<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Comments on: Życie po życiu, czyli jak rozstawać się w biznesie i nie tylko</title>
	<atom:link href="http://alexba.eu/2008-04-05/rozwoj-kariera-praca/rozstanie-w-biznesie/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://alexba.eu/2008-04-05/rozwoj-kariera-praca/rozstanie-w-biznesie/</link>
	<description>Rozwój osobisty, kariera, zarządzanie i marketing dla młodych menedżerów</description>
	<lastBuildDate>Wed, 08 Feb 2012 20:43:57 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.0.4</generator>
	<item>
		<title>By: AntyWeb &#124; Archiwum &#187; Setka ciekawych wpisów z polskich blogów - czyli kto wygrał GTA IV i Tomb Raidera</title>
		<link>http://alexba.eu/2008-04-05/rozwoj-kariera-praca/rozstanie-w-biznesie/#comment-63963</link>
		<dc:creator>AntyWeb &#124; Archiwum &#187; Setka ciekawych wpisów z polskich blogów - czyli kto wygrał GTA IV i Tomb Raidera</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 05 Dec 2008 14:14:30 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2008-04-05/rozwoj-kariera-praca/rozstanie-w-biznesie/#comment-63963</guid>
		<description>[...] http://alexba.eu/2008-04-05/rozwoj-kariera-praca/rozstanie-w-biznesie/ [...]</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>[...] <a href="http://alexba.eu/2008-04-05/rozwoj-kariera-praca/rozstanie-w-biznesie/" rel="nofollow">http://alexba.eu/2008-04-05/rozwoj-kariera-praca/rozstanie-w-biznesie/</a> [...]</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Relacje damsko-męskie - jak do nich podejść - Blog Alexa</title>
		<link>http://alexba.eu/2008-04-05/rozwoj-kariera-praca/rozstanie-w-biznesie/#comment-59985</link>
		<dc:creator>Relacje damsko-męskie - jak do nich podejść - Blog Alexa</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 29 Jul 2008 19:56:53 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2008-04-05/rozwoj-kariera-praca/rozstanie-w-biznesie/#comment-59985</guid>
		<description>[...] Naucz się mówić STOP. Jeśli uznasz, że związek nie spełnia Twoich oczekiwań i nie uda Wam się dojść do porozumienia (uważam, że warto walczyć o związek, choć nie za wszelką cenę i nie w nieskończoność), w miarę możliwości, rozstańcie się w sposób kulturalny. Szkoda całkowicie przekreślać tego, co razem zbudowaliście. Życie czasem zaskakuje. Po co palić mosty? Rozstania bywają trudne i bolesne, ale nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło [...]</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>[...] Naucz się mówić STOP. Jeśli uznasz, że związek nie spełnia Twoich oczekiwań i nie uda Wam się dojść do porozumienia (uważam, że warto walczyć o związek, choć nie za wszelką cenę i nie w nieskończoność), w miarę możliwości, rozstańcie się w sposób kulturalny. Szkoda całkowicie przekreślać tego, co razem zbudowaliście. Życie czasem zaskakuje. Po co palić mosty? Rozstania bywają trudne i bolesne, ale nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło [...]</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Rafal Mierzwiak</title>
		<link>http://alexba.eu/2008-04-05/rozwoj-kariera-praca/rozstanie-w-biznesie/#comment-57889</link>
		<dc:creator>Rafal Mierzwiak</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 13 May 2008 20:25:28 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2008-04-05/rozwoj-kariera-praca/rozstanie-w-biznesie/#comment-57889</guid>
		<description>hej Ewa,

ciesze sie, ze sprawy sie dobrze ulozyly. teraz pozostaje &#039;tylko&#039; trzymac kurs! pozdrawiam i powodzenia zycze! :)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>hej Ewa,</p>
<p>ciesze sie, ze sprawy sie dobrze ulozyly. teraz pozostaje &#8216;tylko&#8217; trzymac kurs! pozdrawiam i powodzenia zycze! <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Ewa Zielińska</title>
		<link>http://alexba.eu/2008-04-05/rozwoj-kariera-praca/rozstanie-w-biznesie/#comment-57873</link>
		<dc:creator>Ewa Zielińska</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 11 May 2008 10:00:20 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2008-04-05/rozwoj-kariera-praca/rozstanie-w-biznesie/#comment-57873</guid>
		<description>-&gt; Rafał
Odpowiadam dopiero teraz, bo wcześniej z kilku ważnych powodów nie mogłam. Dzięki za wskazówki. Plan zadań, które muszę wykonać miałam już zrobiony, ale dopracowałam go i dodałam zadania, które dobrze byłoby zrobić i nawet gdybym miała odejść wcześniej niż planuję, to łatwiej odejdę z czystym sumieniem. Propozycja o zdalnym konsultingu została przyjęta bardzo dobrze i przez mojego przełożonego i przez &quot;szefa szefów&quot;, więc jest całkiem nieźle. 

-&gt; TesTeq 
Myśl, że, takie zachowanie może być dowodem uznania, poprawia nastrój. ;-) Ale dowiedziałam się też, że mój przełożony tak się zapędził w swoich złośliwościach i knowaniach, że sam tego padł ofiarą. Jego pozycja w firmie bardzo się osłabiła i za kilka miesięcy zostanie musi przenieść się do innej placówki, a to znacznie pogorszy jego sytuację zawodową i finansową. Kolejny dowód na to, że lepiej rozstawać się z firmą/pracownikiem z twarzą. Mam ogromną satysfakcję, że mnie się do tej pory udaje.

