<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Comments on: Związek a zarobki partnerów?</title>
	<atom:link href="http://alexba.eu/2009-08-25/rozwoj-kariera-praca/zwiazek-pieniadze/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://alexba.eu/2009-08-25/rozwoj-kariera-praca/zwiazek-pieniadze/</link>
	<description>Rozwój osobisty, kariera, zarządzanie i marketing dla młodych menedżerów</description>
	<lastBuildDate>Wed, 08 Feb 2012 20:43:57 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.0.4</generator>
	<item>
		<title>By: anonim_kredyt</title>
		<link>http://alexba.eu/2009-08-25/rozwoj-kariera-praca/zwiazek-pieniadze/#comment-90846</link>
		<dc:creator>anonim_kredyt</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 05 May 2010 17:05:16 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2009-08-25/rozwoj-kariera-praca/zwiazek-pieniadze/#comment-90846</guid>
		<description>Każdy taki temat wzbudza ogromne kontrowersje. Jak dla mnie sprawa jest prosta. Każda zdrowa, dorosła osoba powinna być na tyle samodzielna że powinna utrzymać siebie bez niczyjej pomocy. 

Nie do pomyślenia dla mnie jest sytuacja, że jedna osoba w zwiazku całe życie musi utrzymywać darmozjada.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Każdy taki temat wzbudza ogromne kontrowersje. Jak dla mnie sprawa jest prosta. Każda zdrowa, dorosła osoba powinna być na tyle samodzielna że powinna utrzymać siebie bez niczyjej pomocy. </p>
<p>Nie do pomyślenia dla mnie jest sytuacja, że jedna osoba w zwiazku całe życie musi utrzymywać darmozjada.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Ewa W</title>
		<link>http://alexba.eu/2009-08-25/rozwoj-kariera-praca/zwiazek-pieniadze/#comment-77873</link>
		<dc:creator>Ewa W</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 25 Oct 2009 11:35:42 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2009-08-25/rozwoj-kariera-praca/zwiazek-pieniadze/#comment-77873</guid>
		<description>Thomas,

może warto porozmawiac z żoną:
- powiedzieć jej spokojnie co Ci odpowiada w tym zwiazku / układzie, 
- powiedzieć co nie pasuje
- zapytać żonę, jakie są jej oczekiwania, potrzeby i cele, 
- powiedzieć, jakie są Twoje porezeby i oczekiwania, 
- wspólnie zastanowic sie czy wzajemnie jesteście w stanie spełniać swoje oczekiwania i w jakim stopniu,  
- wspólnie spokojnie zastanowic się, co mozecie razem zrobic, zeby to zmienić. 
A jeśli sie nie dogadacie, to pozostaje Ci sie zastanowic, czy nadal chcesz to kontynuować i dlaczego.

