<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Comments on: Pozwól sobie na normalność cz.1</title>
	<atom:link href="http://alexba.eu/2008-07-07/rozwoj-kariera-praca/pozwol-sobie-na-normalnosc-cz1/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://alexba.eu/2008-07-07/rozwoj-kariera-praca/pozwol-sobie-na-normalnosc-cz1/</link>
	<description>Rozwój osobisty, kariera, zarządzanie i marketing dla młodych menedżerów</description>
	<lastBuildDate>Wed, 08 Feb 2012 20:43:57 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.0.4</generator>
	<item>
		<title>By: Joanna Sznigir</title>
		<link>http://alexba.eu/2008-07-07/rozwoj-kariera-praca/pozwol-sobie-na-normalnosc-cz1/#comment-79937</link>
		<dc:creator>Joanna Sznigir</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 10 Dec 2009 22:38:48 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2008-07-07/rozwoj-kariera-praca/pozwol-sobie-na-normalnosc-cz1/#comment-79937</guid>
		<description>TesTeq: Moja babcia mówi &quot;NA PEWNO jeszcze jesteś głodna&quot; :) 

A wracając do tematu &quot;normalności&quot; to chciałabym całkiem odbiec od kwestii ubioru a skupić się na &quot;normalności&quot; wodec  innych. Miałam ostatnio przyjemność poznać prezesa pewnej dużej firmy, przemiłego, niezwykle uprzejmego zarówno dla klientów, jak i swoich pracowników. Po tym spotkaniu byłam pod wielkim wrażeniem tego człowieka i dzieliłam się tym wrażeniem z ludźmi w mojej pracy. Parę osób od razu rzuciło podejrzenie, że to miłe zachowanie pana prezesa było na pokaz i że tak naprawdę na pewno nie jest taki fajny. Tak jakby &quot;woda sodowa&quot; była czymś normalnym na tym stanowisku. 

Inny przykład: Byłam kiedyś na koncercie. Występował Wojciech Waglewski, którego zawsze odbierałam jako autentycznego i skromnego i zawsze wierzyłam jego tekstom i muzyce. Jednym słowem &quot;kupowałam&quot; go w całości. Sam koncert był świetny, można było poczuć, że wkłada serducho w to, co robi. Najlepsze (dla mnie) wydarzyło się w przerwie. Stałam w kolejce do toalety, a w pewnej chwili pan Wojciech stanął za mną. Zapytał czy jest tylko jedna toaleta (tak było w istocie, jedna toaleta koedukacyjna na cały klub) i upewniwszy się, że tak, grzecznie czekał, rzucił jakiś żart i zagaił rozmowę  :)
Nie muszę chyba dodawać, że od tej pory i uwielbiam go jeszcze bardziej, w tym osobistym spotkaniu potwierdził swoją klasę prawdziwej dla mnie Gwiazdy, dzięki tej swojej normalności i niezadzieraniu nosa. 

Pozdrawiam serdecznie, 
Asia</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>TesTeq: Moja babcia mówi &#8220;NA PEWNO jeszcze jesteś głodna&#8221; <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' />  </p>
<p>A wracając do tematu &#8220;normalności&#8221; to chciałabym całkiem odbiec od kwestii ubioru a skupić się na &#8220;normalności&#8221; wodec  innych. Miałam ostatnio przyjemność poznać prezesa pewnej dużej firmy, przemiłego, niezwykle uprzejmego zarówno dla klientów, jak i swoich pracowników. Po tym spotkaniu byłam pod wielkim wrażeniem tego człowieka i dzieliłam się tym wrażeniem z ludźmi w mojej pracy. Parę osób od razu rzuciło podejrzenie, że to miłe zachowanie pana prezesa było na pokaz i że tak naprawdę na pewno nie jest taki fajny. Tak jakby &#8220;woda sodowa&#8221; była czymś normalnym na tym stanowisku. </p>
<p>Inny przykład: Byłam kiedyś na koncercie. Występował Wojciech Waglewski, którego zawsze odbierałam jako autentycznego i skromnego i zawsze wierzyłam jego tekstom i muzyce. Jednym słowem &#8220;kupowałam&#8221; go w całości. Sam koncert był świetny, można było poczuć, że wkłada serducho w to, co robi. Najlepsze (dla mnie) wydarzyło się w przerwie. Stałam w kolejce do toalety, a w pewnej chwili pan Wojciech stanął za mną. Zapytał czy jest tylko jedna toaleta (tak było w istocie, jedna toaleta koedukacyjna na cały klub) i upewniwszy się, że tak, grzecznie czekał, rzucił jakiś żart i zagaił rozmowę  <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /><br />
Nie muszę chyba dodawać, że od tej pory i uwielbiam go jeszcze bardziej, w tym osobistym spotkaniu potwierdził swoją klasę prawdziwej dla mnie Gwiazdy, dzięki tej swojej normalności i niezadzieraniu nosa. </p>
<p>Pozdrawiam serdecznie,<br />
Asia</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: TesTeq</title>
		<link>http://alexba.eu/2008-07-07/rozwoj-kariera-praca/pozwol-sobie-na-normalnosc-cz1/#comment-70473</link>
		<dc:creator>TesTeq</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 02 Jun 2009 05:04:34 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2008-07-07/rozwoj-kariera-praca/pozwol-sobie-na-normalnosc-cz1/#comment-70473</guid>
		<description>&lt;strong&gt;Alex&lt;/strong&gt; pisze: &lt;em&gt;&quot;Zobacz jak to wygląda w tzw. polskiej tradycji rodzinnej, tam ludzie są właśnie tresowani.&quot;&lt;/em&gt;

W tej dziedzinie najbardziej rozpowszechnionym przejawem braku toleracji i szantażu są obiady rodzinne, gdzie gospodyni wmusza w gości jedzenie:
 - Zjedz jeszcze jednego kotlecika i trochę kartofelków.
 - Dziękuję, bardzo smaczne było, ale już się najadłem.
 - A mizerię spróbowałeś? Jest jeszcze trochę kapusty w kuchni - zaraz przyniosę.
 - Nie, dziękuję, jestem już najedzony.
 - &lt;strong&gt;Pewnie ci nie smakuje.&lt;/strong&gt; Może w takim razie szybko odgrzeję gołąbki, które przygotowałam na jutro.