Pozdrawiam Was serdecznie!</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>-&gt; Rafał<br />
Odpowiadam dopiero teraz, bo wcześniej z kilku ważnych powodów nie mogłam. Dzięki za wskazówki. Plan zadań, które muszę wykonać miałam już zrobiony, ale dopracowałam go i dodałam zadania, które dobrze byłoby zrobić i nawet gdybym miała odejść wcześniej niż planuję, to łatwiej odejdę z czystym sumieniem. Propozycja o zdalnym konsultingu została przyjęta bardzo dobrze i przez mojego przełożonego i przez &#8220;szefa szefów&#8221;, więc jest całkiem nieźle. </p>
<p>-&gt; TesTeq<br />
Myśl, że, takie zachowanie może być dowodem uznania, poprawia nastrój. <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';-)' class='wp-smiley' />  Ale dowiedziałam się też, że mój przełożony tak się zapędził w swoich złośliwościach i knowaniach, że sam tego padł ofiarą. Jego pozycja w firmie bardzo się osłabiła i za kilka miesięcy zostanie musi przenieść się do innej placówki, a to znacznie pogorszy jego sytuację zawodową i finansową. Kolejny dowód na to, że lepiej rozstawać się z firmą/pracownikiem z twarzą. Mam ogromną satysfakcję, że mnie się do tej pory udaje.</p>
<p>Pozdrawiam Was serdecznie!</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Alex W. Barszczewski</title>
		<link>http://alexba.eu/2008-04-05/rozwoj-kariera-praca/rozstanie-w-biznesie/#comment-57843</link>
		<dc:creator>Alex W. Barszczewski</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 08 May 2008 04:54:20 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2008-04-05/rozwoj-kariera-praca/rozstanie-w-biznesie/#comment-57843</guid>
		<description>Grzegorz

&quot;Broń się natychmiast&quot; nie oznacza tzw. &quot;rzucenia papierami&quot; :-)
Raczej chodzi o podjęcie działań w wypadku, gdy druga strona ZACZYNA grać z nami nie fair. Takie delikatne &quot;klepnięcie po palcach&quot; może zablokować niekorzystny rozwój sytuacji (patrz też posty o tresurze) i drastyczne środki wiążące się z paleniem mostów nie będą potrzebne

Pozdrawiam serdecznie
Alex</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Grzegorz</p>
<p>&#8220;Broń się natychmiast&#8221; nie oznacza tzw. &#8220;rzucenia papierami&#8221; <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' /><br />
Raczej chodzi o podjęcie działań w wypadku, gdy druga strona ZACZYNA grać z nami nie fair. Takie delikatne &#8220;klepnięcie po palcach&#8221; może zablokować niekorzystny rozwój sytuacji (patrz też posty o tresurze) i drastyczne środki wiążące się z paleniem mostów nie będą potrzebne</p>
<p>Pozdrawiam serdecznie<br />
Alex</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Grzegorz Kudybiński</title>
		<link>http://alexba.eu/2008-04-05/rozwoj-kariera-praca/rozstanie-w-biznesie/#comment-57842</link>
		<dc:creator>Grzegorz Kudybiński</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 07 May 2008 22:50:56 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2008-04-05/rozwoj-kariera-praca/rozstanie-w-biznesie/#comment-57842</guid>
		<description>Alex,

Jak ma się rozstawanie bez palenia za sobą mostów do opisanej przez
Ciebie optymalnej strategii postępowania z ludźmi i punktu broń się
natychmiast?

Ewa napisała:

&quot;Niemniej, zachowanie i wypowiedzi mojego przełożonego z ostatniego
tygodnia wywołały u mnie gniew, frustrację i rozgoryczenie, co
spowodowało, że mam ochotę trzasną drzwiami i więcej tu nie wrócić.
Zmuszam się do pamiętania o tych kilku dobrych latach i o chęci
odejścia z godnością i póki co sobie radzę. Ale łatwo nie jest. Przede
mną jeszcze kilka miesięcy i mam nadzieję, że uda mi się wytrwać w moim
postanowieniu.&quot;

Magda napisała:

&quot;W drugiej zaś - myślę, że słowo MASAKRA (i to pisane drukowanymi
literami) jest najlepiej odzwierciedlającym szereg wydarzeń, jakie
miały miejsce. Różnego rodzaje dogryzki, epitety, później obgadywanie
(o czym się dowiedziałam od koleżanki), jaka to ja najgorsza byłam i
czego to złego dla firmy nie zrobiłam.&quot;

Jak postąpić w takich jak wyżej wymienione sytuacjach, gdy jak rozumiem
proces rozstawania jest mocno rozciągnięty w czasie, aby jednocześnie nie
zrujnować sobie opinii bo jak napisałeś powyżej pewnego poziomu świat
nie jest taki wielki.

Pozdrawiam serdecznie.

