<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Comments on: Jakość Twoich rozmów cz.1</title>
	<atom:link href="http://alexba.eu/2009-03-22/rozwoj-kariera-praca/jakosc-rozmow-1/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://alexba.eu/2009-03-22/rozwoj-kariera-praca/jakosc-rozmow-1/</link>
	<description>Rozwój osobisty, kariera, zarządzanie i marketing dla młodych menedżerów</description>
	<lastBuildDate>Wed, 08 Feb 2012 20:43:57 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.0.4</generator>
	<item>
		<title>By: Alex W. Barszczewski</title>
		<link>http://alexba.eu/2009-03-22/rozwoj-kariera-praca/jakosc-rozmow-1/#comment-110648</link>
		<dc:creator>Alex W. Barszczewski</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 03 Jan 2012 10:57:58 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2009-03-22/rozwoj-kariera-praca/jakosc-rozmow-1/#comment-110648</guid>
		<description>Kamil Szympruch
Nie do końca jest dla mnie jasne, co pojedyncza akcja rekrutacyjna ma wspólnego z nasza dyskusją.
Pozdrawiam
Alex</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Kamil Szympruch<br />
Nie do końca jest dla mnie jasne, co pojedyncza akcja rekrutacyjna ma wspólnego z nasza dyskusją.<br />
Pozdrawiam<br />
Alex</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Kamil Szympruch</title>
		<link>http://alexba.eu/2009-03-22/rozwoj-kariera-praca/jakosc-rozmow-1/#comment-110641</link>
		<dc:creator>Kamil Szympruch</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 02 Jan 2012 21:14:58 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2009-03-22/rozwoj-kariera-praca/jakosc-rozmow-1/#comment-110641</guid>
		<description>Alex ciekawe jest to co piszesz. Widać, że jesteś bardzo aktywnym obserwatorem. W związku z tym postem przychodzą mi na myśl dwie sytuacje. Pierwsza to egzamin na certyfikowanego sprzedawcę, odbywająca się w siedzibie importera dużego producenta samochodów. Jedną część egzaminu stanowiła &quot;dyskusja&quot; na temat zagadnienia rzuconego przez egzaminatora. Najlepiej zostały ocenione te osoby, które odezwały się jako pierwsze i jak najwięcej mówiły, nieważne czy na temat czy nie :) To apropos polskich warunków:)Druga sytuacja to historia z książki Dalea Carnegie &quot;Jak zdobyć przyjaciół i zjednać sobie ludzi&quot; Mały Dale przebywał u ciotki, która zaprosiła swojego znajomego prawnika. Dale rozmawiał z nim cały wieczór na temat żeglarstwa, co było pasją nastolatka. Po wyjściu prawnika Dale pełen entuzjazmu wypowiadał się na jego temat: Co za człowiek co za rozmówca. Ciotka powiedziała mu, że prawnik nie zna się na żeglarstwie, wogóle się na tym nie zna, a był dla Dalea dobrym rozmówcą, bo jest gentelmenem. Ta historia jest dla mnie silną inspiracją :)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Alex ciekawe jest to co piszesz. Widać, że jesteś bardzo aktywnym obserwatorem. W związku z tym postem przychodzą mi na myśl dwie sytuacje. Pierwsza to egzamin na certyfikowanego sprzedawcę, odbywająca się w siedzibie importera dużego producenta samochodów. Jedną część egzaminu stanowiła &#8220;dyskusja&#8221; na temat zagadnienia rzuconego przez egzaminatora. Najlepiej zostały ocenione te osoby, które odezwały się jako pierwsze i jak najwięcej mówiły, nieważne czy na temat czy nie <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' />  To apropos polskich warunków:)Druga sytuacja to historia z książki Dalea Carnegie &#8220;Jak zdobyć przyjaciół i zjednać sobie ludzi&#8221; Mały Dale przebywał u ciotki, która zaprosiła swojego znajomego prawnika. Dale rozmawiał z nim cały wieczór na temat żeglarstwa, co było pasją nastolatka. Po wyjściu prawnika Dale pełen entuzjazmu wypowiadał się na jego temat: Co za człowiek co za rozmówca. Ciotka powiedziała mu, że prawnik nie zna się na żeglarstwie, wogóle się na tym nie zna, a był dla Dalea dobrym rozmówcą, bo jest gentelmenem. Ta historia jest dla mnie silną inspiracją <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Paweł Kuriata</title>
		<link>http://alexba.eu/2009-03-22/rozwoj-kariera-praca/jakosc-rozmow-1/#comment-101119</link>
		<dc:creator>Paweł Kuriata</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 03 Feb 2011 22:10:07 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2009-03-22/rozwoj-kariera-praca/jakosc-rozmow-1/#comment-101119</guid>
		<description>W ostatnich dniach spotkałem się z &quot;burst mode&quot;. Pierwszy telefon ku mojemu zdziwieniu trwał aż 10 minut pomimo, że sprawa, którą chciałem omówić była stosunkowo krótka.

Jeszcze tego samego dnia zadzwoniłem drugi raz z dosłownie jednym pytaniem (!) i sytuacja powtórzyła się. :-) Oczywiście w porównaniu do innych wad komunikacyjnych u ludzi nie jest to aż tak przeszkadzające, przynajmniej w moim odczuciu. Najgorsze jest jednak to, że rozmawiając z taką wygadaną osobą (podobnie jak Alex osoba o której pisze jest przesympatyczna i inteligentna :-) ) trudno (czasami nawet bardzo) powstrzymać się od przerywania. :)

