<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Comments on: Nie potrzebuję ani czasu wolnego ani urlopu</title>
	<atom:link href="http://alexba.eu/2007-12-27/rozwoj-kariera-praca/czas-wolny-urlop/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://alexba.eu/2007-12-27/rozwoj-kariera-praca/czas-wolny-urlop/</link>
	<description>Rozwój osobisty, kariera, zarządzanie i marketing dla młodych menedżerów</description>
	<lastBuildDate>Wed, 08 Feb 2012 20:43:57 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.0.4</generator>
	<item>
		<title>By: Czas wolny, emerytura - po co? - Blog Alexa</title>
		<link>http://alexba.eu/2007-12-27/rozwoj-kariera-praca/czas-wolny-urlop/#comment-64349</link>
		<dc:creator>Czas wolny, emerytura - po co? - Blog Alexa</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 16 Dec 2008 15:37:24 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2007-12-27/rozwoj-kariera-praca/czas-wolny-urlop/#comment-64349</guid>
		<description>[...] Powyższy przykład dobrze oddaje moje nastawienie, o którym pisałem już kiedyś.  Mój wylot na południe jest zdecydowanie ucieczką przed zimnem i ciemnościami panującymi w Europie w okresie listopad-styczeń, ale na pewno nie próbą zapomnienia o tzw. pracy zawodowej. W przeciwieństwie do wielu ludzi po prostu nie mam takiej potrzeby [...]</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>[...] Powyższy przykład dobrze oddaje moje nastawienie, o którym pisałem już kiedyś.  Mój wylot na południe jest zdecydowanie ucieczką przed zimnem i ciemnościami panującymi w Europie w okresie listopad-styczeń, ale na pewno nie próbą zapomnienia o tzw. pracy zawodowej. W przeciwieństwie do wielu ludzi po prostu nie mam takiej potrzeby [...]</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Grzegorz Kudybiński</title>
		<link>http://alexba.eu/2007-12-27/rozwoj-kariera-praca/czas-wolny-urlop/#comment-53463</link>
		<dc:creator>Grzegorz Kudybiński</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 14 Jan 2008 19:56:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2007-12-27/rozwoj-kariera-praca/czas-wolny-urlop/#comment-53463</guid>
		<description>Alex,

Z pewnością, jeżeli tylko zajdzie taka potrzeba, będę wprowadzał odpowiednie modyfikacje tak aby całość jak najlepiej mi pasowała. :-) Po prostu sądzę, że Twoja koncepcja jest doskonałym punktem wyjścia...

Pozdrawiam serdecznie.
Grzegorz Kudybiński.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Alex,</p>
<p>Z pewnością, jeżeli tylko zajdzie taka potrzeba, będę wprowadzał odpowiednie modyfikacje tak aby całość jak najlepiej mi pasowała. <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' />  Po prostu sądzę, że Twoja koncepcja jest doskonałym punktem wyjścia&#8230;</p>
<p>Pozdrawiam serdecznie.<br />
Grzegorz Kudybiński.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Alex W. Barszczewski</title>
		<link>http://alexba.eu/2007-12-27/rozwoj-kariera-praca/czas-wolny-urlop/#comment-53238</link>
		<dc:creator>Alex W. Barszczewski</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 08 Jan 2008 23:23:15 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2007-12-27/rozwoj-kariera-praca/czas-wolny-urlop/#comment-53238</guid>
		<description>Grzegorz
Spróbuj wypracować własny, unikalny wariant :-)
To powiedziawszy, moja koncepcja bardzo mi się w praktyce podoba :-)

Pozdrawiam serdecznie
Alex</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Grzegorz<br />
Spróbuj wypracować własny, unikalny wariant <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' /><br />
To powiedziawszy, moja koncepcja bardzo mi się w praktyce podoba <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Pozdrawiam serdecznie<br />
Alex</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Grzegorz Kudybiński</title>
		<link>http://alexba.eu/2007-12-27/rozwoj-kariera-praca/czas-wolny-urlop/#comment-53234</link>
		<dc:creator>Grzegorz Kudybiński</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 08 Jan 2008 22:44:43 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2007-12-27/rozwoj-kariera-praca/czas-wolny-urlop/#comment-53234</guid>
		<description>Alex,

Generalnie podoba mi się Twoja koncepcja i sam będę starał się dążyć do takiej, jak ta opisana przez Ciebie, sytuacji. Jakkolwiek wiem, że jeszcze sporo pracy mnie czeka aby osiągnąć taki stan, ale myślę że warto. :)

Pozdrawiam serdecznie.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Alex,</p>
<p>Generalnie podoba mi się Twoja koncepcja i sam będę starał się dążyć do takiej, jak ta opisana przez Ciebie, sytuacji. Jakkolwiek wiem, że jeszcze sporo pracy mnie czeka aby osiągnąć taki stan, ale myślę że warto. <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Pozdrawiam serdecznie.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Alex W. Barszczewski</title>
		<link>http://alexba.eu/2007-12-27/rozwoj-kariera-praca/czas-wolny-urlop/#comment-53207</link>
		<dc:creator>Alex W. Barszczewski</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 08 Jan 2008 09:36:09 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2007-12-27/rozwoj-kariera-praca/czas-wolny-urlop/#comment-53207</guid>
		<description>Raj
Jak wiesz wydawać nam się może wiele rzeczy :-) Jeśli ktoś pisze manifest, to powinien bardzo starannie dobierać sformułowania i ten autor w całym pozostałym tekście tak zrobił.
Mam więc nieco inną interpretację niż Ty :-)

