<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Comments on: Dwa nastawienia do pracy</title>
	<atom:link href="http://alexba.eu/2009-11-15/rozwoj-kariera-praca/praca-nastawienie/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://alexba.eu/2009-11-15/rozwoj-kariera-praca/praca-nastawienie/</link>
	<description>Rozwój osobisty, kariera, zarządzanie i marketing dla młodych menedżerów</description>
	<lastBuildDate>Wed, 08 Feb 2012 20:43:57 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.0.4</generator>
	<item>
		<title>By: agata</title>
		<link>http://alexba.eu/2009-11-15/rozwoj-kariera-praca/praca-nastawienie/#comment-105142</link>
		<dc:creator>agata</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 10 Apr 2011 14:10:50 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2009-11-15/rozwoj-kariera-praca/praca-nastawienie/#comment-105142</guid>
		<description>Witam wszystkich,

Bardzo łatwo jest zsumować post Alexa, stwierdzeniem, że &quot;ja sobie nie wyobrażam robić czego co mnie nie interesuje i nie przynosi satysfakcji&quot; i uważać swój komentarz za dobry.. trudniej, postawić się w trochę odmiennej sytuacji.. uczysz się, dokształcasz, inwestujesz w siebie poświęcając wiele, jesteś młodym prawnikiem i tak trudno znaleźć ci pracę, która będzie cię satysfakcjonować, że popadasz w lekką frustrację pracując gdzie  ci jest dane, bo musisz za coś żyć.. zastanawiasz się, czy to się zmieni w przyszłości, np. kiedy zdobędziesz już uprawnienia radcy prawnego itp. zastanawiasz się jak możesz zmienić coś już teraz.. niezwykle ciężko jest dokonać zmian, równocześnie mając świadomość, że są one przemyślane i wyjdą na dobre.. czasem nie wiesz od czego rozpocząć i nie bierzesz życia w swoje ręce tylko życie bierze w ręce ciebie.. co w tej sytuacji?? 
nadmieniam, że możliwe, iż temat taki już został poruszony.. to jest mój pierwszy komentarz i nie zapoznałam się ze wszystkimi tematami blogu alexa.. jeszcze :)

pozdrawiam</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Witam wszystkich,</p>
<p>Bardzo łatwo jest zsumować post Alexa, stwierdzeniem, że &#8220;ja sobie nie wyobrażam robić czego co mnie nie interesuje i nie przynosi satysfakcji&#8221; i uważać swój komentarz za dobry.. trudniej, postawić się w trochę odmiennej sytuacji.. uczysz się, dokształcasz, inwestujesz w siebie poświęcając wiele, jesteś młodym prawnikiem i tak trudno znaleźć ci pracę, która będzie cię satysfakcjonować, że popadasz w lekką frustrację pracując gdzie  ci jest dane, bo musisz za coś żyć.. zastanawiasz się, czy to się zmieni w przyszłości, np. kiedy zdobędziesz już uprawnienia radcy prawnego itp. zastanawiasz się jak możesz zmienić coś już teraz.. niezwykle ciężko jest dokonać zmian, równocześnie mając świadomość, że są one przemyślane i wyjdą na dobre.. czasem nie wiesz od czego rozpocząć i nie bierzesz życia w swoje ręce tylko życie bierze w ręce ciebie.. co w tej sytuacji??<br />
nadmieniam, że możliwe, iż temat taki już został poruszony.. to jest mój pierwszy komentarz i nie zapoznałam się ze wszystkimi tematami blogu alexa.. jeszcze <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>pozdrawiam</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Ali</title>
		<link>http://alexba.eu/2009-11-15/rozwoj-kariera-praca/praca-nastawienie/#comment-93635</link>
		<dc:creator>Ali</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 21 Jun 2010 11:37:20 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2009-11-15/rozwoj-kariera-praca/praca-nastawienie/#comment-93635</guid>
		<description>Wydaje mi się, że w zdaniu nt. &quot;szukania sobie satysfakcji gdzie indziej&quot; jest jednak inne znaczenie. Być może chodzi o to, że jeśli nie interesuje Cię jakiś rodzaj pracy, to powinieneś zająć się inną pracą. Ale tak w ogóle, to chciałem napisać, że osobiście kieruje się w życiu zasadami przyciągania pieniędzy (po przeczytaniu książki Sekret, zresztą wybieram się na seminarium z autorem - Joe Vitale - bo będzie w Wawie), uważam że można &quot;przyciągnąć&quot; do siebie pracę, która przyniesie nie tylko satysfakcję, ale też dostarczy odpowiedniego wynagrodzenia. Zresztą, sądzę że akurat tą zasadą powinno się kierować więcej osób - jest ona naprawdę bardzo przydatna w życiu.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Wydaje mi się, że w zdaniu nt. &#8220;szukania sobie satysfakcji gdzie indziej&#8221; jest jednak inne znaczenie. Być może chodzi o to, że jeśli nie interesuje Cię jakiś rodzaj pracy, to powinieneś zająć się inną pracą. Ale tak w ogóle, to chciałem napisać, że osobiście kieruje się w życiu zasadami przyciągania pieniędzy (po przeczytaniu książki Sekret, zresztą wybieram się na seminarium z autorem &#8211; Joe Vitale &#8211; bo będzie w Wawie), uważam że można &#8220;przyciągnąć&#8221; do siebie pracę, która przyniesie nie tylko satysfakcję, ale też dostarczy odpowiedniego wynagrodzenia. Zresztą, sądzę że akurat tą zasadą powinno się kierować więcej osób &#8211; jest ona naprawdę bardzo przydatna w życiu.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Ewa W</title>
		<link>http://alexba.eu/2009-11-15/rozwoj-kariera-praca/praca-nastawienie/#comment-79397</link>
		<dc:creator>Ewa W</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 28 Nov 2009 21:48:11 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2009-11-15/rozwoj-kariera-praca/praca-nastawienie/#comment-79397</guid>
		<description>Bartłomiej Bodziechowski,

Napisałeś: &quot;Wydaje mi się, że do osoby dotkniętej tą chorobą nie powiedziałbym, że to “zjawisko” albo “wypaczenie”. &quot;.
To cieszy:) Warto jednak pamiętać, że nie wszystkie choroby widać. Jak kogś dopada grypa, to oczywiście objawy są widoczne. W przypadku wielu poważnych chorób nie widać nic, wiec bardzo trudno sie orientować, czy mówi sie do osób zdrowych, czy do osób chorych.
Stereotypy dotyczące chorych &quot;siedzą&quot; w głowach zdrowych, a nie chorych. Ważne jest zatem takze to, jakie komunikaty wypuszczamy do zdrowych:) 
Według mnie ważne jest to, co mówimy niezależnie od tego, kto aktualnie słucha, bo o mnie to co mówimy i jak mówimy świadczy nie o słuchajacych. To ja a nie słuchajacy będę zapamietana z takiej a nie innej wypowiedzi.

Cieszę się, że rozumiesz, o co mi chodziło.

Pozdrawiam,
Ewa W</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Bartłomiej Bodziechowski,</p>
<p>Napisałeś: &#8220;Wydaje mi się, że do osoby dotkniętej tą chorobą nie powiedziałbym, że to “zjawisko” albo “wypaczenie”. &#8220;.<br />
To cieszy:) Warto jednak pamiętać, że nie wszystkie choroby widać. Jak kogś dopada grypa, to oczywiście objawy są widoczne. W przypadku wielu poważnych chorób nie widać nic, wiec bardzo trudno sie orientować, czy mówi sie do osób zdrowych, czy do osób chorych.<br />
Stereotypy dotyczące chorych &#8220;siedzą&#8221; w głowach zdrowych, a nie chorych. Ważne jest zatem takze to, jakie komunikaty wypuszczamy do zdrowych:)<br />
Według mnie ważne jest to, co mówimy niezależnie od tego, kto aktualnie słucha, bo o mnie to co mówimy i jak mówimy świadczy nie o słuchajacych. To ja a nie słuchajacy będę zapamietana z takiej a nie innej wypowiedzi.</p>
<p>Cieszę się, że rozumiesz, o co mi chodziło.</p>
<p>Pozdrawiam,<br />
Ewa W</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Bartłomiej Bodziechowski</title>
		<link>http://alexba.eu/2009-11-15/rozwoj-kariera-praca/praca-nastawienie/#comment-79382</link>
		<dc:creator>Bartłomiej Bodziechowski</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 28 Nov 2009 00:00:55 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2009-11-15/rozwoj-kariera-praca/praca-nastawienie/#comment-79382</guid>
		<description>Ewa W.

