<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Comments on: Jeszcze o czasie wolnym i państwowej emeryturze</title>
	<atom:link href="http://alexba.eu/2008-12-16/rozwoj-kariera-praca/czas-wolny-emerytura/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://alexba.eu/2008-12-16/rozwoj-kariera-praca/czas-wolny-emerytura/</link>
	<description>Rozwój osobisty, kariera, zarządzanie i marketing dla młodych menedżerów</description>
	<lastBuildDate>Wed, 08 Feb 2012 20:43:57 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.0.4</generator>
	<item>
		<title>By: Alex W. Barszczewski</title>
		<link>http://alexba.eu/2008-12-16/rozwoj-kariera-praca/czas-wolny-emerytura/#comment-77314</link>
		<dc:creator>Alex W. Barszczewski</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 13 Oct 2009 20:00:28 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2008-12-16/rozwoj-kariera-praca/czas-wolny-emerytura/#comment-77314</guid>
		<description>Na temat emerytur znowu mamy interesujący i pouczający post : http://dwagrosze.blogspot.com/2009/10/jak-przepic-emeryture.html

Pozdrawiam
Alex</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Na temat emerytur znowu mamy interesujący i pouczający post : <a href="http://dwagrosze.blogspot.com/2009/10/jak-przepic-emeryture.html" rel="nofollow">http://dwagrosze.blogspot.com/2009/10/jak-przepic-emeryture.html</a></p>
<p>Pozdrawiam<br />
Alex</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Krzysztof Kowalczyk</title>
		<link>http://alexba.eu/2008-12-16/rozwoj-kariera-praca/czas-wolny-emerytura/#comment-77151</link>
		<dc:creator>Krzysztof Kowalczyk</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 08 Oct 2009 22:31:18 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2008-12-16/rozwoj-kariera-praca/czas-wolny-emerytura/#comment-77151</guid>
		<description>http://finansowa-glowa-rodziny.blogspot.com/2009/10/stracilismy-dla-ciebie-5-za-te-usuge.html 

&quot;OFE nie zarobiło nawet na własną prowizję!
Aktualnie posiadam 566,34 złotych mniej niż wpłaciłem.&quot;

&quot;Gdyby to było konto oszczędnościowe oprocentowane na 4% zarobiłbym 1948,88 złotych.&quot;</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://finansowa-glowa-rodziny.blogspot.com/2009/10/stracilismy-dla-ciebie-5-za-te-usuge.html" rel="nofollow">http://finansowa-glowa-rodziny.blogspot.com/2009/10/stracilismy-dla-ciebie-5-za-te-usuge.html</a> </p>
<p>&#8220;OFE nie zarobiło nawet na własną prowizję!<br />
Aktualnie posiadam 566,34 złotych mniej niż wpłaciłem.&#8221;</p>
<p>&#8220;Gdyby to było konto oszczędnościowe oprocentowane na 4% zarobiłbym 1948,88 złotych.&#8221;</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Alex W. Barszczewski</title>
		<link>http://alexba.eu/2008-12-16/rozwoj-kariera-praca/czas-wolny-emerytura/#comment-76981</link>
		<dc:creator>Alex W. Barszczewski</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 02 Oct 2009 20:27:32 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2008-12-16/rozwoj-kariera-praca/czas-wolny-emerytura/#comment-76981</guid>
		<description>Wojciech
Punkt drugi Twojego wyliczenia (&quot;Koncentracja na karierze&quot;) jest chyba zbytnim uproszczeniem rzeczywistości. Gdybyśmy w tym przypadku napisali &quot;koncentracja na samorozwoju i delektowaniu się życiem&quot; to byłoby to bardziej adekwatne :-)
To samo dotyczy zdania &quot;Z drugiej strony mamy świetnie zarabiających, bezdzietnych (a często wręcz żyjących w pojedynkę) ludzi, których całe życie obraca się wokół kariery.&quot;
Nie zgadzam się też ze stwierdzeniem: &quot;Szkoda, że to właśnie ci ostatni nie mają komu przekazywać zdobytego doświadczenia.&quot;
Ja jestem właśnie takim &quot;świetnie zarabiającym, bezdzietnym&quot; i naprawdę myślisz, że nie mam komu przekazać mojego doświadczenia???

Pozdrawiam
Alex</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Wojciech<br />
Punkt drugi Twojego wyliczenia (&#8220;Koncentracja na karierze&#8221;) jest chyba zbytnim uproszczeniem rzeczywistości. Gdybyśmy w tym przypadku napisali &#8220;koncentracja na samorozwoju i delektowaniu się życiem&#8221; to byłoby to bardziej adekwatne <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' /><br />
To samo dotyczy zdania &#8220;Z drugiej strony mamy świetnie zarabiających, bezdzietnych (a często wręcz żyjących w pojedynkę) ludzi, których całe życie obraca się wokół kariery.&#8221;<br />
Nie zgadzam się też ze stwierdzeniem: &#8220;Szkoda, że to właśnie ci ostatni nie mają komu przekazywać zdobytego doświadczenia.&#8221;<br />
Ja jestem właśnie takim &#8220;świetnie zarabiającym, bezdzietnym&#8221; i naprawdę myślisz, że nie mam komu przekazać mojego doświadczenia???</p>
<p>Pozdrawiam<br />
Alex</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Wojciech P. P. Zieliński</title>
		<link>http://alexba.eu/2008-12-16/rozwoj-kariera-praca/czas-wolny-emerytura/#comment-76961</link>
		<dc:creator>Wojciech P. P. Zieliński</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 02 Oct 2009 09:30:55 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2008-12-16/rozwoj-kariera-praca/czas-wolny-emerytura/#comment-76961</guid>
		<description>@Meg masz rację, to bardzo nieprzyjemny trend. Większość współczesnych ludzi dzieli ścieżki życiowe na dwa rodzaje:

1. Koncentracja na rodzinie;
2. Koncentracja na karierze.

I tak to właśnie się toczy. Osoby zakładające rodzinę, nie mogą poświęcić karierze wystarczająco dużo czasu. Kończą zatem zwykle na etacie, z marną pensyjką (oczywiście, nie jest to regułą). Z drugiej strony mamy świetnie zarabiających, bezdzietnych (a często wręcz żyjących w pojedynkę) ludzi, których całe życie obraca się wokół kariery. Szkoda, że to właśnie ci ostatni nie mają komu przekazywać zdobytego doświadczenia.
W taki oto sposób kółko się zamyka. W każdym następnym pokoleniu dominują osoby nieprzystosowane do wymogów współczesnego świata. I to właśnie ta dominująca grupa &quot;produkuje&quot; pokolenie następne.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@Meg masz rację, to bardzo nieprzyjemny trend. Większość współczesnych ludzi dzieli ścieżki życiowe na dwa rodzaje:</p>
<p>1. Koncentracja na rodzinie;<br />
2. Koncentracja na karierze.</p>
<p>I tak to właśnie się toczy. Osoby zakładające rodzinę, nie mogą poświęcić karierze wystarczająco dużo czasu. Kończą zatem zwykle na etacie, z marną pensyjką (oczywiście, nie jest to regułą). Z drugiej strony mamy świetnie zarabiających, bezdzietnych (a często wręcz żyjących w pojedynkę) ludzi, których całe życie obraca się wokół kariery. Szkoda, że to właśnie ci ostatni nie mają komu przekazywać zdobytego doświadczenia.<br />
W taki oto sposób kółko się zamyka. W każdym następnym pokoleniu dominują osoby nieprzystosowane do wymogów współczesnego świata. I to właśnie ta dominująca grupa &#8220;produkuje&#8221; pokolenie następne.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Meg</title>
		<link>http://alexba.eu/2008-12-16/rozwoj-kariera-praca/czas-wolny-emerytura/#comment-76955</link>
		<dc:creator>Meg</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 02 Oct 2009 08:31:57 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2008-12-16/rozwoj-kariera-praca/czas-wolny-emerytura/#comment-76955</guid>
		<description>Ile lat minęło od restrukturyzacji górnictwa? Jaki był stan świadomości Polaków wtedy? Czy słychać o przejadaniu odpraw hutniczych? A kwoty są znacznie wyższe.
Społeczeństwo jednak uczy się, na błędach..a jak inaczej..skoro w szkole ekonomii nie nauczą, ani rodzice nie są dość bogaci(przeciętni), by nauczyć dobrego zarządzania pieniędzmi swoje dzieci. A ci, którzy mieliby co przekazywać, wolą nie mieć dzieci ;)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Ile lat minęło od restrukturyzacji górnictwa? Jaki był stan świadomości Polaków wtedy? Czy słychać o przejadaniu odpraw hutniczych? A kwoty są znacznie wyższe.<br />
Społeczeństwo jednak uczy się, na błędach..a jak inaczej..skoro w szkole ekonomii nie nauczą, ani rodzice nie są dość bogaci(przeciętni), by nauczyć dobrego zarządzania pieniędzmi swoje dzieci. A ci, którzy mieliby co przekazywać, wolą nie mieć dzieci <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> </p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Alex W. Barszczewski</title>
		<link>http://alexba.eu/2008-12-16/rozwoj-kariera-praca/czas-wolny-emerytura/#comment-76937</link>
		<dc:creator>Alex W. Barszczewski</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 01 Oct 2009 21:15:24 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2008-12-16/rozwoj-kariera-praca/czas-wolny-emerytura/#comment-76937</guid>
		<description>Kuba
Mówisz: &quot;Uważam, że nasze społeczeństwo nie dorosło do tego by samemu decydować o sobie w temacie emerytur.&quot;
Niekoniecznie się z Tobą zgodzę. Oczywiście mam przed oczami górników przejadających kilkudziesięciotysięczne odprawy i tym podobnych, ale powoli zaczyna nam sie wyłaniać klasa ludzi widzących co się dzieje i potrafiących myśleć.
Podejście &quot;jakoś to będzie&quot; nie jest takie złe pod warunkiem nieograniczania się tylko do niego :-)
Polskie prawo daje samozatrudnionym dość spore możliwości &quot;wypisania się&quot; z powszechnego systemu i zadbania o to na własną rękę. To trzeba tak, czy inaczej zrobić, a nie polegać na jakiejkolwiek instytucji państwowej.

Pozdrawiam
Alex</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Kuba<br />
Mówisz: &#8220;Uważam, że nasze społeczeństwo nie dorosło do tego by samemu decydować o sobie w temacie emerytur.&#8221;<br />
Niekoniecznie się z Tobą zgodzę. Oczywiście mam przed oczami górników przejadających kilkudziesięciotysięczne odprawy i tym podobnych, ale powoli zaczyna nam sie wyłaniać klasa ludzi widzących co się dzieje i potrafiących myśleć.<br />
Podejście &#8220;jakoś to będzie&#8221; nie jest takie złe pod warunkiem nieograniczania się tylko do niego <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' /><br />
Polskie prawo daje samozatrudnionym dość spore możliwości &#8220;wypisania się&#8221; z powszechnego systemu i zadbania o to na własną rękę. To trzeba tak, czy inaczej zrobić, a nie polegać na jakiejkolwiek instytucji państwowej.</p>
<p>Pozdrawiam<br />
Alex</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Kuba Mendys</title>
		<link>http://alexba.eu/2008-12-16/rozwoj-kariera-praca/czas-wolny-emerytura/#comment-76769</link>
		<dc:creator>Kuba Mendys</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 28 Sep 2009 07:16:42 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2008-12-16/rozwoj-kariera-praca/czas-wolny-emerytura/#comment-76769</guid>
		<description>Alex, Maciej,

Wypowiedzią tą chciałem zobrazować mój obraz ekonomicznej świadomości naszego społeczeństwa. Uważam, że nasze społeczeństwo nie dorosło do tego by samemu decydować o sobie w temacie emerytur.

W moim otoczeniu są ludzie w różnej sytuacji majątkowej, zawodowej i o bardzo różnym doświadczeniu. Ludzi, o których mam przekonanie, że świadomie podchodzą do tematu emerytur to znaczna mniejszość. Przeważająca większość wychodzi z założenia, że &quot;jakoś tam będzie&quot;.

