Ciekawy wywiad z Ben Casnocha

Podczas moich ostatnich w tym roku dni w Polsce jestem dość zajęty całą masą interesujących i absorbujących zagadnień.

Z tego powodu proszę Was jeszcze o kilka dni cierpliwości w oczekiwaniu na nowe posty (otrzymałem już parę “ponagleń” zarówno mailem jak i telefonicznie :-) )

W międzyczasie polecam obejrzenie ciekawego wywiadu z Benem Casnocha, młodym Amerykaninem, który w wieku 14 lat założył funkcjonującą do dziś firmę internetową Comcate. Od pewnego czasu śledzę jego blog, niedawno wydał też ciekawą książkę o swoich doświadczeniach i poszukiwaniach “My Start-up Life”, która jest godna przeczytania, szczególnie dla młodszych Czytelników.
Sam wywiad składa się z 4 części:

Część 1

Część 2

Cześć 3

Część 4

Całość jest w łatwym do zrozumienia angielskim (więc jeśli ktoś ma trudności, to niech to będzie wskazówka, że musi nad nim jeszcze trochę popracować :-) ) a wiele rzeczy o których mówi Ben jest istotna też i w naszych warunkach.

Miłego oglądania (włączcie sobie Full Screen)

10 Comments

  1. Tomasz Ciamulski
    Posted November 14, 2007 at 01:14 | Permalink

    Witaj Alex

    Czy Ben jest wyjątkowy, geniusz? A może po prostu wyjatkowo wczesnie przejął inicjatywę, usamodzielnil sie, w dodatku zanim system szkolny wypaczyl jego myslenie. Najciekawsze dla mnie wnioski:
    1. Zeby zaczac prowadzic ciekawe zycie i dzialac skutecznie, nie potrzeba ogromnej, tajemnej wiedzy. Wystarczy wlasna inicjatywa. Metody sa proste i uswiadomic moze je sobie nawet nastoletni chlopak.
    2. Metody dzialania w duzej czesci pokrywaja sie z opisywanymi przez Alexa :) (zainteresuj sie czyms, znajdz mentorow, generalista, pareto, przejmij odpowiedzialnosc, …).
    3. Obecny system edukacji slabo wspiera postawe pro-aktywna. Ben kontynuuje nauke, ale z innym (moze wlasciwym) poziomem swiadomosci. Dzieki wlasnym doswiadczeniom w rozwiazywaniu konkretnych problemow wie, co moze wylowic istotnego dla siebie ze szkoly.

    Ciekawa jest tez interpretacja ‘przedsiebiorcy’ – zazwyczaj kojarzone z prowadzeniem firmy. Ben widzi to jako ogolny sposob na zycie. Przedsiebiorczy moze byc takze etatowiec.

    Tylko co sprawia, ze mlodym ludziom chce sie dzialac? :)

    Pozdrowienia
    Tomek

  2. Posted November 15, 2007 at 22:02 | Permalink

    Tomasz

    Myślę, że Ben stosunkowo wcześnie rozwinął inicjatywę i do tego miał mentalne wsparcie rodziny. Nikt mu nie powiedział, że to bzdura aby w wieku 13 lat wystartować z firmą (były z tym spore problemy prawne), rodzice wspierali jego działania nawet jeśli nie pasowały one do ich wyobrażeń.
    Polecam lekturę jego książki “My Startup Life”. Jak wrócę do Europy to mogę Ci pożyczyć mój egzemplarz.

    Pozdrawiam serdecznie
    Alex

  3. Posted November 15, 2007 at 22:41 | Permalink

    PS dla Tomka: Jeśli interesuje Cię ten temat jak młodym ludziom chce się działać i do tego znasz niemiecki to polecam lekturę książki Vanessa Kullmann “Keine große Sache”.
    Vanessa jakieś 10 lat temu w wieku lat 25 założyła firmę, która rozwinęła się do sieci Coffe Shop “Balzac”. Do tego cała historia miała miejsce w Niemczech, gdzie wtedy bariery biurokratyczne były prawie nie do przejścia, a sama pochodziła z całkiem “normalnej” rodziny. Całe wsparcie finansowe, które dostała od rodziców to była możliwość dalszego mieszkania w domu rodzinnym i jej normalne kieszonkowe. Muszę przyznać – kapelusz z głowy!!

  4. Tomasz Ciamulski
    Posted November 15, 2007 at 23:18 | Permalink

    Alex

    Inicjatywa jest kluczowa – cos musi mocno zainteresowac, zaintrygować. Trzeba byc ciekawym swiata. Nie jest dla mnie jeszcze jasne jak to dobrze stymulować u dzieci. Dalsze wsparcie mentalne po pojawieniu sie inicjatywy to takze wazny aspekt, szczegolnie, ze szkola raczej tego nie robi.
    Czasami słyszę jak ludzie boja sie wystartowac, bo nie maja pieniedzy. Wiele przykladow pokazuje, ze nie sa one bariera. Jest trudniej na poczatku, ale sie da.