Pozdrawiam,
Paweł Kuriata.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>W ostatnich dniach spotkałem się z &#8220;burst mode&#8221;. Pierwszy telefon ku mojemu zdziwieniu trwał aż 10 minut pomimo, że sprawa, którą chciałem omówić była stosunkowo krótka.</p>
<p>Jeszcze tego samego dnia zadzwoniłem drugi raz z dosłownie jednym pytaniem (!) i sytuacja powtórzyła się. <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' />  Oczywiście w porównaniu do innych wad komunikacyjnych u ludzi nie jest to aż tak przeszkadzające, przynajmniej w moim odczuciu. Najgorsze jest jednak to, że rozmawiając z taką wygadaną osobą (podobnie jak Alex osoba o której pisze jest przesympatyczna i inteligentna <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' />  ) trudno (czasami nawet bardzo) powstrzymać się od przerywania. <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Pozdrawiam,<br />
Paweł Kuriata.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Marti_28</title>
		<link>http://alexba.eu/2009-03-22/rozwoj-kariera-praca/jakosc-rozmow-1/#comment-78387</link>
		<dc:creator>Marti_28</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 07 Nov 2009 05:32:47 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2009-03-22/rozwoj-kariera-praca/jakosc-rozmow-1/#comment-78387</guid>
		<description>Witam. Im bardziej zaglebiam sie w temat rozwoju osobistego, a w szczegolosci komunikacji, im wiecej czytam, tym wieksze mam przesswiadczenie ze moje oczekiwania w stosunku do innych sa jakby wyjete z kosmosu, a ja sama czuje sie jakbym pochodzila z innej planety, niz ta na ktorej mieszkam ;-)
Z ogromna wiekszoscia ludzi nie utrzymuje naprawde bliskich i stabilnych kontaktow emocjonalnych, gdyz po pewnych czasie wychodza na wierzch ich mankementy w zwiazku z czym taki kontakt przestaje byc dla mnie wartosciowy i nie poglebiam go dalej. Czasem czuje sie, kiedy znow musze wybierac te najwlasciwsza jak na rozstaju drog, liczac ze wreszcie znajde te prowadzaca do celu (a to wymaga znacznego nakladu czasu i energii). Oczekuje bowiem od ludzi pewnego zestawu cech, ktore koniecznie musza posiadach (duzo z nich jest opisanych na blogu), a jesli ich nie posiadaja, to nie nawiazuje z takimi ludzmi glebszych kontaktow lub zrywam je.
Niedawno postanowilam zerwac z moim bardzo dobrym niegdys znajomym, z ktorym laczylo mnie kilka przejemnych rzeczy i generalnie bardzo dobrze nam sie rozmawialo (nadawanie na tych samych falach?). Laczyla nas pewna szczegolna wiez. Rzadko moge spotkac kogos takiego. Jednak jeden jego &quot;blad&quot; zadecydowal o naszym rozstaniu.
Jednak to nie pierwszy raz, kiedy zrywam z kims kontakt. Kurczy mi sie towarzystwo osob, z ktorymi kiedys laczylo mnie ciekawych rzeczy, a dzisiaj wiekszosc rzeczy zaczyna mi przeszkadzac. Bardzo mnie to martwi, ze u wiekszosci osob plusy zaczynaja mi przeslaniac minusy, czasem nie pozwalajac dalej rozwijac tych dobrych rzeczy, ktore mnie kiedys z dana osoba laczyly...
Jak Wy to widzicie?
Marti_28.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Witam. Im bardziej zaglebiam sie w temat rozwoju osobistego, a w szczegolosci komunikacji, im wiecej czytam, tym wieksze mam przesswiadczenie ze moje oczekiwania w stosunku do innych sa jakby wyjete z kosmosu, a ja sama czuje sie jakbym pochodzila z innej planety, niz ta na ktorej mieszkam <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';-)' class='wp-smiley' /><br />
Z ogromna wiekszoscia ludzi nie utrzymuje naprawde bliskich i stabilnych kontaktow emocjonalnych, gdyz po pewnych czasie wychodza na wierzch ich mankementy w zwiazku z czym taki kontakt przestaje byc dla mnie wartosciowy i nie poglebiam go dalej. Czasem czuje sie, kiedy znow musze wybierac te najwlasciwsza jak na rozstaju drog, liczac ze wreszcie znajde te prowadzaca do celu (a to wymaga znacznego nakladu czasu i energii). Oczekuje bowiem od ludzi pewnego zestawu cech, ktore koniecznie musza posiadach (duzo z nich jest opisanych na blogu), a jesli ich nie posiadaja, to nie nawiazuje z takimi ludzmi glebszych kontaktow lub zrywam je.<br />
Niedawno postanowilam zerwac z moim bardzo dobrym niegdys znajomym, z ktorym laczylo mnie kilka przejemnych rzeczy i generalnie bardzo dobrze nam sie rozmawialo (nadawanie na tych samych falach?). Laczyla nas pewna szczegolna wiez. Rzadko moge spotkac kogos takiego. Jednak jeden jego &#8220;blad&#8221; zadecydowal o naszym rozstaniu.<br />
Jednak to nie pierwszy raz, kiedy zrywam z kims kontakt. Kurczy mi sie towarzystwo osob, z ktorymi kiedys laczylo mnie ciekawych rzeczy, a dzisiaj wiekszosc rzeczy zaczyna mi przeszkadzac. Bardzo mnie to martwi, ze u wiekszosci osob plusy zaczynaja mi przeslaniac minusy, czasem nie pozwalajac dalej rozwijac tych dobrych rzeczy, ktore mnie kiedys z dana osoba laczyly&#8230;<br />
Jak Wy to widzicie?<br />
Marti_28.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: KrzysiekK</title>
		<link>http://alexba.eu/2009-03-22/rozwoj-kariera-praca/jakosc-rozmow-1/#comment-69739</link>
		<dc:creator>KrzysiekK</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 22 May 2009 18:55:05 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2009-03-22/rozwoj-kariera-praca/jakosc-rozmow-1/#comment-69739</guid>
		<description>Czytałem sobie bardzo interesujący komentarz Jarka i przypomniała mi się książka, którą niedawno czytałem - &quot;Jak pytać by uzyskać to, czego chcesz&quot; Iana Coopera. Głównym motywem książki jest stwierdzenie &quot;CO?... jest sensem życia!&quot;. Zwykle pytamy tak: &quot;Co jest sensem życia?&quot;. Zmieniając troszkę to zdanie i wstawiając znak zapytania po &#039;co&#039; dostajemy odpowiedź :)

Kiedy przeczytałem sobie to zdanie zdałem sobie sprawę jak mocno działają na mnie i na świat wokół mnie moje pytania. Pytania i prośby mają ogromną siłę kontroli nad otoczeniem. Pytanie jest ciężko zignorować a odpowiednio prosząc pokazujesz rozmówcy jakie masz oczekiwania i co myślisz. Zadawanie trafionych pytań na przykład w czasie negocjacji może sprawić, że strona przeciwna &quot;sama&quot; dojdzie do oczekiwanego przez ciebie rozwiązania i wygrasz tym znacznie więcej okopując się na stanowisku i rzucając propozycje. Wracając do komentarza Jarka - pytając od razu stawiasz się w roli osoby kontrolującej przebieg rozmowy. Pytania zadawane jak w przykładzie jest bardzo trudno zignorować i rozmówca wpada w pułapkę, odsłania się itd.

Oczywiście większość rozmów nie jest tak brutalna i moim zdaniem odpowiednie pytania pozwalają nawiązać lepszy kontakt z rozmówcą. Czasem nawet nie musimy dużo &quot;stwierdzać&quot; i dawać informacji od siebie jak pisze Alex tylko wystarczą trafione pytania żeby pokazać rozmówcy, że jest zrozumiany, że został wysłuchany i jednocześnie sprowokowany do przemyślenia odpowiedzi. 

Od czasu przeczytania tej książki staram się pracować nad jakością moich pytań i najfajniejsze jest to, że to naprawdę działa! Na przykład dzisiaj w ciągu 2min bardzo otwarcie porozmawiałem sobie z kurierem, który przywiózł dla mnie paczkę, za którą musiałem zapłacić. Nie miałem gotówki ale dzięki temu, że podszedłem do niego jak do człowieka, szybko nawiązałem jakąś tam nić porozumienia m.in. odpowiednio pytając po prostu podwiózł mnie do najbliższego bankomatu po drodze opowiadając o swojej pracy i planach jej zmiany. Może patrzę przez pryzmat lektury ale uważam umiejętność zadawania pytań za jeden z najważniejszych soft-skillsów.

Pozdrawiam!

Krzysiek</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Czytałem sobie bardzo interesujący komentarz Jarka i przypomniała mi się książka, którą niedawno czytałem &#8211; &#8220;Jak pytać by uzyskać to, czego chcesz&#8221; Iana Coopera. Głównym motywem książki jest stwierdzenie &#8220;CO?&#8230; jest sensem życia!&#8221;. Zwykle pytamy tak: &#8220;Co jest sensem życia?&#8221;. Zmieniając troszkę to zdanie i wstawiając znak zapytania po &#8216;co&#8217; dostajemy odpowiedź <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Kiedy przeczytałem sobie to zdanie zdałem sobie sprawę jak mocno działają na mnie i na świat wokół mnie moje pytania. Pytania i prośby mają ogromną siłę kontroli nad otoczeniem. Pytanie jest ciężko zignorować a odpowiednio prosząc pokazujesz rozmówcy jakie masz oczekiwania i co myślisz. Zadawanie trafionych pytań na przykład w czasie negocjacji może sprawić, że strona przeciwna &#8220;sama&#8221; dojdzie do oczekiwanego przez ciebie rozwiązania i wygrasz tym znacznie więcej okopując się na stanowisku i rzucając propozycje. Wracając do komentarza Jarka &#8211; pytając od razu stawiasz się w roli osoby kontrolującej przebieg rozmowy. Pytania zadawane jak w przykładzie jest bardzo trudno zignorować i rozmówca wpada w pułapkę, odsłania się itd.</p>
<p>Oczywiście większość rozmów nie jest tak brutalna i moim zdaniem odpowiednie pytania pozwalają nawiązać lepszy kontakt z rozmówcą. Czasem nawet nie musimy dużo &#8220;stwierdzać&#8221; i dawać informacji od siebie jak pisze Alex tylko wystarczą trafione pytania żeby pokazać rozmówcy, że jest zrozumiany, że został wysłuchany i jednocześnie sprowokowany do przemyślenia odpowiedzi. </p>
<p>Od czasu przeczytania tej książki staram się pracować nad jakością moich pytań i najfajniejsze jest to, że to naprawdę działa! Na przykład dzisiaj w ciągu 2min bardzo otwarcie porozmawiałem sobie z kurierem, który przywiózł dla mnie paczkę, za którą musiałem zapłacić. Nie miałem gotówki ale dzięki temu, że podszedłem do niego jak do człowieka, szybko nawiązałem jakąś tam nić porozumienia m.in. odpowiednio pytając po prostu podwiózł mnie do najbliższego bankomatu po drodze opowiadając o swojej pracy i planach jej zmiany. Może patrzę przez pryzmat lektury ale uważam umiejętność zadawania pytań za jeden z najważniejszych soft-skillsów.</p>
<p>Pozdrawiam!</p>
<p>Krzysiek</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Witold W. Wilk</title>
		<link>http://alexba.eu/2009-03-22/rozwoj-kariera-praca/jakosc-rozmow-1/#comment-67240</link>
		<dc:creator>Witold W. Wilk</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 04 Apr 2009 12:34:01 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2009-03-22/rozwoj-kariera-praca/jakosc-rozmow-1/#comment-67240</guid>
		<description>Orest, Nie generał, a porucznik...Porucznik Rżewski. Jedyny w swoim rodzaju - nawet specjalnie wygrzebałem jakiś zbiór o nim ;) forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=384&amp;w=33807756&amp;v=2&amp;s=0 (uwaga są różne, mniej lub bardziej wulgarne!).