Pozdrawiam serdecznie
Alex</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Raj<br />
Jak wiesz wydawać nam się może wiele rzeczy <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' />  Jeśli ktoś pisze manifest, to powinien bardzo starannie dobierać sformułowania i ten autor w całym pozostałym tekście tak zrobił.<br />
Mam więc nieco inną interpretację niż Ty <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Pozdrawiam serdecznie<br />
Alex</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: raj</title>
		<link>http://alexba.eu/2007-12-27/rozwoj-kariera-praca/czas-wolny-urlop/#comment-53168</link>
		<dc:creator>raj</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 07 Jan 2008 16:20:13 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2007-12-27/rozwoj-kariera-praca/czas-wolny-urlop/#comment-53168</guid>
		<description>Wydaje mi się, że wiem o co Raymondowi chodziło z tym seksem, chociaż sformułował to faktycznie trochę niezręcznie... Nie tyle o sam seks jako taki, co o poszukiwanie w seksie środka na potwierdzenie własnej wartości - coś w rodzaju facetów mierzących swoją wartość wielkością penisa czy liczbą zaliczonych panienek...
Tak przynajmniej wynikałoby z całego kontekstu...</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Wydaje mi się, że wiem o co Raymondowi chodziło z tym seksem, chociaż sformułował to faktycznie trochę niezręcznie&#8230; Nie tyle o sam seks jako taki, co o poszukiwanie w seksie środka na potwierdzenie własnej wartości &#8211; coś w rodzaju facetów mierzących swoją wartość wielkością penisa czy liczbą zaliczonych panienek&#8230;<br />
Tak przynajmniej wynikałoby z całego kontekstu&#8230;</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Alex W. Barszczewski</title>
		<link>http://alexba.eu/2007-12-27/rozwoj-kariera-praca/czas-wolny-urlop/#comment-53090</link>
		<dc:creator>Alex W. Barszczewski</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 05 Jan 2008 17:31:37 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2007-12-27/rozwoj-kariera-praca/czas-wolny-urlop/#comment-53090</guid>
		<description>Piotrek
Jak chcę robić różne rzeczy, to zazwyczaj je robię :-)
Dość sporo takich rzeczy już zrobiłem.

Raj
Nie znałem tej strony, dziękuję za link.
Jedyna naprawdę kontrowersyjna wypowiedź tam zawarta to: &quot;&lt;em&gt;.... twoja energia jako hakera jest wytracana na rzeczy takie jak seks ......&lt;/em&gt;&quot; :-) :-)
W mojej wersji prawdziwy hacker powinien na tych bardzo ludzkich sprawach znać się co najmniej tak dobrze (i praktycznie!!!) jak na software :-)

Pozdrawiam serdecznie
Alex</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Piotrek<br />
Jak chcę robić różne rzeczy, to zazwyczaj je robię <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' /><br />
Dość sporo takich rzeczy już zrobiłem.</p>
<p>Raj<br />
Nie znałem tej strony, dziękuję za link.<br />
Jedyna naprawdę kontrowersyjna wypowiedź tam zawarta to: &#8220;<em>&#8230;. twoja energia jako hakera jest wytracana na rzeczy takie jak seks &#8230;&#8230;</em>&#8221; <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' />  <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' /><br />
W mojej wersji prawdziwy hacker powinien na tych bardzo ludzkich sprawach znać się co najmniej tak dobrze (i praktycznie!!!) jak na software <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Pozdrawiam serdecznie<br />
Alex</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: raj</title>
		<link>http://alexba.eu/2007-12-27/rozwoj-kariera-praca/czas-wolny-urlop/#comment-53086</link>
		<dc:creator>raj</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 05 Jan 2008 16:37:20 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2007-12-27/rozwoj-kariera-praca/czas-wolny-urlop/#comment-53086</guid>
		<description>Do autora i wszystkich komentujących: nie wiem czy znacie tekst pt. &quot;Hacker Howto&quot;, opowiadający o tym, kim jest haker i na czym polega postawa hakera - jeżeli nie, to jest na mojej stronie: http://www.ap.krakow.pl/~raj/hacker-howto.html . To, co jest napisane w tej notce, w pewien sposób koresponduje z tym, co możecie tam właśnie przeczytać. Jeżeli autor tej strony nie zna tego tekstu, to może mu się przyda w jego działalności...?</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Do autora i wszystkich komentujących: nie wiem czy znacie tekst pt. &#8220;Hacker Howto&#8221;, opowiadający o tym, kim jest haker i na czym polega postawa hakera &#8211; jeżeli nie, to jest na mojej stronie: <a href="http://www.ap.krakow.pl/~raj/hacker-howto.html" rel="nofollow">http://www.ap.krakow.pl/~raj/hacker-howto.html</a> . To, co jest napisane w tej notce, w pewien sposób koresponduje z tym, co możecie tam właśnie przeczytać. Jeżeli autor tej strony nie zna tego tekstu, to może mu się przyda w jego działalności&#8230;?</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Piotrek Cieślak</title>
		<link>http://alexba.eu/2007-12-27/rozwoj-kariera-praca/czas-wolny-urlop/#comment-52996</link>
		<dc:creator>Piotrek Cieślak</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 04 Jan 2008 21:16:30 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2007-12-27/rozwoj-kariera-praca/czas-wolny-urlop/#comment-52996</guid>
		<description>Alex
no okej okej, ale założę się że ty też masz jakieś marzenia co pchają cię do przodu, jakiś cel. Ja takie mam staram się osiągnąć i szukać nowych, tylko zaznaczam, nie mówię teraz o celach życiowych/fundamentalnych tylko takich wiesz... po prostu aby było fajnie i miło. Chociaż wiadome, wszystko musi być realne do osiągnięcia.

pozdrawiam, miłego weekendu życzę</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Alex<br />
no okej okej, ale założę się że ty też masz jakieś marzenia co pchają cię do przodu, jakiś cel. Ja takie mam staram się osiągnąć i szukać nowych, tylko zaznaczam, nie mówię teraz o celach życiowych/fundamentalnych tylko takich wiesz&#8230; po prostu aby było fajnie i miło. Chociaż wiadome, wszystko musi być realne do osiągnięcia.</p>
<p>pozdrawiam, miłego weekendu życzę</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Alex W. Barszczewski</title>
		<link>http://alexba.eu/2007-12-27/rozwoj-kariera-praca/czas-wolny-urlop/#comment-52993</link>
		<dc:creator>Alex W. Barszczewski</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 04 Jan 2008 19:04:33 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2007-12-27/rozwoj-kariera-praca/czas-wolny-urlop/#comment-52993</guid>
		<description>Raj
Dziękuję za bardzo szczerą wypowiedź. 
Niechętnie zamieniłbym się z Tobą......

