<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Comments on: Właściwy adresat</title>
	<atom:link href="http://alexba.eu/2008-09-17/rozwoj-kariera-praca/wlasciwy-adresat/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://alexba.eu/2008-09-17/rozwoj-kariera-praca/wlasciwy-adresat/</link>
	<description>Rozwój osobisty, kariera, zarządzanie i marketing dla młodych menedżerów</description>
	<lastBuildDate>Sun, 20 May 2012 18:03:02 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.0.4</generator>
	<item>
		<title>By: &#187; Twoje problemy są Twoimi problemami&#8230; - Orest Tabaka</title>
		<link>http://alexba.eu/2008-09-17/rozwoj-kariera-praca/wlasciwy-adresat/#comment-93637</link>
		<dc:creator>&#187; Twoje problemy są Twoimi problemami&#8230; - Orest Tabaka</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 21 Jun 2010 17:37:28 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2008-09-17/tematy-rozne/wlasciwy-adresat/#comment-93637</guid>
		<description>[...] swoje postępowanie, bądź stworzy się okazja do rozwiązania problemu. Po prostu idziemy do właściwego adresata.  3. Gdy inna osoba może nam pomóc (czynem, radą, wskazaniem właściwej osoby) przy tym [...]</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>[...] swoje postępowanie, bądź stworzy się okazja do rozwiązania problemu. Po prostu idziemy do właściwego adresata.  3. Gdy inna osoba może nam pomóc (czynem, radą, wskazaniem właściwej osoby) przy tym [...]</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: pink</title>
		<link>http://alexba.eu/2008-09-17/rozwoj-kariera-praca/wlasciwy-adresat/#comment-61752</link>
		<dc:creator>pink</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 15 Oct 2008 10:54:18 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2008-09-17/tematy-rozne/wlasciwy-adresat/#comment-61752</guid>
		<description>Ratowałam znajomość nawet nie będąc tego świadoma. Dziś znajomść ma 24 lata a ja 28, nie żałuję dawanej szansy i czasu na to aby oosoba przekanała się, że warto :).</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Ratowałam znajomość nawet nie będąc tego świadoma. Dziś znajomść ma 24 lata a ja 28, nie żałuję dawanej szansy i czasu na to aby oosoba przekanała się, że warto <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> .</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Alex W. Barszczewski</title>
		<link>http://alexba.eu/2008-09-17/rozwoj-kariera-praca/wlasciwy-adresat/#comment-61747</link>
		<dc:creator>Alex W. Barszczewski</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 15 Oct 2008 09:30:01 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2008-09-17/tematy-rozne/wlasciwy-adresat/#comment-61747</guid>
		<description>Łukasz

Pytasz: &quot;ale od razu pojawia się pytanie: co z pomaganiem tych, których nie lubimy, ale widzimy, że potrzebują?&quot;
Przypominam Zasadę Alexa 1a &quot;Poza sprawami życia i śmierci nie udzielam konsultacji bez zlecenia&quot; :-)
Pisałem kiedyś o tym na blogu.

Pink
Piszesz: &quot;Nie każda znajomość jest warta ratowania. Jeśli nam zależy a tej drugiej stronie ewidentnie nie, to po co się wysilać?&quot;
Tutaj zgadzam się z Tobą w 100%
dalej wspominasz : &quot;Może trzeba machnąć ręką i poczekać, aż ta osoba uświadomi sobie wartość danej znajomości.&quot;
Tutaj ja nie czekam, tylko macham ręką i udaję się na poszukiwanie osób, które &quot;na dzień dobry&quot; tę wartość docenią