I tak dalej, przez całe popołudnie... A najgorsze jest to, że wiele dzieci nie potrafi się obronić przed napastliwością cioci albo babci. Co za trauma!</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Alex</strong> pisze: <em>&#8220;Zobacz jak to wygląda w tzw. polskiej tradycji rodzinnej, tam ludzie są właśnie tresowani.&#8221;</em></p>
<p>W tej dziedzinie najbardziej rozpowszechnionym przejawem braku toleracji i szantażu są obiady rodzinne, gdzie gospodyni wmusza w gości jedzenie:<br />
 &#8211; Zjedz jeszcze jednego kotlecika i trochę kartofelków.<br />
 &#8211; Dziękuję, bardzo smaczne było, ale już się najadłem.<br />
 &#8211; A mizerię spróbowałeś? Jest jeszcze trochę kapusty w kuchni &#8211; zaraz przyniosę.<br />
 &#8211; Nie, dziękuję, jestem już najedzony.<br />
 &#8211; <strong>Pewnie ci nie smakuje.</strong> Może w takim razie szybko odgrzeję gołąbki, które przygotowałam na jutro.</p>
<p>I tak dalej, przez całe popołudnie&#8230; A najgorsze jest to, że wiele dzieci nie potrafi się obronić przed napastliwością cioci albo babci. Co za trauma!</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Alex W. Barszczewski</title>
		<link>http://alexba.eu/2008-07-07/rozwoj-kariera-praca/pozwol-sobie-na-normalnosc-cz1/#comment-70454</link>
		<dc:creator>Alex W. Barszczewski</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 01 Jun 2009 22:44:01 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2008-07-07/rozwoj-kariera-praca/pozwol-sobie-na-normalnosc-cz1/#comment-70454</guid>
		<description>Agnieszko

Piszesz: 
&quot;Koleżanki wykazały się brakiem jakiejkolwiek tolerancji i szacunku do mojego słowa&quot;
To dość rozpowszechnione w Polsce. Zobacz jak to wygląda w tzw. polskiej tradycji rodzinnej, tam ludzie są właśnie tresowani. Znów można by napisać na ten temat cały post

Pozdrawiam serdecznie
Alex</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Agnieszko</p>
<p>Piszesz:<br />
&#8220;Koleżanki wykazały się brakiem jakiejkolwiek tolerancji i szacunku do mojego słowa&#8221;<br />
To dość rozpowszechnione w Polsce. Zobacz jak to wygląda w tzw. polskiej tradycji rodzinnej, tam ludzie są właśnie tresowani. Znów można by napisać na ten temat cały post</p>
<p>Pozdrawiam serdecznie<br />
Alex</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Krzysztof Kroszka</title>
		<link>http://alexba.eu/2008-07-07/rozwoj-kariera-praca/pozwol-sobie-na-normalnosc-cz1/#comment-70451</link>
		<dc:creator>Krzysztof Kroszka</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 01 Jun 2009 22:29:59 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2008-07-07/rozwoj-kariera-praca/pozwol-sobie-na-normalnosc-cz1/#comment-70451</guid>
		<description>Agnieszko, moim zdaniem troska o drugiego człowieka, zwłaszcza spoza najbliższej rodziny, jest obecnie dosyć deficytowym towarem. Zatem warto ją doceniać, nawet, jeżeli jej nadmiar chwilami nam przeszkadza, nawet kosztem kawałka swojej wolności.
Oczywiście, może być i tak, że pod pozorem takiej troski kryje się egoistyczna chęć kontrolowania czyjegoś życia, ale do oceny, jak jest naprawdę, musimy użyć swojej intuicji, gotowych recept tutaj nie ma.

Z twojej historii wyciągam jeden wniosek: koleżanki nie &quot;odrobiły lekcji&quot; w zakresie objawów depresji :) A czy to autentyczna troska, czy próba kontrolowania, musisz ocenić sama.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Agnieszko, moim zdaniem troska o drugiego człowieka, zwłaszcza spoza najbliższej rodziny, jest obecnie dosyć deficytowym towarem. Zatem warto ją doceniać, nawet, jeżeli jej nadmiar chwilami nam przeszkadza, nawet kosztem kawałka swojej wolności.<br />
Oczywiście, może być i tak, że pod pozorem takiej troski kryje się egoistyczna chęć kontrolowania czyjegoś życia, ale do oceny, jak jest naprawdę, musimy użyć swojej intuicji, gotowych recept tutaj nie ma.</p>
<p>Z twojej historii wyciągam jeden wniosek: koleżanki nie &#8220;odrobiły lekcji&#8221; w zakresie objawów depresji <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' />  A czy to autentyczna troska, czy próba kontrolowania, musisz ocenić sama.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: TesTeq</title>
		<link>http://alexba.eu/2008-07-07/rozwoj-kariera-praca/pozwol-sobie-na-normalnosc-cz1/#comment-70411</link>
		<dc:creator>TesTeq</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 01 Jun 2009 12:21:45 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2008-07-07/rozwoj-kariera-praca/pozwol-sobie-na-normalnosc-cz1/#comment-70411</guid>
		<description>&lt;strong&gt;Agnieszka Ryczko&lt;/strong&gt; pisze: &lt;em&gt;&quot;powiedz mi zatem gdzie leży granica, kiedy możemy o sobie decydować?&quot;&lt;/em&gt;

