<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Comments on: &#8220;Niezdobyta twierdza&#8221; cz.1</title>
	<atom:link href="http://alexba.eu/2008-07-18/goscinne-posty/niezdobyta-twierdza-cz1/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://alexba.eu/2008-07-18/goscinne-posty/niezdobyta-twierdza-cz1/</link>
	<description>Rozwój osobisty, kariera, zarządzanie i marketing dla młodych menedżerów</description>
	<lastBuildDate>Sun, 20 May 2012 18:03:02 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.0.4</generator>
	<item>
		<title>By: &#187; Samotnik. Dusza towarzystwa. Znajomości &#8220;na chwilę&#8221;. - Orest Tabaka</title>
		<link>http://alexba.eu/2008-07-18/goscinne-posty/niezdobyta-twierdza-cz1/#comment-67241</link>
		<dc:creator>&#187; Samotnik. Dusza towarzystwa. Znajomości &#8220;na chwilę&#8221;. - Orest Tabaka</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 04 Apr 2009 15:22:38 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2008-07-18/goscinne-posty/niezdobyta-twierdza-cz1/#comment-67241</guid>
		<description>[...] Mój model zarządzania znajomościami - zamek/twierdza  Zapewne spotkaliście się ze stwierdzeniem &#8220;ludzie-twierdze&#8221;, które to osoby obwarowane odpowiednim murem nie dopuszczają innych do siebie. O takich osobach dość często mówi się przy związkach damsko-męskich (pisała o nich Paulina Biedugnis na blogu Alexa), lecz ludzie-twierdze nie występują tylko w relacjach damsko-męskich lecz wszystkich. [...]</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>[...] Mój model zarządzania znajomościami &#8211; zamek/twierdza  Zapewne spotkaliście się ze stwierdzeniem &#8220;ludzie-twierdze&#8221;, które to osoby obwarowane odpowiednim murem nie dopuszczają innych do siebie. O takich osobach dość często mówi się przy związkach damsko-męskich (pisała o nich Paulina Biedugnis na blogu Alexa), lecz ludzie-twierdze nie występują tylko w relacjach damsko-męskich lecz wszystkich. [...]</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Przechodzień</title>
		<link>http://alexba.eu/2008-07-18/goscinne-posty/niezdobyta-twierdza-cz1/#comment-60490</link>
		<dc:creator>Przechodzień</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 28 Aug 2008 20:04:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2008-07-18/goscinne-posty/niezdobyta-twierdza-cz1/#comment-60490</guid>
		<description>Alex, jest dokładnie tak jak piszesz, tyle, że gałgankowej księżniczce nie chodzi o zdobycie wartościowego partnera - tego zwykle nie potrafi, bo manipulacja jest jej niemal wyłącznym sposobem działania. Może rzeczywiście nie wyraziłem tego dobrze ale chodzi o wyselekcjonowanie  łatwego do prowadzenia, ambitnego ale bez analitycznego umysłu rycerza-wasala (dlatego muszą odpaść rozsądnie myślący, pozbawieni chorej ambicji, znający swoją wartość i otwarci na drugiego człowieka). 
Pozdrawiam serdecznie</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Alex, jest dokładnie tak jak piszesz, tyle, że gałgankowej księżniczce nie chodzi o zdobycie wartościowego partnera &#8211; tego zwykle nie potrafi, bo manipulacja jest jej niemal wyłącznym sposobem działania. Może rzeczywiście nie wyraziłem tego dobrze ale chodzi o wyselekcjonowanie  łatwego do prowadzenia, ambitnego ale bez analitycznego umysłu rycerza-wasala (dlatego muszą odpaść rozsądnie myślący, pozbawieni chorej ambicji, znający swoją wartość i otwarci na drugiego człowieka).<br />
Pozdrawiam serdecznie</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Alex W. Barszczewski</title>
		<link>http://alexba.eu/2008-07-18/goscinne-posty/niezdobyta-twierdza-cz1/#comment-60488</link>
		<dc:creator>Alex W. Barszczewski</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 28 Aug 2008 17:47:03 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2008-07-18/goscinne-posty/niezdobyta-twierdza-cz1/#comment-60488</guid>
		<description>Przechodzień

Nawiązując do Twoich przemyśleń:

ad 1 - odpadną też CI najbardziej wartościowi, którym nie chce się bawić w jakiekolwiek gierki
ad 2 - podniesienie wartości chyba tylko we własnych oczach (i może paru cieniasów nie mających pojęcia 
cała reszta pachnie manipulacją dyskwalifikującą daną osobę do rzeczy poważniejszych, niż przelotna przygoda
W sumie prowadzi to u księżniczki&quot; do tego, że dostaje ona &quot;rzeczy&quot; równie wartościowe i autentyczne, jak jej własne zachowanie

Pozdrawiam serdecznie
Alex</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Przechodzień</p>
<p>Nawiązując do Twoich przemyśleń:</p>
<p>ad 1 &#8211; odpadną też CI najbardziej wartościowi, którym nie chce się bawić w jakiekolwiek gierki<br />
ad 2 &#8211; podniesienie wartości chyba tylko we własnych oczach (i może paru cieniasów nie mających pojęcia<br />
cała reszta pachnie manipulacją dyskwalifikującą daną osobę do rzeczy poważniejszych, niż przelotna przygoda<br />
W sumie prowadzi to u księżniczki&#8221; do tego, że dostaje ona &#8220;rzeczy&#8221; równie wartościowe i autentyczne, jak jej własne zachowanie</p>
<p>Pozdrawiam serdecznie<br />
Alex</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Monika</title>
		<link>http://alexba.eu/2008-07-18/goscinne-posty/niezdobyta-twierdza-cz1/#comment-60469</link>
		<dc:creator>Monika</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 27 Aug 2008 08:38:50 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2008-07-18/goscinne-posty/niezdobyta-twierdza-cz1/#comment-60469</guid>
		<description>Witaj Alex, witam wszystkich

Tomek Ciamulski &quot;Chyba trochę rozpędziłaś się ze swoimi pytaniami &quot; - Chyba tak :). Niemniej moja metafora była tylko hipotetyczna z wyobraźni - co podkreśliłam. 

Paulina Biedugnis &quot;W jakim celu pytasz? Czego ode mnie oczekujesz?&quot; - Po prostu nie zetknęłam się jeszcze z &quot;polityką&quot; w uczuciach i zastanawiam się czemu taka polityka np. &quot; niezdobytej twierdzy&quot; ma służyć? 

Mam 0 doświadczenia w tych sprawach, zakochałam sie dawno temu ( wpadłam na &quot;magię&quot; ) i tak mi szczęśliwie do tej pory zostało. 
Nie rozumiem o co chodzi, w bajce o księciu i księżniczce w twierdzy?