Piotrek
Cały trik polega na posiadaniu szerokiego wachlarza ulubionych zajęć :-)

Pozdrawiam serdecznie
Alex</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Raj<br />
Dziękuję za bardzo szczerą wypowiedź.<br />
Niechętnie zamieniłbym się z Tobą&#8230;&#8230;</p>
<p>Piotrek<br />
Cały trik polega na posiadaniu szerokiego wachlarza ulubionych zajęć <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Pozdrawiam serdecznie<br />
Alex</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Piotrek Cieślak</title>
		<link>http://alexba.eu/2007-12-27/rozwoj-kariera-praca/czas-wolny-urlop/#comment-52984</link>
		<dc:creator>Piotrek Cieślak</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 04 Jan 2008 11:50:02 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2007-12-27/rozwoj-kariera-praca/czas-wolny-urlop/#comment-52984</guid>
		<description>Witam
Tyle że nasze hobby czy pasja w tym momencie stają się chlebem powszednim, niekoniecznie nudnym, ale jednak powszednim.
Więc zaraz zaczniemy szukać nowych wrażeń mniej dostępnych (nie chodzi mi tutaj o niedostępność cenową rozrywki) tylko o niedostępność właśnie związaną z wolnym czasem.Wówczas nasza pasja staje sie swoistym marzeniem, a w momencie obcowania z nią cieszymy sie każdą chwilą. Właśnie przez to, że nasza pasja nie jest powszednia, sprawia nam więcej wrażeń,gdyż rzeczy nawet najmniej istotne sprawiają nam w tym hobby radość.
Zresztą rzeczy które są naszymi marzeniami, mają dla nas większą wartość niż te które osiągnęliśmy, dzięki temu wszystko sie napędza a nie stoi w miejscu.

A co do pracy, mieć taką którą można uważać za hobby to najwspanialsza wersja &#039;dnia powszedniego&#039; 

pozdrawiam</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Witam<br />
Tyle że nasze hobby czy pasja w tym momencie stają się chlebem powszednim, niekoniecznie nudnym, ale jednak powszednim.<br />
Więc zaraz zaczniemy szukać nowych wrażeń mniej dostępnych (nie chodzi mi tutaj o niedostępność cenową rozrywki) tylko o niedostępność właśnie związaną z wolnym czasem.Wówczas nasza pasja staje sie swoistym marzeniem, a w momencie obcowania z nią cieszymy sie każdą chwilą. Właśnie przez to, że nasza pasja nie jest powszednia, sprawia nam więcej wrażeń,gdyż rzeczy nawet najmniej istotne sprawiają nam w tym hobby radość.<br />
Zresztą rzeczy które są naszymi marzeniami, mają dla nas większą wartość niż te które osiągnęliśmy, dzięki temu wszystko sie napędza a nie stoi w miejscu.</p>
<p>A co do pracy, mieć taką którą można uważać za hobby to najwspanialsza wersja &#8216;dnia powszedniego&#8217; </p>
<p>pozdrawiam</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: raj</title>
		<link>http://alexba.eu/2007-12-27/rozwoj-kariera-praca/czas-wolny-urlop/#comment-52980</link>
		<dc:creator>raj</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 04 Jan 2008 10:53:26 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2007-12-27/rozwoj-kariera-praca/czas-wolny-urlop/#comment-52980</guid>
		<description>Wszyscy myśląc o &quot;czasie wolnym&quot; zazwyczaj traktują ten &quot;czas wolny&quot; w opozycji do pracy. A mnie osobiście bardzo by się przydał czas wolny i wakacje od rodziny. Bo właśnie czas spędzany z rodziną (to niestety było popełnionym przeze mnie kiedyś grubym błędem życiowym, że zdecydowałem sie na jej założenie - błędem, z którego teraz bardzo trudno się &quot;wyplątać&quot;, o ile jest to w ogóle możliwe) jest dla mnie tym czasem &quot;niewolnym&quot;, kiedy czuję się ograniczany, poddawany przymusowi i nie mogę robić tego, co chcę i tak, jak chcę. A jest to niestety 90%+ czasu, kiedy nie jestem w pracy...</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Wszyscy myśląc o &#8220;czasie wolnym&#8221; zazwyczaj traktują ten &#8220;czas wolny&#8221; w opozycji do pracy. A mnie osobiście bardzo by się przydał czas wolny i wakacje od rodziny. Bo właśnie czas spędzany z rodziną (to niestety było popełnionym przeze mnie kiedyś grubym błędem życiowym, że zdecydowałem sie na jej założenie &#8211; błędem, z którego teraz bardzo trudno się &#8220;wyplątać&#8221;, o ile jest to w ogóle możliwe) jest dla mnie tym czasem &#8220;niewolnym&#8221;, kiedy czuję się ograniczany, poddawany przymusowi i nie mogę robić tego, co chcę i tak, jak chcę. A jest to niestety 90%+ czasu, kiedy nie jestem w pracy&#8230;</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Alex W. Barszczewski</title>
		<link>http://alexba.eu/2007-12-27/rozwoj-kariera-praca/czas-wolny-urlop/#comment-52961</link>
		<dc:creator>Alex W. Barszczewski</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 03 Jan 2008 16:37:05 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2007-12-27/rozwoj-kariera-praca/czas-wolny-urlop/#comment-52961</guid>
		<description>Mirku
mam chwilę czasu, więc pozwól, że krótko odpiszę. To, co piszesz na początku komentarza (o dużych firmach) to ewidentne błędy managementu. Powodują one szybko negatywną selekcję pracowników w takim przedsiębiorstwie. Jak ktoś rozpozna takie symptomy w aktualnym miejscu pracy, to lepiej niech coś z tym zrobi w myśl zasady:
- change it or
- love it or
- leave it :-)

Podoba mi się ten idealny wiek pracownika :-) Może powiemy, że chodzi bardziej o postawę życiową 7 latka?

Pozdrawiam serdecznie
Alex</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Mirku<br />
mam chwilę czasu, więc pozwól, że krótko odpiszę. To, co piszesz na początku komentarza (o dużych firmach) to ewidentne błędy managementu. Powodują one szybko negatywną selekcję pracowników w takim przedsiębiorstwie. Jak ktoś rozpozna takie symptomy w aktualnym miejscu pracy, to lepiej niech coś z tym zrobi w myśl zasady:<br />
- change it or<br />
- love it or<br />
- leave it <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Podoba mi się ten idealny wiek pracownika <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' />  Może powiemy, że chodzi bardziej o postawę życiową 7 latka?</p>
<p>Pozdrawiam serdecznie<br />
Alex</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Alex W. Barszczewski</title>
		<link>http://alexba.eu/2007-12-27/rozwoj-kariera-praca/czas-wolny-urlop/#comment-52946</link>
		<dc:creator>Alex W. Barszczewski</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 03 Jan 2008 07:55:51 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2007-12-27/rozwoj-kariera-praca/czas-wolny-urlop/#comment-52946</guid>
		<description>Rafał
Piszesz:&quot;Przedstawione przez Ciebie opcje wyboru znowu zaliczę do kategorii niekoniecznie w tamtych warunkach praktycznych, choć przyznam, że w niektórych przypadkach opcje takie były możliwe.!&quot;
Ja by nie było, to istniały one i można było z nich skorzystać. I nie było do tego konieczne pochodzenie, wystarczało jakoś zdobyć paszport (co po Sierpniu było łatwiejsze) i spora dawka determinacji. No ale to już rozważania historyczne :-) Przytaczam je, bo żyłem w tamtych czasach i sam podjąłem niezwykle trudną decyzję wyjechania, jak się wtedy zdawało, &quot;na zawsze&quot;

Zgadzam się z Tobą, że ludzi nie należy traktowań jak robotów. Na tym blogu raczej nie znajdziesz takiego traktowania Czytelników, choć czasem nie oszczędzam im niewygodnych &quot;bodźców&quot; do przemyśleń.