Pozdrawiam,

Kuba</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Alex, Maciej,</p>
<p>Wypowiedzią tą chciałem zobrazować mój obraz ekonomicznej świadomości naszego społeczeństwa. Uważam, że nasze społeczeństwo nie dorosło do tego by samemu decydować o sobie w temacie emerytur.</p>
<p>W moim otoczeniu są ludzie w różnej sytuacji majątkowej, zawodowej i o bardzo różnym doświadczeniu. Ludzi, o których mam przekonanie, że świadomie podchodzą do tematu emerytur to znaczna mniejszość. Przeważająca większość wychodzi z założenia, że &#8220;jakoś tam będzie&#8221;.</p>
<p>Pozdrawiam,</p>
<p>Kuba</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Alex W. Barszczewski</title>
		<link>http://alexba.eu/2008-12-16/rozwoj-kariera-praca/czas-wolny-emerytura/#comment-76724</link>
		<dc:creator>Alex W. Barszczewski</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 25 Sep 2009 20:32:26 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2008-12-16/rozwoj-kariera-praca/czas-wolny-emerytura/#comment-76724</guid>
		<description>Kuba
Co w ogóle chciałeś powiedzieć przytaczając tę jednostkową i w gruncie rzeczy nieweryfikowalną wypowiedź??
Naprawdę uważasz nasz naród za idiotów? Co prawda wielu młodych ludzi dało się wmanewrować w dziesięciolecia niewoli kredytowej w zamian za mieszkanie w blokowiskach, ale mam wrażenie, że i w kwestiach ekonomicznych społeczeństwo nam mądrzeje. Jeżeli kryzys jeszcze się zaostrzy to przyśpieszy to ten proces edukacyjny
Pozdrawiam
Alex</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Kuba<br />
Co w ogóle chciałeś powiedzieć przytaczając tę jednostkową i w gruncie rzeczy nieweryfikowalną wypowiedź??<br />
Naprawdę uważasz nasz naród za idiotów? Co prawda wielu młodych ludzi dało się wmanewrować w dziesięciolecia niewoli kredytowej w zamian za mieszkanie w blokowiskach, ale mam wrażenie, że i w kwestiach ekonomicznych społeczeństwo nam mądrzeje. Jeżeli kryzys jeszcze się zaostrzy to przyśpieszy to ten proces edukacyjny<br />
Pozdrawiam<br />
Alex</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Durańczyk Maciej</title>
		<link>http://alexba.eu/2008-12-16/rozwoj-kariera-praca/czas-wolny-emerytura/#comment-76718</link>
		<dc:creator>Durańczyk Maciej</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 25 Sep 2009 14:58:05 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2008-12-16/rozwoj-kariera-praca/czas-wolny-emerytura/#comment-76718</guid>
		<description>Do Kuby Mendys:

&quot;Ja też jestem za pełną dobrowolnością odkładania na emeryturę! Gdyby tak było, ja też, jak większość Polaków wszystko bym przejadł nie odkładając na emeryturę ani grosza. A osiągając wiek emerytalny ustawiłbym się w pierwszym szeregu tłumu manifestującego na ulicach i żądającego od Państwa godziwej emerytury&quot;
   
     Wydaje mi się, że w tym cytacie jest pomieszanie dobrowolności odkładania na emerytury o czym jest mowa w artykule w &quot;Dwa grosze&quot; z pomysłem nie płacenia w ogóle..I wychodzi taka trochę manipulacja i próba przekonanie tłumu ,że lepiej płacić na państwowe :D..Nigdzie przecież nie pisze o całkowitym zniesieniu płacenia składek.Mowa jest tylko o miejscu ich składowania..Chyba ,że coś przeoczyłem.

Pozdrawiam</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Do Kuby Mendys:</p>
<p>&#8220;Ja też jestem za pełną dobrowolnością odkładania na emeryturę! Gdyby tak było, ja też, jak większość Polaków wszystko bym przejadł nie odkładając na emeryturę ani grosza. A osiągając wiek emerytalny ustawiłbym się w pierwszym szeregu tłumu manifestującego na ulicach i żądającego od Państwa godziwej emerytury&#8221;</p>
<p>     Wydaje mi się, że w tym cytacie jest pomieszanie dobrowolności odkładania na emerytury o czym jest mowa w artykule w &#8220;Dwa grosze&#8221; z pomysłem nie płacenia w ogóle..I wychodzi taka trochę manipulacja i próba przekonanie tłumu ,że lepiej płacić na państwowe <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_biggrin.gif' alt=':D' class='wp-smiley' /> ..Nigdzie przecież nie pisze o całkowitym zniesieniu płacenia składek.Mowa jest tylko o miejscu ich składowania..Chyba ,że coś przeoczyłem.</p>
<p>Pozdrawiam</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Kuba Mendys</title>
		<link>http://alexba.eu/2008-12-16/rozwoj-kariera-praca/czas-wolny-emerytura/#comment-76716</link>
		<dc:creator>Kuba Mendys</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 25 Sep 2009 13:12:54 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2008-12-16/rozwoj-kariera-praca/czas-wolny-emerytura/#comment-76716</guid>
		<description>Odnośnie poleconego artykułu w Dwa Grosze: autor zgłasza postulat, że każdy powinien odkładać tam gdzie chce i tak jak chce. Przypomina mi to pewną wypowiedź z czasów gdy wprowadzano reformę emerytalną i takie głosy były dość częste. Wypowiedź moim zdaniem jest znamienna, a brzmiała mniej więcej tak:

&lt;i&gt;Ja też jestem za pełną dobrowolnością odkładania na emeryturę! Gdyby tak było, ja też, jak większość Polaków wszystko bym przejadł nie odkładając na emeryturę ani grosza. A osiągając wiek emerytalny ustawiłbym się w pierwszym szeregu tłumu manifestującego na ulicach i żądającego od Państwa godziwej emerytury&lt;/i&gt;</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Odnośnie poleconego artykułu w Dwa Grosze: autor zgłasza postulat, że każdy powinien odkładać tam gdzie chce i tak jak chce. Przypomina mi to pewną wypowiedź z czasów gdy wprowadzano reformę emerytalną i takie głosy były dość częste. Wypowiedź moim zdaniem jest znamienna, a brzmiała mniej więcej tak:</p>
<p><i>Ja też jestem za pełną dobrowolnością odkładania na emeryturę! Gdyby tak było, ja też, jak większość Polaków wszystko bym przejadł nie odkładając na emeryturę ani grosza. A osiągając wiek emerytalny ustawiłbym się w pierwszym szeregu tłumu manifestującego na ulicach i żądającego od Państwa godziwej emerytury</i></p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Alex W. Barszczewski</title>
		<link>http://alexba.eu/2008-12-16/rozwoj-kariera-praca/czas-wolny-emerytura/#comment-76715</link>
		<dc:creator>Alex W. Barszczewski</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 25 Sep 2009 12:39:19 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2008-12-16/rozwoj-kariera-praca/czas-wolny-emerytura/#comment-76715</guid>
		<description>A propos emerytur polecam przeczytanie postu w serwisie Dwa Grosze
http://dwagrosze.blogspot.com/2009/09/o-marnowaniu-skadek-emerytalnych.html