Nie wiem. Myślę, że określić to powinna jakaś dyrektywa unijna. :-)

A tak serio - wszystko jest kwestią taktu, dobrego wychowania i tolerancji.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Agnieszka Ryczko</strong> pisze: <em>&#8220;powiedz mi zatem gdzie leży granica, kiedy możemy o sobie decydować?&#8221;</em></p>
<p>Nie wiem. Myślę, że określić to powinna jakaś dyrektywa unijna. <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>A tak serio &#8211; wszystko jest kwestią taktu, dobrego wychowania i tolerancji.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Agnieszka Ryczko</title>
		<link>http://alexba.eu/2008-07-07/rozwoj-kariera-praca/pozwol-sobie-na-normalnosc-cz1/#comment-70404</link>
		<dc:creator>Agnieszka Ryczko</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 01 Jun 2009 11:33:34 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2008-07-07/rozwoj-kariera-praca/pozwol-sobie-na-normalnosc-cz1/#comment-70404</guid>
		<description>TesTeq, 
powiedz mi zatem gdzie leży granica, kiedy możemy o sobie decydować? Myślę, że w większości przypadków możemy spróbować zrozumieć osobę, która twierdzi, iż wszystko z nią w porządku. Nie wiem niestety kiedy należy zastanawiać się czy dana osoba ma poukładane w głowie. Podałam przykład kiedy nie należy się wtrącać u osoby zdrowej psychicznie. 

Pozdrawiam, Agnieszka :)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>TesTeq,<br />
powiedz mi zatem gdzie leży granica, kiedy możemy o sobie decydować? Myślę, że w większości przypadków możemy spróbować zrozumieć osobę, która twierdzi, iż wszystko z nią w porządku. Nie wiem niestety kiedy należy zastanawiać się czy dana osoba ma poukładane w głowie. Podałam przykład kiedy nie należy się wtrącać u osoby zdrowej psychicznie. </p>
<p>Pozdrawiam, Agnieszka <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: TesTeq</title>
		<link>http://alexba.eu/2008-07-07/rozwoj-kariera-praca/pozwol-sobie-na-normalnosc-cz1/#comment-70400</link>
		<dc:creator>TesTeq</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 01 Jun 2009 08:50:08 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2008-07-07/rozwoj-kariera-praca/pozwol-sobie-na-normalnosc-cz1/#comment-70400</guid>
		<description>&lt;strong&gt;Agnieszka Ryczko&lt;/strong&gt; pisze: &lt;em&gt;&quot;Nie wtrącajmy się, jeśli jest to nam jasno komunikowane (wyjątkiem są sytuacje,gdy ktoś robi sobie lub komuś widoczną krzywdę).&quot;&lt;/em&gt;

Nie wszystko i nie zawsze jest tak jasne, widoczne i oczywiste. Niekiedy osoba robiąca sobie krzywdę nie zdaje sobie z tego sprawy.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Agnieszka Ryczko</strong> pisze: <em>&#8220;Nie wtrącajmy się, jeśli jest to nam jasno komunikowane (wyjątkiem są sytuacje,gdy ktoś robi sobie lub komuś widoczną krzywdę).&#8221;</em></p>
<p>Nie wszystko i nie zawsze jest tak jasne, widoczne i oczywiste. Niekiedy osoba robiąca sobie krzywdę nie zdaje sobie z tego sprawy.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Agnieszka Ryczko</title>
		<link>http://alexba.eu/2008-07-07/rozwoj-kariera-praca/pozwol-sobie-na-normalnosc-cz1/#comment-70366</link>
		<dc:creator>Agnieszka Ryczko</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 31 May 2009 17:03:31 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2008-07-07/rozwoj-kariera-praca/pozwol-sobie-na-normalnosc-cz1/#comment-70366</guid>
		<description>Witajcie

Sugerując się tylko tematem postu chcę się z Wami podzielić pewnym wydarzeniem, które może być pomocne dla wielu z Was studentów.

Otóż kilka misięcy temu postanowiłam kompletnie zrelaksować się, co wyglądało w sposób taki, że większość dnia (trwało to parę dni) spędziłam w łóżku mając na kolanach laptop, oglądając House&#039;a i od czasu do czasu robiąc małe wycieczki do kuchni i łazienki :)

Moje współlokatorki &quot;przestraszyły się&quot; mojgo stanu (zazwyczaj prowadzę &quot;szybki&quot; tryb życia) i zaczęły pytać, &quot;troszczyć się&quot;, a potem wmawiać mi &quot;bezczelnie&quot; (mimo, że je uspokajałam, iż wszystko w porządku), że mam depresję. Starałam się zachować zimną krew i tłumaczyłam, że jest inaczej niż one to widzą, zwracając jednocześnie delikatnie uwagę, iż nie mają prawa udzielać mi rad, jeśli sama tego nie zakomunikuję jasno. Nie pomagało. Koleżanki wykazały się brakiem jakiejkolwiek tolerancji i szacunku do mojego słowa, tym samym do mojej osoby, co poskutkowało tym, że zwyczajnie poszłam na spacer, a tę sytuację zachowałam gęboko w pamięci, mając przed oczyma plan przeprowadzki.