Teraz stwierdzić mogę, iż Monika trafiła na kopię Rżewskiego, choć mniej udaną... :D

Poruczniku, czy w młodości miał pan jakieś hobby ?
- Nawet dwa. Polowanie i kobiety.
- O, to ciekawe. Na co pan polował ?
- Na kobiety... 

pozdrawiam weekendowo
WW ;)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Orest, Nie generał, a porucznik&#8230;Porucznik Rżewski. Jedyny w swoim rodzaju &#8211; nawet specjalnie wygrzebałem jakiś zbiór o nim <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' />  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=384&amp;w=33807756&amp;v=2&amp;s=0 (uwaga są różne, mniej lub bardziej wulgarne!).</p>
<p>Teraz stwierdzić mogę, iż Monika trafiła na kopię Rżewskiego, choć mniej udaną&#8230; <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_biggrin.gif' alt=':D' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Poruczniku, czy w młodości miał pan jakieś hobby ?<br />
- Nawet dwa. Polowanie i kobiety.<br />
- O, to ciekawe. Na co pan polował ?<br />
- Na kobiety&#8230; </p>
<p>pozdrawiam weekendowo<br />
WW <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> </p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Orest Tabaka</title>
		<link>http://alexba.eu/2009-03-22/rozwoj-kariera-praca/jakosc-rozmow-1/#comment-67150</link>
		<dc:creator>Orest Tabaka</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 31 Mar 2009 10:55:20 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2009-03-22/rozwoj-kariera-praca/jakosc-rozmow-1/#comment-67150</guid>
		<description>Jarek:
Nie wiesz czy ten chłopak chciał z Moniką nawiązać rozmowę, zawstydzić czy poflirtować. Może on ma taki styl na błyskawiczne przełamanie lodów? ;)

A może postępuje prawie jak z krążącej anegdoty, w której pewien generał słynący ze zdobywania kobiet został zapytany jak mu się to udaje:
- Po prostu pytam, czy panienka da d***.
- I co?
- Albo dostanę po twarzy albo to co chciałem!

Możemy się tylko domyślać. Przekonany też jestem, że Monika lepiej odczytała intencje tego chłopaka, bo to ona miała z nim do czynienia.

Pozdrawiam radośnie,
Orest</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Jarek:<br />
Nie wiesz czy ten chłopak chciał z Moniką nawiązać rozmowę, zawstydzić czy poflirtować. Może on ma taki styl na błyskawiczne przełamanie lodów? <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>A może postępuje prawie jak z krążącej anegdoty, w której pewien generał słynący ze zdobywania kobiet został zapytany jak mu się to udaje:<br />
- Po prostu pytam, czy panienka da d***.<br />
- I co?<br />
- Albo dostanę po twarzy albo to co chciałem!</p>
<p>Możemy się tylko domyślać. Przekonany też jestem, że Monika lepiej odczytała intencje tego chłopaka, bo to ona miała z nim do czynienia.</p>
<p>Pozdrawiam radośnie,<br />
Orest</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Jarek</title>
		<link>http://alexba.eu/2009-03-22/rozwoj-kariera-praca/jakosc-rozmow-1/#comment-67148</link>
		<dc:creator>Jarek</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 31 Mar 2009 08:36:17 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2009-03-22/rozwoj-kariera-praca/jakosc-rozmow-1/#comment-67148</guid>
		<description>Monika Góralska

Piszesz: „Twoja daje sygnał ” nie przegadasz mnie a i tak się nic nie dowiesz”.
Przecież ten gagatek nie chciał z Tobą gadać, bo by odzywał się do Ciebie z szacunkiem, a chciał Cię jedynie zawstydzić („mała dziewczynko - wstydź się” a konkretnie: „wiedz o tym, że jestem silniejszy od Ciebie i mam nad Tobą kontrolę,  bo mogę Cię zawstydzić, kiedy tylko chcę i nawet znajomi Ci nie pomogą”, a więc jednocześnie silny sygnał dla Twojej podświadomości „prowadzę Cię tam, gdzie będę chciał i będziemy robić to, co będę chciał”, i jeszcze parę innych komunikatów, które są po prostu współczesną formą „ogłuszania maczuga i ciągnięcia kobiety za włosy do swojej jaskini”) – więc w tym przypadku, to nie chodzi o to, żeby iść w kierunku „nie przegadasz mnie”, a raczej dążyć w kierunku:
 „dlaczego miałabym się zawstydzić - przecież Ty za mały jesteś, żeby mnie zawstydzić”.

Przypadek „do zmęczenia materiału” pojawić się powinien tylko w sytuacjach, w których JESZCZE nie dobraliśmy się do gagatka, czyli kiedy jeszcze nie dotarliśmy do momentu „przecież Ty za mały jesteś (seksualnie, intelektualnie, społecznie, lub jakkolwiek inaczej), żeby mnie zawstydzić”.
 
A komunikat Alexa do takich gości według mnie jest jeszcze inny, a mianowicie:
„Taki z Ciebie wiracha? OK. - Przekonajmy się: Let’s Rock!”

Pozdrawiam serdecznie
J.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Monika Góralska</p>
<p>Piszesz: „Twoja daje sygnał ” nie przegadasz mnie a i tak się nic nie dowiesz”.<br />
Przecież ten gagatek nie chciał z Tobą gadać, bo by odzywał się do Ciebie z szacunkiem, a chciał Cię jedynie zawstydzić („mała dziewczynko &#8211; wstydź się” a konkretnie: „wiedz o tym, że jestem silniejszy od Ciebie i mam nad Tobą kontrolę,  bo mogę Cię zawstydzić, kiedy tylko chcę i nawet znajomi Ci nie pomogą”, a więc jednocześnie silny sygnał dla Twojej podświadomości „prowadzę Cię tam, gdzie będę chciał i będziemy robić to, co będę chciał”, i jeszcze parę innych komunikatów, które są po prostu współczesną formą „ogłuszania maczuga i ciągnięcia kobiety za włosy do swojej jaskini”) – więc w tym przypadku, to nie chodzi o to, żeby iść w kierunku „nie przegadasz mnie”, a raczej dążyć w kierunku:<br />
 „dlaczego miałabym się zawstydzić &#8211; przecież Ty za mały jesteś, żeby mnie zawstydzić”.</p>
<p>Przypadek „do zmęczenia materiału” pojawić się powinien tylko w sytuacjach, w których JESZCZE nie dobraliśmy się do gagatka, czyli kiedy jeszcze nie dotarliśmy do momentu „przecież Ty za mały jesteś (seksualnie, intelektualnie, społecznie, lub jakkolwiek inaczej), żeby mnie zawstydzić”.</p>
<p>A komunikat Alexa do takich gości według mnie jest jeszcze inny, a mianowicie:<br />
„Taki z Ciebie wiracha? OK. &#8211; Przekonajmy się: Let’s Rock!”</p>
<p>Pozdrawiam serdecznie<br />
J.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Monika Góralska</title>
		<link>http://alexba.eu/2009-03-22/rozwoj-kariera-praca/jakosc-rozmow-1/#comment-67126</link>
		<dc:creator>Monika Góralska</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 30 Mar 2009 11:30:33 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2009-03-22/rozwoj-kariera-praca/jakosc-rozmow-1/#comment-67126</guid>
		<description>Jarek,

Zaproponowana przez Ciebie rozmowa z zadawaniem pytań ( az do zmęczenia &quot;materiału&quot; ;-) ) jest mi bliska, jednak bardziej czasochłonna. Można zastosować obie Twoją i Alexa w zalezności od ilości czasu i osoby z która się rozmawia. Alexa metoda jest bardziej radykalna i daje &quot;po łapach&quot; na przyszłość, Twoja daje sygnał &quot; nie przegadasz mnie a i tak się nic nie dowiesz&quot;. Gdyby takie pytanie zadał znajomy, przyjaciel, mąż a nie obcy facet sytuacja byłaby raczej pretekstem do żartów i zabaw słownych.

