<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Comments on: Porozmawiajmy o szkoleniach</title>
	<atom:link href="http://alexba.eu/2007-08-28/rozwoj-kariera-praca/porozmawiajmy-o-szkoleniach/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://alexba.eu/2007-08-28/rozwoj-kariera-praca/porozmawiajmy-o-szkoleniach/</link>
	<description>Rozwój osobisty, kariera, zarządzanie i marketing dla młodych menedżerów</description>
	<lastBuildDate>Wed, 08 Feb 2012 20:43:57 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.0.4</generator>
	<item>
		<title>By: Tomasz</title>
		<link>http://alexba.eu/2007-08-28/rozwoj-kariera-praca/porozmawiajmy-o-szkoleniach/#comment-107723</link>
		<dc:creator>Tomasz</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 21 May 2011 18:21:11 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2007-08-28/rozwoj-kariera-praca/porozmawiajmy-o-szkoleniach/#comment-107723</guid>
		<description>Wiele firm to naciągacze z dyplomami. Z drugiej natomiast strony bosowie chcą wydać &quot;nadmiar kasy&quot; przeznaczonej na szkolenia. Istna kwadratura koła. Często zamiast treningu są opowiadane dyrdymały przez faceta(tkę), która nie przekonała by zielonego menagera do niczego. Zgroza.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Wiele firm to naciągacze z dyplomami. Z drugiej natomiast strony bosowie chcą wydać &#8220;nadmiar kasy&#8221; przeznaczonej na szkolenia. Istna kwadratura koła. Często zamiast treningu są opowiadane dyrdymały przez faceta(tkę), która nie przekonała by zielonego menagera do niczego. Zgroza.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: KrysiaS</title>
		<link>http://alexba.eu/2007-08-28/rozwoj-kariera-praca/porozmawiajmy-o-szkoleniach/#comment-94697</link>
		<dc:creator>KrysiaS</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 09 Sep 2010 14:40:33 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2007-08-28/rozwoj-kariera-praca/porozmawiajmy-o-szkoleniach/#comment-94697</guid>
		<description>Anet. Z mojego dość bogatego doświadczenia szkoleniowego sadze, ze odpowiedź na wszystkie trzy pytania jest twierdząca. Jednak zdarzają się &quot;perełki&quot; , które chcą, potrafią i doceniają.
Pozdrawiam :-)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Anet. Z mojego dość bogatego doświadczenia szkoleniowego sadze, ze odpowiedź na wszystkie trzy pytania jest twierdząca. Jednak zdarzają się &#8220;perełki&#8221; , które chcą, potrafią i doceniają.<br />
Pozdrawiam <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' /> </p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Anet.</title>
		<link>http://alexba.eu/2007-08-28/rozwoj-kariera-praca/porozmawiajmy-o-szkoleniach/#comment-94689</link>
		<dc:creator>Anet.</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 09 Sep 2010 07:29:14 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2007-08-28/rozwoj-kariera-praca/porozmawiajmy-o-szkoleniach/#comment-94689</guid>
		<description>Prowadziłam niedawno szkolenie dofinansowane z Unii. Kilka razy spotkałam się z poglądem (min. na tym blogu), że jakość takich szkoleń jest niska. Nie za bardzo byłam co do tego przekonana, ale też nie miałam w tej kwestii doświadczenia. Kiedy pojawiła się taka możliwość,wiedziałam, że dam z siebie wszystko,żeby jakość zajęć była jak najwyższa. Okazało się jednak, że &quot;do tanga trzeba dwojga&quot;. Niestety uczestnicy nie mieli potrzeby się szkolić. Wprost twierdzili, że to dla nich strata czasu, że niczego nowego na pewno się nie nauczą itp. Zastanawiam się, w czym tkwi problem. Czy źle zostały ocenione potrzeby szkoleniowe? Czy w ogóle były sprawdzane? Czy może uczestnicy nie szanują szkoleń &quot;za darmo&quot;?</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Prowadziłam niedawno szkolenie dofinansowane z Unii. Kilka razy spotkałam się z poglądem (min. na tym blogu), że jakość takich szkoleń jest niska. Nie za bardzo byłam co do tego przekonana, ale też nie miałam w tej kwestii doświadczenia. Kiedy pojawiła się taka możliwość,wiedziałam, że dam z siebie wszystko,żeby jakość zajęć była jak najwyższa. Okazało się jednak, że &#8220;do tanga trzeba dwojga&#8221;. Niestety uczestnicy nie mieli potrzeby się szkolić. Wprost twierdzili, że to dla nich strata czasu, że niczego nowego na pewno się nie nauczą itp. Zastanawiam się, w czym tkwi problem. Czy źle zostały ocenione potrzeby szkoleniowe? Czy w ogóle były sprawdzane? Czy może uczestnicy nie szanują szkoleń &#8220;za darmo&#8221;?</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Rafał Lipnicki</title>
		<link>http://alexba.eu/2007-08-28/rozwoj-kariera-praca/porozmawiajmy-o-szkoleniach/#comment-72948</link>
		<dc:creator>Rafał Lipnicki</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 09 Jul 2009 18:16:45 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2007-08-28/rozwoj-kariera-praca/porozmawiajmy-o-szkoleniach/#comment-72948</guid>
		<description>Właśnie dowiedziałem się czym jest &quot;biblioteczka&quot;. Fajna rzecz, podziwiam :)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Właśnie dowiedziałem się czym jest &#8220;biblioteczka&#8221;. Fajna rzecz, podziwiam <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Alex W. Barszczewski</title>
		<link>http://alexba.eu/2007-08-28/rozwoj-kariera-praca/porozmawiajmy-o-szkoleniach/#comment-72924</link>
		<dc:creator>Alex W. Barszczewski</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 09 Jul 2009 09:10:51 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2007-08-28/rozwoj-kariera-praca/porozmawiajmy-o-szkoleniach/#comment-72924</guid>
		<description>Rafał
Oczywiście, że przeczytałem tę książkę, choć przyznam,że było to bardzo dawno temu (dlatego leży ona na półce i się kurzy :-))
Tak samo kurzy się wspomniana przez Ciebie &quot;SPIN Sellin Fieldbook&quot;, którą też przeczytałem krótko po jej ukazaniu się. Obie pozycje są w biblioteczce i każdy zainteresowany może się z nimi zapoznać i wyciągnąć dla siebie to co go interesuje.

Pozdrawiam serdecznie
Alex</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Rafał<br />
Oczywiście, że przeczytałem tę książkę, choć przyznam,że było to bardzo dawno temu (dlatego leży ona na półce i się kurzy <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' /> )<br />
Tak samo kurzy się wspomniana przez Ciebie &#8220;SPIN Sellin Fieldbook&#8221;, którą też przeczytałem krótko po jej ukazaniu się. Obie pozycje są w biblioteczce i każdy zainteresowany może się z nimi zapoznać i wyciągnąć dla siebie to co go interesuje.</p>
<p>Pozdrawiam serdecznie<br />
Alex</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Rafał Lipnicki</title>
		<link>http://alexba.eu/2007-08-28/rozwoj-kariera-praca/porozmawiajmy-o-szkoleniach/#comment-72860</link>
		<dc:creator>Rafał Lipnicki</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 08 Jul 2009 08:58:08 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2007-08-28/rozwoj-kariera-praca/porozmawiajmy-o-szkoleniach/#comment-72860</guid>
		<description>Twój post jest chyba jedynym w Polskim Internecie, który wymienia nazwisko Rackhama i jego książkę (&quot;SPIN Selling&quot;).

Czy jego książkę przeczytałeś czy rzeczywiście się tylko kurzy, Alex?