Jaki morał z historii?

1) Wierzmy ludziom i ich chęci zwykłego &quot;odpłynięcia&quot; w inny, &quot;swojski&quot;, normalny świat.
2) Nie wtrącajmy się, jeśli jest to nam jasno komunikowane (wyjątkiem są sytuacje,gdy ktoś robi sobie lub komuś widoczną krzywdę).
3) W bardzo krótkim czasie, wykazując brak szacunku dla naszego rozmówcy, możemy stracić wiele w jej/jego oczach na zawsze. Starajmy się nie doprowadzać do takich bezsensownych dyskusji, ingerując bez większego powodu w prywatność rozmówcy.

Pozdrawiam, Agnieszka.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Witajcie</p>
<p>Sugerując się tylko tematem postu chcę się z Wami podzielić pewnym wydarzeniem, które może być pomocne dla wielu z Was studentów.</p>
<p>Otóż kilka misięcy temu postanowiłam kompletnie zrelaksować się, co wyglądało w sposób taki, że większość dnia (trwało to parę dni) spędziłam w łóżku mając na kolanach laptop, oglądając House&#8217;a i od czasu do czasu robiąc małe wycieczki do kuchni i łazienki <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Moje współlokatorki &#8220;przestraszyły się&#8221; mojgo stanu (zazwyczaj prowadzę &#8220;szybki&#8221; tryb życia) i zaczęły pytać, &#8220;troszczyć się&#8221;, a potem wmawiać mi &#8220;bezczelnie&#8221; (mimo, że je uspokajałam, iż wszystko w porządku), że mam depresję. Starałam się zachować zimną krew i tłumaczyłam, że jest inaczej niż one to widzą, zwracając jednocześnie delikatnie uwagę, iż nie mają prawa udzielać mi rad, jeśli sama tego nie zakomunikuję jasno. Nie pomagało. Koleżanki wykazały się brakiem jakiejkolwiek tolerancji i szacunku do mojego słowa, tym samym do mojej osoby, co poskutkowało tym, że zwyczajnie poszłam na spacer, a tę sytuację zachowałam gęboko w pamięci, mając przed oczyma plan przeprowadzki.</p>
<p>Jaki morał z historii?</p>
<p>1) Wierzmy ludziom i ich chęci zwykłego &#8220;odpłynięcia&#8221; w inny, &#8220;swojski&#8221;, normalny świat.<br />
2) Nie wtrącajmy się, jeśli jest to nam jasno komunikowane (wyjątkiem są sytuacje,gdy ktoś robi sobie lub komuś widoczną krzywdę).<br />
3) W bardzo krótkim czasie, wykazując brak szacunku dla naszego rozmówcy, możemy stracić wiele w jej/jego oczach na zawsze. Starajmy się nie doprowadzać do takich bezsensownych dyskusji, ingerując bez większego powodu w prywatność rozmówcy.</p>
<p>Pozdrawiam, Agnieszka.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: &#187; &#8220;Fake it until You make it&#8221; (mój coming-out) - Orest Tabaka</title>
		<link>http://alexba.eu/2008-07-07/rozwoj-kariera-praca/pozwol-sobie-na-normalnosc-cz1/#comment-66297</link>
		<dc:creator>&#187; &#8220;Fake it until You make it&#8221; (mój coming-out) - Orest Tabaka</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 21 Feb 2009 00:54:49 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2008-07-07/rozwoj-kariera-praca/pozwol-sobie-na-normalnosc-cz1/#comment-66297</guid>
		<description>[...] Ten post miał być dla mnie szczególny. Emocje jednak trochę opadły, bo już się nim pochwaliłem wcześniej. Zaważy on jednak na mojej wiarygodności. W zasadzie miałem wybór - przejść do porządku dziennego albo robiąc mały &#8220;coming out&#8221; dać Wam ciekawe narzędzie i, co ważne, bardzo skuteczne do zmiany siebie. Chodzi o udawanie kogoś kim się nie jest i staranie się by &#8220;dorosnąć&#8221; do tego nowego wizerunku. Aby to wszystko było czytelniejsze zrobię dwie części. Zainteresowanych samą metodą zapraszam do drugiej części. [...]</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>[...] Ten post miał być dla mnie szczególny. Emocje jednak trochę opadły, bo już się nim pochwaliłem wcześniej. Zaważy on jednak na mojej wiarygodności. W zasadzie miałem wybór &#8211; przejść do porządku dziennego albo robiąc mały &#8220;coming out&#8221; dać Wam ciekawe narzędzie i, co ważne, bardzo skuteczne do zmiany siebie. Chodzi o udawanie kogoś kim się nie jest i staranie się by &#8220;dorosnąć&#8221; do tego nowego wizerunku. Aby to wszystko było czytelniejsze zrobię dwie części. Zainteresowanych samą metodą zapraszam do drugiej części. [...]</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Orest Tabaka</title>
		<link>http://alexba.eu/2008-07-07/rozwoj-kariera-praca/pozwol-sobie-na-normalnosc-cz1/#comment-66196</link>
		<dc:creator>Orest Tabaka</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 15 Feb 2009 20:33:07 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2008-07-07/rozwoj-kariera-praca/pozwol-sobie-na-normalnosc-cz1/#comment-66196</guid>
		<description>Pink:
Nasze odmienne zdanie może wynikać z:
&lt;i&gt;&quot; Niby nie było napisane, że byłem coachem, ale tak byłem postrzegany. W świecie realnym również “odgrywałem coacha”. &lt;b&gt;Zyskałem dzięki temu&lt;/b&gt; możliwość pocoachowania...&quot;&lt;/i&gt; - wcześniej nigdy nie coachowałem.
Jeśli najwpierw pomagasz a później się odpowiednio nazwiesz to OK. W przeciwnym razie jest to oszukiwanie. Ale na siłę nie będę przekonywał Was, że oszukiwałem :)