Wracając do tej nieszczęsnej kwestii autoreklamy, to wybacz, ale muszę się uśmiechnąć czytając Twoje rozważania. Zastanowię się, jak to wytłumaczyć tak, aby nie mogło być niechcący odebrane jako brak szacunku dla Ciebie.
Na razie odmeldowują się do wieczora, zaraz zaczynam bardzo długi dzień z grupą top managerów i musimy zrobić naprawdę duże rzeczy (to lubię - ach ta moja próżność :-))

Mirku
Z powodów wzmiankowanych powyżej Tobie odpiszą w nocy

Pozdrawiam wszystkich
Alex</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Rafał<br />
Piszesz:&#8221;Przedstawione przez Ciebie opcje wyboru znowu zaliczę do kategorii niekoniecznie w tamtych warunkach praktycznych, choć przyznam, że w niektórych przypadkach opcje takie były możliwe.!&#8221;<br />
Ja by nie było, to istniały one i można było z nich skorzystać. I nie było do tego konieczne pochodzenie, wystarczało jakoś zdobyć paszport (co po Sierpniu było łatwiejsze) i spora dawka determinacji. No ale to już rozważania historyczne <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' />  Przytaczam je, bo żyłem w tamtych czasach i sam podjąłem niezwykle trudną decyzję wyjechania, jak się wtedy zdawało, &#8220;na zawsze&#8221;</p>
<p>Zgadzam się z Tobą, że ludzi nie należy traktowań jak robotów. Na tym blogu raczej nie znajdziesz takiego traktowania Czytelników, choć czasem nie oszczędzam im niewygodnych &#8220;bodźców&#8221; do przemyśleń.</p>
<p>Wracając do tej nieszczęsnej kwestii autoreklamy, to wybacz, ale muszę się uśmiechnąć czytając Twoje rozważania. Zastanowię się, jak to wytłumaczyć tak, aby nie mogło być niechcący odebrane jako brak szacunku dla Ciebie.<br />
Na razie odmeldowują się do wieczora, zaraz zaczynam bardzo długi dzień z grupą top managerów i musimy zrobić naprawdę duże rzeczy (to lubię &#8211; ach ta moja próżność <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' /> )</p>
<p>Mirku<br />
Z powodów wzmiankowanych powyżej Tobie odpiszą w nocy</p>
<p>Pozdrawiam wszystkich<br />
Alex</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Mirek Kordos</title>
		<link>http://alexba.eu/2007-12-27/rozwoj-kariera-praca/czas-wolny-urlop/#comment-52933</link>
		<dc:creator>Mirek Kordos</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 02 Jan 2008 23:20:04 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2007-12-27/rozwoj-kariera-praca/czas-wolny-urlop/#comment-52933</guid>
		<description>Może na samej górze w dużych korporacjach jest lepiej, tego nie wiem,
ale na dole właśnie często tak jest: zwycięstwa i inicjatywy się nie zauważa, a błąd
karze, a to powoduje takie zachowania jak opisałem.

Jeszcze o woluntariacie: Alex ma w zupełności rację. Google jest za darmo. MySpace jest za darmo. Nikt na tym nie zarobił? Ja też robię coś za darmo (już nie pierwszy raz). Jak szukałem współpracowników wśród kolegów to każdemu plan się bardzo podobał, ale albo nie miał czasu (bo był ciężko zajęty nicnierobieniem), albo uważał, że się do tego nie nadaje, bo to jest zbyt trudne - najczęściej było zatrudne - ponad jego siły intelektualne, w najlepszym razie miał słomiany zapał. Dziwne, nie? 

Kiedyś Marek Szurawski (http://www.homo21.com.pl) powiedział mi, że takie postawy są bardzo powszechne, jak go zapytałem po co o takim marginalnym zjawisku pisze w swoje książce. Ale przekonałem się, że jednak miał rację.

Kilka pomysłów mam jeszcze w zapasie. Idealny współpracownik będzie zawzięty, będzie nieugięcie wierzył w sukces przedsięwzięcia i jeśli coś będzie dla niego za trudne, to sam wymyśli, jak to można zrobić łatwiej. Preferowany wiek: 7 lat (zanim go w szkole nauczono pojęć &quot;za trudne&quot;, &quot;nie da się zrobić&quot; oraz &quot;nie wychylaj się&quot;)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Może na samej górze w dużych korporacjach jest lepiej, tego nie wiem,<br />
ale na dole właśnie często tak jest: zwycięstwa i inicjatywy się nie zauważa, a błąd<br />
karze, a to powoduje takie zachowania jak opisałem.</p>
<p>Jeszcze o woluntariacie: Alex ma w zupełności rację. Google jest za darmo. MySpace jest za darmo. Nikt na tym nie zarobił? Ja też robię coś za darmo (już nie pierwszy raz). Jak szukałem współpracowników wśród kolegów to każdemu plan się bardzo podobał, ale albo nie miał czasu (bo był ciężko zajęty nicnierobieniem), albo uważał, że się do tego nie nadaje, bo to jest zbyt trudne &#8211; najczęściej było zatrudne &#8211; ponad jego siły intelektualne, w najlepszym razie miał słomiany zapał. Dziwne, nie? </p>
<p>Kiedyś Marek Szurawski (<a href="http://www.homo21.com.pl" rel="nofollow">http://www.homo21.com.pl</a>) powiedział mi, że takie postawy są bardzo powszechne, jak go zapytałem po co o takim marginalnym zjawisku pisze w swoje książce. Ale przekonałem się, że jednak miał rację.</p>
<p>Kilka pomysłów mam jeszcze w zapasie. Idealny współpracownik będzie zawzięty, będzie nieugięcie wierzył w sukces przedsięwzięcia i jeśli coś będzie dla niego za trudne, to sam wymyśli, jak to można zrobić łatwiej. Preferowany wiek: 7 lat (zanim go w szkole nauczono pojęć &#8220;za trudne&#8221;, &#8220;nie da się zrobić&#8221; oraz &#8220;nie wychylaj się&#8221;)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Rafał</title>
		<link>http://alexba.eu/2007-12-27/rozwoj-kariera-praca/czas-wolny-urlop/#comment-52927</link>
		<dc:creator>Rafał</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 02 Jan 2008 22:00:45 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2007-12-27/rozwoj-kariera-praca/czas-wolny-urlop/#comment-52927</guid>
		<description>Przedstawione przez Ciebie opcje wyboru znowu zaliczę do kategorii niekoniecznie w tamtych warunkach praktycznych, choć przyznam, że w niektórych przypadkach opcje takie były możliwe. Tak się akurat składa, że duża część mojej rodziny wyjechała w latach PRLu do Niemiec, więc dlatego piszę, że opcja wyjazdu czasami była możliwa. Moja najbliższa rodzina została w Polsce i z perspektywy czasu uważam, że był to najlepszy wybór. 
Rozważając opcję wyjazdu trzeba uwzględnić fakt, że nie każdy mieszkający w Polsce miał taką możliwość. Moja rodzina, ze względu na pochodzenie ją miała. Reszcie pozostawała zwykła ucieczka z niewielką szansą powodzenia (zależy od tego, w którym roku uciekali i do jakiego kraju). 
Jeżeli chodzi o własną działalność, to jak już pisałem nie każdy ma do tego predyspozycje. Poza tym jak sam napisałeś prowadzenie tego typu działalności w PRLu było obarczone bardzo dużym ryzykiem, dlatego opcja ta nie koniecznie musiała być atrakcyjna.
Generalnie, to zawsze się ma jakiś wybór. Podobno warunki zewnętrzne nie mają znaczenia, o ile czegoś bardzo chcemy. Tak mówi teoria. W praktyce ilu osobom się udaje przezwyciężać przeciwności losu?