Pozdrawiam serdecznie</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Witaj Alex, witam wszystkich</p>
<p>Tomek Ciamulski &#8220;Chyba trochę rozpędziłaś się ze swoimi pytaniami &#8221; &#8211; Chyba tak <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> . Niemniej moja metafora była tylko hipotetyczna z wyobraźni &#8211; co podkreśliłam. </p>
<p>Paulina Biedugnis &#8220;W jakim celu pytasz? Czego ode mnie oczekujesz?&#8221; &#8211; Po prostu nie zetknęłam się jeszcze z &#8220;polityką&#8221; w uczuciach i zastanawiam się czemu taka polityka np. &#8221; niezdobytej twierdzy&#8221; ma służyć? </p>
<p>Mam 0 doświadczenia w tych sprawach, zakochałam sie dawno temu ( wpadłam na &#8220;magię&#8221; ) i tak mi szczęśliwie do tej pory zostało.<br />
Nie rozumiem o co chodzi, w bajce o księciu i księżniczce w twierdzy?</p>
<p>Pozdrawiam serdecznie</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Przechodzień</title>
		<link>http://alexba.eu/2008-07-18/goscinne-posty/niezdobyta-twierdza-cz1/#comment-60467</link>
		<dc:creator>Przechodzień</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 27 Aug 2008 07:58:17 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2008-07-18/goscinne-posty/niezdobyta-twierdza-cz1/#comment-60467</guid>
		<description>Alex, gdybym wiedział po co utrudniać nawiazywanie kontaktów, to napisałbym wyjaśnienie otwartym tekstem i problem księżniczek, twierdz i białych rycerzy załatwilibyśmy. Ale problem nie jest trywialny, co pokazują powyższe teksty. 
Natomiast co do udawania fortecy - cele strategii:
1) wstępna selekcja rycerzy (odpadną łatwo się zniechęcający i nadmiernie rozważni),
2) podniesienie wartosci (dobry towar bo wielu chętnych),
3) uzyskanie większej ilosci &quot;smoczych głów&quot; (słabo się starasz, bo X rzucił mi pod nogi aż 3),
4) zwykle to udawana forteca sama dokonuje wyłomu w murach przed starannie wybranym kandydatem
- i najważniejszy element... rycerz zanim się obejrzy walczy nie &quot;o&quot; a &quot;za&quot; księżniczkę realizując jej cele (i w zasadzie po to to wszystko) a po stronie &quot;księżniczki&quot; koszt niewielki i wyrzeczeń też mało :)
Są oczywiscie nakłady na promocje i reklamę twierdzy... Ale w dzisiejszych czasach...</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Alex, gdybym wiedział po co utrudniać nawiazywanie kontaktów, to napisałbym wyjaśnienie otwartym tekstem i problem księżniczek, twierdz i białych rycerzy załatwilibyśmy. Ale problem nie jest trywialny, co pokazują powyższe teksty.<br />
Natomiast co do udawania fortecy &#8211; cele strategii:<br />
1) wstępna selekcja rycerzy (odpadną łatwo się zniechęcający i nadmiernie rozważni),<br />
2) podniesienie wartosci (dobry towar bo wielu chętnych),<br />
3) uzyskanie większej ilosci &#8220;smoczych głów&#8221; (słabo się starasz, bo X rzucił mi pod nogi aż 3),<br />
4) zwykle to udawana forteca sama dokonuje wyłomu w murach przed starannie wybranym kandydatem<br />
- i najważniejszy element&#8230; rycerz zanim się obejrzy walczy nie &#8220;o&#8221; a &#8220;za&#8221; księżniczkę realizując jej cele (i w zasadzie po to to wszystko) a po stronie &#8220;księżniczki&#8221; koszt niewielki i wyrzeczeń też mało <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /><br />
Są oczywiscie nakłady na promocje i reklamę twierdzy&#8230; Ale w dzisiejszych czasach&#8230;</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Paulina Biedugnis</title>
		<link>http://alexba.eu/2008-07-18/goscinne-posty/niezdobyta-twierdza-cz1/#comment-60450</link>
		<dc:creator>Paulina Biedugnis</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 26 Aug 2008 20:15:39 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2008-07-18/goscinne-posty/niezdobyta-twierdza-cz1/#comment-60450</guid>
		<description>Witam serdecznie!

Monika, Tomasz Ciamulski
Wolałabym uniknąć powtarzania się.  Jeśli idzie o mój punkt widzenia i moje intencje, wyraziłam go w poście i swoich komentarzach (zwłaszcza July 20th, 2008 at 01:54).

Monika, odpowiadając z przymrużeniem oka na Twoje pytanie nr 3: mój idealny rycerz ma lśniącą zbroję, dzielnie obcina smokom głowy i kocha na umór... :)

Dzięki za aktywność ;) Nim odniosę się &quot;serioźnie&quot; do każdego z Twoich pytań, pomóż mi proszę zrozumieć: &quot;what is the point?&quot; :) W jakim celu pytasz? Czego ode mnie oczekujesz?

Please, nie każcie mi robić słowniczka z objaśnieniami słów kluczy - jedną magisterkę już napisałam. Nie zamykajmy się w wieży z kości słoniowej! :)

Chętnie wyjaśnię, gdyby coś, co napisałam było niejasne, chcę tylko widzieć sens tych działań.

Pozdrawiam,
Paulina</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Witam serdecznie!</p>
<p>Monika, Tomasz Ciamulski<br />
Wolałabym uniknąć powtarzania się.  Jeśli idzie o mój punkt widzenia i moje intencje, wyraziłam go w poście i swoich komentarzach (zwłaszcza July 20th, 2008 at 01:54).</p>
<p>Monika, odpowiadając z przymrużeniem oka na Twoje pytanie nr 3: mój idealny rycerz ma lśniącą zbroję, dzielnie obcina smokom głowy i kocha na umór&#8230; <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Dzięki za aktywność <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' />  Nim odniosę się &#8220;serioźnie&#8221; do każdego z Twoich pytań, pomóż mi proszę zrozumieć: &#8220;what is the point?&#8221; <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' />  W jakim celu pytasz? Czego ode mnie oczekujesz?</p>
<p>Please, nie każcie mi robić słowniczka z objaśnieniami słów kluczy &#8211; jedną magisterkę już napisałam. Nie zamykajmy się w wieży z kości słoniowej! <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Chętnie wyjaśnię, gdyby coś, co napisałam było niejasne, chcę tylko widzieć sens tych działań.</p>
<p>Pozdrawiam,<br />
Paulina</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Alex W. Barszczewski</title>
		<link>http://alexba.eu/2008-07-18/goscinne-posty/niezdobyta-twierdza-cz1/#comment-60448</link>
		<dc:creator>Alex W. Barszczewski</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 26 Aug 2008 20:14:28 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2008-07-18/goscinne-posty/niezdobyta-twierdza-cz1/#comment-60448</guid>
		<description>Witajcie
Wybaczcie chwilową nieobecność (najpierw zajmował mnie idący na moją łódkę sztorm tropikalny Fay, a potem ostre zapalenie spojówek - zawsze coś jest :-)).
Z mały opóźnieniem mam pytanie do Przechodnia:
Po co komplikować prostą w zasadzie kwestię wypróbowania, czy dany człowiek pasuje nam (i my jemu), czy też nie?
Rozumiem, że sporo osób w wyniku otrzymanego wychowania ma poważne zahamowania w kontaktach z &quot;obcymi&quot; (sam miałem kiedyś taki problem), tylko po co udawać taką osobę?

