mną sterować. Chciałbym w tym miejscu pozdrowić mamę, tatę, całą rodzinę oraz wszystkich moich pociotków i znajomych! &#8221;<br />
Gratuluję szczęśliwego trafu i dołączam się do pozdrowień</p>
<p>Ewa W<br />
Dziękuję za wyjaśnienie niektórych używanych w dyskusji pojęć</p>
<p>Monika Góralska<br />
Piszesz: &#8220;Dużo podróżuje i mam wielki szacunek do innych kultur. &#8221;<br />
To jest jeszcze jeden dowód na to, że młodzi ludzie najpierw powinni porozglądać się trochę po świecie. Wtedy rozszerzy im się perspektywa.</p>
<p>Krzysztof Janyst<br />
Twoja metoda też powinna działać, choć ja wolę moja, bo następnym razem ktoś pomyśli zanim znowu zacznie <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Tematu Edukacyjnego nie chcę teraz poruszać, bo to nie ten wątek</p>
<p>Pozdrawiam serdecznie<br />
Alex</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: kasia</title>
		<link>http://alexba.eu/2010-01-12/rozwoj-kariera-praca/dyktatura1/#comment-81522</link>
		<dc:creator>kasia</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 22 Jan 2010 13:34:01 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/?p=512#comment-81522</guid>
		<description>&quot;Moim zdaniem ograniczająca jest obecna sytuacja, gdzie państwo decyduje, które spojrzenie na świat ma być tym jedynym nauczanym. Gdzie rodzic nie ma praktycznie żadnego wpływu na to, czego uczą się jego dzieci w państwowej szkole podstawowej. Najbardziej boleję nad jakością nauczania matematyki i fizyki, a także tendencyjnego nauczania historii.&quot;


Temat edukacji to temat rzeka. Tutaj rozważamy przykład kształcenia wczesnego, powiedzmy od 7 roku życia do ukończenia gimnazjum, czyli 15-16 lat (w tym okresie to właśnie rodzice muszą decydować, co będzie najlepsze dla ich dzieci, później większość już nabiera jakiegoś pojęcia co lubi robić, więc może  wyborów dokonać samodzielnie). Jeśli pozostawimy całkowity wybór rodzicom, to pojawi się większe rozwarstwienie w społeczeństwie (ci wykształceni, z lepszymi zarobkami wybiorą inaczej, niż rodzice z klasy roboczej). Obecnie każdy ma mniej-więcej takie same szanse rozwoju, dostęp do informacji. Reformy i jeszcze raz reformy, tego na pewno potrzeba. Ale dla wszystkich. 
Nie chciałabym już więcej w tym wątku poruszać tematu edukacji, nie do tego on służy. Może kiedyś Aleks napisze post &quot;Jak zmienić system kształcenia w Polsce&quot; i wtedy będziemy mogli powymieniać się pomysłami. Teraz kończę, bo nie chcę nadwyrężyć uprzejmości Gospodarza.

Pozdrawiam :)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>&#8220;Moim zdaniem ograniczająca jest obecna sytuacja, gdzie państwo decyduje, które spojrzenie na świat ma być tym jedynym nauczanym. Gdzie rodzic nie ma praktycznie żadnego wpływu na to, czego uczą się jego dzieci w państwowej szkole podstawowej. Najbardziej boleję nad jakością nauczania matematyki i fizyki, a także tendencyjnego nauczania historii.&#8221;</p>
<p>Temat edukacji to temat rzeka. Tutaj rozważamy przykład kształcenia wczesnego, powiedzmy od 7 roku życia do ukończenia gimnazjum, czyli 15-16 lat (w tym okresie to właśnie rodzice muszą decydować, co będzie najlepsze dla ich dzieci, później większość już nabiera jakiegoś pojęcia co lubi robić, więc może  wyborów dokonać samodzielnie). Jeśli pozostawimy całkowity wybór rodzicom, to pojawi się większe rozwarstwienie w społeczeństwie (ci wykształceni, z lepszymi zarobkami wybiorą inaczej, niż rodzice z klasy roboczej). Obecnie każdy ma mniej-więcej takie same szanse rozwoju, dostęp do informacji. Reformy i jeszcze raz reformy, tego na pewno potrzeba. Ale dla wszystkich.<br />
Nie chciałabym już więcej w tym wątku poruszać tematu edukacji, nie do tego on służy. Może kiedyś Aleks napisze post &#8220;Jak zmienić system kształcenia w Polsce&#8221; i wtedy będziemy mogli powymieniać się pomysłami. Teraz kończę, bo nie chcę nadwyrężyć uprzejmości Gospodarza.</p>
<p>Pozdrawiam <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Krzysztof Janyst</title>
		<link>http://alexba.eu/2010-01-12/rozwoj-kariera-praca/dyktatura1/#comment-81520</link>
		<dc:creator>Krzysztof Janyst</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 22 Jan 2010 10:49:46 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/?p=512#comment-81520</guid>
		<description>Jeśli chciałbym dyskusję uciąć, to pytającym z 1 grupy odpowiedziałbym raczej: Nie martw się, wszystko pod kontrolą.
Pytającym z drugiej grupy: Piękną mamy pogodę, nieprawdaż?
Jeśli to nie poskutkuje, to dopiero wtedy odpowiedzi sugerowane przez Alexa</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Jeśli chciałbym dyskusję uciąć, to pytającym z 1 grupy odpowiedziałbym raczej: Nie martw się, wszystko pod kontrolą.<br />
Pytającym z drugiej grupy: Piękną mamy pogodę, nieprawdaż?<br />
Jeśli to nie poskutkuje, to dopiero wtedy odpowiedzi sugerowane przez Alexa</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Monika Góralska</title>
		<link>http://alexba.eu/2010-01-12/rozwoj-kariera-praca/dyktatura1/#comment-81518</link>
		<dc:creator>Monika Góralska</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 22 Jan 2010 09:48:33 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/?p=512#comment-81518</guid>
		<description>SinOfKane
Ubawiło mnie Twoje zdanie &quot;Osoby namawiające do łamania zasad to szkodniki społeczne.&quot; jako że natychmiast przyszedł mi na mysl Mikołaj Kopernik :-)

Czy nie wydaje Ci się, że gdybyśmy żyli cały czas w zgodzie ze starymi sprawdzonymi zasadami, z pokolenia na pokolenie, nastepował by regres?

Czy postepując tak jak zyczą sobie inni, bylibysmy szczęśliwi w naszym życiu?

Post Alexa odbieram raczej jako przyczynek do zastanowienia sie co dla nas jest dobre i dokonania tego wyboru samodzielnie. 
Równie dobrze wśród pociotków możemy mieć osobę która zapyta &quot; żenisz się po co? małżeństwo to pomyłka. Nie rób tego.&quot; albo &quot; Nie kupuj mieszkania/domu to Cię przywiąze do miejsca/dasz zarobić bankom&quot; itp itd. 

Poza tym kto powiedział, ze nasza cywilizacja jest najlepsza? Amerykanie uważają nas za kostyczną Europę, Szejkowie z Dubaju nie rozumieją, ze tak duzo pracujemy a Chińczycy, ze tak mało pracujemy. To stereotypy ale nie mniejsze niz zalozenie ze nasza czwilizacja jest najlepsza. Duzo podrozuje i mam wielki szacunek do innzch kultur.

pozdrawiam serdecznie
Monika</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>SinOfKane<br />
Ubawiło mnie Twoje zdanie &#8220;Osoby namawiające do łamania zasad to szkodniki społeczne.&#8221; jako że natychmiast przyszedł mi na mysl Mikołaj Kopernik <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Czy nie wydaje Ci się, że gdybyśmy żyli cały czas w zgodzie ze starymi sprawdzonymi zasadami, z pokolenia na pokolenie, nastepował by regres?</p>
<p>Czy postepując tak jak zyczą sobie inni, bylibysmy szczęśliwi w naszym życiu?</p>
<p>Post Alexa odbieram raczej jako przyczynek do zastanowienia sie co dla nas jest dobre i dokonania tego wyboru samodzielnie.<br />
Równie dobrze wśród pociotków możemy mieć osobę która zapyta &#8221; żenisz się po co? małżeństwo to pomyłka. Nie rób tego.&#8221; albo &#8221; Nie kupuj mieszkania/domu to Cię przywiąze do miejsca/dasz zarobić bankom&#8221; itp itd. </p>
<p>Poza tym kto powiedział, ze nasza cywilizacja jest najlepsza? Amerykanie uważają nas za kostyczną Europę, Szejkowie z Dubaju nie rozumieją, ze tak duzo pracujemy a Chińczycy, ze tak mało pracujemy. To stereotypy ale nie mniejsze niz zalozenie ze nasza czwilizacja jest najlepsza. Duzo podrozuje i mam wielki szacunek do innzch kultur.</p>
<p>pozdrawiam serdecznie<br />
Monika</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Łukasz Wolnik</title>
		<link>http://alexba.eu/2010-01-12/rozwoj-kariera-praca/dyktatura1/#comment-81517</link>
		<dc:creator>Łukasz Wolnik</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 22 Jan 2010 08:46:10 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/?p=512#comment-81517</guid>
		<description>Kasiu, pozwól że się wtrącę do Twojej dyskusji z SinOfKane.