Piszesz: &quot;Nie sądzę, żebym miała jakikolwiek wpływ na to, byś postrzegał chorobę inaczej. W moim odczuciu takie postrzeganie chorób nie jest właściwe, odbiera wartości osobom chorym. Ale to moja opinia, z którą nie musisz się zgadzać.&quot;

Masz wpływ pod warunkiem, że zaczynasz przedstawiać argumenty, które mogą mnie przekonać, tak jak zrobiłaś to w ostatniej odpowiedzi. Teraz wreszcie rozumiem o co Ci chodzi...
Wydaje mi się, że do osoby dotkniętej tą chorobą nie powiedziałbym, że to &quot;zjawisko&quot; albo &quot;wypaczenie&quot;. Gdy mówi się o chorobie w kontekście konkretnej osoby, wtedy rzeczywiście trzeba uważać. Szczególnie jeśli chodzi o choroby psychiczne, o których jak piszesz panują różne szkodliwe stereotypy.

Teraz mogę Ci nawet podziękować za uwagę :).

Pozdrawiam
Bartek</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Ewa W.</p>
<p>Piszesz: &#8220;Nie sądzę, żebym miała jakikolwiek wpływ na to, byś postrzegał chorobę inaczej. W moim odczuciu takie postrzeganie chorób nie jest właściwe, odbiera wartości osobom chorym. Ale to moja opinia, z którą nie musisz się zgadzać.&#8221;</p>
<p>Masz wpływ pod warunkiem, że zaczynasz przedstawiać argumenty, które mogą mnie przekonać, tak jak zrobiłaś to w ostatniej odpowiedzi. Teraz wreszcie rozumiem o co Ci chodzi&#8230;<br />
Wydaje mi się, że do osoby dotkniętej tą chorobą nie powiedziałbym, że to &#8220;zjawisko&#8221; albo &#8220;wypaczenie&#8221;. Gdy mówi się o chorobie w kontekście konkretnej osoby, wtedy rzeczywiście trzeba uważać. Szczególnie jeśli chodzi o choroby psychiczne, o których jak piszesz panują różne szkodliwe stereotypy.</p>
<p>Teraz mogę Ci nawet podziękować za uwagę <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> .</p>
<p>Pozdrawiam<br />
Bartek</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Ewa W</title>
		<link>http://alexba.eu/2009-11-15/rozwoj-kariera-praca/praca-nastawienie/#comment-79278</link>
		<dc:creator>Ewa W</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 25 Nov 2009 22:12:16 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2009-11-15/rozwoj-kariera-praca/praca-nastawienie/#comment-79278</guid>
		<description>Bartłomiej Bodziechowski

Bartku, zacznijmy od tego, ze – jak łatwo zauważysz - nigdzie nie napisałam że jestem specjalistą w zakresie depresji, nie uważam się za takiego i nie ma żadnych przesłanek, by mnie za takiego uważać. Twoje odniesienie się do mnie „Ponieważ uważasz się za autorytet w dziedzinie depresji” nie ma uzasadnienia.

Być może dotknęła Cię forma mojej wypowiedzi (coś w tym musi być, skoro już Jurek napisał mi „pochopnie atakujesz wypowiedz Bartosza” – to dla mnie ważna wskazówka). Mnie poruszyły – co wyraziłam w swoim komentarzu – takie a nie inne sformułowania. I na nie zwróciłam uwagę.

Napisałeś w odpowiedzi na mój komentarz „Jeżeli już zależy nam na szczegółach, to ja nie napisałem, że depresja to “wypaczenie”, tylko, że może być skutkiem “wypaczeń”. „ 
Rzeczywiście, masz rację. Nie napisałeś, ze depresja to wypaczenie, tylko że „są przeważnie skutkami jakichś zaniedbań, czy wypaczeń”. Wyczytałam więcej niż napisałeś.  Ale czy tak bardzo się pomyliłam, skoro  w odpowiedzi na mój komentarz potwierdziłeś mój odbiór pisząc:  „A czy choroby afektywne o podłożu endogennym nie są pewnym rodzajem wypaczenia? W moim rozumieniu tak. Generalnie w moim przekonaniu choroba to jest jakieś wypaczenie. W takim wypadku nazwał bym również samą depresję wypaczeniem.”? 

Nie sądzę, żebym miała jakikolwiek wpływ na to, byś postrzegał chorobę inaczej. W moim odczuciu takie postrzeganie chorób nie jest właściwe, odbiera wartości osobom chorym. Ale to moja opinia, z którą nie musisz się zgadzać.

Ja nie używam słowa depresja w potocznym znaczeniu i buntuję się przeciwko temu z różnych powodów. W odróżnieniu od Ciebie znam dość dobrze kilka osób cierpiących (mających za sobą) na np. depresję - pracowałam jakiś czas temu na rzecz osób doświadczających chorób psychicznych które nawet po zupełnym wyleczeniu były jakby „naznaczone” – „wypaczeniem”, „gorszością” i wieloma innymi podobnymi. Miałam okazje rozmawiać z lekarzami, z psychologami i samymi chorymi. Sporo wtedy przeczytałam na ten temat. Widziałam też, jak – poprzez m.in. różne obiegowe i potoczne rozumienia i stereotypy dotyczące ich choroby trudno im było wrócić do pracy, do środowiska, etc.  

Napisałeś w swojej odpowiedzi na mój komentarz: „Chyba jednak nie do końca zrozumiałaś mój przekaz.” 
Pewnie masz rację. Niemniej fakt niewłaściwego zrozumienia przekazu przez odbiorcę wynika z tego, iż nadawca nie do końca jasno wyraził swoje myśli czy intencje.  Moja odpowiedź też pewnie nie była precyzyjna, może zbyt emocjonalna, skoro spowodowała takie a nie inne Twoje reakcje i odniesienia. 

Błąd w komunikacji. Po obu stronach. A skoro teraz wiemy, ze ja mówię o depresji klinicznej, a Ty o depresji w potocznym znaczeniu, to nie ma chyba specjalnie o czym dyskutować.