Pozdrawiam serdecznie
Alex</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Łukasz</p>
<p>Pytasz: &#8220;ale od razu pojawia się pytanie: co z pomaganiem tych, których nie lubimy, ale widzimy, że potrzebują?&#8221;<br />
Przypominam Zasadę Alexa 1a &#8220;Poza sprawami życia i śmierci nie udzielam konsultacji bez zlecenia&#8221; <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' /><br />
Pisałem kiedyś o tym na blogu.</p>
<p>Pink<br />
Piszesz: &#8220;Nie każda znajomość jest warta ratowania. Jeśli nam zależy a tej drugiej stronie ewidentnie nie, to po co się wysilać?&#8221;<br />
Tutaj zgadzam się z Tobą w 100%<br />
dalej wspominasz : &#8220;Może trzeba machnąć ręką i poczekać, aż ta osoba uświadomi sobie wartość danej znajomości.&#8221;<br />
Tutaj ja nie czekam, tylko macham ręką i udaję się na poszukiwanie osób, które &#8220;na dzień dobry&#8221; tę wartość docenią</p>
<p>Pozdrawiam serdecznie<br />
Alex</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: pink</title>
		<link>http://alexba.eu/2008-09-17/rozwoj-kariera-praca/wlasciwy-adresat/#comment-61713</link>
		<dc:creator>pink</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 14 Oct 2008 13:17:41 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2008-09-17/tematy-rozne/wlasciwy-adresat/#comment-61713</guid>
		<description>Nie każda znajomość jest warta ratowania. Jeśli nam zależy a tej drugiej stronie ewidentnie nie, to po co się wysilać? &quot;Im bardziej Puchatek zaglądał tym bardziej prosiaczka nie było...&quot; (jakoś tak to brzmiało). Może trzeba machnąć ręką i poczekać, aż ta osoba uświadomi sobie wartość danej znajomości. A co do pomagania na siłę, to bez przesady... nie w pracy, i nie ze wszystkim. Ja nienawidzę kończyć rozpoczętych przez kogoś prac (to tak jakbym nie lubiła pomagać) oraz jak ktoś na siłę chce mi pomóc.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Nie każda znajomość jest warta ratowania. Jeśli nam zależy a tej drugiej stronie ewidentnie nie, to po co się wysilać? &#8220;Im bardziej Puchatek zaglądał tym bardziej prosiaczka nie było&#8230;&#8221; (jakoś tak to brzmiało). Może trzeba machnąć ręką i poczekać, aż ta osoba uświadomi sobie wartość danej znajomości. A co do pomagania na siłę, to bez przesady&#8230; nie w pracy, i nie ze wszystkim. Ja nienawidzę kończyć rozpoczętych przez kogoś prac (to tak jakbym nie lubiła pomagać) oraz jak ktoś na siłę chce mi pomóc.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: TesTeq</title>
		<link>http://alexba.eu/2008-09-17/rozwoj-kariera-praca/wlasciwy-adresat/#comment-61501</link>
		<dc:creator>TesTeq</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 08 Oct 2008 11:46:45 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2008-09-17/tematy-rozne/wlasciwy-adresat/#comment-61501</guid>
		<description>@&lt;strong&gt;Łukasz Kasza&lt;/strong&gt;: Złe doświadczenia przede wszystkim polegają na zepsuciu znajomości. Chociaż z drugiej strony, może takiej znajomości i tak nie da się uratować...

Widzisz na przykład, że ktoś kiepsko pisze po polsku i jednocześnie wiesz, że jest znakomitym matematykiem. Podsuwasz mu więc nieustannie propozycje pracy jako księgowy, informatyk, matematyk, logistyk itp., a on nic tylko chce zostać wielkim pisarzem. Ta twoja determinacja - mimo, że z twojego punktu widzenia jak najbardziej słuszna - prędzej czy później doprowadzi do kłótni lub milczenia w nieszczerości. I jeszcze ci się dostanie, że wtykasz nos w nie swoje sprawy i podcinasz skrzydła.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@<strong>Łukasz Kasza</strong>: Złe doświadczenia przede wszystkim polegają na zepsuciu znajomości. Chociaż z drugiej strony, może takiej znajomości i tak nie da się uratować&#8230;</p>
<p>Widzisz na przykład, że ktoś kiepsko pisze po polsku i jednocześnie wiesz, że jest znakomitym matematykiem. Podsuwasz mu więc nieustannie propozycje pracy jako księgowy, informatyk, matematyk, logistyk itp., a on nic tylko chce zostać wielkim pisarzem. Ta twoja determinacja &#8211; mimo, że z twojego punktu widzenia jak najbardziej słuszna &#8211; prędzej czy później doprowadzi do kłótni lub milczenia w nieszczerości. I jeszcze ci się dostanie, że wtykasz nos w nie swoje sprawy i podcinasz skrzydła.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Łukasz Kasza</title>
		<link>http://alexba.eu/2008-09-17/rozwoj-kariera-praca/wlasciwy-adresat/#comment-61488</link>
		<dc:creator>Łukasz Kasza</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 07 Oct 2008 17:34:30 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2008-09-17/tematy-rozne/wlasciwy-adresat/#comment-61488</guid>
		<description>TesTeq:

możesz przybliżyć, na czym polegały te złe doświadczenia? W wyniku takich działań cierpiałeś Ty sam, czy może ludzie, którzy tej pomocy nie chcieli?

Niezależnie od odpowiedzi, to faktycznie fatalna sprawa pomagać komuś &quot;na siłę&quot;. Tak można &quot;pomagać&quot; nawet komuś, kogo się lubi...