Dalsze &quot;psucie&quot; Was pozostawię już na mój blog i dyskusję pod zapowiadanym postem :)

Pozdrawiam serdecznie,
Orest</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Pink:<br />
Nasze odmienne zdanie może wynikać z:<br />
<i>&#8221; Niby nie było napisane, że byłem coachem, ale tak byłem postrzegany. W świecie realnym również “odgrywałem coacha”. <b>Zyskałem dzięki temu</b> możliwość pocoachowania&#8230;&#8221;</i> &#8211; wcześniej nigdy nie coachowałem.<br />
Jeśli najwpierw pomagasz a później się odpowiednio nazwiesz to OK. W przeciwnym razie jest to oszukiwanie. Ale na siłę nie będę przekonywał Was, że oszukiwałem <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Dalsze &#8220;psucie&#8221; Was pozostawię już na mój blog i dyskusję pod zapowiadanym postem <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Pozdrawiam serdecznie,<br />
Orest</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: pink</title>
		<link>http://alexba.eu/2008-07-07/rozwoj-kariera-praca/pozwol-sobie-na-normalnosc-cz1/#comment-66193</link>
		<dc:creator>pink</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 15 Feb 2009 19:30:16 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2008-07-07/rozwoj-kariera-praca/pozwol-sobie-na-normalnosc-cz1/#comment-66193</guid>
		<description>Orest, Ewa
Na Twoim przykładzie Orest mogłabym powiedzieć, że jestem dietetykiem. Nie mam nic na poparcie swojej wiedzy i swoich umięjętnosci poza tym jak sama wyglądam. Obecnie pomagam kilku osobą w zrzuceniu kilku - kilkunastu kilogramów. Podjęłam się tego niedawno ale już są małe efekty. Ciesze się z tego ale wcale nie dażę do tego aby udawać kogoś kim nie jestem &quot;dietetyka&quot;. Poprostu interesuje mnie to, lubię pogłębiać wiedzę w tej dziedzinie a dodatkowo mobilizuje swoich znajomych do różnego wysiłku fizycznego. Czy jestem skuteczna okaże się za jakiś czas. Pozostaję sobą i nie patrzę z góry na tych co sobie nie radzą z własnym ciałem.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Orest, Ewa<br />
Na Twoim przykładzie Orest mogłabym powiedzieć, że jestem dietetykiem. Nie mam nic na poparcie swojej wiedzy i swoich umięjętnosci poza tym jak sama wyglądam. Obecnie pomagam kilku osobą w zrzuceniu kilku &#8211; kilkunastu kilogramów. Podjęłam się tego niedawno ale już są małe efekty. Ciesze się z tego ale wcale nie dażę do tego aby udawać kogoś kim nie jestem &#8220;dietetyka&#8221;. Poprostu interesuje mnie to, lubię pogłębiać wiedzę w tej dziedzinie a dodatkowo mobilizuje swoich znajomych do różnego wysiłku fizycznego. Czy jestem skuteczna okaże się za jakiś czas. Pozostaję sobą i nie patrzę z góry na tych co sobie nie radzą z własnym ciałem.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Ewa W</title>
		<link>http://alexba.eu/2008-07-07/rozwoj-kariera-praca/pozwol-sobie-na-normalnosc-cz1/#comment-66191</link>
		<dc:creator>Ewa W</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 15 Feb 2009 18:38:41 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2008-07-07/rozwoj-kariera-praca/pozwol-sobie-na-normalnosc-cz1/#comment-66191</guid>
		<description>Orest -  Pozdrawiam :) chętnie przeczytam Twój obszerniejszy tekst.
Pozdrawiam.
Ewa</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Orest &#8211;  Pozdrawiam <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' />  chętnie przeczytam Twój obszerniejszy tekst.<br />
Pozdrawiam.<br />
Ewa</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Orest Tabaka</title>
		<link>http://alexba.eu/2008-07-07/rozwoj-kariera-praca/pozwol-sobie-na-normalnosc-cz1/#comment-66190</link>
		<dc:creator>Orest Tabaka</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 15 Feb 2009 18:29:10 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2008-07-07/rozwoj-kariera-praca/pozwol-sobie-na-normalnosc-cz1/#comment-66190</guid>
		<description>Ewa:
Zgódźmy się, że mamy inne odczucia w tym temacie. Dziękuję za Twój punkt widzenia - to mnie wzbogaca i pewnie odciśnie się gdzieś w postrzeganiu etyczności tej metody :)

Pełniej napiszę o tym u siebie w najbliższym miesiącu, wtedy szerzej będziemy mogli na ten temat porozmawiać :)