Pozdrawiam serdecznie
Alex</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Witajcie<br />
Wybaczcie chwilową nieobecność (najpierw zajmował mnie idący na moją łódkę sztorm tropikalny Fay, a potem ostre zapalenie spojówek &#8211; zawsze coś jest <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' /> ).<br />
Z mały opóźnieniem mam pytanie do Przechodnia:<br />
Po co komplikować prostą w zasadzie kwestię wypróbowania, czy dany człowiek pasuje nam (i my jemu), czy też nie?<br />
Rozumiem, że sporo osób w wyniku otrzymanego wychowania ma poważne zahamowania w kontaktach z &#8220;obcymi&#8221; (sam miałem kiedyś taki problem), tylko po co udawać taką osobę?</p>
<p>Pozdrawiam serdecznie<br />
Alex</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Tomasz Ciamulski</title>
		<link>http://alexba.eu/2008-07-18/goscinne-posty/niezdobyta-twierdza-cz1/#comment-60444</link>
		<dc:creator>Tomasz Ciamulski</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 26 Aug 2008 12:06:26 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2008-07-18/goscinne-posty/niezdobyta-twierdza-cz1/#comment-60444</guid>
		<description>Moniko
Chyba trochę rozpędziłaś się ze swoimi pytaniami :)
Według mnie znowu mamy problem metafory. Jeżeli w ogóle pasuje do czegoś, to w bardzo ograniczonym zakresie. Najlepiej będzie jak sama autorka to doprecyzuje.

Pozdrawiam serdecznie
Tomek</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Moniko<br />
Chyba trochę rozpędziłaś się ze swoimi pytaniami <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /><br />
Według mnie znowu mamy problem metafory. Jeżeli w ogóle pasuje do czegoś, to w bardzo ograniczonym zakresie. Najlepiej będzie jak sama autorka to doprecyzuje.</p>
<p>Pozdrawiam serdecznie<br />
Tomek</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Monika</title>
		<link>http://alexba.eu/2008-07-18/goscinne-posty/niezdobyta-twierdza-cz1/#comment-60429</link>
		<dc:creator>Monika</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 25 Aug 2008 07:56:16 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2008-07-18/goscinne-posty/niezdobyta-twierdza-cz1/#comment-60429</guid>
		<description>Witaj Alex, witam wszystkich

TesTeq 
&quot;że każdy jest na swój sposób wyjątkowy&quot; 
- podpisuję się pod tym obydwoma rękoma :D

Do wszystkich, mam kilka pytań:
1. Po co byc twierdzą, gdzie tu jest wartośc dodana?
2. Dlaczego rycerz ma atakować i zdobywać? Co w tym czasie robi księżniczka?
3. Co to znaczy idealny rycerz i jakie ma cechy?
4. Czy zdobyta twierdza to twierdza pokonana czy przekonana?
I ostatnie ( przsięgam :D ):
O co chodzi z ta twierdzą? ( czyli Alexa &quot;what is the point?&quot; ) ;)

Hm, tak sobie wyobraziłam, że gdybym miała być zdobywaną twierdzą ( mimo wywieszonych białych flag i otwartych drzwi ) i ktoś zacząłby atakować to w zdrowym odruchu prawdopodobnie założyłabym przyłbice, dosiadła rumaka i zaczęła się bronić - rycerza szukając wśród braci broni a nie najeźdźców ;).

pozdrawiam serdecznie</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Witaj Alex, witam wszystkich</p>
<p>TesTeq<br />
&#8220;że każdy jest na swój sposób wyjątkowy&#8221;<br />
- podpisuję się pod tym obydwoma rękoma <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_biggrin.gif' alt=':D' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Do wszystkich, mam kilka pytań:<br />
1. Po co byc twierdzą, gdzie tu jest wartośc dodana?<br />
2. Dlaczego rycerz ma atakować i zdobywać? Co w tym czasie robi księżniczka?<br />
3. Co to znaczy idealny rycerz i jakie ma cechy?<br />
4. Czy zdobyta twierdza to twierdza pokonana czy przekonana?<br />
I ostatnie ( przsięgam <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_biggrin.gif' alt=':D' class='wp-smiley' />  ):<br />
O co chodzi z ta twierdzą? ( czyli Alexa &#8220;what is the point?&#8221; ) <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Hm, tak sobie wyobraziłam, że gdybym miała być zdobywaną twierdzą ( mimo wywieszonych białych flag i otwartych drzwi ) i ktoś zacząłby atakować to w zdrowym odruchu prawdopodobnie założyłabym przyłbice, dosiadła rumaka i zaczęła się bronić &#8211; rycerza szukając wśród braci broni a nie najeźdźców <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> .</p>
<p>pozdrawiam serdecznie</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Przechodzień</title>
		<link>http://alexba.eu/2008-07-18/goscinne-posty/niezdobyta-twierdza-cz1/#comment-60425</link>
		<dc:creator>Przechodzień</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 24 Aug 2008 20:21:18 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2008-07-18/goscinne-posty/niezdobyta-twierdza-cz1/#comment-60425</guid>
		<description>Dla rycerza na białym koniu.... jak nie zaatakujesz twierdzy nie dowiesz się czy to rzeczywista forteca czy tylko starannie dobrana dekoracja (rozpoznanie bojem) :) jak zaatakujesz sposobem rycerskim... wyobraź sobie ubaw gawiedzi gdy utkniesz w stosie malowanego kartonu i styropianu z gałgankową księżniczką ale.... może rzeczywiście jest tam kobieta - skarb? Choć zdarza się, że mur zatrzymuje rycerza.... a przepuszcza ciurów. 
Dla księżniczki... zza muru widać konia i jeźdźca tyle, że podczas ataku nikt rozsądny nie podnosi przyłbicy... więc kim jest naprawdę przyszły zdobywca?</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Dla rycerza na białym koniu&#8230;. jak nie zaatakujesz twierdzy nie dowiesz się czy to rzeczywista forteca czy tylko starannie dobrana dekoracja (rozpoznanie bojem) <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' />  jak zaatakujesz sposobem rycerskim&#8230; wyobraź sobie ubaw gawiedzi gdy utkniesz w stosie malowanego kartonu i styropianu z gałgankową księżniczką ale&#8230;. może rzeczywiście jest tam kobieta &#8211; skarb? Choć zdarza się, że mur zatrzymuje rycerza&#8230;. a przepuszcza ciurów.<br />
Dla księżniczki&#8230; zza muru widać konia i jeźdźca tyle, że podczas ataku nikt rozsądny nie podnosi przyłbicy&#8230; więc kim jest naprawdę przyszły zdobywca?</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: TesTeq</title>
		<link>http://alexba.eu/2008-07-18/goscinne-posty/niezdobyta-twierdza-cz1/#comment-60416</link>
		<dc:creator>TesTeq</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 23 Aug 2008 15:06:17 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2008-07-18/goscinne-posty/niezdobyta-twierdza-cz1/#comment-60416</guid>
		<description>@&lt;strong&gt;Marysia&lt;/strong&gt;: Może spróbuj napisać ten gościnny post w trzeciej osobie - tak, jakbyś pisała o przeżyciach swojej bliskiej przyjaciółki. Daj jej jakieś fikcyjne imię - na przykład Halinka. To pozwoli Ci nabrać dystansu do opisywanych uczuć.