Pozdrawiam,

Łukasz</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>TesTeq:</p>
<p>możesz przybliżyć, na czym polegały te złe doświadczenia? W wyniku takich działań cierpiałeś Ty sam, czy może ludzie, którzy tej pomocy nie chcieli?</p>
<p>Niezależnie od odpowiedzi, to faktycznie fatalna sprawa pomagać komuś &#8220;na siłę&#8221;. Tak można &#8220;pomagać&#8221; nawet komuś, kogo się lubi&#8230;</p>
<p>Pozdrawiam,</p>
<p>Łukasz</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: TesTeq</title>
		<link>http://alexba.eu/2008-09-17/rozwoj-kariera-praca/wlasciwy-adresat/#comment-61485</link>
		<dc:creator>TesTeq</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 07 Oct 2008 16:52:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2008-09-17/tematy-rozne/wlasciwy-adresat/#comment-61485</guid>
		<description>&lt;strong&gt;Łukasz Kasza&lt;/strong&gt; pisze: &lt;em&gt;&quot;co z pomaganiem tych, których nie lubimy, ale widzimy, że potrzebują?&quot;&lt;/em&gt;

Przyznam, że mam złe doświadczenia z pomaganiem &quot;na siłę&quot;. To, że ktoś naszym zdaniem wymaga pomocy nie oznacza, że tej pomocy oczekuje. Jestem gotowy pomagać każdemu, kto jest gotowy tę pomoc przyjąć. W przeciwnym przypadku jest to &quot;daremny trud&quot;. Oczywiście nie dotyczy to sytuacji kryzysowych, kiedy trzeba pomóc nawet wbrew woli potrzebującego.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Łukasz Kasza</strong> pisze: <em>&#8220;co z pomaganiem tych, których nie lubimy, ale widzimy, że potrzebują?&#8221;</em></p>
<p>Przyznam, że mam złe doświadczenia z pomaganiem &#8220;na siłę&#8221;. To, że ktoś naszym zdaniem wymaga pomocy nie oznacza, że tej pomocy oczekuje. Jestem gotowy pomagać każdemu, kto jest gotowy tę pomoc przyjąć. W przeciwnym przypadku jest to &#8220;daremny trud&#8221;. Oczywiście nie dotyczy to sytuacji kryzysowych, kiedy trzeba pomóc nawet wbrew woli potrzebującego.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Łukasz Kasza</title>
		<link>http://alexba.eu/2008-09-17/rozwoj-kariera-praca/wlasciwy-adresat/#comment-61481</link>
		<dc:creator>Łukasz Kasza</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 07 Oct 2008 13:59:30 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2008-09-17/tematy-rozne/wlasciwy-adresat/#comment-61481</guid>
		<description>Zgadzam się :)

ale od razu pojawia się pytanie: co z pomaganiem tych, których nie lubimy, ale widzimy, że potrzebują? Z jednej strony dobrze jest komuś pomóc, no ale kłóci się to z poglądem, że nie warto spędzać za wiele czasu z tymi, którzy nam nie pasują, a tak uważasz i Ty i ja. No więc, jak z tym jest?

Łukasz</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Zgadzam się <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>ale od razu pojawia się pytanie: co z pomaganiem tych, których nie lubimy, ale widzimy, że potrzebują? Z jednej strony dobrze jest komuś pomóc, no ale kłóci się to z poglądem, że nie warto spędzać za wiele czasu z tymi, którzy nam nie pasują, a tak uważasz i Ty i ja. No więc, jak z tym jest?</p>
<p>Łukasz</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: pink</title>
		<link>http://alexba.eu/2008-09-17/rozwoj-kariera-praca/wlasciwy-adresat/#comment-61474</link>
		<dc:creator>pink</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 07 Oct 2008 10:08:54 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2008-09-17/tematy-rozne/wlasciwy-adresat/#comment-61474</guid>
		<description>Też bym powiedziała, że jeśli chodzi o atmosferę w pracy to za to tą firmę lubię. Tylko wszystko się zmienia i w miarę poznawania ludzi niestety ta miła atmosfera okazuje się (w moim przypadku) tylko pozorna. Bo ludzie sobie tyłki obrabiają za plecami a w oczy pokazują wielką przyjaźń i koleżeństwo. Nie lubię takiego zakłamania. Jeśli kogoś nie lubię to nie lubię. W życiu prywatnym taka osoba nie ma wstępu w moje życie. W pracy różnie bywa, jedych lubimy, innych nie. Ja zachowuję poprostu oficjalne kontakty.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Też bym powiedziała, że jeśli chodzi o atmosferę w pracy to za to tą firmę lubię. Tylko wszystko się zmienia i w miarę poznawania ludzi niestety ta miła atmosfera okazuje się (w moim przypadku) tylko pozorna. Bo ludzie sobie tyłki obrabiają za plecami a w oczy pokazują wielką przyjaźń i koleżeństwo. Nie lubię takiego zakłamania. Jeśli kogoś nie lubię to nie lubię. W życiu prywatnym taka osoba nie ma wstępu w moje życie. W pracy różnie bywa, jedych lubimy, innych nie. Ja zachowuję poprostu oficjalne kontakty.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Alex W. Barszczewski</title>
		<link>http://alexba.eu/2008-09-17/rozwoj-kariera-praca/wlasciwy-adresat/#comment-61463</link>
		<dc:creator>Alex W. Barszczewski</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 06 Oct 2008 23:08:52 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2008-09-17/tematy-rozne/wlasciwy-adresat/#comment-61463</guid>
		<description>Łukasz