Nie byłem oczywiście na szkoleniu, które było prowadzone przez tych 20-parolatków, ale... podobnie źle był oceniany Rackham, kiedy po raz pierwszy próbował sprzedać wyniki swoich badań a potem książkę. Możliwe, że problemem na szkoleniu byli przede wszystkim sceptyczni (bo doświadczeni) uczestnicy.

Polecam też &quot;SPIN Selling Fieldbook&quot; tego samego autora z 1997, która jest napisana mniej akademicko i bardziej przystępnie.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Twój post jest chyba jedynym w Polskim Internecie, który wymienia nazwisko Rackhama i jego książkę (&#8220;SPIN Selling&#8221;).</p>
<p>Czy jego książkę przeczytałeś czy rzeczywiście się tylko kurzy, Alex?</p>
<p>Nie byłem oczywiście na szkoleniu, które było prowadzone przez tych 20-parolatków, ale&#8230; podobnie źle był oceniany Rackham, kiedy po raz pierwszy próbował sprzedać wyniki swoich badań a potem książkę. Możliwe, że problemem na szkoleniu byli przede wszystkim sceptyczni (bo doświadczeni) uczestnicy.</p>
<p>Polecam też &#8220;SPIN Selling Fieldbook&#8221; tego samego autora z 1997, która jest napisana mniej akademicko i bardziej przystępnie.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Monika Góralska</title>
		<link>http://alexba.eu/2007-08-28/rozwoj-kariera-praca/porozmawiajmy-o-szkoleniach/#comment-64129</link>
		<dc:creator>Monika Góralska</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 09 Dec 2008 09:45:21 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2007-08-28/rozwoj-kariera-praca/porozmawiajmy-o-szkoleniach/#comment-64129</guid>
		<description>Witam,

Moich parę słów o szkoleniach:

1. Szkoda, że goniąc ( za czym? ) &quot; w niedoczasie&quot;, niektórzy omijają po drodze wartościowych ludzi. Jak sobie pomyslę ilu fajnych znajomych mogłam ominąć, gdybym się na chwilę nie zatrzymała aby ich poznać, to mnie ciarki po plecach przechodzą. Na szczęście biegam tylko sportowo dla przyjemności. Drodzy trenerzy poznawajcie swoich słuchaczy...niektórzy trenerzy to potrafią, sprawdziłam na szkoleniach.

2. Brak czasu sprawia, że u niektórych występuje &quot;upośledzenie poznawcze&quot;. zamiast pofatygować się na poznanie danej osoby, włączają własne slajdy z własnej &quot; historii choroby doświadczeń&quot;. I całe życie poznają tylko podobnie reagujących. Przepraszam, jednak ja lubię różnorodność, bo mnie wzbogaca. Odczytując cudze slajdy poznawcze biegnących innych ludzi, mogę co najwyżej współczuć.

3. Rynek szkoleniowy w Polsce jest bardzo duży i ma dużą ofertę. naprawdę można znaleść wartościowe szkolenia lub wartosciowego trenera lub trafić na Blog Alexa i tu za darmo dużo się nauczyć.

Alex czy mógłbyś komentując moje wypowiedzi, wzbogacać moją wiedzę?

Pozdrawiam serdecznie
Monika</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Witam,</p>
<p>Moich parę słów o szkoleniach:</p>
<p>1. Szkoda, że goniąc ( za czym? ) &#8221; w niedoczasie&#8221;, niektórzy omijają po drodze wartościowych ludzi. Jak sobie pomyslę ilu fajnych znajomych mogłam ominąć, gdybym się na chwilę nie zatrzymała aby ich poznać, to mnie ciarki po plecach przechodzą. Na szczęście biegam tylko sportowo dla przyjemności. Drodzy trenerzy poznawajcie swoich słuchaczy&#8230;niektórzy trenerzy to potrafią, sprawdziłam na szkoleniach.</p>
<p>2. Brak czasu sprawia, że u niektórych występuje &#8220;upośledzenie poznawcze&#8221;. zamiast pofatygować się na poznanie danej osoby, włączają własne slajdy z własnej &#8221; historii choroby doświadczeń&#8221;. I całe życie poznają tylko podobnie reagujących. Przepraszam, jednak ja lubię różnorodność, bo mnie wzbogaca. Odczytując cudze slajdy poznawcze biegnących innych ludzi, mogę co najwyżej współczuć.</p>
<p>3. Rynek szkoleniowy w Polsce jest bardzo duży i ma dużą ofertę. naprawdę można znaleść wartościowe szkolenia lub wartosciowego trenera lub trafić na Blog Alexa i tu za darmo dużo się nauczyć.</p>
<p>Alex czy mógłbyś komentując moje wypowiedzi, wzbogacać moją wiedzę?</p>
<p>Pozdrawiam serdecznie<br />
Monika</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Alex W. Barszczewski</title>
		<link>http://alexba.eu/2007-08-28/rozwoj-kariera-praca/porozmawiajmy-o-szkoleniach/#comment-64128</link>
		<dc:creator>Alex W. Barszczewski</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 09 Dec 2008 09:35:11 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2007-08-28/rozwoj-kariera-praca/porozmawiajmy-o-szkoleniach/#comment-64128</guid>
		<description>Greg
Piszesz: &quot;Trochę niezręcznie się czuję wtrącając się w Twój blog,&quot;
Całkiem niepotrzebnie masz wątpliwości, zwracasz przecież uwagę na rzeczy, których zmiana może ten blog tylko ulepszyć!!
Dziękuję :-)
Zajmę się tym później, teraz czas na coś dla ciała - dwugodzinne maszerowanie po plaży :-)
Pozdrawiam
Alex</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Greg<br />
Piszesz: &#8220;Trochę niezręcznie się czuję wtrącając się w Twój blog,&#8221;<br />
Całkiem niepotrzebnie masz wątpliwości, zwracasz przecież uwagę na rzeczy, których zmiana może ten blog tylko ulepszyć!!<br />
Dziękuję <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' /><br />
Zajmę się tym później, teraz czas na coś dla ciała &#8211; dwugodzinne maszerowanie po plaży <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' /><br />
Pozdrawiam<br />
Alex</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Greg</title>
		<link>http://alexba.eu/2007-08-28/rozwoj-kariera-praca/porozmawiajmy-o-szkoleniach/#comment-64127</link>
		<dc:creator>Greg</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 09 Dec 2008 09:29:37 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2007-08-28/rozwoj-kariera-praca/porozmawiajmy-o-szkoleniach/#comment-64127</guid>
		<description>Alex
Tak, wiem że jest ten link, ale głównie są tam informacje o Tobie. Może przydałby się drugi link &quot;O blogu&quot;?

Trochę niezręcznie się czuję wtrącając się w Twój blog, zwłaszcza że ujawniłem się dopiero niedawno :) Jeżeli tak jest - możesz to zignorować...

Jedyne co miałem na myśli to to, że nie ma tam informacji takiej, jakiej mi udzieliłeś w komentarzach wyżej (i w innych komentarzach) nt. zasad wypowiadania się tutaj. Nie wiem w sumie jak to ująć, ale sam przyznajesz że podejście jest nieco inne niż można spotkać w &quot;internecie&quot;. Że czasem piętnuje się nieścisłości w komentarzach, że intensywnie komentuje się niektóre wypowiedziane kwestie, że &quot;czepia się&quot; źle lub nieprawidłowo użytych słówek w wypowiedziach, żę niektóre wypowiedzi są radykalne w wymowie (i mogą takie być biorąc pod uwagę doświadczenie autora), że &quot;use your judgment&quot; itp...