&lt;i&gt;(...) Uważam, że stworzenie szkół, gdzie uczyliby tylko jednego, wybranego przez rodziców spojrzenia na świat, byłoby strasznie ograniczające. (...)&lt;/i&gt;

Moim zdaniem ograniczająca jest obecna sytuacja, gdzie państwo decyduje, które spojrzenie na świat ma być tym jedynym nauczanym. Gdzie rodzic nie ma praktycznie żadnego wpływu na to, czego uczą się jego dzieci w państwowej szkole podstawowej. Najbardziej boleję nad jakością nauczania matematyki i fizyki, a także tendencyjnego nauczania historii.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Kasiu, pozwól że się wtrącę do Twojej dyskusji z SinOfKane.</p>
<p><i>(&#8230;) Uważam, że stworzenie szkół, gdzie uczyliby tylko jednego, wybranego przez rodziców spojrzenia na świat, byłoby strasznie ograniczające. (&#8230;)</i></p>
<p>Moim zdaniem ograniczająca jest obecna sytuacja, gdzie państwo decyduje, które spojrzenie na świat ma być tym jedynym nauczanym. Gdzie rodzic nie ma praktycznie żadnego wpływu na to, czego uczą się jego dzieci w państwowej szkole podstawowej. Najbardziej boleję nad jakością nauczania matematyki i fizyki, a także tendencyjnego nauczania historii.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: kasia</title>
		<link>http://alexba.eu/2010-01-12/rozwoj-kariera-praca/dyktatura1/#comment-81513</link>
		<dc:creator>kasia</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 21 Jan 2010 22:07:06 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/?p=512#comment-81513</guid>
		<description>SinOfKane:
&quot;Odpowiem tylko na część spraw bo by mi dnia nie starczyło gdybym chciał odpowiedzieć na całość.&quot;
Przyznam, że komentarz faktycznie wyszedł mi nieco długi, także rozumiem. Choć szkoda, może zrozumiałabym dokładniej co chcesz przekazać.

&quot;Nic o swoim modelu życia nie pisałem.&quot;
Pisałeś (przynajmniej ja to tak odebrałam):
&quot;Zgadzam się z tym zdaniem w 100%, tematem posta jest odcięcie się od wpływu otoczenia, które narzuca nam model życia w rodzinie 2 2.&quot;
Tutaj wspominasz o tym, jaki model jest nam narzucany i piszesz:
&quot;Społeczeństwo steruje nami na dwa sposoby:
1) społeczna – jeden drugiego poucza
2) państwowa – państwo za pomocą aparatu przymusu nas przymusza
Ja jestem zwolennikiem tej pierwszej metody, denerwują mnie wszystkie państwowe zakazy dyskryminacji itp.&quot;, a więc odnosisz się do pewnego popieranego przez siebie modelu życia.
Krótka odpowiedź, żeby nie rozpisywać się ponownie.


&quot;Normy te są niezbędne do właściwego funkcjonowania społeczeństwa, co nie znaczy, że trzeba ich bezwzględnie przestrzegać. Mała część populacji może się nie dostosować i żyć w sprzeczności z nimi i jest to nie groźne. Nie jest problemem 1% czy nawet 10% singli w społeczeństwie, jeżeli jednak dojdziemy do wartości 25% czy 50% system społeczny ulegnie diametralnym zmianom ze względu na zmianę sposobu wychowania następnego pokolenia oraz jego liczebność.&quot;
Faktycznie, dopuszczasz różnorodność, ale w określonych przez siebie granicach. Napewno nie tak, jak napisałeś później: &quot;Ja BARDZO akceptuję różnorodność, właśnie w jej imię tu piszę !&quot; Widzę tu sprzeczność, ale może to moje błędne wrażenie. Jeśli będziesz zainteresowany, rozwinę tą kwestię.

Jesteś za przymusem stosowanym przez rodzinę, ale odrzucasz przymus państwowy. Państwo ma za zadanie chronić obywateli, stąd większość norm prawnych. Pozostawia jednak sporo wolności, pozwala na indywidualne wybranie sposobu, w jaki chcemy żyć (i nie zapomina przy tym o większości, co nie zawsze jak dla mnie jest pozytywne - większość nie zawsze ma rację). Np. dopuszcza dobrowolność w wyborze kariery zawodowej, planowania rodziny, wiary itd., której odmawiają nam najbliżsi. I nieważne, czy próbują nas uszczęśliwiać na siłę czy przerzucają na nas swoje ambicje. 

Przyznam szczerze, że przeraziły mnie niektóre z Twoich wypowiedzi. Początkowo chciałam poruszyć wszystkie kwestie. Zrezygnowałam jednak, bo naprawdę komentarz byłby pokaźnych rozmiarów. Na koniec odpowiem na Twoje pytanie.


&quot;Jedno Kasiu pytanie, czy zgodziła byś się na zniesienie państwowego przymusu edukacyjnego ? Tak żeby jedne dzieci do szkoły chodziły – a inne nie ? A likwidacja MEN i żeby każda szkoła mogła uczyć tego czego chcą rodzice ? Jedni by uczyli się ewolucjonizmu inni kreacjonizmu itp. Ja jestem właśnie za taką RUŻNORODNOŚCIĄ !&quot;
Ta kwestia jest nieco bardziej skomplikowana. Nie jestem bowiem w stanie powiedzieć ile dzieciaków poprzez tą przymusową edukację miało szansę na własny rozwój. Ilu rodziców w przypadku takiej wolności odebrałoby swoim dzieciom możliwości. Oczywiście, polska edukacja nie stoi na najwyższym poziomie, ale to już nieco inna sprawa. Przydałaby się mała rewolucja. Uważam, że stworzenie szkół, gdzie uczyliby tylko jednego, wybranego przez rodziców spojrzenia na świat, byłoby strasznie ograniczające. Mam nadzieję, że odpowiedź jest w miarę zrozumiała. 
Tutaj skończę. 

Pozdrawiam</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>SinOfKane:<br />
&#8220;Odpowiem tylko na część spraw bo by mi dnia nie starczyło gdybym chciał odpowiedzieć na całość.&#8221;<br />
Przyznam, że komentarz faktycznie wyszedł mi nieco długi, także rozumiem. Choć szkoda, może zrozumiałabym dokładniej co chcesz przekazać.</p>
<p>&#8220;Nic o swoim modelu życia nie pisałem.&#8221;<br />
Pisałeś (przynajmniej ja to tak odebrałam):<br />
&#8220;Zgadzam się z tym zdaniem w 100%, tematem posta jest odcięcie się od wpływu otoczenia, które narzuca nam model życia w rodzinie 2 2.&#8221;<br />
Tutaj wspominasz o tym, jaki model jest nam narzucany i piszesz:<br />
&#8220;Społeczeństwo steruje nami na dwa sposoby:<br />
1) społeczna – jeden drugiego poucza<br />
2) państwowa – państwo za pomocą aparatu przymusu nas przymusza<br />
Ja jestem zwolennikiem tej pierwszej metody, denerwują mnie wszystkie państwowe zakazy dyskryminacji itp.&#8221;, a więc odnosisz się do pewnego popieranego przez siebie modelu życia.<br />
Krótka odpowiedź, żeby nie rozpisywać się ponownie.</p>
<p>&#8220;Normy te są niezbędne do właściwego funkcjonowania społeczeństwa, co nie znaczy, że trzeba ich bezwzględnie przestrzegać. Mała część populacji może się nie dostosować i żyć w sprzeczności z nimi i jest to nie groźne. Nie jest problemem 1% czy nawet 10% singli w społeczeństwie, jeżeli jednak dojdziemy do wartości 25% czy 50% system społeczny ulegnie diametralnym zmianom ze względu na zmianę sposobu wychowania następnego pokolenia oraz jego liczebność.&#8221;<br />
Faktycznie, dopuszczasz różnorodność, ale w określonych przez siebie granicach. Napewno nie tak, jak napisałeś później: &#8220;Ja BARDZO akceptuję różnorodność, właśnie w jej imię tu piszę !&#8221; Widzę tu sprzeczność, ale może to moje błędne wrażenie. Jeśli będziesz zainteresowany, rozwinę tą kwestię.</p>
<p>Jesteś za przymusem stosowanym przez rodzinę, ale odrzucasz przymus państwowy. Państwo ma za zadanie chronić obywateli, stąd większość norm prawnych. Pozostawia jednak sporo wolności, pozwala na indywidualne wybranie sposobu, w jaki chcemy żyć (i nie zapomina przy tym o większości, co nie zawsze jak dla mnie jest pozytywne &#8211; większość nie zawsze ma rację). Np. dopuszcza dobrowolność w wyborze kariery zawodowej, planowania rodziny, wiary itd., której odmawiają nam najbliżsi. I nieważne, czy próbują nas uszczęśliwiać na siłę czy przerzucają na nas swoje ambicje. </p>
<p>Przyznam szczerze, że przeraziły mnie niektóre z Twoich wypowiedzi. Początkowo chciałam poruszyć wszystkie kwestie. Zrezygnowałam jednak, bo naprawdę komentarz byłby pokaźnych rozmiarów. Na koniec odpowiem na Twoje pytanie.</p>
<p>&#8220;Jedno Kasiu pytanie, czy zgodziła byś się na zniesienie państwowego przymusu edukacyjnego ? Tak żeby jedne dzieci do szkoły chodziły – a inne nie ? A likwidacja MEN i żeby każda szkoła mogła uczyć tego czego chcą rodzice ? Jedni by uczyli się ewolucjonizmu inni kreacjonizmu itp. Ja jestem właśnie za taką RUŻNORODNOŚCIĄ !&#8221;<br />
Ta kwestia jest nieco bardziej skomplikowana. Nie jestem bowiem w stanie powiedzieć ile dzieciaków poprzez tą przymusową edukację miało szansę na własny rozwój. Ilu rodziców w przypadku takiej wolności odebrałoby swoim dzieciom możliwości. Oczywiście, polska edukacja nie stoi na najwyższym poziomie, ale to już nieco inna sprawa. Przydałaby się mała rewolucja. Uważam, że stworzenie szkół, gdzie uczyliby tylko jednego, wybranego przez rodziców spojrzenia na świat, byłoby strasznie ograniczające. Mam nadzieję, że odpowiedź jest w miarę zrozumiała.<br />
Tutaj skończę. </p>
<p>Pozdrawiam</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Alex W. Barszczewski</title>
		<link>http://alexba.eu/2010-01-12/rozwoj-kariera-praca/dyktatura1/#comment-81506</link>
		<dc:creator>Alex W. Barszczewski</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 21 Jan 2010 16:57:25 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/?p=512#comment-81506</guid>
		<description>Witajcie po przerwie :-)
Wreszcie zrobiłem te parę istotnych spraw po powrocie i powoli wracam do dyskusji.
Zacznijmy od uporządkowania rozmowy z SinOfKane 