Ewa</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Thomas,</p>
<p>może warto porozmawiac z żoną:<br />
- powiedzieć jej spokojnie co Ci odpowiada w tym zwiazku / układzie,<br />
- powiedzieć co nie pasuje<br />
- zapytać żonę, jakie są jej oczekiwania, potrzeby i cele,<br />
- powiedzieć, jakie są Twoje porezeby i oczekiwania,<br />
- wspólnie zastanowic sie czy wzajemnie jesteście w stanie spełniać swoje oczekiwania i w jakim stopniu,<br />
- wspólnie spokojnie zastanowic się, co mozecie razem zrobic, zeby to zmienić.<br />
A jeśli sie nie dogadacie, to pozostaje Ci sie zastanowic, czy nadal chcesz to kontynuować i dlaczego.</p>
<p>Ewa</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Thomas</title>
		<link>http://alexba.eu/2009-08-25/rozwoj-kariera-praca/zwiazek-pieniadze/#comment-77852</link>
		<dc:creator>Thomas</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 24 Oct 2009 01:35:58 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2009-08-25/rozwoj-kariera-praca/zwiazek-pieniadze/#comment-77852</guid>
		<description>Tak wszystko się zgadza ,prez pierwszy rok nie było zadnych problemów,to w ostanim czasie zaczeła sobie uzurpować prawo do wszystkiego.Zarzuca mi też ,że mieszkanie kupiłem ze środków z darowizny,majatku odrębnego.
proponowałem połaczenie naszych majatków na zasadzie sprzedamy dwa mieszkania i kupimy jedno duże,ale sprzeciwiła się temu rozwiązaniu tłumacząc to tym ,że dla swojego syna chce zostawić w spadku to mieszkanie....
Ja mysląc takimi kategoriami powinienem zabezpieczyc dwoje swoich dzieci z poprzedniego związku???
Mój syn ,który mieszka ze mna ma w tej chwili 16 lat,ja pracuje poza granicami kraju w systemie 4 tyg w pracy 4 w domu.Podczas mojej nieobecnosci synem opiekują sie moi rodzice.ona nawet przez te 4 tyg kiedy mnie niema nie zadzwoni nie zapyta sie czy wszystko wpożadku nie wspomnę już o wizycie chociaż raz w tyg żeby sprawdzić pomóc.
Tylko słyszę na okrągło pieniądze pieniądze!!Jak mnie niema w kraju nie wydaję ani złotówki!!oprócz opłat ,czynsz media.
Jak to rozumieć???Czy ta kobieta wyszła za mnie tylko i wyłacznie dla pieniędzy??
Samochód dla niej ja kupiłem,pierwszy jeszcze przed slubem.Uważam ,że jak mnie nie stać na utrzymanie auta to pozbywam sie problemu a nie licze na kogoś !!!</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Tak wszystko się zgadza ,prez pierwszy rok nie było zadnych problemów,to w ostanim czasie zaczeła sobie uzurpować prawo do wszystkiego.Zarzuca mi też ,że mieszkanie kupiłem ze środków z darowizny,majatku odrębnego.<br />
proponowałem połaczenie naszych majatków na zasadzie sprzedamy dwa mieszkania i kupimy jedno duże,ale sprzeciwiła się temu rozwiązaniu tłumacząc to tym ,że dla swojego syna chce zostawić w spadku to mieszkanie&#8230;.<br />
Ja mysląc takimi kategoriami powinienem zabezpieczyc dwoje swoich dzieci z poprzedniego związku???<br />
Mój syn ,który mieszka ze mna ma w tej chwili 16 lat,ja pracuje poza granicami kraju w systemie 4 tyg w pracy 4 w domu.Podczas mojej nieobecnosci synem opiekują sie moi rodzice.ona nawet przez te 4 tyg kiedy mnie niema nie zadzwoni nie zapyta sie czy wszystko wpożadku nie wspomnę już o wizycie chociaż raz w tyg żeby sprawdzić pomóc.<br />
Tylko słyszę na okrągło pieniądze pieniądze!!Jak mnie niema w kraju nie wydaję ani złotówki!!oprócz opłat ,czynsz media.<br />
Jak to rozumieć???Czy ta kobieta wyszła za mnie tylko i wyłacznie dla pieniędzy??<br />
Samochód dla niej ja kupiłem,pierwszy jeszcze przed slubem.Uważam ,że jak mnie nie stać na utrzymanie auta to pozbywam sie problemu a nie licze na kogoś !!!</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Ewa W</title>
		<link>http://alexba.eu/2009-08-25/rozwoj-kariera-praca/zwiazek-pieniadze/#comment-77838</link>
		<dc:creator>Ewa W</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 23 Oct 2009 22:04:34 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2009-08-25/rozwoj-kariera-praca/zwiazek-pieniadze/#comment-77838</guid>
		<description>Thomas,
doceniam Twoją otwartosć i fakt, ze pokazujesz kolejną sytuację zyciową, jednak
w jakiej kwestii oczekujesz / ciekaw jesteś naszych opinii?
- na temat mieszkania osobno jako małzeństwo?
- na temat wspólnego czy osobnego konta?
- na temat postępowania Twojego czy żony?
- na temat propozycji wspólnego zamieszkania?
- inny? jaki?
W swojej wypowiedzi poruszyłeś wiele wątków, opinia w jakiej kwestii Cię interesuje?
Ewa</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Thomas,<br />
doceniam Twoją otwartosć i fakt, ze pokazujesz kolejną sytuację zyciową, jednak<br />
w jakiej kwestii oczekujesz / ciekaw jesteś naszych opinii?<br />
- na temat mieszkania osobno jako małzeństwo?<br />
- na temat wspólnego czy osobnego konta?<br />
- na temat postępowania Twojego czy żony?<br />
- na temat propozycji wspólnego zamieszkania?<br />
- inny? jaki?<br />
W swojej wypowiedzi poruszyłeś wiele wątków, opinia w jakiej kwestii Cię interesuje?<br />
Ewa</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Thomas</title>
		<link>http://alexba.eu/2009-08-25/rozwoj-kariera-praca/zwiazek-pieniadze/#comment-77827</link>
		<dc:creator>Thomas</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 23 Oct 2009 20:23:19 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2009-08-25/rozwoj-kariera-praca/zwiazek-pieniadze/#comment-77827</guid>
		<description>Witam.przeczytałem z uwaga wszystkie posty,ale nikt nie wspomniał np. o sytuacji kiedy małżeństwo nie mieszka razem??Z własnego  wyboru,praca w innych miastach...etc.
Mój przykład:   LAT-   Living Apart Together