Ewa</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Bartłomiej Bodziechowski</p>
<p>Bartku, zacznijmy od tego, ze – jak łatwo zauważysz &#8211; nigdzie nie napisałam że jestem specjalistą w zakresie depresji, nie uważam się za takiego i nie ma żadnych przesłanek, by mnie za takiego uważać. Twoje odniesienie się do mnie „Ponieważ uważasz się za autorytet w dziedzinie depresji” nie ma uzasadnienia.</p>
<p>Być może dotknęła Cię forma mojej wypowiedzi (coś w tym musi być, skoro już Jurek napisał mi „pochopnie atakujesz wypowiedz Bartosza” – to dla mnie ważna wskazówka). Mnie poruszyły – co wyraziłam w swoim komentarzu – takie a nie inne sformułowania. I na nie zwróciłam uwagę.</p>
<p>Napisałeś w odpowiedzi na mój komentarz „Jeżeli już zależy nam na szczegółach, to ja nie napisałem, że depresja to “wypaczenie”, tylko, że może być skutkiem “wypaczeń”. „<br />
Rzeczywiście, masz rację. Nie napisałeś, ze depresja to wypaczenie, tylko że „są przeważnie skutkami jakichś zaniedbań, czy wypaczeń”. Wyczytałam więcej niż napisałeś.  Ale czy tak bardzo się pomyliłam, skoro  w odpowiedzi na mój komentarz potwierdziłeś mój odbiór pisząc:  „A czy choroby afektywne o podłożu endogennym nie są pewnym rodzajem wypaczenia? W moim rozumieniu tak. Generalnie w moim przekonaniu choroba to jest jakieś wypaczenie. W takim wypadku nazwał bym również samą depresję wypaczeniem.”? </p>
<p>Nie sądzę, żebym miała jakikolwiek wpływ na to, byś postrzegał chorobę inaczej. W moim odczuciu takie postrzeganie chorób nie jest właściwe, odbiera wartości osobom chorym. Ale to moja opinia, z którą nie musisz się zgadzać.</p>
<p>Ja nie używam słowa depresja w potocznym znaczeniu i buntuję się przeciwko temu z różnych powodów. W odróżnieniu od Ciebie znam dość dobrze kilka osób cierpiących (mających za sobą) na np. depresję &#8211; pracowałam jakiś czas temu na rzecz osób doświadczających chorób psychicznych które nawet po zupełnym wyleczeniu były jakby „naznaczone” – „wypaczeniem”, „gorszością” i wieloma innymi podobnymi. Miałam okazje rozmawiać z lekarzami, z psychologami i samymi chorymi. Sporo wtedy przeczytałam na ten temat. Widziałam też, jak – poprzez m.in. różne obiegowe i potoczne rozumienia i stereotypy dotyczące ich choroby trudno im było wrócić do pracy, do środowiska, etc.  </p>
<p>Napisałeś w swojej odpowiedzi na mój komentarz: „Chyba jednak nie do końca zrozumiałaś mój przekaz.”<br />
Pewnie masz rację. Niemniej fakt niewłaściwego zrozumienia przekazu przez odbiorcę wynika z tego, iż nadawca nie do końca jasno wyraził swoje myśli czy intencje.  Moja odpowiedź też pewnie nie była precyzyjna, może zbyt emocjonalna, skoro spowodowała takie a nie inne Twoje reakcje i odniesienia. </p>
<p>Błąd w komunikacji. Po obu stronach. A skoro teraz wiemy, ze ja mówię o depresji klinicznej, a Ty o depresji w potocznym znaczeniu, to nie ma chyba specjalnie o czym dyskutować.</p>
<p>Ewa</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Alex W. Barszczewski</title>
		<link>http://alexba.eu/2009-11-15/rozwoj-kariera-praca/praca-nastawienie/#comment-79272</link>
		<dc:creator>Alex W. Barszczewski</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 25 Nov 2009 11:18:34 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2009-11-15/rozwoj-kariera-praca/praca-nastawienie/#comment-79272</guid>
		<description>Jarosław
Jak bardzo powszechne jest to, co piszesz: &quot;Zamiast tego bezpośredni atak: bo Ty jesteś taki i owaki, słuchasz głupot, weź się za poważną robotę, itp. &quot;
Bardzo ważnym jest to, aby odseparować się od takich zatruwających umysł ludzi i wypowiedzi. Oni oczywiście na podstawie własnych doświadczeń uważają że mają rację, ale te ich doświadczenia sa tylko ilustracją biblijnego &quot;stanie się według wiary twojej&quot;


Bartłomiej
Piszesz: &quot;...na pierwszy rzut oka wydaje się być szalone :-) . &quot;
To jest jedno z łagodniejszych określeń, które czasem słyszę, szczególnie od ludzi mojej generacji (czyli tej Waszych Rodziców). Ale nie zamieniłbym się z nimi na życie i to jest dla mnie wystarczający argument.

&quot;Nie jest taki koleś podejrzanym typem? &quot;
Oczywiście, że jestem!!!! Kto to widział pracować tyle co ja i żyć tak jak ja. Wzywa o pomstę do nieba!! :-)
A tak zupełnie serio, zawsze kiedy robimy coś niezwykłego, to znajdą się ludzie, którzy będą pokazywać nas palcami, całe szczęście, że nie żyjemy w średniowieczu!!!

Dziękuję też za miły feedback, dla autora takiego serwisu to bardzo ważna informacja zwrotna.

Ewa W
Mam wrażenie, że Bartłomiej powiedział to jako wypowiedź/sposób myślenia tych innych osób. Szkoda że w polskiej gramatyce nie mamy odpowiednika hiszpańskiego subjuntivo, wtedy byłoby to jednoznaczne.

Jurek
Piszesz: &quot;Ludzie często mowia ze maja np. depresje (co mozna zastapić inna niedyspozycja lub potocznym “dołem”) i nie oznacza to wcale że wlasnie wrocili od lekarza i uslyszeli taka diagnoze. &quot;
To jest jeszcze jeden przykład, na słabą znajomość języka polskiego u takich osób. Wielu ludzi używa mądrze brzmiących słów nie zdając sobei sprawy z tego, co one znaczą :-) Innym typowym przykładem jest użycie słowa &quot;paranoja&quot; na opisanie zjawiska, które dana osoba nie może pojąć.
Mam nadzieję, że Czytelnicy tego blogu robią to lepiej :-)  Ja sam regularnie sięgam do Słownika Języka Polskiego PWN

Bartłomiej, Ewa W
Rozstrzygnijcie tę dyskusję między Wami :-)

Pozdrawiam serdecznie wszystkich
Alex</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Jarosław<br />
Jak bardzo powszechne jest to, co piszesz: &#8220;Zamiast tego bezpośredni atak: bo Ty jesteś taki i owaki, słuchasz głupot, weź się za poważną robotę, itp. &#8221;<br />
Bardzo ważnym jest to, aby odseparować się od takich zatruwających umysł ludzi i wypowiedzi. Oni oczywiście na podstawie własnych doświadczeń uważają że mają rację, ale te ich doświadczenia sa tylko ilustracją biblijnego &#8220;stanie się według wiary twojej&#8221;</p>
<p>Bartłomiej<br />
Piszesz: &#8220;&#8230;na pierwszy rzut oka wydaje się być szalone <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' />  . &#8221;<br />
To jest jedno z łagodniejszych określeń, które czasem słyszę, szczególnie od ludzi mojej generacji (czyli tej Waszych Rodziców). Ale nie zamieniłbym się z nimi na życie i to jest dla mnie wystarczający argument.</p>
<p>&#8220;Nie jest taki koleś podejrzanym typem? &#8221;<br />
Oczywiście, że jestem!!!! Kto to widział pracować tyle co ja i żyć tak jak ja. Wzywa o pomstę do nieba!! <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' /><br />
A tak zupełnie serio, zawsze kiedy robimy coś niezwykłego, to znajdą się ludzie, którzy będą pokazywać nas palcami, całe szczęście, że nie żyjemy w średniowieczu!!!</p>
<p>Dziękuję też za miły feedback, dla autora takiego serwisu to bardzo ważna informacja zwrotna.</p>
<p>Ewa W<br />
Mam wrażenie, że Bartłomiej powiedział to jako wypowiedź/sposób myślenia tych innych osób. Szkoda że w polskiej gramatyce nie mamy odpowiednika hiszpańskiego subjuntivo, wtedy byłoby to jednoznaczne.</p>
<p>Jurek<br />
Piszesz: &#8220;Ludzie często mowia ze maja np. depresje (co mozna zastapić inna niedyspozycja lub potocznym “dołem”) i nie oznacza to wcale że wlasnie wrocili od lekarza i uslyszeli taka diagnoze. &#8221;<br />
To jest jeszcze jeden przykład, na słabą znajomość języka polskiego u takich osób. Wielu ludzi używa mądrze brzmiących słów nie zdając sobei sprawy z tego, co one znaczą <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' />  Innym typowym przykładem jest użycie słowa &#8220;paranoja&#8221; na opisanie zjawiska, które dana osoba nie może pojąć.<br />
Mam nadzieję, że Czytelnicy tego blogu robią to lepiej <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' />   Ja sam regularnie sięgam do Słownika Języka Polskiego PWN</p>
<p>Bartłomiej, Ewa W<br />
Rozstrzygnijcie tę dyskusję między Wami <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Pozdrawiam serdecznie wszystkich<br />
Alex</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Bartłomiej Bodziechowski</title>
		<link>http://alexba.eu/2009-11-15/rozwoj-kariera-praca/praca-nastawienie/#comment-79269</link>
		<dc:creator>Bartłomiej Bodziechowski</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 25 Nov 2009 09:13:59 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2009-11-15/rozwoj-kariera-praca/praca-nastawienie/#comment-79269</guid>
		<description>Ewa W.
Nie jestem specjalistą w dziedzinie depresji. Całe szczęście ta choroba nigdy mnie nie dotyczyła, ani nikogo z moich znajomych. Można powiedzieć, że użyłem tego słowa w znaczeniu bardziej potocznym jak sugeruje Jurek.

