<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Comments on: Historia pewnej rekomendacji &#8211; jak wykorzystywać kontakty</title>
	<atom:link href="http://alexba.eu/2008-02-29/rozwoj-kariera-praca/historia-pewnej-rekomendacji-jak-wykorzystywac-kontakty/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://alexba.eu/2008-02-29/rozwoj-kariera-praca/historia-pewnej-rekomendacji-jak-wykorzystywac-kontakty/</link>
	<description>Rozwój osobisty, kariera, zarządzanie i marketing dla młodych menedżerów</description>
	<lastBuildDate>Fri, 10 Feb 2012 13:42:04 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.0.4</generator>
	<item>
		<title>By: Seweryn Dzerżak</title>
		<link>http://alexba.eu/2008-02-29/rozwoj-kariera-praca/historia-pewnej-rekomendacji-jak-wykorzystywac-kontakty/#comment-104270</link>
		<dc:creator>Seweryn Dzerżak</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 30 Mar 2011 12:00:13 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2008-02-29/rozwoj-kariera-praca/historia-pewnej-rekomendacji-jak-wykorzystywac-kontakty/#comment-104270</guid>
		<description>Witam,
przed chwila przebiegła mi pewna myśl przez głowę i pomyślałem, że warto się nią podzielić. 
Dotyczy wyżej wymienionej rekomendacji a może REKOMENDACJI.
Zacznę od tego, że jak czytałem tego posta zapragnąłem być przykładowym &quot;x&quot;, zresztą myślę, że nie tylko ja tego chciałem. Tylko tak się składa, że rekomendacja zazwyczaj zawiera w sobie podpis (w tym przypadku jest to reputacja Alexa). Kto z nas podpisuje dokumenty, bez wcześniejszego zapoznania się z jego treścią?... Nie wiem jak Wy ja staram się tego unikać;)
Do czego zmierzam, myślę, że duża ilość osób, po takiej historii zaczyna zanurzać się w marzeniach i ze smutkiem wraca do normalności nie robiąc nic co by ułatwiło „wczytanie się” w ich życie (obym się mylił:).

Jest jeszcze drugi rodzaj rekomendacji o którym właśnie pomyślałem nie dawno, są to &quot;małe&quot; kroczki z których składa się ten wielki krok do &quot;wolności&quot;. Alex dostałem od Ciebie już kilka rekomendacji, które może teraz nie zmieniły mojej sytuacji materialnej:) ale na pewno przemyślenia związane z nimi uczynią to w przyszłości. Mam na myśli min. film &quot;The Legend of Bagger Vance&quot; oraz przemówienie, które wygłosił Steve Jobs. Dwa niezwykłe przeżycia pełne bardzo silnych przemyśleń. Myślę, że wkrótce napiszę o nich w moich pierwszych krokach na blogu:)
pozdrawiam serdecznie
Seweryn</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Witam,<br />
przed chwila przebiegła mi pewna myśl przez głowę i pomyślałem, że warto się nią podzielić.<br />
Dotyczy wyżej wymienionej rekomendacji a może REKOMENDACJI.<br />
Zacznę od tego, że jak czytałem tego posta zapragnąłem być przykładowym &#8220;x&#8221;, zresztą myślę, że nie tylko ja tego chciałem. Tylko tak się składa, że rekomendacja zazwyczaj zawiera w sobie podpis (w tym przypadku jest to reputacja Alexa). Kto z nas podpisuje dokumenty, bez wcześniejszego zapoznania się z jego treścią?&#8230; Nie wiem jak Wy ja staram się tego unikać;)<br />
Do czego zmierzam, myślę, że duża ilość osób, po takiej historii zaczyna zanurzać się w marzeniach i ze smutkiem wraca do normalności nie robiąc nic co by ułatwiło „wczytanie się” w ich życie (obym się mylił:).</p>
<p>Jest jeszcze drugi rodzaj rekomendacji o którym właśnie pomyślałem nie dawno, są to &#8220;małe&#8221; kroczki z których składa się ten wielki krok do &#8220;wolności&#8221;. Alex dostałem od Ciebie już kilka rekomendacji, które może teraz nie zmieniły mojej sytuacji materialnej:) ale na pewno przemyślenia związane z nimi uczynią to w przyszłości. Mam na myśli min. film &#8220;The Legend of Bagger Vance&#8221; oraz przemówienie, które wygłosił Steve Jobs. Dwa niezwykłe przeżycia pełne bardzo silnych przemyśleń. Myślę, że wkrótce napiszę o nich w moich pierwszych krokach na blogu:)<br />
pozdrawiam serdecznie<br />
Seweryn</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Gość</title>
		<link>http://alexba.eu/2008-02-29/rozwoj-kariera-praca/historia-pewnej-rekomendacji-jak-wykorzystywac-kontakty/#comment-102189</link>
		<dc:creator>Gość</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 25 Feb 2011 14:18:06 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2008-02-29/rozwoj-kariera-praca/historia-pewnej-rekomendacji-jak-wykorzystywac-kontakty/#comment-102189</guid>
		<description>Dzień dobry!
	Z racji tego, że jest to mój pierwszy post, to napiszę co mnie tu skierowało i krótką notę o sobie.
	Na Twój (lub, jak napisałeś w jednym z komentarzy, Wasz) blog trafiłem przeglądając artykuły na portalu eiboa (nie widzę sensu w ukrywaniu tego faktu). 
	Jestem studentem informatyki jednej z Politechnik. Doświadczenia w pracy zarobkowej nie mam. By nie mieć pustego CV planuję wkrótce &quot;zabrać się za jakiś projekt Open-Source&quot;. Pozwoli mi to zdobyć zarówno wiedzę jak i doświadczenie (i &quot;a nuż trafię na rekrutację do TesTeq&#039;a&quot;).

	Do tej pory przeczytałem tylko jeden Twój artykuł (właśnie ten, który komentuję). Już w pierwszym zdaniu zobaczyłem słowo &quot;networking&quot; i pomyślałem, że będe miał okazję przeczytać artykuł o tym, jak to polityk A, umożliwił start politykowi B, ponieważ A zna się dobrze z C, który jest spokrewniony z B. Jednak zawiodłem się i to pozytywnie. Wpis uważam, za bardzo konkretny i wartościowy przy czym forma pozwala na dokładne zrozumienie treści dla wszystkich osób, bez względu na to, w jakiej dziezinie się kształcą.
	Dodatkowo padłem ofiarą jakiegoś social engineering&#039;u, bo napisałem komentarz do pierwszego wpisu na &quot;nowym&quot; blogu (&quot;nowym&quot; jako nowo przeze mnie &quot;odkrytym&quot;). Chociaż nie uważam tego za negatywny skutek.

	Co do rekomendowania osób, to ja osobiście boję się zarówno rekomendować jak i być rekomendowanym. Znajomości bardzo łatwo się traci a wolałbym by żadna nie została utracona przez mój błąd.