Jeżeli pytam Cię o dokładne wyjaśnienie co chcesz powiedzieć, to nie jest to chwyt retoryczny, lecz autentyczna potrzeba zrozumienia Twojego stanowiska. 
Pytasz: &quot;Dokładnie to co napisałem to chyba jasne ? &quot;
Najwyraźniej nie :-)
Dalej piszesz o erystyce :-) :-)
Bez obrazy, w takiej dyskusji jak ta z Tobą erystyka byłaby strzelaniem z armaty do wróbla, bo najwyraźniej mamy problemy z elementarnym  utrzymaniem się jednego dyskutanta w temacie rozmowy i zrozumieniem pewnych &quot;niuansów&quot; jak różnica między uwagą &quot;myj się&quot; (zakładam że w stosunku do małego dziecka, bo przecież Czytelnicy tego blogu to nie kloszardzi)), a wtrącaniem się w takie poważne  decyzje życiowe jak kierunek wykształcenia, partner, czy kwestia posiadania dzieci :-)
Twoja klasyfikacja:
&quot;Osoby łamiące zasady i chodzące własnymi ścieżkami z podniesioną głową to często wizjonerzy.
Osoby łamiące zasady i narzekające (jak homoseksualiści z TV) na ostracyzm to mięczaki godne pogardy.
Osoby namawiające do łamania zasad to szkodniki społeczne. &quot;
bardzo niewiele ma wspólnego ze sprawą dyskutowaną w poście. Do tego stwierdzenie &quot;Osoby łamiące zasady i narzekające (jak homoseksualiści z TV) &quot; budzi we mnie pytanie jakie to zasady łamią narzekający homoseksualiści (w przeciwieństwie do narzekających hetero :-)), no ale to nie jest temat tego postu. 

W odpowiedzi Żanecie napisałeś:
&quot;„Chyba w ogóle nie zrozumiałeś posta.”
To zdanie jest niegrzeczne – czy autorka zdaje sobie z tego sprawę ? Jest praktycznie równoważne z napisaniem – jesteś głupi. &quot;
Polecam gorąco przeczytanie mojego postu http://alexba.eu/2009-09-13/rozwoj-kariera-praca/przekaz-odbior/ bo mamy tutaj typowy przypadek :-)

dalej twierdzisz: &quot;ematem posta jest odcięcie się od wpływu otoczenia, które narzuca nam model życia w rodzinie 2 2. &quot;
Przeczytaj ten post jeszcze raz i zobacz, czy naprawdę chodzi tylko o model życia w rodzinie 2 2.

dalej: &quot;Gdy jednak swoją świadomą decyzją np. o nie myciu się zrażasz otoczenie to co wtedy &quot;
Nie rozróżniasz o jakich kwestiach my tutaj dyskutujemy???

dalej: &quot;To co pisze Alex to owsiakowe „róbta co chceta”, skutkiem takiej ideologii są dzieci kwiaty a potem się mówi o „lost generation”. &quot;
Jesteś pewien tego co napisałeś??? Odzwierciedla to Twoje poglądy?

Potem piszesz: &quot;Czuję się strasznie nie zrozumiany :-)  – nie chodzi o to, że ktoś się ze mną nie zgadza, problemem jest to, że ja piszę o czymś innym a dostaje odpowiedzi jak bym pisał zupełnie coś innego. &quot;
Nie daje CI to nic do myślenia??  Ostatnio czytałem o kierowcach jadących autostradą pod prąd, większość z nich była przekonana, że top wszyscy inni się pomylili.

Jaki jest związek z tematem naszego postu a zniesieniem państwowego przymusu edukacyjnego???

Piszesz: &quot;Od tego są umowy, jeżeli panienka udostępni bez umowy – no to nie ma zobowiązań. &quot;
Masz bardzo oryginalne pojęcie o seksie pisząc o &quot;udostępnieniu się&quot; panienki. Wiesz że spora część kobie nie &quot;udostępnia się&quot;, lecz aktywnie delektuje seksem?? Że jest sporo takich, które głównie w tym celu spotykają się z facetem?
Proszę, nie pisz (tak kategorycznie (przynajmniej na tym blogu) o rzeczach, o których nie masz pojęcia.

dalej:&quot; Nasze normy społeczne stworzyły najlepszą znaną cywilizację...&quot;
Poznałeś prawdziwe realia innych cywilizacji?

Dalej: &quot;Po Indianach nawet zabytki nie zostały …, to samo w Afryce … &quot;
A piramidy majów, a piramidy egipskie???

i tak dalej i tak dalej....

co prawda piszesz: &quot;Doceniam brak cenzury na Twoim blogu – rzecz rzadka w dzisiejszych czasach. &quot;
ale jakoś muszę dbać o poziom dyskusji na tej stronie. A Ty niestety, mówiąc po żeglarsku, jesteś ostro na granicy łopotu (żagli)

Pozostałym Czytelnikom odpowiem później, teraz muszę jechać na spotkanie

Pozdrawiam
Alex</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Witajcie po przerwie <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' /><br />
Wreszcie zrobiłem te parę istotnych spraw po powrocie i powoli wracam do dyskusji.<br />
Zacznijmy od uporządkowania rozmowy z SinOfKane </p>
<p>Jeżeli pytam Cię o dokładne wyjaśnienie co chcesz powiedzieć, to nie jest to chwyt retoryczny, lecz autentyczna potrzeba zrozumienia Twojego stanowiska.<br />
Pytasz: &#8220;Dokładnie to co napisałem to chyba jasne ? &#8221;<br />
Najwyraźniej nie <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' /><br />
Dalej piszesz o erystyce <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' />  <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' /><br />
Bez obrazy, w takiej dyskusji jak ta z Tobą erystyka byłaby strzelaniem z armaty do wróbla, bo najwyraźniej mamy problemy z elementarnym  utrzymaniem się jednego dyskutanta w temacie rozmowy i zrozumieniem pewnych &#8220;niuansów&#8221; jak różnica między uwagą &#8220;myj się&#8221; (zakładam że w stosunku do małego dziecka, bo przecież Czytelnicy tego blogu to nie kloszardzi)), a wtrącaniem się w takie poważne  decyzje życiowe jak kierunek wykształcenia, partner, czy kwestia posiadania dzieci <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' /><br />
Twoja klasyfikacja:<br />
&#8220;Osoby łamiące zasady i chodzące własnymi ścieżkami z podniesioną głową to często wizjonerzy.<br />
Osoby łamiące zasady i narzekające (jak homoseksualiści z TV) na ostracyzm to mięczaki godne pogardy.<br />
Osoby namawiające do łamania zasad to szkodniki społeczne. &#8221;<br />
bardzo niewiele ma wspólnego ze sprawą dyskutowaną w poście. Do tego stwierdzenie &#8220;Osoby łamiące zasady i narzekające (jak homoseksualiści z TV) &#8221; budzi we mnie pytanie jakie to zasady łamią narzekający homoseksualiści (w przeciwieństwie do narzekających hetero <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' /> ), no ale to nie jest temat tego postu. </p>
<p>W odpowiedzi Żanecie napisałeś:<br />
&#8220;„Chyba w ogóle nie zrozumiałeś posta.”<br />
To zdanie jest niegrzeczne – czy autorka zdaje sobie z tego sprawę ? Jest praktycznie równoważne z napisaniem – jesteś głupi. &#8221;<br />
Polecam gorąco przeczytanie mojego postu <a href="http://alexba.eu/2009-09-13/rozwoj-kariera-praca/przekaz-odbior/" rel="nofollow">http://alexba.eu/2009-09-13/rozwoj-kariera-praca/przekaz-odbior/</a> bo mamy tutaj typowy przypadek <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>dalej twierdzisz: &#8220;ematem posta jest odcięcie się od wpływu otoczenia, które narzuca nam model życia w rodzinie 2 2. &#8221;<br />
Przeczytaj ten post jeszcze raz i zobacz, czy naprawdę chodzi tylko o model życia w rodzinie 2 2.</p>
<p>dalej: &#8220;Gdy jednak swoją świadomą decyzją np. o nie myciu się zrażasz otoczenie to co wtedy &#8221;<br />
Nie rozróżniasz o jakich kwestiach my tutaj dyskutujemy???</p>
<p>dalej: &#8220;To co pisze Alex to owsiakowe „róbta co chceta”, skutkiem takiej ideologii są dzieci kwiaty a potem się mówi o „lost generation”. &#8221;<br />
Jesteś pewien tego co napisałeś??? Odzwierciedla to Twoje poglądy?</p>
<p>Potem piszesz: &#8220;Czuję się strasznie nie zrozumiany <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' />   – nie chodzi o to, że ktoś się ze mną nie zgadza, problemem jest to, że ja piszę o czymś innym a dostaje odpowiedzi jak bym pisał zupełnie coś innego. &#8221;<br />
Nie daje CI to nic do myślenia??  Ostatnio czytałem o kierowcach jadących autostradą pod prąd, większość z nich była przekonana, że top wszyscy inni się pomylili.</p>
<p>Jaki jest związek z tematem naszego postu a zniesieniem państwowego przymusu edukacyjnego???</p>
<p>Piszesz: &#8220;Od tego są umowy, jeżeli panienka udostępni bez umowy – no to nie ma zobowiązań. &#8221;<br />
Masz bardzo oryginalne pojęcie o seksie pisząc o &#8220;udostępnieniu się&#8221; panienki. Wiesz że spora część kobie nie &#8220;udostępnia się&#8221;, lecz aktywnie delektuje seksem?? Że jest sporo takich, które głównie w tym celu spotykają się z facetem?<br />
Proszę, nie pisz (tak kategorycznie (przynajmniej na tym blogu) o rzeczach, o których nie masz pojęcia.</p>
<p>dalej:&#8221; Nasze normy społeczne stworzyły najlepszą znaną cywilizację&#8230;&#8221;<br />
Poznałeś prawdziwe realia innych cywilizacji?</p>
<p>Dalej: &#8220;Po Indianach nawet zabytki nie zostały …, to samo w Afryce … &#8221;<br />
A piramidy majów, a piramidy egipskie???</p>
<p>i tak dalej i tak dalej&#8230;.</p>
<p>co prawda piszesz: &#8220;Doceniam brak cenzury na Twoim blogu – rzecz rzadka w dzisiejszych czasach. &#8221;<br />
ale jakoś muszę dbać o poziom dyskusji na tej stronie. A Ty niestety, mówiąc po żeglarsku, jesteś ostro na granicy łopotu (żagli)</p>
<p>Pozostałym Czytelnikom odpowiem później, teraz muszę jechać na spotkanie</p>
<p>Pozdrawiam<br />
Alex</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Ewa W</title>
		<link>http://alexba.eu/2010-01-12/rozwoj-kariera-praca/dyktatura1/#comment-81505</link>
		<dc:creator>Ewa W</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 21 Jan 2010 16:48:54 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/?p=512#comment-81505</guid>
		<description>Do swojej oststniej wypowiedzi dodam jeszcze coś:
 