Wpisu o wolontariacie jeszcze nie czytałem.
Co do pracy za darmo, jako sposobu na wybicie to się zgadzam, tylko że jak we wszystkim trochę szczęścia trzeba mieć.

Na koniec chciałbym dodać, że nie uważam iż ludzi należy traktować jak robotów, którzy muszą planować swoje życie i ścieżkę kariery z najmniejszymi szczegółami. Taką widzę tendencję jak czytam wszelkiego rodzaju poradniki. „Zaplanuj przyszłość”....„Chcieć to móc”...takich hasełek można wyliczać wiele (ostatnio czytałem „Potęgę podświadomości” Murphiego). Łatwo jest snuć rozważania teoretyczne i dawać dobre rady, ale nie zawsze łatwo podejmować właściwe decyzje. Temat mógłbym rozwinąć, ale myślę że odeszliśmy w ten sposób od tematu postu.

Co do autoreklamy poprzez blog, to nawet jeżeli większość Twoich czytelników stanowią ludzie młodzi, to jednak przyznasz, że perspektywiczni? Kto wie ilu z nich zostanie prezesami, albo wybije się na tyle, aby wpływać na decyzje o zatrudnianiu trenera. Czy chcesz, czy nie element autoreklamy tu jest. To, że jej efekt jest niemierzalny lub że nie taka jest Twoja intencja, to osobny temat. Jeżeli nawet pominąć efekt reklamowy, to liczy się też odniesiona korzyść z wymiany pomysłów i poglądów. Zawsze jest jakaś korzyść, czyli można by rozważyć znaczenie słowa „za darmo”. Potocznie rozumiemy to słowo jako „za pieniądze”. Może to dobry temat na nowy post?

Na koniec, w odniesieniu do tematu pracy poruszonego przez Mirka chciałbym polecić niezwykłą książkę - „Finding Work That Matters”, którą napisał Mark Albion. Słuchałem jej wiele razy. Naprawę rewelacja!</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Przedstawione przez Ciebie opcje wyboru znowu zaliczę do kategorii niekoniecznie w tamtych warunkach praktycznych, choć przyznam, że w niektórych przypadkach opcje takie były możliwe. Tak się akurat składa, że duża część mojej rodziny wyjechała w latach PRLu do Niemiec, więc dlatego piszę, że opcja wyjazdu czasami była możliwa. Moja najbliższa rodzina została w Polsce i z perspektywy czasu uważam, że był to najlepszy wybór.<br />
Rozważając opcję wyjazdu trzeba uwzględnić fakt, że nie każdy mieszkający w Polsce miał taką możliwość. Moja rodzina, ze względu na pochodzenie ją miała. Reszcie pozostawała zwykła ucieczka z niewielką szansą powodzenia (zależy od tego, w którym roku uciekali i do jakiego kraju).<br />
Jeżeli chodzi o własną działalność, to jak już pisałem nie każdy ma do tego predyspozycje. Poza tym jak sam napisałeś prowadzenie tego typu działalności w PRLu było obarczone bardzo dużym ryzykiem, dlatego opcja ta nie koniecznie musiała być atrakcyjna.<br />
Generalnie, to zawsze się ma jakiś wybór. Podobno warunki zewnętrzne nie mają znaczenia, o ile czegoś bardzo chcemy. Tak mówi teoria. W praktyce ilu osobom się udaje przezwyciężać przeciwności losu?</p>
<p>Wpisu o wolontariacie jeszcze nie czytałem.<br />
Co do pracy za darmo, jako sposobu na wybicie to się zgadzam, tylko że jak we wszystkim trochę szczęścia trzeba mieć.</p>
<p>Na koniec chciałbym dodać, że nie uważam iż ludzi należy traktować jak robotów, którzy muszą planować swoje życie i ścieżkę kariery z najmniejszymi szczegółami. Taką widzę tendencję jak czytam wszelkiego rodzaju poradniki. „Zaplanuj przyszłość”&#8230;.„Chcieć to móc”&#8230;takich hasełek można wyliczać wiele (ostatnio czytałem „Potęgę podświadomości” Murphiego). Łatwo jest snuć rozważania teoretyczne i dawać dobre rady, ale nie zawsze łatwo podejmować właściwe decyzje. Temat mógłbym rozwinąć, ale myślę że odeszliśmy w ten sposób od tematu postu.</p>
<p>Co do autoreklamy poprzez blog, to nawet jeżeli większość Twoich czytelników stanowią ludzie młodzi, to jednak przyznasz, że perspektywiczni? Kto wie ilu z nich zostanie prezesami, albo wybije się na tyle, aby wpływać na decyzje o zatrudnianiu trenera. Czy chcesz, czy nie element autoreklamy tu jest. To, że jej efekt jest niemierzalny lub że nie taka jest Twoja intencja, to osobny temat. Jeżeli nawet pominąć efekt reklamowy, to liczy się też odniesiona korzyść z wymiany pomysłów i poglądów. Zawsze jest jakaś korzyść, czyli można by rozważyć znaczenie słowa „za darmo”. Potocznie rozumiemy to słowo jako „za pieniądze”. Może to dobry temat na nowy post?</p>
<p>Na koniec, w odniesieniu do tematu pracy poruszonego przez Mirka chciałbym polecić niezwykłą książkę &#8211; „Finding Work That Matters”, którą napisał Mark Albion. Słuchałem jej wiele razy. Naprawę rewelacja!</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Alex W. Barszczewski</title>
		<link>http://alexba.eu/2007-12-27/rozwoj-kariera-praca/czas-wolny-urlop/#comment-52925</link>
		<dc:creator>Alex W. Barszczewski</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 02 Jan 2008 21:09:10 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2007-12-27/rozwoj-kariera-praca/czas-wolny-urlop/#comment-52925</guid>
		<description>Rafał
To, co piszesz o „realnej“ sytuacji rynkowej jest prawdą. Sęk w tym, że to nie jest cała prawda. Jeśli ktoś całe życie przepracował w firmie państwowej, ktoś mieszka w społeczności gdzie liczą się niezdrowe układy, ktoś mieszka tam, gdzie jest zapaść gospodarcza i w wielu podobnych przypadkach, to , o ile jest w miarę zdrowy na ciele i umyśle, jest to rezultat wyborów, jakie dokonywał wcześniej w życiu. I nie mów mi, że:”że w latach PRLu nie było innej możliwości niż żyć z pracy najemnej „ Możliwe były do najmniej dwie inne, uczciwe drogi:
własna działalność (nawet jeśli była znacznie utrudniana)
- wyjazd z kraju przy pierwszej sposobności (to mój wariant)