Jesteśmy małżeństwem 2 lata,nigdy nie mieszkaliśmy razem,nie prowadziliśmy wspólnego gospodarstwa domowego,każde z nas ma swoje własne mieszkania i jedno dziecko na utrzymaniu jak ja i partnerka.
Mamy wspólne konto w banku gdzie wpływają nasze dochody,od pewnego czasu żona moja zaczęła się czepiać jak to było w kilku postach powyżej gdzie jak i poco wydaję się kasę.Nadmienię ,że moje dochody sa nie małe 5cio krotność tego co zarobi żona.....zawsze zaznaczała ,że jest  niezależna ,że zarabia i nie potrzebuje łaski z mojej strony.
W związki z tymi nieporozumieniami postanowiłem,że swoje dochody ulokuje na oddzielnym koncie,i będę przelewał cześć na wspólne konto...
ZACZĘŁA SIĘ WOJNA!!
podejrzenia o kochankę o wydawanie kasy na zeszły związek z którego mam dwójkę dzieci z tym ze jedno mieszka ze mną.
Żona zarzuca w ciąż,że nie starcza jej na życie,utrzymanie mieszkania.
proponowałem niejednokrotnie,żeby przeprowadziła się ze swoim synem do mnie,warunki stworzyłem idealne,zamieniłem mieszkanie na większe.Zmniejsza sie koszty codziennego życia opłat rachunków,nie potrzebujemy też dwóch samochodów,które w tej chwili też trzeba opłacać wiadomo eksploatacja kosztuje.
Jestem ciekaw opini,</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Witam.przeczytałem z uwaga wszystkie posty,ale nikt nie wspomniał np. o sytuacji kiedy małżeństwo nie mieszka razem??Z własnego  wyboru,praca w innych miastach&#8230;etc.<br />
Mój przykład:   LAT-   Living Apart Together</p>
<p>Jesteśmy małżeństwem 2 lata,nigdy nie mieszkaliśmy razem,nie prowadziliśmy wspólnego gospodarstwa domowego,każde z nas ma swoje własne mieszkania i jedno dziecko na utrzymaniu jak ja i partnerka.<br />
Mamy wspólne konto w banku gdzie wpływają nasze dochody,od pewnego czasu żona moja zaczęła się czepiać jak to było w kilku postach powyżej gdzie jak i poco wydaję się kasę.Nadmienię ,że moje dochody sa nie małe 5cio krotność tego co zarobi żona&#8230;..zawsze zaznaczała ,że jest  niezależna ,że zarabia i nie potrzebuje łaski z mojej strony.<br />
W związki z tymi nieporozumieniami postanowiłem,że swoje dochody ulokuje na oddzielnym koncie,i będę przelewał cześć na wspólne konto&#8230;<br />
ZACZĘŁA SIĘ WOJNA!!<br />
podejrzenia o kochankę o wydawanie kasy na zeszły związek z którego mam dwójkę dzieci z tym ze jedno mieszka ze mną.<br />
Żona zarzuca w ciąż,że nie starcza jej na życie,utrzymanie mieszkania.<br />
proponowałem niejednokrotnie,żeby przeprowadziła się ze swoim synem do mnie,warunki stworzyłem idealne,zamieniłem mieszkanie na większe.Zmniejsza sie koszty codziennego życia opłat rachunków,nie potrzebujemy też dwóch samochodów,które w tej chwili też trzeba opłacać wiadomo eksploatacja kosztuje.<br />
Jestem ciekaw opini,</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Zbych</title>
		<link>http://alexba.eu/2009-08-25/rozwoj-kariera-praca/zwiazek-pieniadze/#comment-76647</link>
		<dc:creator>Zbych</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 23 Sep 2009 12:44:24 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2009-08-25/rozwoj-kariera-praca/zwiazek-pieniadze/#comment-76647</guid>
		<description>Przepraszam za błędy we wczorajszej wypowiedzi ale spieszyłem sie przed wyjsciem z pracy. 
Jako P.S. dodam tylko do swojego przykładu, ze koncepcja &quot;wspólnej puli&quot; doprowadziła do sytuacji, w ktorej jedynie współdecydowałem o tym na co przeznaczone zostana moje pieniadze. Dysponowano moimi nie tylko regularnymi zarobkami ale premiami, bonusami itd. i nie było to kwestie wydadków na tzw &quot;zycie&quot;. nie wolno mi bylo za zarobione przez siebie &quot;ekstra dodatkowo&quot; pieniadze kupić nic, bez konsultacji z partnetrką, co było powodem wielu kłutni. Porażka.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Przepraszam za błędy we wczorajszej wypowiedzi ale spieszyłem sie przed wyjsciem z pracy.<br />
Jako P.S. dodam tylko do swojego przykładu, ze koncepcja &#8220;wspólnej puli&#8221; doprowadziła do sytuacji, w ktorej jedynie współdecydowałem o tym na co przeznaczone zostana moje pieniadze. Dysponowano moimi nie tylko regularnymi zarobkami ale premiami, bonusami itd. i nie było to kwestie wydadków na tzw &#8220;zycie&#8221;. nie wolno mi bylo za zarobione przez siebie &#8220;ekstra dodatkowo&#8221; pieniadze kupić nic, bez konsultacji z partnetrką, co było powodem wielu kłutni. Porażka.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Alex W. Barszczewski</title>
		<link>http://alexba.eu/2009-08-25/rozwoj-kariera-praca/zwiazek-pieniadze/#comment-76627</link>
		<dc:creator>Alex W. Barszczewski</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 22 Sep 2009 16:01:41 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2009-08-25/rozwoj-kariera-praca/zwiazek-pieniadze/#comment-76627</guid>
		<description>Zbych

Dziękuję za bardzo szczery i otwarty przykład, szczególnie, że pochodzi on od osoby stosunkowo młodej.  Wielu ludzi w swoim idealiźmie nie rozważa w ogóle faktu, że ludzie się zmieniają i niestety czasem te zmiany powodują, że drogi nie tylko w sensie fizycznym, ale też mentalnym sie rozchodzą.
Polecam wszystkim uważną lekturę

Pozdrawiam serdecznie
Alex</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Zbych</p>
<p>Dziękuję za bardzo szczery i otwarty przykład, szczególnie, że pochodzi on od osoby stosunkowo młodej.  Wielu ludzi w swoim idealiźmie nie rozważa w ogóle faktu, że ludzie się zmieniają i niestety czasem te zmiany powodują, że drogi nie tylko w sensie fizycznym, ale też mentalnym sie rozchodzą.<br />
Polecam wszystkim uważną lekturę</p>
<p>Pozdrawiam serdecznie<br />
Alex</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Zbych</title>
		<link>http://alexba.eu/2009-08-25/rozwoj-kariera-praca/zwiazek-pieniadze/#comment-76624</link>
		<dc:creator>Zbych</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 22 Sep 2009 15:10:57 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2009-08-25/rozwoj-kariera-praca/zwiazek-pieniadze/#comment-76624</guid>
		<description>Mam dopiero 27 lat, pracuję od 6. Byłem w zwiazku przez 8 lat. Zasada dzielenia kaosztów zycia bez nastawiania sie i obierania jakiejkolwiek strategii sprowadziła sie w praktyce do pełnej transparentnosci i wspólnego budżetu. 
Mieszkanie kupilismy wspólnie, współwłaściciele, współkredytobiorcy. To było takie piekne, takie romantyczne... Juz na etapie wypelniana wniosków, kalkulacji widac było, że zarabiam około 3-4 razy tyle co partnerka. Nie miałem problemu z faktem, że czesciowo utrzymywałem partnerke przez 2 lata wspólnego mieszkania w zwiazku, w praktyce zylismy na wspolny rachunek, ze wspolnej puli pieniedzy nic nie odkladajac gdzie moj wklad do puli byl kilkakrotnie wyzszy niz partnerki. No i jak to w zyciu, okazalo sie ze pasowalismy do siebie jako maturzysci, ale przez lata totalnie sie poroznilismy i przyszlo sie roztać i tu wyszlo szydlo z worka. Nie poznalem osoby z ktorą zyłem, ktora kochalem i bylem przekonany ze jest ze mna z czystych intencji. 