Pozdrawiam
Alex</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>A propos emerytur polecam przeczytanie postu w serwisie Dwa Grosze<br />
<a href="http://dwagrosze.blogspot.com/2009/09/o-marnowaniu-skadek-emerytalnych.html" rel="nofollow">http://dwagrosze.blogspot.com/2009/09/o-marnowaniu-skadek-emerytalnych.html</a></p>
<p>Pozdrawiam<br />
Alex</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: RyaN</title>
		<link>http://alexba.eu/2008-12-16/rozwoj-kariera-praca/czas-wolny-emerytura/#comment-72059</link>
		<dc:creator>RyaN</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 24 Jun 2009 08:05:42 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2008-12-16/rozwoj-kariera-praca/czas-wolny-emerytura/#comment-72059</guid>
		<description>Piotr Kow: &quot;Jak słusznie przytoczył Michał Hubicki, państwo nie musi się tym zajmować, bo wśród milionów ludzi zawsze znajdą się tacy, którzy będą chcieli tym osobom ze stwardnieniem rozsianym pomóc – zrobią to sami, połączą się w fundacje etc. I na pewno będzie to działało efektywniej niż pomoc państwa, bo prywatne jest zawsze efektywniejsze od państwowego.&quot;

Czy taki model gdzieś istnieje na świecie? Może warto go wypróbować gdzieś. Też się kiedyś zastanawiałem nad takimi sprawami. 

Kiedyś było tak, że słaby ginął, silniejszy przeżywał. Dzisiaj pomaga się tym słabszym i chorym. Jedni wykorzystują otrzymaną pomóc (udaje im się wyzdrowieć lub np. żyć bez odczuwania bólu, który uniemożliwia np. podjęcie działań zarobkowych) inni nie (nie zawsze to wynika z ich przyczyny). Z kolei zamiast siły ważniejsza jest elastyczność.

Teraz do głowy przyszła mi taka myśl (symulacja takiego systemu, o którym piszecie). Osoba X żyje 10 lat (z wieku 30 osiąga 40 lat). Dopada ją choroba. Nie ma czegoś takiego jak ZUS itp. Żeby się wyleczyć potrzebna jest operacja za 100 tysięcy zł. Osoba X ma tylko 10 tysięcy zł oszczędności. Jak teraz zdobyć pozostałe 90 tysięcy? Fundacje, zwrócenie się o pomoc do wspólnoty do, której się należy (np. do Kościoła lub stowarzyszenia fanów klubu piłkarskiego ;) )? Oczywiście, że tak. Teraz pytanie jak bardzo będzie do efektywne? Szczerze nie wiem, ale wydaje mi się, że osoba X zdobyłaby znacznie szybciej wymaganą sumę gdyby przez te 10 lat codziennie była miła i życzliwa dla innych osób. Pomagała innym. Była uczciwa itp. Jednym słowem wnosiła by do społeczeństwa pozytywne wartości. Wtedy społeczeństwo chętniej udzieliło by jej pomocy (reguła wzajemności). Miało to by chyba pozytywny wydźwięk na jakość życia całego społeczeństwa.

Jednak myślę, że mimo wszystko Państwo byłoby potrzebne. Na przykład osoba w urzędach miasta/gminy łączyłaby fundacje z osobami potrzebującymi, które np. nie mają rodziny i zbytnio nie wiedzą jak szukać pomocy, a sąsiedzi akurat nie lubią tej osoby lub po prostu nie chcą jej pomóc.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Piotr Kow: &#8220;Jak słusznie przytoczył Michał Hubicki, państwo nie musi się tym zajmować, bo wśród milionów ludzi zawsze znajdą się tacy, którzy będą chcieli tym osobom ze stwardnieniem rozsianym pomóc – zrobią to sami, połączą się w fundacje etc. I na pewno będzie to działało efektywniej niż pomoc państwa, bo prywatne jest zawsze efektywniejsze od państwowego.&#8221;</p>
<p>Czy taki model gdzieś istnieje na świecie? Może warto go wypróbować gdzieś. Też się kiedyś zastanawiałem nad takimi sprawami. </p>
<p>Kiedyś było tak, że słaby ginął, silniejszy przeżywał. Dzisiaj pomaga się tym słabszym i chorym. Jedni wykorzystują otrzymaną pomóc (udaje im się wyzdrowieć lub np. żyć bez odczuwania bólu, który uniemożliwia np. podjęcie działań zarobkowych) inni nie (nie zawsze to wynika z ich przyczyny). Z kolei zamiast siły ważniejsza jest elastyczność.</p>
<p>Teraz do głowy przyszła mi taka myśl (symulacja takiego systemu, o którym piszecie). Osoba X żyje 10 lat (z wieku 30 osiąga 40 lat). Dopada ją choroba. Nie ma czegoś takiego jak ZUS itp. Żeby się wyleczyć potrzebna jest operacja za 100 tysięcy zł. Osoba X ma tylko 10 tysięcy zł oszczędności. Jak teraz zdobyć pozostałe 90 tysięcy? Fundacje, zwrócenie się o pomoc do wspólnoty do, której się należy (np. do Kościoła lub stowarzyszenia fanów klubu piłkarskiego <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' />  )? Oczywiście, że tak. Teraz pytanie jak bardzo będzie do efektywne? Szczerze nie wiem, ale wydaje mi się, że osoba X zdobyłaby znacznie szybciej wymaganą sumę gdyby przez te 10 lat codziennie była miła i życzliwa dla innych osób. Pomagała innym. Była uczciwa itp. Jednym słowem wnosiła by do społeczeństwa pozytywne wartości. Wtedy społeczeństwo chętniej udzieliło by jej pomocy (reguła wzajemności). Miało to by chyba pozytywny wydźwięk na jakość życia całego społeczeństwa.</p>
<p>Jednak myślę, że mimo wszystko Państwo byłoby potrzebne. Na przykład osoba w urzędach miasta/gminy łączyłaby fundacje z osobami potrzebującymi, które np. nie mają rodziny i zbytnio nie wiedzą jak szukać pomocy, a sąsiedzi akurat nie lubią tej osoby lub po prostu nie chcą jej pomóc.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Agnieszka</title>
		<link>http://alexba.eu/2008-12-16/rozwoj-kariera-praca/czas-wolny-emerytura/#comment-69332</link>
		<dc:creator>Agnieszka</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 15 May 2009 15:45:41 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2008-12-16/rozwoj-kariera-praca/czas-wolny-emerytura/#comment-69332</guid>
		<description>Witam wszystkich :-)