Pozdrawiam Cię serdecznie,
Orest</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Ewa:<br />
Zgódźmy się, że mamy inne odczucia w tym temacie. Dziękuję za Twój punkt widzenia &#8211; to mnie wzbogaca i pewnie odciśnie się gdzieś w postrzeganiu etyczności tej metody <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Pełniej napiszę o tym u siebie w najbliższym miesiącu, wtedy szerzej będziemy mogli na ten temat porozmawiać <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Pozdrawiam Cię serdecznie,<br />
Orest</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Ewa W</title>
		<link>http://alexba.eu/2008-07-07/rozwoj-kariera-praca/pozwol-sobie-na-normalnosc-cz1/#comment-66189</link>
		<dc:creator>Ewa W</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 15 Feb 2009 18:15:10 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2008-07-07/rozwoj-kariera-praca/pozwol-sobie-na-normalnosc-cz1/#comment-66189</guid>
		<description>Orest,

Udawać to oszukiwać. Udawać przed sobą to samooszukiwac się. Intencja nie usprawiedliwia - poza sztukami pięknymi, których jest czasem istotą.
Udawanie to jest coś zupełnie innego niz tworzenie pozytywnych obrazów dzięki własnej wyobraźni czyli wizualizacja, o której mówisz. Postrzeganie ludzi w nowy sposób to nie jest oszukiwanie ludzi i siebie (postrzegasz ich w nowy sposób dzieki zastosowanym narzędziom, a nie udajesz, ze ich postrzegasz w nowy sposób).

Jeśli coachowałeś to byłeś coachem. Na miarę potrzeb swoich klientów i na miare swoich umiejetności. A nie udawałeś go. Sam mówisz, ze to robiłeś.
Bez &quot;uprawnień&quot; pt. papierki, dyplomy, etc, ale tu chyba nie jest to warunkiem. 
Wizualizacja jest tu pomocnym narzędziem, służy wzmocnieniu, ale to dla mnie potwierdzenie, ze nie mówimy o oszukiwaniu i tworzeniu pozorów dla zmylenia.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Orest,</p>
<p>Udawać to oszukiwać. Udawać przed sobą to samooszukiwac się. Intencja nie usprawiedliwia &#8211; poza sztukami pięknymi, których jest czasem istotą.<br />
Udawanie to jest coś zupełnie innego niz tworzenie pozytywnych obrazów dzięki własnej wyobraźni czyli wizualizacja, o której mówisz. Postrzeganie ludzi w nowy sposób to nie jest oszukiwanie ludzi i siebie (postrzegasz ich w nowy sposób dzieki zastosowanym narzędziom, a nie udajesz, ze ich postrzegasz w nowy sposób).</p>
<p>Jeśli coachowałeś to byłeś coachem. Na miarę potrzeb swoich klientów i na miare swoich umiejetności. A nie udawałeś go. Sam mówisz, ze to robiłeś.<br />
Bez &#8220;uprawnień&#8221; pt. papierki, dyplomy, etc, ale tu chyba nie jest to warunkiem.<br />
Wizualizacja jest tu pomocnym narzędziem, służy wzmocnieniu, ale to dla mnie potwierdzenie, ze nie mówimy o oszukiwaniu i tworzeniu pozorów dla zmylenia.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Orest Tabaka</title>
		<link>http://alexba.eu/2008-07-07/rozwoj-kariera-praca/pozwol-sobie-na-normalnosc-cz1/#comment-66186</link>
		<dc:creator>Orest Tabaka</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 15 Feb 2009 17:34:06 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2008-07-07/rozwoj-kariera-praca/pozwol-sobie-na-normalnosc-cz1/#comment-66186</guid>
		<description>Ewa:
Na moim przykładzie. 2 lata temu spodobała mi się idea coachingu. Niecały rok temu stworzyłem bloga, na którym to czym się zajmuję było: &quot;coaching, mentoring, komunikacja&quot;. Niby nie było napisane, że byłem coachem, ale tak byłem postrzegany. W świecie realnym również &quot;odgrywałem coacha&quot;. Zyskałem dzięki temu możliwość pocoachowania z całkiem dobrym skutkiem i (z feedbacku od kilku osób) pomogłem odmienić niektórym życie w pozytywny sposób. Nie będąc coachem ani mentorem poniekąd dorosłem do tego nowego, udawanego ja. Fakt, że wciąż nie jestem coachem, lecz mógłbym nim zostać, bo (takie mam wrażenie) mam lepsze kompetencje by nim zostać niż przed rokiem.

Czyli tworzymy swój nowy wizerunek i staramy się do niego dorosnąć (pomijam jakże oczywisty fakt, żeby robić to wmiarę etycznie i z głową - udawać lekarza i leczyć ludzi, gdy lekarzem się nie jest to bardzo niebezpieczne).

Metoda działa też w drugą stronę - postrzegaj inne osoby w nowy, lepszy sposób, traktuj ich tak a zaczną &quot;dorastać&quot; do obrazu, w jaki ich postrzegasz :)

Wizualizacja pomaga by nabraniu pewności siebie, co przyśpiesza dorastanie do nowego (udawanego) ja.