Wyobrazcie sobie, ze partnerka nie chciala by rzepisac mieszkanie na nia gdyz nie bylo wedlug jej stac ja na jego dalsze splacanie, nie moglismy go sprzedac z powodu niekozystnego akurat zawirowanie kursowego i rozdmuchanego &quot;kryzysu&quot;, zdecydowalismy ze ja zostaje  naszym mieszkaniu ale...

uwaga:

Przy rozstaniu musialem zaplacic jej za podpis na akcie notarialnym &quot;odprawe&quot; wartosci okolo 50% splacanych przezemnie przez 2 lata rat. wyobrazacie sobie? Pewnie tak. ale cos, czlowiek byl mlody, glupi, nieopierzony. Odradzam tego typu naiwne ruchy zobowiazujace na dziesiatki lat. za kilka lat partner moze byc zupelnie innym czlowiekiem!!!</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Mam dopiero 27 lat, pracuję od 6. Byłem w zwiazku przez 8 lat. Zasada dzielenia kaosztów zycia bez nastawiania sie i obierania jakiejkolwiek strategii sprowadziła sie w praktyce do pełnej transparentnosci i wspólnego budżetu.<br />
Mieszkanie kupilismy wspólnie, współwłaściciele, współkredytobiorcy. To było takie piekne, takie romantyczne&#8230; Juz na etapie wypelniana wniosków, kalkulacji widac było, że zarabiam około 3-4 razy tyle co partnerka. Nie miałem problemu z faktem, że czesciowo utrzymywałem partnerke przez 2 lata wspólnego mieszkania w zwiazku, w praktyce zylismy na wspolny rachunek, ze wspolnej puli pieniedzy nic nie odkladajac gdzie moj wklad do puli byl kilkakrotnie wyzszy niz partnerki. No i jak to w zyciu, okazalo sie ze pasowalismy do siebie jako maturzysci, ale przez lata totalnie sie poroznilismy i przyszlo sie roztać i tu wyszlo szydlo z worka. Nie poznalem osoby z ktorą zyłem, ktora kochalem i bylem przekonany ze jest ze mna z czystych intencji. </p>
<p>Wyobrazcie sobie, ze partnerka nie chciala by rzepisac mieszkanie na nia gdyz nie bylo wedlug jej stac ja na jego dalsze splacanie, nie moglismy go sprzedac z powodu niekozystnego akurat zawirowanie kursowego i rozdmuchanego &#8220;kryzysu&#8221;, zdecydowalismy ze ja zostaje  naszym mieszkaniu ale&#8230;</p>
<p>uwaga:</p>
<p>Przy rozstaniu musialem zaplacic jej za podpis na akcie notarialnym &#8220;odprawe&#8221; wartosci okolo 50% splacanych przezemnie przez 2 lata rat. wyobrazacie sobie? Pewnie tak. ale cos, czlowiek byl mlody, glupi, nieopierzony. Odradzam tego typu naiwne ruchy zobowiazujace na dziesiatki lat. za kilka lat partner moze byc zupelnie innym czlowiekiem!!!</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Olga</title>
		<link>http://alexba.eu/2009-08-25/rozwoj-kariera-praca/zwiazek-pieniadze/#comment-75955</link>
		<dc:creator>Olga</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 07 Sep 2009 19:15:01 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2009-08-25/rozwoj-kariera-praca/zwiazek-pieniadze/#comment-75955</guid>
		<description>WItam,

Tydzień urlopu bez dostępu do internetu - a dyskusja tak się rozrosła. Szkoda, że merytoryka nie dotrzymała kroku ilości i objętości komentarzy. Miałam duży problem dobrnąć do końca.
 
Krzysztof Kowalczyk,
Dzięki za kilka tak obszernych komentarzy z konkretami, CO dokładnie nie gra w stylu dyskutowania LFCFana i dlaczego. Ja zawsze czytając jego posty odczuwałam mętlik w głowie i miałam problem i brak ochoty, żeby sensownie odnieść się do jego wypowiedzi (często nawet problem ze zrozumieniem i ułozeniem w całość). Dlatego je w zasadzie nie komentowałam. Ja miałam ten &#039;6ty zmysł&#039;:,  że nie pasuje mi ten sposób wypowiedzi, a nie wiedziałam dlaczego. Myślę, że można twoje komentarze odnieść do tych, w których była mowa o chwytach retorycznych i że sporo osób chyba nie umie je wyłapać. Pokazałeś parę przykładów.
Także, wbrew pozorom, tym razem z komentarzy LFCFan wyniknęło coś edukacyjnego;-)

Pozdrawiam,
Olga</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>WItam,</p>
<p>Tydzień urlopu bez dostępu do internetu &#8211; a dyskusja tak się rozrosła. Szkoda, że merytoryka nie dotrzymała kroku ilości i objętości komentarzy. Miałam duży problem dobrnąć do końca.</p>
<p>Krzysztof Kowalczyk,<br />
Dzięki za kilka tak obszernych komentarzy z konkretami, CO dokładnie nie gra w stylu dyskutowania LFCFana i dlaczego. Ja zawsze czytając jego posty odczuwałam mętlik w głowie i miałam problem i brak ochoty, żeby sensownie odnieść się do jego wypowiedzi (często nawet problem ze zrozumieniem i ułozeniem w całość). Dlatego je w zasadzie nie komentowałam. Ja miałam ten &#8217;6ty zmysł&#8217;:,  że nie pasuje mi ten sposób wypowiedzi, a nie wiedziałam dlaczego. Myślę, że można twoje komentarze odnieść do tych, w których była mowa o chwytach retorycznych i że sporo osób chyba nie umie je wyłapać. Pokazałeś parę przykładów.<br />
Także, wbrew pozorom, tym razem z komentarzy LFCFan wyniknęło coś edukacyjnego;-)</p>
<p>Pozdrawiam,<br />
Olga</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Ewa W</title>
		<link>http://alexba.eu/2009-08-25/rozwoj-kariera-praca/zwiazek-pieniadze/#comment-75937</link>
		<dc:creator>Ewa W</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 07 Sep 2009 13:13:21 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2009-08-25/rozwoj-kariera-praca/zwiazek-pieniadze/#comment-75937</guid>
		<description>Stanisław,
mimo, ze Alex odniósl się do Twojej wypowiedzi skierowanej do mnie, ja uczynię to w swoim imieniu. 