Przyłączę się do dyskusji. Myślę, że nie ma idealnego rozwiązania na poziomie państwa problemu osób, które ze względu na zły stan zdrowia, upośledzenie czy kalectwo, albo jakieś inne katastrofy życiowe nie są w stanie samodzielnie się utrzymać, a co więcej uzyskać umiejętności samodzielnego zarobkowania. 
Osobiście nie jestem jednak zwolenniczką poglądu, że wolny rynek rozwiąże ten problem (to nie ta kategoria problemów, które można rozwiązać odwołując się wyłącznie do dobrej woli osób prywatnych). 

Obok kwestii &quot;kto&quot; ważne jest także &quot;jak&quot;. Może z racji zaszłości ustrojowych, albo jakichkolwiek innych względów, mamy w Polsce takie przyzwyczajenie do postrzegania (i świadczenia) pomocy dla grup jakoś &quot;upośledzonych&quot; (świadomie biorę to w cudzysłów) w kategoriach realizacji czyichś roszczeń. To znaczy: z jednej strony ci &quot;upośledzeni&quot; przyjmują postawę roszczeniową i biernie oczekują na pomoc, a z drugiej strony pomoc ma charakter raczej rybki niż wędki - ludzie dostają zapomogę, a nie są uczeni jak sobie samodzielnie radzić. Za tym idzie brak szacunku dla siebie nawzajem. 


pozdrawiam</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Witam wszystkich <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Przyłączę się do dyskusji. Myślę, że nie ma idealnego rozwiązania na poziomie państwa problemu osób, które ze względu na zły stan zdrowia, upośledzenie czy kalectwo, albo jakieś inne katastrofy życiowe nie są w stanie samodzielnie się utrzymać, a co więcej uzyskać umiejętności samodzielnego zarobkowania.<br />
Osobiście nie jestem jednak zwolenniczką poglądu, że wolny rynek rozwiąże ten problem (to nie ta kategoria problemów, które można rozwiązać odwołując się wyłącznie do dobrej woli osób prywatnych). </p>
<p>Obok kwestii &#8220;kto&#8221; ważne jest także &#8220;jak&#8221;. Może z racji zaszłości ustrojowych, albo jakichkolwiek innych względów, mamy w Polsce takie przyzwyczajenie do postrzegania (i świadczenia) pomocy dla grup jakoś &#8220;upośledzonych&#8221; (świadomie biorę to w cudzysłów) w kategoriach realizacji czyichś roszczeń. To znaczy: z jednej strony ci &#8220;upośledzeni&#8221; przyjmują postawę roszczeniową i biernie oczekują na pomoc, a z drugiej strony pomoc ma charakter raczej rybki niż wędki &#8211; ludzie dostają zapomogę, a nie są uczeni jak sobie samodzielnie radzić. Za tym idzie brak szacunku dla siebie nawzajem. </p>
<p>pozdrawiam</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: TesTeq</title>
		<link>http://alexba.eu/2008-12-16/rozwoj-kariera-praca/czas-wolny-emerytura/#comment-69322</link>
		<dc:creator>TesTeq</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 15 May 2009 12:17:16 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2008-12-16/rozwoj-kariera-praca/czas-wolny-emerytura/#comment-69322</guid>
		<description>Myślę, że rozumiem Wasze argumenty lepiej niż mogłoby się wydawać z moich wypowiedzi w obronie niezaradnych i poszkodowanych przez los. Nie liczę na jakiekolwiek profity z systemu emerytalnego - nawet wówczas, gdyby był całkowicie sfinansowany z prywatyzacji Stoczni Gdańskiej :-) Traktuję składki ZUS, jak każdy inny podatek i w granicach prawa i przyzwoitości płacę jak najmniej (przyzwoitości, bo jednak nie przepisałem się do KRUSu, co byłoby jeszcze korzystniejsze niż płacenie stawek minimalnych :-) ).

Jednak cały czas mam niedosyt moralny związany z potrzebą wsparcia takich osób, jak
annablack.blox.pl.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Myślę, że rozumiem Wasze argumenty lepiej niż mogłoby się wydawać z moich wypowiedzi w obronie niezaradnych i poszkodowanych przez los. Nie liczę na jakiekolwiek profity z systemu emerytalnego &#8211; nawet wówczas, gdyby był całkowicie sfinansowany z prywatyzacji Stoczni Gdańskiej <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' />  Traktuję składki ZUS, jak każdy inny podatek i w granicach prawa i przyzwoitości płacę jak najmniej (przyzwoitości, bo jednak nie przepisałem się do KRUSu, co byłoby jeszcze korzystniejsze niż płacenie stawek minimalnych <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' />  ).</p>
<p>Jednak cały czas mam niedosyt moralny związany z potrzebą wsparcia takich osób, jak<br />
annablack.blox.pl.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Piotr Kow.</title>
		<link>http://alexba.eu/2008-12-16/rozwoj-kariera-praca/czas-wolny-emerytura/#comment-69321</link>
		<dc:creator>Piotr Kow.</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 15 May 2009 12:10:53 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2008-12-16/rozwoj-kariera-praca/czas-wolny-emerytura/#comment-69321</guid>
		<description>Przepraszam, nie kliknąłem już dalej (nadrobię!), a moją uwagę zwrócił ten dodatkowy podatek. W takim razie 100% zgodności ;-). Chociaż przy okazji myślę, że sprywatyzować można dużo więcej...  - wtedy na pewno starczy.