    Nie znam niemieckiego. Dziekuje za oferte pozyczenia ksiazki, ale zamowilem ja tuz po obejrzeniu wywiadu :)

    Pozdrawiam
    Tomek

  5. Posted November 16, 2007 at 16:59 | Permalink

    Witajcie
    Pomimo tego, że nie obejrzałem jeszcze wywiadu odniosę się do Waszych wypowiedzi. Myślę, że bardzo ważnym czynnikiem jest środowisko pojmowane jako ustrój w jakim ta młoda osoba zaczyna tworzyć i wykazuje się przedsiębiorczością. Mówię to na własnym przykładzie. W wieku nastu lat sprzedałem 2 swoje “wiekopomne dzieła” ;) Traktowałem to jednak bardziej jak zabawę i wielki fun. Był to początek lat 90tych i z tego co pamiętam bardzo ciężko było legalnie pracować młodzieży – Np. w wakacje przy budowie albo konserwacji “czegoś” ponieważ nie wolno było zatrudniać nieletnich (a na pewno osób poniżej 16 roku życia). Nie wiem czy ten demoralizując przepis jeszcze obowiązuje?

    Tomasz zadałeś pytanie:
    “Tylko co sprawia, ze młodym ludziom chce się działać?” – myślę, że chęć w pływu na otoczenie, niechęć do bierności i stagnacji. Po za tym w tym wieku umysł często zalewa fala endorfin, a wtedy można góry przenosić! …czyż nie? :)

    Pozdrawiam

  6. Tomasz Ciamulski
    Posted November 17, 2007 at 17:03 | Permalink

    Wojtku
    Z tego co slyszalem, to wydzielanie endorfin mozna stymulowac bez wzgledu na wiek – chyba mozna znalezc pasjonatow w dowolnym wieku. Moze mlodziez ma latwiej, bo nie musi tego szczegolnie stymulowac. W kazdym razie “staruszkowie” tez nie sa tutaj przegrani :)

    Jesli ciekawosc swiata jest u dzieci wrodzona, to z moich obserwacji wynika, ze ktos/cos musi skutecznie ją zabijac w bardzo duzej czesci mlodziezy.
    Przytocze tutaj przykladowe, ekstremalne cytaty, ktore slyszalem bezposrednio z ust nastolatkow:
    - “najchetniej polozylbym sie w lozku i lezal tak az zgniję, do smierci”,
    - “cos mnie boli w kregoslupie, chyba zaczne sie starac o rente, zebym nie musial pracowac po skonczeniu szkoly”.
    Bardzo smutny musi byc obraz swiata tych osob. Miejmy nadzieje, ze ich mozgi jeszcze zaleje jakas fala endorfin i przezwyciezy marazm.

    Pozdrawiam
    Tomek

  7. Posted November 17, 2007 at 19:02 | Permalink

    Tomasz
    Piszesz. “Jesli ciekawosc swiata jest u dzieci wrodzona, to z moich obserwacji wynika, ze ktos/cos musi skutecznie ją zabijac w bardzo duzej czesci mlodziezy.”
    Mam dwie hipotezy przyczyn takiego stanu rzeczy:

    - wpływ szkoły, która często dziewiętnastowiecznymi metodami zabija poczucie własnej wartości, indywidualność i inwencję starając się “wyprodukować” zunifikowany “produkt” pilnego “wykonywacza” poleceń.
    - niedobór dobrego seksu (serio!!). Możesz sobie wyobrazić kogoś, kto ma częste i udane przeżycia w tym zakresie a mimo tego czeka w łóżku “aż zgnije”? :-)

    Pozdrawiam serdecznie
    Alex

  8. Tomasz Ciamulski
    Posted November 17, 2007 at 21:08 | Permalink

    Alex
    druga hipoteza: :) :) :)

  9. Posted November 18, 2007 at 20:16 | Permalink

    Tomasz: dobrze słyszałeś ;) ;) ;) powiedzmy, że “nastoletniość” to warunek wystarczający, nie konieczny ;)

    BTW padły linki z wywiadem, czy ktoś może podać namiar na inne źródło?

    Dzięki

  10. Posted November 18, 2007 at 20:21 | Permalink

    Shoovi

    Linki u mnie działają (siedzę teraz w Berlinie)

    Pozdrawiam
    Alex

Post a Comment

Your email is never shared. Required fields are marked *

*
*

Do 16.03 jestem nieosiągalny pod polskim numerem telefonu. Kliknij tutaj aby wysłać mi mail