pozdrawiam serdecznie
Monika</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Jarek,</p>
<p>Zaproponowana przez Ciebie rozmowa z zadawaniem pytań ( az do zmęczenia &#8220;materiału&#8221; <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';-)' class='wp-smiley' />  ) jest mi bliska, jednak bardziej czasochłonna. Można zastosować obie Twoją i Alexa w zalezności od ilości czasu i osoby z która się rozmawia. Alexa metoda jest bardziej radykalna i daje &#8220;po łapach&#8221; na przyszłość, Twoja daje sygnał &#8221; nie przegadasz mnie a i tak się nic nie dowiesz&#8221;. Gdyby takie pytanie zadał znajomy, przyjaciel, mąż a nie obcy facet sytuacja byłaby raczej pretekstem do żartów i zabaw słownych.</p>
<p>pozdrawiam serdecznie<br />
Monika</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Jarek</title>
		<link>http://alexba.eu/2009-03-22/rozwoj-kariera-praca/jakosc-rozmow-1/#comment-67122</link>
		<dc:creator>Jarek</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 30 Mar 2009 09:59:53 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2009-03-22/rozwoj-kariera-praca/jakosc-rozmow-1/#comment-67122</guid>
		<description>Alex 
Dzisiaj jak przeglądałem wpisy w tym temacie(żeby sobie wynotować pewne rzeczy ), zauważyłem, że pisząc komentarz poprzednim razem, wyleciała mi z pamięci Twoją odpowiedzieć nr.3  (czyli opcja powyżej średniej) i teraz to widzę, że do tego sposobu, który podałeś nic już nie trzeba dodawać, bo wszystkie opcje są wyczerpane.


Tomek... 
Ten sposób, o który chciałem napisać, wygląda tak, że najpierw by było dobrze przyswoić sobie prawa człowieka. Chodzi o takie prawa, jak w skrócie przedstawił Herbert Fensterheim:

Masz prawo do wyrażania siebie, swoich opinii, potrzeb, uczuć - tak długo, dopóki nie ranisz innych.
Masz prawo do wyrażania siebie, nawet jeśli rani to kogoś innego - dopóki Twoje intencje nie są agresywne.
Masz prawo do dysponowania swoim ciałem, czasem i własnością, jeśli to, co robisz jest dobre dla innych.
Masz prawo do przedstawiania innym swoich próśb - dopóki uznajesz, że oni mają prawo odmówić.
Są sytuacje, w których kwestia praw poszczególnych osób nie jest jasna. Zawsze jednak masz prawo do przedyskutowania tej sytuacji z drugą osobą.
Masz prawo do korzystania ze swoich praw.

Oczywiście można (a nawet przydałoby się) poszukać w necie tych praw w formie bardziej rozpisanej. Chodzi o to, żeby znać swoje prawa, wiedzieć co można, a co nie można i być mocno ŚWIADOMYM swoich praw w trakcie rozmowy. Ta wiedza przyda się w trakcie rozszyfrowywania ukrytych wiadomości w złośliwej wypowiedzi.
 
Następną rzeczą byłoby przypomnienie sobie dowolnego ataku werbalnego: jak to wyglądało, jaka to była sytuacja, o czym była rozmowa i przede wszystkim, tego w jaki sposób ktoś Cię zaatakował.

Następny etap byłby taki, że teraz trzeba spróbować przeprowadzić kilkukrotnie tą rozmowę w swojej świadomości, ale tym razem w formie „PRZESŁUCHANIA” – tak jak policja robi z podejrzanymi na filmach .

W przesłuchaniu Ty stawiasz się za każdym razem w roli twardego „policjanta-detektywa” i w celu dotarcia do prawdy przesłuchujesz „podejrzanego”. 
Żeby się upewnić, że „podejrzany” mówi prawdę, musisz w świadomości przeprowadzić kilka przesłuchań „podejrzanego”. Jednak przy każdym przesłuchaniu zmieniasz za „podejrzanego” zeznania (nie licząc pierwszej wypowiedzi). Kilka przesluchań tego samego „podejrzanego” jest po to, żebyś przekonał się, że cokolwiek by „podejrzany” nieodpowiedział, to i tak, bez względu na to, jak będzie próbował zmieniać zeznania, to i tak  za każdym razem uda Ci się go zapędzić w „kozi róg”. Bo tak już jest, że jeśli tylko wcześniej ktoś próbował „złamać” Twoje prawa, to ZAWSZE możesz zapędzić go w „kozi róg” – i jeśli tylko chcesz to zrobić, to możesz to zrobić - nie ma opcji, że się nie da. Trzeba tylko nad tym trochę poćwiczyć.

Żeby wydusić zeznania z podejrzanego używaj jedynie pytań „DLACZEGO” oraz „CZY”, takich jak:
Dlaczego powinienem... ?
Dlaczego według Ciebie miałbym....?
Dlaczego myślisz, że....
Dlaczego sądzisz, że... 
Czy uważasz, że ...?
Czy sądzisz, że...?
Czy myślisz, że....?

Może pokaże to na tym przykładzie, który opisała Monika Góralska.:


 #podejrzany łamie prawo: 
- Monika, jaki masz rozmiar stanika? 
#w tym wypadku może zostać naruszone prawo do prywatności, więc detektyw(Monika) musi się dowiedzieć, dlaczego to prawo miałoby być naruszone, więc zadaje pytanie:
- dlaczego... miałabym Ci to powiedzieć?
#wymyślasz dalszą część zeznania, jakie mógłby powiedzieć podejrzany, np.
- „bo jestem ciekawy” 
#detektyw zadaje pytanie:
-  dlaczegooo... miałoby mnie to interesować? (przecież to co robi/mówi/myśli i co „chce” podejrzany nie musi nas interesować)
 #teraz wymyślasz kolejną odpowiedz podejrzanego
- bo chciałbym Ci zrobić prezent i kupić seksowny biustonosz.
#detektyw zadaje pytanie:
- dlaczego... myślisz, że chciałabym przyjąć od Ciebie prezent?
#teraz wymyślasz kolejną odpowiedz podejrzanego
- bo jestem fajny i przystojny :-)
#detektyw zadaje pytanie:
-	dlaczego twierdzisz, że .. jesteś fajny i przystojny...  

albo jeśli właśnie dostrzegliśmy słabość „podejrzanego”, bo „podejrzany” już się wystarczająco odsłonił, to można to uciąć  odpowiednim komentarzem i np. zamiast 
„- dlaczego sądzisz, że .. jesteś fajny i przystojny...  „
można powiedzieć:
„- kto Ci takich bajek naopowiadał...? „(mama?)


Chodzi o to, że przy zadawaniu pytań „podejrzanemu” w pewnym momencie nasz „podejrzany” odsłania się na tyle, że możemy z łatwością przejąć pałeczkę i jeśli chcemy, to teraz możemy przejść do działań &quot;ofensywnych&quot;, lub po prostu: współczuć mu.... (oczywiście komunikując mu to)

W tym kroku już podejrzany tak się odsłonił, że można go było łatwo dorwać.  
Trzeba wiedzieć, że każda kolejna odpowiedz na pytanie odsłania podejrzanego coraz bardziej, a więc za każdą odpowiedzią staje się coraz bardziej podatny na nasze ataki... Można go tak przepytywać, aż zapędzi się w „kozi róg” oczywiście o ile wcześniej nie wymięknie, no bo jeśli wcześniej sam próbował nas atakować, to raczej nie będzie miał ochoty się przed nami odsłaniać, bo wie, co go czeka... 

Tak więc dobrze jest powtórzyć to ćwiczenie około x5 dla jednej sytuacji, ale za każdym razem wymyślając nowe odpowiedzi podejrzanego(tylko pierwszego ataku nie zmieniamy), żeby przekonać się, że jeśli złamał nasze prawo, to nie ma opcji, żeby się wymigał. Oczywiście najlepiej przerobić to ze swoimi sytuacjami, kiedy samemu było się atakowanym. Pytania mogą być jak najbardziej te same za każdym razem, jednak chodzi o to, żeby dostosować je w miarę celnie do każdej odpowiedzi jakiej udzieli podejrzany.  Ilość pytań nie jest ważna – liczy się celność zadawanych pytań! – to jest bardzo ważne. Jedno celne pytanie jest lepsze od dziesięciu słabych. 
Żeby być dobrym - trzeba ćwiczyć.