Właśnie dotarłem do Warszawy po 14 godzinach jazdy, więc tylko krótko:
Ja nie zalecałem podziału ludzi na &quot;lepszych&quot; czy &quot;gorszych&quot;, lecz na takich, którzy nam pasują i takich, którzy nie pasują.  Zycie jest zbyt krótkie, aby spędzać wiele czasu z tymi drugimi, nie uważasz?
Kwestia pomagania inym jest dla mnie zupełnie inną sprawą

Pozdrawiam serdecznie

Alex</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Łukasz</p>
<p>Właśnie dotarłem do Warszawy po 14 godzinach jazdy, więc tylko krótko:<br />
Ja nie zalecałem podziału ludzi na &#8220;lepszych&#8221; czy &#8220;gorszych&#8221;, lecz na takich, którzy nam pasują i takich, którzy nie pasują.  Zycie jest zbyt krótkie, aby spędzać wiele czasu z tymi drugimi, nie uważasz?<br />
Kwestia pomagania inym jest dla mnie zupełnie inną sprawą</p>
<p>Pozdrawiam serdecznie</p>
<p>Alex</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: TesTeq</title>
		<link>http://alexba.eu/2008-09-17/rozwoj-kariera-praca/wlasciwy-adresat/#comment-61459</link>
		<dc:creator>TesTeq</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 06 Oct 2008 19:38:11 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2008-09-17/tematy-rozne/wlasciwy-adresat/#comment-61459</guid>
		<description>@&lt;strong&gt;Yerenaya&lt;/strong&gt;: No to ogranicz się do suchych, służbowych kontaktów z tym zakalcem. Niech Ci jedna łyżka dziegciu nie psuje smaku miodu w beczce. Szklanka jest przecież prawie pełna!

A jeśli przyłapiesz go znowu na takim zachowaniu, to zapisz dzień i godzinę, żebyś miała dokładne dane do rozmowy w cztery oczy. On może naprawdę nie zdawać sobie sprawy ze szkodliwości swojego postępowania.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@<strong>Yerenaya</strong>: No to ogranicz się do suchych, służbowych kontaktów z tym zakalcem. Niech Ci jedna łyżka dziegciu nie psuje smaku miodu w beczce. Szklanka jest przecież prawie pełna!</p>
<p>A jeśli przyłapiesz go znowu na takim zachowaniu, to zapisz dzień i godzinę, żebyś miała dokładne dane do rozmowy w cztery oczy. On może naprawdę nie zdawać sobie sprawy ze szkodliwości swojego postępowania.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Yerenaya</title>
		<link>http://alexba.eu/2008-09-17/rozwoj-kariera-praca/wlasciwy-adresat/#comment-61455</link>
		<dc:creator>Yerenaya</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 06 Oct 2008 16:00:28 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2008-09-17/tematy-rozne/wlasciwy-adresat/#comment-61455</guid>
		<description>PINK dziekuję. 
Mamy jedno pomieszczenie i pracuje u mnie w firmie kilkanaście osób. Ale mimo to udaje mi się omijać rzeczonego kolegę. Ostatnio przeniosłam się o 3 biurka dalej od niego.