Grzegorz Kudybiński.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Alex,</p>
<p>Jak ma się rozstawanie bez palenia za sobą mostów do opisanej przez<br />
Ciebie optymalnej strategii postępowania z ludźmi i punktu broń się<br />
natychmiast?</p>
<p>Ewa napisała:</p>
<p>&#8220;Niemniej, zachowanie i wypowiedzi mojego przełożonego z ostatniego<br />
tygodnia wywołały u mnie gniew, frustrację i rozgoryczenie, co<br />
spowodowało, że mam ochotę trzasną drzwiami i więcej tu nie wrócić.<br />
Zmuszam się do pamiętania o tych kilku dobrych latach i o chęci<br />
odejścia z godnością i póki co sobie radzę. Ale łatwo nie jest. Przede<br />
mną jeszcze kilka miesięcy i mam nadzieję, że uda mi się wytrwać w moim<br />
postanowieniu.&#8221;</p>
<p>Magda napisała:</p>
<p>&#8220;W drugiej zaś &#8211; myślę, że słowo MASAKRA (i to pisane drukowanymi<br />
literami) jest najlepiej odzwierciedlającym szereg wydarzeń, jakie<br />
miały miejsce. Różnego rodzaje dogryzki, epitety, później obgadywanie<br />
(o czym się dowiedziałam od koleżanki), jaka to ja najgorsza byłam i<br />
czego to złego dla firmy nie zrobiłam.&#8221;</p>
<p>Jak postąpić w takich jak wyżej wymienione sytuacjach, gdy jak rozumiem<br />
proces rozstawania jest mocno rozciągnięty w czasie, aby jednocześnie nie<br />
zrujnować sobie opinii bo jak napisałeś powyżej pewnego poziomu świat<br />
nie jest taki wielki.</p>
<p>Pozdrawiam serdecznie.</p>
<p>Grzegorz Kudybiński.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Rafal Mierzwiak</title>
		<link>http://alexba.eu/2008-04-05/rozwoj-kariera-praca/rozstanie-w-biznesie/#comment-56793</link>
		<dc:creator>Rafal Mierzwiak</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 22 Apr 2008 19:24:31 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2008-04-05/rozwoj-kariera-praca/rozstanie-w-biznesie/#comment-56793</guid>
		<description>-&gt; Ewa

pierwsze spostrzezenie to ze przelozony ma zapewne kogos nad soba?.. i niezaleznie od tego uwazam, ze nie warto przesadzac, to znaczy nie sadze, zeby &#039;trwanie na posterunku za wszelka cene&#039; mialo sens.

jesli chodzi o strategie to nastepujaca sprawdzila sie w moim przypadku calkiem niezle. ze wzgledu na &#039;dobrze spedzone chwile&#039; wspolnie ze wspolpracownikami przygotowuje zwykle dwie listy a) zadan, ktore musze wykonac, oraz b) zadan, ktore dobrze byloby, zebym wykonal. te pierwsze dla wlasnego samopoczucia warto doprowadzic do konca bez wzgledu na sytuacje, a drugie jesli zostanie czas i atmosfera bedzie temu sprzyjala.

