<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Comments on: Podejście do autorytetów cz. 2</title>
	<atom:link href="http://alexba.eu/2009-11-20/rozwoj-kariera-praca/autorytety-podejscie2/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://alexba.eu/2009-11-20/rozwoj-kariera-praca/autorytety-podejscie2/</link>
	<description>Rozwój osobisty, kariera, zarządzanie i marketing dla młodych menedżerów</description>
	<lastBuildDate>Thu, 11 Mar 2010 14:38:23 +0000</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.9.2</generator>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
		<item>
		<title>By: Agnieszka Ryczko</title>
		<link>http://alexba.eu/2009-11-20/rozwoj-kariera-praca/autorytety-podejscie2/#comment-81248</link>
		<dc:creator>Agnieszka Ryczko</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 12 Jan 2010 21:36:56 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2009-11-20/rozwoj-kariera-praca/autorytety-podejscie2/#comment-81248</guid>
		<description>Dobry wieczór

Alex pisałeś do Maćka:
&quot;Maciej
Piszesz: “Od początku studiów wykładowcy mówią nam,ze same studia są niczym ”
Bardzo otwarci są ci wykładowcy  Na innych kierunkach często próbuje się ten smutny fakt zatuszować.&quot;

Dobre! Coś w tym jest. Upieram się, że to jednak zależy nieco od kierunku studiów. A ogólnie...mimo wszystko zawsze można rozruszać pamięć i rozwinąć wiedzę o interesujące nas elementy :) 
P.s.: na moich studiach, z 80studentów, zgadnijcie ile interesowało się OŚ tak naprawdę? 3,4, może 5 osób...

Bardzo podobało mi się Twoje zdanie:
&quot;Przy dopytywaniu się eksperta ważne jest aby z jednej strony robić to bez uniżoności, a z drugiej stosując odpowiednią mieszankę szacunku, zainteresowania i nieustępliwości.&quot;
Miałam nie dawno spotkanie i mieszanka wyżej wymienionych cech jest absolutnie konieczna by rozmowa odbyła się na poziomie i w dobrej atmosferze. W efekcie miałam odczucie jakbyśmy byli starymi znajomymi. Poznawanie ludzi z doświadczeniem w &quot;branży&quot;, sferze naszych zainteresowań jest bardzo uskrzydlające, zwłaszcza, jeśli są to osoby z pasją :)

Pozdrawiam ! Agnieszka Ryczko</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Dobry wieczór</p>
<p>Alex pisałeś do Maćka:<br />
&#8220;Maciej<br />
Piszesz: “Od początku studiów wykładowcy mówią nam,ze same studia są niczym ”<br />
Bardzo otwarci są ci wykładowcy  Na innych kierunkach często próbuje się ten smutny fakt zatuszować.&#8221;</p>
<p>Dobre! Coś w tym jest. Upieram się, że to jednak zależy nieco od kierunku studiów. A ogólnie&#8230;mimo wszystko zawsze można rozruszać pamięć i rozwinąć wiedzę o interesujące nas elementy <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /><br />
P.s.: na moich studiach, z 80studentów, zgadnijcie ile interesowało się OŚ tak naprawdę? 3,4, może 5 osób&#8230;</p>
<p>Bardzo podobało mi się Twoje zdanie:<br />
&#8220;Przy dopytywaniu się eksperta ważne jest aby z jednej strony robić to bez uniżoności, a z drugiej stosując odpowiednią mieszankę szacunku, zainteresowania i nieustępliwości.&#8221;<br />
Miałam nie dawno spotkanie i mieszanka wyżej wymienionych cech jest absolutnie konieczna by rozmowa odbyła się na poziomie i w dobrej atmosferze. W efekcie miałam odczucie jakbyśmy byli starymi znajomymi. Poznawanie ludzi z doświadczeniem w &#8220;branży&#8221;, sferze naszych zainteresowań jest bardzo uskrzydlające, zwłaszcza, jeśli są to osoby z pasją <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Pozdrawiam ! Agnieszka Ryczko</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Precz z dyktaturą pociotków i znajomych cz.1! &#8211; Blog Alexa</title>
		<link>http://alexba.eu/2009-11-20/rozwoj-kariera-praca/autorytety-podejscie2/#comment-81227</link>
		<dc:creator>Precz z dyktaturą pociotków i znajomych cz.1! &#8211; Blog Alexa</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 12 Jan 2010 14:59:40 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2009-11-20/rozwoj-kariera-praca/autorytety-podejscie2/#comment-81227</guid>
		<description>[...] Dość oczywistym  wynikającym z tego wnioskiem jest bardzo sceptyczne podejście do jakichkolwiek rad przekazywanych Wam przez inne osoby. Dotyczy to naturalnie i rad przekazywanych Wam na tym blogu  Na ten temat napisałem już post, którego lekturę polecam . [...]</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>[...] Dość oczywistym  wynikającym z tego wnioskiem jest bardzo sceptyczne podejście do jakichkolwiek rad przekazywanych Wam przez inne osoby. Dotyczy to naturalnie i rad przekazywanych Wam na tym blogu  Na ten temat napisałem już post, którego lekturę polecam . [...]</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Paulina Biedugnis</title>
		<link>http://alexba.eu/2009-11-20/rozwoj-kariera-praca/autorytety-podejscie2/#comment-79448</link>
		<dc:creator>Paulina Biedugnis</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 30 Nov 2009 23:09:46 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2009-11-20/rozwoj-kariera-praca/autorytety-podejscie2/#comment-79448</guid>
		<description>hej!

Alex, jak zawsze fajny post. Dzięki!
Podoba mi się Twój pomysł sprawdzania &quot;wartości rynkowej&quot; usług danego &quot;guru&quot;. Choć nie wszystko się daje przeliczyć na euro/złotówki, postaram się wdrożyć Twoje zalecenie, bo to bardzo zdroworzosądkowa metoda i faktycznie pozwala oddzielić &quot;pustą werbalną autoreklamę&quot; od działań i ich konkretnych rezultatów.

Dorzucam linka do postu Steve&#039;a Pavliny &quot;Trust Yourself, Not the Experts&quot;.  Mam nadzieję, że się przyda. Voila:
http://www.stevepavlina.com/blog/2005/06/trust-yourself-not-the-experts/

Miłej lektury, same serdeczności,
Paulina</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>hej!</p>
<p>Alex, jak zawsze fajny post. Dzięki!<br />
Podoba mi się Twój pomysł sprawdzania &#8220;wartości rynkowej&#8221; usług danego &#8220;guru&#8221;. Choć nie wszystko się daje przeliczyć na euro/złotówki, postaram się wdrożyć Twoje zalecenie, bo to bardzo zdroworzosądkowa metoda i faktycznie pozwala oddzielić &#8220;pustą werbalną autoreklamę&#8221; od działań i ich konkretnych rezultatów.</p>
<p>Dorzucam linka do postu Steve&#8217;a Pavliny &#8220;Trust Yourself, Not the Experts&#8221;.  Mam nadzieję, że się przyda. Voila:<br />
<a href="http://www.stevepavlina.com/blog/2005/06/trust-yourself-not-the-experts/" rel="nofollow">http://www.stevepavlina.com/blog/2005/06/trust-yourself-not-the-experts/</a></p>
<p>Miłej lektury, same serdeczności,<br />
Paulina</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Kacper</title>
		<link>http://alexba.eu/2009-11-20/rozwoj-kariera-praca/autorytety-podejscie2/#comment-79376</link>
		<dc:creator>Kacper</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 27 Nov 2009 16:53:28 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2009-11-20/rozwoj-kariera-praca/autorytety-podejscie2/#comment-79376</guid>
		<description>W tym temacie poznałem kiedyś zabawną i przewrotna (acz nie pozbawiona sensu) metodą zostania ekspertem w niemal dowolnej dziedzinie (zwłaszcza młodej). Podaje jako ostrzeżenie przed ślepą wiarą w ekspertów. Warto mieć zwyczaj &quot;sprawdzania&quot; z kim mamy do czynienia.
Podaje z pamięci więc mogło mi coś umknąć - może ktoś zna pełniejszą wersję.