Oczywiście nie musimy przyjaźnić się z ludźmi z firmy. Ale spędzamy tam po 8 godzin dziennie, mamy wspólne problemy, bo prowadzimy wspólnie projekt, generalnie musimy ze sobą żyć. I jest o niebo łatwiej jeśli ludzie się lubią i potrafią porozumieć.
Mam to szczęście, że ze wszystkich kilkunastu osób tylko ta jedna nie jest ze mną na przyjacielskiej stopie. Atmosfera w pracy to jeden z najważniejszych atutów pracy w tej firmie. Poprzednio pracowałam w firmie gdzie każdy był wrogiem każdego, a szef wymagał od pracowników donosicielstwa. I co z tego ze proponował mi większe pieniądze, skoro atmosfera była nie do wyrzymania.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>PINK dziekuję.<br />
Mamy jedno pomieszczenie i pracuje u mnie w firmie kilkanaście osób. Ale mimo to udaje mi się omijać rzeczonego kolegę. Ostatnio przeniosłam się o 3 biurka dalej od niego.</p>
<p>Oczywiście nie musimy przyjaźnić się z ludźmi z firmy. Ale spędzamy tam po 8 godzin dziennie, mamy wspólne problemy, bo prowadzimy wspólnie projekt, generalnie musimy ze sobą żyć. I jest o niebo łatwiej jeśli ludzie się lubią i potrafią porozumieć.<br />
Mam to szczęście, że ze wszystkich kilkunastu osób tylko ta jedna nie jest ze mną na przyjacielskiej stopie. Atmosfera w pracy to jeden z najważniejszych atutów pracy w tej firmie. Poprzednio pracowałam w firmie gdzie każdy był wrogiem każdego, a szef wymagał od pracowników donosicielstwa. I co z tego ze proponował mi większe pieniądze, skoro atmosfera była nie do wyrzymania.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: pink</title>
		<link>http://alexba.eu/2008-09-17/rozwoj-kariera-praca/wlasciwy-adresat/#comment-61445</link>
		<dc:creator>pink</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 06 Oct 2008 08:56:23 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2008-09-17/tematy-rozne/wlasciwy-adresat/#comment-61445</guid>
		<description>Kurcze przecież masz prawo wybierać swoich znajomych jak również komu będziesz pomagał w pracy a komu nie. Kiedyś jeden z pracowników poszedł do dyrektora na skargę, aby poskarżyć że coś tam powiedziałam - chociaż w rzeczywistości moja wypowiedz była troszkę inna i w innym kontekście niż on podał. Zdecydowałam się uciąć kontakty z kimś takim i pozostawały one i pozostają nadal  na poziomie tylko formalnym i tylko w pracy, unikam nawet przebywania w jednym pokoju z tą osobą, jak ona wchodzi ja jakby nigdy nic poprostu wychodze. Bardzo dobrze mi z tym i wcale nie zaprzątam sobie myśli czy to pycha czy wywyższanie się. 
Yerenaya Tobie też proponuję taką metodę. Wiem, że może to i trudne ale nikt nam nie nakaże kolegować się z nikim. Ja w pracy nie mam przyjaciół i z tymi ludźmi po pracy się nie spotykam. Mam grono swoich znajomych i nie są oni w żaden sposób związani z pracą. Nie znaczy to że wszystkich traktuję tak jak tą opisaną osobę bo nie traktuję. Generalnie staram się być miła, nie wdawać w rozmowy o życiu prywatnym ale jeśli ktoś zajdzie mi za skórę to to odczuje.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Kurcze przecież masz prawo wybierać swoich znajomych jak również komu będziesz pomagał w pracy a komu nie. Kiedyś jeden z pracowników poszedł do dyrektora na skargę, aby poskarżyć że coś tam powiedziałam &#8211; chociaż w rzeczywistości moja wypowiedz była troszkę inna i w innym kontekście niż on podał. Zdecydowałam się uciąć kontakty z kimś takim i pozostawały one i pozostają nadal  na poziomie tylko formalnym i tylko w pracy, unikam nawet przebywania w jednym pokoju z tą osobą, jak ona wchodzi ja jakby nigdy nic poprostu wychodze. Bardzo dobrze mi z tym i wcale nie zaprzątam sobie myśli czy to pycha czy wywyższanie się.<br />
Yerenaya Tobie też proponuję taką metodę. Wiem, że może to i trudne ale nikt nam nie nakaże kolegować się z nikim. Ja w pracy nie mam przyjaciół i z tymi ludźmi po pracy się nie spotykam. Mam grono swoich znajomych i nie są oni w żaden sposób związani z pracą. Nie znaczy to że wszystkich traktuję tak jak tą opisaną osobę bo nie traktuję. Generalnie staram się być miła, nie wdawać w rozmowy o życiu prywatnym ale jeśli ktoś zajdzie mi za skórę to to odczuje.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Yerenaya</title>
		<link>http://alexba.eu/2008-09-17/rozwoj-kariera-praca/wlasciwy-adresat/#comment-61434</link>
		<dc:creator>Yerenaya</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 05 Oct 2008 20:18:05 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2008-09-17/tematy-rozne/wlasciwy-adresat/#comment-61434</guid>
		<description>TesTeq :

&quot;Mam dwie koncepcje odpowiedzi
1) Profesjonalna polega na wzięciu niesfornego kolegi na stronę i wytłumaczeniu mu niestosowności jego zachowania.&quot;
- zwracanie uwagi przyniosło efekt: co ty opowiadasz?! Kiedy się tak zachowałem? podaj mi datę i godzinę...&quot; - tu nagrywanie na dyktafon mogłoby przynieść skutki, ale zanim dojdę do takiego obłędu najpewniej wcześniej zmienię pracę.

&quot;2) Żartobliwa polega na przytoczeniu jego własnych słów, gdy zwróci się do Ciebie o pomoc - wówczas wykrzykujesz ni z gruszki, ni z pietruszki: “Ale jesteś świetny, ale masz super pomysł” lub mówisz poważnie: “Jak sam mówiłeś, jestem zupełnie niekompetentny, nie wiem, jak mozna byc tak niekompetentnym, nie mogę Ci pomóc”.
- regularnie stosuję taka odpowiedz: &quot;No, ty tego nie wiesz?!, myślałam, że wiesz wszystko!&quot; Odpowiedz kolegi: &quot;HALO! NIE TAK AGRESYWNIE!!!&quot; oczywiście tak, żeby wszyscy słyszeli, i tak jeszcze przez następne pół godziny, aby się upewnić, że wszyscy słyszą. Do końca dnia komentarze do każdego, żeby nie podchodzili do mnie bo jestem dziś wściekła, agresywna... ech, szkoda gadac...