	Nie zauważyłem też zapowiadanego pliku w formacie mp3 (co prawda wolę słowo pisane, najlepiej na papierze), źle szukałem, jest on nadal w przygotowaniu, czy pomysł został odrzucony?</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Dzień dobry!<br />
	Z racji tego, że jest to mój pierwszy post, to napiszę co mnie tu skierowało i krótką notę o sobie.<br />
	Na Twój (lub, jak napisałeś w jednym z komentarzy, Wasz) blog trafiłem przeglądając artykuły na portalu eiboa (nie widzę sensu w ukrywaniu tego faktu).<br />
	Jestem studentem informatyki jednej z Politechnik. Doświadczenia w pracy zarobkowej nie mam. By nie mieć pustego CV planuję wkrótce &#8220;zabrać się za jakiś projekt Open-Source&#8221;. Pozwoli mi to zdobyć zarówno wiedzę jak i doświadczenie (i &#8220;a nuż trafię na rekrutację do TesTeq&#8217;a&#8221;).</p>
<p>	Do tej pory przeczytałem tylko jeden Twój artykuł (właśnie ten, który komentuję). Już w pierwszym zdaniu zobaczyłem słowo &#8220;networking&#8221; i pomyślałem, że będe miał okazję przeczytać artykuł o tym, jak to polityk A, umożliwił start politykowi B, ponieważ A zna się dobrze z C, który jest spokrewniony z B. Jednak zawiodłem się i to pozytywnie. Wpis uważam, za bardzo konkretny i wartościowy przy czym forma pozwala na dokładne zrozumienie treści dla wszystkich osób, bez względu na to, w jakiej dziezinie się kształcą.<br />
	Dodatkowo padłem ofiarą jakiegoś social engineering&#8217;u, bo napisałem komentarz do pierwszego wpisu na &#8220;nowym&#8221; blogu (&#8220;nowym&#8221; jako nowo przeze mnie &#8220;odkrytym&#8221;). Chociaż nie uważam tego za negatywny skutek.</p>
<p>	Co do rekomendowania osób, to ja osobiście boję się zarówno rekomendować jak i być rekomendowanym. Znajomości bardzo łatwo się traci a wolałbym by żadna nie została utracona przez mój błąd.</p>
<p>	Nie zauważyłem też zapowiadanego pliku w formacie mp3 (co prawda wolę słowo pisane, najlepiej na papierze), źle szukałem, jest on nadal w przygotowaniu, czy pomysł został odrzucony?</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Alex W. Barszczewski</title>
		<link>http://alexba.eu/2008-02-29/rozwoj-kariera-praca/historia-pewnej-rekomendacji-jak-wykorzystywac-kontakty/#comment-98312</link>
		<dc:creator>Alex W. Barszczewski</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 15 Dec 2010 23:47:52 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2008-02-29/rozwoj-kariera-praca/historia-pewnej-rekomendacji-jak-wykorzystywac-kontakty/#comment-98312</guid>
		<description>Wojciech Migas
Witaj na naszym blogu :-)
No i masz Twój pierwszy komentarz na blogu :-) Nie bolało, prawda? :-)
Cieszę się, że rozpocząłeś zmienianie siebie i jest Ci z tym najwyraźniej dobrze :-) Życzę Ci dalej powodzenia na tej drodze, zobaczysz jak daleko można zajść!
Pozdrawiam serdecznie
Alex</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Wojciech Migas<br />
Witaj na naszym blogu <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' /><br />
No i masz Twój pierwszy komentarz na blogu <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' />  Nie bolało, prawda? <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' /><br />
Cieszę się, że rozpocząłeś zmienianie siebie i jest Ci z tym najwyraźniej dobrze <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' />  Życzę Ci dalej powodzenia na tej drodze, zobaczysz jak daleko można zajść!<br />
Pozdrawiam serdecznie<br />
Alex</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Wojciech Migas</title>
		<link>http://alexba.eu/2008-02-29/rozwoj-kariera-praca/historia-pewnej-rekomendacji-jak-wykorzystywac-kontakty/#comment-98309</link>
		<dc:creator>Wojciech Migas</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 15 Dec 2010 22:07:20 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2008-02-29/rozwoj-kariera-praca/historia-pewnej-rekomendacji-jak-wykorzystywac-kontakty/#comment-98309</guid>
		<description>Jest to moja pierwsza wypowiedź i chciałbym się z wszystkimi przywitać. 
Do tej pory byłem biernym czytelnikiem, ale ostatniej nocy postanowiłem się przełamać :)
Z próby napisania krótkiego komentarza z podziękowaniem wyszło opowiadanie.
Po pierwsze chciałbym podziękować Alexowi za czas, który poświęca na kontakt z nami (czytelnikami) oraz za rady, których udziela. Nie z wszystkimi się zgadzam, ale te które postanowiłem zastosować zmieniły i zmieniają mnie oraz moje podejście do życia.
Niektóre posty uświadamiają mi jak czasami irracjonalnie się zachowuje, bądź zachowywałem.
Np kolega polecił mnie swojemu znajomemu. Zapowiada się ciekawa współpraca. Rozmawiam ze wspomnianym kolegą następnego dnia, chcę mu podziękować, ale w ostatniej chwili się rozmyślam, bo dochodzę do wniosku &quot;co go to obchodzi?&quot;. 
Inny przykład. Prawie zawsze staram się rozwiązywać sam swoje problemy. Czemu nie poproszę kogoś znajomego o pomoc. Czego się boję, że mi odmówi?
Z reguły większość (dobrze że nie wszystkie;) ) mich rozmów ze znajomymi sprowadzała się do załatwiania jakiś konkretnych spraw. Rzadko zdarzało się, że było to spotkanie tylko, żeby zobaczyć się nawzajem i porozmawiać.
W tej chwili zmieniam siebie i swoje podejście do życia. Patrzę optymistycznie w przyszłość  i za to raz jeszcze chcę Ci podziękować Alex.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Jest to moja pierwsza wypowiedź i chciałbym się z wszystkimi przywitać.<br />
Do tej pory byłem biernym czytelnikiem, ale ostatniej nocy postanowiłem się przełamać <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /><br />
Z próby napisania krótkiego komentarza z podziękowaniem wyszło opowiadanie.<br />
Po pierwsze chciałbym podziękować Alexowi za czas, który poświęca na kontakt z nami (czytelnikami) oraz za rady, których udziela. Nie z wszystkimi się zgadzam, ale te które postanowiłem zastosować zmieniły i zmieniają mnie oraz moje podejście do życia.<br />
Niektóre posty uświadamiają mi jak czasami irracjonalnie się zachowuje, bądź zachowywałem.<br />
Np kolega polecił mnie swojemu znajomemu. Zapowiada się ciekawa współpraca. Rozmawiam ze wspomnianym kolegą następnego dnia, chcę mu podziękować, ale w ostatniej chwili się rozmyślam, bo dochodzę do wniosku &#8220;co go to obchodzi?&#8221;.<br />
Inny przykład. Prawie zawsze staram się rozwiązywać sam swoje problemy. Czemu nie poproszę kogoś znajomego o pomoc. Czego się boję, że mi odmówi?<br />
Z reguły większość (dobrze że nie wszystkie;) ) mich rozmów ze znajomymi sprowadzała się do załatwiania jakiś konkretnych spraw. Rzadko zdarzało się, że było to spotkanie tylko, żeby zobaczyć się nawzajem i porozmawiać.<br />
W tej chwili zmieniam siebie i swoje podejście do życia. Patrzę optymistycznie w przyszłość  i za to raz jeszcze chcę Ci podziękować Alex.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Alex W. Barszczewski</title>
		<link>http://alexba.eu/2008-02-29/rozwoj-kariera-praca/historia-pewnej-rekomendacji-jak-wykorzystywac-kontakty/#comment-78934</link>
		<dc:creator>Alex W. Barszczewski</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 17 Nov 2009 13:45:12 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2008-02-29/rozwoj-kariera-praca/historia-pewnej-rekomendacji-jak-wykorzystywac-kontakty/#comment-78934</guid>
		<description>Właśnie znowu wspieram jednego z Czytelników w katapultowaniu się do zupełnie innej ligi :-)
Na razie wysłałem tej osobie &lt;a href=&quot;http://alexba.eu/2007-09-25/rozwoj-kariera-praca/dwie-lodzie-i-helikopter/&quot; rel=&quot;nofollow&quot;&gt;helikopter&lt;/a&gt;
Co z tego wyniknie zobaczymy, ale jestem optymistą