Piszesz: &quot;Co uprawnia Cie do pisania takich rzeczy?&quot;. Hmm... Myślę, że do tego nie trzeba mieć specjalnego prawa :). Co innego jakbym chciał kogoś leczyć, albo nawet doradzać jak sobie radzić z depresją... Na razie nie mam takich aspiracji i się nie zanosi, żebym miał. Więc nawet jak coś napiszę, co nie jest prawdą, zawsze jest szansa, że na tym skorzystam, bo mi ktoś nieprawdę wytknie.

&quot;Depresja to nie &quot;zjawisko&quot;, ani &quot;wypaczenie&quot;&quot;. Dlaczego nie &quot;zjawisko&quot;? Mnie się wydaje, że to słowo ma podobne znaczenie, ze słowem &quot;pojawienie się&quot;. Czyli czegoś nie było, a teraz jest. Taką definicję depresja spełnia. Jeżeli już zależy nam na szczegółach, to ja nie napisałem, że depresja to &quot;wypaczenie&quot;, tylko, że może być skutkiem &quot;wypaczeń&quot;. A czy choroby afektywne o podłożu endogennym nie są pewnym rodzajem wypaczenia? W moim rozumieniu tak. Generalnie w moim przekonaniu choroba to jest jakieś wypaczenie. W takim wypadku nazwał bym również samą depresję wypaczeniem.

Ponieważ uważasz się za autorytet w dziedzinie depresji, więc mówię &quot;SPRAWDZAM&quot; :). Przeczytałem, że depresja oprócz czynników biochemicznych, na które nie mamy wpływu może być powodowana również, przez czynniki psychologiczne i społeczne. Do najważniejszych psychologicznych należy utrata poczucia własnej wartości. Czy nie trąbi się o poczuciu własnej wartości na tym blogu? Do społecznych oprócz takich jak: śmierć bliskiej osoby, ciężkie choroby trwające dłuższy czas, nieustający ból itp., zalicza się także: samotność i izolację, kłopoty finansowe, bezrobocie, negatywne wspomnienia, problemy w pracy...

W tym kontekście nie mogę się zgodzić z tym co piszesz: &quot;Nawet najsprawniejszy mentor nie ma mozliwosci zapobieżenia depresji , zwłaszcza endogennej. To tak, jakbyś oczekiwal, ze life mentor będzie zapobiegał np.schizofrenii.&quot; 
Ograniczyłaś przyczyny depresji tylko do tych, na które nie mamy wpływu.

Chyba jednak nie do końca zrozumiałaś mój przekaz. Ja nie oczekuję od life mentorów, żeby zaczęli się zajmować depresją jak sugerujesz pisząc:
&quot;Nie sądzę, by jakikolwiek odpowiedzialny life mentor chciał wchodzic w kompetencje lakarza. To świadczyłoby o jego braku nie tylko znajomosci problemu, ale i o braku odpowiedzialnosci.
Więc trudno sie dziwic, ze tego typu wątków dotyczących depresji na tym blogu nie ma.&quot;
Z pewnością jednak współpraca z dobrym life mentorem pomoże nam wyeliminować choć część przyczyn depresji, na które możemy mieć wpływ.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Ewa W.<br />
Nie jestem specjalistą w dziedzinie depresji. Całe szczęście ta choroba nigdy mnie nie dotyczyła, ani nikogo z moich znajomych. Można powiedzieć, że użyłem tego słowa w znaczeniu bardziej potocznym jak sugeruje Jurek.</p>
<p>Piszesz: &#8220;Co uprawnia Cie do pisania takich rzeczy?&#8221;. Hmm&#8230; Myślę, że do tego nie trzeba mieć specjalnego prawa <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> . Co innego jakbym chciał kogoś leczyć, albo nawet doradzać jak sobie radzić z depresją&#8230; Na razie nie mam takich aspiracji i się nie zanosi, żebym miał. Więc nawet jak coś napiszę, co nie jest prawdą, zawsze jest szansa, że na tym skorzystam, bo mi ktoś nieprawdę wytknie.</p>
<p>&#8220;Depresja to nie &#8220;zjawisko&#8221;, ani &#8220;wypaczenie&#8221;". Dlaczego nie &#8220;zjawisko&#8221;? Mnie się wydaje, że to słowo ma podobne znaczenie, ze słowem &#8220;pojawienie się&#8221;. Czyli czegoś nie było, a teraz jest. Taką definicję depresja spełnia. Jeżeli już zależy nam na szczegółach, to ja nie napisałem, że depresja to &#8220;wypaczenie&#8221;, tylko, że może być skutkiem &#8220;wypaczeń&#8221;. A czy choroby afektywne o podłożu endogennym nie są pewnym rodzajem wypaczenia? W moim rozumieniu tak. Generalnie w moim przekonaniu choroba to jest jakieś wypaczenie. W takim wypadku nazwał bym również samą depresję wypaczeniem.</p>
<p>Ponieważ uważasz się za autorytet w dziedzinie depresji, więc mówię &#8220;SPRAWDZAM&#8221; <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> . Przeczytałem, że depresja oprócz czynników biochemicznych, na które nie mamy wpływu może być powodowana również, przez czynniki psychologiczne i społeczne. Do najważniejszych psychologicznych należy utrata poczucia własnej wartości. Czy nie trąbi się o poczuciu własnej wartości na tym blogu? Do społecznych oprócz takich jak: śmierć bliskiej osoby, ciężkie choroby trwające dłuższy czas, nieustający ból itp., zalicza się także: samotność i izolację, kłopoty finansowe, bezrobocie, negatywne wspomnienia, problemy w pracy&#8230;</p>
<p>W tym kontekście nie mogę się zgodzić z tym co piszesz: &#8220;Nawet najsprawniejszy mentor nie ma mozliwosci zapobieżenia depresji , zwłaszcza endogennej. To tak, jakbyś oczekiwal, ze life mentor będzie zapobiegał np.schizofrenii.&#8221;<br />
Ograniczyłaś przyczyny depresji tylko do tych, na które nie mamy wpływu.</p>
<p>Chyba jednak nie do końca zrozumiałaś mój przekaz. Ja nie oczekuję od life mentorów, żeby zaczęli się zajmować depresją jak sugerujesz pisząc:<br />
&#8220;Nie sądzę, by jakikolwiek odpowiedzialny life mentor chciał wchodzic w kompetencje lakarza. To świadczyłoby o jego braku nie tylko znajomosci problemu, ale i o braku odpowiedzialnosci.<br />
Więc trudno sie dziwic, ze tego typu wątków dotyczących depresji na tym blogu nie ma.&#8221;<br />
Z pewnością jednak współpraca z dobrym life mentorem pomoże nam wyeliminować choć część przyczyn depresji, na które możemy mieć wpływ.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Jurek</title>
		<link>http://alexba.eu/2009-11-15/rozwoj-kariera-praca/praca-nastawienie/#comment-79267</link>
		<dc:creator>Jurek</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 24 Nov 2009 23:39:38 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2009-11-15/rozwoj-kariera-praca/praca-nastawienie/#comment-79267</guid>
		<description>Ewa, troche pochopnie atakujesz wypowiedz Bartosza, stosujac twoją argumentacje, co upoważnia ciebie do takich wypowiedzi? Ludzie często mowia ze maja np. depresje (co mozna zastapić inna niedyspozycja lub potocznym &quot;dołem&quot;) i nie oznacza to wcale że wlasnie wrocili od lekarza i uslyszeli taka diagnoze. Moze zamiast wataczać działa lepiej zapytać Bartka co dokładnie miał na myśli pisząc depresja- w moim odczuciu nie odnosił sie do funkcjonujacych terminów medycznych a raczej znaczenia potocznego. A w takim przypadku radzenie sobie z gorszymi momentami w zyciu (i nikt tu nie wspomina o stanach chorobowych) lezy w mojej ocenie jak najbardziej w kompetencjach life mentora  i jezeli Bartek uwazniej przeczyta posty Alexa to znajdzie informacje jak on sobie radził gdy miał gorsze chwile.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Ewa, troche pochopnie atakujesz wypowiedz Bartosza, stosujac twoją argumentacje, co upoważnia ciebie do takich wypowiedzi? Ludzie często mowia ze maja np. depresje (co mozna zastapić inna niedyspozycja lub potocznym &#8220;dołem&#8221;) i nie oznacza to wcale że wlasnie wrocili od lekarza i uslyszeli taka diagnoze. Moze zamiast wataczać działa lepiej zapytać Bartka co dokładnie miał na myśli pisząc depresja- w moim odczuciu nie odnosił sie do funkcjonujacych terminów medycznych a raczej znaczenia potocznego. A w takim przypadku radzenie sobie z gorszymi momentami w zyciu (i nikt tu nie wspomina o stanach chorobowych) lezy w mojej ocenie jak najbardziej w kompetencjach life mentora  i jezeli Bartek uwazniej przeczyta posty Alexa to znajdzie informacje jak on sobie radził gdy miał gorsze chwile.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Ewa W</title>
		<link>http://alexba.eu/2009-11-15/rozwoj-kariera-praca/praca-nastawienie/#comment-79264</link>
		<dc:creator>Ewa W</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 24 Nov 2009 22:08:26 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2009-11-15/rozwoj-kariera-praca/praca-nastawienie/#comment-79264</guid>
		<description>Bartłomiej Bodziechowski:

Ostatnio mam mało czasu na komentowanie, ale staram sie w miarę mozliwosci regularnie czytac wszystkie komentarze.
Do Twojego muszę sie jednak odnieść.
Rozumiem wydaje mi sie Twój przekaz, niemniej zwracam uwagę też na szczegóły, bo to w moim odczuciu też jest ważne.


Napisałeś:&quot;Słowo depresja pojawia się we wspominanym już przeze mnie poście i jeszcze w dwóch innych, ale pojawia się tam pobocznie. Jak to jest więc możliwe, że life mentor nie porusza takich kwestii? &quot;

Tu moja uwaga: life mentor nie jest psychiatrą, a depresja jest chorobą psychiczną.

Skąd u Ciebie takie przekonanie / wiedza, ze  - jak napisałeś - &quot; Depresje i kryzysy i inne tym podobne zjawiska są przeważnie skutkami jakichś zaniedbań, czy wypaczeń, których da się uniknąć.&quot;  

Co uprawnia Cie do pisania takich rzeczy? Depresja to nie &quot;zjawisko&quot; ani &quot;wypaczenie&quot;.  To konkretna jednostka chorobowa. Wrzucanie tego do jednego worka z kryzysem &quot;i innymi tym podobnymi zjawiskami&quot; jest jakimś nieporozumieniem.  

Nawet najsprawniejszy mentor nie ma mozliwosci zapobieżenia depresji , zwłaszcza endogennej. To tak, jakbyś oczekiwal, ze life mentor będzie zapobiegał np.schizofrenii.

Chwilowe złe samopoczucie, znizka formy psychicznej, niezadowolenie z jakosci życia  czy kryzys to zupełnie cos innego niz depresja. Nie sądzę, by jakikolwiek odpowiedzialny life mentor chciał wchodzic w kompetencje lakarza. To świadczyłoby o jego braku nie tylko znajomosci problemu, ale i o braku odpowiedzialnosci.
Więc trudno sie dziwic, ze tego typu wątków dotyczących depresji na tym blogu nie ma.

Ewa</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Bartłomiej Bodziechowski:</p>
<p>Ostatnio mam mało czasu na komentowanie, ale staram sie w miarę mozliwosci regularnie czytac wszystkie komentarze.<br />
Do Twojego muszę sie jednak odnieść.<br />
Rozumiem wydaje mi sie Twój przekaz, niemniej zwracam uwagę też na szczegóły, bo to w moim odczuciu też jest ważne.</p>
<p>Napisałeś:&#8221;Słowo depresja pojawia się we wspominanym już przeze mnie poście i jeszcze w dwóch innych, ale pojawia się tam pobocznie. Jak to jest więc możliwe, że life mentor nie porusza takich kwestii? &#8221;</p>
<p>Tu moja uwaga: life mentor nie jest psychiatrą, a depresja jest chorobą psychiczną.</p>
<p>Skąd u Ciebie takie przekonanie / wiedza, ze  &#8211; jak napisałeś &#8211; &#8221; Depresje i kryzysy i inne tym podobne zjawiska są przeważnie skutkami jakichś zaniedbań, czy wypaczeń, których da się uniknąć.&#8221;  </p>
<p>Co uprawnia Cie do pisania takich rzeczy? Depresja to nie &#8220;zjawisko&#8221; ani &#8220;wypaczenie&#8221;.  To konkretna jednostka chorobowa. Wrzucanie tego do jednego worka z kryzysem &#8220;i innymi tym podobnymi zjawiskami&#8221; jest jakimś nieporozumieniem.  </p>
<p>Nawet najsprawniejszy mentor nie ma mozliwosci zapobieżenia depresji , zwłaszcza endogennej. To tak, jakbyś oczekiwal, ze life mentor będzie zapobiegał np.schizofrenii.</p>
<p>Chwilowe złe samopoczucie, znizka formy psychicznej, niezadowolenie z jakosci życia  czy kryzys to zupełnie cos innego niz depresja. Nie sądzę, by jakikolwiek odpowiedzialny life mentor chciał wchodzic w kompetencje lakarza. To świadczyłoby o jego braku nie tylko znajomosci problemu, ale i o braku odpowiedzialnosci.<br />
Więc trudno sie dziwic, ze tego typu wątków dotyczących depresji na tym blogu nie ma.</p>
<p>Ewa</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Bartłomiej Bodziechowski</title>
		<link>http://alexba.eu/2009-11-15/rozwoj-kariera-praca/praca-nastawienie/#comment-79252</link>
		<dc:creator>Bartłomiej Bodziechowski</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 23 Nov 2009 23:55:45 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2009-11-15/rozwoj-kariera-praca/praca-nastawienie/#comment-79252</guid>
		<description>Aleksandra Mroczkowska
Piszesz: &quot;Nie wiem czemu, ale mam wrażenie, że “Ściemniacze z was” próbuje subtelnie nas nawrócić… &quot;
Nie wszystkich trzeba! Przynajmniej ja znam jeden taki przypadek wśród czytelników tego bloga ;).

Alex
Dzięki za tego bloga! Trafiłem tutaj po raz pierwszy chyba ze dwa lata temu. Od tamtego czasu wracam sobie co jakiś czas, a ostatnio czytam nawet regularnie. Bodajże zacząłem od posta &quot;Co zrobić, gdy się nie wie co w życiu zrobić?&quot; :). I muszę przyznać, że już wiem co raz bardziej, do czego też z pewnością się przyczyniłeś!
Pamiętam, że wtedy jednak nie czytało mi się tak lekko Twoich wypowiedzi. Czułem, że masz racje, ale Twoje podejście na pierwszy rzut oka wydaje się być szalone :).
Gdyby nie to, że sam to sprawdziłeś w swoim życiu, to sam bym Cię wyśmiał. Zdaje się jednak, że nie piszesz tutaj niczego, czego sam nie sprawdziłeś i to mi się podoba.
Dlaczego to co piszesz może się wydawać bajką dla dużej liczby ludzi? Zrobiłem mały test. Okazało się, że na tym blogu słowo kryzys pojawia się tylko w kontekście kryzysu gospodarczego.... Słowo depresja pojawia się we wspominanym już przeze mnie poście i jeszcze w dwóch innych, ale pojawia się tam pobocznie. Jak to jest więc możliwe, że life mentor nie porusza takich kwestii? Nie jest taki koleś podejrzanym typem? :)
Dla mnie już nie. Depresje i kryzysy i inne tym podobne zjawiska są przeważnie skutkami jakichś zaniedbań, czy wypaczeń, których da się uniknąć. A Ty zdaje się chcesz pomóc ludziom tych zaniedbań i wypaczeń uniknąć... Rozumiem, że to jest tylko skutek uboczny samodzielnego myślenia i ciągłego rozwoju, ale przyznasz, że jest to dosyć istotny bonus! :).