Wiem wiem, że to powinno być jasne i to dobra cecha żeby być precyzyjmym w wypowiedziach ZAWSZE ale przekazuję Ci tylko moje odczucia jakie miałem pierwszy raz czytając Twojego bloga. W sumie mógłbym tego nie proponować, bo teraz &quot;w mig&quot; rozumiem co czytelnicy i Ty chcecie przekazać i czasem biorę małą poprawkę na niektóre radykalne komentarze, ale mam jakąś taką przypadłość że &quot;martwię&quot; się o innych :D żeby przypadkiem czegoś opatrznie nie zrozumieli i np. nie posądzili nikogo działajacego w dobrej wierze o zarozumialstwo czy czepialstwo ;)

Pozdrawiam,
Greg

PS. Swoją drogą - chyba trzeba zweryfikować *alfabetycznie* listę wymienionych firm na &quot;O sobie&quot;...</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Alex<br />
Tak, wiem że jest ten link, ale głównie są tam informacje o Tobie. Może przydałby się drugi link &#8220;O blogu&#8221;?</p>
<p>Trochę niezręcznie się czuję wtrącając się w Twój blog, zwłaszcza że ujawniłem się dopiero niedawno <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' />  Jeżeli tak jest &#8211; możesz to zignorować&#8230;</p>
<p>Jedyne co miałem na myśli to to, że nie ma tam informacji takiej, jakiej mi udzieliłeś w komentarzach wyżej (i w innych komentarzach) nt. zasad wypowiadania się tutaj. Nie wiem w sumie jak to ująć, ale sam przyznajesz że podejście jest nieco inne niż można spotkać w &#8220;internecie&#8221;. Że czasem piętnuje się nieścisłości w komentarzach, że intensywnie komentuje się niektóre wypowiedziane kwestie, że &#8220;czepia się&#8221; źle lub nieprawidłowo użytych słówek w wypowiedziach, żę niektóre wypowiedzi są radykalne w wymowie (i mogą takie być biorąc pod uwagę doświadczenie autora), że &#8220;use your judgment&#8221; itp&#8230;</p>
<p>Wiem wiem, że to powinno być jasne i to dobra cecha żeby być precyzyjmym w wypowiedziach ZAWSZE ale przekazuję Ci tylko moje odczucia jakie miałem pierwszy raz czytając Twojego bloga. W sumie mógłbym tego nie proponować, bo teraz &#8220;w mig&#8221; rozumiem co czytelnicy i Ty chcecie przekazać i czasem biorę małą poprawkę na niektóre radykalne komentarze, ale mam jakąś taką przypadłość że &#8220;martwię&#8221; się o innych <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_biggrin.gif' alt=':D' class='wp-smiley' />  żeby przypadkiem czegoś opatrznie nie zrozumieli i np. nie posądzili nikogo działajacego w dobrej wierze o zarozumialstwo czy czepialstwo <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Pozdrawiam,<br />
Greg</p>
<p>PS. Swoją drogą &#8211; chyba trzeba zweryfikować *alfabetycznie* listę wymienionych firm na &#8220;O sobie&#8221;&#8230;</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Alex W. Barszczewski</title>
		<link>http://alexba.eu/2007-08-28/rozwoj-kariera-praca/porozmawiajmy-o-szkoleniach/#comment-64123</link>
		<dc:creator>Alex W. Barszczewski</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 09 Dec 2008 08:35:32 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2007-08-28/rozwoj-kariera-praca/porozmawiajmy-o-szkoleniach/#comment-64123</guid>
		<description>Greg :-)
Rzeczywiście mogłem tak napisać, wypowiedź byłaby klarowniejsza :-) Dziękuję za zwrócenie uwagi.
Widzisz jak takie rzeczy przyczyniają się do podniesienia poziomu dyskusji? :-)

Na blogu &quot;od zawsze&quot; jest taki link pod zdjęciem &quot;O mnie&quot;. Co chciałbyś abym tam jeszcze wyjaśnił?

Pozdrawiam serdecznie
Alex</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Greg <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' /><br />
Rzeczywiście mogłem tak napisać, wypowiedź byłaby klarowniejsza <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' />  Dziękuję za zwrócenie uwagi.<br />
Widzisz jak takie rzeczy przyczyniają się do podniesienia poziomu dyskusji? <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Na blogu &#8220;od zawsze&#8221; jest taki link pod zdjęciem &#8220;O mnie&#8221;. Co chciałbyś abym tam jeszcze wyjaśnił?</p>
<p>Pozdrawiam serdecznie<br />
Alex</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Greg</title>
		<link>http://alexba.eu/2007-08-28/rozwoj-kariera-praca/porozmawiajmy-o-szkoleniach/#comment-64122</link>
		<dc:creator>Greg</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 09 Dec 2008 08:26:34 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2007-08-28/rozwoj-kariera-praca/porozmawiajmy-o-szkoleniach/#comment-64122</guid>
		<description>[Ucieło mi post :S Jak możesz Alex to pozostaw tylko jeden z tych komentarzy]

Witam ponownie,

@Alex
Oczywiście że nie zakładam że bez sprawdzenia podjął byś jakieś działania (jak zresztą napisałem). Za długo czytam ten blog żeby tego nie wiedzieć ;)
Jedyne co, to chciałem zwrócić uwagę że wyłapywanie słówek i nieścisłości z komentarza jest bronią obosieczną. Nie napisałeś wszakże &quot; **Po sprawdzeniu** bardzo chętnie zrobię poprzez moje kontakty tym „specjalistom” cichy, ale bardzo skuteczny „PR” “, co dla mnie i pewnie dla 99% czytalników znających Ciebie z tego bloga jest oczywiste, ale... ;)

Co do drugiej części - dzięki za wyjaśnienie, generalnie zgadzam się z Twoim podejściem.

Swoją drogą - nie myślałeś żeby dodać jakiś podtytuł czy informację dla nowych gości gdzie mają się kierować przy pierwszej wizycie, np. strona &quot;O mnie&quot;, gdzie byłoby to wyjaśnione w jasny sposób. Wówczas mogliby nie doznać szoku przerzucając się na taki wysoki poziom po np. forum onetu :D

@Ela
Nie, nie, nie... Nic mi nie przychodzi na myśl że kłamałaś, skądże. I wierzę żę napisałaś to w dobrej wierze. Mój komentarz był raczej do Alexa, jedynie na podstawie jego komentarza do Twojej wypowiedzi. 
Bardzo dobrze że to opisałas, nawet mając wiedzę z &quot;drugiej ręki&quot;. I nie wyciągaj zbyt szybko wniosków że powinnaś &quot;milczeć kiedy mówisz&quot; :) Tak jak napisał Alex - trzeba ujawniać i tępić takie zachowania, a tym bardziej o nich dyskutować :) , nawet podając je tylko jako przykład a nie sprawdzony fakt.