Alex</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Właśnie znowu wspieram jednego z Czytelników w katapultowaniu się do zupełnie innej ligi <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' /><br />
Na razie wysłałem tej osobie <a href="http://alexba.eu/2007-09-25/rozwoj-kariera-praca/dwie-lodzie-i-helikopter/" rel="nofollow">helikopter</a><br />
Co z tego wyniknie zobaczymy, ale jestem optymistą</p>
<p>Alex</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Weronika</title>
		<link>http://alexba.eu/2008-02-29/rozwoj-kariera-praca/historia-pewnej-rekomendacji-jak-wykorzystywac-kontakty/#comment-70259</link>
		<dc:creator>Weronika</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 29 May 2009 19:45:51 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2008-02-29/rozwoj-kariera-praca/historia-pewnej-rekomendacji-jak-wykorzystywac-kontakty/#comment-70259</guid>
		<description>Ok, wszystko to prawda. Ja od pewnego czasu działam z należytą starannością. Niestety kiedyś zdarzyło mi się odmówić bardzo dobrej pracy bo... nie wierzyłam, że się nadaje (myślałam, że nie mam doświadczenia i że to za duże pieniądze, na które jeszcze nie jestem gotowa)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Ok, wszystko to prawda. Ja od pewnego czasu działam z należytą starannością. Niestety kiedyś zdarzyło mi się odmówić bardzo dobrej pracy bo&#8230; nie wierzyłam, że się nadaje (myślałam, że nie mam doświadczenia i że to za duże pieniądze, na które jeszcze nie jestem gotowa)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: TesTeq</title>
		<link>http://alexba.eu/2008-02-29/rozwoj-kariera-praca/historia-pewnej-rekomendacji-jak-wykorzystywac-kontakty/#comment-59451</link>
		<dc:creator>TesTeq</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 10 Jul 2008 20:07:37 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2008-02-29/rozwoj-kariera-praca/historia-pewnej-rekomendacji-jak-wykorzystywac-kontakty/#comment-59451</guid>
		<description>&lt;strong&gt;Paweł&lt;/strong&gt;: Ja sądzę, że problem z osobą A jest taki, że przegapia swoją szansę budowania marki i networkingu w sieci. Alex - moim zdaniem - słusznie uważa, że poświęcenie temu zagadnieniu 2 godzin w tygodniu jest ze wszech miar wskazane.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Paweł</strong>: Ja sądzę, że problem z osobą A jest taki, że przegapia swoją szansę budowania marki i networkingu w sieci. Alex &#8211; moim zdaniem &#8211; słusznie uważa, że poświęcenie temu zagadnieniu 2 godzin w tygodniu jest ze wszech miar wskazane.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Paweł</title>
		<link>http://alexba.eu/2008-02-29/rozwoj-kariera-praca/historia-pewnej-rekomendacji-jak-wykorzystywac-kontakty/#comment-59433</link>
		<dc:creator>Paweł</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 10 Jul 2008 09:27:03 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2008-02-29/rozwoj-kariera-praca/historia-pewnej-rekomendacji-jak-wykorzystywac-kontakty/#comment-59433</guid>
		<description>Witam, trafiłem na tego posta przypadkiem przez serwis z artykułami, na który przypadkowo skierował mnie społecznościowy serwis z ciekawymi linkami, na który to innym przypadkiem całkiem niedawno trafiłem podążając za informacją od jakiejś prawie-zapomnianej osoby... Tyle wyjaśnienia, co do &quot;rekomednacji&quot; skąd tu trafiłem...

Chciałbym nawiązać do tego porównania osób A i B pod koniec artykułu. Niektórzy uznaliby mnie pewnie za &quot;dość doświadczonego&quot; w jakiejś dziedzinie, niemniej jednak według Twoich przykładów pasowałbym do osobnika &quot;A&quot;. I nie chodzi tu tylko o brak czasu, mniejsze lub większe zdezorganizowanie, czy jakiś wyraz brak szacunku dla osoby, która w czymś pomogła... 

Mogą po prostu być osoby, które albo nie uważają siebie za kogoś wystarczającego &quot;mądrego&quot; w swojej dziedzinie, by pouczać innych lub opowiadać o swoich działaniach (vide prowadzenie bloga)... Można też mieć niemal &quot;paniczny&quot; wstręt do pisania wszelkich &quot;dzieł literackich&quot;... Albo oba takie powody na raz, lub jeszcze inne... 

Nie mierz więc wszystkich swoją miarą - akurat Tobie może wystarczyć tylko klika minut z tych dwóch godzin podróży w pociągu, żeby stworzyć posta - innym mogło by nie wystarczyć tego czasu nawet na przygotowanie się do pisania nawet przejeżdżając całą trasę &quot;Hetmanem&quot;. Piszesz, że &quot;znalezienie 1-2 godzin w tygodniu, a nawet choćby w miesiącu nie może być niemożliwością&quot; - owszem, z powodu wcześniej wymienionych przyczyn, może być! 

A co do tego bloga osoby &quot;A&quot;... to zawsze najtrudniej jest zacząć - pamiętasz swojego pierwszego np. posta? Nie pomyślałeś może: kurcze ciężko było to napisać, jeśli z następnymi ma być tak samo, to nie ma co się w to w ogóle bawić, więc po co publikować jeden post. Jeśli tak nie miałeś - to znaczy, że Ci to bardzo &quot;pasi&quot; - a jeśli komuś nie &quot;zapasi&quot; to nie będzie w to brnąć - w dorosłym życiu (niestety) nie można wszystkich sił przeznaczyć na &quot;przełamywanie się&quot;. Podejrzewam więc, że pan &quot;A&quot; choć nie zaczął, ciągle ma nadzieję na napisanie czegoś - ani więc nie &quot;podziękuje&quot; Tobie za współpracę ani nie pochwali się wpisem.  Ot marazm...

A może po prostu tylko &quot;napalił się&quot; na pisanie - &quot;łyknął temat&quot; i... się wypalił... Albo boi się skorzystać okazji (czasem ludzie są dziwnie nieufni, gdy chcę im się coś zaoferować &quot;za darmo&quot; i natychmiast wietrzą jakiś podstęp).