Ściemniacze z was
Myślę, że jak zrobisz dla innych ludzi choć procent tego co robi właściciel tego bloga, to Twój krzyż będzie dużo lżejszy!

Jeszcze jedna krótka uwaga. Ostatnio mój kolega z Czech zdradził mi, że Czesi jak nabroją zagranicą, to mówią że są Polakami... Moim zdaniem post &quot;Ściemniacza z was&quot; jest tak głupi, że aż mocno podejrzany...

Pozdrawiam
Bartek</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Aleksandra Mroczkowska<br />
Piszesz: &#8220;Nie wiem czemu, ale mam wrażenie, że “Ściemniacze z was” próbuje subtelnie nas nawrócić… &#8221;<br />
Nie wszystkich trzeba! Przynajmniej ja znam jeden taki przypadek wśród czytelników tego bloga <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> .</p>
<p>Alex<br />
Dzięki za tego bloga! Trafiłem tutaj po raz pierwszy chyba ze dwa lata temu. Od tamtego czasu wracam sobie co jakiś czas, a ostatnio czytam nawet regularnie. Bodajże zacząłem od posta &#8220;Co zrobić, gdy się nie wie co w życiu zrobić?&#8221; <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> . I muszę przyznać, że już wiem co raz bardziej, do czego też z pewnością się przyczyniłeś!<br />
Pamiętam, że wtedy jednak nie czytało mi się tak lekko Twoich wypowiedzi. Czułem, że masz racje, ale Twoje podejście na pierwszy rzut oka wydaje się być szalone <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> .<br />
Gdyby nie to, że sam to sprawdziłeś w swoim życiu, to sam bym Cię wyśmiał. Zdaje się jednak, że nie piszesz tutaj niczego, czego sam nie sprawdziłeś i to mi się podoba.<br />
Dlaczego to co piszesz może się wydawać bajką dla dużej liczby ludzi? Zrobiłem mały test. Okazało się, że na tym blogu słowo kryzys pojawia się tylko w kontekście kryzysu gospodarczego&#8230;. Słowo depresja pojawia się we wspominanym już przeze mnie poście i jeszcze w dwóch innych, ale pojawia się tam pobocznie. Jak to jest więc możliwe, że life mentor nie porusza takich kwestii? Nie jest taki koleś podejrzanym typem? <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /><br />
Dla mnie już nie. Depresje i kryzysy i inne tym podobne zjawiska są przeważnie skutkami jakichś zaniedbań, czy wypaczeń, których da się uniknąć. A Ty zdaje się chcesz pomóc ludziom tych zaniedbań i wypaczeń uniknąć&#8230; Rozumiem, że to jest tylko skutek uboczny samodzielnego myślenia i ciągłego rozwoju, ale przyznasz, że jest to dosyć istotny bonus! <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> .</p>
<p>Ściemniacze z was<br />
Myślę, że jak zrobisz dla innych ludzi choć procent tego co robi właściciel tego bloga, to Twój krzyż będzie dużo lżejszy!</p>
<p>Jeszcze jedna krótka uwaga. Ostatnio mój kolega z Czech zdradził mi, że Czesi jak nabroją zagranicą, to mówią że są Polakami&#8230; Moim zdaniem post &#8220;Ściemniacza z was&#8221; jest tak głupi, że aż mocno podejrzany&#8230;</p>
<p>Pozdrawiam<br />
Bartek</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Jarosław Gawęda</title>
		<link>http://alexba.eu/2009-11-15/rozwoj-kariera-praca/praca-nastawienie/#comment-79230</link>
		<dc:creator>Jarosław Gawęda</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 22 Nov 2009 21:37:53 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2009-11-15/rozwoj-kariera-praca/praca-nastawienie/#comment-79230</guid>
		<description>Odnoszę wrażenie, że jeżeli ktoś wyznaje filozfię typu &quot;kto biedny się urodził, biedny już pozostać musi&quot; (jak moja była nauczycielka ekonomiki), nie bardzo jest możliwość &quot;wytłumaczenia&quot; mu istoty rozwoju osobistego i tego jak osiągnąć sukces. Osoby te są niejako zamknięte i wszelkie próby dotarcia do nich uznają właśnie za oszustwo. Argumntów - brak... Zamiast tego bezpośredni atak: bo Ty jesteś taki i owaki, słuchasz głupot, weź się za poważną robotę, itp. 

Skąd to się wzięło? 
Wydaje się, że to pozostałość w mentalności ludzi po systemie sprzed &#039;89. Polacy muszą się dopiero nauczyć tego, że pieniądze same mogą zarabiać i że wcale nie trzeba pracować 25h dziennie, żeby zarobić kilka groszy...</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Odnoszę wrażenie, że jeżeli ktoś wyznaje filozfię typu &#8220;kto biedny się urodził, biedny już pozostać musi&#8221; (jak moja była nauczycielka ekonomiki), nie bardzo jest możliwość &#8220;wytłumaczenia&#8221; mu istoty rozwoju osobistego i tego jak osiągnąć sukces. Osoby te są niejako zamknięte i wszelkie próby dotarcia do nich uznają właśnie za oszustwo. Argumntów &#8211; brak&#8230; Zamiast tego bezpośredni atak: bo Ty jesteś taki i owaki, słuchasz głupot, weź się za poważną robotę, itp. </p>
<p>Skąd to się wzięło?<br />
Wydaje się, że to pozostałość w mentalności ludzi po systemie sprzed &#8217;89. Polacy muszą się dopiero nauczyć tego, że pieniądze same mogą zarabiać i że wcale nie trzeba pracować 25h dziennie, żeby zarobić kilka groszy&#8230;</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Alex W. Barszczewski</title>
		<link>http://alexba.eu/2009-11-15/rozwoj-kariera-praca/praca-nastawienie/#comment-79229</link>
		<dc:creator>Alex W. Barszczewski</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 22 Nov 2009 21:35:05 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2009-11-15/rozwoj-kariera-praca/praca-nastawienie/#comment-79229</guid>
		<description>Kacper
Piszesz: &quot;musisz spędzić szukajac sposobu na realizację zasady - “robic to co lubie i znaleźć ludzi ktorzy za to zaplaca”. W przeciwnym wypadku bedziemy musili na starosc sami siebie przekonywac ze zycie uplynelo nam sensownie. :) A ja tak nie chce.&quot;
Dokładnie tak samo pomyślałem prawie 20 lat temu. Potem odpowiednio zadziałałem i ani przez moment tego nie żałowałem (choć nie wszystko szło gładko)

Hajder
Pytasz: &quot;a nie mącisz Alexie? ;)&quot;
Tego nie wiem, dlatego tak często mówię &quot;use your judgement&quot;