Pozdrawiam,
Greg</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>[Ucieło mi post :S Jak możesz Alex to pozostaw tylko jeden z tych komentarzy]</p>
<p>Witam ponownie,</p>
<p>@Alex<br />
Oczywiście że nie zakładam że bez sprawdzenia podjął byś jakieś działania (jak zresztą napisałem). Za długo czytam ten blog żeby tego nie wiedzieć <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /><br />
Jedyne co, to chciałem zwrócić uwagę że wyłapywanie słówek i nieścisłości z komentarza jest bronią obosieczną. Nie napisałeś wszakże &#8221; **Po sprawdzeniu** bardzo chętnie zrobię poprzez moje kontakty tym „specjalistom” cichy, ale bardzo skuteczny „PR” “, co dla mnie i pewnie dla 99% czytalników znających Ciebie z tego bloga jest oczywiste, ale&#8230; <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Co do drugiej części &#8211; dzięki za wyjaśnienie, generalnie zgadzam się z Twoim podejściem.</p>
<p>Swoją drogą &#8211; nie myślałeś żeby dodać jakiś podtytuł czy informację dla nowych gości gdzie mają się kierować przy pierwszej wizycie, np. strona &#8220;O mnie&#8221;, gdzie byłoby to wyjaśnione w jasny sposób. Wówczas mogliby nie doznać szoku przerzucając się na taki wysoki poziom po np. forum onetu <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_biggrin.gif' alt=':D' class='wp-smiley' /> </p>
<p>@Ela<br />
Nie, nie, nie&#8230; Nic mi nie przychodzi na myśl że kłamałaś, skądże. I wierzę żę napisałaś to w dobrej wierze. Mój komentarz był raczej do Alexa, jedynie na podstawie jego komentarza do Twojej wypowiedzi.<br />
Bardzo dobrze że to opisałas, nawet mając wiedzę z &#8220;drugiej ręki&#8221;. I nie wyciągaj zbyt szybko wniosków że powinnaś &#8220;milczeć kiedy mówisz&#8221; <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' />  Tak jak napisał Alex &#8211; trzeba ujawniać i tępić takie zachowania, a tym bardziej o nich dyskutować <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' />  , nawet podając je tylko jako przykład a nie sprawdzony fakt.</p>
<p>Pozdrawiam,<br />
Greg</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: TesTeq</title>
		<link>http://alexba.eu/2007-08-28/rozwoj-kariera-praca/porozmawiajmy-o-szkoleniach/#comment-64117</link>
		<dc:creator>TesTeq</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 09 Dec 2008 06:19:04 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2007-08-28/rozwoj-kariera-praca/porozmawiajmy-o-szkoleniach/#comment-64117</guid>
		<description>&lt;strong&gt;Alex&lt;/strong&gt; pisze: &lt;em&gt;&quot;Jeśli ktoś czytając nasze dyskusje pochopnie uzna mnie za osobę zarozumiałą, to powiedz kto tak naprawdę będzie miał problem?&quot;&lt;/em&gt;

Sądzę, że nawet jeśli ktoś uznałby pochopnie Ciebie za osobę zarozumiałą, to nie zmniejsza to wcale waloru edukacyjnego przebywania w Twoim towarzystwie. A pozbycie się związanego z tym &quot;problemu&quot; zaprocentuje w przyszłości, gdy dana osoba znowu odniesie wrażenie, że ktoś jest zarozumiały. Każdy kontakt - zarówno ze skromnym, jak i zarozumiałym człowiekiem - może nas czegoś nauczyć. Dlatego warto czytać i słuchać uważnie, wyciągając za każdym razem stosowne wnioski.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Alex</strong> pisze: <em>&#8220;Jeśli ktoś czytając nasze dyskusje pochopnie uzna mnie za osobę zarozumiałą, to powiedz kto tak naprawdę będzie miał problem?&#8221;</em></p>
<p>Sądzę, że nawet jeśli ktoś uznałby pochopnie Ciebie za osobę zarozumiałą, to nie zmniejsza to wcale waloru edukacyjnego przebywania w Twoim towarzystwie. A pozbycie się związanego z tym &#8220;problemu&#8221; zaprocentuje w przyszłości, gdy dana osoba znowu odniesie wrażenie, że ktoś jest zarozumiały. Każdy kontakt &#8211; zarówno ze skromnym, jak i zarozumiałym człowiekiem &#8211; może nas czegoś nauczyć. Dlatego warto czytać i słuchać uważnie, wyciągając za każdym razem stosowne wnioski.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Ela</title>
		<link>http://alexba.eu/2007-08-28/rozwoj-kariera-praca/porozmawiajmy-o-szkoleniach/#comment-64112</link>
		<dc:creator>Ela</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 09 Dec 2008 02:07:07 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2007-08-28/rozwoj-kariera-praca/porozmawiajmy-o-szkoleniach/#comment-64112</guid>
		<description>Witaj Alex, 
zanim skomentuję komentarz mojego komentarza;p, zwrócę się do Grega.
Greg, twoje argumenty wydają się być słuszne, Alexa również. Pytaniem jest czyje są &quot;słuszniejsze&quot;, nie mnie osądzać, jestem tylko &quot;czytającą z wypiekami na twarzy&quot; nic nie znaczącą Elą. Prawdą, jest że będąc &quot;nieznaną Elą&quot; weszłam w posiadanie informacji od osoby jeszcze bardziej nieznanej, która obdarzyła mnie informacją o jeszcze bardziej bardziej nieznanej osobie, tj, szkoleniowcu. Zgadzam się owszem, że trzeba pochodzić do takich sytuacji z nadzwyczajną ostrożnością, łatwo bowiem o sytuację w której z komunikatu a wyjdzie jakieś b, powtórzone przez kogoś jest już bc , a potem wychodzi z tego wszystkiego xyz, czeski film, czy inna hybryda. Pokazałam koleżance tego bloga, nie zgodziła się dowiadywać jaka firma ich szkoliła, argumentowała to jakimiś &quot;swoimi powodami&quot;. Widocznie jakieś ma, nie będę wnikać, skoro nie chce tego zrobić. Jeśli przychodzi Ci teraz na myśl czysto oczywiste kłamała/ kłamałaś/kłamałyście obie to ja się do tego w żaden sposób nie ustosunkuję, bo tej wiedzy nie posiadasz ani ty ani ja tylko ona. Natomiast tego, że napisałam to w dobrej wierze, a nie z czystej chęci namieszania w Bogu ducha winnym blogu Alexa nie jestem w stanie Ci w żaden sposób udowodnić. Teraz widzę, że mogłam tej informacji tutaj nie pisać, bo primo nie sprawdzona, secundo nie z mojego własnego doświadczenia, tercio sama &quot;poszkodowana&quot; nie ma ochoty wikłać się w ten temat dalej. Wniosek jest oczywisty, powinnam &quot;milczeć kiedy mówię&quot;. 