Może zdarzyć się też tak, że przypadkiem nie będziemy mieli &quot;weny&quot;, żeby w jakimś miejscu zapędzić naszego złośliwego „podejrzanego” w &quot;kozi róg&quot;. Wtedy po prostu możemy wziąć go na przetrzymanie (w końcu policja też może zatrzymać podejrzanego na 24 godziny) np.:
. 
- Monika, jaki masz rozmiar stanika?
-	dlaczego miałabym CI to powiedzieć?
-	A co – wstydzisz się?
-	Dlaczego uważasz, że się wstydzę?
-	Bo nie chcesz powiedzieć
-	Czy według Ciebie to, że nie chcę Ci czegoś powiedzieć oznacza, że się wstydzę?
-	Tak
-	Dlaczego tak sądzisz?
-	Bo każdy, kto się czegoś wstydzi, nie mówi o tym
-	Dlaczego myślisz, że każdy, kto się czegoś wstydzi, nie mówi o tym?
-	Bo tak jest
-	Dlaczego uważasz, że tak jest? 
-	Reeeetyyy co zaaa kobita...
-	:-)
 


Jeśli wykonasz to ćwiczenie rzetelnie, to zobaczysz, że takim system pytań stworzysz sobie naprawdę ciężki mór do przebicia...  a jeśli ktoś będzie uparcie próbował się przebić, to niech wie, że TY czekasz na niego po drugiej stronie muru ze szpilą. 

Jeśli już będziesz miał wyrobiony system, to spróbuj go przenieś do rzeczywistości - ralnego świata: jeśli wyczujesz, że ktokolwiek Cię atakuje, to po prostu zadaj pytanie: dlaczego...... - a reszta sama powinna polecieć (jeśli to dobrze przećwiczyłeś w zaciszu domowym).
 

Aha, jeszcze taka rzecz: podczas przesłuchań można trafić na taką odpowiedź od podejrzanego:
-	żartowałem...
-	ojjj tam, żartowałem tylko... wyluzuj...
-	żartuje przecież..

Żartowanie ma to do siebie, że ma wywołać śmiech, a o śmiechu można powiedzieć, że oprócz swoich pozytywnych funkcji, jest również akceptowaną przez społeczeństwo formą kary: ma onieśmielać przez upokorzenie za np. nadmierną swobodę, której dopuściła się dana osoba wobec tegoż społeczeństwa. A więc jeśli ktoś powie „żartowałem” to teoretycznie jest to akceptowane, ale zawsze można mniej, lub bardziej improwizować &quot;gre w żart&quot;, np.
 
-żartowałem
-Nie wierzę :-) Kłamiesz :-) 
-naprawdę..
-no co ty... 

albo:
-Żartowałem...
-Po co?
- Żeby cię rozbawić
- Wystarczy, że Cię słucham, to już jestem wystarczająco rozbawiony :-)


albo krócej
- żartowałam
- Zapewniam, że wystarczy jak Panią słyszę, to już jestem wystarczająco rozbawiony :-)

albo
- Żartowałem
- A pozwoliłem Ci??  :P
- Ojjj przestań...
- Żartuje..


albo (dziewczyny do facetów)
żartowałem
Naprawdę chcesz mnie rozbawić? 
Tak...
To zdejmij gacie :P


Oczywiście najlepiej sobie samemu wymyślać różne improwizacje..