Ok, ale nie chodzi o to, żeby się żalić. 
Pytanie było, czy mając dość takiego stanu rzeczy uświadomić szefa, że funkcjonuje w błędnym mniemaniu na temat kompetencji owego pracownika. Osobiście wzdragam się na takie zachowanie, bo trąci mi to jakimś donosicielstwem, ale dlaczego mam ponosić niemile konsekwencje tego, że staram się być fair wobec współpracownikow, nawet kiedy oni ie są fair w stosunku do mnie.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>TesTeq :</p>
<p>&#8220;Mam dwie koncepcje odpowiedzi<br />
1) Profesjonalna polega na wzięciu niesfornego kolegi na stronę i wytłumaczeniu mu niestosowności jego zachowania.&#8221;<br />
- zwracanie uwagi przyniosło efekt: co ty opowiadasz?! Kiedy się tak zachowałem? podaj mi datę i godzinę&#8230;&#8221; &#8211; tu nagrywanie na dyktafon mogłoby przynieść skutki, ale zanim dojdę do takiego obłędu najpewniej wcześniej zmienię pracę.</p>
<p>&#8220;2) Żartobliwa polega na przytoczeniu jego własnych słów, gdy zwróci się do Ciebie o pomoc &#8211; wówczas wykrzykujesz ni z gruszki, ni z pietruszki: “Ale jesteś świetny, ale masz super pomysł” lub mówisz poważnie: “Jak sam mówiłeś, jestem zupełnie niekompetentny, nie wiem, jak mozna byc tak niekompetentnym, nie mogę Ci pomóc”.<br />
- regularnie stosuję taka odpowiedz: &#8220;No, ty tego nie wiesz?!, myślałam, że wiesz wszystko!&#8221; Odpowiedz kolegi: &#8220;HALO! NIE TAK AGRESYWNIE!!!&#8221; oczywiście tak, żeby wszyscy słyszeli, i tak jeszcze przez następne pół godziny, aby się upewnić, że wszyscy słyszą. Do końca dnia komentarze do każdego, żeby nie podchodzili do mnie bo jestem dziś wściekła, agresywna&#8230; ech, szkoda gadac&#8230;</p>
<p>Ok, ale nie chodzi o to, żeby się żalić.<br />
Pytanie było, czy mając dość takiego stanu rzeczy uświadomić szefa, że funkcjonuje w błędnym mniemaniu na temat kompetencji owego pracownika. Osobiście wzdragam się na takie zachowanie, bo trąci mi to jakimś donosicielstwem, ale dlaczego mam ponosić niemile konsekwencje tego, że staram się być fair wobec współpracownikow, nawet kiedy oni ie są fair w stosunku do mnie.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Łukasz Kasza</title>
		<link>http://alexba.eu/2008-09-17/rozwoj-kariera-praca/wlasciwy-adresat/#comment-61422</link>
		<dc:creator>Łukasz Kasza</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 05 Oct 2008 10:08:36 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2008-09-17/tematy-rozne/wlasciwy-adresat/#comment-61422</guid>
		<description>Alex,

jeśli Twoje pytanie nie jest pytaniem retorycznym, to odpowiadam.

Po prostu z tego, co w trakcie swojego 18 letniego życia widziałem wnioskuję, że ludzie, którzy oceniają innych na podstawie lepszy-gorszy oraz wolą prostszą metodę &quot;odstrzelenia&quot; ludzi niż przyjrzenie się ich sprawom (może oni potrzebują pomocy?) nie są tymi najbardziej porządanymi.

Być może zapytasz: w jakim społeczeństwie. No i tu jest problem. Najwidoczniej nie znam środowiska o poglądach jak Twoje, za to znam dosyć szerokie o tych, które opisałem (nie mówię, że się z nimi w pełni utożsamiam, post miał raczej za zadanie naświetlić taki problem!).