1. czytam najważniejsze książki z danej dziedziny (najlepiej takie określane jako &quot;biblie&quot;)
2. na podstawie książek przygotowuje wykład
3. staram sie zdobyć możliwość wystąpienia z wykładem za darmo na jakiejś uczelni (może pomóc kontakt i współpraca z organizacjami studenckimi)
4. wykład nagrywam żeby było czym sie później pochwalić
5. wstępuje do jakiegokolwiek stowarzyszenia zrzeszającego ludzi z branży w której chcę byc ekspertem (jeśli nie ma takiego - zakładam swoje, koniecznie o chwytliwej nazwie)
6. na podstawie książek, wykładu i własnych przemyśleń tworzę darmowego e-booka i umieszczam go na swoim blogu lub profilu goldenline (tam też powinien znaleźć sie film z wykładu)
7. chwaląc sie wszystkim powyższym proponuje przeprowadzenie wykładu tym razem dla pracowników firm z branży (również za darmo)
8. pisze artykuły do branżowych pism

Po kilku tygodniach intensywnej pracy mam na swoim koncie współprace z dużymi firmami, wykłady dla studentów, publikacje w czasopismach, przynależność do stowarzyszeń. Z takim &quot;CV&quot; jeszcze łatwiej dostać się na podium a w końcu zacząć publikować i wykładać za pieniądze :)

Uwaga więc na oszukiwanych ekspertów :)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>W tym temacie poznałem kiedyś zabawną i przewrotna (acz nie pozbawiona sensu) metodą zostania ekspertem w niemal dowolnej dziedzinie (zwłaszcza młodej). Podaje jako ostrzeżenie przed ślepą wiarą w ekspertów. Warto mieć zwyczaj &#8220;sprawdzania&#8221; z kim mamy do czynienia.<br />
Podaje z pamięci więc mogło mi coś umknąć &#8211; może ktoś zna pełniejszą wersję.</p>
<p>1. czytam najważniejsze książki z danej dziedziny (najlepiej takie określane jako &#8220;biblie&#8221;)<br />
2. na podstawie książek przygotowuje wykład<br />
3. staram sie zdobyć możliwość wystąpienia z wykładem za darmo na jakiejś uczelni (może pomóc kontakt i współpraca z organizacjami studenckimi)<br />
4. wykład nagrywam żeby było czym sie później pochwalić<br />
5. wstępuje do jakiegokolwiek stowarzyszenia zrzeszającego ludzi z branży w której chcę byc ekspertem (jeśli nie ma takiego &#8211; zakładam swoje, koniecznie o chwytliwej nazwie)<br />
6. na podstawie książek, wykładu i własnych przemyśleń tworzę darmowego e-booka i umieszczam go na swoim blogu lub profilu goldenline (tam też powinien znaleźć sie film z wykładu)<br />
7. chwaląc sie wszystkim powyższym proponuje przeprowadzenie wykładu tym razem dla pracowników firm z branży (również za darmo)<br />
8. pisze artykuły do branżowych pism</p>
<p>Po kilku tygodniach intensywnej pracy mam na swoim koncie współprace z dużymi firmami, wykłady dla studentów, publikacje w czasopismach, przynależność do stowarzyszeń. Z takim &#8220;CV&#8221; jeszcze łatwiej dostać się na podium a w końcu zacząć publikować i wykładać za pieniądze <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Uwaga więc na oszukiwanych ekspertów <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: antek</title>
		<link>http://alexba.eu/2009-11-20/rozwoj-kariera-praca/autorytety-podejscie2/#comment-79276</link>
		<dc:creator>antek</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 25 Nov 2009 20:23:41 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2009-11-20/rozwoj-kariera-praca/autorytety-podejscie2/#comment-79276</guid>
		<description>Olga,
Pisalas ze jestes niecierpliwa,jak rowniez ze jestes niecierpliwa gdy ktos nienadaza. 3 akapit Twojego tekstu. Prawde mowiac ja nie widze za duzej roznicy;) Wlasciwie odnioslem sie do Twojej osoby,choc chodzilo mi ogolnie o niecierpliwiacych sie ekspertow. Chyba niewystarczajaco podkreslilem ze chodzilo mi o to ze  w swojej skromnej praktyce, niecierpliwiacych sie ekspertow na prezentacjach prawie nie widzialem. To wcale nie oznacza ze twierdze ze ich nie ma, lub nie musi byc.
Moim zdaniem zebrania firmowe to nie korepetycje,gdzie czas sie poswieca jednej osobie. Oczywiscie preferuje kolezenskie zachowania i mila atmosfere w pracy, wiec nienadazajaca osoba moze wszystko sobie przemyslec i np. zadac pytanie w koncu prezentacji ( podejsc do przedstawiajacego po prezentacji,spytac po prezentacji kolegow,przelozonego, skorzystac z fachowej literatury itd.).Wydawalo mi sie ze sama mowilas ze takie rozwiazanie byloby ci najlepsze? W ten sposob mozno byloby oszczedzic czas. A wiec brak problemu;) Problem jest w twojej opisywanej sytuacji gdy sie ciagle przerywa i nienadaza.


Marku,
nie jestem w bledzie bo po prostu opisywalem ekspertow z ktorymi mialem do czynienia a nie swoje przemyslenia o tym jaki musi byc ekspert. Jak juz mowilem w komentarzu dla Olgi, moim bledem chyba bylo to ze tego odpowiednio niepodkreslilem. Sadze ze twoj punkt widzenia jest bardzo logiczny, szczegolnie ta czesc o ludziach mlodych. 
Ludziom starszym,jezeli sa ekspertami, musieli juz zadac tyle pytan, ze sie mogli zdazyc nauczyc zrozumiale na nie odpowiadac;) 
Moim zdaniem eksperci sa zatrudniani nie tylko dlatego zeby rozwiazywac skomplikowane problemy,ale rowniez po to, aby konsultowac. w moim oddziale programistycznym jest ekspert ktory powyzej 50% czasu spedza na konsultowaniu innych osob. Nie sadzisz ze to dobry sposob na przekazywanie wiedzy, podnoszenie produktywnosci zespolu ( a nawet kilku przylegajacych zespolow), zwiekszenie atrakcyjnosci posady programisty w tej firmie (bo przeciez jest od kogo sie uczyc!)? Czas i wiedza takiego eksperta jest bardzo cennym resursem, ktorego ciagle brak. Dlatego zadania trzeba delegowac i taki ekspert musi konsultowac. Oczywiscie w takie miejsce mozemy umiescic po prostu bardzo dobrego programiste bez minimalnych zdolnosci nauczyciela. tyle ze wtedy taki ekspert bedzie prawie bezwartosciowy. Z tego wynika ze moj model eksperta jest bardziej wartosciowy od tego ktory ty opisujesz?</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Olga,<br />
Pisalas ze jestes niecierpliwa,jak rowniez ze jestes niecierpliwa gdy ktos nienadaza. 3 akapit Twojego tekstu. Prawde mowiac ja nie widze za duzej roznicy;) Wlasciwie odnioslem sie do Twojej osoby,choc chodzilo mi ogolnie o niecierpliwiacych sie ekspertow. Chyba niewystarczajaco podkreslilem ze chodzilo mi o to ze  w swojej skromnej praktyce, niecierpliwiacych sie ekspertow na prezentacjach prawie nie widzialem. To wcale nie oznacza ze twierdze ze ich nie ma, lub nie musi byc.<br />
Moim zdaniem zebrania firmowe to nie korepetycje,gdzie czas sie poswieca jednej osobie. Oczywiscie preferuje kolezenskie zachowania i mila atmosfere w pracy, wiec nienadazajaca osoba moze wszystko sobie przemyslec i np. zadac pytanie w koncu prezentacji ( podejsc do przedstawiajacego po prezentacji,spytac po prezentacji kolegow,przelozonego, skorzystac z fachowej literatury itd.).Wydawalo mi sie ze sama mowilas ze takie rozwiazanie byloby ci najlepsze? W ten sposob mozno byloby oszczedzic czas. A wiec brak problemu;) Problem jest w twojej opisywanej sytuacji gdy sie ciagle przerywa i nienadaza.</p>
<p>Marku,<br />
nie jestem w bledzie bo po prostu opisywalem ekspertow z ktorymi mialem do czynienia a nie swoje przemyslenia o tym jaki musi byc ekspert. Jak juz mowilem w komentarzu dla Olgi, moim bledem chyba bylo to ze tego odpowiednio niepodkreslilem. Sadze ze twoj punkt widzenia jest bardzo logiczny, szczegolnie ta czesc o ludziach mlodych.<br />
Ludziom starszym,jezeli sa ekspertami, musieli juz zadac tyle pytan, ze sie mogli zdazyc nauczyc zrozumiale na nie odpowiadac;)<br />
Moim zdaniem eksperci sa zatrudniani nie tylko dlatego zeby rozwiazywac skomplikowane problemy,ale rowniez po to, aby konsultowac. w moim oddziale programistycznym jest ekspert ktory powyzej 50% czasu spedza na konsultowaniu innych osob. Nie sadzisz ze to dobry sposob na przekazywanie wiedzy, podnoszenie produktywnosci zespolu ( a nawet kilku przylegajacych zespolow), zwiekszenie atrakcyjnosci posady programisty w tej firmie (bo przeciez jest od kogo sie uczyc!)? Czas i wiedza takiego eksperta jest bardzo cennym resursem, ktorego ciagle brak. Dlatego zadania trzeba delegowac i taki ekspert musi konsultowac. Oczywiscie w takie miejsce mozemy umiescic po prostu bardzo dobrego programiste bez minimalnych zdolnosci nauczyciela. tyle ze wtedy taki ekspert bedzie prawie bezwartosciowy. Z tego wynika ze moj model eksperta jest bardziej wartosciowy od tego ktory ty opisujesz?</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: AlicjaU</title>
		<link>http://alexba.eu/2009-11-20/rozwoj-kariera-praca/autorytety-podejscie2/#comment-79259</link>
		<dc:creator>AlicjaU</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 24 Nov 2009 15:25:08 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2009-11-20/rozwoj-kariera-praca/autorytety-podejscie2/#comment-79259</guid>
		<description>Witam wszystkich na blogu!

Po przeczytaniu tego postu naszło mnie przemyślenie dotyczące różnicy w podejściu do autorytetu i w podejsciu do mentora. 
Wystrzeganie się jakichkolwiek autorytetow zwiększa wolność naszego myślenia. Ale przeież skoro decydujemy sie wejść z mentorem w zwiazek &#039;uczeń&#039; - &#039;nauczyciel&#039; to musi on stanowić on dla nas swojego rodzaju autorytet. Jaka jest w takim razie różnica pomiędzy autorytetem a mentorem?