Obie drogi były znacznie mniej wygodne i obarczone dużym ryzykiem (jak wiesz, sam mieszkałem na początku w piwnicy i sprzedawałem gazety), dlatego większość ludzi wolała się nie wysilać i wybierając tzw. „małą stabilizację” (M-2, Fiat 126p i dzieci) założyła, że zawsze będzie tak jak dotychczas. Dzisiaj zbierają tego plony, zarówno w pozytywnym, jak i negatywnym tego słowa znaczeniu.  To samo za 20-30 lat będzie dotyczyło młodych Czytelników tego blogu, dlatego zwracam im uwagę na pewne rzeczy już teraz.
Gwoli wyjaśnienia, cały ten wywód nie ma oczywiście nic wspólnego z przypadkiem Twoich rodziców, piszę o ogólnej sytuacji.
Zgadza się też, że rozczarowania w pracy się zdarzają, to jest niezależne od wieku.

Nie rozumiem słowa „pracownik najemny” jako coś negatywnego. Każdy wybór ma wady i zalety i musimy podejmować indywidualne decyzje co jest dla nas ważniejsze.

Oczekiwanie zapłaty za wykonaną pracę jest całkowicie OK jeśli taka była umowa. Pisałem już kiedyś o tym, że czasem praca za darmo jest najlepszym sposobem wybicia się w życiu, to wszystko.
Czytałeś &lt;a rel=&quot;nofollow&quot; href=&quot;http://alexba.eu/2007-09-21/rozwoj-kariera-praca/kariera-zawodowa-wolontariat/&quot; rel=&quot;nofollow&quot;&gt;mój post o wolontariacie&lt;/a&gt;?

Muszę Cię rozczarować, jeśli chodzi o traktowanie tego blogu jako mojej autoreklamy. To nie ta grupa docelowa!!! Ja pracuję z zarządami dużych firm, względnie z topowymi zespołami managerów i sprzedawców B2B (ale też zazwyczaj jestem angażowany przez tych „z góry”). To, co robię z tymi klientami ma bardzo niewiele wspólnego z przeznaczonymi dla młodych ludzi luźnymi rozważaniami na naszym blogu, tam jest ostre szkolenie „jednostek specjalnych” w konkretnych sprawach dużego kalibru. Gdybym chciał (i w ogóle potrzebował :-)) autoreklamy, to byłyby to zupełnie inne działania, znacznie bardziej „po cichu” i skierowane do innego odbiorcy.

Pozdrawiam serdecznie
Alex</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Rafał<br />
To, co piszesz o „realnej“ sytuacji rynkowej jest prawdą. Sęk w tym, że to nie jest cała prawda. Jeśli ktoś całe życie przepracował w firmie państwowej, ktoś mieszka w społeczności gdzie liczą się niezdrowe układy, ktoś mieszka tam, gdzie jest zapaść gospodarcza i w wielu podobnych przypadkach, to , o ile jest w miarę zdrowy na ciele i umyśle, jest to rezultat wyborów, jakie dokonywał wcześniej w życiu. I nie mów mi, że:”że w latach PRLu nie było innej możliwości niż żyć z pracy najemnej „ Możliwe były do najmniej dwie inne, uczciwe drogi:<br />
własna działalność (nawet jeśli była znacznie utrudniana)<br />
- wyjazd z kraju przy pierwszej sposobności (to mój wariant)</p>
<p>Obie drogi były znacznie mniej wygodne i obarczone dużym ryzykiem (jak wiesz, sam mieszkałem na początku w piwnicy i sprzedawałem gazety), dlatego większość ludzi wolała się nie wysilać i wybierając tzw. „małą stabilizację” (M-2, Fiat 126p i dzieci) założyła, że zawsze będzie tak jak dotychczas. Dzisiaj zbierają tego plony, zarówno w pozytywnym, jak i negatywnym tego słowa znaczeniu.  To samo za 20-30 lat będzie dotyczyło młodych Czytelników tego blogu, dlatego zwracam im uwagę na pewne rzeczy już teraz.<br />
Gwoli wyjaśnienia, cały ten wywód nie ma oczywiście nic wspólnego z przypadkiem Twoich rodziców, piszę o ogólnej sytuacji.<br />
Zgadza się też, że rozczarowania w pracy się zdarzają, to jest niezależne od wieku.</p>
<p>Nie rozumiem słowa „pracownik najemny” jako coś negatywnego. Każdy wybór ma wady i zalety i musimy podejmować indywidualne decyzje co jest dla nas ważniejsze.</p>
<p>Oczekiwanie zapłaty za wykonaną pracę jest całkowicie OK jeśli taka była umowa. Pisałem już kiedyś o tym, że czasem praca za darmo jest najlepszym sposobem wybicia się w życiu, to wszystko.<br />
Czytałeś <a rel="nofollow" href="http://alexba.eu/2007-09-21/rozwoj-kariera-praca/kariera-zawodowa-wolontariat/" rel="nofollow">mój post o wolontariacie</a>?</p>
<p>Muszę Cię rozczarować, jeśli chodzi o traktowanie tego blogu jako mojej autoreklamy. To nie ta grupa docelowa!!! Ja pracuję z zarządami dużych firm, względnie z topowymi zespołami managerów i sprzedawców B2B (ale też zazwyczaj jestem angażowany przez tych „z góry”). To, co robię z tymi klientami ma bardzo niewiele wspólnego z przeznaczonymi dla młodych ludzi luźnymi rozważaniami na naszym blogu, tam jest ostre szkolenie „jednostek specjalnych” w konkretnych sprawach dużego kalibru. Gdybym chciał (i w ogóle potrzebował <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' /> ) autoreklamy, to byłyby to zupełnie inne działania, znacznie bardziej „po cichu” i skierowane do innego odbiorcy.</p>
<p>Pozdrawiam serdecznie<br />
Alex</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Alex W. Barszczewski</title>
		<link>http://alexba.eu/2007-12-27/rozwoj-kariera-praca/czas-wolny-urlop/#comment-52924</link>
		<dc:creator>Alex W. Barszczewski</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 02 Jan 2008 20:27:18 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2007-12-27/rozwoj-kariera-praca/czas-wolny-urlop/#comment-52924</guid>
		<description>Mirek
Zgadzam się prawie ze wszystkim, co napisałeś. Mała poprawka dotyczy tego, co napisałeś o dużych firmach. Tam często kluczem sukcesu są bardzo kompetentni, zaangażowani i odważni ludzie, którzy nie patrząc na procedury (a czasem wbrew nich)  robią to, co jest konieczne aby firma odniosła sukces. W myśl zasady, że nikt nie będzie strzelał do zwycięzców :-) To posuwa całe przedsiębiorstwa do przodu.