Ps. Wiem, potraktowałem to wszystko może za bardzo osobiście - sam mam &quot;na sumieniu&quot; niejedną taką zamrożoną &quot;inwestycję&quot; w, mimo wszystko ciekawe, przedsięwzięcia zostawiane na coraz później i później (bo to, bo tamto, bo były studia, bo jest praca, bo za daleko, itd. itp.), które coraz trudniej ruszyć z miejsca, zwłaszcza, że w międzyczasie &quot;rodzą się&quot; się coraz nowsze...</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Witam, trafiłem na tego posta przypadkiem przez serwis z artykułami, na który przypadkowo skierował mnie społecznościowy serwis z ciekawymi linkami, na który to innym przypadkiem całkiem niedawno trafiłem podążając za informacją od jakiejś prawie-zapomnianej osoby&#8230; Tyle wyjaśnienia, co do &#8220;rekomednacji&#8221; skąd tu trafiłem&#8230;</p>
<p>Chciałbym nawiązać do tego porównania osób A i B pod koniec artykułu. Niektórzy uznaliby mnie pewnie za &#8220;dość doświadczonego&#8221; w jakiejś dziedzinie, niemniej jednak według Twoich przykładów pasowałbym do osobnika &#8220;A&#8221;. I nie chodzi tu tylko o brak czasu, mniejsze lub większe zdezorganizowanie, czy jakiś wyraz brak szacunku dla osoby, która w czymś pomogła&#8230; </p>
<p>Mogą po prostu być osoby, które albo nie uważają siebie za kogoś wystarczającego &#8220;mądrego&#8221; w swojej dziedzinie, by pouczać innych lub opowiadać o swoich działaniach (vide prowadzenie bloga)&#8230; Można też mieć niemal &#8220;paniczny&#8221; wstręt do pisania wszelkich &#8220;dzieł literackich&#8221;&#8230; Albo oba takie powody na raz, lub jeszcze inne&#8230; </p>
<p>Nie mierz więc wszystkich swoją miarą &#8211; akurat Tobie może wystarczyć tylko klika minut z tych dwóch godzin podróży w pociągu, żeby stworzyć posta &#8211; innym mogło by nie wystarczyć tego czasu nawet na przygotowanie się do pisania nawet przejeżdżając całą trasę &#8220;Hetmanem&#8221;. Piszesz, że &#8220;znalezienie 1-2 godzin w tygodniu, a nawet choćby w miesiącu nie może być niemożliwością&#8221; &#8211; owszem, z powodu wcześniej wymienionych przyczyn, może być! </p>
<p>A co do tego bloga osoby &#8220;A&#8221;&#8230; to zawsze najtrudniej jest zacząć &#8211; pamiętasz swojego pierwszego np. posta? Nie pomyślałeś może: kurcze ciężko było to napisać, jeśli z następnymi ma być tak samo, to nie ma co się w to w ogóle bawić, więc po co publikować jeden post. Jeśli tak nie miałeś &#8211; to znaczy, że Ci to bardzo &#8220;pasi&#8221; &#8211; a jeśli komuś nie &#8220;zapasi&#8221; to nie będzie w to brnąć &#8211; w dorosłym życiu (niestety) nie można wszystkich sił przeznaczyć na &#8220;przełamywanie się&#8221;. Podejrzewam więc, że pan &#8220;A&#8221; choć nie zaczął, ciągle ma nadzieję na napisanie czegoś &#8211; ani więc nie &#8220;podziękuje&#8221; Tobie za współpracę ani nie pochwali się wpisem.  Ot marazm&#8230;</p>
<p>A może po prostu tylko &#8220;napalił się&#8221; na pisanie &#8211; &#8220;łyknął temat&#8221; i&#8230; się wypalił&#8230; Albo boi się skorzystać okazji (czasem ludzie są dziwnie nieufni, gdy chcę im się coś zaoferować &#8220;za darmo&#8221; i natychmiast wietrzą jakiś podstęp).</p>
<p>Ps. Wiem, potraktowałem to wszystko może za bardzo osobiście &#8211; sam mam &#8220;na sumieniu&#8221; niejedną taką zamrożoną &#8220;inwestycję&#8221; w, mimo wszystko ciekawe, przedsięwzięcia zostawiane na coraz później i później (bo to, bo tamto, bo były studia, bo jest praca, bo za daleko, itd. itp.), które coraz trudniej ruszyć z miejsca, zwłaszcza, że w międzyczasie &#8220;rodzą się&#8221; się coraz nowsze&#8230;</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: TesTeq</title>
		<link>http://alexba.eu/2008-02-29/rozwoj-kariera-praca/historia-pewnej-rekomendacji-jak-wykorzystywac-kontakty/#comment-59211</link>
		<dc:creator>TesTeq</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 04 Jul 2008 07:58:45 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2008-02-29/rozwoj-kariera-praca/historia-pewnej-rekomendacji-jak-wykorzystywac-kontakty/#comment-59211</guid>
		<description>@&lt;strong&gt;Alex&lt;/strong&gt;: Masz rację. Zależy, co kto rozumie przez dołożenie &quot;wszelkich starań&quot;. Może w takim razie nie &quot;wszelkich starań&quot;, ale &quot;odpowiednich starań&quot;. Dokładanie &quot;wszelkich starań&quot; może prowadzić do przegapiania okazji na skutek dążenia do uzyskania perfekcyjnej wiedzy &quot;w sprawie&quot;.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@<strong>Alex</strong>: Masz rację. Zależy, co kto rozumie przez dołożenie &#8220;wszelkich starań&#8221;. Może w takim razie nie &#8220;wszelkich starań&#8221;, ale &#8220;odpowiednich starań&#8221;. Dokładanie &#8220;wszelkich starań&#8221; może prowadzić do przegapiania okazji na skutek dążenia do uzyskania perfekcyjnej wiedzy &#8220;w sprawie&#8221;.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Alex W. Barszczewski</title>
		<link>http://alexba.eu/2008-02-29/rozwoj-kariera-praca/historia-pewnej-rekomendacji-jak-wykorzystywac-kontakty/#comment-59209</link>
		<dc:creator>Alex W. Barszczewski</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 04 Jul 2008 06:21:34 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2008-02-29/rozwoj-kariera-praca/historia-pewnej-rekomendacji-jak-wykorzystywac-kontakty/#comment-59209</guid>
		<description>TesTeq
Ja widzą to odrobinę mniej ekstremalnie, dlatego napisałem &quot;w miarę możliwości&quot; :-)
Tutaj wychodzi ze mnie Alex &quot;paretowiec&quot; :-)

Pozdrawiam
Alex</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>TesTeq<br />
Ja widzą to odrobinę mniej ekstremalnie, dlatego napisałem &#8220;w miarę możliwości&#8221; <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' /><br />
Tutaj wychodzi ze mnie Alex &#8220;paretowiec&#8221; <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Pozdrawiam<br />
Alex</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: TesTeq</title>
		<link>http://alexba.eu/2008-02-29/rozwoj-kariera-praca/historia-pewnej-rekomendacji-jak-wykorzystywac-kontakty/#comment-59203</link>
		<dc:creator>TesTeq</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 04 Jul 2008 05:06:25 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2008-02-29/rozwoj-kariera-praca/historia-pewnej-rekomendacji-jak-wykorzystywac-kontakty/#comment-59203</guid>
		<description>&lt;strong&gt;Alex&lt;/strong&gt; pisze: &lt;em&gt;&quot;Druga lekcja to &#039;w miarę możliwości nie odrzucaj żadnej sposobności bez przyjrzenia się jej&#039;&quot;&lt;/em&gt;