- w odpowiedzi do EVE przeczytałam też

&quot;A skąd wiemy które zasady są dobre a które złe ? – oczywiście dobre są te które przetrwały i wydały z siebie wielkie cywilizacje, a złe te które wymarły. Po Indianach nawet zabytki nie zostały …, to samo w Afryce …&quot;
No cóż... Działalność Świętego Oficjum, inkwizycja, wymordowanie Indian w Ameryce Północnej i mordowanie Indian Ameryki Środkowej i Południowej w ramach realizacji miłości bliźniego... 

Zatem idąc za myślą autora komentarza do Eve - dobrą zasadą jest mordowanie, grabienie,  ponizanie...

To taka właśnie dyskusja o zasadach...

Ewa W</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Do swojej oststniej wypowiedzi dodam jeszcze coś:</p>
<p>- w odpowiedzi do EVE przeczytałam też</p>
<p>&#8220;A skąd wiemy które zasady są dobre a które złe ? – oczywiście dobre są te które przetrwały i wydały z siebie wielkie cywilizacje, a złe te które wymarły. Po Indianach nawet zabytki nie zostały …, to samo w Afryce …&#8221;<br />
No cóż&#8230; Działalność Świętego Oficjum, inkwizycja, wymordowanie Indian w Ameryce Północnej i mordowanie Indian Ameryki Środkowej i Południowej w ramach realizacji miłości bliźniego&#8230; </p>
<p>Zatem idąc za myślą autora komentarza do Eve &#8211; dobrą zasadą jest mordowanie, grabienie,  ponizanie&#8230;</p>
<p>To taka właśnie dyskusja o zasadach&#8230;</p>
<p>Ewa W</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Ewa W</title>
		<link>http://alexba.eu/2010-01-12/rozwoj-kariera-praca/dyktatura1/#comment-81504</link>
		<dc:creator>Ewa W</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 21 Jan 2010 16:28:11 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/?p=512#comment-81504</guid>
		<description>&lt;b&gt;do Wszystkich&lt;/b&gt;

SinOfKane napisał do Eve &quot;Truizm jest jedną z form erystyki – NIEUCZCIWEGO prowadzenia dyskusji.&quot;
Nieuczciwością jest dodawanie własnych epitetów do definicji slownikowych w celu manipulowania rozmówcą, co tym samym zrobił SinOfKane

Erystyka - to sztuka prowadzenia sporów, dyskusji, kłótni - od gr. eristikós &#039;kłótliwy&#039; od éris &#039;kłótnia; spór, walka; bogini niezgody, córka Nocy, towarzyszka Aresa na polu bitwy; 

SinOfKane do tej słownikowej definicji dodał &quot;NIEUCZCIWEGO&quot;. To właśnie jest nieuczciwe i manipulacyjne. 

Truizm - od ang. truism &#039;jw.&#039; od true &#039;prawdziwy&#039;z kolei to oczywista, znana prawda, zbyt znana, zeby warto ja było powtarzać. To nijak się ma do tego, co napisała Eve.
Dodatkowo to także ma nic wspólnego z nieuczciwoscią. 

Dyskusji z SinOfKane prowadzic nie bedę, bo nie dyskutuję z ludźmi, którzy o innych wyrażają się w pogardliwy sposób, że zacytuję &quot;mięczaki godne pogardy&quot;. Szkoda na to mojego czasu i energii.

Pozdrawiam
Ewa W</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p><b>do Wszystkich</b></p>
<p>SinOfKane napisał do Eve &#8220;Truizm jest jedną z form erystyki – NIEUCZCIWEGO prowadzenia dyskusji.&#8221;<br />
Nieuczciwością jest dodawanie własnych epitetów do definicji slownikowych w celu manipulowania rozmówcą, co tym samym zrobił SinOfKane</p>
<p>Erystyka &#8211; to sztuka prowadzenia sporów, dyskusji, kłótni &#8211; od gr. eristikós &#8216;kłótliwy&#8217; od éris &#8216;kłótnia; spór, walka; bogini niezgody, córka Nocy, towarzyszka Aresa na polu bitwy; </p>
<p>SinOfKane do tej słownikowej definicji dodał &#8220;NIEUCZCIWEGO&#8221;. To właśnie jest nieuczciwe i manipulacyjne. </p>
<p>Truizm &#8211; od ang. truism &#8216;jw.&#8217; od true &#8216;prawdziwy&#8217;z kolei to oczywista, znana prawda, zbyt znana, zeby warto ja było powtarzać. To nijak się ma do tego, co napisała Eve.<br />
Dodatkowo to także ma nic wspólnego z nieuczciwoscią. </p>
<p>Dyskusji z SinOfKane prowadzic nie bedę, bo nie dyskutuję z ludźmi, którzy o innych wyrażają się w pogardliwy sposób, że zacytuję &#8220;mięczaki godne pogardy&#8221;. Szkoda na to mojego czasu i energii.</p>
<p>Pozdrawiam<br />
Ewa W</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: SinOfKane</title>
		<link>http://alexba.eu/2010-01-12/rozwoj-kariera-praca/dyktatura1/#comment-81501</link>
		<dc:creator>SinOfKane</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 21 Jan 2010 13:55:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/?p=512#comment-81501</guid>
		<description>Czuję się strasznie nie zrozumiany :( - nie chodzi o to, że ktoś się ze mną nie zgadza, problemem jest to, że ja piszę o czymś innym a dostaje odpowiedzi jak bym pisał zupełnie coś innego.

Spróbuję prościej – o ile się da :)

@Kasia

Odpowiem tylko na część spraw bo by mi dnia nie starczyło gdybym chciał odpowiedzieć na całość.

„To tak a propo Twojego modelu życia,...”
Nic o swoim modelu życia nie pisałem.

„Uderza mnie w Twoich wypowiedziach brak dostrzegania (a może po prostu brak zwykłej akceptacji) różnorodności, która niewątpliwie istnieje wśród ludzi.”
Ja BARDZO akceptuję różnorodność, właśnie w jej imię tu piszę ! Wszystkie moje wypowiedzi tu mają tylko JEDEN cel – uzmysłowić innym, że jak odrzucimy „dyskryminację pociotków” to na jej miejsce dostaniemy USTAWY REGULUJĄCE zachowanie – JEDANKOWE dla całej populacji. Wtedy będziemy jak serek – z „homo-genizowani”.

Jedno Kasiu pytanie, czy zgodziła byś się na zniesienie państwowego przymusu edukacyjnego ? Tak żeby jedne dzieci do szkoły chodziły – a inne nie ? A likwidacja MEN i żeby każda szkoła mogła uczyć tego czego chcą rodzice ? Jedni by uczyli się ewolucjonizmu inni kreacjonizmu itp. Ja jestem właśnie za taką RUŻNORODNOŚCIĄ !

„To zmuszanie do płacenia przez państwo, to po prostu zmuszenie do odpowiedzialności, poniesienie konsekwencji własnych działań przez obie strony. Bo chyba zgodzimy się, że w tej sytuacji potrzeba dwóch osób ?”
Od tego są umowy, jeżeli panienka udostępni bez umowy – no to nie ma zobowiązań. Zwyczajowo taką umowę składa się w kościele, ale i notariusz też jest jak dla mnie OK :)
Jest to bardzo praktyczne – jeżeli masz dwoje dzieci chłopca i dziewczynkę to musisz pilnować tylko jednego „organu”. Syn i tak jako nie pełnoletni ma ograniczone czynności prawne.