Rafał
Tobie odpowiem za chwilę

Pozdrawiam serdecznie
Alex</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Mirek<br />
Zgadzam się prawie ze wszystkim, co napisałeś. Mała poprawka dotyczy tego, co napisałeś o dużych firmach. Tam często kluczem sukcesu są bardzo kompetentni, zaangażowani i odważni ludzie, którzy nie patrząc na procedury (a czasem wbrew nich)  robią to, co jest konieczne aby firma odniosła sukces. W myśl zasady, że nikt nie będzie strzelał do zwycięzców <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' />  To posuwa całe przedsiębiorstwa do przodu.</p>
<p>Rafał<br />
Tobie odpowiem za chwilę</p>
<p>Pozdrawiam serdecznie<br />
Alex</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Rafał</title>
		<link>http://alexba.eu/2007-12-27/rozwoj-kariera-praca/czas-wolny-urlop/#comment-52922</link>
		<dc:creator>Rafał</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 02 Jan 2008 19:43:39 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2007-12-27/rozwoj-kariera-praca/czas-wolny-urlop/#comment-52922</guid>
		<description>Mirek,
Istnieje wiele sposobów kontrolowania pracy najemnej. Kontrolowanie czasu pracy jest tylko jedną metodą. Wiele nowoczesnych firm łączy pracę zadaniową z pracą w określonych ramach czasowych. To czy ktoś to traktuje jako &#039;skazanie&#039;, czy nie, jest cechą indywidualną. Wnioskuje z Twojego postu, że Ty się do takiej pracy nie nadajesz i jej nie lubisz. Ludzie się różnią. Niektórzy nie wytrzymają pracując w biurze, a inni nie wyobrażają sobie ciągłego jeżdżenia. Zauważ też, że niektóre prace (np. dyspozytor mocy w zakładzie elektrycznym) wymagają określenia ram czasowych. Czy Pani, która pracuje na taśmie i na przykład kontroluje przesuwające się produkty też nie wyznaczysz czasu pracy? Nie możemy patrzeć tylko z perspektywy swojego zawodu i pracy, która wykonujemy. 
Osobiście podoba mi się pomysł zadaniowego podejścia do pracy, ale niewiele firm daje Ci taką możliwość. Pozostaje założenie własnej firmy, bo wtedy sam o wszystkim decydujesz. Byłbym jednak ostrożny pisząc, że dla wszystkich taki model jest idealny. Nie wszyscy mają dostateczny poziom samokontroli i są przedsiębiorczy.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Mirek,<br />
Istnieje wiele sposobów kontrolowania pracy najemnej. Kontrolowanie czasu pracy jest tylko jedną metodą. Wiele nowoczesnych firm łączy pracę zadaniową z pracą w określonych ramach czasowych. To czy ktoś to traktuje jako &#8216;skazanie&#8217;, czy nie, jest cechą indywidualną. Wnioskuje z Twojego postu, że Ty się do takiej pracy nie nadajesz i jej nie lubisz. Ludzie się różnią. Niektórzy nie wytrzymają pracując w biurze, a inni nie wyobrażają sobie ciągłego jeżdżenia. Zauważ też, że niektóre prace (np. dyspozytor mocy w zakładzie elektrycznym) wymagają określenia ram czasowych. Czy Pani, która pracuje na taśmie i na przykład kontroluje przesuwające się produkty też nie wyznaczysz czasu pracy? Nie możemy patrzeć tylko z perspektywy swojego zawodu i pracy, która wykonujemy.<br />
Osobiście podoba mi się pomysł zadaniowego podejścia do pracy, ale niewiele firm daje Ci taką możliwość. Pozostaje założenie własnej firmy, bo wtedy sam o wszystkim decydujesz. Byłbym jednak ostrożny pisząc, że dla wszystkich taki model jest idealny. Nie wszyscy mają dostateczny poziom samokontroli i są przedsiębiorczy.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Rafał</title>
		<link>http://alexba.eu/2007-12-27/rozwoj-kariera-praca/czas-wolny-urlop/#comment-52920</link>
		<dc:creator>Rafał</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 02 Jan 2008 19:30:28 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2007-12-27/rozwoj-kariera-praca/czas-wolny-urlop/#comment-52920</guid>
		<description>Alex,
Oczywiście możemy poteoretyzować (sam często to robię) i rozważać kwestię zaniedbania wartości rynkowej, ale prawda jest bardziej brutalna. Wartość rynkowa przy 30-70% bezrobociu (a takie były realia w miasteczkach Polski gdzie w latach dziewięćdziesiątych upadały stare państwowe zakłady) to pojęcie czysto teoretyczne. W mniejszych społecznościach liczą się nie tylko umiejętności, ale przed wszystkim układy. Nie oszukujmy się. W średniej wielkości miastach były 1-2 większe zakłady i jak upadał jeden (a drugi ledwo dyszał), to nie było możliwości wchłonięcia wszystkich pracowników z upadłego zakładu. To nie Ameryka, gdzie jest 5 proc. bezrobocia i na kasie pracują ludzie w wieku emerytalnym (sam widziałem! Na początku mnie to fascynowało, że pracodawca daje szansę każdemu, ale potem uświadomiono mi, że Ci ludzie muszą zarobić na chleb i pracują za bardzo niskie stawki, których młoda osoba na dorobku nie przyjmie). Poza tym większa w dzisiejszych czasach specjalizacja zawodowa otwiera często drogę do kariery, ale z drugiej strony zawęża możliwości pracy. Ile miasto 50 tysięczne potrzebuje specjalistów w dowolnie wybranej dziedzinie? Przedstawiona przez Ciebie teza o &quot;wartości rynkowej&quot; znajduje zastosowanie w przypadku ludzi młodych i mobilnych, którzy jak trzeba to i do Anglii za pracą pojadą, ale nie osób, którym do emerytury brakuje parę lat i którzy mobilność dawno stracili. Poza tym, w swojej wypowiedzi nie pisałem o tym, że rodzice nie mogli znaleźć pracy. Pisałem o tym, że droga ku poświęceniu się pracy może czasami prowadzić do rozczarowań. Taki był sens mojej wypowiedzi i trudno Ci chyba zaprzeczyć, że takie rozczarowania się nie zdarzają.