Każdy, kto w dzieciństwie został dopieszczony wspaniałą miłością i utwierdzony w przekonaniu o swojej wyjątkowości prędzej czy później zderza się z rzeczywistością i dowiaduje, że każdy jest na swój sposób wyjątkowy. I to jest najważniejsze:

&lt;strong&gt;To nie ty przestałaś być wyjątkową osobą, tylko okazało się, że inni też są wyjątkowi - każdy na swój sposób.&lt;/strong&gt;

I to jest powód do radości, a nie smutku.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@<strong>Marysia</strong>: Może spróbuj napisać ten gościnny post w trzeciej osobie &#8211; tak, jakbyś pisała o przeżyciach swojej bliskiej przyjaciółki. Daj jej jakieś fikcyjne imię &#8211; na przykład Halinka. To pozwoli Ci nabrać dystansu do opisywanych uczuć.</p>
<p>Każdy, kto w dzieciństwie został dopieszczony wspaniałą miłością i utwierdzony w przekonaniu o swojej wyjątkowości prędzej czy później zderza się z rzeczywistością i dowiaduje, że każdy jest na swój sposób wyjątkowy. I to jest najważniejsze:</p>
<p><strong>To nie ty przestałaś być wyjątkową osobą, tylko okazało się, że inni też są wyjątkowi &#8211; każdy na swój sposób.</strong></p>
<p>I to jest powód do radości, a nie smutku.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Marysia</title>
		<link>http://alexba.eu/2008-07-18/goscinne-posty/niezdobyta-twierdza-cz1/#comment-60407</link>
		<dc:creator>Marysia</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 22 Aug 2008 21:46:09 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2008-07-18/goscinne-posty/niezdobyta-twierdza-cz1/#comment-60407</guid>
		<description>Alex,
Dziękuję za te słowa i propozycję postu gościnnego. Przyznaję, że trochę mnie ten pomysł przeraził (tylko nie śmiej się! już tłumaczę dlaczego:). Pisanie publiczne na temat swoich uczuć, czy blokad z nimi związanych, przerasta mnie. Nie doszłam aż do takiej formy otwartości i szczerości w uzewnętrznianiu swoich doświadczeń, myśli, odczuć. Zważ, że nie byłby to post o biznesowych relacjach, tylko o relacjach międzyludzkich (wiem, Ty także takie podejmujesz i za to jestem Ci wdzięczna) ale pod kątem jak to z tym jest konkretnie u autora (czyli tutaj byłabym to ja:). Paulina pisze: &quot;Każdy wyznacza sobie zdrowe granice swojej emocjonalnej strefy intymnej i ich pilnuje.&quot;, dalej rozwija tę myśl Tomasz Ciamulski i ja mogę się tylko pod tym podpisać. Zresztą, moja reakcja jest praktycznym przykładem tych granic. Jednym słowem obawiam się, że tego rodzaju postu nie będę potrafiła upublicznić. Jeżeli jednak dasz mi trochę czasu, przemyślę sprawę i może wyślę Ci coś zbieżnego z tematyką, ale ujętego w nieco inny, od proponowanego, sposób. I wtedy sam ocenisz, czy ma to w sobie dostateczną wartość, by dzielić się tym z innymi. Co Ty na to?

Paulina,
To ja dziękuję za Twój post. Pozwolił mi zastanowić się nad kilkoma sprawami i dostrzec te, o których wcześniej nawet nie pomyślałam. 
Pytasz, co myślę na temat symetrii na podstawie której działają ludzie, czyli w omawianym przypadku księżniczki szukające ideału i dążące do bycia idealnymi. Najpierw chciałabym zaznaczyć, że w temacie tym chcąc nie chcąc uogólniamy. Tak to jest zresztą, że próbując opisać ludzkie zachowania, zawsze generalizujemy. Chyba już w którymś z moich komentarzy na blogu Alexa wspominałam o tym. Najchętniej pod swoim imieniem, przy tego typu wypowiedziach, rzuciłabym slogan pt. &quot;uogólniam bo inaczej nie sposób, za co wszystkie wyjątki przepraszam i zastrzegam sobie i im prawo do ich wyłączenia z przytoczonego ogółu i poszanowania uprawnionych interesów do indywidualizmu i nie mieszczenia się w przytoczonych ramach&quot;. Mam nadzieję, że rozumiesz moją intencję. Tak więc wracając do idealnych księżniczek szukających ideału. Owszem, są zapewne i takie. Ale z drugiej strony są także takie, którym od zawsze wmawiano, że są wyjątkowe, i one w to wierzyły, wcale nie starając się być perfekcyjnymi, lecz święcie wierząc w to, że takie są i już! Są tez pewnie i takie, które wypatrzyły sobie ideał, dla którego były idealne takimi jakie są. Mógł być to ojciec, dziadek, brat. Później żaden książę na białym rumaku nie był dość rycerski, żeby dorównać męskiemu guru księżniczki. Być może są jeszcze inne typy. Mnie nasuwają się teraz na myśl, tak na szybko, te trzy. 
Odnośnie tematu iluzji &quot;bajkowej miłości&quot; czy &quot;miłości cierpiętniczej&quot;, to masz rację - każda iluzja zwodzi nas na manowce. Żal także, że świat i ludzie wokół, próbują nas przekonać, że tak właśnie jest. Pocieszające, że nie do końca skutecznie im to wychodzi :)
I dzięki za słowa otuchy:-) My księżniczki musimy trzymać się razem! (to taki niewinny żart, mam nadzieję, ze Alex przymknie na tę ironię oko ;-)