Pozdrawiam,

Łukasz</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Alex,</p>
<p>jeśli Twoje pytanie nie jest pytaniem retorycznym, to odpowiadam.</p>
<p>Po prostu z tego, co w trakcie swojego 18 letniego życia widziałem wnioskuję, że ludzie, którzy oceniają innych na podstawie lepszy-gorszy oraz wolą prostszą metodę &#8220;odstrzelenia&#8221; ludzi niż przyjrzenie się ich sprawom (może oni potrzebują pomocy?) nie są tymi najbardziej porządanymi.</p>
<p>Być może zapytasz: w jakim społeczeństwie. No i tu jest problem. Najwidoczniej nie znam środowiska o poglądach jak Twoje, za to znam dosyć szerokie o tych, które opisałem (nie mówię, że się z nimi w pełni utożsamiam, post miał raczej za zadanie naświetlić taki problem!).</p>
<p>Pozdrawiam,</p>
<p>Łukasz</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Alex W. Barszczewski</title>
		<link>http://alexba.eu/2008-09-17/rozwoj-kariera-praca/wlasciwy-adresat/#comment-61419</link>
		<dc:creator>Alex W. Barszczewski</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 05 Oct 2008 08:20:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2008-09-17/tematy-rozne/wlasciwy-adresat/#comment-61419</guid>
		<description>Yerenaya

Na Twoje pytanie odpowiem po powrocie do Polski.

Łukasz
Pytasz: &quot;Jak skutecznie można odcinać się od funkcjonowania wśród ludzi takich jak ten opisany powyżej bez natrętnych myśli w stylu: “kurcze, selekcjonuję ludzi, to pycha” albo “a kto ja jestem, żeby go odrzucać”.

Selekcjonowanie z kim przebywasz to objaw rozsądku, a nie pychy!!!! Kto wbił Ci w głowę taki program???
 i dalej : “a kto ja jestem, żeby go odrzucać”.
Jesteś jedyną i niepowtarzalną istotą ludzką, która ma prawo (nie czyniąc aktywnie krzywdy drugiemu) kształtować swoje życie i dobierać ludzi, z którymi się zadaje

Pozdrawiam serdecznie z Austrii

Alex</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Yerenaya</p>
<p>Na Twoje pytanie odpowiem po powrocie do Polski.</p>
<p>Łukasz<br />
Pytasz: &#8220;Jak skutecznie można odcinać się od funkcjonowania wśród ludzi takich jak ten opisany powyżej bez natrętnych myśli w stylu: “kurcze, selekcjonuję ludzi, to pycha” albo “a kto ja jestem, żeby go odrzucać”.</p>
<p>Selekcjonowanie z kim przebywasz to objaw rozsądku, a nie pychy!!!! Kto wbił Ci w głowę taki program???<br />
 i dalej : “a kto ja jestem, żeby go odrzucać”.<br />
Jesteś jedyną i niepowtarzalną istotą ludzką, która ma prawo (nie czyniąc aktywnie krzywdy drugiemu) kształtować swoje życie i dobierać ludzi, z którymi się zadaje</p>
<p>Pozdrawiam serdecznie z Austrii</p>
<p>Alex</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: TesTeq</title>
		<link>http://alexba.eu/2008-09-17/rozwoj-kariera-praca/wlasciwy-adresat/#comment-61407</link>
		<dc:creator>TesTeq</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 04 Oct 2008 21:05:22 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2008-09-17/tematy-rozne/wlasciwy-adresat/#comment-61407</guid>
		<description>@&lt;strong&gt;Yerenaya&lt;/strong&gt;: Mam dwie koncepcje odpowiedzi - profesjonalną i żartobliwą:

1) Profesjonalna polega na wzięciu niesfornego kolegi na stronę i wytłumaczeniu mu niestosowności jego zachowania.

2) Żartobliwa polega na przytoczeniu jego własnych słów, gdy zwróci się do Ciebie o pomoc - wówczas wykrzykujesz ni z gruszki, ni z pietruszki: &quot;Ale jesteś świetny, ale masz super pomysł&quot; lub mówisz poważnie: &quot;Jak sam mówiłeś, jestem zupełnie niekompetentny, nie wiem, jak mozna byc tak niekompetentnym, nie mogę Ci pomóc&quot;.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@<strong>Yerenaya</strong>: Mam dwie koncepcje odpowiedzi &#8211; profesjonalną i żartobliwą:</p>
<p>1) Profesjonalna polega na wzięciu niesfornego kolegi na stronę i wytłumaczeniu mu niestosowności jego zachowania.</p>
<p>2) Żartobliwa polega na przytoczeniu jego własnych słów, gdy zwróci się do Ciebie o pomoc &#8211; wówczas wykrzykujesz ni z gruszki, ni z pietruszki: &#8220;Ale jesteś świetny, ale masz super pomysł&#8221; lub mówisz poważnie: &#8220;Jak sam mówiłeś, jestem zupełnie niekompetentny, nie wiem, jak mozna byc tak niekompetentnym, nie mogę Ci pomóc&#8221;.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Łukasz Kasza</title>
		<link>http://alexba.eu/2008-09-17/rozwoj-kariera-praca/wlasciwy-adresat/#comment-61403</link>
		<dc:creator>Łukasz Kasza</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 04 Oct 2008 19:28:37 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2008-09-17/tematy-rozne/wlasciwy-adresat/#comment-61403</guid>
		<description>Hmm...