1. Jestem wielce zdumiona tym, co napisałes w odniesieniu do mojego komentarza, iż  podżegam do nienawiści względem Twojej osoby i nie znajduję powodu, dla użycia takiego sformulowania przez Ciebie.

2. napisałeś: &quot;Moją intencją jest zrozumienie autora bloga i to on jako jedyny może odczuwać dyskomfort tym, że nie jest przeze mnie rozumiany.&quot; - czy ja napisałam coś o dyskomforcie z powodu tego, że Alex nie jest przez Ciebie rozumiany? Ja pisałam o swoim dyskomforcie wynikającym z toczącej się dyskusji i sposobów argumentacji oraz retoryki 9to istotna różnica) a do takich odczuć mam prawo jako czytelnik, niezależnie od tego, czy Ty mi to prawo dajesz czy nie:)

3. napisałeś: &quot;Osobiście uważam, że dyskusja ma na celu znalezienie “uniwersalnego prawa” rządzącego związkami.&quot; - tu się bardzo różnimy w rozumieniu celu dyskusji, bo dla mnie cel dyskusji jest spójny z celem blogu - edukacja, dzielenie się poglądami, rozszerzanie swojego własnego obrazu swiata etc., a dzielenie się poglądami  i dyskusja na tym blogu nie ma w moim odczuciu na celu tworzenia zadnego uniwersalnego prawa ani żadnego modelu, ale oczywiście to moje zdanie. 

Ewa</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Stanisław,<br />
mimo, ze Alex odniósl się do Twojej wypowiedzi skierowanej do mnie, ja uczynię to w swoim imieniu. </p>
<p>1. Jestem wielce zdumiona tym, co napisałes w odniesieniu do mojego komentarza, iż  podżegam do nienawiści względem Twojej osoby i nie znajduję powodu, dla użycia takiego sformulowania przez Ciebie.</p>
<p>2. napisałeś: &#8220;Moją intencją jest zrozumienie autora bloga i to on jako jedyny może odczuwać dyskomfort tym, że nie jest przeze mnie rozumiany.&#8221; &#8211; czy ja napisałam coś o dyskomforcie z powodu tego, że Alex nie jest przez Ciebie rozumiany? Ja pisałam o swoim dyskomforcie wynikającym z toczącej się dyskusji i sposobów argumentacji oraz retoryki 9to istotna różnica) a do takich odczuć mam prawo jako czytelnik, niezależnie od tego, czy Ty mi to prawo dajesz czy nie:)</p>
<p>3. napisałeś: &#8220;Osobiście uważam, że dyskusja ma na celu znalezienie “uniwersalnego prawa” rządzącego związkami.&#8221; &#8211; tu się bardzo różnimy w rozumieniu celu dyskusji, bo dla mnie cel dyskusji jest spójny z celem blogu &#8211; edukacja, dzielenie się poglądami, rozszerzanie swojego własnego obrazu swiata etc., a dzielenie się poglądami  i dyskusja na tym blogu nie ma w moim odczuciu na celu tworzenia zadnego uniwersalnego prawa ani żadnego modelu, ale oczywiście to moje zdanie. </p>
<p>Ewa</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Avigayil</title>
		<link>http://alexba.eu/2009-08-25/rozwoj-kariera-praca/zwiazek-pieniadze/#comment-75926</link>
		<dc:creator>Avigayil</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 07 Sep 2009 09:37:12 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2009-08-25/rozwoj-kariera-praca/zwiazek-pieniadze/#comment-75926</guid>
		<description>Krzysztof, 
odpowiadając na Twoje pytanie o sens cytowanego przez Ciebie fragmentu mojej wypowiedzi: tak, jej sens jest taki, że oczekuję od partnera aktywnego udziału w wychowaniu dzieci oraz prowadzeniu gospodarstwa domowego. Traktuję to jako obszar wspólny. Gotość dorosłego mężczyzny do uczestniczenia w tych sprawach nie budzi we mnie entuzjazmu, jest to dla mnie zwykłą i naturalną sprawą, że dorosły człowiek czuje się odpowiedzialny za porządek w miejscu, gdzie żyje, stan swojej odzieży, opiekę i wychowanie dzieci, które spłodził, adoptował czy w jakikolwiek inny sposób przyjął jako członków rodziny, itp. Brzmi to cokolwiek prozaicznie, ale takie też są te sprawy dla mnie: zwykłe i prozaiczne.

Alex,
w drugim wątku jest mój komentarz do nowego postu.