Pozdrawiam
Alex</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Kacper<br />
Piszesz: &#8220;musisz spędzić szukajac sposobu na realizację zasady &#8211; “robic to co lubie i znaleźć ludzi ktorzy za to zaplaca”. W przeciwnym wypadku bedziemy musili na starosc sami siebie przekonywac ze zycie uplynelo nam sensownie. <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' />  A ja tak nie chce.&#8221;<br />
Dokładnie tak samo pomyślałem prawie 20 lat temu. Potem odpowiednio zadziałałem i ani przez moment tego nie żałowałem (choć nie wszystko szło gładko)</p>
<p>Hajder<br />
Pytasz: &#8220;a nie mącisz Alexie? <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> &#8221;<br />
Tego nie wiem, dlatego tak często mówię &#8220;use your judgement&#8221;</p>
<p>Pozdrawiam<br />
Alex</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: hajder</title>
		<link>http://alexba.eu/2009-11-15/rozwoj-kariera-praca/praca-nastawienie/#comment-79226</link>
		<dc:creator>hajder</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 22 Nov 2009 21:20:37 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2009-11-15/rozwoj-kariera-praca/praca-nastawienie/#comment-79226</guid>
		<description>a nie mącisz Alexie? ;)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>a nie mącisz Alexie? <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> </p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Kacper</title>
		<link>http://alexba.eu/2009-11-15/rozwoj-kariera-praca/praca-nastawienie/#comment-79225</link>
		<dc:creator>Kacper</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 22 Nov 2009 21:15:51 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2009-11-15/rozwoj-kariera-praca/praca-nastawienie/#comment-79225</guid>
		<description>W pracy spędzamy najczęściej minimum 8 godzin dziennie. Jeżeli odejmiemy jeszcze od doby czas potrzebny na sen, posiłki, higienę osobistą, sprawy codzienne (sklep, urząd, lekarz) czy po prostu przemieszczanie się to zostanie nam naprawdę niewiele czasu każdego dnia na to co lubimy robić naprawdę. Dlatego jeżeli teraz marnujesz 8 godzin dziennie to pozostały czas (chocby był to kwadrans dziennie) po prostu musisz spędzić szukajac sposobu na realizację zasady - &quot;robic to co lubie i znaleźć ludzi ktorzy za to zaplaca&quot;. W przeciwnym wypadku bedziemy musili na starosc sami siebie przekonywac ze zycie uplynelo nam sensownie. :) A ja tak nie chce.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>W pracy spędzamy najczęściej minimum 8 godzin dziennie. Jeżeli odejmiemy jeszcze od doby czas potrzebny na sen, posiłki, higienę osobistą, sprawy codzienne (sklep, urząd, lekarz) czy po prostu przemieszczanie się to zostanie nam naprawdę niewiele czasu każdego dnia na to co lubimy robić naprawdę. Dlatego jeżeli teraz marnujesz 8 godzin dziennie to pozostały czas (chocby był to kwadrans dziennie) po prostu musisz spędzić szukajac sposobu na realizację zasady &#8211; &#8220;robic to co lubie i znaleźć ludzi ktorzy za to zaplaca&#8221;. W przeciwnym wypadku bedziemy musili na starosc sami siebie przekonywac ze zycie uplynelo nam sensownie. <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' />  A ja tak nie chce.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Aleksandra Mroczkowska</title>
		<link>http://alexba.eu/2009-11-15/rozwoj-kariera-praca/praca-nastawienie/#comment-79224</link>
		<dc:creator>Aleksandra Mroczkowska</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 22 Nov 2009 21:05:45 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2009-11-15/rozwoj-kariera-praca/praca-nastawienie/#comment-79224</guid>
		<description>Nie wiem czemu, ale mam wrażenie, że &quot;Ściemniacze z was&quot; próbuje subtelnie nas nawrócić... Na szczęście mało tu takich osób! 

Pozdrawiam wieczornie :)
Aleksandra Mroczkowska</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Nie wiem czemu, ale mam wrażenie, że &#8220;Ściemniacze z was&#8221; próbuje subtelnie nas nawrócić&#8230; Na szczęście mało tu takich osób! </p>
<p>Pozdrawiam wieczornie <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /><br />
Aleksandra Mroczkowska</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Alex W. Barszczewski</title>
		<link>http://alexba.eu/2009-11-15/rozwoj-kariera-praca/praca-nastawienie/#comment-79223</link>
		<dc:creator>Alex W. Barszczewski</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 22 Nov 2009 20:34:36 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2009-11-15/rozwoj-kariera-praca/praca-nastawienie/#comment-79223</guid>
		<description>Puściłem powyższy komentarz, abyście wszyscy zobaczyli, że i takie osoby mamy w naszym Narodzie.
Takie osoby często wypowiadają się na temat tego, co każdy z nas robi i warto uzmysłowić sobie, jakie długoterminowe konsekwencje może mieć słuchanie takich głosów.
Trzeba sobie także uzmysłowić, że są to pełnoprawni wyborcy i jeśli nie pójdziemy do wyborów, to zostawimy ważne decyzje w takich rękach jak autora powyższego tekstu.

W jednej sprawie trzeba się (z całkowicie anonimowym zresztą) autore powyższego komentarza zgodzić: Wszyscy umrzemy. 
Tylko dla mnie nie jest obojętne co wydarzy się wcześniej.

Pozdrawiam serdecznie
Alex

PS: Abyście nie myśleli, że to jest odosobniony głos, to np. usłyszałem już od osoby (z mojej generacji), której nie zrobiłem nic złego, że jestem pop... chamem, który prowadzi p.... blog, na którym mącę w głowach młodych ludzi :-)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Puściłem powyższy komentarz, abyście wszyscy zobaczyli, że i takie osoby mamy w naszym Narodzie.<br />
Takie osoby często wypowiadają się na temat tego, co każdy z nas robi i warto uzmysłowić sobie, jakie długoterminowe konsekwencje może mieć słuchanie takich głosów.<br />
Trzeba sobie także uzmysłowić, że są to pełnoprawni wyborcy i jeśli nie pójdziemy do wyborów, to zostawimy ważne decyzje w takich rękach jak autora powyższego tekstu.</p>
<p>W jednej sprawie trzeba się (z całkowicie anonimowym zresztą) autore powyższego komentarza zgodzić: Wszyscy umrzemy.<br />
Tylko dla mnie nie jest obojętne co wydarzy się wcześniej.</p>
<p>Pozdrawiam serdecznie<br />
Alex</p>
<p>PS: Abyście nie myśleli, że to jest odosobniony głos, to np. usłyszałem już od osoby (z mojej generacji), której nie zrobiłem nic złego, że jestem pop&#8230; chamem, który prowadzi p&#8230;. blog, na którym mącę w głowach młodych ludzi <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' /> </p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Ściemniacze z was</title>
		<link>http://alexba.eu/2009-11-15/rozwoj-kariera-praca/praca-nastawienie/#comment-79208</link>
		<dc:creator>Ściemniacze z was</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 22 Nov 2009 11:38:48 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2009-11-15/rozwoj-kariera-praca/praca-nastawienie/#comment-79208</guid>
		<description>Śmieszne te natchnione teksty, wielce rozwijających się coachów i life-mentorów i innych dudków.Ale prawda jest taka, że w jakiejś Szewcji, Ameryce czy innym kraju, może przy większym szczęściu da się przekuć pasję (choćby nie wiem jak dziwną - głuchy chór, mówiące konie) w zarabianie.Ale w Polsce to tylko wielkim fartem... w kraju wciąż socjalistyczno-etatystycznym, z postprlowskimi służbami i okupacyjnym rządem... wszelka przedsiębiorczość jest duszona, na rzecz zagraniczna korporacji, a jeśli już dopuszczona do działania, to okupiona wielkimi łapówkami i haraczami (bo&quot;przecież wszyscy tak robią&quot;).Po tych komentarzach widać, że większość typów enneagramu tutaj to 7w6 (najbardziej zakłamany, optymistyczny i żyjący do końca w iluzji aż do totalnego upadku), do końca żyją fikcją, czasem im się udaje i jakiś czas (nawet kilkanaście lat) jadą na jakichś emocjach/pasjach/przyjemnościach... ale w końcu i tak się wypalają, nie znając głębszego i tego jedynego celu życia.Stają się klientelą psychoterapeutów, psychiatrów i psychiatryków... ludzie, życie to coś więcej niż własny tyłek, jego pasje i jego hobby, życie to także i przede wszystkim - inni ludzie! 

Pięknie, że każdy sobie stara jak najlepiej ułożyć życie, ale i tak na każdego przyjdzie kiedyś Krzyż, z którym żaden kołcz ani inny trener sukcesu, ani inny &quot;nauczyciel szczęścliwego życia&quot; nie będzie w stanie sobie poradzić.Wtedy zostanie Wam tylko Wasz Pan Jezus Chrystus, może wtedy odrzucicie Wasze bożki sukcesu i spełnienia i zaczniecie trochę głębiej myśleć na sensem życia.