Pozdrawiam,
Marysia</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Alex,<br />
Dziękuję za te słowa i propozycję postu gościnnego. Przyznaję, że trochę mnie ten pomysł przeraził (tylko nie śmiej się! już tłumaczę dlaczego:). Pisanie publiczne na temat swoich uczuć, czy blokad z nimi związanych, przerasta mnie. Nie doszłam aż do takiej formy otwartości i szczerości w uzewnętrznianiu swoich doświadczeń, myśli, odczuć. Zważ, że nie byłby to post o biznesowych relacjach, tylko o relacjach międzyludzkich (wiem, Ty także takie podejmujesz i za to jestem Ci wdzięczna) ale pod kątem jak to z tym jest konkretnie u autora (czyli tutaj byłabym to ja:). Paulina pisze: &#8220;Każdy wyznacza sobie zdrowe granice swojej emocjonalnej strefy intymnej i ich pilnuje.&#8221;, dalej rozwija tę myśl Tomasz Ciamulski i ja mogę się tylko pod tym podpisać. Zresztą, moja reakcja jest praktycznym przykładem tych granic. Jednym słowem obawiam się, że tego rodzaju postu nie będę potrafiła upublicznić. Jeżeli jednak dasz mi trochę czasu, przemyślę sprawę i może wyślę Ci coś zbieżnego z tematyką, ale ujętego w nieco inny, od proponowanego, sposób. I wtedy sam ocenisz, czy ma to w sobie dostateczną wartość, by dzielić się tym z innymi. Co Ty na to?</p>
<p>Paulina,<br />
To ja dziękuję za Twój post. Pozwolił mi zastanowić się nad kilkoma sprawami i dostrzec te, o których wcześniej nawet nie pomyślałam.<br />
Pytasz, co myślę na temat symetrii na podstawie której działają ludzie, czyli w omawianym przypadku księżniczki szukające ideału i dążące do bycia idealnymi. Najpierw chciałabym zaznaczyć, że w temacie tym chcąc nie chcąc uogólniamy. Tak to jest zresztą, że próbując opisać ludzkie zachowania, zawsze generalizujemy. Chyba już w którymś z moich komentarzy na blogu Alexa wspominałam o tym. Najchętniej pod swoim imieniem, przy tego typu wypowiedziach, rzuciłabym slogan pt. &#8220;uogólniam bo inaczej nie sposób, za co wszystkie wyjątki przepraszam i zastrzegam sobie i im prawo do ich wyłączenia z przytoczonego ogółu i poszanowania uprawnionych interesów do indywidualizmu i nie mieszczenia się w przytoczonych ramach&#8221;. Mam nadzieję, że rozumiesz moją intencję. Tak więc wracając do idealnych księżniczek szukających ideału. Owszem, są zapewne i takie. Ale z drugiej strony są także takie, którym od zawsze wmawiano, że są wyjątkowe, i one w to wierzyły, wcale nie starając się być perfekcyjnymi, lecz święcie wierząc w to, że takie są i już! Są tez pewnie i takie, które wypatrzyły sobie ideał, dla którego były idealne takimi jakie są. Mógł być to ojciec, dziadek, brat. Później żaden książę na białym rumaku nie był dość rycerski, żeby dorównać męskiemu guru księżniczki. Być może są jeszcze inne typy. Mnie nasuwają się teraz na myśl, tak na szybko, te trzy.<br />
Odnośnie tematu iluzji &#8220;bajkowej miłości&#8221; czy &#8220;miłości cierpiętniczej&#8221;, to masz rację &#8211; każda iluzja zwodzi nas na manowce. Żal także, że świat i ludzie wokół, próbują nas przekonać, że tak właśnie jest. Pocieszające, że nie do końca skutecznie im to wychodzi <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /><br />
I dzięki za słowa otuchy:-) My księżniczki musimy trzymać się razem! (to taki niewinny żart, mam nadzieję, ze Alex przymknie na tę ironię oko <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';-)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Pozdrawiam,<br />
Marysia</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Paulina Biedugnis</title>
		<link>http://alexba.eu/2008-07-18/goscinne-posty/niezdobyta-twierdza-cz1/#comment-60405</link>
		<dc:creator>Paulina Biedugnis</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 22 Aug 2008 19:50:21 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2008-07-18/goscinne-posty/niezdobyta-twierdza-cz1/#comment-60405</guid>
		<description>Marysia

Bardzo ciekawy i szczery komentarz. Dzięki! Zwróciłaś uwagę na coś, co mi zupełnie umknęło przy pisaniu posta: księżniczki żyją iluzją spotkania IDEALNEGO księcia! Idźmy dalej tym tropem: mają one wysokie wymagania zarówno w stosunku do otoczenia, jak i do siebie samych. To taki podwójny perfekcjonizm. Wydaje mi się (to tylko moje subiektywne odczucie), że ludzie działają na zasadzie symetrii - w tym wypadku księżniczka jest nieludzko wymagająca nie tylko w stosunku do swojego rycerza, ale przede wszystkim w stosunku do siebie - stąd kompleksy, niskie poczucie własnej wartości, lęk przed oceną, otwarciem się, itd. Co o tym myślisz?

Kolejne Twoje ciekawe spostrzeżenie: jesteśmy karmieni iluzją romantycznej, dozgonnej, idealnej miłości. I tu warto moim zdaniem trzymać się z dala od dwu skrajnych wizji (obie funkcjonują w zbiorowej wyobraźni): miłości jako wspomnianego cudownego dopasowania, bajkowej, totalnie bezproblemowej relacji i miłości jako &quot;drogi przez mękę&quot;(mija słodka faza zakochania i nieuchronnie nadchodzi pora ciężkiej pracy nad związkiem, dopasowywania się, poświęcania, rezygnacji z własnych celów, potrzeb itd.).

Piszesz, że zagadnienie &quot;niezdobytej twierdzy&quot; dotyczy niestety i Ciebie. Myślę, że każdy ma jakieś swoje blokady i granice, czegoś się boi i czasem woli pozostać w &quot;zamknięciu&quot;. Stopień nasilenia syndromu jest różny u  różnych ludzi. Póki nie robi z nas straszydeł w pustych zamczyskach, jest ok. Z drugiej strony, głęboko wierzę w to, że absolutnie KAŻDY (może to i naiwne, ale tak uważam) ma jakieś pozytywne doświadczenia w relacjach z innymi ludźmi. Kiedyś się otworzył, przełamał i jednocześnie doświadczył pozytywnej reakcji ze strony drugiego człowieka. I z tych pozytywnych doświadczeń ja staram się czerpać siłę, jak księżniczka we mnie zaczyna się dopominać o swoje prawa! :)

Chętnie przeczytałabym Twojego posta, zresztą pewnie nie tylko ja! :-)

Przechodzień
Ad.3 Dlaczego gorzej? Może da jej to do myślenia?? ;)