@ artur

„nie rozumiem dlaczego uważasz, że nietrzymanie się norm społecznych oznacza zmianę zachowań na gorsze??”

I to jest  konkretne pytanie :)

To, że ludzie nie trzymają się norm społecznych samo w sobie nie jest ani dobre ani złe. Pojawiają się wtedy jednak problemy (napięcia) i ta sytuacja jest wykorzystywana przez państwo które rozwiązuje ten „palący problem społeczny” poprzez ustawy – i to jest problem.

Klika przykładów aktualnych:
- czy rodzice mogą bić swoje dzieci
- czy w szkole powinny wisieć krzyże
- czy edukować dzieci sexualnie

Jak państwo by nie rozwiązało tych problemów – rozwiązanie będzie JEDNOLITE dla całej populacji.

I odpowiedź wprost:
Nasze normy społeczne stworzyły najlepszą znaną cywilizację (polecieliśmy nawet w kosmos!) i z tego powodu normy jakie legły u jej podstaw uważam za sprawdzone i z tego powodu słuszne.

@Eve
Nie za bardzo umiem Tobie odpowiedzieć, spróbuję jednak najlepiej jak umiem.

„Podałeś przykład o …. mrówkach. W jaki sposób odnosi się to do czytelników tego bloga czy do społeczeństwa?”
Mrówki są takim prostym społeczeństwem, mrowisko może wyginąć i społeczeństwo może wyginać jak np. Indianie lub Inkowie. Wystarczy, że przyjmą złe zasady. A  skąd wiemy które zasady są dobre a które złe ? – oczywiście dobre są te które przetrwały i wydały z siebie wielkie cywilizacje, a złe te które wymarły. Po Indianach nawet zabytki nie zostały ..., to samo w Afryce ...

„Ten “zbiór norm” nie ma charakteru bezwzględnie obowiązującego i jest indywidualnym wyborem czy ktoś będzie miał potomstwo czy nie. Wolność wyboru w tej sprawie jest społecznie akceptowana.”
Generalnie prawda, ale rodzina nie zawsze zaakceptuje to, że będziesz chciała wyeliminować swoje geny z populacji. Może Ciebie dyskryminować – i ma do tego pełne prawo.

1 „W sferze społecznej nie jest dobrze widziane, jeżeli ktoś próbuje bez wyraźnej prośby w jakiejkolwiek sprawie pouczać drugą osobę lub naruszać jej sferę prywatną w celu zaspokojenia swojej ciekawości.”

2 W sferze społecznej nie jest dobrze widziane, jeżeli ktoś próbuje żyć „na kocią łapę” w celu zaspokojenia swojej chuci.

Widzisz różnice między tymi zdaniami ? Ja nie widzę żadnej, poza kwestią gustu oczywiście :)

„Państwo oddziaływuje na społeczeństwo przez normy prawne.”
truizm
„echą tych norm jest skuteczność wobec wszystkich adresatów”
truizm
„bez znaczenia, że “denerwują” Cię”
dla mnie to znaczenie jest KOLOSALNE
„Te zakazy dyskryminacji obowiązują również Ciebie.”
truizm

Truizm jest jedną z form erystyki – NIEUCZCIWEGO prowadzenia dyskusji.

@wszyscy
Zdaję sobie z tego sprawę iż forma w jakiej piszę razi wielu, taki już jednak jestem i zawsze można mnie dyskryminować z tego powodu (nie odpowiadać, nie czytać, nie reagować) ja się z zasady nie obrażam.

Pozdrawiam wszystkich.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Czuję się strasznie nie zrozumiany <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_sad.gif' alt=':(' class='wp-smiley' />  &#8211; nie chodzi o to, że ktoś się ze mną nie zgadza, problemem jest to, że ja piszę o czymś innym a dostaje odpowiedzi jak bym pisał zupełnie coś innego.</p>
<p>Spróbuję prościej – o ile się da <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>@Kasia</p>
<p>Odpowiem tylko na część spraw bo by mi dnia nie starczyło gdybym chciał odpowiedzieć na całość.</p>
<p>„To tak a propo Twojego modelu życia,&#8230;”<br />
Nic o swoim modelu życia nie pisałem.</p>
<p>„Uderza mnie w Twoich wypowiedziach brak dostrzegania (a może po prostu brak zwykłej akceptacji) różnorodności, która niewątpliwie istnieje wśród ludzi.”<br />
Ja BARDZO akceptuję różnorodność, właśnie w jej imię tu piszę ! Wszystkie moje wypowiedzi tu mają tylko JEDEN cel – uzmysłowić innym, że jak odrzucimy „dyskryminację pociotków” to na jej miejsce dostaniemy USTAWY REGULUJĄCE zachowanie – JEDANKOWE dla całej populacji. Wtedy będziemy jak serek – z „homo-genizowani”.</p>
<p>Jedno Kasiu pytanie, czy zgodziła byś się na zniesienie państwowego przymusu edukacyjnego ? Tak żeby jedne dzieci do szkoły chodziły – a inne nie ? A likwidacja MEN i żeby każda szkoła mogła uczyć tego czego chcą rodzice ? Jedni by uczyli się ewolucjonizmu inni kreacjonizmu itp. Ja jestem właśnie za taką RUŻNORODNOŚCIĄ !</p>
<p>„To zmuszanie do płacenia przez państwo, to po prostu zmuszenie do odpowiedzialności, poniesienie konsekwencji własnych działań przez obie strony. Bo chyba zgodzimy się, że w tej sytuacji potrzeba dwóch osób ?”<br />
Od tego są umowy, jeżeli panienka udostępni bez umowy – no to nie ma zobowiązań. Zwyczajowo taką umowę składa się w kościele, ale i notariusz też jest jak dla mnie OK <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /><br />
Jest to bardzo praktyczne – jeżeli masz dwoje dzieci chłopca i dziewczynkę to musisz pilnować tylko jednego „organu”. Syn i tak jako nie pełnoletni ma ograniczone czynności prawne.</p>
<p>@ artur</p>
<p>„nie rozumiem dlaczego uważasz, że nietrzymanie się norm społecznych oznacza zmianę zachowań na gorsze??”</p>
<p>I to jest  konkretne pytanie <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>To, że ludzie nie trzymają się norm społecznych samo w sobie nie jest ani dobre ani złe. Pojawiają się wtedy jednak problemy (napięcia) i ta sytuacja jest wykorzystywana przez państwo które rozwiązuje ten „palący problem społeczny” poprzez ustawy – i to jest problem.</p>
<p>Klika przykładów aktualnych:<br />
- czy rodzice mogą bić swoje dzieci<br />
- czy w szkole powinny wisieć krzyże<br />
- czy edukować dzieci sexualnie</p>
<p>Jak państwo by nie rozwiązało tych problemów – rozwiązanie będzie JEDNOLITE dla całej populacji.</p>
<p>I odpowiedź wprost:<br />
Nasze normy społeczne stworzyły najlepszą znaną cywilizację (polecieliśmy nawet w kosmos!) i z tego powodu normy jakie legły u jej podstaw uważam za sprawdzone i z tego powodu słuszne.</p>
<p>@Eve<br />
Nie za bardzo umiem Tobie odpowiedzieć, spróbuję jednak najlepiej jak umiem.</p>
<p>„Podałeś przykład o …. mrówkach. W jaki sposób odnosi się to do czytelników tego bloga czy do społeczeństwa?”<br />
Mrówki są takim prostym społeczeństwem, mrowisko może wyginąć i społeczeństwo może wyginać jak np. Indianie lub Inkowie. Wystarczy, że przyjmą złe zasady. A  skąd wiemy które zasady są dobre a które złe ? – oczywiście dobre są te które przetrwały i wydały z siebie wielkie cywilizacje, a złe te które wymarły. Po Indianach nawet zabytki nie zostały &#8230;, to samo w Afryce &#8230;</p>
<p>„Ten “zbiór norm” nie ma charakteru bezwzględnie obowiązującego i jest indywidualnym wyborem czy ktoś będzie miał potomstwo czy nie. Wolność wyboru w tej sprawie jest społecznie akceptowana.”<br />
Generalnie prawda, ale rodzina nie zawsze zaakceptuje to, że będziesz chciała wyeliminować swoje geny z populacji. Może Ciebie dyskryminować – i ma do tego pełne prawo.</p>
<p>1 „W sferze społecznej nie jest dobrze widziane, jeżeli ktoś próbuje bez wyraźnej prośby w jakiejkolwiek sprawie pouczać drugą osobę lub naruszać jej sferę prywatną w celu zaspokojenia swojej ciekawości.”</p>
<p>2 W sferze społecznej nie jest dobrze widziane, jeżeli ktoś próbuje żyć „na kocią łapę” w celu zaspokojenia swojej chuci.</p>
<p>Widzisz różnice między tymi zdaniami ? Ja nie widzę żadnej, poza kwestią gustu oczywiście <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>„Państwo oddziaływuje na społeczeństwo przez normy prawne.”<br />
truizm<br />
„echą tych norm jest skuteczność wobec wszystkich adresatów”<br />
truizm<br />
„bez znaczenia, że “denerwują” Cię”<br />
dla mnie to znaczenie jest KOLOSALNE<br />
„Te zakazy dyskryminacji obowiązują również Ciebie.”<br />
truizm</p>
<p>Truizm jest jedną z form erystyki – NIEUCZCIWEGO prowadzenia dyskusji.</p>
<p>@wszyscy<br />
Zdaję sobie z tego sprawę iż forma w jakiej piszę razi wielu, taki już jednak jestem i zawsze można mnie dyskryminować z tego powodu (nie odpowiadać, nie czytać, nie reagować) ja się z zasady nie obrażam.</p>
<p>Pozdrawiam wszystkich.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Gracjan Polak</title>
		<link>http://alexba.eu/2010-01-12/rozwoj-kariera-praca/dyktatura1/#comment-81497</link>
		<dc:creator>Gracjan Polak</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 21 Jan 2010 09:41:36 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/?p=512#comment-81497</guid>
		<description>Alex,
Mam mieszane uczucia co do niniejszego wpisu i Twoich rad w temacie. Zgadzam się z główną tezą, że należy mieć własne zdanie i umieć bronić swoich przekonań. Ale diabeł tkwi w szczegółach.