po zapoznaniu się z postem napisanym przez Yerenaya chciałbym dołączyć się do tego pytania. W zasadzie na tym blogu dużo pisze się o znajdywaniu sobie interesującego środowiska pracy, życia etc. No ale czasami życie to nie bajka. Wiadomo, warto szukać odpowiednich ludzi i ustawić to jako jeden z najważniejszych priorytetów. Ale czy zawsze się da? Jak skutecznie można odcinać się od funkcjonowania wśród ludzi takich jak ten opisany powyżej bez natrętnych myśli w stylu: &quot;kurcze, selekcjonuję ludzi, to pycha&quot; albo &quot;a kto ja jestem, żeby go odrzucać&quot;.

Pozdrawiam,

Łukasz Kasza</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Hmm&#8230;</p>
<p>po zapoznaniu się z postem napisanym przez Yerenaya chciałbym dołączyć się do tego pytania. W zasadzie na tym blogu dużo pisze się o znajdywaniu sobie interesującego środowiska pracy, życia etc. No ale czasami życie to nie bajka. Wiadomo, warto szukać odpowiednich ludzi i ustawić to jako jeden z najważniejszych priorytetów. Ale czy zawsze się da? Jak skutecznie można odcinać się od funkcjonowania wśród ludzi takich jak ten opisany powyżej bez natrętnych myśli w stylu: &#8220;kurcze, selekcjonuję ludzi, to pycha&#8221; albo &#8220;a kto ja jestem, żeby go odrzucać&#8221;.</p>
<p>Pozdrawiam,</p>
<p>Łukasz Kasza</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Yerenaya</title>
		<link>http://alexba.eu/2008-09-17/rozwoj-kariera-praca/wlasciwy-adresat/#comment-61386</link>
		<dc:creator>Yerenaya</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 04 Oct 2008 02:04:38 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2008-09-17/tematy-rozne/wlasciwy-adresat/#comment-61386</guid>
		<description>A co jeśli jeden z pracowników cie podkopuje zeby pokazac sie w lepszym swietle a za tym uzyskac wyzsze zarobki: przykład: kiedy szef jest w poblizu wykrzykuje :Ale jestem świetny, ale mam super pomysł&quot; lub&quot; X jest zupełnie niekompetentny, jak mozna byc tak niekompetentnym&quot; Kiedy szefa nie ma w poblizu przykładowy pracowwnik idzie do Iksa i pyta o porady, grzecznym miłym i kulturalnym tonem.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>A co jeśli jeden z pracowników cie podkopuje zeby pokazac sie w lepszym swietle a za tym uzyskac wyzsze zarobki: przykład: kiedy szef jest w poblizu wykrzykuje :Ale jestem świetny, ale mam super pomysł&#8221; lub&#8221; X jest zupełnie niekompetentny, jak mozna byc tak niekompetentnym&#8221; Kiedy szefa nie ma w poblizu przykładowy pracowwnik idzie do Iksa i pyta o porady, grzecznym miłym i kulturalnym tonem.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Alex W. Barszczewski</title>
		<link>http://alexba.eu/2008-09-17/rozwoj-kariera-praca/wlasciwy-adresat/#comment-61227</link>
		<dc:creator>Alex W. Barszczewski</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 25 Sep 2008 06:23:21 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2008-09-17/tematy-rozne/wlasciwy-adresat/#comment-61227</guid>
		<description>Łukasz
Faktem jest, że generalnie mówiąc kobiety o wiele bardziej otwarcie rozmawiają ze sobą niż np typowi mężczyźni (w tym drugim przypadku często można mówić o komunikacyjnym upośledzeniu), niemniej dla rozwiązania problemu z daną osobą zazwyczaj konieczna jest rozmowa z nią, wszystko inne może być co najwyżej przygotowaniem.
W poście napisałem, aby nie obarczać kochanki problemami z żoną, ale oczywiście można to rozciągnąć na inne kwestie.
Jaki dokładnie temat chcesz abym rozwinął?

Pozdrawiam serdecznie
Alex</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Łukasz<br />
Faktem jest, że generalnie mówiąc kobiety o wiele bardziej otwarcie rozmawiają ze sobą niż np typowi mężczyźni (w tym drugim przypadku często można mówić o komunikacyjnym upośledzeniu), niemniej dla rozwiązania problemu z daną osobą zazwyczaj konieczna jest rozmowa z nią, wszystko inne może być co najwyżej przygotowaniem.<br />
W poście napisałem, aby nie obarczać kochanki problemami z żoną, ale oczywiście można to rozciągnąć na inne kwestie.<br />
Jaki dokładnie temat chcesz abym rozwinął?</p>
<p>Pozdrawiam serdecznie<br />
Alex</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>