slysze jednak, ze stosunki moga sie pogorszyc... postawiony przed taka perspektywa okreslilbym precyzyjnie swoj prog wytrzymalosci (poswiecajac chwile na opisanie sytuacji, ktore beda dla mnie nieakceptowalne) i jesli zdarzyloby sie cos, co podniosloby poziom adrenaliny powyzej okreslonego poziomu poprosilbym o eliminacje owego zapalnego ogniwa z otoczenia, a jesli to niemozliwe po krotkiej rozmowie rozstalbym sie w trybie natychmiastowym, a co do owych &#039;koniecznych&#039; zadan zaoferowalbym prawdopodobnie swoje uslugi na juz moich warunkach, na przyklad w formie zdalnych konsultacji.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>-&gt; Ewa</p>
<p>pierwsze spostrzezenie to ze przelozony ma zapewne kogos nad soba?.. i niezaleznie od tego uwazam, ze nie warto przesadzac, to znaczy nie sadze, zeby &#8216;trwanie na posterunku za wszelka cene&#8217; mialo sens.</p>
<p>jesli chodzi o strategie to nastepujaca sprawdzila sie w moim przypadku calkiem niezle. ze wzgledu na &#8216;dobrze spedzone chwile&#8217; wspolnie ze wspolpracownikami przygotowuje zwykle dwie listy a) zadan, ktore musze wykonac, oraz b) zadan, ktore dobrze byloby, zebym wykonal. te pierwsze dla wlasnego samopoczucia warto doprowadzic do konca bez wzgledu na sytuacje, a drugie jesli zostanie czas i atmosfera bedzie temu sprzyjala.</p>
<p>slysze jednak, ze stosunki moga sie pogorszyc&#8230; postawiony przed taka perspektywa okreslilbym precyzyjnie swoj prog wytrzymalosci (poswiecajac chwile na opisanie sytuacji, ktore beda dla mnie nieakceptowalne) i jesli zdarzyloby sie cos, co podniosloby poziom adrenaliny powyzej okreslonego poziomu poprosilbym o eliminacje owego zapalnego ogniwa z otoczenia, a jesli to niemozliwe po krotkiej rozmowie rozstalbym sie w trybie natychmiastowym, a co do owych &#8216;koniecznych&#8217; zadan zaoferowalbym prawdopodobnie swoje uslugi na juz moich warunkach, na przyklad w formie zdalnych konsultacji.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: TesTeq</title>
		<link>http://alexba.eu/2008-04-05/rozwoj-kariera-praca/rozstanie-w-biznesie/#comment-56787</link>
		<dc:creator>TesTeq</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 22 Apr 2008 17:21:29 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2008-04-05/rozwoj-kariera-praca/rozstanie-w-biznesie/#comment-56787</guid>
		<description>@&lt;strong&gt;Ewa Zielińska&lt;/strong&gt;: Profesjonalizm, profesjonalizm i jescze raz profesjonalizm. Nie próbuj kontrować emocji swoimi emocjami, tylko wykonuj profesjonalne uniki. A niespodziewane złośliwości szefa potraktuj jako wielki dowód uznania dla Ciebie i wyraz żalu, że odchodzisz.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@<strong>Ewa Zielińska</strong>: Profesjonalizm, profesjonalizm i jescze raz profesjonalizm. Nie próbuj kontrować emocji swoimi emocjami, tylko wykonuj profesjonalne uniki. A niespodziewane złośliwości szefa potraktuj jako wielki dowód uznania dla Ciebie i wyraz żalu, że odchodzisz.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Ewa Zielińska</title>
		<link>http://alexba.eu/2008-04-05/rozwoj-kariera-praca/rozstanie-w-biznesie/#comment-56785</link>
		<dc:creator>Ewa Zielińska</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 22 Apr 2008 15:00:57 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2008-04-05/rozwoj-kariera-praca/rozstanie-w-biznesie/#comment-56785</guid>
		<description>Ciekawy tekst. Przechodzę właśnie coś takiego w swoim życiu, bo jestem na etapie rozstawiania się z moją firmą. Ostateczny &quot;rozwód&quot; nastąpi za kilka miesięcy ze względu na wzajemne zobowiązania, ale machina ruszyła i już przygotowuję grunt. Bardzo mi zależy, żeby rozstać się z firmą w kulturalny sposób, żeby nie palić mostów. Bo świat jest mały i nie wiadomo, kiedy przyjdzie nam pracować z tymi samymi ludźmi. Czyli dokładnie to, o czym napisał Alex. Poza tym, stosunki między mną a moim pracodawcą zawsze były naprawdę w porządku, więc nie mam powodu, żeby się wyżywać na koniec. Niemniej, zachowanie i wypowiedzi mojego przełożonego z ostatniego tygodnia wywołały u mnie gniew, frustrację i rozgoryczenie, co spowodowało, że mam ochotę trzasną drzwiami i więcej tu nie wrócić. Zmuszam się do pamiętania o tych kilku dobrych latach i o chęci odejścia z godnością i póki co sobie radzę. Ale łatwo nie jest. Przede mną jeszcze kilka miesięcy i mam nadzieję, że uda mi się wytrwać w moim postanowieniu.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Ciekawy tekst. Przechodzę właśnie coś takiego w swoim życiu, bo jestem na etapie rozstawiania się z moją firmą. Ostateczny &#8220;rozwód&#8221; nastąpi za kilka miesięcy ze względu na wzajemne zobowiązania, ale machina ruszyła i już przygotowuję grunt. Bardzo mi zależy, żeby rozstać się z firmą w kulturalny sposób, żeby nie palić mostów. Bo świat jest mały i nie wiadomo, kiedy przyjdzie nam pracować z tymi samymi ludźmi. Czyli dokładnie to, o czym napisał Alex. Poza tym, stosunki między mną a moim pracodawcą zawsze były naprawdę w porządku, więc nie mam powodu, żeby się wyżywać na koniec. Niemniej, zachowanie i wypowiedzi mojego przełożonego z ostatniego tygodnia wywołały u mnie gniew, frustrację i rozgoryczenie, co spowodowało, że mam ochotę trzasną drzwiami i więcej tu nie wrócić. Zmuszam się do pamiętania o tych kilku dobrych latach i o chęci odejścia z godnością i póki co sobie radzę. Ale łatwo nie jest. Przede mną jeszcze kilka miesięcy i mam nadzieję, że uda mi się wytrwać w moim postanowieniu.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Alex W. Barszczewski</title>
		<link>http://alexba.eu/2008-04-05/rozwoj-kariera-praca/rozstanie-w-biznesie/#comment-56569</link>
		<dc:creator>Alex W. Barszczewski</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 14 Apr 2008 17:17:07 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2008-04-05/rozwoj-kariera-praca/rozstanie-w-biznesie/#comment-56569</guid>
		<description>Ziemowit
Witaj na naszym blogu :-)
U części ludzi upór, z jakim trzymają się swoich uprzednich decyzji to kwestie ambicjonalne i z tym trzeba się zawsze liczyć.
Dlatego też zalecam rozstawanie się w pokoju (peace)

Pozdrawiam serdecznie
Alex</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Ziemowit<br />
Witaj na naszym blogu <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' /><br />
U części ludzi upór, z jakim trzymają się swoich uprzednich decyzji to kwestie ambicjonalne i z tym trzeba się zawsze liczyć.<br />
Dlatego też zalecam rozstawanie się w pokoju (peace)</p>
<p>Pozdrawiam serdecznie<br />
Alex</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Ziemowit R.</title>
		<link>http://alexba.eu/2008-04-05/rozwoj-kariera-praca/rozstanie-w-biznesie/#comment-56435</link>
		<dc:creator>Ziemowit R.</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 11 Apr 2008 23:50:14 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2008-04-05/rozwoj-kariera-praca/rozstanie-w-biznesie/#comment-56435</guid>
		<description>Witam,
moim zdaniem poruszyłeś bardzo ważny temat. Czytam ten blog od dłuższego czasu (i od razu należy Ci się moje podziękowanie za niego), jeszcze nie miałem okazji nic skomentować, ale ten temat poruszył kwestię, która w pewnym stopniu zawsze mnie zastanawiała. Nie chodzi mi tu o postępowanie użytkownika TesTeq, ale twoje (pozwól, że będę się posługiwał twoją opowieścią, jako przykładem, mimo iż nie znam jej bardziej niż opisał to twój post).
Zdawałeś sobie sprawę, że TesTeq podwyższył swój poziom komentarzy, z drugiej strony wiedziałeś, że na usunięciu go z blacklisty nic nie tracisz bo &quot;najwyżej klikniesz dwa razy i wszystko wróci do starego&quot;, a tak istnieje spora szansa, że wszyscy na tym skorzystają. I tak się stało.