Pozdrawiam</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Witam wszystkich na blogu!</p>
<p>Po przeczytaniu tego postu naszło mnie przemyślenie dotyczące różnicy w podejściu do autorytetu i w podejsciu do mentora.<br />
Wystrzeganie się jakichkolwiek autorytetow zwiększa wolność naszego myślenia. Ale przeież skoro decydujemy sie wejść z mentorem w zwiazek &#8216;uczeń&#8217; &#8211; &#8216;nauczyciel&#8217; to musi on stanowić on dla nas swojego rodzaju autorytet. Jaka jest w takim razie różnica pomiędzy autorytetem a mentorem?</p>
<p>Pozdrawiam</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Lasu aka Marek Kozieł</title>
		<link>http://alexba.eu/2009-11-20/rozwoj-kariera-praca/autorytety-podejscie2/#comment-79253</link>
		<dc:creator>Lasu aka Marek Kozieł</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 24 Nov 2009 08:02:07 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2009-11-20/rozwoj-kariera-praca/autorytety-podejscie2/#comment-79253</guid>
		<description>@Antek
Niestety w moim odczuciu jesteś w błędzie. To co opisałeś nie tyczy się eksperta ale raczej połączenia eksperta i dobrego nauczyciela w jednej osobie,co jest raczej komfortową sytuacją na którą nie zawsze można sobie pozwolić.

Ludzie potrafią być ekspertami nawet nie zdając sobie z tego sprawy (zwłaszcza w młodym wieku), lub co ciekawsza nie zawsze potrafiąc wyjaśnić swoją opinie, umiejętność wyłapania tego wymaga dość sporej otwartości bardziej niż skomplikowanych ćwiczeń.

Podobna sytuacja ma się go wyglądu i inteligencji, zdarzają się dowolne kombinacje tych dwóch cech.

Co ciekawe w Polskich uczelniach zaczyna rozumieć się, że ważna jest umiejętność przekazywania tego co się wie, co coraz korzystniej odciska swoje piętno na wynikach nauczania.

Tak więc jeśli ktoś nie umie czegoś przekazać to nie znaczy, że tego nie wie, a co więcej samo to że ktoś jest przekonujący nie gwarantuje tego, że ma racje ani tego, że mówi prawdę.

Pozdrawiam.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@Antek<br />
Niestety w moim odczuciu jesteś w błędzie. To co opisałeś nie tyczy się eksperta ale raczej połączenia eksperta i dobrego nauczyciela w jednej osobie,co jest raczej komfortową sytuacją na którą nie zawsze można sobie pozwolić.</p>
<p>Ludzie potrafią być ekspertami nawet nie zdając sobie z tego sprawy (zwłaszcza w młodym wieku), lub co ciekawsza nie zawsze potrafiąc wyjaśnić swoją opinie, umiejętność wyłapania tego wymaga dość sporej otwartości bardziej niż skomplikowanych ćwiczeń.</p>
<p>Podobna sytuacja ma się go wyglądu i inteligencji, zdarzają się dowolne kombinacje tych dwóch cech.</p>
<p>Co ciekawe w Polskich uczelniach zaczyna rozumieć się, że ważna jest umiejętność przekazywania tego co się wie, co coraz korzystniej odciska swoje piętno na wynikach nauczania.</p>
<p>Tak więc jeśli ktoś nie umie czegoś przekazać to nie znaczy, że tego nie wie, a co więcej samo to że ktoś jest przekonujący nie gwarantuje tego, że ma racje ani tego, że mówi prawdę.</p>
<p>Pozdrawiam.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Alex W. Barszczewski</title>
		<link>http://alexba.eu/2009-11-20/rozwoj-kariera-praca/autorytety-podejscie2/#comment-79246</link>
		<dc:creator>Alex W. Barszczewski</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 23 Nov 2009 19:35:08 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2009-11-20/rozwoj-kariera-praca/autorytety-podejscie2/#comment-79246</guid>
		<description>Antek
Może tak być, że jako ekspert wiele rzeczy robisz intuicyjnie. Jeżeli jednak chodzi o konkretne wnioski (a nie metody postępowania) to dochodzi się do nich w wyniku rozumowania, a to powinno dać się opisać

Maciej
Piszesz: &quot;Od początku studiów wykładowcy mówią nam,ze same studia są niczym &quot;
Bardzo otwarci są ci wykładowcy :-) Na innych kierunkach często próbuje się ten smutny fakt zatuszować.
Całość wygląda na niezłe wyciąganie kasy z kieszeni studentów i włąściwie ktoś sie powinien tym zająć

Olga
Mówiłem o budowaniu przekazu, a nie o reakcji na przerywanie nam. Przypomnij sobie :-)

Kamil
Pytasz: &quot;Potrzebujemy tylko czasu czy czegoś jeszcze? &quot;
Moim zdaniem dobrych przykładów. Sam na tym blogu staram się taki dawać :-)

Pozdrawiam serdecznie
Alex</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Antek<br />
Może tak być, że jako ekspert wiele rzeczy robisz intuicyjnie. Jeżeli jednak chodzi o konkretne wnioski (a nie metody postępowania) to dochodzi się do nich w wyniku rozumowania, a to powinno dać się opisać</p>
<p>Maciej<br />
Piszesz: &#8220;Od początku studiów wykładowcy mówią nam,ze same studia są niczym &#8221;<br />
Bardzo otwarci są ci wykładowcy <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' />  Na innych kierunkach często próbuje się ten smutny fakt zatuszować.<br />
Całość wygląda na niezłe wyciąganie kasy z kieszeni studentów i włąściwie ktoś sie powinien tym zająć</p>
<p>Olga<br />
Mówiłem o budowaniu przekazu, a nie o reakcji na przerywanie nam. Przypomnij sobie <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Kamil<br />
Pytasz: &#8220;Potrzebujemy tylko czasu czy czegoś jeszcze? &#8221;<br />
Moim zdaniem dobrych przykładów. Sam na tym blogu staram się taki dawać <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Pozdrawiam serdecznie<br />
Alex</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Kamil Przeorski</title>
		<link>http://alexba.eu/2009-11-20/rozwoj-kariera-praca/autorytety-podejscie2/#comment-79243</link>
		<dc:creator>Kamil Przeorski</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 23 Nov 2009 17:47:42 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2009-11-20/rozwoj-kariera-praca/autorytety-podejscie2/#comment-79243</guid>
		<description>Marcin,
&quot;&quot;&quot; Jeśli jednak chcę aby moja wypowiedź była odebrana jako odpowiedź autorytetu to wypowiadam się tylko na te tematy, które sam DOŚWIADCZYŁEM &quot;&quot;&quot;  - w takim wypadku to bym musiał być cały czas cicho ;-) ... 

Alex,
&quot;To jest niestety dość częste zjawisko :-( Szkoda, bo takie rzeczy podkopują coś, co się nazywa zaufanie społeczne, a tego mamy w 
Polsce i tak za mało.&quot; - no, a jak jest w tym temacie np. Niemczech?

Potrzebujemy tylko czasu czy czegoś jeszcze?

Z drugiej strony piszesz: &quot;Jestem tylko bardzo ostrożny w przejmowaniu samych mądrości w oderwaniu od szerokiego kontekstu&quot; - wiesz, być może i wypowiedź była napisana w za szerokim kontekście. Trudno  jest to wyśledzić samemu.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Marcin,<br />
&#8220;&#8221;" Jeśli jednak chcę aby moja wypowiedź była odebrana jako odpowiedź autorytetu to wypowiadam się tylko na te tematy, które sam DOŚWIADCZYŁEM &#8220;&#8221;"  &#8211; w takim wypadku to bym musiał być cały czas cicho <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';-)' class='wp-smiley' />  &#8230; </p>
<p>Alex,<br />
&#8220;To jest niestety dość częste zjawisko <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_sad.gif' alt=':-(' class='wp-smiley' />  Szkoda, bo takie rzeczy podkopują coś, co się nazywa zaufanie społeczne, a tego mamy w<br />
Polsce i tak za mało.&#8221; &#8211; no, a jak jest w tym temacie np. Niemczech?</p>
<p>Potrzebujemy tylko czasu czy czegoś jeszcze?</p>
<p>Z drugiej strony piszesz: &#8220;Jestem tylko bardzo ostrożny w przejmowaniu samych mądrości w oderwaniu od szerokiego kontekstu&#8221; &#8211; wiesz, być może i wypowiedź była napisana w za szerokim kontekście. Trudno  jest to wyśledzić samemu.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Olga</title>
		<link>http://alexba.eu/2009-11-20/rozwoj-kariera-praca/autorytety-podejscie2/#comment-79227</link>
		<dc:creator>Olga</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 22 Nov 2009 21:26:07 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2009-11-20/rozwoj-kariera-praca/autorytety-podejscie2/#comment-79227</guid>
		<description>Alex,
&lt;blockquote&gt; Ad 1) Nie pamiętasz, co mówiłem Wam o budowaniu przekazu podczas naszych Power Walks???? &lt;/blockquote&gt;
Jesli mówisz o pytaniu w stylu &quot;Czy interesuje was co mam do powiedzenia?&quot;, to na razie jestem na etapie rozpracowywania tego narzędzia:) Czasami pamiętam o tym, często jeszcze nie, bo to nie weszło mi jeszcze w nawyk. Czas i praktyka. Aczkolwiek w tej sytuacji kiedyś na moją podobną replikę dostałam odpowiedź w stylu &quot;Daj dokończę myśl, bo to jest ważne&quot;.
Chyba że miałeś na myśli coś innego, ale w tej chwili nie mogę sobię skojarzyć nic co by mi się wydawało powiązane z tym tematem.