Nie zapominaj tez, że w latach PRLu nie było innej możliwości niż żyć z pracy najemnej.
Cytujesz moją wypowiedź o pracownikach najemnych, ale w taki sposób, że mam wrażenie, iż rozumiesz to słowo jako coś negatywnego, a przecież większość Twoich czytelników to pracownicy najemni. Ja sam nim jestem, bo żadnej firmy nie prowadzę.
Czy widzisz coś złego w tym, że &quot;najemnik&quot; oczekuje zapłaty za wykonaną pracę? Czy każdy musi się udzielać społecznie i robić coś za darmo? A jeżeli już robi coś &quot;za darmo&quot;, to czy beneficjentem tej darmowej pracy musi być firma lub osoba czerpiące z tego zyski? Jest przecież masa innych prac, które można zrobić społecznie nie czując się przez kogoś wyzyskiwanym. Sam prowadzę stronę w Internecie i nie tylko nie zarabiam, ale dokładam do interesu płacąc za jej utrzymanie. Bez złośliwości, ale w Twoim przypadku (prowadzisz działalność związaną z tematami, które poruszasz) postrzegałbym Twoją stronę jako formę autoreklamy. Bardzo nowoczesnej autoreklamy. Czy podważysz ten argument (pomijając intencje, jakie miałeś przy zakładaniu strony, liczy się efekt końcowy)?</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Alex,<br />
Oczywiście możemy poteoretyzować (sam często to robię) i rozważać kwestię zaniedbania wartości rynkowej, ale prawda jest bardziej brutalna. Wartość rynkowa przy 30-70% bezrobociu (a takie były realia w miasteczkach Polski gdzie w latach dziewięćdziesiątych upadały stare państwowe zakłady) to pojęcie czysto teoretyczne. W mniejszych społecznościach liczą się nie tylko umiejętności, ale przed wszystkim układy. Nie oszukujmy się. W średniej wielkości miastach były 1-2 większe zakłady i jak upadał jeden (a drugi ledwo dyszał), to nie było możliwości wchłonięcia wszystkich pracowników z upadłego zakładu. To nie Ameryka, gdzie jest 5 proc. bezrobocia i na kasie pracują ludzie w wieku emerytalnym (sam widziałem! Na początku mnie to fascynowało, że pracodawca daje szansę każdemu, ale potem uświadomiono mi, że Ci ludzie muszą zarobić na chleb i pracują za bardzo niskie stawki, których młoda osoba na dorobku nie przyjmie). Poza tym większa w dzisiejszych czasach specjalizacja zawodowa otwiera często drogę do kariery, ale z drugiej strony zawęża możliwości pracy. Ile miasto 50 tysięczne potrzebuje specjalistów w dowolnie wybranej dziedzinie? Przedstawiona przez Ciebie teza o &#8220;wartości rynkowej&#8221; znajduje zastosowanie w przypadku ludzi młodych i mobilnych, którzy jak trzeba to i do Anglii za pracą pojadą, ale nie osób, którym do emerytury brakuje parę lat i którzy mobilność dawno stracili. Poza tym, w swojej wypowiedzi nie pisałem o tym, że rodzice nie mogli znaleźć pracy. Pisałem o tym, że droga ku poświęceniu się pracy może czasami prowadzić do rozczarowań. Taki był sens mojej wypowiedzi i trudno Ci chyba zaprzeczyć, że takie rozczarowania się nie zdarzają.<br />
Nie zapominaj tez, że w latach PRLu nie było innej możliwości niż żyć z pracy najemnej.<br />
Cytujesz moją wypowiedź o pracownikach najemnych, ale w taki sposób, że mam wrażenie, iż rozumiesz to słowo jako coś negatywnego, a przecież większość Twoich czytelników to pracownicy najemni. Ja sam nim jestem, bo żadnej firmy nie prowadzę.<br />
Czy widzisz coś złego w tym, że &#8220;najemnik&#8221; oczekuje zapłaty za wykonaną pracę? Czy każdy musi się udzielać społecznie i robić coś za darmo? A jeżeli już robi coś &#8220;za darmo&#8221;, to czy beneficjentem tej darmowej pracy musi być firma lub osoba czerpiące z tego zyski? Jest przecież masa innych prac, które można zrobić społecznie nie czując się przez kogoś wyzyskiwanym. Sam prowadzę stronę w Internecie i nie tylko nie zarabiam, ale dokładam do interesu płacąc za jej utrzymanie. Bez złośliwości, ale w Twoim przypadku (prowadzisz działalność związaną z tematami, które poruszasz) postrzegałbym Twoją stronę jako formę autoreklamy. Bardzo nowoczesnej autoreklamy. Czy podważysz ten argument (pomijając intencje, jakie miałeś przy zakładaniu strony, liczy się efekt końcowy)?</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>