Myślę, że to bardzo ważna lekcja. W takich sytuacjach należy dołożyć wszelkich starań w celu sumiennego odrobienia &quot;pracy domowej&quot; - to znaczy zdobycia jak największej liczby informacji na temat otrzymanej propozycji.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Alex</strong> pisze: <em>&#8220;Druga lekcja to &#8216;w miarę możliwości nie odrzucaj żadnej sposobności bez przyjrzenia się jej&#8217;&#8221;</em></p>
<p>Myślę, że to bardzo ważna lekcja. W takich sytuacjach należy dołożyć wszelkich starań w celu sumiennego odrobienia &#8220;pracy domowej&#8221; &#8211; to znaczy zdobycia jak największej liczby informacji na temat otrzymanej propozycji.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Alex W. Barszczewski</title>
		<link>http://alexba.eu/2008-02-29/rozwoj-kariera-praca/historia-pewnej-rekomendacji-jak-wykorzystywac-kontakty/#comment-59197</link>
		<dc:creator>Alex W. Barszczewski</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 03 Jul 2008 21:16:52 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2008-02-29/rozwoj-kariera-praca/historia-pewnej-rekomendacji-jak-wykorzystywac-kontakty/#comment-59197</guid>
		<description>Michał
Jak nie sprawdziłeś, to nigdy się nie dowiesz czy było to coś dobrego, czy też ślepa uliczka. Rozważanie tego to rozmyślania nad rozlanym mlekiem i lepiej zaksięgować to pod &quot;lessons learned&quot;
Dla pocieszenia, ja też wypuściłem w życiu mnóstwo sposobności, co nie przeszkodziło mi wylądować w sytuacji, kiedy prowadzę ciekawe i dostatnie życie.  To chyba trochę jak w tenisie - wszyscy popełniają błędy a chodzi o to, aby popełnić ich mniej (poprzez błąd rozumiem też niewykorzystanie dobrej sposobności)
Druga lekcja to &quot;w miarę możliwości nie odrzucaj żadnej sposobności bez przyjrzenia się jej&quot;

Pozdrawiam serdecznie
Alex</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Michał<br />
Jak nie sprawdziłeś, to nigdy się nie dowiesz czy było to coś dobrego, czy też ślepa uliczka. Rozważanie tego to rozmyślania nad rozlanym mlekiem i lepiej zaksięgować to pod &#8220;lessons learned&#8221;<br />
Dla pocieszenia, ja też wypuściłem w życiu mnóstwo sposobności, co nie przeszkodziło mi wylądować w sytuacji, kiedy prowadzę ciekawe i dostatnie życie.  To chyba trochę jak w tenisie &#8211; wszyscy popełniają błędy a chodzi o to, aby popełnić ich mniej (poprzez błąd rozumiem też niewykorzystanie dobrej sposobności)<br />
Druga lekcja to &#8220;w miarę możliwości nie odrzucaj żadnej sposobności bez przyjrzenia się jej&#8221;</p>
<p>Pozdrawiam serdecznie<br />
Alex</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Michał</title>
		<link>http://alexba.eu/2008-02-29/rozwoj-kariera-praca/historia-pewnej-rekomendacji-jak-wykorzystywac-kontakty/#comment-59187</link>
		<dc:creator>Michał</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 03 Jul 2008 16:52:19 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2008-02-29/rozwoj-kariera-praca/historia-pewnej-rekomendacji-jak-wykorzystywac-kontakty/#comment-59187</guid>
		<description>Cóż, kilka miesięcy temu znalazłem się w sytuacji w pewien sposób zbliżonej z tą tematyką. 

Zaczęło się od pewnego przypadkowego wydarzenia, które odmieniło moją sytuację zawodową. Znajoma wciągnęła mnie do otwartego projektu biznesowo-politycznego, choć początkowo miałem mu się jedynie przyglądać. Mówiąc w skrócie: wykazałem się, a nikt nie wiedział kim jestem, skąd się wziąłem i jak to się stało, że człowiek bez doświadczenia bije na głowę starych wyjadaczy. Już podczas trwania projektu jeden z jego uczestników zaproponował mi współpracę, oczywiście po zakończeniu tego przedsięwzięcia (na bliżej nieokreślonych warunkach, ale sama perspektywa była kusząca). Na samym finiszu docierały do mnie spekulacje kto to by mnie nie chciał zatrudnić i komu się to nie należy. Ale minął tydzień i drugi, a telefon milczał. Postanowiłem więc spotkać się z osobą, która proponowała mi coś konkretnego już na starcie. Rozpoczęliśmy kilkumiesięczną współpracę, może niezbyt dochodową, ale dla mnie z pewnością rozwojową. 
Tymczasem autor wspomnianego projektu dawał mi sygnały, że chciałby mieć mnie kiedyś u siebie. W końcu złożył konkretną propozycję pracy na analogicznym stanowisku jakie zajmowałem, ale w znacznie poważniejszej firmie i na lepszych warunkach. 
Kilka dni wahałem się co zrobić z jego ofertą, aż w końcu zadzwoniłem do ówczesnego pracodawcy, żeby z nim szczerze porozmawiać przy kawie. Przedstawiłem mu sytuację, jako suche fakty po czym usłyszałem od niego &quot;wiem jaki jest biznes, nie masz się co zastanawiać, ja Ci takich możliwości nigdy nie dam&quot;
Zmieniłem więc pracę. I tu pojawia się element najbardziej zbliżony do tego opisywanego przez autora artykułu. Po dwóch tygodniach pracy dostałem telefon od poprzedniego pracodawcy, który brzmiał mniej więcej tak: a gdybym CI powiedział, że jedna zaprzyjaźniona duża firma potrzebuje kogoś takiego jak Ty, na podobne stanowisko i trzeba się bardzo szybko zdecydować to co byś powiedział? I jakie byś postawił warunki?&quot; Byłem zaskoczony kolejną ofertą, ale postanowiłem być konsekwentny i nie zmieniać pracy co dwa tygodnie. Postawiłem zaporowe warunki, będąc świadom że nie zostaną zaakceptowane. Do dziś nie wiem jaka to była firma i co dokładnie miałbym w niej robić. Szczerze? Żałuję, że nie sprawdziłem. Dziś raczej drzwiami i oknami się do mnie pracodawcy nie dobijają, a praca na którą się zdecydowałem daleka jest od wymarzonej.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Cóż, kilka miesięcy temu znalazłem się w sytuacji w pewien sposób zbliżonej z tą tematyką. </p>
<p>Zaczęło się od pewnego przypadkowego wydarzenia, które odmieniło moją sytuację zawodową. Znajoma wciągnęła mnie do otwartego projektu biznesowo-politycznego, choć początkowo miałem mu się jedynie przyglądać. Mówiąc w skrócie: wykazałem się, a nikt nie wiedział kim jestem, skąd się wziąłem i jak to się stało, że człowiek bez doświadczenia bije na głowę starych wyjadaczy. Już podczas trwania projektu jeden z jego uczestników zaproponował mi współpracę, oczywiście po zakończeniu tego przedsięwzięcia (na bliżej nieokreślonych warunkach, ale sama perspektywa była kusząca). Na samym finiszu docierały do mnie spekulacje kto to by mnie nie chciał zatrudnić i komu się to nie należy. Ale minął tydzień i drugi, a telefon milczał. Postanowiłem więc spotkać się z osobą, która proponowała mi coś konkretnego już na starcie. Rozpoczęliśmy kilkumiesięczną współpracę, może niezbyt dochodową, ale dla mnie z pewnością rozwojową.<br />
Tymczasem autor wspomnianego projektu dawał mi sygnały, że chciałby mieć mnie kiedyś u siebie. W końcu złożył konkretną propozycję pracy na analogicznym stanowisku jakie zajmowałem, ale w znacznie poważniejszej firmie i na lepszych warunkach.<br />
Kilka dni wahałem się co zrobić z jego ofertą, aż w końcu zadzwoniłem do ówczesnego pracodawcy, żeby z nim szczerze porozmawiać przy kawie. Przedstawiłem mu sytuację, jako suche fakty po czym usłyszałem od niego &#8220;wiem jaki jest biznes, nie masz się co zastanawiać, ja Ci takich możliwości nigdy nie dam&#8221;<br />
Zmieniłem więc pracę. I tu pojawia się element najbardziej zbliżony do tego opisywanego przez autora artykułu. Po dwóch tygodniach pracy dostałem telefon od poprzedniego pracodawcy, który brzmiał mniej więcej tak: a gdybym CI powiedział, że jedna zaprzyjaźniona duża firma potrzebuje kogoś takiego jak Ty, na podobne stanowisko i trzeba się bardzo szybko zdecydować to co byś powiedział? I jakie byś postawił warunki?&#8221; Byłem zaskoczony kolejną ofertą, ale postanowiłem być konsekwentny i nie zmieniać pracy co dwa tygodnie. Postawiłem zaporowe warunki, będąc świadom że nie zostaną zaakceptowane. Do dziś nie wiem jaka to była firma i co dokładnie miałbym w niej robić. Szczerze? Żałuję, że nie sprawdziłem. Dziś raczej drzwiami i oknami się do mnie pracodawcy nie dobijają, a praca na którą się zdecydowałem daleka jest od wymarzonej.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Alex W. Barszczewski</title>
		<link>http://alexba.eu/2008-02-29/rozwoj-kariera-praca/historia-pewnej-rekomendacji-jak-wykorzystywac-kontakty/#comment-55813</link>
		<dc:creator>Alex W. Barszczewski</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 27 Mar 2008 19:08:30 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2008-02-29/rozwoj-kariera-praca/historia-pewnej-rekomendacji-jak-wykorzystywac-kontakty/#comment-55813</guid>
		<description>Roman