pozdrawiam serdecznie!</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Przepraszam, nie kliknąłem już dalej (nadrobię!), a moją uwagę zwrócił ten dodatkowy podatek. W takim razie 100% zgodności <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';-)' class='wp-smiley' /> . Chociaż przy okazji myślę, że sprywatyzować można dużo więcej&#8230;  &#8211; wtedy na pewno starczy.</p>
<p>pozdrawiam serdecznie!</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: stopaprocentowa</title>
		<link>http://alexba.eu/2008-12-16/rozwoj-kariera-praca/czas-wolny-emerytura/#comment-69317</link>
		<dc:creator>stopaprocentowa</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 15 May 2009 11:31:38 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2008-12-16/rozwoj-kariera-praca/czas-wolny-emerytura/#comment-69317</guid>
		<description>Piotrze - właśnie o finansowaniu emerytur i rent z prywatyzacji majątku ZUSu i służby zdrowia (szpitale, przychodnie) pisałam w podanym linku. Dodatkowe podatki proponuję jeśli się okaże, że te środki nie wystarczą na emerytury i renty obecnych świadczeniobiorców. Tak więc pomysły są właściwie identyczne :-).</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Piotrze &#8211; właśnie o finansowaniu emerytur i rent z prywatyzacji majątku ZUSu i służby zdrowia (szpitale, przychodnie) pisałam w podanym linku. Dodatkowe podatki proponuję jeśli się okaże, że te środki nie wystarczą na emerytury i renty obecnych świadczeniobiorców. Tak więc pomysły są właściwie identyczne <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' /> .</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Piotr Kow.</title>
		<link>http://alexba.eu/2008-12-16/rozwoj-kariera-praca/czas-wolny-emerytura/#comment-69316</link>
		<dc:creator>Piotr Kow.</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 15 May 2009 11:19:52 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2008-12-16/rozwoj-kariera-praca/czas-wolny-emerytura/#comment-69316</guid>
		<description>TesTeq:
„W dzisiejszych czasach nie wypada ich zrzucać ze skały…”

Nie używajmy tak drastycznych argumentów ;-). W każdym razie, jak widzisz, na tym etapie nasze zdania się nie wykluczają: z potrzeby opieki nad ludźmi, którzy tego potrzebują nie wynika konieczność opieki (przymusowej!) nad wszystkimi.

Spójrzmy jednak na sprawę pod innym kątem. W doskonałej książce Cejrowskiego „Gringo...” opisuje on dwa przypadki:
1)	Cejrowski jedzie taksówką na jakimś południowoamerykańskim końcu świata. W pewnym momencie taksówkarz prosi go, żeby zmienił za niego bieg. W tym momencie Cejrowski odkrywa, że kierowca nie ma jednej ręki i jednej nogi, zamiast drugiej ręki ma kikut z czymś, co przypomina pazur. Ale uprawia zawód taksówkarza i dowiózł Cejrowskiego na miejsce!
2)	Historia szewca. Człowiek ma jedną rękę amputowaną w łokciu. I gość manewruje tą zdrową ręką i kikutem i szyje te buty. Jak trzeba, to prosi klienta, żeby gdzieś mu tę nitkę przytrzymał. Ale buty naprawił bez zarzutu!

I mądra konkluzja: gdyby istniał tam zasiłek, to obaj prawdopodobnie siedzieliby w czterech ścianach, wegetowali i narzekali, że mają zbyt niski zasiłek (bo zasiłek zawsze jest za niski). A zamiast tego radzą sobie doskonale! Są potrzebni! Ich życie ma jednak sens.

Używając terminologii Coveya z „7 nawyków...” sytuacja wymusiła na nich proaktywność. Gdyby państwo się nimi opiekowało, tej proaktywności by nie było, ponieważ ze stałym zasiłkiem nie mieliby motywacji (a nawet determinacji), aby robić to co robili.

TesTeq, piszesz o osobie ze stwardnieniem rozsianym. Oczywiście, jest bardzo niewielki odsetek ludzi, którzy w żaden sposób nie będą sobie w stanie poradzić. Ja jednak wierzę w dobroć ludzi. Jak słusznie przytoczył Michał Hubicki, państwo nie musi się tym zajmować, bo wśród milionów ludzi zawsze znajdą się tacy, którzy będą chcieli tym osobom ze stwardnieniem rozsianym pomóc – zrobią to sami, połączą się w fundacje etc. I na pewno będzie to działało efektywniej niż pomoc państwa, bo prywatne jest zawsze efektywniejsze od państwowego.

Stopaprocentowa (przepraszam taki zwrot, ale nie znam imienia) zaproponowała likwidację ZUSu i jednoczesne chwilowe podniesienie podatków, aby było z czego płacić obecnym emerytom. Co do pierwszego to 100% zgody, co do drugiego to jest lepszy pomysł: w końcu pieniądze wypracowane i wpłacane przez dzisiejszych emerytów szły wtedy na budową rozmaitych państwowych spółek, firm, instytucji. Sposób jest więc taki, żeby sprywatyzować co się da (z licytacji), pieniądze z prywatyzacji wrzucić do funduszu emerytalnego i oddać tym biednym emerytom to, co sami wypracowali.