Widzę dwie grupy potencjalnych odbiorców Twoich rad:


Osoby, które mają swoje zdanie, wybrały swoją drogę życiową (i codziennie ten wybór aktualizują). Swoje decyzje mają dobrze, szczegółowo, jasno i logicznie uzasadnione (czasami również na piśmie). Wszyscy oni są w każdej chwili przedstawić swoje plany wraz z ich uzasadnieniem każdemu i zrobią to z niekłamaną przyjemnością. Tacy nie potrzebują odpowiadać pytaniem na pytanie czy w inny sposób ucinać dyskusji. Ich logiczne uzasadnienie w zupełności wystarcza do zamknięcia ust przeciwnikom.
Osoby, które to zupełnie nie mają pomysłu na życie. Tacy to powinni jak najszybciej ruszyć się sprzed telewizora i podjąć jakiekolwiek działanie. W tym momencie już mniejsza o to, czy zrobią to dzięki wewnętrznej motywacji czy też pod wpływem uciążliwych pytań rodziców, pociotków czy kogokolwiek innego. Takim osobom dałeś narzędzie pozwalające bronić nijakości. Chyba lepiej dla nich samych, żeby z niego nie korzystali.


Wszelacy znajomi są źródłem darmowego feedbacku z bardzo bliskiej obserwacji naszej osoby. Nawet jeśli proponowane przez nich rozwiązania są bez sensu to z ich punktu widzenia istnieje jakiś kwestia, czegoś nie rozumieją, czegoś się boją. Proponuję chwilę się zatrzymać i zastanowić, czy przypadkiem nie mają cienia racji. I tak każdy musi mieć dobrą odpowiedź na każde z pytań dla własnego dobra. Więc można tej odpowiedzi po prostu udzielić. Czy ja czegoś nie rozumiem?

I jeszcze o prywatności. Czy tylko ja tak mam, że na każde z wymienionych pytań mogę porozmawiać nawet z przypadkową starszą panią w tramwaju? Uważam te kwestie za tyle ważne, że chętnie porozmawiam z każdym, &lt;b&gt;szczególnie&lt;/b&gt; z osobami, które mają &lt;b&gt;odmienne&lt;/b&gt; zdanie. W końcu &lt;b&gt;nie szukam potwierdzenia&lt;/b&gt;, ale raczej nowego spojrzenia na moją sytuację oraz jeszcze lepszych odpowiedzi. Co oczywiście nie znaczy, że bezkrytycznie poddam się psychologicznej manipulacji.

Rozmawiajmy o życiu a nie o pogodzie! A prywatności pilnujmy na naszej klasie :)

PS: Może rzeczywiście czasem Twoja rada się gdzieś komuś przyda. Może rzeczywiście tylko ja nie trafiłem w życiu na nikogo, kto w absurdalny sposób próbowałby mną sterować. Chciałbym w tym miejscu pozdrowić mamę, tatę, całą rodzinę oraz wszystkich moich pociotków i znajomych! :)

Gracjan</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Alex,<br />
Mam mieszane uczucia co do niniejszego wpisu i Twoich rad w temacie. Zgadzam się z główną tezą, że należy mieć własne zdanie i umieć bronić swoich przekonań. Ale diabeł tkwi w szczegółach.</p>
<p>Widzę dwie grupy potencjalnych odbiorców Twoich rad:</p>
<p>Osoby, które mają swoje zdanie, wybrały swoją drogę życiową (i codziennie ten wybór aktualizują). Swoje decyzje mają dobrze, szczegółowo, jasno i logicznie uzasadnione (czasami również na piśmie). Wszyscy oni są w każdej chwili przedstawić swoje plany wraz z ich uzasadnieniem każdemu i zrobią to z niekłamaną przyjemnością. Tacy nie potrzebują odpowiadać pytaniem na pytanie czy w inny sposób ucinać dyskusji. Ich logiczne uzasadnienie w zupełności wystarcza do zamknięcia ust przeciwnikom.<br />
Osoby, które to zupełnie nie mają pomysłu na życie. Tacy to powinni jak najszybciej ruszyć się sprzed telewizora i podjąć jakiekolwiek działanie. W tym momencie już mniejsza o to, czy zrobią to dzięki wewnętrznej motywacji czy też pod wpływem uciążliwych pytań rodziców, pociotków czy kogokolwiek innego. Takim osobom dałeś narzędzie pozwalające bronić nijakości. Chyba lepiej dla nich samych, żeby z niego nie korzystali.</p>
<p>Wszelacy znajomi są źródłem darmowego feedbacku z bardzo bliskiej obserwacji naszej osoby. Nawet jeśli proponowane przez nich rozwiązania są bez sensu to z ich punktu widzenia istnieje jakiś kwestia, czegoś nie rozumieją, czegoś się boją. Proponuję chwilę się zatrzymać i zastanowić, czy przypadkiem nie mają cienia racji. I tak każdy musi mieć dobrą odpowiedź na każde z pytań dla własnego dobra. Więc można tej odpowiedzi po prostu udzielić. Czy ja czegoś nie rozumiem?</p>
<p>I jeszcze o prywatności. Czy tylko ja tak mam, że na każde z wymienionych pytań mogę porozmawiać nawet z przypadkową starszą panią w tramwaju? Uważam te kwestie za tyle ważne, że chętnie porozmawiam z każdym, <b>szczególnie</b> z osobami, które mają <b>odmienne</b> zdanie. W końcu <b>nie szukam potwierdzenia</b>, ale raczej nowego spojrzenia na moją sytuację oraz jeszcze lepszych odpowiedzi. Co oczywiście nie znaczy, że bezkrytycznie poddam się psychologicznej manipulacji.</p>
<p>Rozmawiajmy o życiu a nie o pogodzie! A prywatności pilnujmy na naszej klasie <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>PS: Może rzeczywiście czasem Twoja rada się gdzieś komuś przyda. Może rzeczywiście tylko ja nie trafiłem w życiu na nikogo, kto w absurdalny sposób próbowałby mną sterować. Chciałbym w tym miejscu pozdrowić mamę, tatę, całą rodzinę oraz wszystkich moich pociotków i znajomych! <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Gracjan</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Eve</title>
		<link>http://alexba.eu/2010-01-12/rozwoj-kariera-praca/dyktatura1/#comment-81488</link>
		<dc:creator>Eve</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 20 Jan 2010 23:42:40 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/?p=512#comment-81488</guid>
		<description>SinOfKane
zadałam pytanie co rozumiesz przez:
- “…… coś takiego jak normy społeczne których funkcją jest prostowanie ludzi w jakiś sposób „wykrzywionych”

Podałeś przykład o .... mrówkach. W jaki sposób odnosi się to do czytelników tego bloga czy do społeczeństwa?

Twierdzisz również, że &quot;Jest zbiór norm które są niezbędne do funkcjonowania społeczeństwa, główną sprawą jest posiadanie i wychowywanie potomstwa.&quot; 
Ten &quot;zbiór norm&quot; nie ma charakteru bezwzględnie obowiązującego i jest indywidualnym wyborem czy ktoś będzie miał potomstwo czy nie. Wolność wyboru w tej sprawie jest społecznie akceptowana.

Piszesz również:
&quot;Ja to widzę tak:
Społeczeństwo steruje nami na dwa sposoby:

1) społeczna – jeden drugiego poucza
2) państwowa – państwo za pomocą aparatu przymusu nas przymusza

Ja jestem zwolennikiem tej pierwszej metody, denerwują mnie wszystkie państwowe zakazy dyskryminacji itp.&quot;

ad 1. W sferze społecznej nie jest dobrze widziane, jeżeli ktoś próbuje bez wyraźnej prośby w jakiejkolwiek sprawie pouczać drugą osobę lub naruszać jej sferę prywatną w celu zaspokojenia swojej ciekawości. Ty masz inne zdanie?