Pozdrawiam ciepło,
Paulina</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Marysia</p>
<p>Bardzo ciekawy i szczery komentarz. Dzięki! Zwróciłaś uwagę na coś, co mi zupełnie umknęło przy pisaniu posta: księżniczki żyją iluzją spotkania IDEALNEGO księcia! Idźmy dalej tym tropem: mają one wysokie wymagania zarówno w stosunku do otoczenia, jak i do siebie samych. To taki podwójny perfekcjonizm. Wydaje mi się (to tylko moje subiektywne odczucie), że ludzie działają na zasadzie symetrii &#8211; w tym wypadku księżniczka jest nieludzko wymagająca nie tylko w stosunku do swojego rycerza, ale przede wszystkim w stosunku do siebie &#8211; stąd kompleksy, niskie poczucie własnej wartości, lęk przed oceną, otwarciem się, itd. Co o tym myślisz?</p>
<p>Kolejne Twoje ciekawe spostrzeżenie: jesteśmy karmieni iluzją romantycznej, dozgonnej, idealnej miłości. I tu warto moim zdaniem trzymać się z dala od dwu skrajnych wizji (obie funkcjonują w zbiorowej wyobraźni): miłości jako wspomnianego cudownego dopasowania, bajkowej, totalnie bezproblemowej relacji i miłości jako &#8220;drogi przez mękę&#8221;(mija słodka faza zakochania i nieuchronnie nadchodzi pora ciężkiej pracy nad związkiem, dopasowywania się, poświęcania, rezygnacji z własnych celów, potrzeb itd.).</p>
<p>Piszesz, że zagadnienie &#8220;niezdobytej twierdzy&#8221; dotyczy niestety i Ciebie. Myślę, że każdy ma jakieś swoje blokady i granice, czegoś się boi i czasem woli pozostać w &#8220;zamknięciu&#8221;. Stopień nasilenia syndromu jest różny u  różnych ludzi. Póki nie robi z nas straszydeł w pustych zamczyskach, jest ok. Z drugiej strony, głęboko wierzę w to, że absolutnie KAŻDY (może to i naiwne, ale tak uważam) ma jakieś pozytywne doświadczenia w relacjach z innymi ludźmi. Kiedyś się otworzył, przełamał i jednocześnie doświadczył pozytywnej reakcji ze strony drugiego człowieka. I z tych pozytywnych doświadczeń ja staram się czerpać siłę, jak księżniczka we mnie zaczyna się dopominać o swoje prawa! <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Chętnie przeczytałabym Twojego posta, zresztą pewnie nie tylko ja! <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Przechodzień<br />
Ad.3 Dlaczego gorzej? Może da jej to do myślenia?? <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Pozdrawiam ciepło,<br />
Paulina</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Przechodzień</title>
		<link>http://alexba.eu/2008-07-18/goscinne-posty/niezdobyta-twierdza-cz1/#comment-60401</link>
		<dc:creator>Przechodzień</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 22 Aug 2008 08:02:19 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2008-07-18/goscinne-posty/niezdobyta-twierdza-cz1/#comment-60401</guid>
		<description>1)Twierdza z załozenia ma być niezdobyta.
2)To nie oznacza, że nie mozna do niej wejść (uzyskując/kupujac zgodę)
3) Gorzej kiedy twierdza ma tylko syndrom oblężenia - przy braku rzeczywiscie oblegających.
4)Twierdze z założenia nie mają mozliwosci poszukania sobie oblegającego... muszą liczyć na to, że ktoś pożąda ich skarbów... ale moze się zdarzyć awanturnik i skuteczny zdobywca wyłącznie z próznosc!</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>1)Twierdza z załozenia ma być niezdobyta.<br />
2)To nie oznacza, że nie mozna do niej wejść (uzyskując/kupujac zgodę)<br />
3) Gorzej kiedy twierdza ma tylko syndrom oblężenia &#8211; przy braku rzeczywiscie oblegających.<br />
4)Twierdze z założenia nie mają mozliwosci poszukania sobie oblegającego&#8230; muszą liczyć na to, że ktoś pożąda ich skarbów&#8230; ale moze się zdarzyć awanturnik i skuteczny zdobywca wyłącznie z próznosc!</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Alex W. Barszczewski</title>
		<link>http://alexba.eu/2008-07-18/goscinne-posty/niezdobyta-twierdza-cz1/#comment-60394</link>
		<dc:creator>Alex W. Barszczewski</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 21 Aug 2008 12:52:23 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2008-07-18/goscinne-posty/niezdobyta-twierdza-cz1/#comment-60394</guid>
		<description>Marysia
Napisałaś bardzo ciekawy i wartościowy komentarz. Może warto byłoby rozwinąć go do całego postu gościnnego p.t. &quot;Niezdobyta twierdza - spojrzenie od wewnątrz&quot;?

Pozdrawiam serdecznie
Alex</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Marysia<br />
Napisałaś bardzo ciekawy i wartościowy komentarz. Może warto byłoby rozwinąć go do całego postu gościnnego p.t. &#8220;Niezdobyta twierdza &#8211; spojrzenie od wewnątrz&#8221;?</p>
<p>Pozdrawiam serdecznie<br />
Alex</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Marysia</title>
		<link>http://alexba.eu/2008-07-18/goscinne-posty/niezdobyta-twierdza-cz1/#comment-60393</link>
		<dc:creator>Marysia</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 21 Aug 2008 12:40:22 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2008-07-18/goscinne-posty/niezdobyta-twierdza-cz1/#comment-60393</guid>
		<description>Witajcie,

Długa przerwa w śledzeniu bloga sprawiła, że mam spore zaległości w lekturze. Ale nadrabianie tych zaległości sprawi mi nie lada przyjemność, a przy tym otrzymam bonus w postaci wiedzy, Waszych spostrzeżeń, różnych punktów widzenia i własnych przemyśleń stanowiących moją osobistą puentę poruszanych tematów. 

Lekturę i komentarz rozpoczynam od postu Pauliny, ponieważ zagadnienie &quot;niezdobytej twierdzy&quot;, niestety, dotyczy mnie praktycznie. I w tym miejscu chciałabym stanąć w obronie wszystkich niezdobytych twierdz. Dlaczego? Wierzcie mi lub nie, ale takie kobiety (a siebie do tego grona zaliczam...) krzywdzą głównie same siebie. Korowody szturmujących rycerzy z czasem maleją, a księżniczki pozostają same w twierdzy wpatrzone w dal, z której nikt nie nadchodzi. Co więcej, same sobie założyły utopijne kajdany (no bo czyż dążenie do perfekcjonizmu; a księżniczka szuka ideału, który nie istnieje; nie ma w sobie czegoś z utopii?)  i zamknęły się w murach samotności. A mury z upływem dni nieubłaganie tracą na atrakcyjności ... I pozostają biednej księżniczce dwa wyjścia: opuścić twierdzę i tę nieszczęsną bajkę i zacząć żyć w rzeczywistości, lub też pozostać w jej bezpiecznych murach ze świadomością stu lat samotności. Korzyści wynikające z wyboru pierwszej alternatywy, choć mogą być przypłacone małym wstrząsem w zetknięciu z prawdziwym życiem, nie budzą wątpliwości. I księżniczka, która siedząc w zastygłych murach miała czas, by zmądrzeć, podejmuje wyzwanie i opuszcza twierdzę. Z każdym krokiem, który prowadzi ją dalej i dalej od porzuconych upiornych murów, stają na jej drodze przeszkody. Pierwszą jest posąg idealizmu, który musi zburzyć. A budowała go całymi latami, skrzętnie, z dopracowaniem detali i wryła go sobie głęboko w pamięć. Teraz powinna to wymazać i pozostawić obraz czysty, niczym tabula rasa, by móc napotkać człowieka z krwi i kości, nie zaś martwy, bezduszny posąg. Kolejna przeszkoda jest jeszcze trudniejsza - księżniczka musi przestać być księżniczką. Opuścić swoją bajkę. Nie pozwolić by otaczający świat karmiący tysiące, setki tysięcy innych księżniczek i książąt, bajkami nie z tego świata (pomyślmy o micie miłości idealnej, który przedstawia się nam już od najmłodszych lat, począwszy od &quot;Śpiącej Królewny&quot;, a skończywszy na wykorzystaniu tej tematyki w reklamach, mediach, filmie etc.) zawrócił ją z powrotem tam, gdzie już była. Idąc dalej kobieta (bo już nie księżniczka!) powinna mieć otwarte oczy, ale nie stawiać sobie za cel poszukiwania mężczyzny (od książąt trzymać się jak najdalej!); nie bać się podejmowania prób i nie zakładać, że każda kolejna okaże się porażką; a gdy już pojawi się ktoś na tej drodze, to nie osiąść na laurach i nigdy nie powrócić do roli księżniczki. Ale chciałoby się też trochę żyć, jak mówią bajki - długo i szczęśliwie :-)