Zawsze zastanawia mnie tyle uporu u ludzi, którzy raz podjętej decyzji nie cofną nigdy, okopując się bezsensowną determinacją i nie dają innym drugiej szansy gdy:
a) ci, wyraźnie się zmienili
b) nie podejmujesz ryzyka, albo to jest minimalne, a potencjalne straty jeszcze mniejsze

Myślę, że nawet cynikom przydało by się trochę wiary w ludzi, bo jeśli nic nie tracą, to w czym im ta wiara przeszkadza?</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Witam,<br />
moim zdaniem poruszyłeś bardzo ważny temat. Czytam ten blog od dłuższego czasu (i od razu należy Ci się moje podziękowanie za niego), jeszcze nie miałem okazji nic skomentować, ale ten temat poruszył kwestię, która w pewnym stopniu zawsze mnie zastanawiała. Nie chodzi mi tu o postępowanie użytkownika TesTeq, ale twoje (pozwól, że będę się posługiwał twoją opowieścią, jako przykładem, mimo iż nie znam jej bardziej niż opisał to twój post).<br />
Zdawałeś sobie sprawę, że TesTeq podwyższył swój poziom komentarzy, z drugiej strony wiedziałeś, że na usunięciu go z blacklisty nic nie tracisz bo &#8220;najwyżej klikniesz dwa razy i wszystko wróci do starego&#8221;, a tak istnieje spora szansa, że wszyscy na tym skorzystają. I tak się stało.</p>
<p>Zawsze zastanawia mnie tyle uporu u ludzi, którzy raz podjętej decyzji nie cofną nigdy, okopując się bezsensowną determinacją i nie dają innym drugiej szansy gdy:<br />
a) ci, wyraźnie się zmienili<br />
b) nie podejmujesz ryzyka, albo to jest minimalne, a potencjalne straty jeszcze mniejsze</p>
<p>Myślę, że nawet cynikom przydało by się trochę wiary w ludzi, bo jeśli nic nie tracą, to w czym im ta wiara przeszkadza?</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Alex W. Barszczewski</title>
		<link>http://alexba.eu/2008-04-05/rozwoj-kariera-praca/rozstanie-w-biznesie/#comment-56277</link>
		<dc:creator>Alex W. Barszczewski</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 09 Apr 2008 06:46:20 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2008-04-05/rozwoj-kariera-praca/rozstanie-w-biznesie/#comment-56277</guid>
		<description>TesTeq
Dziękuję za sugestię. Myślałem o tym kiedyś, lecz porzuciłem ten pomysł. Głównym powodem były:
1) słaba dyscyplina z mojej strony :-)
2) tamte wydarzenia miały miejsce w latach osiemdziesiątych, świat był wtedy całkiem inny niż dziś, w związku z tym wiele rzeczy się zdezaktualizowało, wiele które robiłem okazały się też błędne

Zamiast tego prowadzę ten nieco chaotyczny blog, na którym jak widać z reakcji Czytelników pojawiają się bardzo aktualne tematy, które natychmiast można wykorzystać. Tak też będę to kontynuował, bo jestem przekonany, iż w ten sposób dostarczam Wam największą wartość dodaną. Co Wam da fakt, że kiedyś kupowałem komputery za 50.000 szylingów, sprzedawałem za 100.000 i jeszcze wydawało mi się że mam 50% przebicia :-) :-)

Pozdrawiam serdecznie
Alex</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>TesTeq<br />
Dziękuję za sugestię. Myślałem o tym kiedyś, lecz porzuciłem ten pomysł. Głównym powodem były:<br />
1) słaba dyscyplina z mojej strony <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' /><br />
2) tamte wydarzenia miały miejsce w latach osiemdziesiątych, świat był wtedy całkiem inny niż dziś, w związku z tym wiele rzeczy się zdezaktualizowało, wiele które robiłem okazały się też błędne</p>
<p>Zamiast tego prowadzę ten nieco chaotyczny blog, na którym jak widać z reakcji Czytelników pojawiają się bardzo aktualne tematy, które natychmiast można wykorzystać. Tak też będę to kontynuował, bo jestem przekonany, iż w ten sposób dostarczam Wam największą wartość dodaną. Co Wam da fakt, że kiedyś kupowałem komputery za 50.000 szylingów, sprzedawałem za 100.000 i jeszcze wydawało mi się że mam 50% przebicia <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' />  <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Pozdrawiam serdecznie<br />
Alex</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: TesTeq</title>
		<link>http://alexba.eu/2008-04-05/rozwoj-kariera-praca/rozstanie-w-biznesie/#comment-56276</link>
		<dc:creator>TesTeq</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 09 Apr 2008 06:37:48 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2008-04-05/rozwoj-kariera-praca/rozstanie-w-biznesie/#comment-56276</guid>
		<description>@&lt;strong&gt;Alex&lt;/strong&gt;: Napisałeś już kilka razy, że stworzyłeś &lt;em&gt;&quot;system IT, który ponad 20 lat jest w komercyjnym użyciu, klient zarobił przy jego pomocy miliony a i mnie krzywda się nie stała.&quot;&lt;/em&gt; Jak rozumiem efekty tej pracy były kamieniem węgielnym w dojściu do Twojej obecnej pozycji, którą charakteryzujesz w następujący sposób: &lt;em&gt;&quot;zarówno w IT, jak i w mojej obecnej działalności opieram się na tak znakomitej reputacji, że nikomu takie pytanie nie przyszłoby do głowy&quot;&lt;/em&gt;.