ad.2 Państwo oddziaływuje na społeczeństwo przez normy prawne. Cechą tych norm jest skuteczność wobec wszystkich adresatów, bez znaczenia, że  &quot;denerwują&quot; Cię  &quot;wszystkie państwowe zakazy dyskryminacji itp&quot;. Te zakazy dyskryminacji obowiązują również Ciebie.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>SinOfKane<br />
zadałam pytanie co rozumiesz przez:<br />
- “…… coś takiego jak normy społeczne których funkcją jest prostowanie ludzi w jakiś sposób „wykrzywionych”</p>
<p>Podałeś przykład o &#8230;. mrówkach. W jaki sposób odnosi się to do czytelników tego bloga czy do społeczeństwa?</p>
<p>Twierdzisz również, że &#8220;Jest zbiór norm które są niezbędne do funkcjonowania społeczeństwa, główną sprawą jest posiadanie i wychowywanie potomstwa.&#8221;<br />
Ten &#8220;zbiór norm&#8221; nie ma charakteru bezwzględnie obowiązującego i jest indywidualnym wyborem czy ktoś będzie miał potomstwo czy nie. Wolność wyboru w tej sprawie jest społecznie akceptowana.</p>
<p>Piszesz również:<br />
&#8220;Ja to widzę tak:<br />
Społeczeństwo steruje nami na dwa sposoby:</p>
<p>1) społeczna – jeden drugiego poucza<br />
2) państwowa – państwo za pomocą aparatu przymusu nas przymusza</p>
<p>Ja jestem zwolennikiem tej pierwszej metody, denerwują mnie wszystkie państwowe zakazy dyskryminacji itp.&#8221;</p>
<p>ad 1. W sferze społecznej nie jest dobrze widziane, jeżeli ktoś próbuje bez wyraźnej prośby w jakiejkolwiek sprawie pouczać drugą osobę lub naruszać jej sferę prywatną w celu zaspokojenia swojej ciekawości. Ty masz inne zdanie?</p>
<p>ad.2 Państwo oddziaływuje na społeczeństwo przez normy prawne. Cechą tych norm jest skuteczność wobec wszystkich adresatów, bez znaczenia, że  &#8220;denerwują&#8221; Cię  &#8220;wszystkie państwowe zakazy dyskryminacji itp&#8221;. Te zakazy dyskryminacji obowiązują również Ciebie.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: artur</title>
		<link>http://alexba.eu/2010-01-12/rozwoj-kariera-praca/dyktatura1/#comment-81474</link>
		<dc:creator>artur</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 20 Jan 2010 16:11:31 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/?p=512#comment-81474</guid>
		<description>SinOfKane

nie rozumiem dlaczego uważasz, że nietrzymanie się norm społecznych oznacza zmianę zachowań na gorsze??

Pozdrawiam,
Artur Stępniak</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>SinOfKane</p>
<p>nie rozumiem dlaczego uważasz, że nietrzymanie się norm społecznych oznacza zmianę zachowań na gorsze??</p>
<p>Pozdrawiam,<br />
Artur Stępniak</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: kasia</title>
		<link>http://alexba.eu/2010-01-12/rozwoj-kariera-praca/dyktatura1/#comment-81469</link>
		<dc:creator>kasia</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 20 Jan 2010 13:51:39 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/?p=512#comment-81469</guid>
		<description>SinOfKane, 
a co by się stało, gdyby ludzkość przestała istnieć ? Jakie znaczenie by to miało, bo dla ludzi chyba żadnego ... ? ;)
To tak a propo Twojego modelu życia, całego tego gadania o funkcjonowaniu społeczeństwa i posiadaniu potomstwa. Uderza mnie w Twoich wypowiedziach brak dostrzegania (a może po prostu brak zwykłej akceptacji) różnorodności, która niewątpliwie istnieje wśród ludzi. Jeśli pojawia się coraz więcej osób odchodzących od typowo rodzinnego modelu życia, to znaczy, że po prostu jakaś część społeczeństwa ma nieco inne potrzeby. To wszystko. Nie zagraża to tak naprawdę niczemu. Zawsze będzie grupa, która chce mieć potomstwo, będzie też taka, która nie może czy nie chce. Może te &quot;inności&quot; powstały/wykształciły się właśnie po to, by ograniczyć całe to rozmnażanie .. ? I może dlatego jest ich nieco mniej, by gatunek ludzki po prostu jakoś przetrwał, a nie dlatego, że są gorsze .. 
Wspominasz o ruchu hippisowskim, z tego co wiem, były to lata 60/70. a podobnych rewolucji było w historii mnóstwo. Jak widzisz więc, ludzie  zawsze mieli potrzebę życia inaczej, a normy społeczne są po prostu sztucznymi barierami, które mają spowodować, by wszyscy myśleli i czuli tak samo, żyli wg określonych schematów, które często są wbrew ludzkiej naturze. Jeszcze jesteśmy niewolnikami własnych genów, ale staramy się z tego wyzwolić. Generalnie jesteśmy stworzeni do rozmnażania się, co by się jednak stało, gdybyśmy naprawdę wydawali na świat potomstwo zgodnie z naszymi możliwościami rozpłodowymi ?
Tak sobie myślę, że Alex na swoim blogu po prostu namawia ludzi do tego, by byli szczęśliwi. Pomyśleli najpierw o sobie, o siebie zadbali. To całkiem rozsądne, bo nawet jeśli pomyślimy o tym w kategorii posiadania potomstwa, to myślę, że ludzie spełnieni i szczęśliwi będą w przyszłości  wspaniałymi rodzicami. Nie każdy się w końcu do tego nadaje.

&quot;Kiedyś pewne rzeczy robiło się po ślubie, a jak panienka zaszła w ciążę to był jej problem, a dodatkowo społeczeństwo ją dyskryminowało społecznie.
Dziś państwo ze swoim aparatem będzie szukać ojca, zmuszać do płacenia a jak nie – kryminał. &quot;
To zmuszanie do płacenia przez państwo, to po prostu zmuszenie do odpowiedzialności, poniesienie konsekwencji własnych działań przez obie strony. Bo chyba zgodzimy się, że w tej sytuacji potrzeba dwóch osób ? Nie widzę tutaj niczego niewłaściwego. Ale może nie do końca zrozumiałam Twoją wypowiedź. Dlaczego dziecko miałby być problemem jedynie kobiety, gdzieś tu się zapodział Twój model rodzinny .. Pewne rzeczy robiło się po ślubie w przypadku obu partnerów, czy tylko dziewczyn, a mężczyźni mogli używać do woli ? Jeśli mówimy o orientacji hetero, to potrzeba do takiej relacji dwóch odmiennych płciowo osób, więc każda z tych osób łamała &quot;normy społeczne&quot;, dlaczego więc konsekwencje miałyby ponosić jedynie kobiety ? Osobiście bardzo się cieszę, że dzisiaj podobne zasady nie obowiązują, przynajmniej w cywilizowanych krajach.


Co do samego tematu - takie zachowania mojej rodziny sprawiły, że na dzień dzisiejszy mam niewielki kontakt z nimi, nie potrafimy rozmawiać. Myślę, że czasami są ważniejsze rzeczy niż jakieś tam zasady, m.in. szczęście naszych bliskich. Oby moi kiedyś to zrozumieli.


Pozdrawiam serdecznie :)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>SinOfKane,<br />
a co by się stało, gdyby ludzkość przestała istnieć ? Jakie znaczenie by to miało, bo dla ludzi chyba żadnego &#8230; ? <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /><br />
To tak a propo Twojego modelu życia, całego tego gadania o funkcjonowaniu społeczeństwa i posiadaniu potomstwa. Uderza mnie w Twoich wypowiedziach brak dostrzegania (a może po prostu brak zwykłej akceptacji) różnorodności, która niewątpliwie istnieje wśród ludzi. Jeśli pojawia się coraz więcej osób odchodzących od typowo rodzinnego modelu życia, to znaczy, że po prostu jakaś część społeczeństwa ma nieco inne potrzeby. To wszystko. Nie zagraża to tak naprawdę niczemu. Zawsze będzie grupa, która chce mieć potomstwo, będzie też taka, która nie może czy nie chce. Może te &#8220;inności&#8221; powstały/wykształciły się właśnie po to, by ograniczyć całe to rozmnażanie .. ? I może dlatego jest ich nieco mniej, by gatunek ludzki po prostu jakoś przetrwał, a nie dlatego, że są gorsze ..<br />
Wspominasz o ruchu hippisowskim, z tego co wiem, były to lata 60/70. a podobnych rewolucji było w historii mnóstwo. Jak widzisz więc, ludzie  zawsze mieli potrzebę życia inaczej, a normy społeczne są po prostu sztucznymi barierami, które mają spowodować, by wszyscy myśleli i czuli tak samo, żyli wg określonych schematów, które często są wbrew ludzkiej naturze. Jeszcze jesteśmy niewolnikami własnych genów, ale staramy się z tego wyzwolić. Generalnie jesteśmy stworzeni do rozmnażania się, co by się jednak stało, gdybyśmy naprawdę wydawali na świat potomstwo zgodnie z naszymi możliwościami rozpłodowymi ?<br />
Tak sobie myślę, że Alex na swoim blogu po prostu namawia ludzi do tego, by byli szczęśliwi. Pomyśleli najpierw o sobie, o siebie zadbali. To całkiem rozsądne, bo nawet jeśli pomyślimy o tym w kategorii posiadania potomstwa, to myślę, że ludzie spełnieni i szczęśliwi będą w przyszłości  wspaniałymi rodzicami. Nie każdy się w końcu do tego nadaje.</p>
<p>&#8220;Kiedyś pewne rzeczy robiło się po ślubie, a jak panienka zaszła w ciążę to był jej problem, a dodatkowo społeczeństwo ją dyskryminowało społecznie.<br />
Dziś państwo ze swoim aparatem będzie szukać ojca, zmuszać do płacenia a jak nie – kryminał. &#8221;<br />
To zmuszanie do płacenia przez państwo, to po prostu zmuszenie do odpowiedzialności, poniesienie konsekwencji własnych działań przez obie strony. Bo chyba zgodzimy się, że w tej sytuacji potrzeba dwóch osób ? Nie widzę tutaj niczego niewłaściwego. Ale może nie do końca zrozumiałam Twoją wypowiedź. Dlaczego dziecko miałby być problemem jedynie kobiety, gdzieś tu się zapodział Twój model rodzinny .. Pewne rzeczy robiło się po ślubie w przypadku obu partnerów, czy tylko dziewczyn, a mężczyźni mogli używać do woli ? Jeśli mówimy o orientacji hetero, to potrzeba do takiej relacji dwóch odmiennych płciowo osób, więc każda z tych osób łamała &#8220;normy społeczne&#8221;, dlaczego więc konsekwencje miałyby ponosić jedynie kobiety ? Osobiście bardzo się cieszę, że dzisiaj podobne zasady nie obowiązują, przynajmniej w cywilizowanych krajach.</p>
<p>Co do samego tematu &#8211; takie zachowania mojej rodziny sprawiły, że na dzień dzisiejszy mam niewielki kontakt z nimi, nie potrafimy rozmawiać. Myślę, że czasami są ważniejsze rzeczy niż jakieś tam zasady, m.in. szczęście naszych bliskich. Oby moi kiedyś to zrozumieli.</p>
<p>Pozdrawiam serdecznie <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: SinOfKane</title>
		<link>http://alexba.eu/2010-01-12/rozwoj-kariera-praca/dyktatura1/#comment-81466</link>
		<dc:creator>SinOfKane</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 20 Jan 2010 11:15:31 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/?p=512#comment-81466</guid>
		<description>Spróbuję odpowiedzieć na zarzuty/niejasności (choć nie lubię takich wytnij wklej odpowiedzi):