Pozdrawiam
Avigayil</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Krzysztof,<br />
odpowiadając na Twoje pytanie o sens cytowanego przez Ciebie fragmentu mojej wypowiedzi: tak, jej sens jest taki, że oczekuję od partnera aktywnego udziału w wychowaniu dzieci oraz prowadzeniu gospodarstwa domowego. Traktuję to jako obszar wspólny. Gotość dorosłego mężczyzny do uczestniczenia w tych sprawach nie budzi we mnie entuzjazmu, jest to dla mnie zwykłą i naturalną sprawą, że dorosły człowiek czuje się odpowiedzialny za porządek w miejscu, gdzie żyje, stan swojej odzieży, opiekę i wychowanie dzieci, które spłodził, adoptował czy w jakikolwiek inny sposób przyjął jako członków rodziny, itp. Brzmi to cokolwiek prozaicznie, ale takie też są te sprawy dla mnie: zwykłe i prozaiczne.</p>
<p>Alex,<br />
w drugim wątku jest mój komentarz do nowego postu.</p>
<p>Pozdrawiam<br />
Avigayil</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Alex W. Barszczewski</title>
		<link>http://alexba.eu/2009-08-25/rozwoj-kariera-praca/zwiazek-pieniadze/#comment-75899</link>
		<dc:creator>Alex W. Barszczewski</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 06 Sep 2009 17:41:49 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2009-08-25/rozwoj-kariera-praca/zwiazek-pieniadze/#comment-75899</guid>
		<description>Artur S.
Nie chodzi mi o to, aby kogokolwiek przekonywać, lecz właśnie o inspirację do własnych przemyśleń.


Stanisław
Piszesz: &quot;...uprzejmie proszę nie podżegać do nienawiści względem mojej osoby &quot;
Podżeganie do nienawiści to bardzo duże słowa i mimo intensywnego czytania nie znalazłem w wypowiedzi Ewy treści uzasadniających ich użycie. Proszę Cie na przyszłość o bardziej adekwatny dobór słów.

Co do wypowiedzi: &quot;Osobiście uważam, że dyskusja ma na celu znalezienie “uniwersalnego prawa” rządzącego związkami.&quot; to mam wątpliwości, czy istnieją takie uniwersalne prawa, bo może być tyle rodzajów związków. Ja nie podejmuję formułowania takowych.

Artur, Avigayil
Zajrzyjcie proszę do tego nowego postu i zobaczcie czy jest w nim wyjaśnienie o które Wam chodziło

Pozdrawiam serdecznie

Alex</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Artur S.<br />
Nie chodzi mi o to, aby kogokolwiek przekonywać, lecz właśnie o inspirację do własnych przemyśleń.</p>
<p>Stanisław<br />
Piszesz: &#8220;&#8230;uprzejmie proszę nie podżegać do nienawiści względem mojej osoby &#8221;<br />
Podżeganie do nienawiści to bardzo duże słowa i mimo intensywnego czytania nie znalazłem w wypowiedzi Ewy treści uzasadniających ich użycie. Proszę Cie na przyszłość o bardziej adekwatny dobór słów.</p>
<p>Co do wypowiedzi: &#8220;Osobiście uważam, że dyskusja ma na celu znalezienie “uniwersalnego prawa” rządzącego związkami.&#8221; to mam wątpliwości, czy istnieją takie uniwersalne prawa, bo może być tyle rodzajów związków. Ja nie podejmuję formułowania takowych.</p>
<p>Artur, Avigayil<br />
Zajrzyjcie proszę do tego nowego postu i zobaczcie czy jest w nim wyjaśnienie o które Wam chodziło</p>
<p>Pozdrawiam serdecznie</p>
<p>Alex</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Kryteria wyszukiwania partnera - Blog Alexa</title>
		<link>http://alexba.eu/2009-08-25/rozwoj-kariera-praca/zwiazek-pieniadze/#comment-75898</link>
		<dc:creator>Kryteria wyszukiwania partnera - Blog Alexa</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 06 Sep 2009 17:31:45 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2009-08-25/rozwoj-kariera-praca/zwiazek-pieniadze/#comment-75898</guid>
		<description>[...] Blog Alexa Rozwój osobisty, kariera, zarządzanie i marketing dla młodych menedżerów      &#171; Związek a zarobki partnerów? [...]</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>[...] Blog Alexa Rozwój osobisty, kariera, zarządzanie i marketing dla młodych menedżerów      &laquo; Związek a zarobki partnerów? [...]</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Stanisław</title>
		<link>http://alexba.eu/2009-08-25/rozwoj-kariera-praca/zwiazek-pieniadze/#comment-75891</link>
		<dc:creator>Stanisław</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 06 Sep 2009 13:13:10 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2009-08-25/rozwoj-kariera-praca/zwiazek-pieniadze/#comment-75891</guid>
		<description>Ewo W, uprzejmie proszę nie podżegać do nienawiści względem mojej osoby jakobym &quot;obrażał czytelników tego blogu.&quot;  Moją intencją jest zrozumienie autora bloga i to on jako jedyny może odczuwać dyskomfort tym, że nie jest przeze mnie rozumiany. Osobiście uważam, że dyskusja ma na celu znalezienie &quot;uniwersalnego prawa&quot; rządzącego związkami.