Artur napisał już to, co należało napisać. Na przyszłość zanim zrobisz coś takiego jak tutaj, to zastanów się jakie świadectwo wydaje to twojej osobie.

Do wszystkich

Dzisiaj podczas jednej z rozmów, które prowadziłem znajomy dyrektor sprzedaży jednego z dużych graczy na rynku zwrócił uwagę, że o akcie 6-8 należy też koniecznie pamiętać w sprzedaży, jeśli otrzymujemy od kogoś tzw. lead, czyli informację że osoba lub firma xy jest zainteresowana naszą usługą/produktem. Mało kto to robi, a jest to doskonały sposób do zachęcania &quot;dawcy&quot; do dostarczania nam dalszych leadów
Dla sprzedawców jest to ważna uwaga.
Nawiasem mówiąc to kolejny wysoki manager, który regularnie czyta ten blog, ale jakoś ma zahamowania aby się na nim wypowiadać. Panowie, piszcie nawet pod pseudonimem, ale piszcie :-)

Pozdrawiam serdecznie
Alex</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Roman</p>
<p>Artur napisał już to, co należało napisać. Na przyszłość zanim zrobisz coś takiego jak tutaj, to zastanów się jakie świadectwo wydaje to twojej osobie.</p>
<p>Do wszystkich</p>
<p>Dzisiaj podczas jednej z rozmów, które prowadziłem znajomy dyrektor sprzedaży jednego z dużych graczy na rynku zwrócił uwagę, że o akcie 6-8 należy też koniecznie pamiętać w sprzedaży, jeśli otrzymujemy od kogoś tzw. lead, czyli informację że osoba lub firma xy jest zainteresowana naszą usługą/produktem. Mało kto to robi, a jest to doskonały sposób do zachęcania &#8220;dawcy&#8221; do dostarczania nam dalszych leadów<br />
Dla sprzedawców jest to ważna uwaga.<br />
Nawiasem mówiąc to kolejny wysoki manager, który regularnie czyta ten blog, ale jakoś ma zahamowania aby się na nim wypowiadać. Panowie, piszcie nawet pod pseudonimem, ale piszcie <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Pozdrawiam serdecznie<br />
Alex</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Artur Jaworski</title>
		<link>http://alexba.eu/2008-02-29/rozwoj-kariera-praca/historia-pewnej-rekomendacji-jak-wykorzystywac-kontakty/#comment-55687</link>
		<dc:creator>Artur Jaworski</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 22 Mar 2008 11:31:54 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2008-02-29/rozwoj-kariera-praca/historia-pewnej-rekomendacji-jak-wykorzystywac-kontakty/#comment-55687</guid>
		<description>Roman,
Na stronie Alexa informacje o RSS są tu: http://alexba.eu/about/
W akapicie Trochę techniki, punkt 2.
Piszesz: &quot;(mam świadomość że to wygląda jak brak zaangażowania z mojej strony, jednak czasem szybciej zapytać kogoś o działanie RSS. No a przy okazji ta informacja może przydać się większej ilości osób czytających Twój blog). &quot;

Dokładnie tak to wygląda i taki obraz siebie budujesz w moim umyśle. Nie bardzo też przekonuje mnie zdanie, że umieszczanie pytania o RSS w wątku o rekomendacji może przydać się większej ilość ludzi, no ale ok. :)
pozdrawiam, Artur</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Roman,<br />
Na stronie Alexa informacje o RSS są tu: <a href="http://alexba.eu/about/" rel="nofollow">http://alexba.eu/about/</a><br />
W akapicie Trochę techniki, punkt 2.<br />
Piszesz: &#8220;(mam świadomość że to wygląda jak brak zaangażowania z mojej strony, jednak czasem szybciej zapytać kogoś o działanie RSS. No a przy okazji ta informacja może przydać się większej ilości osób czytających Twój blog). &#8221;</p>
<p>Dokładnie tak to wygląda i taki obraz siebie budujesz w moim umyśle. Nie bardzo też przekonuje mnie zdanie, że umieszczanie pytania o RSS w wątku o rekomendacji może przydać się większej ilość ludzi, no ale ok. <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /><br />
pozdrawiam, Artur</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Roman Torkowski</title>
		<link>http://alexba.eu/2008-02-29/rozwoj-kariera-praca/historia-pewnej-rekomendacji-jak-wykorzystywac-kontakty/#comment-55686</link>
		<dc:creator>Roman Torkowski</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 22 Mar 2008 09:26:10 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2008-02-29/rozwoj-kariera-praca/historia-pewnej-rekomendacji-jak-wykorzystywac-kontakty/#comment-55686</guid>
		<description>Nie bardzo wiem jak działa RSS, czytałem czym jest jednak nie bardzo wiem jak się tym posługiwać, może ktoś zna adres strony, lub miałby ochotę to wyjaśnić, a może u Ciebie Alex jest gdzieś opis jak z tego korzystać?
(mam świadomość że to wygląda jak brak zaangażowania z mojej strony, jednak czasem szybciej zapytać kogoś o działanie RSS. No a przy okazji ta informacja może przydać się większej ilości osób czytających Twój blog).</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Nie bardzo wiem jak działa RSS, czytałem czym jest jednak nie bardzo wiem jak się tym posługiwać, może ktoś zna adres strony, lub miałby ochotę to wyjaśnić, a może u Ciebie Alex jest gdzieś opis jak z tego korzystać?<br />
(mam świadomość że to wygląda jak brak zaangażowania z mojej strony, jednak czasem szybciej zapytać kogoś o działanie RSS. No a przy okazji ta informacja może przydać się większej ilości osób czytających Twój blog).</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Grzegorz Kudybiński</title>
		<link>http://alexba.eu/2008-02-29/rozwoj-kariera-praca/historia-pewnej-rekomendacji-jak-wykorzystywac-kontakty/#comment-55580</link>
		<dc:creator>Grzegorz Kudybiński</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 17 Mar 2008 19:26:06 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2008-02-29/rozwoj-kariera-praca/historia-pewnej-rekomendacji-jak-wykorzystywac-kontakty/#comment-55580</guid>
		<description>Alex,