Pozdrawiam serdecznie,
Orest</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Ewa:<br />
Na moim przykładzie. 2 lata temu spodobała mi się idea coachingu. Niecały rok temu stworzyłem bloga, na którym to czym się zajmuję było: &#8220;coaching, mentoring, komunikacja&#8221;. Niby nie było napisane, że byłem coachem, ale tak byłem postrzegany. W świecie realnym również &#8220;odgrywałem coacha&#8221;. Zyskałem dzięki temu możliwość pocoachowania z całkiem dobrym skutkiem i (z feedbacku od kilku osób) pomogłem odmienić niektórym życie w pozytywny sposób. Nie będąc coachem ani mentorem poniekąd dorosłem do tego nowego, udawanego ja. Fakt, że wciąż nie jestem coachem, lecz mógłbym nim zostać, bo (takie mam wrażenie) mam lepsze kompetencje by nim zostać niż przed rokiem.</p>
<p>Czyli tworzymy swój nowy wizerunek i staramy się do niego dorosnąć (pomijam jakże oczywisty fakt, żeby robić to wmiarę etycznie i z głową &#8211; udawać lekarza i leczyć ludzi, gdy lekarzem się nie jest to bardzo niebezpieczne).</p>
<p>Metoda działa też w drugą stronę &#8211; postrzegaj inne osoby w nowy, lepszy sposób, traktuj ich tak a zaczną &#8220;dorastać&#8221; do obrazu, w jaki ich postrzegasz <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Wizualizacja pomaga by nabraniu pewności siebie, co przyśpiesza dorastanie do nowego (udawanego) ja.</p>
<p>Pozdrawiam serdecznie,<br />
Orest</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Ewa W</title>
		<link>http://alexba.eu/2008-07-07/rozwoj-kariera-praca/pozwol-sobie-na-normalnosc-cz1/#comment-66176</link>
		<dc:creator>Ewa W</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 15 Feb 2009 15:53:34 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2008-07-07/rozwoj-kariera-praca/pozwol-sobie-na-normalnosc-cz1/#comment-66176</guid>
		<description>Orest, piszesz &quot;odpowiednio użyte pozwala zdecydowanie zmienić naszą jakość życia i nas samych&quot;. Tylko czy to naprawdę jest udawanie? 
Mam wrazenie, ze inaczej mozemy definiować &quot;udawanie&quot;. 
Ja kiedys stosowałam rózne techniki oparte na wyobraźni, ktore mogą przypominac udawanie, ale nim w istocie nie są. I jako takie dawały mi wiele korzysci w procesie zmiany. Jednak będę obstawała przy precyzyjnym nazywaniu różnych narzędzi czy działań, bo jestem przekonana, ze to nie udawanie jest &quot;drogą&quot;do takiej zmiany , o jakiej piszesz. 
Pozdr. Ewa</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Orest, piszesz &#8220;odpowiednio użyte pozwala zdecydowanie zmienić naszą jakość życia i nas samych&#8221;. Tylko czy to naprawdę jest udawanie?<br />
Mam wrazenie, ze inaczej mozemy definiować &#8220;udawanie&#8221;.<br />
Ja kiedys stosowałam rózne techniki oparte na wyobraźni, ktore mogą przypominac udawanie, ale nim w istocie nie są. I jako takie dawały mi wiele korzysci w procesie zmiany. Jednak będę obstawała przy precyzyjnym nazywaniu różnych narzędzi czy działań, bo jestem przekonana, ze to nie udawanie jest &#8220;drogą&#8221;do takiej zmiany , o jakiej piszesz.<br />
Pozdr. Ewa</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Orest Tabaka</title>
		<link>http://alexba.eu/2008-07-07/rozwoj-kariera-praca/pozwol-sobie-na-normalnosc-cz1/#comment-66169</link>
		<dc:creator>Orest Tabaka</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 15 Feb 2009 14:13:20 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2008-07-07/rozwoj-kariera-praca/pozwol-sobie-na-normalnosc-cz1/#comment-66169</guid>
		<description>Ewa:
Zasadniczo udawanie jest kiepskim pomysłem, lecz odpowiednio użyte pozwala zdecydowanie zmienić naszą jakość życia i nas samych. Mnie w ciągu roku pozwoliła przebyć dość długą drogę, z osoby o niskim poczuciu wartości, świadomości o mojej małej społecznej przydatności i małego zadowolenia z życia do miejsca, w którym nawet podczas grypy żołądkowej tryskam (tryskałem wczoraj) optymizmem :)

Resztę pozostawię na swój post.

Pozdrawiam serdecznie,
Orest</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Ewa:<br />
Zasadniczo udawanie jest kiepskim pomysłem, lecz odpowiednio użyte pozwala zdecydowanie zmienić naszą jakość życia i nas samych. Mnie w ciągu roku pozwoliła przebyć dość długą drogę, z osoby o niskim poczuciu wartości, świadomości o mojej małej społecznej przydatności i małego zadowolenia z życia do miejsca, w którym nawet podczas grypy żołądkowej tryskam (tryskałem wczoraj) optymizmem <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Resztę pozostawię na swój post.</p>
<p>Pozdrawiam serdecznie,<br />
Orest</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Ewa W</title>
		<link>http://alexba.eu/2008-07-07/rozwoj-kariera-praca/pozwol-sobie-na-normalnosc-cz1/#comment-66168</link>
		<dc:creator>Ewa W</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 15 Feb 2009 13:50:49 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2008-07-07/rozwoj-kariera-praca/pozwol-sobie-na-normalnosc-cz1/#comment-66168</guid>
		<description>Orest napisał:
1. &quot;(...) udawanie jest kiepskim pomysłem. Najgorszym, gdy udając kogoś wcale nie dążymy do stania się to nową, udawaną osobą&quot;
2. &quot;Powyżej pewnego poziomu już nie warto udawać, bo traci się na wiarygodności.&quot;

Ad 1 - Jeśli udając kogoś dążę do stania sie udawaną osobą, to w moim odczuciu jest to dobra droga do tego, bym stała się &quot;Niesobem&quot;, do utraty spójnosci.
Ja przyglądam sie ludziom, którzy mi imponują, którzy realizują podobne do moich cele, którzy są skuteczni, którzy są szczęśliwi, których życie mnie fascynuje, etc.  &quot;Sprawdzam&quot; co takiego jest w ich działaniu, postawie, wizerunku, czego ja nie mam, a co sprawia, że są na takim a nie innym etapie własnego życia, rozwoju.. Czego mogę się od nich nauczyć, czego mogę próbować, czego podobnego mogę doswiadczać w swoim życiu, co mogę zaimplementować do swojego życia w taki sposób, by stało się moim własnym. 
Nie muszę adaptować wszystkiego, mogę przemodelować rózne swoje zachowania czy swoją ścieżkę wyciągając wnioski z obserwacji, ale robic to w zgodzie ze sobą. Udawanie i naśladowanie mnie nie przekonuje. 