Nie odbierzcie mnie źle, nie jestem rozgoryczony, po prostu śmieszy mnie to Wasze całe ściemnianie, dowartościowywanie się na pisaniu komentarzy jak to &quot;człowiek wszystko może, dosłownie tylko pierdnąć i gotowe&quot;... kiedyś staniecie w prawdzie... oby jak najszybciej ;)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Śmieszne te natchnione teksty, wielce rozwijających się coachów i life-mentorów i innych dudków.Ale prawda jest taka, że w jakiejś Szewcji, Ameryce czy innym kraju, może przy większym szczęściu da się przekuć pasję (choćby nie wiem jak dziwną &#8211; głuchy chór, mówiące konie) w zarabianie.Ale w Polsce to tylko wielkim fartem&#8230; w kraju wciąż socjalistyczno-etatystycznym, z postprlowskimi służbami i okupacyjnym rządem&#8230; wszelka przedsiębiorczość jest duszona, na rzecz zagraniczna korporacji, a jeśli już dopuszczona do działania, to okupiona wielkimi łapówkami i haraczami (bo&#8221;przecież wszyscy tak robią&#8221;).Po tych komentarzach widać, że większość typów enneagramu tutaj to 7w6 (najbardziej zakłamany, optymistyczny i żyjący do końca w iluzji aż do totalnego upadku), do końca żyją fikcją, czasem im się udaje i jakiś czas (nawet kilkanaście lat) jadą na jakichś emocjach/pasjach/przyjemnościach&#8230; ale w końcu i tak się wypalają, nie znając głębszego i tego jedynego celu życia.Stają się klientelą psychoterapeutów, psychiatrów i psychiatryków&#8230; ludzie, życie to coś więcej niż własny tyłek, jego pasje i jego hobby, życie to także i przede wszystkim &#8211; inni ludzie! </p>
<p>Pięknie, że każdy sobie stara jak najlepiej ułożyć życie, ale i tak na każdego przyjdzie kiedyś Krzyż, z którym żaden kołcz ani inny trener sukcesu, ani inny &#8220;nauczyciel szczęścliwego życia&#8221; nie będzie w stanie sobie poradzić.Wtedy zostanie Wam tylko Wasz Pan Jezus Chrystus, może wtedy odrzucicie Wasze bożki sukcesu i spełnienia i zaczniecie trochę głębiej myśleć na sensem życia.</p>
<p>Nie odbierzcie mnie źle, nie jestem rozgoryczony, po prostu śmieszy mnie to Wasze całe ściemnianie, dowartościowywanie się na pisaniu komentarzy jak to &#8220;człowiek wszystko może, dosłownie tylko pierdnąć i gotowe&#8221;&#8230; kiedyś staniecie w prawdzie&#8230; oby jak najszybciej <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> </p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Krzysztof Kowalczyk</title>
		<link>http://alexba.eu/2009-11-15/rozwoj-kariera-praca/praca-nastawienie/#comment-79110</link>
		<dc:creator>Krzysztof Kowalczyk</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 21 Nov 2009 00:48:31 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2009-11-15/rozwoj-kariera-praca/praca-nastawienie/#comment-79110</guid>
		<description>Alex,
&lt;blockquote&gt; Troche zawiłę to pytanie  Mam nadzieję, że dobrze domyśliłem się jego intencji, na przyszłość proszę nie dawaj ludziom takich zagadek. &lt;/blockquote&gt; 

Jak widać, przydało by mi się dobre szkolenie ;)

Pozdrawiam,
Krzysiek</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Alex,</p>
<blockquote><p> Troche zawiłę to pytanie  Mam nadzieję, że dobrze domyśliłem się jego intencji, na przyszłość proszę nie dawaj ludziom takich zagadek. </p></blockquote>
<p>Jak widać, przydało by mi się dobre szkolenie <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Pozdrawiam,<br />
Krzysiek</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: artur</title>
		<link>http://alexba.eu/2009-11-15/rozwoj-kariera-praca/praca-nastawienie/#comment-79086</link>
		<dc:creator>artur</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 20 Nov 2009 08:57:25 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2009-11-15/rozwoj-kariera-praca/praca-nastawienie/#comment-79086</guid>
		<description>&lt;b&gt;Ludwik, Krzysztof&lt;/b&gt;
Uważam, że lubimy trzymać się jednej pasji czy dyscypliny dlatego, że jesteśmy w tym dobrzy. Jednak jestem też przekonany, że generalnie nie ma czegoś takiego jak talent (pomijając specyficzne dziedziny np. artystyczne) i można osiągnąć wysoki poziom w prawie, że dowolnej dziedzinie (http://alexba.eu/2007-12-15/rozwoj-kariera-praca/talent-przeceniany-element/).

&lt;b&gt;Tomasz, Alex&lt;/b&gt;
Ciekawy przykład. Czasami jest mi na prawdę ciężko zrozumieć priorytety innych, ale trzeba je jednak akceptować (chodzi mi o brak pewności).

&lt;b&gt;Grzegorz&lt;/b&gt;
Wielkie dzięki za zwrócenie uwagi na wychowywanie dzieci. Nie mam teraz jakichś większych przemyśleń na ten temat, ale uważam, że jest to na tyle ważne, że muszę do tego wrócić.

Pozdrawiam,
Artur Stępniak</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p><b>Ludwik, Krzysztof</b><br />
Uważam, że lubimy trzymać się jednej pasji czy dyscypliny dlatego, że jesteśmy w tym dobrzy. Jednak jestem też przekonany, że generalnie nie ma czegoś takiego jak talent (pomijając specyficzne dziedziny np. artystyczne) i można osiągnąć wysoki poziom w prawie, że dowolnej dziedzinie (<a href="http://alexba.eu/2007-12-15/rozwoj-kariera-praca/talent-przeceniany-element/" rel="nofollow">http://alexba.eu/2007-12-15/rozwoj-kariera-praca/talent-przeceniany-element/</a>).</p>
<p><b>Tomasz, Alex</b><br />
Ciekawy przykład. Czasami jest mi na prawdę ciężko zrozumieć priorytety innych, ale trzeba je jednak akceptować (chodzi mi o brak pewności).</p>
<p><b>Grzegorz</b><br />
Wielkie dzięki za zwrócenie uwagi na wychowywanie dzieci. Nie mam teraz jakichś większych przemyśleń na ten temat, ale uważam, że jest to na tyle ważne, że muszę do tego wrócić.</p>
<p>Pozdrawiam,<br />
Artur Stępniak</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Aleksandra Mroczkowska</title>
		<link>http://alexba.eu/2009-11-15/rozwoj-kariera-praca/praca-nastawienie/#comment-79054</link>
		<dc:creator>Aleksandra Mroczkowska</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 19 Nov 2009 13:31:13 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2009-11-15/rozwoj-kariera-praca/praca-nastawienie/#comment-79054</guid>
		<description>GrzegoSz,
masz słuszność:) Z doświadczenia wiem, że wiele dzieciaków na tym etapie ma przekonania, że przyjemność jest poza nauką/ po jej zakończeniu. 
Niektórym już tak zostaje na dorosłość z pracą, ale co się dziwić, jak okres liceum i studiów to jest wzmacnianie archaicznego podejścia - zdobądź określoną wiedzę, papier, to znajdziesz pracę zarobkową. Kiyosaki również pisał o tym w swojej książce. 

P.S. w końcu się nauczyłam oddelegowywać rzeczy, które komuś sprawiają przyjemność, a mi wręcz odwrotnie. 

Pozdrawiam ciepło:)
Aleksandra Mroczkowska</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>GrzegoSz,<br />
masz słuszność:) Z doświadczenia wiem, że wiele dzieciaków na tym etapie ma przekonania, że przyjemność jest poza nauką/ po jej zakończeniu.<br />
Niektórym już tak zostaje na dorosłość z pracą, ale co się dziwić, jak okres liceum i studiów to jest wzmacnianie archaicznego podejścia &#8211; zdobądź określoną wiedzę, papier, to znajdziesz pracę zarobkową. Kiyosaki również pisał o tym w swojej książce. </p>
<p>P.S. w końcu się nauczyłam oddelegowywać rzeczy, które komuś sprawiają przyjemność, a mi wręcz odwrotnie. </p>
<p>Pozdrawiam ciepło:)<br />
Aleksandra Mroczkowska</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>