Pozdrawiam serdecznie
J.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Alex<br />
Dzisiaj jak przeglądałem wpisy w tym temacie(żeby sobie wynotować pewne rzeczy ), zauważyłem, że pisząc komentarz poprzednim razem, wyleciała mi z pamięci Twoją odpowiedzieć nr.3  (czyli opcja powyżej średniej) i teraz to widzę, że do tego sposobu, który podałeś nic już nie trzeba dodawać, bo wszystkie opcje są wyczerpane.</p>
<p>Tomek&#8230;<br />
Ten sposób, o który chciałem napisać, wygląda tak, że najpierw by było dobrze przyswoić sobie prawa człowieka. Chodzi o takie prawa, jak w skrócie przedstawił Herbert Fensterheim:</p>
<p>Masz prawo do wyrażania siebie, swoich opinii, potrzeb, uczuć &#8211; tak długo, dopóki nie ranisz innych.<br />
Masz prawo do wyrażania siebie, nawet jeśli rani to kogoś innego &#8211; dopóki Twoje intencje nie są agresywne.<br />
Masz prawo do dysponowania swoim ciałem, czasem i własnością, jeśli to, co robisz jest dobre dla innych.<br />
Masz prawo do przedstawiania innym swoich próśb &#8211; dopóki uznajesz, że oni mają prawo odmówić.<br />
Są sytuacje, w których kwestia praw poszczególnych osób nie jest jasna. Zawsze jednak masz prawo do przedyskutowania tej sytuacji z drugą osobą.<br />
Masz prawo do korzystania ze swoich praw.</p>
<p>Oczywiście można (a nawet przydałoby się) poszukać w necie tych praw w formie bardziej rozpisanej. Chodzi o to, żeby znać swoje prawa, wiedzieć co można, a co nie można i być mocno ŚWIADOMYM swoich praw w trakcie rozmowy. Ta wiedza przyda się w trakcie rozszyfrowywania ukrytych wiadomości w złośliwej wypowiedzi.</p>
<p>Następną rzeczą byłoby przypomnienie sobie dowolnego ataku werbalnego: jak to wyglądało, jaka to była sytuacja, o czym była rozmowa i przede wszystkim, tego w jaki sposób ktoś Cię zaatakował.</p>
<p>Następny etap byłby taki, że teraz trzeba spróbować przeprowadzić kilkukrotnie tą rozmowę w swojej świadomości, ale tym razem w formie „PRZESŁUCHANIA” – tak jak policja robi z podejrzanymi na filmach .</p>
<p>W przesłuchaniu Ty stawiasz się za każdym razem w roli twardego „policjanta-detektywa” i w celu dotarcia do prawdy przesłuchujesz „podejrzanego”.<br />
Żeby się upewnić, że „podejrzany” mówi prawdę, musisz w świadomości przeprowadzić kilka przesłuchań „podejrzanego”. Jednak przy każdym przesłuchaniu zmieniasz za „podejrzanego” zeznania (nie licząc pierwszej wypowiedzi). Kilka przesluchań tego samego „podejrzanego” jest po to, żebyś przekonał się, że cokolwiek by „podejrzany” nieodpowiedział, to i tak, bez względu na to, jak będzie próbował zmieniać zeznania, to i tak  za każdym razem uda Ci się go zapędzić w „kozi róg”. Bo tak już jest, że jeśli tylko wcześniej ktoś próbował „złamać” Twoje prawa, to ZAWSZE możesz zapędzić go w „kozi róg” – i jeśli tylko chcesz to zrobić, to możesz to zrobić &#8211; nie ma opcji, że się nie da. Trzeba tylko nad tym trochę poćwiczyć.</p>
<p>Żeby wydusić zeznania z podejrzanego używaj jedynie pytań „DLACZEGO” oraz „CZY”, takich jak:<br />
Dlaczego powinienem&#8230; ?<br />
Dlaczego według Ciebie miałbym&#8230;.?<br />
Dlaczego myślisz, że&#8230;.<br />
Dlaczego sądzisz, że&#8230;<br />
Czy uważasz, że &#8230;?<br />
Czy sądzisz, że&#8230;?<br />
Czy myślisz, że&#8230;.?</p>
<p>Może pokaże to na tym przykładzie, który opisała Monika Góralska.:</p>
<p> #podejrzany łamie prawo:<br />
- Monika, jaki masz rozmiar stanika?<br />
#w tym wypadku może zostać naruszone prawo do prywatności, więc detektyw(Monika) musi się dowiedzieć, dlaczego to prawo miałoby być naruszone, więc zadaje pytanie:<br />
- dlaczego&#8230; miałabym Ci to powiedzieć?<br />
#wymyślasz dalszą część zeznania, jakie mógłby powiedzieć podejrzany, np.<br />
- „bo jestem ciekawy”<br />
#detektyw zadaje pytanie:<br />
-  dlaczegooo&#8230; miałoby mnie to interesować? (przecież to co robi/mówi/myśli i co „chce” podejrzany nie musi nas interesować)<br />
 #teraz wymyślasz kolejną odpowiedz podejrzanego<br />
- bo chciałbym Ci zrobić prezent i kupić seksowny biustonosz.<br />
#detektyw zadaje pytanie:<br />
- dlaczego&#8230; myślisz, że chciałabym przyjąć od Ciebie prezent?<br />
#teraz wymyślasz kolejną odpowiedz podejrzanego<br />
- bo jestem fajny i przystojny <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' /><br />
#detektyw zadaje pytanie:<br />
-	dlaczego twierdzisz, że .. jesteś fajny i przystojny&#8230;  </p>
<p>albo jeśli właśnie dostrzegliśmy słabość „podejrzanego”, bo „podejrzany” już się wystarczająco odsłonił, to można to uciąć  odpowiednim komentarzem i np. zamiast<br />
„- dlaczego sądzisz, że .. jesteś fajny i przystojny&#8230;  „<br />
można powiedzieć:<br />
„- kto Ci takich bajek naopowiadał&#8230;? „(mama?)</p>
<p>Chodzi o to, że przy zadawaniu pytań „podejrzanemu” w pewnym momencie nasz „podejrzany” odsłania się na tyle, że możemy z łatwością przejąć pałeczkę i jeśli chcemy, to teraz możemy przejść do działań &#8220;ofensywnych&#8221;, lub po prostu: współczuć mu&#8230;. (oczywiście komunikując mu to)</p>
<p>W tym kroku już podejrzany tak się odsłonił, że można go było łatwo dorwać.<br />
Trzeba wiedzieć, że każda kolejna odpowiedz na pytanie odsłania podejrzanego coraz bardziej, a więc za każdą odpowiedzią staje się coraz bardziej podatny na nasze ataki&#8230; Można go tak przepytywać, aż zapędzi się w „kozi róg” oczywiście o ile wcześniej nie wymięknie, no bo jeśli wcześniej sam próbował nas atakować, to raczej nie będzie miał ochoty się przed nami odsłaniać, bo wie, co go czeka&#8230; </p>
<p>Tak więc dobrze jest powtórzyć to ćwiczenie około x5 dla jednej sytuacji, ale za każdym razem wymyślając nowe odpowiedzi podejrzanego(tylko pierwszego ataku nie zmieniamy), żeby przekonać się, że jeśli złamał nasze prawo, to nie ma opcji, żeby się wymigał. Oczywiście najlepiej przerobić to ze swoimi sytuacjami, kiedy samemu było się atakowanym. Pytania mogą być jak najbardziej te same za każdym razem, jednak chodzi o to, żeby dostosować je w miarę celnie do każdej odpowiedzi jakiej udzieli podejrzany.  Ilość pytań nie jest ważna – liczy się celność zadawanych pytań! – to jest bardzo ważne. Jedno celne pytanie jest lepsze od dziesięciu słabych.<br />
Żeby być dobrym &#8211; trzeba ćwiczyć.</p>
<p>Może zdarzyć się też tak, że przypadkiem nie będziemy mieli &#8220;weny&#8221;, żeby w jakimś miejscu zapędzić naszego złośliwego „podejrzanego” w &#8220;kozi róg&#8221;. Wtedy po prostu możemy wziąć go na przetrzymanie (w końcu policja też może zatrzymać podejrzanego na 24 godziny) np.:<br />
.<br />
- Monika, jaki masz rozmiar stanika?<br />
-	dlaczego miałabym CI to powiedzieć?<br />
-	A co – wstydzisz się?<br />
-	Dlaczego uważasz, że się wstydzę?<br />
-	Bo nie chcesz powiedzieć<br />
-	Czy według Ciebie to, że nie chcę Ci czegoś powiedzieć oznacza, że się wstydzę?<br />
-	Tak<br />
-	Dlaczego tak sądzisz?<br />
-	Bo każdy, kto się czegoś wstydzi, nie mówi o tym<br />
-	Dlaczego myślisz, że każdy, kto się czegoś wstydzi, nie mówi o tym?<br />
-	Bo tak jest<br />
-	Dlaczego uważasz, że tak jest?<br />
-	Reeeetyyy co zaaa kobita&#8230;<br />
- <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Jeśli wykonasz to ćwiczenie rzetelnie, to zobaczysz, że takim system pytań stworzysz sobie naprawdę ciężki mór do przebicia&#8230;  a jeśli ktoś będzie uparcie próbował się przebić, to niech wie, że TY czekasz na niego po drugiej stronie muru ze szpilą. </p>
<p>Jeśli już będziesz miał wyrobiony system, to spróbuj go przenieś do rzeczywistości &#8211; ralnego świata: jeśli wyczujesz, że ktokolwiek Cię atakuje, to po prostu zadaj pytanie: dlaczego&#8230;&#8230; &#8211; a reszta sama powinna polecieć (jeśli to dobrze przećwiczyłeś w zaciszu domowym).</p>
<p>Aha, jeszcze taka rzecz: podczas przesłuchań można trafić na taką odpowiedź od podejrzanego:<br />
-	żartowałem&#8230;<br />
-	ojjj tam, żartowałem tylko&#8230; wyluzuj&#8230;<br />
-	żartuje przecież..</p>
<p>Żartowanie ma to do siebie, że ma wywołać śmiech, a o śmiechu można powiedzieć, że oprócz swoich pozytywnych funkcji, jest również akceptowaną przez społeczeństwo formą kary: ma onieśmielać przez upokorzenie za np. nadmierną swobodę, której dopuściła się dana osoba wobec tegoż społeczeństwa. A więc jeśli ktoś powie „żartowałem” to teoretycznie jest to akceptowane, ale zawsze można mniej, lub bardziej improwizować &#8220;gre w żart&#8221;, np.</p>
<p>-żartowałem<br />
-Nie wierzę <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' />  Kłamiesz <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' /><br />
-naprawdę..<br />
-no co ty&#8230; </p>
<p>albo:<br />
-Żartowałem&#8230;<br />
-Po co?<br />
- Żeby cię rozbawić<br />
- Wystarczy, że Cię słucham, to już jestem wystarczająco rozbawiony <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>albo krócej<br />
- żartowałam<br />
- Zapewniam, że wystarczy jak Panią słyszę, to już jestem wystarczająco rozbawiony <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>albo<br />
- Żartowałem<br />
- A pozwoliłem Ci??  <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_razz.gif' alt=':P' class='wp-smiley' /><br />
- Ojjj przestań&#8230;<br />
- Żartuje..</p>
<p>albo (dziewczyny do facetów)<br />
żartowałem<br />
Naprawdę chcesz mnie rozbawić?<br />
Tak&#8230;<br />
To zdejmij gacie <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_razz.gif' alt=':P' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Oczywiście najlepiej sobie samemu wymyślać różne improwizacje..</p>
<p>Pozdrawiam serdecznie<br />
J.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Monika Góralska</title>
		<link>http://alexba.eu/2009-03-22/rozwoj-kariera-praca/jakosc-rozmow-1/#comment-67117</link>
		<dc:creator>Monika Góralska</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 30 Mar 2009 08:10:06 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2009-03-22/rozwoj-kariera-praca/jakosc-rozmow-1/#comment-67117</guid>
		<description>Bardzo, Bardzo Wam dziekuję :-) za wszystkie rady i propozycje. Każda z nich jest cenna nie tylko dla mnie ale również dla innch kobiet. I wydaje mi się , że nastepnym razem będziemy mądrzejsze o te rozwiązania.

Pozdrawiam serdecznie
Monika</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Bardzo, Bardzo Wam dziekuję <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' />  za wszystkie rady i propozycje. Każda z nich jest cenna nie tylko dla mnie ale również dla innch kobiet. I wydaje mi się , że nastepnym razem będziemy mądrzejsze o te rozwiązania.</p>
<p>Pozdrawiam serdecznie<br />
Monika</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Czy fotografia to dialog?</title>
		<link>http://alexba.eu/2009-03-22/rozwoj-kariera-praca/jakosc-rozmow-1/#comment-67115</link>
		<dc:creator>Czy fotografia to dialog?</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 30 Mar 2009 01:07:01 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2009-03-22/rozwoj-kariera-praca/jakosc-rozmow-1/#comment-67115</guid>
		<description>[...] A &amp;#119szystko p&amp;#114z&amp;#101z to, ż&amp;#101 po p&amp;#105&amp;#101&amp;#114&amp;#119sz&amp;#101 p&amp;#114z&amp;#101czytał&amp;#101m &amp;#119p&amp;#105s o komun&amp;#105kacj&amp;#105 u &amp;#65&amp;#108&amp;#101xa Ba&amp;#114szcz&amp;#101wsk&amp;#105&amp;#101go, a po drugie - siedzę o godzinie wpół do &amp;#116rzecie&amp;#106 w noc&amp;#121, &amp;#98o w&amp;#121piłem za dużo odrdzewi&amp;#97cz&amp;#97 i nie mogę &amp;#115pać. [...]</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>[...] A &amp;#119szystko p&amp;#114z&amp;#101z to, ż&amp;#101 po p&amp;#105&amp;#101&amp;#114&amp;#119sz&amp;#101 p&amp;#114z&amp;#101czytał&amp;#101m &amp;#119p&amp;#105s o komun&amp;#105kacj&amp;#105 u &amp;#65&amp;#108&amp;#101xa Ba&amp;#114szcz&amp;#101wsk&amp;#105&amp;#101go, a po drugie &#8211; siedzę o godzinie wpół do &amp;#116rzecie&amp;#106 w noc&amp;#121, &amp;#98o w&amp;#121piłem za dużo odrdzewi&amp;#97cz&amp;#97 i nie mogę &amp;#115pać. [...]</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Orest Tabaka</title>
		<link>http://alexba.eu/2009-03-22/rozwoj-kariera-praca/jakosc-rozmow-1/#comment-67111</link>
		<dc:creator>Orest Tabaka</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 29 Mar 2009 23:01:05 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2009-03-22/rozwoj-kariera-praca/jakosc-rozmow-1/#comment-67111</guid>
		<description>Aj... drugi raz w tym wątku niebezpiecznie wychyliłem głowę, którą łatwo odstrzelić :/