I tego wszystkim życzę!
Marysia</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Witajcie,</p>
<p>Długa przerwa w śledzeniu bloga sprawiła, że mam spore zaległości w lekturze. Ale nadrabianie tych zaległości sprawi mi nie lada przyjemność, a przy tym otrzymam bonus w postaci wiedzy, Waszych spostrzeżeń, różnych punktów widzenia i własnych przemyśleń stanowiących moją osobistą puentę poruszanych tematów. </p>
<p>Lekturę i komentarz rozpoczynam od postu Pauliny, ponieważ zagadnienie &#8220;niezdobytej twierdzy&#8221;, niestety, dotyczy mnie praktycznie. I w tym miejscu chciałabym stanąć w obronie wszystkich niezdobytych twierdz. Dlaczego? Wierzcie mi lub nie, ale takie kobiety (a siebie do tego grona zaliczam&#8230;) krzywdzą głównie same siebie. Korowody szturmujących rycerzy z czasem maleją, a księżniczki pozostają same w twierdzy wpatrzone w dal, z której nikt nie nadchodzi. Co więcej, same sobie założyły utopijne kajdany (no bo czyż dążenie do perfekcjonizmu; a księżniczka szuka ideału, który nie istnieje; nie ma w sobie czegoś z utopii?)  i zamknęły się w murach samotności. A mury z upływem dni nieubłaganie tracą na atrakcyjności &#8230; I pozostają biednej księżniczce dwa wyjścia: opuścić twierdzę i tę nieszczęsną bajkę i zacząć żyć w rzeczywistości, lub też pozostać w jej bezpiecznych murach ze świadomością stu lat samotności. Korzyści wynikające z wyboru pierwszej alternatywy, choć mogą być przypłacone małym wstrząsem w zetknięciu z prawdziwym życiem, nie budzą wątpliwości. I księżniczka, która siedząc w zastygłych murach miała czas, by zmądrzeć, podejmuje wyzwanie i opuszcza twierdzę. Z każdym krokiem, który prowadzi ją dalej i dalej od porzuconych upiornych murów, stają na jej drodze przeszkody. Pierwszą jest posąg idealizmu, który musi zburzyć. A budowała go całymi latami, skrzętnie, z dopracowaniem detali i wryła go sobie głęboko w pamięć. Teraz powinna to wymazać i pozostawić obraz czysty, niczym tabula rasa, by móc napotkać człowieka z krwi i kości, nie zaś martwy, bezduszny posąg. Kolejna przeszkoda jest jeszcze trudniejsza &#8211; księżniczka musi przestać być księżniczką. Opuścić swoją bajkę. Nie pozwolić by otaczający świat karmiący tysiące, setki tysięcy innych księżniczek i książąt, bajkami nie z tego świata (pomyślmy o micie miłości idealnej, który przedstawia się nam już od najmłodszych lat, począwszy od &#8220;Śpiącej Królewny&#8221;, a skończywszy na wykorzystaniu tej tematyki w reklamach, mediach, filmie etc.) zawrócił ją z powrotem tam, gdzie już była. Idąc dalej kobieta (bo już nie księżniczka!) powinna mieć otwarte oczy, ale nie stawiać sobie za cel poszukiwania mężczyzny (od książąt trzymać się jak najdalej!); nie bać się podejmowania prób i nie zakładać, że każda kolejna okaże się porażką; a gdy już pojawi się ktoś na tej drodze, to nie osiąść na laurach i nigdy nie powrócić do roli księżniczki. Ale chciałoby się też trochę żyć, jak mówią bajki &#8211; długo i szczęśliwie <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>I tego wszystkim życzę!<br />
Marysia</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Paulina Biedugnis</title>
		<link>http://alexba.eu/2008-07-18/goscinne-posty/niezdobyta-twierdza-cz1/#comment-60045</link>
		<dc:creator>Paulina Biedugnis</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 30 Jul 2008 20:03:34 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2008-07-18/goscinne-posty/niezdobyta-twierdza-cz1/#comment-60045</guid>
		<description>Witam!
Odzywam się troszku poniewczasie, ale lepiej późno niż wcale! ;) Cieszą mnie wszystkie komentarze ;) Dziękuję.

Przem:
Napisałeś: &quot;Wg mnie nie ma nic gorszego w związku jak niedopowiedzenia, które właśnie z takiej pozy “księżniczki” mogą wynikać&quot; - w pełni się zgadzam. Bo wtedy druga strona zostaje z pytaniem: boi się otworzyć (i potrzebuje czasu) czy po prostu mnie olewa albo nie chce ze mną być?

Apel do Narodu: Rozmawiajmy otwarcie, szczerości niech w tej miłości trochę będzie!

Tomasz Ciamulski
Drugi apel: kobiety na blogi! :) Co do granic - napisałeś, że się zmieniają, więc moim zdaniem można je negocjować, choć może niekoniecznie przy okrągłym stole :) Co do kobiecej inicjatywy, przyznam, że wolę gdy mężczyzna robi pierwszy krok, ale jak zbyt długo zwleka, trzeba działać! We wspólnym, dobrze pojętym interesie. :) 

Paweł:
Trzymam kciuki za posta! Jak już domacasz, podziel się wrażeniami! :)