Antek,
&lt;blockquote&gt; Olga mowi ze jest niecierpliwa jezeli ktos nienadaza.&lt;/blockquote&gt;
Ja pisałam, że jestem osobą niecierpliwą, a nie że niecierpliwię się jak ktoś nie nadąża. To jest według mnie duża róznica in minus dla mnie in plus dla osoby nie nadążającej. Bo ja jestem niecierpliwa w praktycznie wszystkich aspektach życia.

&lt;blockquote&gt;Najczesciej taki czlowiek wszystko szybko i skutecznie tlumaczy, a jezeli sluchajacy nadal nienadaza to jest “gaszony” przez reszte zebranych, po prostu aby nie zajmowal czasu, i pozniej mu sie tlumaczy oddzielnie,albo i nie.&lt;/blockquote&gt;
No właśnie, jest gaszony. Tym zdaniem właśnie zparzeczyłeś temu, że wszystko było wytłumaczone bez problemu. Po-prostu najczęściej osobom nie nadążającym otoczenie nie pozwala spróbować wgryźć się w problem. Brałam udział w kilku międzynarodowych konferencjach naukowych. I tam też, jak ktoś nie zrozumiał odpowiedzi, to był gasozny przez resztę, a jeśli faktycznie wolniej rozumiał, to albo się nie ośmielał pójść po prezentacji dopytać, albo i wtedy tak samo był gaszony przez resztę pytających.
Co do mojego przypadku - opisywałam sytuację sam na sam, spotkanko dedykowane tylko i wyłącznie temu, aby wyjaśnić zagadnienie. Nikt nie gasił ani nie poganiał. Po-prostu jest to starsza bardzo sympatyczna osoba, którą bardzo lubię, ale wrzucono jej do odpowiedzialności temat, który ją przerasta merytorycznie.

Olga</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Alex,</p>
<blockquote><p> Ad 1) Nie pamiętasz, co mówiłem Wam o budowaniu przekazu podczas naszych Power Walks???? </p></blockquote>
<p>Jesli mówisz o pytaniu w stylu &#8220;Czy interesuje was co mam do powiedzenia?&#8221;, to na razie jestem na etapie rozpracowywania tego narzędzia:) Czasami pamiętam o tym, często jeszcze nie, bo to nie weszło mi jeszcze w nawyk. Czas i praktyka. Aczkolwiek w tej sytuacji kiedyś na moją podobną replikę dostałam odpowiedź w stylu &#8220;Daj dokończę myśl, bo to jest ważne&#8221;.<br />
Chyba że miałeś na myśli coś innego, ale w tej chwili nie mogę sobię skojarzyć nic co by mi się wydawało powiązane z tym tematem.</p>
<p>Antek,</p>
<blockquote><p> Olga mowi ze jest niecierpliwa jezeli ktos nienadaza.</p></blockquote>
<p>Ja pisałam, że jestem osobą niecierpliwą, a nie że niecierpliwię się jak ktoś nie nadąża. To jest według mnie duża róznica in minus dla mnie in plus dla osoby nie nadążającej. Bo ja jestem niecierpliwa w praktycznie wszystkich aspektach życia.</p>
<blockquote><p>Najczesciej taki czlowiek wszystko szybko i skutecznie tlumaczy, a jezeli sluchajacy nadal nienadaza to jest “gaszony” przez reszte zebranych, po prostu aby nie zajmowal czasu, i pozniej mu sie tlumaczy oddzielnie,albo i nie.</p></blockquote>
<p>No właśnie, jest gaszony. Tym zdaniem właśnie zparzeczyłeś temu, że wszystko było wytłumaczone bez problemu. Po-prostu najczęściej osobom nie nadążającym otoczenie nie pozwala spróbować wgryźć się w problem. Brałam udział w kilku międzynarodowych konferencjach naukowych. I tam też, jak ktoś nie zrozumiał odpowiedzi, to był gasozny przez resztę, a jeśli faktycznie wolniej rozumiał, to albo się nie ośmielał pójść po prezentacji dopytać, albo i wtedy tak samo był gaszony przez resztę pytających.<br />
Co do mojego przypadku &#8211; opisywałam sytuację sam na sam, spotkanko dedykowane tylko i wyłącznie temu, aby wyjaśnić zagadnienie. Nikt nie gasił ani nie poganiał. Po-prostu jest to starsza bardzo sympatyczna osoba, którą bardzo lubię, ale wrzucono jej do odpowiedzialności temat, który ją przerasta merytorycznie.</p>
<p>Olga</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Grąbkowski Marcin</title>
		<link>http://alexba.eu/2009-11-20/rozwoj-kariera-praca/autorytety-podejscie2/#comment-79214</link>
		<dc:creator>Grąbkowski Marcin</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 22 Nov 2009 16:48:08 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2009-11-20/rozwoj-kariera-praca/autorytety-podejscie2/#comment-79214</guid>
		<description>Witam serdecznie.
Aleks piszesz:
&quot;“Czy inaczej postrzegałbyś to co mówi Alex gdyby postanowił robić szkolenia dla większej grupy za 200 zl od osoby niż robi to tak jak teraz ? ”
Na spotkaniach Czytelników wszyscy są moimi gośćmi, to jest inna sprawa.&quot;

Wybacz, nie doprecyzowałem swojej wypowiedzi, niezbyt jasno się wypowiedziałem. Pisząc &quot;iż robi to tak jak teraz&quot; nie miałem tutaj na myśli spotkania z czytelnikami, ale o Twoją zawodową stronę czyli Twoje podejście (patrz: spotkania w mniejszym gronie - zaproszenia z firm, niż otwarte spotkania na które mogą przyjść chętni - oferta/ ogłoszenie o szkoleniu). 

Pozdrawiam :)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Witam serdecznie.<br />
Aleks piszesz:<br />
&#8220;“Czy inaczej postrzegałbyś to co mówi Alex gdyby postanowił robić szkolenia dla większej grupy za 200 zl od osoby niż robi to tak jak teraz ? ”<br />
Na spotkaniach Czytelników wszyscy są moimi gośćmi, to jest inna sprawa.&#8221;</p>
<p>Wybacz, nie doprecyzowałem swojej wypowiedzi, niezbyt jasno się wypowiedziałem. Pisząc &#8220;iż robi to tak jak teraz&#8221; nie miałem tutaj na myśli spotkania z czytelnikami, ale o Twoją zawodową stronę czyli Twoje podejście (patrz: spotkania w mniejszym gronie &#8211; zaproszenia z firm, niż otwarte spotkania na które mogą przyjść chętni &#8211; oferta/ ogłoszenie o szkoleniu). </p>
<p>Pozdrawiam <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Durańczyk Maciej</title>
		<link>http://alexba.eu/2009-11-20/rozwoj-kariera-praca/autorytety-podejscie2/#comment-79212</link>
		<dc:creator>Durańczyk Maciej</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 22 Nov 2009 15:39:52 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2009-11-20/rozwoj-kariera-praca/autorytety-podejscie2/#comment-79212</guid>
		<description>Już wyjaśniam.

Od początku studiów wykładowcy mówią nam,ze same studia są niczym :).
Żeby coś osiągnąć w tej dziedzinie trzeba robić kursy ze specjalistycznych metod :).
Tylko ,że ci wykładowcy sami prowadzą te kursy.Wywyższają swoje metody,że to ona jest właśnie najlepsza.Podają badania ,które są prowadzone przez ich samych,oraz ich instytuty :d.
Ze są one najlepsze.Tylko ,że każda metoda ma takie badania i się wzajemnie wykluczają.Tutaj nawet WHO.

Pisze na temat terapi narząd ruchu przede wszystkim (urazy,przeciązenia,Przewlekłe bóle itp).

I teraz pytanie skoro Experci sami siebie wzajemnie negują,zależnie z jakiej są &quot;szkoły&quot;.To co jest dobre??

Już nie mówiąc o tym ,że okłamywali nas i robią to do tej pory na temat masaży specjalistycznych:
-ze trzeba specjalistyczny kurs z masażu segmentarnego ,zeby go wykonywać
-to samo drenaż limfatyczny

Tylko ,ze czegoś takiego nie ma w Polsce jak uprawnienia i kursy do niech heheheh!!!!!!!!!
A jak sie zwróci uwage to blablabla...koniec rozmowy!!!

A najlepsze jest to ,że dodatkowo byłem na techniku masażyscie 3 semestry i te same argumenty były!!Czyli ,że to są tylko podstawy ,całą reszte na kursach.

Czyli w programie nauczania są wymienione masaże,ministerstwo to zatwierdza :d.
Ale już prowadzący nie znają się na tym niby,a ze byli na kursie sami to nie mogą przekazać wszystkiego i nie biorą odpowiedzialnosci..Tragedia..