Uważam, że wielu czytelników odniosłoby znaczącą korzyść, gdybyś &quot;opowiedział swoją historię&quot;, podkreślając kluczowe momenty, decyzje i wynikające z nich wnioski.  Post &quot;Historia pewnej rekomendacji - jak wykorzystywać kontakty&quot; jest świadectwem, że w znakomity sposób potrafisz przedstawić konkretne zdarzenie i jednocześnie wysnuć z niego wskazówki ogólne. Myślę, że jeśli nie jest to jakaś tajemnica i jeśli nikomu nie wyrządzi to krzywdy, czytelnicy z przyjemnością poznaliby szczegóły Twojego sukcesu. Pozwoliłyby one zakorzenić opowieść w realnym świecie.

Wiem, że to sporo pracy, ale sądzę, że historia tego projektu IT to skarbnica wskazówek dla osób, które nie wiedzą, &quot;od którego miejsca zacząć&quot; swoją karierę zawodową. No i znakomity materiał na kolejnego PDF-owego e-booka.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@<strong>Alex</strong>: Napisałeś już kilka razy, że stworzyłeś <em>&#8220;system IT, który ponad 20 lat jest w komercyjnym użyciu, klient zarobił przy jego pomocy miliony a i mnie krzywda się nie stała.&#8221;</em> Jak rozumiem efekty tej pracy były kamieniem węgielnym w dojściu do Twojej obecnej pozycji, którą charakteryzujesz w następujący sposób: <em>&#8220;zarówno w IT, jak i w mojej obecnej działalności opieram się na tak znakomitej reputacji, że nikomu takie pytanie nie przyszłoby do głowy&#8221;</em>.</p>
<p>Uważam, że wielu czytelników odniosłoby znaczącą korzyść, gdybyś &#8220;opowiedział swoją historię&#8221;, podkreślając kluczowe momenty, decyzje i wynikające z nich wnioski.  Post &#8220;Historia pewnej rekomendacji &#8211; jak wykorzystywać kontakty&#8221; jest świadectwem, że w znakomity sposób potrafisz przedstawić konkretne zdarzenie i jednocześnie wysnuć z niego wskazówki ogólne. Myślę, że jeśli nie jest to jakaś tajemnica i jeśli nikomu nie wyrządzi to krzywdy, czytelnicy z przyjemnością poznaliby szczegóły Twojego sukcesu. Pozwoliłyby one zakorzenić opowieść w realnym świecie.</p>
<p>Wiem, że to sporo pracy, ale sądzę, że historia tego projektu IT to skarbnica wskazówek dla osób, które nie wiedzą, &#8220;od którego miejsca zacząć&#8221; swoją karierę zawodową. No i znakomity materiał na kolejnego PDF-owego e-booka.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Alex W. Barszczewski</title>
		<link>http://alexba.eu/2008-04-05/rozwoj-kariera-praca/rozstanie-w-biznesie/#comment-56274</link>
		<dc:creator>Alex W. Barszczewski</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 09 Apr 2008 06:23:48 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2008-04-05/rozwoj-kariera-praca/rozstanie-w-biznesie/#comment-56274</guid>
		<description>Marcin
trzymam Cię za słowo :-)

Pozdrawiam
Alex</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Marcin<br />
trzymam Cię za słowo <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Pozdrawiam<br />
Alex</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Grąbkowski Marcin</title>
		<link>http://alexba.eu/2008-04-05/rozwoj-kariera-praca/rozstanie-w-biznesie/#comment-56270</link>
		<dc:creator>Grąbkowski Marcin</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 08 Apr 2008 22:11:44 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2008-04-05/rozwoj-kariera-praca/rozstanie-w-biznesie/#comment-56270</guid>
		<description>Witam :)

Alex:

&quot; ale przecież to jest serwis dla młodych managerów i, jak się w międzyczasie okazało, studentów &quot;

No no :). Ja pracuje - no dobra, szukam teraz pracy - a jednocześnie studiuje :). Kto wie ? może któregoś pięknego dnia awansuję na managera :).

&quot; Inaczej będzie tu głównie pisał TesTeq , Ty i ja, a tego z pewnością nie chcę&quot;

Przepraszam, przepraszam. Ja się tak łatwo nie poddam :) 

Z radosnym pozdrowieniem :)
szczęścia życzy
Marcin</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Witam <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Alex:</p>
<p>&#8221; ale przecież to jest serwis dla młodych managerów i, jak się w międzyczasie okazało, studentów &#8221;</p>
<p>No no <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> . Ja pracuje &#8211; no dobra, szukam teraz pracy &#8211; a jednocześnie studiuje <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> . Kto wie ? może któregoś pięknego dnia awansuję na managera <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> .</p>
<p>&#8221; Inaczej będzie tu głównie pisał TesTeq , Ty i ja, a tego z pewnością nie chcę&#8221;</p>
<p>Przepraszam, przepraszam. Ja się tak łatwo nie poddam <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' />  </p>
<p>Z radosnym pozdrowieniem <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /><br />
szczęścia życzy<br />
Marcin</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Alex W. Barszczewski</title>
		<link>http://alexba.eu/2008-04-05/rozwoj-kariera-praca/rozstanie-w-biznesie/#comment-56265</link>
		<dc:creator>Alex W. Barszczewski</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 08 Apr 2008 18:17:49 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2008-04-05/rozwoj-kariera-praca/rozstanie-w-biznesie/#comment-56265</guid>
		<description>Artur
Dziękuję za wypowiedź. Myślę, że podobnie uważa spora część Czytelników. Muszę trochę tego popilnować :-)