Ad 2 - jak napisałam wyzej - moim zdaniem udawanie jest kiepskim pomysłem bez wzgledu na &quot;pewien poziom&quot;.  Na każdym poziomie jest kiepskim pomyłem. Zarówno w kwestiach doboru sukienek, torebek, jak i stylu życia. Udawanie to coś innego niż &quot;próbowanie&quot; nowych rzeczy, sprawdzanie się w nowych kontekstach, odnajdywanie siebie etc. 

Pozdrawiam, Ewa</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Orest napisał:<br />
1. &#8220;(&#8230;) udawanie jest kiepskim pomysłem. Najgorszym, gdy udając kogoś wcale nie dążymy do stania się to nową, udawaną osobą&#8221;<br />
2. &#8220;Powyżej pewnego poziomu już nie warto udawać, bo traci się na wiarygodności.&#8221;</p>
<p>Ad 1 &#8211; Jeśli udając kogoś dążę do stania sie udawaną osobą, to w moim odczuciu jest to dobra droga do tego, bym stała się &#8220;Niesobem&#8221;, do utraty spójnosci.<br />
Ja przyglądam sie ludziom, którzy mi imponują, którzy realizują podobne do moich cele, którzy są skuteczni, którzy są szczęśliwi, których życie mnie fascynuje, etc.  &#8220;Sprawdzam&#8221; co takiego jest w ich działaniu, postawie, wizerunku, czego ja nie mam, a co sprawia, że są na takim a nie innym etapie własnego życia, rozwoju.. Czego mogę się od nich nauczyć, czego mogę próbować, czego podobnego mogę doswiadczać w swoim życiu, co mogę zaimplementować do swojego życia w taki sposób, by stało się moim własnym.<br />
Nie muszę adaptować wszystkiego, mogę przemodelować rózne swoje zachowania czy swoją ścieżkę wyciągając wnioski z obserwacji, ale robic to w zgodzie ze sobą. Udawanie i naśladowanie mnie nie przekonuje. </p>
<p>Ad 2 &#8211; jak napisałam wyzej &#8211; moim zdaniem udawanie jest kiepskim pomysłem bez wzgledu na &#8220;pewien poziom&#8221;.  Na każdym poziomie jest kiepskim pomyłem. Zarówno w kwestiach doboru sukienek, torebek, jak i stylu życia. Udawanie to coś innego niż &#8220;próbowanie&#8221; nowych rzeczy, sprawdzanie się w nowych kontekstach, odnajdywanie siebie etc. </p>
<p>Pozdrawiam, Ewa</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Orest Tabaka</title>
		<link>http://alexba.eu/2008-07-07/rozwoj-kariera-praca/pozwol-sobie-na-normalnosc-cz1/#comment-66165</link>
		<dc:creator>Orest Tabaka</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 15 Feb 2009 13:42:20 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2008-07-07/rozwoj-kariera-praca/pozwol-sobie-na-normalnosc-cz1/#comment-66165</guid>
		<description>Stąd też dałem warunek, że powinniśmy dążyć do tej nowej osoby. Jeśli robimy jedno, a jesteśmy kimś innym to raz, że można wyjść na wydmuszkę, a dwa, że prowadzi to do rozdwojenia jaźni. Metoda skuteczna, pod warunkiem, że używana z głową.

Pozdrawiam,
Orest</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Stąd też dałem warunek, że powinniśmy dążyć do tej nowej osoby. Jeśli robimy jedno, a jesteśmy kimś innym to raz, że można wyjść na wydmuszkę, a dwa, że prowadzi to do rozdwojenia jaźni. Metoda skuteczna, pod warunkiem, że używana z głową.</p>
<p>Pozdrawiam,<br />
Orest</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Alex W. Barszczewski</title>
		<link>http://alexba.eu/2008-07-07/rozwoj-kariera-praca/pozwol-sobie-na-normalnosc-cz1/#comment-66164</link>
		<dc:creator>Alex W. Barszczewski</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 15 Feb 2009 13:34:37 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2008-07-07/rozwoj-kariera-praca/pozwol-sobie-na-normalnosc-cz1/#comment-66164</guid>
		<description>Orest
Abyśmy nie wylali dziecka razem z kąpielą, to rzeczywiście istnieje taka metoda pokonywania np. nieśmiałości polegająca na zachowywaniu się &quot;jak gdyby&quot;.  
Trzeba tylko uważać z jej zastosowaniem, aby nie wyjść na &quot;wydmuszkę&quot;
Pozdrawiam serdecznie
Alex</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Orest<br />
Abyśmy nie wylali dziecka razem z kąpielą, to rzeczywiście istnieje taka metoda pokonywania np. nieśmiałości polegająca na zachowywaniu się &#8220;jak gdyby&#8221;.<br />
Trzeba tylko uważać z jej zastosowaniem, aby nie wyjść na &#8220;wydmuszkę&#8221;<br />
Pozdrawiam serdecznie<br />
Alex</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>