Dalej idąc.Metody ,które są nauczane na studiach to samo,niby są przerobione,ale wykładowca powie ,ze to tylko namiastka,powierzchowne i nic nie potrafimy..

Skąd cały problem monopolu na wiedze &quot;specjalistyczną&quot;
Bardzo prosto,nie są tłumaczone pozycje z tych metod na polski rynek.
Jest blokada :D.Coś tam wychodzi,ale są to takie bardziej reklamy z adresami miejsc szkoleniowych :).

żeby nie było studenci sobie poradzili i sie składaliśmy na ksiażki amazon.uk i później skanowanie itp..Tylko ,że znowu w punkcie wyjscia jesteśmy czy to działa.Czy jest to tylko nakręcanie klienta(terapeuty,pacjenta).Czy co..


I pytanie kto mówi prawdę??</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Już wyjaśniam.</p>
<p>Od początku studiów wykładowcy mówią nam,ze same studia są niczym <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> .<br />
Żeby coś osiągnąć w tej dziedzinie trzeba robić kursy ze specjalistycznych metod <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> .<br />
Tylko ,że ci wykładowcy sami prowadzą te kursy.Wywyższają swoje metody,że to ona jest właśnie najlepsza.Podają badania ,które są prowadzone przez ich samych,oraz ich instytuty :d.<br />
Ze są one najlepsze.Tylko ,że każda metoda ma takie badania i się wzajemnie wykluczają.Tutaj nawet WHO.</p>
<p>Pisze na temat terapi narząd ruchu przede wszystkim (urazy,przeciązenia,Przewlekłe bóle itp).</p>
<p>I teraz pytanie skoro Experci sami siebie wzajemnie negują,zależnie z jakiej są &#8220;szkoły&#8221;.To co jest dobre??</p>
<p>Już nie mówiąc o tym ,że okłamywali nas i robią to do tej pory na temat masaży specjalistycznych:<br />
-ze trzeba specjalistyczny kurs z masażu segmentarnego ,zeby go wykonywać<br />
-to samo drenaż limfatyczny</p>
<p>Tylko ,ze czegoś takiego nie ma w Polsce jak uprawnienia i kursy do niech heheheh!!!!!!!!!<br />
A jak sie zwróci uwage to blablabla&#8230;koniec rozmowy!!!</p>
<p>A najlepsze jest to ,że dodatkowo byłem na techniku masażyscie 3 semestry i te same argumenty były!!Czyli ,że to są tylko podstawy ,całą reszte na kursach.</p>
<p>Czyli w programie nauczania są wymienione masaże,ministerstwo to zatwierdza :d.<br />
Ale już prowadzący nie znają się na tym niby,a ze byli na kursie sami to nie mogą przekazać wszystkiego i nie biorą odpowiedzialnosci..Tragedia..</p>
<p>Dalej idąc.Metody ,które są nauczane na studiach to samo,niby są przerobione,ale wykładowca powie ,ze to tylko namiastka,powierzchowne i nic nie potrafimy..</p>
<p>Skąd cały problem monopolu na wiedze &#8220;specjalistyczną&#8221;<br />
Bardzo prosto,nie są tłumaczone pozycje z tych metod na polski rynek.<br />
Jest blokada <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_biggrin.gif' alt=':D' class='wp-smiley' /> .Coś tam wychodzi,ale są to takie bardziej reklamy z adresami miejsc szkoleniowych <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> .</p>
<p>żeby nie było studenci sobie poradzili i sie składaliśmy na ksiażki amazon.uk i później skanowanie itp..Tylko ,że znowu w punkcie wyjscia jesteśmy czy to działa.Czy jest to tylko nakręcanie klienta(terapeuty,pacjenta).Czy co..</p>
<p>I pytanie kto mówi prawdę??</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Antek</title>
		<link>http://alexba.eu/2009-11-20/rozwoj-kariera-praca/autorytety-podejscie2/#comment-79207</link>
		<dc:creator>Antek</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 22 Nov 2009 11:28:20 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2009-11-20/rozwoj-kariera-praca/autorytety-podejscie2/#comment-79207</guid>
		<description>Spotkalem sie z ekspertami wlasnie takimi jakich opisuje Aleks.
Sa bardzo konkretni choc operuja na wysokim poziomie abstrakcji.
Zauwazylem tez ze unizonosc powoduje zniecierpliwienie tychze ekspertow.
Najczesciej sa dosyc skromni, i nigdy nie zauwazylem jakiegos jaki sie wywyzsza. Nie widzialem eksperta z zanizonym poczuciem wlasnej wartosi.Sa zawsze cierpliwi, trudno ich wyprowadzic z rownowagi np. na jakiejs prezentacji. Najczesciej potrafia wytlumaczyc szybko i skutecznie. wiedza czego sie od nich chce nawet jesli pytanie jest zle sformulowane. Olga mowi ze jest niecierpliwa jezeli ktos nienadaza.Nie widzialem czegos takiego na prezentacji eksperta. Najczesciej taki czlowiek wszystko szybko i skutecznie tlumaczy, a jezeli sluchajacy  nadal nienadaza to jest &quot;gaszony&quot; przez reszte zebranych, po prostu aby nie zajmowal czasu, i pozniej mu sie tlumaczy oddzielnie,albo i nie.Zaleznie od potrzeb. Prawie niepamietam sytuacji gdy bylo inaczej. Moze  u Olgi problem jest w prezentacji?

Jednak zauwazylem ze eksperci ktorych znam, na zapytanie :&quot;jak doszedles do takiego wniosku&quot; reaguja lekkim zdziwieniem. Nadal pozostaja spokojni, ale zamilkaja na dluzszy czas i bardzo intensywnie mysla. Pomimo tego ze od razu wiedza co trzeba robic zeby bylo dobrze, to jednak trudno im przychodzi wytlumaczenie jak doszli do tego wniosku. Ma sie wrazenie ze wiekszosc rzeczy wiedza po prostu intuicyjnie, po dlugich latach pracy ( tak sie mowi w opisywanych przez Alexa i nie tylko poziomach poznania).

Pozdrowienia
Antek;)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Spotkalem sie z ekspertami wlasnie takimi jakich opisuje Aleks.<br />
Sa bardzo konkretni choc operuja na wysokim poziomie abstrakcji.<br />
Zauwazylem tez ze unizonosc powoduje zniecierpliwienie tychze ekspertow.<br />
Najczesciej sa dosyc skromni, i nigdy nie zauwazylem jakiegos jaki sie wywyzsza. Nie widzialem eksperta z zanizonym poczuciem wlasnej wartosi.Sa zawsze cierpliwi, trudno ich wyprowadzic z rownowagi np. na jakiejs prezentacji. Najczesciej potrafia wytlumaczyc szybko i skutecznie. wiedza czego sie od nich chce nawet jesli pytanie jest zle sformulowane. Olga mowi ze jest niecierpliwa jezeli ktos nienadaza.Nie widzialem czegos takiego na prezentacji eksperta. Najczesciej taki czlowiek wszystko szybko i skutecznie tlumaczy, a jezeli sluchajacy  nadal nienadaza to jest &#8220;gaszony&#8221; przez reszte zebranych, po prostu aby nie zajmowal czasu, i pozniej mu sie tlumaczy oddzielnie,albo i nie.Zaleznie od potrzeb. Prawie niepamietam sytuacji gdy bylo inaczej. Moze  u Olgi problem jest w prezentacji?</p>
<p>Jednak zauwazylem ze eksperci ktorych znam, na zapytanie :&#8221;jak doszedles do takiego wniosku&#8221; reaguja lekkim zdziwieniem. Nadal pozostaja spokojni, ale zamilkaja na dluzszy czas i bardzo intensywnie mysla. Pomimo tego ze od razu wiedza co trzeba robic zeby bylo dobrze, to jednak trudno im przychodzi wytlumaczenie jak doszli do tego wniosku. Ma sie wrazenie ze wiekszosc rzeczy wiedza po prostu intuicyjnie, po dlugich latach pracy ( tak sie mowi w opisywanych przez Alexa i nie tylko poziomach poznania).</p>
<p>Pozdrowienia<br />
Antek;)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Alex W. Barszczewski</title>
		<link>http://alexba.eu/2009-11-20/rozwoj-kariera-praca/autorytety-podejscie2/#comment-79203</link>
		<dc:creator>Alex W. Barszczewski</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 22 Nov 2009 11:13:49 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2009-11-20/rozwoj-kariera-praca/autorytety-podejscie2/#comment-79203</guid>
		<description>Kamil
Piszesz: &quot;Ostatnio spotkałem się z takim manipulowaniem dość sporej grupy osób. O dziwo, wszyscy podziwiali tego człowieka że tak barwnie z zastosowaniem wielu sztuczek NLP opowiada o tym jak się robi biznes. &quot;:
To jest niestety dość częste zjawisko :-( Szkoda, bo takie rzeczy podkopują coś, co się nazywa zaufanie społeczne, a tego mamy w Polsce i tak za mało.

Nie bardzo wiem co miałeś na myśli :&quot;Druga sprawa, pewnie o to Ci m.in. chodziło Alex, gdy cytowałem link do wykładu Tada Witkowicza &quot;. Nie myślałem o tym pisząc powyższy tekst, bo opisywałem bardzo często występujące zjawiska.