Artur!
Przede wszystkim warto skupić się na rozmowie z drugą osobą, żywo zainteresować się tym co chce powiedzieć i jej obecnością. Mimika, gesty, oczy itd. to sprawa wtórna, która sama się &quot;ułoży&quot; albo i nie... lecz nie ona decyduje o jakości rozmowy :)

Orest</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Aj&#8230; drugi raz w tym wątku niebezpiecznie wychyliłem głowę, którą łatwo odstrzelić :/</p>
<p>Artur!<br />
Przede wszystkim warto skupić się na rozmowie z drugą osobą, żywo zainteresować się tym co chce powiedzieć i jej obecnością. Mimika, gesty, oczy itd. to sprawa wtórna, która sama się &#8220;ułoży&#8221; albo i nie&#8230; lecz nie ona decyduje o jakości rozmowy <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Orest</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Orest Tabaka</title>
		<link>http://alexba.eu/2009-03-22/rozwoj-kariera-praca/jakosc-rozmow-1/#comment-67105</link>
		<dc:creator>Orest Tabaka</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 29 Mar 2009 18:33:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2009-03-22/rozwoj-kariera-praca/jakosc-rozmow-1/#comment-67105</guid>
		<description>Justyna:
Moje odpowiedzi nie mają się podobać, a skłaniać do refleksji i inspirować, aby w efekcie poprawić naszą jakość życia :)

Artur:
Tak jak napisałem Tomkowi: Practice, practice, practice :)
W obszarze niewerbalnym także. Tutaj można patrzeć w oczy rozmówcy (choć nie nachalnie), wyrażać entuazjazm głosem (intonacja), potakiwać głową, plus cała gama różnych możliwych wyrazów twarzy :)

Pozdrawiam radośnie,
Orest</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Justyna:<br />
Moje odpowiedzi nie mają się podobać, a skłaniać do refleksji i inspirować, aby w efekcie poprawić naszą jakość życia <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Artur:<br />
Tak jak napisałem Tomkowi: Practice, practice, practice <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /><br />
W obszarze niewerbalnym także. Tutaj można patrzeć w oczy rozmówcy (choć nie nachalnie), wyrażać entuazjazm głosem (intonacja), potakiwać głową, plus cała gama różnych możliwych wyrazów twarzy <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Pozdrawiam radośnie,<br />
Orest</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: artur</title>
		<link>http://alexba.eu/2009-03-22/rozwoj-kariera-praca/jakosc-rozmow-1/#comment-67100</link>
		<dc:creator>artur</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 29 Mar 2009 17:23:48 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2009-03-22/rozwoj-kariera-praca/jakosc-rozmow-1/#comment-67100</guid>
		<description>witam

Tak jak kilku innych czytelników, ja także uważam, że to co nasz rozmówca mówi jest najważniejsze. Jednak nie można zapominać też o stylu wypowiedzi. Jeżeli ktoś mówi bardzo monotonnie, cicho, lub głośno, przeklinał itp., to trudno będzie nam tej osoby słuchać i mimo szczerych chęci nie wyniesiemy, ani nie wniesiemy zbyt dużo do rozmowy.

Orest (odnośnie jednego z 24 marca)
&lt;i&gt;To jest sposób na wyrażenie swoich uczuć i myśli.&lt;/i&gt;
Przy pisaniu, kiedy mogę sobie przemyśleć co chcę wyrazić jest ok. Gorzej przy rozmowie na żywo.

Może warto, żebyśmy skupili się nad wyrażaniem uczuć (nie tylko mówiąc, ale także poprzez zachowanie). Uważam, że jest to bardzo ważna umiejętność, która bardzo pomaga w relacjach z innymi (w tym w pracy), a część Polaków, jak to już było chyba stwierdzone, ma z tym problemy. Jak można się tego &quot;nauczyć&quot;??

pozdrawiam</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>witam</p>
<p>Tak jak kilku innych czytelników, ja także uważam, że to co nasz rozmówca mówi jest najważniejsze. Jednak nie można zapominać też o stylu wypowiedzi. Jeżeli ktoś mówi bardzo monotonnie, cicho, lub głośno, przeklinał itp., to trudno będzie nam tej osoby słuchać i mimo szczerych chęci nie wyniesiemy, ani nie wniesiemy zbyt dużo do rozmowy.</p>
<p>Orest (odnośnie jednego z 24 marca)<br />
<i>To jest sposób na wyrażenie swoich uczuć i myśli.</i><br />
Przy pisaniu, kiedy mogę sobie przemyśleć co chcę wyrazić jest ok. Gorzej przy rozmowie na żywo.</p>
<p>Może warto, żebyśmy skupili się nad wyrażaniem uczuć (nie tylko mówiąc, ale także poprzez zachowanie). Uważam, że jest to bardzo ważna umiejętność, która bardzo pomaga w relacjach z innymi (w tym w pracy), a część Polaków, jak to już było chyba stwierdzone, ma z tym problemy. Jak można się tego &#8220;nauczyć&#8221;??</p>
<p>pozdrawiam</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Łukasz Kasza</title>
		<link>http://alexba.eu/2009-03-22/rozwoj-kariera-praca/jakosc-rozmow-1/#comment-67089</link>
		<dc:creator>Łukasz Kasza</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 28 Mar 2009 22:24:06 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2009-03-22/rozwoj-kariera-praca/jakosc-rozmow-1/#comment-67089</guid>
		<description>Ważne jest to, co podkreślił Alex. Jest różnica, między dowaleniem komuś słownie w grupie ludzi, np. podczas prezentacji, a dowaleniem komuś w ciemnej uliczce. W drugiej sytuacji może się to skończyć naszą śmiercią. Radzę to rozważyć i na drugi przypadek, mieć również przygotowany... hmm... inny asortyment argumentów.

Łukasz</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Ważne jest to, co podkreślił Alex. Jest różnica, między dowaleniem komuś słownie w grupie ludzi, np. podczas prezentacji, a dowaleniem komuś w ciemnej uliczce. W drugiej sytuacji może się to skończyć naszą śmiercią. Radzę to rozważyć i na drugi przypadek, mieć również przygotowany&#8230; hmm&#8230; inny asortyment argumentów.</p>
<p>Łukasz</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: pink</title>
		<link>http://alexba.eu/2009-03-22/rozwoj-kariera-praca/jakosc-rozmow-1/#comment-67087</link>
		<dc:creator>pink</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 28 Mar 2009 21:20:25 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2009-03-22/rozwoj-kariera-praca/jakosc-rozmow-1/#comment-67087</guid>
		<description>Kasiu
Jeśli mogłybyśmy wybierać to takich &quot;zaczepiaczków&quot; w pierwszej kolejności byśmy się pozbyły. To nie jest miłe, ani dla nas zabawne. Niestety nie jesteś w stanie całkowicie wyeliminować takich sytuacji, chyba że zamkniesz się w domu i nie bedziesz nigdzie wychodziła. To nie jest rozwiązanie. Jednak szybka riposta na takie zaczepki wybija ich zazwyczj z rytmu a Ty obracasz całą sytuację na swoją korzyść. Bardzo niemiłe zdarzenie, kilka lat temu zostałam napadnieta, z nożem przy szyi i tak z tego wyszłam. Trzeźwość i szybka reakcja myślę, że uratowała mnie. Nie chcę nawet mysleć jakby się to skończyło gdybym poddała się jego groźbą i stworzona całą sytuacją nie zrobiłabym nic... Długo się po tym zbierałam i chyba wciąż się zbieram, bo takie wydarzenia pozostaja w pamięci na zawsze, ale wtedy ryzykowałam wszystko.