I jeszcze jedna dygresja. Była tutaj mowa o inwestowaniu pieniędzy. Jest oczywiście możliwość inwestowania w dzieci ;-). Skoro nie płaciłoby się składki na ZUS, to można by utrzymać więcej dzieci, a dla, powiedzmy, 4 dzieci, utrzymanie na starość rodziców nie powinno być dużym problemem (a na pewno zrobią to lepiej, niż państwowa instytucja).  Oczywiście można też dywersyfikować: połowa oszczędności na dzieci, połowa na inne inwestycje ;-).

pozdrawiam serdecznie!</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>TesTeq:<br />
„W dzisiejszych czasach nie wypada ich zrzucać ze skały…”</p>
<p>Nie używajmy tak drastycznych argumentów <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';-)' class='wp-smiley' /> . W każdym razie, jak widzisz, na tym etapie nasze zdania się nie wykluczają: z potrzeby opieki nad ludźmi, którzy tego potrzebują nie wynika konieczność opieki (przymusowej!) nad wszystkimi.</p>
<p>Spójrzmy jednak na sprawę pod innym kątem. W doskonałej książce Cejrowskiego „Gringo&#8230;” opisuje on dwa przypadki:<br />
1)	Cejrowski jedzie taksówką na jakimś południowoamerykańskim końcu świata. W pewnym momencie taksówkarz prosi go, żeby zmienił za niego bieg. W tym momencie Cejrowski odkrywa, że kierowca nie ma jednej ręki i jednej nogi, zamiast drugiej ręki ma kikut z czymś, co przypomina pazur. Ale uprawia zawód taksówkarza i dowiózł Cejrowskiego na miejsce!<br />
2)	Historia szewca. Człowiek ma jedną rękę amputowaną w łokciu. I gość manewruje tą zdrową ręką i kikutem i szyje te buty. Jak trzeba, to prosi klienta, żeby gdzieś mu tę nitkę przytrzymał. Ale buty naprawił bez zarzutu!</p>
<p>I mądra konkluzja: gdyby istniał tam zasiłek, to obaj prawdopodobnie siedzieliby w czterech ścianach, wegetowali i narzekali, że mają zbyt niski zasiłek (bo zasiłek zawsze jest za niski). A zamiast tego radzą sobie doskonale! Są potrzebni! Ich życie ma jednak sens.</p>
<p>Używając terminologii Coveya z „7 nawyków&#8230;” sytuacja wymusiła na nich proaktywność. Gdyby państwo się nimi opiekowało, tej proaktywności by nie było, ponieważ ze stałym zasiłkiem nie mieliby motywacji (a nawet determinacji), aby robić to co robili.</p>
<p>TesTeq, piszesz o osobie ze stwardnieniem rozsianym. Oczywiście, jest bardzo niewielki odsetek ludzi, którzy w żaden sposób nie będą sobie w stanie poradzić. Ja jednak wierzę w dobroć ludzi. Jak słusznie przytoczył Michał Hubicki, państwo nie musi się tym zajmować, bo wśród milionów ludzi zawsze znajdą się tacy, którzy będą chcieli tym osobom ze stwardnieniem rozsianym pomóc – zrobią to sami, połączą się w fundacje etc. I na pewno będzie to działało efektywniej niż pomoc państwa, bo prywatne jest zawsze efektywniejsze od państwowego.</p>
<p>Stopaprocentowa (przepraszam taki zwrot, ale nie znam imienia) zaproponowała likwidację ZUSu i jednoczesne chwilowe podniesienie podatków, aby było z czego płacić obecnym emerytom. Co do pierwszego to 100% zgody, co do drugiego to jest lepszy pomysł: w końcu pieniądze wypracowane i wpłacane przez dzisiejszych emerytów szły wtedy na budową rozmaitych państwowych spółek, firm, instytucji. Sposób jest więc taki, żeby sprywatyzować co się da (z licytacji), pieniądze z prywatyzacji wrzucić do funduszu emerytalnego i oddać tym biednym emerytom to, co sami wypracowali.</p>
<p>I jeszcze jedna dygresja. Była tutaj mowa o inwestowaniu pieniędzy. Jest oczywiście możliwość inwestowania w dzieci <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';-)' class='wp-smiley' /> . Skoro nie płaciłoby się składki na ZUS, to można by utrzymać więcej dzieci, a dla, powiedzmy, 4 dzieci, utrzymanie na starość rodziców nie powinno być dużym problemem (a na pewno zrobią to lepiej, niż państwowa instytucja).  Oczywiście można też dywersyfikować: połowa oszczędności na dzieci, połowa na inne inwestycje <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';-)' class='wp-smiley' /> .</p>
<p>pozdrawiam serdecznie!</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: stopaprocentowa</title>
		<link>http://alexba.eu/2008-12-16/rozwoj-kariera-praca/czas-wolny-emerytura/#comment-69311</link>
		<dc:creator>stopaprocentowa</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 15 May 2009 09:59:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2008-12-16/rozwoj-kariera-praca/czas-wolny-emerytura/#comment-69311</guid>
		<description>Ale ta osoba (chora na stwardnienie rozsiane) przez jakiś czas pracowała i systematycznie płaciła &quot;ubezpieczenie chorobowe, rentowe, wypadkowe&quot; itp. W sytuacji gdyby nie było ZUSu też by je płaciła, tylko nie do worka bez dna, ale prywatnym ubezpieczycielom.
http://stopaprocentowa.blogspot.com/search/label/emerytura - tutaj, może w sposób trochę zbyt uproszczony próbowałam przedstawić jak rozwiązać kwestię ZUSu (całkowicie go likwidując), natomiast podnosząc delikatnie podatki przez pewien okres (tak by osoby, które obecnie są już na emeryturze i rencie nadal otrzymywały wypłaty). Co prawda uważam, że nie podniesienie podatków ale ich obniżenie prowadzi do zwiększenia dochodów budżetowych, ale to już osobna kwestia. Osoby, które trwale zachorują (tak by nie móc pracować) już po reformie systemu otrzymają już świadczenia od prywatnych ubezpieczycieli (o ile się ubezpieczą, w przypadku gdy te będą  nieobowiązkowe). Jeśli się nie ubezpieczą, a zachorują (trwale), to pozostanie im staranie o ratunek z fundacji i innych prywatnych podmiotów (np. kościoła). 
Reforma samej służby zdrowia jest jeszcze prostsza, bo i obecnie jeśli ktoś nie płaci składki na ubezpieczenie zdrowotne, nie może z niego skorzystać. Dla przypomnienia - emeryci też ją płacą.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Ale ta osoba (chora na stwardnienie rozsiane) przez jakiś czas pracowała i systematycznie płaciła &#8220;ubezpieczenie chorobowe, rentowe, wypadkowe&#8221; itp. W sytuacji gdyby nie było ZUSu też by je płaciła, tylko nie do worka bez dna, ale prywatnym ubezpieczycielom.<br />
<a href="http://stopaprocentowa.blogspot.com/search/label/emerytura" rel="nofollow">http://stopaprocentowa.blogspot.com/search/label/emerytura</a> &#8211; tutaj, może w sposób trochę zbyt uproszczony próbowałam przedstawić jak rozwiązać kwestię ZUSu (całkowicie go likwidując), natomiast podnosząc delikatnie podatki przez pewien okres (tak by osoby, które obecnie są już na emeryturze i rencie nadal otrzymywały wypłaty). Co prawda uważam, że nie podniesienie podatków ale ich obniżenie prowadzi do zwiększenia dochodów budżetowych, ale to już osobna kwestia. Osoby, które trwale zachorują (tak by nie móc pracować) już po reformie systemu otrzymają już świadczenia od prywatnych ubezpieczycieli (o ile się ubezpieczą, w przypadku gdy te będą  nieobowiązkowe). Jeśli się nie ubezpieczą, a zachorują (trwale), to pozostanie im staranie o ratunek z fundacji i innych prywatnych podmiotów (np. kościoła).<br />
Reforma samej służby zdrowia jest jeszcze prostsza, bo i obecnie jeśli ktoś nie płaci składki na ubezpieczenie zdrowotne, nie może z niego skorzystać. Dla przypomnienia &#8211; emeryci też ją płacą.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Tomasz Ciamulski</title>
		<link>http://alexba.eu/2008-12-16/rozwoj-kariera-praca/czas-wolny-emerytura/#comment-69310</link>
		<dc:creator>Tomasz Ciamulski</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 15 May 2009 09:58:03 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2008-12-16/rozwoj-kariera-praca/czas-wolny-emerytura/#comment-69310</guid>
		<description>TesTeq
Przypadków kosztownych i trudnych do uniknięcia (np. wady genetyczne, ubezpieczenie od następstw wypadków) nie jest chyba dużo w skali społeczeństwa. Nie znam konkretnych danych, żeby zrobić wyliczenia, ale przypuszczam, że składka ogólnokrajowa na takie szczególne przypadki nie byłaby dużym obciążeniem dla naszej kieszeni. Jakaś furtka do przekrętów pozostanie, ale może być na znacznie mniejszą skalę.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>TesTeq<br />
Przypadków kosztownych i trudnych do uniknięcia (np. wady genetyczne, ubezpieczenie od następstw wypadków) nie jest chyba dużo w skali społeczeństwa. Nie znam konkretnych danych, żeby zrobić wyliczenia, ale przypuszczam, że składka ogólnokrajowa na takie szczególne przypadki nie byłaby dużym obciążeniem dla naszej kieszeni. Jakaś furtka do przekrętów pozostanie, ale może być na znacznie mniejszą skalę.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Michał Hubicki</title>
		<link>http://alexba.eu/2008-12-16/rozwoj-kariera-praca/czas-wolny-emerytura/#comment-69309</link>
		<dc:creator>Michał Hubicki</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 15 May 2009 09:53:19 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2008-12-16/rozwoj-kariera-praca/czas-wolny-emerytura/#comment-69309</guid>
		<description>&quot;Zastanawiam się tylko, jak społeczeństwa powinny sobie poradzić z osobami, którym się nie wiedzie. Bo zostawienie takich osób samym sobie jest szkodliwe także z tego względu, że rodzi różnorodne patologie. &quot;