Alex, jak już pisałam skończyłam studia uposażona w tytuł, a nie w umiejętności. Te muszę zdobywać, nie wróć, &quot;chcę&quot; zdobywać już poza uczelnią. Co do jednego na pewno się zgadzamy, a mianowicie do tego, że warto zawczasu uświadomić sobie jakiej pracy nie powinno się wykonywać. Mozolne stukanie w klawiaturę bawi mnie jedynie o tyle o ile to co piszę to artykuł, zestawianie tabelek zostawiam sobie na konto koszmarów sennych. 
Wracając do tematu nietypowego szkolenia, które opisałam, masz rację, należałoby tępić takie podejście, i owszem po uprzednim upewnieniu się że sytuacja opisana miała miejsce, lub też osoba która była tego świadkiem poza swoim rozczarowaniem miałaby jeszcze chęć naprawienia tej szkody, poprzez zdyskredytowanie trenera. Wchodzimy tutaj w kwestie etyczne, i jest zbyt wiele czynników, na które nie jestem w stanie udzielić odpowiedzi a nauczona doświadczeniem, nie wspomnę już o sytuacjach, które mając początek, nie będą mieć niestety ani rozwinięcia ani zakończenia. Mój błąd, przyznaję. 
Alex, ja też się cieszę, że nie zasiliłam rzeszy &quot;juicemanów&quot;, tu już nawet nie chodzi o to jakimi są oni pracownikami tylko po prostu jakimi ludźmi. Odnośnie pomocy jaką chciałbyś mi zaoferować, to chętnie ją przyjmę, jak tylko konkretnie doprecyzuję sobie w czym mógłbyś mi być pomocny:) pozdrawiam</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Witaj Alex,<br />
zanim skomentuję komentarz mojego komentarza;p, zwrócę się do Grega.<br />
Greg, twoje argumenty wydają się być słuszne, Alexa również. Pytaniem jest czyje są &#8220;słuszniejsze&#8221;, nie mnie osądzać, jestem tylko &#8220;czytającą z wypiekami na twarzy&#8221; nic nie znaczącą Elą. Prawdą, jest że będąc &#8220;nieznaną Elą&#8221; weszłam w posiadanie informacji od osoby jeszcze bardziej nieznanej, która obdarzyła mnie informacją o jeszcze bardziej bardziej nieznanej osobie, tj, szkoleniowcu. Zgadzam się owszem, że trzeba pochodzić do takich sytuacji z nadzwyczajną ostrożnością, łatwo bowiem o sytuację w której z komunikatu a wyjdzie jakieś b, powtórzone przez kogoś jest już bc , a potem wychodzi z tego wszystkiego xyz, czeski film, czy inna hybryda. Pokazałam koleżance tego bloga, nie zgodziła się dowiadywać jaka firma ich szkoliła, argumentowała to jakimiś &#8220;swoimi powodami&#8221;. Widocznie jakieś ma, nie będę wnikać, skoro nie chce tego zrobić. Jeśli przychodzi Ci teraz na myśl czysto oczywiste kłamała/ kłamałaś/kłamałyście obie to ja się do tego w żaden sposób nie ustosunkuję, bo tej wiedzy nie posiadasz ani ty ani ja tylko ona. Natomiast tego, że napisałam to w dobrej wierze, a nie z czystej chęci namieszania w Bogu ducha winnym blogu Alexa nie jestem w stanie Ci w żaden sposób udowodnić. Teraz widzę, że mogłam tej informacji tutaj nie pisać, bo primo nie sprawdzona, secundo nie z mojego własnego doświadczenia, tercio sama &#8220;poszkodowana&#8221; nie ma ochoty wikłać się w ten temat dalej. Wniosek jest oczywisty, powinnam &#8220;milczeć kiedy mówię&#8221;. </p>
<p>Alex, jak już pisałam skończyłam studia uposażona w tytuł, a nie w umiejętności. Te muszę zdobywać, nie wróć, &#8220;chcę&#8221; zdobywać już poza uczelnią. Co do jednego na pewno się zgadzamy, a mianowicie do tego, że warto zawczasu uświadomić sobie jakiej pracy nie powinno się wykonywać. Mozolne stukanie w klawiaturę bawi mnie jedynie o tyle o ile to co piszę to artykuł, zestawianie tabelek zostawiam sobie na konto koszmarów sennych.<br />
Wracając do tematu nietypowego szkolenia, które opisałam, masz rację, należałoby tępić takie podejście, i owszem po uprzednim upewnieniu się że sytuacja opisana miała miejsce, lub też osoba która była tego świadkiem poza swoim rozczarowaniem miałaby jeszcze chęć naprawienia tej szkody, poprzez zdyskredytowanie trenera. Wchodzimy tutaj w kwestie etyczne, i jest zbyt wiele czynników, na które nie jestem w stanie udzielić odpowiedzi a nauczona doświadczeniem, nie wspomnę już o sytuacjach, które mając początek, nie będą mieć niestety ani rozwinięcia ani zakończenia. Mój błąd, przyznaję.<br />
Alex, ja też się cieszę, że nie zasiliłam rzeszy &#8220;juicemanów&#8221;, tu już nawet nie chodzi o to jakimi są oni pracownikami tylko po prostu jakimi ludźmi. Odnośnie pomocy jaką chciałbyś mi zaoferować, to chętnie ją przyjmę, jak tylko konkretnie doprecyzuję sobie w czym mógłbyś mi być pomocny:) pozdrawiam</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Alex W. Barszczewski</title>
		<link>http://alexba.eu/2007-08-28/rozwoj-kariera-praca/porozmawiajmy-o-szkoleniach/#comment-64108</link>
		<dc:creator>Alex W. Barszczewski</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 08 Dec 2008 23:51:45 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2007-08-28/rozwoj-kariera-praca/porozmawiajmy-o-szkoleniach/#comment-64108</guid>
		<description>Greg

Witaj na naszym blogu :-)
Dziękuję za bardzo interesujący komentarz.

Mamy do omówienia dwie rzeczy, zacznijmy od tej pierwszej, którą poruszyłeś.
Nie zakładasz chyba, że po otrzymaniu informacji od osoby, której nie znam natychmiast rozpoczynam rozpowszechnianie tego w jakikolwiek sposób :-)
Na tym blogu pisałem wielokrotnie „sprawdź jak jest naprawdę” i to dotyczy też takich działań.
Z drugiej strony szkolenie negocjacji, które każe młodej kobiecie „pracować biustem” jest w roku 2008 czymś tak niesłychanym, że chętnie „przyjrzę się” temu bliżej. Jeżeli my trenerzy nie będziemy sami dbali o eliminację z rynku takich „kwiatków” to cierpieć będzie reputacja całej branży. Teoretycznie powinno mi to być obojętne, bo przecież mam ugruntowaną pozycję i sporo pracy, ale tutaj chodzi o coś więcej. Młodzi ludzie w tym kraju rzeczywiście potrzebują innej edukacji niż ta szkolna, tacy „trenerzy” niepotrzebnie zniechęcają wielu ludzi do dalszego kształcenia. To trzeba tępić!!

Jeśli chodzi o tę drugą kwestię, to istnieje parę za i przeciw mojego podejścia.
Jak już wspomniałem w komentarzu pod innym postem, jest to dla zainteresowanych Czytelników sposobność popracowania nad własną argumentacją z dość bezpośrednią informacją zwrotną. Pokaż mi, gdzie jeszcze w polskim internecie istnieje taka możliwość. A ta umiejętność jest niezwykle ważna w wielu dziedzinach życia, jeśli znacząco chcemy odbić się od tzw. średniej krajowej.
Oczywiście wiąże się to z dodatkowym nakładem pracy z mojej strony i jest to zdecydowana wada, ale jest to konsekwencja prowadzenia blogu o charakterze edukacyjnym
Jeśli ktoś czytając nasze dyskusje pochopnie uzna mnie za osobę zarozumiałą, to powiedz kto tak naprawdę będzie miał problem? :-)  Myślę, że oferuję tutaj bezpłatnie pewną wartość dodaną, jeśli ktoś na podstawie takiego wrażenia z tego zrezygnuje, to jakoś będę z tym żył :-)
Intensywniej komentuje zresztą zazwyczaj posty Czytelników, którzy sobie tego zażyczyli.