Alex
Czekam na post o radzeniu sobie z zaczepkami, na pewno wielu z nas się to przyda.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Kasiu<br />
Jeśli mogłybyśmy wybierać to takich &#8220;zaczepiaczków&#8221; w pierwszej kolejności byśmy się pozbyły. To nie jest miłe, ani dla nas zabawne. Niestety nie jesteś w stanie całkowicie wyeliminować takich sytuacji, chyba że zamkniesz się w domu i nie bedziesz nigdzie wychodziła. To nie jest rozwiązanie. Jednak szybka riposta na takie zaczepki wybija ich zazwyczj z rytmu a Ty obracasz całą sytuację na swoją korzyść. Bardzo niemiłe zdarzenie, kilka lat temu zostałam napadnieta, z nożem przy szyi i tak z tego wyszłam. Trzeźwość i szybka reakcja myślę, że uratowała mnie. Nie chcę nawet mysleć jakby się to skończyło gdybym poddała się jego groźbą i stworzona całą sytuacją nie zrobiłabym nic&#8230; Długo się po tym zbierałam i chyba wciąż się zbieram, bo takie wydarzenia pozostaja w pamięci na zawsze, ale wtedy ryzykowałam wszystko.</p>
<p>Alex<br />
Czekam na post o radzeniu sobie z zaczepkami, na pewno wielu z nas się to przyda.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Justyna</title>
		<link>http://alexba.eu/2009-03-22/rozwoj-kariera-praca/jakosc-rozmow-1/#comment-67085</link>
		<dc:creator>Justyna</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 28 Mar 2009 21:02:29 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2009-03-22/rozwoj-kariera-praca/jakosc-rozmow-1/#comment-67085</guid>
		<description>Witam!

Rozmawiałam dzisiaj ze &quot;słoneczna osobą&quot;, a jakość naszej rozmowy- pierwsza klasa! :-). Nie ma jak rozmowa w rzeczywistości. Zastanawiam nad tym, że wymieniamy opnie o tym  jak rozmawiać. Czy nie jest tak, że jakość rozmów to przede wszystkim i ich treść?

@Jarek, wiem, że coraz mniej jest ludzi z klasą. Tu nie chodzi o rozwiązania ( te podsuwa Alex:-), ale o ludzi z klasą. Zachowanie &quot;człowieka z klasą&quot; wynika z tego, kim jest, z dobrego wychowania, jego kodeksu moralnego, a rozwiązania są tego odzwierciedleniem.

@Kasia, Wartościowi mężczyźni istnieją i nie jest to kwestia wiary. :-) Zapytasz, gdzie ich szukać? Nie wiem, w jakich &quot;kręgach&quot; się obracasz, ale a) może je zmienić, b) może szerzej otworzyć oczy, c)..... &quot;C&quot; też pewnie jakieś jest, chociaż Rzymianie mawiali, że trzeciego wyjścia nie ma:-))) Najważniejsze, żebyś wiedziała, jakich wartości szukasz w mężczyźnie...

@Orest, podobają mi się Twoje odpowiedzi:-)

 Miłego wieczoru:-)

Justyna</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Witam!</p>
<p>Rozmawiałam dzisiaj ze &#8220;słoneczna osobą&#8221;, a jakość naszej rozmowy- pierwsza klasa! <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' /> . Nie ma jak rozmowa w rzeczywistości. Zastanawiam nad tym, że wymieniamy opnie o tym  jak rozmawiać. Czy nie jest tak, że jakość rozmów to przede wszystkim i ich treść?</p>
<p>@Jarek, wiem, że coraz mniej jest ludzi z klasą. Tu nie chodzi o rozwiązania ( te podsuwa Alex:-), ale o ludzi z klasą. Zachowanie &#8220;człowieka z klasą&#8221; wynika z tego, kim jest, z dobrego wychowania, jego kodeksu moralnego, a rozwiązania są tego odzwierciedleniem.</p>
<p>@Kasia, Wartościowi mężczyźni istnieją i nie jest to kwestia wiary. <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' />  Zapytasz, gdzie ich szukać? Nie wiem, w jakich &#8220;kręgach&#8221; się obracasz, ale a) może je zmienić, b) może szerzej otworzyć oczy, c)&#8230;.. &#8220;C&#8221; też pewnie jakieś jest, chociaż Rzymianie mawiali, że trzeciego wyjścia nie ma:-))) Najważniejsze, żebyś wiedziała, jakich wartości szukasz w mężczyźnie&#8230;</p>
<p>@Orest, podobają mi się Twoje odpowiedzi:-)</p>
<p> Miłego wieczoru:-)</p>
<p>Justyna</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: TesTeq</title>
		<link>http://alexba.eu/2009-03-22/rozwoj-kariera-praca/jakosc-rozmow-1/#comment-67083</link>
		<dc:creator>TesTeq</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 28 Mar 2009 18:46:51 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2009-03-22/rozwoj-kariera-praca/jakosc-rozmow-1/#comment-67083</guid>
		<description>&lt;strong&gt;kasia&lt;/strong&gt; pisze: &lt;em&gt;&quot;Nadal wierzę w tych wartościowych mężczyzn. Szkoda tylko, że częściej wierzę niż poznaję. Najważniejsze jednak, że tacy istnieją.&quot;&lt;/em&gt;

W takim razie mam nadzieję, że bywanie w &quot;salonie&quot; Aleksa tę wiarę umacnia. Nie spotkasz tu chamstwa i prymitywizmu - Gospodarz dba o odpowiedni poziom dyskusji.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p><strong>kasia</strong> pisze: <em>&#8220;Nadal wierzę w tych wartościowych mężczyzn. Szkoda tylko, że częściej wierzę niż poznaję. Najważniejsze jednak, że tacy istnieją.&#8221;</em></p>
<p>W takim razie mam nadzieję, że bywanie w &#8220;salonie&#8221; Aleksa tę wiarę umacnia. Nie spotkasz tu chamstwa i prymitywizmu &#8211; Gospodarz dba o odpowiedni poziom dyskusji.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Alex W. Barszczewski</title>
		<link>http://alexba.eu/2009-03-22/rozwoj-kariera-praca/jakosc-rozmow-1/#comment-67081</link>
		<dc:creator>Alex W. Barszczewski</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 28 Mar 2009 17:38:41 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2009-03-22/rozwoj-kariera-praca/jakosc-rozmow-1/#comment-67081</guid>
		<description>Orest
Piszesz:&quot;Przyjemniej byłoby, gdybyśmy ćwiczyli umiejętności komunikacyjne przy wyzwalaniu dobrych zachowań, a nie zwalczaniu złych. &quot;
Zgadzam się z Tobą i przeważnie tak robię. Czasem jednak zachodzi konieczność &quot;działań sanitarnych&quot;, te nie zawsze są przyjemne.
Nie ja wymyśliłem ten świat, staram się tylko być w nim w miarę skutecznym.

Kasiu
Dziękuję za przypomnienie. Aby pisać o agresji w ogóle nie bardzo mam teraz wenę, chodzi mi bardziej po głowie ten post dla kobiet o którym wspomniałem wyżej a na dokończenie czeka post o doborze partnerów w życiu. Do tego mam dość gorącą pierwszą połówkę tygodnia. Zobaczymy co się z tego najpierw urodzi :-)

Pozdrawiam serdecznie
Alex</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Orest<br />
Piszesz:&#8221;Przyjemniej byłoby, gdybyśmy ćwiczyli umiejętności komunikacyjne przy wyzwalaniu dobrych zachowań, a nie zwalczaniu złych. &#8221;<br />
Zgadzam się z Tobą i przeważnie tak robię. Czasem jednak zachodzi konieczność &#8220;działań sanitarnych&#8221;, te nie zawsze są przyjemne.<br />
Nie ja wymyśliłem ten świat, staram się tylko być w nim w miarę skutecznym.</p>
<p>Kasiu<br />
Dziękuję za przypomnienie. Aby pisać o agresji w ogóle nie bardzo mam teraz wenę, chodzi mi bardziej po głowie ten post dla kobiet o którym wspomniałem wyżej a na dokończenie czeka post o doborze partnerów w życiu. Do tego mam dość gorącą pierwszą połówkę tygodnia. Zobaczymy co się z tego najpierw urodzi <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Pozdrawiam serdecznie<br />
Alex</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>