Bardzo dobry i użyteczny post. Sam staram się w miarę szybko odpowiadać na maile. (choć pamiętam, że przy korespondencji z Tobą były pewne kłopoty z dostarczeniem wiadomości i między innymi dlatego postanowiłem zmienić dostawcę poczty i wydaje się, że to pomogło)

Sam nie byłem w sytuacji osoby rekomendującej czy rekomendowanej więc moje doświadczenie w tej dziedzinie jest niewielkie. Niemniej jednak jakbym miał tak szczerze spojrzeć na siebie to myślę, że sam popełniłbym kilka błędów. Tak jak napisałem wcześniej w przypadku analogicznej sytuacji gdybym to ja znalazł się na miejscu X&#039;a  szybko podobnie jak on odpowiedziałbym Ci na Twoją propozycję (może niekoniecznie tej samej nocy, ale z pewnością następnego dnia - tym bardziej, że na tyle na ile mogłem Cię poznać poprzez wpisy na blogu i spotkania z czytelnikami wiedziałbym, że Twoja propozycja może być dla mnie ogromną szansą) Najprawdopodobniej również poinformowałbym Cię o zakończeniu rozmów (tak jak to przedstawia akt 8) Natomiast już pewnie nie poinformowałbym Cię o zakończeniu współpracy (akt 11) także prawdopodobnie bym milczał w akcie 7. Teraz wiem, że nie popełnię w przyszłości takich błędów. Jeszcze raz dziękuję za post i zwrócenie uwagi na z pozoru oczywiste sprawy.

Jeszcze a propos  sytuacji opisanej przez Marysię: &quot;W moim długofalowym poszukiwaniu pracy spotkałam się w czasie rozmów o pracę z zapewnieniem, iż niezależnie od decyzji (zatrudniamy, czy podziękujemy pani), otrzymam informację zwrotną. I najczęściej, o ile wybrano drugą opcję, zapadało głuche milczenie…&quot; to zauważyłem, że nie dotyczy to tylko firm. Moja przyjaciółka niedawno szukała mieszkania i także często słyszała zapewnienia, że niezależnie od tego czy przyjmą ją czy też nie jako współlokatorkę otrzyma odpowiedź. W przypadku odpowiedzi odmownej żadna z osób nie zadzwoniła (koleżanka sama musiała dzwonić i pytać się czy skoro nie dostała odpowiedzi w ustalonym terminie to sprawa jest nadal aktualna) Być może takie postępowanie bierze się z tego, że mało kto chce przekazywać złe wieści...

Co do pdf&#039;a to bardzo fajny pomysł. Zarówno wersja windowsowska jak i linuksowa działają na moim Linuksie bez problemów. :)

Pozdrawiam serdecznie i mam nadzieję, że równie udane posty będą się tu trafiały jak najczęściej. :)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Alex,</p>
<p>Bardzo dobry i użyteczny post. Sam staram się w miarę szybko odpowiadać na maile. (choć pamiętam, że przy korespondencji z Tobą były pewne kłopoty z dostarczeniem wiadomości i między innymi dlatego postanowiłem zmienić dostawcę poczty i wydaje się, że to pomogło)</p>
<p>Sam nie byłem w sytuacji osoby rekomendującej czy rekomendowanej więc moje doświadczenie w tej dziedzinie jest niewielkie. Niemniej jednak jakbym miał tak szczerze spojrzeć na siebie to myślę, że sam popełniłbym kilka błędów. Tak jak napisałem wcześniej w przypadku analogicznej sytuacji gdybym to ja znalazł się na miejscu X&#8217;a  szybko podobnie jak on odpowiedziałbym Ci na Twoją propozycję (może niekoniecznie tej samej nocy, ale z pewnością następnego dnia &#8211; tym bardziej, że na tyle na ile mogłem Cię poznać poprzez wpisy na blogu i spotkania z czytelnikami wiedziałbym, że Twoja propozycja może być dla mnie ogromną szansą) Najprawdopodobniej również poinformowałbym Cię o zakończeniu rozmów (tak jak to przedstawia akt <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_cool.gif' alt='8)' class='wp-smiley' /> Natomiast już pewnie nie poinformowałbym Cię o zakończeniu współpracy (akt 11) także prawdopodobnie bym milczał w akcie 7. Teraz wiem, że nie popełnię w przyszłości takich błędów. Jeszcze raz dziękuję za post i zwrócenie uwagi na z pozoru oczywiste sprawy.</p>
<p>Jeszcze a propos  sytuacji opisanej przez Marysię: &#8220;W moim długofalowym poszukiwaniu pracy spotkałam się w czasie rozmów o pracę z zapewnieniem, iż niezależnie od decyzji (zatrudniamy, czy podziękujemy pani), otrzymam informację zwrotną. I najczęściej, o ile wybrano drugą opcję, zapadało głuche milczenie…&#8221; to zauważyłem, że nie dotyczy to tylko firm. Moja przyjaciółka niedawno szukała mieszkania i także często słyszała zapewnienia, że niezależnie od tego czy przyjmą ją czy też nie jako współlokatorkę otrzyma odpowiedź. W przypadku odpowiedzi odmownej żadna z osób nie zadzwoniła (koleżanka sama musiała dzwonić i pytać się czy skoro nie dostała odpowiedzi w ustalonym terminie to sprawa jest nadal aktualna) Być może takie postępowanie bierze się z tego, że mało kto chce przekazywać złe wieści&#8230;</p>
<p>Co do pdf&#8217;a to bardzo fajny pomysł. Zarówno wersja windowsowska jak i linuksowa działają na moim Linuksie bez problemów. <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Pozdrawiam serdecznie i mam nadzieję, że równie udane posty będą się tu trafiały jak najczęściej. <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Ewa Zielińska</title>
		<link>http://alexba.eu/2008-02-29/rozwoj-kariera-praca/historia-pewnej-rekomendacji-jak-wykorzystywac-kontakty/#comment-55370</link>
		<dc:creator>Ewa Zielińska</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 12 Mar 2008 10:13:16 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2008-02-29/rozwoj-kariera-praca/historia-pewnej-rekomendacji-jak-wykorzystywac-kontakty/#comment-55370</guid>
		<description>Przeczytałam właśnie post o rekomendacjach i wręcz mnie olśniło, dlaczego coraz rzadziej mogę (a raczej chcę) polecić kogoś z czystym sumieniem. Gdy taki przykładowy Manager lub X szukają mojej pomocy, to kontakty są regularne, ale już po udzieleniu rekomendacji kontakty słabną lub wręcz zapada długa cisza. Brak właśnie tego &quot;informowania po fakcie&quot;. Nic dziwnego, że moje zaufanie do pewnych osób spadło. Niby takie oczywiste, a jednak musiał mi to ktoś uświadomić. Sama na pewno nie popełnię takiego błędu. Dzięki, Alex.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Przeczytałam właśnie post o rekomendacjach i wręcz mnie olśniło, dlaczego coraz rzadziej mogę (a raczej chcę) polecić kogoś z czystym sumieniem. Gdy taki przykładowy Manager lub X szukają mojej pomocy, to kontakty są regularne, ale już po udzieleniu rekomendacji kontakty słabną lub wręcz zapada długa cisza. Brak właśnie tego &#8220;informowania po fakcie&#8221;. Nic dziwnego, że moje zaufanie do pewnych osób spadło. Niby takie oczywiste, a jednak musiał mi to ktoś uświadomić. Sama na pewno nie popełnię takiego błędu. Dzięki, Alex.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: może warto&#8230; &#187; Blog Archive &#187; Dlaczego doba ma tylko 24 godziny??</title>
		<link>http://alexba.eu/2008-02-29/rozwoj-kariera-praca/historia-pewnej-rekomendacji-jak-wykorzystywac-kontakty/#comment-55352</link>
		<dc:creator>może warto&#8230; &#187; Blog Archive &#187; Dlaczego doba ma tylko 24 godziny??</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 11 Mar 2008 21:47:11 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2008-02-29/rozwoj-kariera-praca/historia-pewnej-rekomendacji-jak-wykorzystywac-kontakty/#comment-55352</guid>
		<description>[...] Własnie przed chwilą przeczytałam wpis na blogu Alexa i tak sobie staralam odnieść to do realnego życia. Bo jednak świat opisywany przez Niego/w jakim On żyje, różni się mocno od mojego. No ale cóż&#8230; Ja dzis dostałam miłą propozycję pracy. Miałabym uczyć dzieci grać na fortepianie. Ucieszyłam się, ale kiedy mówilam o tym Justynie, ona zapytała &#8220;a kiedy Ty znajdziesz na to czas?&#8221; I miała rację. Jestem jakąs nierozgarniętą osobą, która na nic nie ma czasu. Łapię się wszystkiego, a później&#8230; jakoś tak&#8230; muszę to przemyśleć. [...]</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>[...] Własnie przed chwilą przeczytałam wpis na blogu Alexa i tak sobie staralam odnieść to do realnego życia. Bo jednak świat opisywany przez Niego/w jakim On żyje, różni się mocno od mojego. No ale cóż&#8230; Ja dzis dostałam miłą propozycję pracy. Miałabym uczyć dzieci grać na fortepianie. Ucieszyłam się, ale kiedy mówilam o tym Justynie, ona zapytała &#8220;a kiedy Ty znajdziesz na to czas?&#8221; I miała rację. Jestem jakąs nierozgarniętą osobą, która na nic nie ma czasu. Łapię się wszystkiego, a później&#8230; jakoś tak&#8230; muszę to przemyśleć. [...]</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: A.Benedykt</title>
		<link>http://alexba.eu/2008-02-29/rozwoj-kariera-praca/historia-pewnej-rekomendacji-jak-wykorzystywac-kontakty/#comment-55302</link>
		<dc:creator>A.Benedykt</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 10 Mar 2008 10:30:19 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2008-02-29/rozwoj-kariera-praca/historia-pewnej-rekomendacji-jak-wykorzystywac-kontakty/#comment-55302</guid>
		<description>Witam ponownie po chyba prawie tygodniowej przerwie, czytając komentarze czuję się trochę wywołany do odpowiedzi, zatem do rzeczy:

Tomasz Ciamulski : 
&quot;Kiedy używacie słowa “oczywistość”, to o jaką oczywistość Wam chodzi - Waszą?&quot;

Przepraszam za nieścisłość. Chodziło mi o jasność i w pewnym sensie zamkniętość przekazu tutaj pokazanego, która nie zostawia miejsca na ewentualne domysły a które mogły by prowadzić do różnych wniosków, nie zawsze zgodnych z rzeczywistością. Oczywistością dla mnie jest to, że powinniśmy formułować zdania tak aby przekazać to co chcemy i nie zostawiać pola do niepotrzebnych domysłów. 

Andrzej:
&quot;Tak się składa, że moja praca w pewnej części polega jeszcze na telemarketingu. Nie omieszkam w tym tygodniu sprawdzić metody Twojego znajomego. Krótko i na temat.&quot;

Jestem bardzo ciekaw rezultatów. Jeśli dobrze pamiętam, to kluczem kolegi był krótki wstęp (kim jest, kogo reprezentuje i co oferuje) a następnie &quot;wytłuszczenie&quot; największych zysków klienta jakie może uzyskać kupując produkt, a potem to już umówienie terminu prezentacji. Być może coś ważnego pominąłem, sytuacja miała miejsce ponad 2 lata temu, dlatego bardzo ciekaw jestem Twoich wyników oraz opinii czytających ten blog na temat takiego podejścia do &quot;sprzedaży telefonicznej&quot;. 

Michal B:
&quot;Jest to strasznie irytujace, kiedy osoba mowi jednym ciagiem, nawet nie robiac przerw miedzy zdaniami tym samym…&quot;

Dlatego &quot;ulicznych sprzedawców&quot; omijam szerokim łukiem a gdy mnie dopadną do od razu mówię &quot;Nie dziękuję&quot; mimo, że jest to kawał ciężkiego chleba (dlatego ulotki zbieram zawsze, mi nie ubędzie a dla &quot;rozdawacza&quot; to przecież jest pieniądz)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Witam ponownie po chyba prawie tygodniowej przerwie, czytając komentarze czuję się trochę wywołany do odpowiedzi, zatem do rzeczy:</p>
<p>Tomasz Ciamulski :<br />
&#8220;Kiedy używacie słowa “oczywistość”, to o jaką oczywistość Wam chodzi &#8211; Waszą?&#8221;</p>
<p>Przepraszam za nieścisłość. Chodziło mi o jasność i w pewnym sensie zamkniętość przekazu tutaj pokazanego, która nie zostawia miejsca na ewentualne domysły a które mogły by prowadzić do różnych wniosków, nie zawsze zgodnych z rzeczywistością. Oczywistością dla mnie jest to, że powinniśmy formułować zdania tak aby przekazać to co chcemy i nie zostawiać pola do niepotrzebnych domysłów. </p>
<p>Andrzej:<br />
&#8220;Tak się składa, że moja praca w pewnej części polega jeszcze na telemarketingu. Nie omieszkam w tym tygodniu sprawdzić metody Twojego znajomego. Krótko i na temat.&#8221;</p>
<p>Jestem bardzo ciekaw rezultatów. Jeśli dobrze pamiętam, to kluczem kolegi był krótki wstęp (kim jest, kogo reprezentuje i co oferuje) a następnie &#8220;wytłuszczenie&#8221; największych zysków klienta jakie może uzyskać kupując produkt, a potem to już umówienie terminu prezentacji. Być może coś ważnego pominąłem, sytuacja miała miejsce ponad 2 lata temu, dlatego bardzo ciekaw jestem Twoich wyników oraz opinii czytających ten blog na temat takiego podejścia do &#8220;sprzedaży telefonicznej&#8221;. </p>
<p>Michal B:<br />
&#8220;Jest to strasznie irytujace, kiedy osoba mowi jednym ciagiem, nawet nie robiac przerw miedzy zdaniami tym samym…&#8221;</p>
<p>Dlatego &#8220;ulicznych sprzedawców&#8221; omijam szerokim łukiem a gdy mnie dopadną do od razu mówię &#8220;Nie dziękuję&#8221; mimo, że jest to kawał ciężkiego chleba (dlatego ulotki zbieram zawsze, mi nie ubędzie a dla &#8220;rozdawacza&#8221; to przecież jest pieniądz)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>