Zaczynam rozumieć Alexa, analizując przypadki ze swojego życie. Uświadomiłem sobie, że jeden związek, który miałem, rozpadł się przez to, że osoba nie była w stanie się utrzymać. Po romantycznych początkach i wybuchu namiętności wprowadziła się do mnie i żyliśmy kilka miesięcy jak naturalne małżeństwo. Nawet kłóciliśmy się jak mąż i żona powielając ten schemat. Wszystko było dobrze do czasu kiedy chciałem wejść w fazę związku partnerskiego. Uświadomiłem sobie, że ona sama się nie utrzymuje (ze względu na prowadzony styl życia) oraz nie posiada innych parametrów umożliwiających związek partnerski ze mną. Myślę, że Alex chce nam powiedzieć, że umiejętność samodzielnego utrzymania się jest ważna dla związku partnerskiego. Ma rację, gdyż udany związek stabilizuje się wejściem w fazę partnerską (po pewnym czasie). Brak partnerstwa  w związku to jego koniec lub związek niedorzeczny. Nawet chciałem zarzucić Alexowi, że stawia nacisk na związek partnerski ale ja sam przyspieszałem początkowe etapy związków aby już szybko wejść w partnerstwo. Tak, że chyba już trochu rozumiem Cię Alex.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Ewo W, uprzejmie proszę nie podżegać do nienawiści względem mojej osoby jakobym &#8220;obrażał czytelników tego blogu.&#8221;  Moją intencją jest zrozumienie autora bloga i to on jako jedyny może odczuwać dyskomfort tym, że nie jest przeze mnie rozumiany. Osobiście uważam, że dyskusja ma na celu znalezienie &#8220;uniwersalnego prawa&#8221; rządzącego związkami.</p>
<p>Zaczynam rozumieć Alexa, analizując przypadki ze swojego życie. Uświadomiłem sobie, że jeden związek, który miałem, rozpadł się przez to, że osoba nie była w stanie się utrzymać. Po romantycznych początkach i wybuchu namiętności wprowadziła się do mnie i żyliśmy kilka miesięcy jak naturalne małżeństwo. Nawet kłóciliśmy się jak mąż i żona powielając ten schemat. Wszystko było dobrze do czasu kiedy chciałem wejść w fazę związku partnerskiego. Uświadomiłem sobie, że ona sama się nie utrzymuje (ze względu na prowadzony styl życia) oraz nie posiada innych parametrów umożliwiających związek partnerski ze mną. Myślę, że Alex chce nam powiedzieć, że umiejętność samodzielnego utrzymania się jest ważna dla związku partnerskiego. Ma rację, gdyż udany związek stabilizuje się wejściem w fazę partnerską (po pewnym czasie). Brak partnerstwa  w związku to jego koniec lub związek niedorzeczny. Nawet chciałem zarzucić Alexowi, że stawia nacisk na związek partnerski ale ja sam przyspieszałem początkowe etapy związków aby już szybko wejść w partnerstwo. Tak, że chyba już trochu rozumiem Cię Alex.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Artur S.</title>
		<link>http://alexba.eu/2009-08-25/rozwoj-kariera-praca/zwiazek-pieniadze/#comment-75890</link>
		<dc:creator>Artur S.</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 06 Sep 2009 12:56:07 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2009-08-25/rozwoj-kariera-praca/zwiazek-pieniadze/#comment-75890</guid>
		<description>Alex
Dziękuję za odpowiedzi.
Nie zostałem przekonany, ale Twój post (i odpowiedzi) sprowokował mnie do przemyślenia, czy dobrze robię :)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Alex<br />
Dziękuję za odpowiedzi.<br />
Nie zostałem przekonany, ale Twój post (i odpowiedzi) sprowokował mnie do przemyślenia, czy dobrze robię <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Alex W. Barszczewski</title>
		<link>http://alexba.eu/2009-08-25/rozwoj-kariera-praca/zwiazek-pieniadze/#comment-75878</link>
		<dc:creator>Alex W. Barszczewski</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 06 Sep 2009 05:54:15 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2009-08-25/rozwoj-kariera-praca/zwiazek-pieniadze/#comment-75878</guid>
		<description>Artur
Mam już 98% nowego postu, który (mam nadzieję) to wyjaśni w nieco szerszym kontekście. Mam nadzieję, że jak wrócę po południu to go dokończę i opublikuję
Pozdrawiam
Alex</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Artur<br />
Mam już 98% nowego postu, który (mam nadzieję) to wyjaśni w nieco szerszym kontekście. Mam nadzieję, że jak wrócę po południu to go dokończę i opublikuję<br />
Pozdrawiam<br />
Alex</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Artur Jaworski</title>
		<link>http://alexba.eu/2009-08-25/rozwoj-kariera-praca/zwiazek-pieniadze/#comment-75856</link>
		<dc:creator>Artur Jaworski</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 05 Sep 2009 16:45:38 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2009-08-25/rozwoj-kariera-praca/zwiazek-pieniadze/#comment-75856</guid>
		<description>Alex,
Jasna sprawa, nie ma pośpiechu. 
Może lepiej pomoże mi w zrozumienie myśli przewodniej tego tekstu odpowiedź na pytanie: Po co mam nie mówić mojemu partnerowi/partnerce ile ja zarabiam&quot;?

Wiem już, że utrzymywanie tej informacji w tajemnicy i tak nie rozwiąże problemów panów/pań którzy mają kłopot z zaakceptowanie wysokości przychodów partnerki.
pozdrawiam, Artur</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Alex,<br />
Jasna sprawa, nie ma pośpiechu.<br />
Może lepiej pomoże mi w zrozumienie myśli przewodniej tego tekstu odpowiedź na pytanie: Po co mam nie mówić mojemu partnerowi/partnerce ile ja zarabiam&#8221;?</p>
<p>Wiem już, że utrzymywanie tej informacji w tajemnicy i tak nie rozwiąże problemów panów/pań którzy mają kłopot z zaakceptowanie wysokości przychodów partnerki.<br />
pozdrawiam, Artur</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Alex W. Barszczewski</title>
		<link>http://alexba.eu/2009-08-25/rozwoj-kariera-praca/zwiazek-pieniadze/#comment-75854</link>
		<dc:creator>Alex W. Barszczewski</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 05 Sep 2009 15:30:45 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2009-08-25/rozwoj-kariera-praca/zwiazek-pieniadze/#comment-75854</guid>
		<description>Artur
Zwróć uwagę, że post nie powstał jako rozwiązanie problemu Czytelniczki, lecz został jedynie zainspirowany jej opisem, co doprowadziło do mojego stwierdzenia: &quot;Po co mojemu partnerowi/partnerce informacja ile ja zarabiam??&quot;
Cała reszta mojego wywodu dotyczy tego konkretnego pytania. Przeczytaj proszę uważnie początkowy tekst.
Jeśli chcesz, to mogę w wolnej chwili rozważyć tę konkretną sytuację, niemniej teraz akurat pracuję nad czymś innym i myślę że masz dla tego zrozumienie.