Stefan Molyneux, założyciel freedomainradio.com kiedyś dość brutalnie, ale myślę że ciekawie opisał ten problem:

Napisał że od zajmowania takimi osobami są  fundacje zbierające pieniądze na ten konkretny cel, a nie przymusowa zrzuta z podatków - wtedy każdy członek społeczeństwa, któremu zależy na wsparciu określonej grupy społecznej będzie miał możliwość w decydowaniu jakie środki na nie chce przeznaczać. Powiedział też że niektórzy,którzy uważają że jako społeczeństwo powinniśmy pomagać słabszym, mogą powiedzieć że wtedy jest zagrożenie, że nie uzbieramy wystarczającej ilości pieniędzy na utrzymanie chorych i niezdolnych do pracy. Molyneux na to odpowiada, że jeśli dojdzie do takiej sytuacji,to  tak naprawdę oznacza,że nie zależy &quot;nam&quot; (jako społeczeństwu) aż tak bardzo na przeznaczaniu środków na takie osoby, bo jeśli by naprawdę zależało, problem w ogóle by nie wystąpił. 

Mi osobiście ciężko jest do takiej argumentacji się przyczepić chociaż niekoniecznie widziałbym ludzi upośledzonych umierających z głodu.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>&#8220;Zastanawiam się tylko, jak społeczeństwa powinny sobie poradzić z osobami, którym się nie wiedzie. Bo zostawienie takich osób samym sobie jest szkodliwe także z tego względu, że rodzi różnorodne patologie. &#8221;</p>
<p>Stefan Molyneux, założyciel freedomainradio.com kiedyś dość brutalnie, ale myślę że ciekawie opisał ten problem:</p>
<p>Napisał że od zajmowania takimi osobami są  fundacje zbierające pieniądze na ten konkretny cel, a nie przymusowa zrzuta z podatków &#8211; wtedy każdy członek społeczeństwa, któremu zależy na wsparciu określonej grupy społecznej będzie miał możliwość w decydowaniu jakie środki na nie chce przeznaczać. Powiedział też że niektórzy,którzy uważają że jako społeczeństwo powinniśmy pomagać słabszym, mogą powiedzieć że wtedy jest zagrożenie, że nie uzbieramy wystarczającej ilości pieniędzy na utrzymanie chorych i niezdolnych do pracy. Molyneux na to odpowiada, że jeśli dojdzie do takiej sytuacji,to  tak naprawdę oznacza,że nie zależy &#8220;nam&#8221; (jako społeczeństwu) aż tak bardzo na przeznaczaniu środków na takie osoby, bo jeśli by naprawdę zależało, problem w ogóle by nie wystąpił. </p>
<p>Mi osobiście ciężko jest do takiej argumentacji się przyczepić chociaż niekoniecznie widziałbym ludzi upośledzonych umierających z głodu.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>