Pozdrawiam serdecznie i zapraszam do dalszego aktywnego udziału w blogu
Alex</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Greg</p>
<p>Witaj na naszym blogu <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' /><br />
Dziękuję za bardzo interesujący komentarz.</p>
<p>Mamy do omówienia dwie rzeczy, zacznijmy od tej pierwszej, którą poruszyłeś.<br />
Nie zakładasz chyba, że po otrzymaniu informacji od osoby, której nie znam natychmiast rozpoczynam rozpowszechnianie tego w jakikolwiek sposób <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' /><br />
Na tym blogu pisałem wielokrotnie „sprawdź jak jest naprawdę” i to dotyczy też takich działań.<br />
Z drugiej strony szkolenie negocjacji, które każe młodej kobiecie „pracować biustem” jest w roku 2008 czymś tak niesłychanym, że chętnie „przyjrzę się” temu bliżej. Jeżeli my trenerzy nie będziemy sami dbali o eliminację z rynku takich „kwiatków” to cierpieć będzie reputacja całej branży. Teoretycznie powinno mi to być obojętne, bo przecież mam ugruntowaną pozycję i sporo pracy, ale tutaj chodzi o coś więcej. Młodzi ludzie w tym kraju rzeczywiście potrzebują innej edukacji niż ta szkolna, tacy „trenerzy” niepotrzebnie zniechęcają wielu ludzi do dalszego kształcenia. To trzeba tępić!!</p>
<p>Jeśli chodzi o tę drugą kwestię, to istnieje parę za i przeciw mojego podejścia.<br />
Jak już wspomniałem w komentarzu pod innym postem, jest to dla zainteresowanych Czytelników sposobność popracowania nad własną argumentacją z dość bezpośrednią informacją zwrotną. Pokaż mi, gdzie jeszcze w polskim internecie istnieje taka możliwość. A ta umiejętność jest niezwykle ważna w wielu dziedzinach życia, jeśli znacząco chcemy odbić się od tzw. średniej krajowej.<br />
Oczywiście wiąże się to z dodatkowym nakładem pracy z mojej strony i jest to zdecydowana wada, ale jest to konsekwencja prowadzenia blogu o charakterze edukacyjnym<br />
Jeśli ktoś czytając nasze dyskusje pochopnie uzna mnie za osobę zarozumiałą, to powiedz kto tak naprawdę będzie miał problem? <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' />   Myślę, że oferuję tutaj bezpłatnie pewną wartość dodaną, jeśli ktoś na podstawie takiego wrażenia z tego zrezygnuje, to jakoś będę z tym żył <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' /><br />
Intensywniej komentuje zresztą zazwyczaj posty Czytelników, którzy sobie tego zażyczyli.</p>
<p>Pozdrawiam serdecznie i zapraszam do dalszego aktywnego udziału w blogu<br />
Alex</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Greg</title>
		<link>http://alexba.eu/2007-08-28/rozwoj-kariera-praca/porozmawiajmy-o-szkoleniach/#comment-64107</link>
		<dc:creator>Greg</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 08 Dec 2008 23:08:50 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2007-08-28/rozwoj-kariera-praca/porozmawiajmy-o-szkoleniach/#comment-64107</guid>
		<description>Witam,

To mój pierwszy komentarz na tym blogu, i grzeczność nakazuje się najpierw przywitać :) Niniejszym: witam wszystkich a w szczególności Ciebie Alex :)

@Alex
Piszesz &quot;Poproś tę znajomą, aby napisała do mnie na priv i podała nazwę tej firmy szkoleniowej. Bardzo chętnie zrobię poprzez moje kontakty tym „specjalistom” cichy, ale bardzo skuteczny „PR”  &quot;.

Czy nie nazbyt pochopnie wyciągnąłeś Alex takie wnoski? Tymbardziej że planujesz poczynić konkretne działania na ich podstawie... 
Przykładasz WIELKĄ wagę do komentarzy innych czytelników, tak że nieraz nad znaczeniem jednago słówka czy zdania (często wyrwanego z kontekstu) toczą się zażarte dyskusje, a tutaj na podstawie anonimowej wypowiedzi, nieznanej Eli, która to zasłyszała jedynie taką informację z drugiej ręki od anonimowej (dla nas) koleżanki, ochoczo prosisz o kontakt i &quot;chętnie&quot; zrobisz im czarny PR? Czy to nie Ty uczysz nas tutaj wszystkich że należy poznać drugą stronę zanim się podejmie decyzję (a tym bardziej tak radykalne działania)? Może to nie miało miejsca lub zostało podkoloryzowane przez koleżankę aby dobitniej wyrazić JEJ niezadowolenie ze szkolenia?


Mimo że ten komentarz jest niezbyt może miły jak na przywitanie, to postanowiłem go jednak zamieścić. Nie jest to &quot;wymierzone&quot; w Ciebie, ale chciałem Ci delikatnie zwrócić uwagę na jedną rzecz na tym blogu. 
Mianowicie: czytam go od dawna i bardzo Cię cenię za wartościowe teksty, jednak nieraz zwracasz uwagę na takie drobnostki językowe czy &quot;skróty myślowe&quot; popełnione przez czytalników, że stanowi to dla mnie przysłowiową &quot;łyżkę dziegciu w beczce miodu&quot; (miód = Twój blog :) ) Wiem żę to wskazywaniem błedów przez Cibie ma generalnie pomóc nam wszystkim, ale czasem aż kuje w oczy i dla niewtajemniczonych w &quot;realia&quot; blogu może wręcz wydawać się zarozumialstwem. Tym komentarzem chcę Ci tylko pokazać że nieprzemyślane słowa, wyrażenia czy działania czytelników często nie są oznaką braku &quot;oleju w głowie&quot; czytelników a tylko mową potoczną czy małym zaniedbaniem. 

I tak samo jak Ciebie nie posądzam o nikczemne czynności mające unicestwić tę firmę przez &quot;skuteczny &quot;PR&quot; &quot; :) , tak samo zwróć uwagę żę nie zawsze czytelnicy piszą komentarze po kilku redagowaniach i korektach...