&quot;Sądzę jednak, że jeżeli ktoś osiąga świetne rezultaty w swojej specjalności na wolnym rynku warto mieć uszy nastawione na to co on mówi ...&quot; - oczywiście, że tak!! Ja też tak robię, choćby po to, aby zanalizować strategie, która takiego człowieka doprowadziła do sukcesu.  Jestem tylko bardzo ostrożny w przejmowaniu samych mądrości w oderwaniu od szerokiego kontekstu.

Olga
Ad 1) Nie pamiętasz, co mówiłem Wam o budowaniu przekazu podczas naszych Power Walks????
Nie spodziewaj się, że inni &quot;się nauczą&quot;, bo zawsze będziesz spotykała &quot;nowych&quot; i miała ten sam problem. W tym komentarzu nie chce tworzyć  osobnego postu na ten temat.

Ad 2) Napiszę cały post na ten temat, bo inaczej ten komentarz  zrobi się bardzo długi

Sebastian
Piszesz: &quot;Jeśli to nie na miejscu na tym blogu to przepraszam. &quot;
Na tym blogu jest miejsce na takie rozważania, są nawet łatwe do znalezienia posty, pod którymi bardzo by one pasowały.  Tutaj nie bardzo.

Mietb
Dziękuję za cytat z Buffeta, pasuje.

Maciej Durańczyk
Nie bardzo rozumiem  o co dokładnie CI chodzi

Kamil
Pisząc o kryteriach finansowych bardziej miałem na myśli taki przypadek, kiedy np. pracownicy banków zarabiający kilka tysięcy złotych miesięcznie i nie posiadający jakiegoś specjalnie dobrze performującego portfela inwestycyjnego uczą studentów przekonują młodych ludzi jak zarobić miliony na rynkach kapitałowych.
W kwestii Twojego pytania: &quot;jaka jest różnica między ekspertem na którego przychodzi 100 osób i każda płaci 150 PLN == 15 000 PLN, a ekspertem na którego szkolenie przychodzi 8 osób, a jego dniówka to 7000 PLN ?&quot; zacznijmy od porównujmy jabłka z jabłkami, więc załóżmy że obaj zarabiają to samo honorarium (wszystko jedno czy 7000, czy 15000).
Wtedy możemy stwierdzić, że w pierwszym przypadku ważniejszy jest marketing, a w drugim konkretna wartość dodana dla uczestnika. To chyba dość logiczne, w razie konieczności chętnie wyjaśnię dlaczego. Ta różnica staje się tym wyraźniejsza, im o wyższej stawce godzinowej mówimy.

Stwierdzasz: &quot;Zauważyłem także - że jeżeli ktoś ma np. 60 lat i siwego włosa, to młodzi ludzie automatycznie biorą go za autorytet i np. od razu przechodzą na per Panie Doktorze Autorytecie … &quot;
Niestety masz rację. Dlatego pod wieloma postami i na wszystkich szkoleniach mówię: &quot;Nie wierzcie mi na słowo, use your judgement&quot;

Marcin Grąbkowski
&quot;Czy inaczej postrzegałbyś to co mówi Alex gdyby postanowił robić szkolenia dla większej grupy za 200 zl od osoby niż robi to tak jak teraz ? &quot;
Na spotkaniach Czytelników wszyscy są moimi gośćmi, to jest inna sprawa.

Co do reszty Twojej wypowiedzi, to podpisuję się pod nia.

Andrzej Bruell
Opisane przez Ciebie tendencje do coraz większej kontroli wszystkiego są rzeczywiście silne i osobiście mnie to niepokoi. W ten sposób łatwo w którymś momencie wziąć wszystkich za pysk. No ale to jest temat na inną dyskusję

Sławek S.
&quot;podstawowa zasada: “po owocach ich poznacie”:) &quot;
Dobra zasada, jeśli jest okazja przyjrzeć się tym owocom

Pozdrawiam serdecznie
Alex</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Kamil<br />
Piszesz: &#8220;Ostatnio spotkałem się z takim manipulowaniem dość sporej grupy osób. O dziwo, wszyscy podziwiali tego człowieka że tak barwnie z zastosowaniem wielu sztuczek NLP opowiada o tym jak się robi biznes. &#8220;:<br />
To jest niestety dość częste zjawisko <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_sad.gif' alt=':-(' class='wp-smiley' />  Szkoda, bo takie rzeczy podkopują coś, co się nazywa zaufanie społeczne, a tego mamy w Polsce i tak za mało.</p>
<p>Nie bardzo wiem co miałeś na myśli :&#8221;Druga sprawa, pewnie o to Ci m.in. chodziło Alex, gdy cytowałem link do wykładu Tada Witkowicza &#8220;. Nie myślałem o tym pisząc powyższy tekst, bo opisywałem bardzo często występujące zjawiska.</p>
<p>&#8220;Sądzę jednak, że jeżeli ktoś osiąga świetne rezultaty w swojej specjalności na wolnym rynku warto mieć uszy nastawione na to co on mówi &#8230;&#8221; &#8211; oczywiście, że tak!! Ja też tak robię, choćby po to, aby zanalizować strategie, która takiego człowieka doprowadziła do sukcesu.  Jestem tylko bardzo ostrożny w przejmowaniu samych mądrości w oderwaniu od szerokiego kontekstu.</p>
<p>Olga<br />
Ad 1) Nie pamiętasz, co mówiłem Wam o budowaniu przekazu podczas naszych Power Walks????<br />
Nie spodziewaj się, że inni &#8220;się nauczą&#8221;, bo zawsze będziesz spotykała &#8220;nowych&#8221; i miała ten sam problem. W tym komentarzu nie chce tworzyć  osobnego postu na ten temat.</p>
<p>Ad 2) Napiszę cały post na ten temat, bo inaczej ten komentarz  zrobi się bardzo długi</p>
<p>Sebastian<br />
Piszesz: &#8220;Jeśli to nie na miejscu na tym blogu to przepraszam. &#8221;<br />
Na tym blogu jest miejsce na takie rozważania, są nawet łatwe do znalezienia posty, pod którymi bardzo by one pasowały.  Tutaj nie bardzo.</p>
<p>Mietb<br />
Dziękuję za cytat z Buffeta, pasuje.</p>
<p>Maciej Durańczyk<br />
Nie bardzo rozumiem  o co dokładnie CI chodzi</p>
<p>Kamil<br />
Pisząc o kryteriach finansowych bardziej miałem na myśli taki przypadek, kiedy np. pracownicy banków zarabiający kilka tysięcy złotych miesięcznie i nie posiadający jakiegoś specjalnie dobrze performującego portfela inwestycyjnego uczą studentów przekonują młodych ludzi jak zarobić miliony na rynkach kapitałowych.<br />
W kwestii Twojego pytania: &#8220;jaka jest różnica między ekspertem na którego przychodzi 100 osób i każda płaci 150 PLN == 15 000 PLN, a ekspertem na którego szkolenie przychodzi 8 osób, a jego dniówka to 7000 PLN ?&#8221; zacznijmy od porównujmy jabłka z jabłkami, więc załóżmy że obaj zarabiają to samo honorarium (wszystko jedno czy 7000, czy 15000).<br />
Wtedy możemy stwierdzić, że w pierwszym przypadku ważniejszy jest marketing, a w drugim konkretna wartość dodana dla uczestnika. To chyba dość logiczne, w razie konieczności chętnie wyjaśnię dlaczego. Ta różnica staje się tym wyraźniejsza, im o wyższej stawce godzinowej mówimy.</p>
<p>Stwierdzasz: &#8220;Zauważyłem także &#8211; że jeżeli ktoś ma np. 60 lat i siwego włosa, to młodzi ludzie automatycznie biorą go za autorytet i np. od razu przechodzą na per Panie Doktorze Autorytecie … &#8221;<br />
Niestety masz rację. Dlatego pod wieloma postami i na wszystkich szkoleniach mówię: &#8220;Nie wierzcie mi na słowo, use your judgement&#8221;</p>
<p>Marcin Grąbkowski<br />
&#8220;Czy inaczej postrzegałbyś to co mówi Alex gdyby postanowił robić szkolenia dla większej grupy za 200 zl od osoby niż robi to tak jak teraz ? &#8221;<br />
Na spotkaniach Czytelników wszyscy są moimi gośćmi, to jest inna sprawa.</p>
<p>Co do reszty Twojej wypowiedzi, to podpisuję się pod nia.</p>
<p>Andrzej Bruell<br />
Opisane przez Ciebie tendencje do coraz większej kontroli wszystkiego są rzeczywiście silne i osobiście mnie to niepokoi. W ten sposób łatwo w którymś momencie wziąć wszystkich za pysk. No ale to jest temat na inną dyskusję</p>
<p>Sławek S.<br />
&#8220;podstawowa zasada: “po owocach ich poznacie”:) &#8221;<br />
Dobra zasada, jeśli jest okazja przyjrzeć się tym owocom</p>
<p>Pozdrawiam serdecznie<br />
Alex</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Sławek S.</title>
		<link>http://alexba.eu/2009-11-20/rozwoj-kariera-praca/autorytety-podejscie2/#comment-79202</link>
		<dc:creator>Sławek S.</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 22 Nov 2009 10:42:33 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2009-11-20/rozwoj-kariera-praca/autorytety-podejscie2/#comment-79202</guid>
		<description>Autorytet sam musi praktykować swoje prawdy i odnosić dzięki nim sukces, czyli:
podstawowe pytanie: &quot;pokaż swoje blizny&quot;
podstawowa zasada: &quot;po owocach ich poznacie&quot;:)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Autorytet sam musi praktykować swoje prawdy i odnosić dzięki nim sukces, czyli:<br />
podstawowe pytanie: &#8220;pokaż swoje blizny&#8221;<br />
podstawowa zasada: &#8220;po owocach ich poznacie&#8221;:)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Andrzej Bruell</title>
		<link>http://alexba.eu/2009-11-20/rozwoj-kariera-praca/autorytety-podejscie2/#comment-79200</link>
		<dc:creator>Andrzej Bruell</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 22 Nov 2009 09:57:43 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2009-11-20/rozwoj-kariera-praca/autorytety-podejscie2/#comment-79200</guid>
		<description>Witam. Tak najogólniej- autorytet to bezpieczeństwo, ale też zrzeczenie się swobody (myślenia, działania itd.) Niezależność to ryzyko, ale  też możliwość wyboru.
Baaardzo to ogólne, ale zmierzam do tego, że społeczne pragnienia niezależności i bezpieczeństwa okresowo wykonują zadziwiającą sinusoidalną karuzelę. Obecnie, uważam, zaczynamy zmierzać w kierunku kontroli prawie wszystkiego. I co ciekawe, nie odbywa się to jak dawniej pod przymusem, ale zaczyna to być odpowiedzią na pragnienia &quot;tłumu&quot;. Przykłady? Brazylia w ciągu kilku dni zdelegalizowała w swoim kraju solaria. Urzędnicy w ogóle nie zaprzątali sobie głowy czymś takim, jak vacatio legis. Po prostu stwierdzili, że to szkodliwe i wydali ukaz. 
http://wyborcza.pl/1,75477,7260716,Brazylia_zakazala_solariow.html