TesTeq
W opisanym przez Ciebie przypadku mamy do czynienia z formalnym/nieformalnym przywództwem. Zastosowanie tutaj konkretnych rozważań Krzysztofa (bo do tego odnosiło się moje pytania) nie daje mi żadnego praktycznego wsparcia w rozwiązywaniu takiego problemu. A coś takiego muszą czasem robić, więc chyba wiem o czym piszę
Pozdrawiam serdecznie
Alex</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Artur<br />
Dziękuję za wypowiedź. Myślę, że podobnie uważa spora część Czytelników. Muszę trochę tego popilnować <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>TesTeq<br />
W opisanym przez Ciebie przypadku mamy do czynienia z formalnym/nieformalnym przywództwem. Zastosowanie tutaj konkretnych rozważań Krzysztofa (bo do tego odnosiło się moje pytania) nie daje mi żadnego praktycznego wsparcia w rozwiązywaniu takiego problemu. A coś takiego muszą czasem robić, więc chyba wiem o czym piszę<br />
Pozdrawiam serdecznie<br />
Alex</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: TesTeq</title>
		<link>http://alexba.eu/2008-04-05/rozwoj-kariera-praca/rozstanie-w-biznesie/#comment-56263</link>
		<dc:creator>TesTeq</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 08 Apr 2008 17:53:14 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2008-04-05/rozwoj-kariera-praca/rozstanie-w-biznesie/#comment-56263</guid>
		<description>&lt;em&gt;&lt;strong&gt;Alex&lt;/strong&gt; pisze: &quot;Jaki jest praktyczny sens rozróżniania pomiędzy liderem a managerem?&quot;&lt;/em&gt;

W sytuacjach prawidłowych - żaden. W sytuacjach patologicznych - istotny. Przez sytuację patologiczną rozumiem układ, w którym nominalnie zespołem kieruje &quot;słaby osobowościowo lub merytorycznie&quot; menedżer, a właściwą władzą dysponuje &quot;silny osobowościowo lub merytorycznie&quot; podwładny. Wówczas menedżer nie jest liderem. Obserwowałem tego typu zjawiska w swojej karierze zawodowej.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p><em><strong>Alex</strong> pisze: &#8220;Jaki jest praktyczny sens rozróżniania pomiędzy liderem a managerem?&#8221;</em></p>
<p>W sytuacjach prawidłowych &#8211; żaden. W sytuacjach patologicznych &#8211; istotny. Przez sytuację patologiczną rozumiem układ, w którym nominalnie zespołem kieruje &#8220;słaby osobowościowo lub merytorycznie&#8221; menedżer, a właściwą władzą dysponuje &#8220;silny osobowościowo lub merytorycznie&#8221; podwładny. Wówczas menedżer nie jest liderem. Obserwowałem tego typu zjawiska w swojej karierze zawodowej.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Artur Jaworski</title>
		<link>http://alexba.eu/2008-04-05/rozwoj-kariera-praca/rozstanie-w-biznesie/#comment-56259</link>
		<dc:creator>Artur Jaworski</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 08 Apr 2008 16:42:48 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2008-04-05/rozwoj-kariera-praca/rozstanie-w-biznesie/#comment-56259</guid>
		<description>Również podpisuję się, obiema rękami za wypowiadaniem się w komentarzach w ujęciu konkretnym i praktycznym. Dopiero co dochodzą do siebie po zakończeniu Państwowej edukacji, teoretycznych przypadków i modeli mam już po dziurki w nosie.
Większość komentarzy ma w sobie coś wartościowego, jednakże w moim odczuciu jego przydatność bardzo maleje, gdy po przeczytaniu zastanawiam się: ale o co w ogóle chodzi :)
pozdrawiam, Artur</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Również podpisuję się, obiema rękami za wypowiadaniem się w komentarzach w ujęciu konkretnym i praktycznym. Dopiero co dochodzą do siebie po zakończeniu Państwowej edukacji, teoretycznych przypadków i modeli mam już po dziurki w nosie.<br />
Większość komentarzy ma w sobie coś wartościowego, jednakże w moim odczuciu jego przydatność bardzo maleje, gdy po przeczytaniu zastanawiam się: ale o co w ogóle chodzi <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /><br />
pozdrawiam, Artur</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Alex W. Barszczewski</title>
		<link>http://alexba.eu/2008-04-05/rozwoj-kariera-praca/rozstanie-w-biznesie/#comment-56254</link>
		<dc:creator>Alex W. Barszczewski</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 08 Apr 2008 14:25:51 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2008-04-05/rozwoj-kariera-praca/rozstanie-w-biznesie/#comment-56254</guid>
		<description>Krzysztof
teraz dopiero zauważyłem, że przy przenoszeniu mojego poprzedniego komentarza z edytora na blog zagubiła się część przeznaczona dla Ciebie. Na szczęście odzyskałem ją i zamieszczam poniżej:
--------
Krzysztof
Jeśli pozwolisz na tę uwagę, to nie mogę się oprzeć wrażeniu, że zapędzasz się czasem za bardzo w różne teoretyczne rozważania o niewielkiej wartości praktycznej.
Jaki jest praktyczny sens rozróżniania pomiędzy liderem a managerem??? Idąc tak dalej dojdziemy do słynnego pytania ilu aniołów mieści się na główce od szpilki. Gdyby to był blog o strategicznym managemencie, to moglibyśmy pójść w tym kierunku, ale przecież to jest serwis dla młodych managerów i, jak się w międzyczasie okazało, studentów :-) Pozostańmy proszę przy takim stopniu abstrakcji, który ciągle jeszcze będzie Czytelnikom dostarczał praktycznych wskazówek, i inspiracji które mogą od natychmiast wykorzystać w życiu. Inaczej będzie tu głównie pisał TesTeq , Ty i ja, a tego z pewnością nie chcę