Pozdrawiam serdecznie,
Paulina</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Witam!<br />
Odzywam się troszku poniewczasie, ale lepiej późno niż wcale! <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' />  Cieszą mnie wszystkie komentarze <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' />  Dziękuję.</p>
<p>Przem:<br />
Napisałeś: &#8220;Wg mnie nie ma nic gorszego w związku jak niedopowiedzenia, które właśnie z takiej pozy “księżniczki” mogą wynikać&#8221; &#8211; w pełni się zgadzam. Bo wtedy druga strona zostaje z pytaniem: boi się otworzyć (i potrzebuje czasu) czy po prostu mnie olewa albo nie chce ze mną być?</p>
<p>Apel do Narodu: Rozmawiajmy otwarcie, szczerości niech w tej miłości trochę będzie!</p>
<p>Tomasz Ciamulski<br />
Drugi apel: kobiety na blogi! <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' />  Co do granic &#8211; napisałeś, że się zmieniają, więc moim zdaniem można je negocjować, choć może niekoniecznie przy okrągłym stole <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' />  Co do kobiecej inicjatywy, przyznam, że wolę gdy mężczyzna robi pierwszy krok, ale jak zbyt długo zwleka, trzeba działać! We wspólnym, dobrze pojętym interesie. <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' />  </p>
<p>Paweł:<br />
Trzymam kciuki za posta! Jak już domacasz, podziel się wrażeniami! <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Pozdrawiam serdecznie,<br />
Paulina</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Relacje damsko-męskie - jak do nich podejść - Blog Alexa</title>
		<link>http://alexba.eu/2008-07-18/goscinne-posty/niezdobyta-twierdza-cz1/#comment-59983</link>
		<dc:creator>Relacje damsko-męskie - jak do nich podejść - Blog Alexa</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 29 Jul 2008 19:56:09 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2008-07-18/goscinne-posty/niezdobyta-twierdza-cz1/#comment-59983</guid>
		<description>[...] Post gościnny Pauliny Biedugnis o &#8220;Niezdobytej Twierdzy&#8221; cieszył się dużym zainteresowaniem. Tym chętniej zapraszam dziś wszystkich do przeczytania jego drugiej części. Myślę, że będzie to dla Was co najmniej równie interesująca lektura, jak poprzednia. [...]</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>[...] Post gościnny Pauliny Biedugnis o &#8220;Niezdobytej Twierdzy&#8221; cieszył się dużym zainteresowaniem. Tym chętniej zapraszam dziś wszystkich do przeczytania jego drugiej części. Myślę, że będzie to dla Was co najmniej równie interesująca lektura, jak poprzednia. [...]</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Przem</title>
		<link>http://alexba.eu/2008-07-18/goscinne-posty/niezdobyta-twierdza-cz1/#comment-59870</link>
		<dc:creator>Przem</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 23 Jul 2008 17:35:02 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2008-07-18/goscinne-posty/niezdobyta-twierdza-cz1/#comment-59870</guid>
		<description>Świetny post, gratulacje dla Pauliny, poruszyła kilka spraw na które sam bym nigdy nie wpadł... Cały czas uważałem, że poza na &quot;niezdobyta twierdzę&quot; wynika z tego, iż ta druga osoba lubi sie w takie coś bawić z facetami, że jest tak pewna siebie, że może sobie na to pozwolić. Nie wpadł bym jeszcze pewno długo na to, że przyjmowanie takiej postawy może być zwiazane z brakiem pewności siebie albo nieufności wobec nowo poznanego faceta...
Co do tematów rozmów tutaj poruszanych, uważam, że najlepiej od samego początku jakiejś nowej znajomości &quot;grać w otwarte karty&quot;, znaczy każdy ma swoją prywatna, intymna sferę którą będzie chronił, ale zdecydowanie jestem przeciwnikiem wprowadzania jakiejś niepewności w znajomość/związek, poprzez przyjęcie np. takiej podstawy jak wspomniana &quot;twierdza&quot; bo wychodze z założenia, że albo chce się być razem albo nie, wg mnie w tych sprawach nie ma odcieni szarości, jest tylko biel i czerń. Wiadomo, że zawsze są jakieś wątpliwości ale od tego jest właśnie rozmowa z partnerem, żeby je rozwiać albo się do nich przekonać, co może wiązać sie z rozpadkiem związku. Wg mnie nie ma nic gorszego w związku jak niedopowiedzenia, które właśnie z takiej pozy &quot;księżniczki&quot; mogą wynikać

Pozdrawiam</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Świetny post, gratulacje dla Pauliny, poruszyła kilka spraw na które sam bym nigdy nie wpadł&#8230; Cały czas uważałem, że poza na &#8220;niezdobyta twierdzę&#8221; wynika z tego, iż ta druga osoba lubi sie w takie coś bawić z facetami, że jest tak pewna siebie, że może sobie na to pozwolić. Nie wpadł bym jeszcze pewno długo na to, że przyjmowanie takiej postawy może być zwiazane z brakiem pewności siebie albo nieufności wobec nowo poznanego faceta&#8230;<br />
Co do tematów rozmów tutaj poruszanych, uważam, że najlepiej od samego początku jakiejś nowej znajomości &#8220;grać w otwarte karty&#8221;, znaczy każdy ma swoją prywatna, intymna sferę którą będzie chronił, ale zdecydowanie jestem przeciwnikiem wprowadzania jakiejś niepewności w znajomość/związek, poprzez przyjęcie np. takiej podstawy jak wspomniana &#8220;twierdza&#8221; bo wychodze z założenia, że albo chce się być razem albo nie, wg mnie w tych sprawach nie ma odcieni szarości, jest tylko biel i czerń. Wiadomo, że zawsze są jakieś wątpliwości ale od tego jest właśnie rozmowa z partnerem, żeby je rozwiać albo się do nich przekonać, co może wiązać sie z rozpadkiem związku. Wg mnie nie ma nic gorszego w związku jak niedopowiedzenia, które właśnie z takiej pozy &#8220;księżniczki&#8221; mogą wynikać</p>
<p>Pozdrawiam</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Paweł Urbański</title>
		<link>http://alexba.eu/2008-07-18/goscinne-posty/niezdobyta-twierdza-cz1/#comment-59853</link>
		<dc:creator>Paweł Urbański</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 22 Jul 2008 13:44:41 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2008-07-18/goscinne-posty/niezdobyta-twierdza-cz1/#comment-59853</guid>
		<description>Witam
Myśle, że taki post będzie dla mnie ciekawy i będzie też ciekawym wyzwaniem. Postaram się dziś nad nim zastanowić i napisać na brudno. Bardzo chętnie podziele się moją percepcją.
Alex zgadzam się, że chodzi o ten koszyczek fajnych cech. No ale jeśli możemy poznać kogoś kto wiele z tych cech ma na wysokim poziomie to warto taki stan docenić. Inna sprawa czy ktoś to robi zwrotnie. No ale, mamy rozum i wolną wolę. Nikt nikogo na siłe przy sobie nie trzyma.  Faktycznie czasem pojawia się pierwotny temat tego postu czyli ta przysłowiowa Tweirdza nie do zdobycia! Cytując samego siebie z innego komentarza. Te twierdze muszą uważać, żeby nie stały się z czasem straszącymi zamczyskami. Dodam jescze, że pamiętajmy że są różne poziomy relacji. Są żony, kochanki, dziewczyny, przyjacióki i koleżanki. Na każdymz tych poziomów można mieć kogoś super, dającego energie i radość i tak dalej. Grunt to poruszać się w jakimś obszarze równowagi.
Pozdrawiam,
Paweł Urbański</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Witam<br />
Myśle, że taki post będzie dla mnie ciekawy i będzie też ciekawym wyzwaniem. Postaram się dziś nad nim zastanowić i napisać na brudno. Bardzo chętnie podziele się moją percepcją.<br />
Alex zgadzam się, że chodzi o ten koszyczek fajnych cech. No ale jeśli możemy poznać kogoś kto wiele z tych cech ma na wysokim poziomie to warto taki stan docenić. Inna sprawa czy ktoś to robi zwrotnie. No ale, mamy rozum i wolną wolę. Nikt nikogo na siłe przy sobie nie trzyma.  Faktycznie czasem pojawia się pierwotny temat tego postu czyli ta przysłowiowa Tweirdza nie do zdobycia! Cytując samego siebie z innego komentarza. Te twierdze muszą uważać, żeby nie stały się z czasem straszącymi zamczyskami. Dodam jescze, że pamiętajmy że są różne poziomy relacji. Są żony, kochanki, dziewczyny, przyjacióki i koleżanki. Na każdymz tych poziomów można mieć kogoś super, dającego energie i radość i tak dalej. Grunt to poruszać się w jakimś obszarze równowagi.<br />
Pozdrawiam,<br />
Paweł Urbański</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>