@Żaneta
„Chyba w ogóle nie zrozumiałeś posta.”
To zdanie jest niegrzeczne – czy autorka zdaje sobie z tego sprawę ? Jest praktycznie równoważne z napisaniem – jesteś głupi.

„Alex nie namawia czytelników do niezakładania rodzin, życia w pojedynkę, bez potomstwa itp.”
Zgadzam się z tym zdaniem w 100%, tematem posta jest odcięcie się od wpływu otoczenia, które narzuca nam model życia w rodzinie 2 2.

„...chodzi o świadome decydowanie o sobie i swoim życiu, a nie spełnianie wymogów stawianych przez rodzinę czy znajomych.”
Gdy jednak swoją świadomą decyzją np. o nie myciu się zrażasz otoczenie to co wtedy ? Kto ma się zmienić Ty czy otoczenie ?

@Agnieszka Ryczko

„...ponieważ w tej chwili niektórzy mogą czuć się urażeni Twoim szufladkowaniem ludzi.”
http://www.youtube.com/watch?v=xPhje8wepyg

@Eve

co rozumiesz przez:
- “…… coś takiego jak normy społeczne których funkcją jest prostowanie ludzi w jakiś sposób „wykrzywionych”

Gdyby każda mrówka robiła to co chce – to by wszystkie zdechły w ciągu miesiąca. Jest zbiór norm które są niezbędne do funkcjonowania społeczeństwa, główną sprawą jest posiadanie i wychowywanie potomstwa. Właśnie wychowywanie to jest w mojej opinii to co Alex nazywa „dyktaturą pociotków”.
„Wykrzywienie” - możesz zdefiniować jako stan umysłu w którym nie będziesz mieć dobrze wychowanego potomstwa z atrakcyjnym partnerem.

„“zasady” i jakie możesz podać przykłady łamania tych “zasad” w kontekście postu”

Spróbuję wymienić zasady trywialne co by nie komplikować sprawy kontrowersyjnymi:
- nie garb się,
- myj się,
- ucz się,
- poczesz się,

Te zasady wpaja nam dyktatura pociotków na każdym kroku – każdy je chyba słyszał co ? To co pisze Alex to owsiakowe „róbta co chceta”, skutkiem takiej ideologii są dzieci kwiaty a potem się mówi o „lost generation”.

Ja to widzę tak:
Społeczeństwo steruje nami na dwa sposoby:

1)	społeczna – jeden drugiego poucza
2)	państwowa – państwo za pomocą aparatu przymusu nas przymusza

Ja jestem zwolennikiem tej pierwszej metody, denerwują mnie wszystkie państwowe zakazy dyskryminacji itp.

Może na przykładzie:
Kiedyś pewne rzeczy robiło się po ślubie, a jak panienka zaszła w ciążę to był jej problem, a dodatkowo społeczeństwo ją dyskryminowało społecznie. 
Dziś państwo ze swoim aparatem będzie szukać ojca, zmuszać do płacenia a jak nie – kryminał. 

Oczywiście ta zmiana prowadzi w dłuższym terminie do zmiany zachowań panienek – to jest chyba oczywiste ?

Wtedy państwo zaczyna edukować dzieci co by przeciwdziałać tej zmianie zachowania itd.

W mojej opinii albo mamy „dyktaturę pocitków” albo „dyktaturę państwa” albo rewolucję, ktoś porządku pilnować musi.

@Alex
Doceniam brak cenzury na Twoim blogu – rzecz rzadka w dzisiejszych czasach.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Spróbuję odpowiedzieć na zarzuty/niejasności (choć nie lubię takich wytnij wklej odpowiedzi):</p>
<p>@Żaneta<br />
„Chyba w ogóle nie zrozumiałeś posta.”<br />
To zdanie jest niegrzeczne – czy autorka zdaje sobie z tego sprawę ? Jest praktycznie równoważne z napisaniem – jesteś głupi.</p>
<p>„Alex nie namawia czytelników do niezakładania rodzin, życia w pojedynkę, bez potomstwa itp.”<br />
Zgadzam się z tym zdaniem w 100%, tematem posta jest odcięcie się od wpływu otoczenia, które narzuca nam model życia w rodzinie 2 2.</p>
<p>„&#8230;chodzi o świadome decydowanie o sobie i swoim życiu, a nie spełnianie wymogów stawianych przez rodzinę czy znajomych.”<br />
Gdy jednak swoją świadomą decyzją np. o nie myciu się zrażasz otoczenie to co wtedy ? Kto ma się zmienić Ty czy otoczenie ?</p>
<p>@Agnieszka Ryczko</p>
<p>„&#8230;ponieważ w tej chwili niektórzy mogą czuć się urażeni Twoim szufladkowaniem ludzi.”<br />
<a href="http://www.youtube.com/watch?v=xPhje8wepyg" rel="nofollow">http://www.youtube.com/watch?v=xPhje8wepyg</a></p>
<p>@Eve</p>
<p>co rozumiesz przez:<br />
- “…… coś takiego jak normy społeczne których funkcją jest prostowanie ludzi w jakiś sposób „wykrzywionych”</p>
<p>Gdyby każda mrówka robiła to co chce – to by wszystkie zdechły w ciągu miesiąca. Jest zbiór norm które są niezbędne do funkcjonowania społeczeństwa, główną sprawą jest posiadanie i wychowywanie potomstwa. Właśnie wychowywanie to jest w mojej opinii to co Alex nazywa „dyktaturą pociotków”.<br />
„Wykrzywienie” &#8211; możesz zdefiniować jako stan umysłu w którym nie będziesz mieć dobrze wychowanego potomstwa z atrakcyjnym partnerem.</p>
<p>„“zasady” i jakie możesz podać przykłady łamania tych “zasad” w kontekście postu”</p>
<p>Spróbuję wymienić zasady trywialne co by nie komplikować sprawy kontrowersyjnymi:<br />
- nie garb się,<br />
- myj się,<br />
- ucz się,<br />
- poczesz się,</p>
<p>Te zasady wpaja nam dyktatura pociotków na każdym kroku – każdy je chyba słyszał co ? To co pisze Alex to owsiakowe „róbta co chceta”, skutkiem takiej ideologii są dzieci kwiaty a potem się mówi o „lost generation”.</p>
<p>Ja to widzę tak:<br />
Społeczeństwo steruje nami na dwa sposoby:</p>
<p>1)	społeczna – jeden drugiego poucza<br />
2)	państwowa – państwo za pomocą aparatu przymusu nas przymusza</p>
<p>Ja jestem zwolennikiem tej pierwszej metody, denerwują mnie wszystkie państwowe zakazy dyskryminacji itp.</p>
<p>Może na przykładzie:<br />
Kiedyś pewne rzeczy robiło się po ślubie, a jak panienka zaszła w ciążę to był jej problem, a dodatkowo społeczeństwo ją dyskryminowało społecznie.<br />
Dziś państwo ze swoim aparatem będzie szukać ojca, zmuszać do płacenia a jak nie – kryminał. </p>
<p>Oczywiście ta zmiana prowadzi w dłuższym terminie do zmiany zachowań panienek – to jest chyba oczywiste ?</p>
<p>Wtedy państwo zaczyna edukować dzieci co by przeciwdziałać tej zmianie zachowania itd.</p>
<p>W mojej opinii albo mamy „dyktaturę pocitków” albo „dyktaturę państwa” albo rewolucję, ktoś porządku pilnować musi.</p>
<p>@Alex<br />
Doceniam brak cenzury na Twoim blogu – rzecz rzadka w dzisiejszych czasach.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Marta</title>
		<link>http://alexba.eu/2010-01-12/rozwoj-kariera-praca/dyktatura1/#comment-81459</link>
		<dc:creator>Marta</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 20 Jan 2010 08:57:20 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/?p=512#comment-81459</guid>
		<description>Jak ja się cieszę, że trafiłam na tego bloga :)
Całe życie jestem przygniatana takimi pytaniami. Spróbuję zastosować techniki o których przeczytałam
Dziękuję ;)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Jak ja się cieszę, że trafiłam na tego bloga <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /><br />
Całe życie jestem przygniatana takimi pytaniami. Spróbuję zastosować techniki o których przeczytałam<br />
Dziękuję <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> </p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>