Do wszystkich
Jeżeli podobnie jak Artur, Ewa W, Krzysztof i kilku innych Czytelników widzicie, że bezproduktywny zwrot w dyskusji, to napiszcie o tym od razu, bez czekania :-)

Pozdrawiam serdecznie
Alex</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Artur<br />
Zwróć uwagę, że post nie powstał jako rozwiązanie problemu Czytelniczki, lecz został jedynie zainspirowany jej opisem, co doprowadziło do mojego stwierdzenia: &#8220;Po co mojemu partnerowi/partnerce informacja ile ja zarabiam??&#8221;<br />
Cała reszta mojego wywodu dotyczy tego konkretnego pytania. Przeczytaj proszę uważnie początkowy tekst.<br />
Jeśli chcesz, to mogę w wolnej chwili rozważyć tę konkretną sytuację, niemniej teraz akurat pracuję nad czymś innym i myślę że masz dla tego zrozumienie.</p>
<p>Do wszystkich<br />
Jeżeli podobnie jak Artur, Ewa W, Krzysztof i kilku innych Czytelników widzicie, że bezproduktywny zwrot w dyskusji, to napiszcie o tym od razu, bez czekania <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Pozdrawiam serdecznie<br />
Alex</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Artur Jaworski</title>
		<link>http://alexba.eu/2009-08-25/rozwoj-kariera-praca/zwiazek-pieniadze/#comment-75853</link>
		<dc:creator>Artur Jaworski</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 05 Sep 2009 14:58:35 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2009-08-25/rozwoj-kariera-praca/zwiazek-pieniadze/#comment-75853</guid>
		<description>Witajcie
Ja też zniesmaczony sposobem dyskusji wstrzymywałem się od napisania czegokolwiek.
Ciągle zadziwia mnie jak duża jest siła naszych przekonań oraz jak utożsamianie się z pewnymi postawami utrudnia obiektywne spojrzenie na zagadnienie. 

Alex mam prośbę o doprecyzowanie jednej rzeczy. Zaczynasz teks od opisania problemu jednej z Czytelniczek, który w skrócie polega na tym, że jej partnerzy nie mogli przeboleć, że ona zarabia więcej – to było przyczyną rozpadu.
Potem piszesz o swoim aktualnym podejściu do kwestii finansowych, podsumowując to tak: „Nie zmienia to faktu, że nadal to ile zarabiam lub mam na koncie pozostaje sprawą moją i mojego aktualnego Urzędu Skarbowego. Tak jest lepiej.”
Ok, ale jak to może rozwiązać problem Czytelniczki z początku postu?
Przecież jej partnerzy i tak wyczują poziom jej zarobków. Będę wdzięczny za wskazanie jak problem Czytelniczki łączy się zresztą tego tekstu oraz gdzie jest rozwiązanie. 

Ja osobiście widzę konkretną wartość dodaną (chociaż osobiście stosuję inną metodę) z braku dostępu do danych na co konkretnie wydaję moje pieniądze, ale po co ukrywać również ile tego jest  i w jakich ilościach pojawiło się na koncie?
Pozdrawiam, Artur</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Witajcie<br />
Ja też zniesmaczony sposobem dyskusji wstrzymywałem się od napisania czegokolwiek.<br />
Ciągle zadziwia mnie jak duża jest siła naszych przekonań oraz jak utożsamianie się z pewnymi postawami utrudnia obiektywne spojrzenie na zagadnienie. </p>
<p>Alex mam prośbę o doprecyzowanie jednej rzeczy. Zaczynasz teks od opisania problemu jednej z Czytelniczek, który w skrócie polega na tym, że jej partnerzy nie mogli przeboleć, że ona zarabia więcej – to było przyczyną rozpadu.<br />
Potem piszesz o swoim aktualnym podejściu do kwestii finansowych, podsumowując to tak: „Nie zmienia to faktu, że nadal to ile zarabiam lub mam na koncie pozostaje sprawą moją i mojego aktualnego Urzędu Skarbowego. Tak jest lepiej.”<br />
Ok, ale jak to może rozwiązać problem Czytelniczki z początku postu?<br />
Przecież jej partnerzy i tak wyczują poziom jej zarobków. Będę wdzięczny za wskazanie jak problem Czytelniczki łączy się zresztą tego tekstu oraz gdzie jest rozwiązanie. </p>
<p>Ja osobiście widzę konkretną wartość dodaną (chociaż osobiście stosuję inną metodę) z braku dostępu do danych na co konkretnie wydaję moje pieniądze, ale po co ukrywać również ile tego jest  i w jakich ilościach pojawiło się na koncie?<br />
Pozdrawiam, Artur</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Alex W. Barszczewski</title>
		<link>http://alexba.eu/2009-08-25/rozwoj-kariera-praca/zwiazek-pieniadze/#comment-75844</link>
		<dc:creator>Alex W. Barszczewski</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 05 Sep 2009 09:47:33 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2009-08-25/rozwoj-kariera-praca/zwiazek-pieniadze/#comment-75844</guid>
		<description>Ewa W, Marcin
Dziękuję za Wasze otwarte wypowiedzi, potraktuję je jako ważny feedback dla mnie.
Trzeba będzie nieco zmniejszyć tolerancję na pustą retorykę i pisanie nie na temat / bez znajomości treści do których się ktoś odnosi

Pozdrawiam serdecznie

Ale</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Ewa W, Marcin<br />
Dziękuję za Wasze otwarte wypowiedzi, potraktuję je jako ważny feedback dla mnie.<br />
Trzeba będzie nieco zmniejszyć tolerancję na pustą retorykę i pisanie nie na temat / bez znajomości treści do których się ktoś odnosi</p>
<p>Pozdrawiam serdecznie</p>
<p>Ale</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>