Teraz Szwecja robi to samo, z tym że na razie jest to decyzja jednej sieci, nie urzędników

http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,7279697,Szwecja__Zamykaja_solaria_w_obawie_przed_rakiem.html

I tu nie chodzi o meritum, czy solaria szkodzą, (bo zapewne tak) ale o wybór. Pozbawia się go.
I najlepszy kwiatek z ostatnich dni- na fali amoku antydwutlenkwęglowego w Holandii padła propozycja, aby każdy samochód został wyposażony w gps, który, jak podała wyborcza, poinformuje- ile, dokąd i o jakiej porze dany delikwent przejechał km. Oczywiście po to, żeby można naliczyć odpowiedni podatek. Ten podatek można obliczyć mniej inwazyjnie, choćby wrzucając go w cenę benzyny, ale wtedy nie wiedzielibyśmy &quot;gdzie, jak długo i o jakiej porze&quot; każdy samochód się udaje. A informacja ukazała się w środku numeru, w ramce ze zdawkowymi wiadomościami. Niezłe,co!

http://wyborcza.pl/1,91464,7253226,Holandia_opodatkuje_kazdy_kilometr_jazdy_samochodem.html

PS Jeśli odbiegłem od tematu przepraszam, ale w szokującym kierunku zaczynamy podążać.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Witam. Tak najogólniej- autorytet to bezpieczeństwo, ale też zrzeczenie się swobody (myślenia, działania itd.) Niezależność to ryzyko, ale  też możliwość wyboru.<br />
Baaardzo to ogólne, ale zmierzam do tego, że społeczne pragnienia niezależności i bezpieczeństwa okresowo wykonują zadziwiającą sinusoidalną karuzelę. Obecnie, uważam, zaczynamy zmierzać w kierunku kontroli prawie wszystkiego. I co ciekawe, nie odbywa się to jak dawniej pod przymusem, ale zaczyna to być odpowiedzią na pragnienia &#8220;tłumu&#8221;. Przykłady? Brazylia w ciągu kilku dni zdelegalizowała w swoim kraju solaria. Urzędnicy w ogóle nie zaprzątali sobie głowy czymś takim, jak vacatio legis. Po prostu stwierdzili, że to szkodliwe i wydali ukaz.<br />
<a href="http://wyborcza.pl/1,75477,7260716,Brazylia_zakazala_solariow.html" rel="nofollow">http://wyborcza.pl/1,75477,7260716,Brazylia_zakazala_solariow.html</a></p>
<p>Teraz Szwecja robi to samo, z tym że na razie jest to decyzja jednej sieci, nie urzędników</p>
<p><a href="http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,7279697,Szwecja__Zamykaja_solaria_w_obawie_przed_rakiem.html" rel="nofollow">http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,7279697,Szwecja__Zamykaja_solaria_w_obawie_przed_rakiem.html</a></p>
<p>I tu nie chodzi o meritum, czy solaria szkodzą, (bo zapewne tak) ale o wybór. Pozbawia się go.<br />
I najlepszy kwiatek z ostatnich dni- na fali amoku antydwutlenkwęglowego w Holandii padła propozycja, aby każdy samochód został wyposażony w gps, który, jak podała wyborcza, poinformuje- ile, dokąd i o jakiej porze dany delikwent przejechał km. Oczywiście po to, żeby można naliczyć odpowiedni podatek. Ten podatek można obliczyć mniej inwazyjnie, choćby wrzucając go w cenę benzyny, ale wtedy nie wiedzielibyśmy &#8220;gdzie, jak długo i o jakiej porze&#8221; każdy samochód się udaje. A informacja ukazała się w środku numeru, w ramce ze zdawkowymi wiadomościami. Niezłe,co!</p>
<p><a href="http://wyborcza.pl/1,91464,7253226,Holandia_opodatkuje_kazdy_kilometr_jazdy_samochodem.html" rel="nofollow">http://wyborcza.pl/1,91464,7253226,Holandia_opodatkuje_kazdy_kilometr_jazdy_samochodem.html</a></p>
<p>PS Jeśli odbiegłem od tematu przepraszam, ale w szokującym kierunku zaczynamy podążać.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Grąbkowski Marcin</title>
		<link>http://alexba.eu/2009-11-20/rozwoj-kariera-praca/autorytety-podejscie2/#comment-79195</link>
		<dc:creator>Grąbkowski Marcin</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 22 Nov 2009 08:33:43 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2009-11-20/rozwoj-kariera-praca/autorytety-podejscie2/#comment-79195</guid>
		<description>Witam.

Kamil wydaje mi się, że poziom wiedzy, doświadczenia czy też mądrości, którą dana osoba sobą przedstawia nie powinno się tego po prostu liczyć w złotówkach tylko i wyłącznie. Czy inaczej postrzegałbyś to co mówi Alex gdyby postanowił robić szkolenia dla większej grupy za 200 zl od osoby niż robi to tak jak teraz ?. Myślę, że nie....nie to jest kryterium decydującym o tym, czy ktoś będzie postrzegany jako autorytet. Zgadzam się z Tobą i Alexem, że z punktu biznesowego wielkość stawki może być istotnym kryterium. Zgodzę się z Tobą również, że często osoby starsze traktujemy z automatu jako autorytety - efekt małej indoktrynacji i z czasów dzieciństwa, gdzie powtarzają nam, że &quot;starszych się trzeba słuchać - jeden ze sposobów &quot;budowania autorytetu&quot; swojej osoby (rodzica) w oczach dziecka. Później jak dorastasz okazuje się, że ludzie autorytety gadają bzdury i się dziwisz &quot;co jest grane, przecież to oni mieli być mądrzy&quot; ;). 

Osobiście staram się nie wypowiadać na tematy, o których nie mam zielonego pojęcia. Jeśli już zabieram głos to zaznaczam, że jestem zielony i jest to głos laika. Pytam wtedy otwarcie o zdanie bardziej obeznanego w temacie rozmówcy jakie jest jego spojrzenie na sprawę.
Jeśli jednak chcę aby moja wypowiedź była odebrana jako odpowiedź autorytetu to wypowiadam się tylko na te tematy, które sam DOŚWIADCZYŁEM. Nie mówię wtedy tylko o zaczytanej teorii, ale o swojej praktyce: sukcesach, porażkach, zmianach kierunku w działaniu, myśleniu itd, itp. Wtedy mój przekaz staje się o wiele bardziej wiarygodny.