 
Pozdrawiam,
Greg

PS. Skoro już pierwsze lody przełamane, postaram się częściej zabierać głos w dyskusjach, a nie tylko z wypiekami na twarzy je czytać ;) Może moje komentarze też coś wniosą do naszego :) blogu.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Witam,</p>
<p>To mój pierwszy komentarz na tym blogu, i grzeczność nakazuje się najpierw przywitać <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' />  Niniejszym: witam wszystkich a w szczególności Ciebie Alex <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>@Alex<br />
Piszesz &#8220;Poproś tę znajomą, aby napisała do mnie na priv i podała nazwę tej firmy szkoleniowej. Bardzo chętnie zrobię poprzez moje kontakty tym „specjalistom” cichy, ale bardzo skuteczny „PR”  &#8220;.</p>
<p>Czy nie nazbyt pochopnie wyciągnąłeś Alex takie wnoski? Tymbardziej że planujesz poczynić konkretne działania na ich podstawie&#8230;<br />
Przykładasz WIELKĄ wagę do komentarzy innych czytelników, tak że nieraz nad znaczeniem jednago słówka czy zdania (często wyrwanego z kontekstu) toczą się zażarte dyskusje, a tutaj na podstawie anonimowej wypowiedzi, nieznanej Eli, która to zasłyszała jedynie taką informację z drugiej ręki od anonimowej (dla nas) koleżanki, ochoczo prosisz o kontakt i &#8220;chętnie&#8221; zrobisz im czarny PR? Czy to nie Ty uczysz nas tutaj wszystkich że należy poznać drugą stronę zanim się podejmie decyzję (a tym bardziej tak radykalne działania)? Może to nie miało miejsca lub zostało podkoloryzowane przez koleżankę aby dobitniej wyrazić JEJ niezadowolenie ze szkolenia?</p>
<p>Mimo że ten komentarz jest niezbyt może miły jak na przywitanie, to postanowiłem go jednak zamieścić. Nie jest to &#8220;wymierzone&#8221; w Ciebie, ale chciałem Ci delikatnie zwrócić uwagę na jedną rzecz na tym blogu.<br />
Mianowicie: czytam go od dawna i bardzo Cię cenię za wartościowe teksty, jednak nieraz zwracasz uwagę na takie drobnostki językowe czy &#8220;skróty myślowe&#8221; popełnione przez czytalników, że stanowi to dla mnie przysłowiową &#8220;łyżkę dziegciu w beczce miodu&#8221; (miód = Twój blog <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' />  ) Wiem żę to wskazywaniem błedów przez Cibie ma generalnie pomóc nam wszystkim, ale czasem aż kuje w oczy i dla niewtajemniczonych w &#8220;realia&#8221; blogu może wręcz wydawać się zarozumialstwem. Tym komentarzem chcę Ci tylko pokazać że nieprzemyślane słowa, wyrażenia czy działania czytelników często nie są oznaką braku &#8220;oleju w głowie&#8221; czytelników a tylko mową potoczną czy małym zaniedbaniem. </p>
<p>I tak samo jak Ciebie nie posądzam o nikczemne czynności mające unicestwić tę firmę przez &#8220;skuteczny &#8220;PR&#8221; &#8221; <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' />  , tak samo zwróć uwagę żę nie zawsze czytelnicy piszą komentarze po kilku redagowaniach i korektach&#8230;</p>
<p>Pozdrawiam,<br />
Greg</p>
<p>PS. Skoro już pierwsze lody przełamane, postaram się częściej zabierać głos w dyskusjach, a nie tylko z wypiekami na twarzy je czytać <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' />  Może moje komentarze też coś wniosą do naszego <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' />  blogu.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Alex W. Barszczewski</title>
		<link>http://alexba.eu/2007-08-28/rozwoj-kariera-praca/porozmawiajmy-o-szkoleniach/#comment-64102</link>
		<dc:creator>Alex W. Barszczewski</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 08 Dec 2008 20:21:09 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2007-08-28/rozwoj-kariera-praca/porozmawiajmy-o-szkoleniach/#comment-64102</guid>
		<description>Elu
Jeśli poszłaś na „praktyczne” studia, które dały Ci 1/10 tego, co potrzebujesz to kiepsko świadczy to o systemie szkolnictwa, ale nic nowego.
Potrafię też zrozumieć, że podobnie jak kiedyś ja uznałaś, że życie jest zbyt cenne aby po prostu przewracać papierki. Szkoda, że na początku tej nowej drogi spotkałaś ludzi, którzy głównie starali się nauczyć Cię manipulacji i wciskania nieświadomym osobom czegoś, co niekoniecznie było dla nich dobre.
Wierz mi, bardzo dobrze że to rozpoznałaś i zdystansowałaś od takiego „interesu” bo w poważnym biznesie takie postępowanie i wyniesione z niego nawyki byłoby zabójcze dla Twojej dalszej kariery.
To co piszesz o szkoleniach wieje zgrozą, takie rzeczy należy jak najszerzej upowszechniać, wtedy jest szansa, że ci „szkoleniowcy” zostaną skompromitowanie w oczach klientów i wypadną z rynku.

Zdumiało mnie to, co napisałaś o przygodzie tej znajomej. „Szkolenie” negocjacji w ten sposób to po prostu bezczelność, jeszcze jeśli takie szkolenie kupił jakiś bank to ktoś w HR rzeczywiście popisał się totalną ignorancją. Poproś tę znajomą, aby napisała do mnie na priv i podała nazwę tej firmy szkoleniowej. Bardzo chętnie zrobię poprzez moje kontakty tym „specjalistom” cichy, ale bardzo skuteczny „PR” :-)

Piszesz: „Mama nadzieję, że znajdę pracę która pomoże zdobywać kompetencje, której nie będę się musiała wstydzić. W której będę mogła powiedzieć “tak, sprzedaję” a nie “naciągam” „
Mogę Cię pocieszyć, że dobre firmy B2B właśnie tak pracują, poprzez wnoszenie wartości dodanej klientowi a nie naciągnięcie go. Do tego potrzeba umiejętności komunikacji i argumentacji, a nie „ściemniania”. Dobrym początkiem jest nie teoretyczne studiowanie, lecz konkretna praca w jednej z czołowych firm,  bo jak się uczyć to tylko u najlepszych. Pomyśl może, żeby zacząć w takim przedsiębiorstwie. Gdybym mógł być w czymkolwiek pomocny to daj znać

Pozdrawiam serdecznie
Alex</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Elu<br />
Jeśli poszłaś na „praktyczne” studia, które dały Ci 1/10 tego, co potrzebujesz to kiepsko świadczy to o systemie szkolnictwa, ale nic nowego.<br />
Potrafię też zrozumieć, że podobnie jak kiedyś ja uznałaś, że życie jest zbyt cenne aby po prostu przewracać papierki. Szkoda, że na początku tej nowej drogi spotkałaś ludzi, którzy głównie starali się nauczyć Cię manipulacji i wciskania nieświadomym osobom czegoś, co niekoniecznie było dla nich dobre.<br />
Wierz mi, bardzo dobrze że to rozpoznałaś i zdystansowałaś od takiego „interesu” bo w poważnym biznesie takie postępowanie i wyniesione z niego nawyki byłoby zabójcze dla Twojej dalszej kariery.<br />
To co piszesz o szkoleniach wieje zgrozą, takie rzeczy należy jak najszerzej upowszechniać, wtedy jest szansa, że ci „szkoleniowcy” zostaną skompromitowanie w oczach klientów i wypadną z rynku.</p>
<p>Zdumiało mnie to, co napisałaś o przygodzie tej znajomej. „Szkolenie” negocjacji w ten sposób to po prostu bezczelność, jeszcze jeśli takie szkolenie kupił jakiś bank to ktoś w HR rzeczywiście popisał się totalną ignorancją. Poproś tę znajomą, aby napisała do mnie na priv i podała nazwę tej firmy szkoleniowej. Bardzo chętnie zrobię poprzez moje kontakty tym „specjalistom” cichy, ale bardzo skuteczny „PR” <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Piszesz: „Mama nadzieję, że znajdę pracę która pomoże zdobywać kompetencje, której nie będę się musiała wstydzić. W której będę mogła powiedzieć “tak, sprzedaję” a nie “naciągam” „<br />
Mogę Cię pocieszyć, że dobre firmy B2B właśnie tak pracują, poprzez wnoszenie wartości dodanej klientowi a nie naciągnięcie go. Do tego potrzeba umiejętności komunikacji i argumentacji, a nie „ściemniania”. Dobrym początkiem jest nie teoretyczne studiowanie, lecz konkretna praca w jednej z czołowych firm,  bo jak się uczyć to tylko u najlepszych. Pomyśl może, żeby zacząć w takim przedsiębiorstwie. Gdybym mógł być w czymkolwiek pomocny to daj znać</p>
<p>Pozdrawiam serdecznie<br />
Alex</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Ela</title>
		<link>http://alexba.eu/2007-08-28/rozwoj-kariera-praca/porozmawiajmy-o-szkoleniach/#comment-64095</link>
		<dc:creator>Ela</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 08 Dec 2008 13:17:17 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2007-08-28/rozwoj-kariera-praca/porozmawiajmy-o-szkoleniach/#comment-64095</guid>
		<description>&quot;Pozwalam&quot; ;);););) (miejsce na śmiech zza kurtyny)
Ela</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>&#8220;Pozwalam&#8221; <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> ;););) (miejsce na śmiech zza kurtyny)<br />
Ela</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: pink</title>
		<link>http://alexba.eu/2007-08-28/rozwoj-kariera-praca/porozmawiajmy-o-szkoleniach/#comment-64085</link>
		<dc:creator>pink</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 08 Dec 2008 11:24:31 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2007-08-28/rozwoj-kariera-praca/porozmawiajmy-o-szkoleniach/#comment-64085</guid>
		<description>A ja myślę, że kupujący coraz lepiej wiedzą czego chcą i nie dadzą sobie na szybko wcisnąć kota w worku przez Panią w okienku, która coś na szybko zaproponuje. Jesteśmy bardziej asertywni i nie pozwalamy sobie wciskać 10 biletów do kina w cenie 5 jeśli wolimy teatr a w kinie byliśmy rok temu. Nie robi na nas wrażenia taka oferta. Piszę ogólnie &quot;my&quot; ale tak naprawdę to &quot;ja&quot;, bo czy inni też tak mają??? Nie wiem...</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>A ja myślę, że kupujący coraz lepiej wiedzą czego chcą i nie dadzą sobie na szybko wcisnąć kota w worku przez Panią w okienku, która coś na szybko zaproponuje. Jesteśmy bardziej asertywni i nie pozwalamy sobie wciskać 10 biletów do kina w cenie 5 jeśli wolimy teatr a w kinie byliśmy rok temu. Nie robi na nas wrażenia taka oferta. Piszę ogólnie &#8220;my&#8221; ale tak naprawdę to &#8220;ja&#8221;, bo czy inni też tak mają??? Nie wiem&#8230;</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Alex W. Barszczewski</title>
		<link>http://alexba.eu/2007-08-28/rozwoj-kariera-praca/porozmawiajmy-o-szkoleniach/#comment-64066</link>
		<dc:creator>Alex W. Barszczewski</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 07 Dec 2008 22:12:20 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2007-08-28/rozwoj-kariera-praca/porozmawiajmy-o-szkoleniach/#comment-64066</guid>
		<description>Ela
Witaj na naszym blogu :-)
Dziękuję za bardzo interesujące wypowiedzi. Pozwól, że wrócę do nich jutro