Pozdrawiam
Alex</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Krzysztof<br />
teraz dopiero zauważyłem, że przy przenoszeniu mojego poprzedniego komentarza z edytora na blog zagubiła się część przeznaczona dla Ciebie. Na szczęście odzyskałem ją i zamieszczam poniżej:<br />
&#8212;&#8212;&#8211;<br />
Krzysztof<br />
Jeśli pozwolisz na tę uwagę, to nie mogę się oprzeć wrażeniu, że zapędzasz się czasem za bardzo w różne teoretyczne rozważania o niewielkiej wartości praktycznej.<br />
Jaki jest praktyczny sens rozróżniania pomiędzy liderem a managerem??? Idąc tak dalej dojdziemy do słynnego pytania ilu aniołów mieści się na główce od szpilki. Gdyby to był blog o strategicznym managemencie, to moglibyśmy pójść w tym kierunku, ale przecież to jest serwis dla młodych managerów i, jak się w międzyczasie okazało, studentów <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' />  Pozostańmy proszę przy takim stopniu abstrakcji, który ciągle jeszcze będzie Czytelnikom dostarczał praktycznych wskazówek, i inspiracji które mogą od natychmiast wykorzystać w życiu. Inaczej będzie tu głównie pisał TesTeq , Ty i ja, a tego z pewnością nie chcę</p>
<p>Pozdrawiam<br />
Alex</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Krzysztof Drupka</title>
		<link>http://alexba.eu/2008-04-05/rozwoj-kariera-praca/rozstanie-w-biznesie/#comment-56253</link>
		<dc:creator>Krzysztof Drupka</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 08 Apr 2008 14:21:10 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2008-04-05/rozwoj-kariera-praca/rozstanie-w-biznesie/#comment-56253</guid>
		<description>Alex,

Rafal slusznie mi uswiadomil, ze nie odpowiedzialem Ci na pytanie.

Napisalem: &quot;lidera, osoby z definicji skupionej na innych sprawach niz bezposrednie relacje z ludzmi.”

Pytasz: &quot;Z definicji ?????????? Gdzie taką znalazłeś???
W przywództwie relacje z innymi ludźmi to podstawa!!&quot;

Nie potrafie Ci podac zrodla mojej definicji lidera, ktora opisalem w poscie wyzej. Przeczytalem dosc duzo ksiazek z zakresu zarzadzania.  Zastanawialem sie nad roznica polskich terminow przywodca, lider, menedzer i rozumiem je tak jak opisalem w poscie wyzej. W tej chwili mam przed soba Covea - 7 nawykow skutecznego dzialania. Szukalem w tej ksiazce tej definicji. Jest tu opis jak lider wspina sie na najwyzsze drzewo, analizuje sytuacje i krzyczy &quot;To nie ta dzungla&quot;. Lidera postrzegam jako osobe skupiona na wypracowywaniu wizji i realizowaniu jej za posrednictwem menedzerow. Opisowa definicja Covea mi wystarczy. Zapewne sa i inne, dlatego prosze nie polemizuj ze mna tylko ewentualnie przedstaw wlasne zrozumienie powyzszych rol. 

Pozdrawiam</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Alex,</p>
<p>Rafal slusznie mi uswiadomil, ze nie odpowiedzialem Ci na pytanie.</p>
<p>Napisalem: &#8220;lidera, osoby z definicji skupionej na innych sprawach niz bezposrednie relacje z ludzmi.”</p>
<p>Pytasz: &#8220;Z definicji ?????????? Gdzie taką znalazłeś???<br />
W przywództwie relacje z innymi ludźmi to podstawa!!&#8221;</p>
<p>Nie potrafie Ci podac zrodla mojej definicji lidera, ktora opisalem w poscie wyzej. Przeczytalem dosc duzo ksiazek z zakresu zarzadzania.  Zastanawialem sie nad roznica polskich terminow przywodca, lider, menedzer i rozumiem je tak jak opisalem w poscie wyzej. W tej chwili mam przed soba Covea &#8211; 7 nawykow skutecznego dzialania. Szukalem w tej ksiazce tej definicji. Jest tu opis jak lider wspina sie na najwyzsze drzewo, analizuje sytuacje i krzyczy &#8220;To nie ta dzungla&#8221;. Lidera postrzegam jako osobe skupiona na wypracowywaniu wizji i realizowaniu jej za posrednictwem menedzerow. Opisowa definicja Covea mi wystarczy. Zapewne sa i inne, dlatego prosze nie polemizuj ze mna tylko ewentualnie przedstaw wlasne zrozumienie powyzszych rol. </p>
<p>Pozdrawiam</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>