Durańczyk Maciej Witaj. Przeczytałem Twój komentarz i jakoś tak nie za bardzo go rozumiem, bardzo chaotycznie napisany, tak ja to odbieram. Jeśli możesz napisz coś więcej na temat okresu studiów: kto i co mówił (oczywiscie bez nazwisk :) ), o co z grubsza chodzilo - moze to byc dobry i ciekawy przyklad &quot;ekspertów&quot;.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Witam.</p>
<p>Kamil wydaje mi się, że poziom wiedzy, doświadczenia czy też mądrości, którą dana osoba sobą przedstawia nie powinno się tego po prostu liczyć w złotówkach tylko i wyłącznie. Czy inaczej postrzegałbyś to co mówi Alex gdyby postanowił robić szkolenia dla większej grupy za 200 zl od osoby niż robi to tak jak teraz ?. Myślę, że nie&#8230;.nie to jest kryterium decydującym o tym, czy ktoś będzie postrzegany jako autorytet. Zgadzam się z Tobą i Alexem, że z punktu biznesowego wielkość stawki może być istotnym kryterium. Zgodzę się z Tobą również, że często osoby starsze traktujemy z automatu jako autorytety &#8211; efekt małej indoktrynacji i z czasów dzieciństwa, gdzie powtarzają nam, że &#8220;starszych się trzeba słuchać &#8211; jeden ze sposobów &#8220;budowania autorytetu&#8221; swojej osoby (rodzica) w oczach dziecka. Później jak dorastasz okazuje się, że ludzie autorytety gadają bzdury i się dziwisz &#8220;co jest grane, przecież to oni mieli być mądrzy&#8221; <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> . </p>
<p>Osobiście staram się nie wypowiadać na tematy, o których nie mam zielonego pojęcia. Jeśli już zabieram głos to zaznaczam, że jestem zielony i jest to głos laika. Pytam wtedy otwarcie o zdanie bardziej obeznanego w temacie rozmówcy jakie jest jego spojrzenie na sprawę.<br />
Jeśli jednak chcę aby moja wypowiedź była odebrana jako odpowiedź autorytetu to wypowiadam się tylko na te tematy, które sam DOŚWIADCZYŁEM. Nie mówię wtedy tylko o zaczytanej teorii, ale o swojej praktyce: sukcesach, porażkach, zmianach kierunku w działaniu, myśleniu itd, itp. Wtedy mój przekaz staje się o wiele bardziej wiarygodny.</p>
<p>Durańczyk Maciej Witaj. Przeczytałem Twój komentarz i jakoś tak nie za bardzo go rozumiem, bardzo chaotycznie napisany, tak ja to odbieram. Jeśli możesz napisz coś więcej na temat okresu studiów: kto i co mówił (oczywiscie bez nazwisk <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' />  ), o co z grubsza chodzilo &#8211; moze to byc dobry i ciekawy przyklad &#8220;ekspertów&#8221;.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Kamil Przeorski</title>
		<link>http://alexba.eu/2009-11-20/rozwoj-kariera-praca/autorytety-podejscie2/#comment-79193</link>
		<dc:creator>Kamil Przeorski</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 22 Nov 2009 07:50:41 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2009-11-20/rozwoj-kariera-praca/autorytety-podejscie2/#comment-79193</guid>
		<description>A mi nachodzi jeszcze jedno pytanie na myśl. Jaka jest różnica między ekspertem na którego przychodzi 100 osób i każda płaci 150 PLN == 15 000 PLN, a ekspertem na którego szkolenie przychodzi 8 osób, a jego dniówka to 7000 PLN ?

Teoretycznie ten pierwszy jest wart więcej na godzinę ;) Jak patrzysz na szkolenia trenera X gdzie przychodzi 100 osób?

Zauważyłem także - że jeżeli ktoś ma np. 60 lat i siwego włosa, to młodzi ludzie automatycznie biorą go za autorytet i np. od razu przechodzą na per Panie Doktorze Autorytecie ... a często gołym okiem widać że ten człowiek jest przeżarty właśnie wspominanym kolesiostwem, no i PRLostwem samym w sobie (normalne, Polska).</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>A mi nachodzi jeszcze jedno pytanie na myśl. Jaka jest różnica między ekspertem na którego przychodzi 100 osób i każda płaci 150 PLN == 15 000 PLN, a ekspertem na którego szkolenie przychodzi 8 osób, a jego dniówka to 7000 PLN ?</p>
<p>Teoretycznie ten pierwszy jest wart więcej na godzinę <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' />  Jak patrzysz na szkolenia trenera X gdzie przychodzi 100 osób?</p>
<p>Zauważyłem także &#8211; że jeżeli ktoś ma np. 60 lat i siwego włosa, to młodzi ludzie automatycznie biorą go za autorytet i np. od razu przechodzą na per Panie Doktorze Autorytecie &#8230; a często gołym okiem widać że ten człowiek jest przeżarty właśnie wspominanym kolesiostwem, no i PRLostwem samym w sobie (normalne, Polska).</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Durańczyk Maciej</title>
		<link>http://alexba.eu/2009-11-20/rozwoj-kariera-praca/autorytety-podejscie2/#comment-79185</link>
		<dc:creator>Durańczyk Maciej</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 22 Nov 2009 05:08:40 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2009-11-20/rozwoj-kariera-praca/autorytety-podejscie2/#comment-79185</guid>
		<description>Witam

Jeżeli chodzi o zdanie &quot;ekspertów&quot; to miałem z nimi do czynienia na studiach..
Reklamowali tak bardzo swoje metody ,że się ...... chciało.
Po prostu żywy pieniądz.Od pierwszego roku nastrajali nas na to,że same  studia nic nie daja .ale ,żeby coś osiągnąć trzeba brać kursy!!!!!!!!!!!!!!!!

Nie mówiąc już o tym,że jawnie kłamali o tym że:
-Trzreba uprawnienia panstwowe zrobić ,zeby coś wykonywać(w pl nie ma )
-ze trzeba zrobić kurs ,żeby coś działało..(hahahha)

Tragedia i to wszytsko to fizjoterapia...
Wiem  możecie sie śmiać ze mnie ,ale niech każdy sprawdźi sobie takie strony jak Pub Med,Med line i bedzię wiedział dalej..Zaledwie troszke...

I teraz pytanie co lepsze\;\dddd...

W co wierzymy jest lepsze hehehe.....(ponad 50% sukcesu)

Czytelników blogu zapraszam na www metod fizjo i przeczytanie podstaw..
pranie mózgu,manipulacja chamskaaaaaaaaaaaaaaaaa.........................

Niestety nie znam odp..
osobiście zrezygnowałem ze służby zdrowia(widocznie się nie nadaje :))

Pozdrawiam</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Witam</p>
<p>Jeżeli chodzi o zdanie &#8220;ekspertów&#8221; to miałem z nimi do czynienia na studiach..<br />
Reklamowali tak bardzo swoje metody ,że się &#8230;&#8230; chciało.<br />
Po prostu żywy pieniądz.Od pierwszego roku nastrajali nas na to,że same  studia nic nie daja .ale ,żeby coś osiągnąć trzeba brać kursy!!!!!!!!!!!!!!!!</p>
<p>Nie mówiąc już o tym,że jawnie kłamali o tym że:<br />
-Trzreba uprawnienia panstwowe zrobić ,zeby coś wykonywać(w pl nie ma )<br />
-ze trzeba zrobić kurs ,żeby coś działało..(hahahha)</p>
<p>Tragedia i to wszytsko to fizjoterapia&#8230;<br />
Wiem  możecie sie śmiać ze mnie ,ale niech każdy sprawdźi sobie takie strony jak Pub Med,Med line i bedzię wiedział dalej..Zaledwie troszke&#8230;</p>
<p>I teraz pytanie co lepsze\;\dddd&#8230;</p>
<p>W co wierzymy jest lepsze hehehe&#8230;..(ponad 50% sukcesu)</p>
<p>Czytelników blogu zapraszam na www metod fizjo i przeczytanie podstaw..<br />
pranie mózgu,manipulacja chamskaaaaaaaaaaaaaaaaa&#8230;&#8230;&#8230;&#8230;&#8230;&#8230;&#8230;&#8230;.</p>
<p>Niestety nie znam odp..<br />
osobiście zrezygnowałem ze służby zdrowia(widocznie się nie nadaje <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> )</p>
<p>Pozdrawiam</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: mietb</title>
		<link>http://alexba.eu/2009-11-20/rozwoj-kariera-praca/autorytety-podejscie2/#comment-79182</link>
		<dc:creator>mietb</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 22 Nov 2009 00:35:09 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2009-11-20/rozwoj-kariera-praca/autorytety-podejscie2/#comment-79182</guid>
		<description>Ciekawy przykład ekspertów, to guru inwestycyjni; słowa Buffeta mówią jednak za siebie: &quot;Wall Street to jedyne miejsce na świecie, gdzie ludzie jeżdżący Rolls-Royce&#039;ami pytają o poradę osoby wsiadające do metra&quot;. Pasuje do tego o sprawdzaniu kwot, jakie uzyskuje guru z tego, co oferuje;) To, że któryś posiada niemały majątek może wynikać z tego, że się dobrze lansuje, a nie z pragmatyzmu swojego towaru.

Na marginesie dowcip o konsultantach, jest długi więc wklejam url wyszukiwania: http://www.google.pl/search?q=pastuch+yuppie+BMW+zwierzaka+1586</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Ciekawy przykład ekspertów, to guru inwestycyjni; słowa Buffeta mówią jednak za siebie: &#8220;Wall Street to jedyne miejsce na świecie, gdzie ludzie jeżdżący Rolls-Royce&#8217;ami pytają o poradę osoby wsiadające do metra&#8221;. Pasuje do tego o sprawdzaniu kwot, jakie uzyskuje guru z tego, co oferuje;) To, że któryś posiada niemały majątek może wynikać z tego, że się dobrze lansuje, a nie z pragmatyzmu swojego towaru.</p>
<p>Na marginesie dowcip o konsultantach, jest długi więc wklejam url wyszukiwania: <a href="http://www.google.pl/search?q=pastuch+yuppie+BMW+zwierzaka+1586" rel="nofollow">http://www.google.pl/search?q=pastuch+yuppie+BMW+zwierzaka+1586</a></p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>