Pozdrawiam serdecznie
Alex</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Ela<br />
Witaj na naszym blogu <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' /><br />
Dziękuję za bardzo interesujące wypowiedzi. Pozwól, że wrócę do nich jutro</p>
<p>Pozdrawiam serdecznie<br />
Alex</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Ela</title>
		<link>http://alexba.eu/2007-08-28/rozwoj-kariera-praca/porozmawiajmy-o-szkoleniach/#comment-64056</link>
		<dc:creator>Ela</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 07 Dec 2008 18:39:32 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2007-08-28/rozwoj-kariera-praca/porozmawiajmy-o-szkoleniach/#comment-64056</guid>
		<description>Zadzwoniłam przed chwilą do swojej znajomej , która miała w ten weekend szkolenie w Warszawie z zakresu negocjacji. (O. pracuje w banku i nie ma wyników sprzedaży, dlatego posłano ją na szkolenie). W dużym naprawdę duuuużym skrócie, efekt szkolenia jest taki, że O nie czuje się zmotywowana, nie czuje się nauczona niczego, a sugestia by potencjalnego klienta &quot;zagadywała&quot; biustem(a ma spory coś koło &quot;J&quot;) przyprawiła nas obie o histeryczną wręcz chęć wrzasku w niebogłosy. O nie zwiekszy swojej sprzedaży, a ja mam ochotę na ślepo wymierzać sprawiedliwość wszelkim osobom , które mają siebie za trenerów, a które uczą negocjować w taki sposób. Może następnym krokiem będzie zagadywanie łydką? albo wręcz transakcja wiązana, barter (kup pan X a handlowca Marysię Z. dorzucamy gratis na weekend) zaraz zacznę wyć, i kąsać. Lubię sprzedawać, Chcę to robić jak najlepiej, chce poznać swoje silne i słabe strony. negocjacje na modłę francuską, albo co gorsza wszelkie tu wspomniane misie wiewiórki, i inne bzdety załamują moją motywację poniżej poziomu morza.
Alex zgadzam się w pełni, że &quot;dziewicem&quot; trenerem nie da się być, kto nie zaczynał nigdy jako osoba która sprzedaje, kto nie spotkał się z milionem wręcz róznych podejść do sprzedaży kupna &quot;czegośtam&quot;, kto nie prowadził długotrwałych negocjacji, i w końcu je za przeproszeniem przerąbał, ten ani nie wie jakie sam popełniał błędy, ani jakie popełniają inne &quot;szkolone&quot; przez niego osoby. Ostatnio wciąż trafiam na oferty firm powstałych na zgliszczach innych firemek. oszukujących klientów. Za żadne pieniądze nie będę tam pracować. Oszukać kogoś jest łatwo, obiecywać &quot;cuda na kiju&quot; również, ale nauczyć się budować, tak BUDOWAĆ, mozolnie i odpowiedzialnie relację z klientem, gdzie nie ma przegranego w negocjacji, tylko oboje obie strony mają korzyść z tego ze razem współpracują jest szalenie trudno. Mama nadzieję, że znajdę pracę która pomoże zdobywać kompetencje, której nie będę się musiała wstydzić. W której będę mogła powiedzieć &quot;tak, sprzedaję&quot; a nie &quot;naciągam&quot;. Chyba jestem niedzisiejsza, kiedy widzę ancymonka , ze złotymi spinkami w mankietach, który bredzi od rzeczy o szczeblach kariery, o umiejętności pozyskiwania nawet krótkotrwałych umów, bo przecież, prowizja się liczy, dla mnie i dla topu panowie panie.... to mi słabo. zgadzam się z przedmówczynią. Nie chce być trenerem, który jedyne co potrafi wymyślić to &quot;zagadaj &quot; go biustem. Też będę trenerem po 40;D, ale przynajmniej trenerem, a nie samoośmieszajacym się &quot;trenerkiem&quot; wyłudzaczem pieniędzy. Nie rozumiem dlaczego profesjonalizm , coraz częściej kojarzony jest z frajerstwem, bo przecież trzeba chwytać każdą nadarzającą się okazją do wygolenia z kasy &quot;bliźniego swego&quot;. LAMENt...</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Zadzwoniłam przed chwilą do swojej znajomej , która miała w ten weekend szkolenie w Warszawie z zakresu negocjacji. (O. pracuje w banku i nie ma wyników sprzedaży, dlatego posłano ją na szkolenie). W dużym naprawdę duuuużym skrócie, efekt szkolenia jest taki, że O nie czuje się zmotywowana, nie czuje się nauczona niczego, a sugestia by potencjalnego klienta &#8220;zagadywała&#8221; biustem(a ma spory coś koło &#8220;J&#8221;) przyprawiła nas obie o histeryczną wręcz chęć wrzasku w niebogłosy. O nie zwiekszy swojej sprzedaży, a ja mam ochotę na ślepo wymierzać sprawiedliwość wszelkim osobom , które mają siebie za trenerów, a które uczą negocjować w taki sposób. Może następnym krokiem będzie zagadywanie łydką? albo wręcz transakcja wiązana, barter (kup pan X a handlowca Marysię Z. dorzucamy gratis na weekend) zaraz zacznę wyć, i kąsać. Lubię sprzedawać, Chcę to robić jak najlepiej, chce poznać swoje silne i słabe strony. negocjacje na modłę francuską, albo co gorsza wszelkie tu wspomniane misie wiewiórki, i inne bzdety załamują moją motywację poniżej poziomu morza.<br />
Alex zgadzam się w pełni, że &#8220;dziewicem&#8221; trenerem nie da się być, kto nie zaczynał nigdy jako osoba która sprzedaje, kto nie spotkał się z milionem wręcz róznych podejść do sprzedaży kupna &#8220;czegośtam&#8221;, kto nie prowadził długotrwałych negocjacji, i w końcu je za przeproszeniem przerąbał, ten ani nie wie jakie sam popełniał błędy, ani jakie popełniają inne &#8220;szkolone&#8221; przez niego osoby. Ostatnio wciąż trafiam na oferty firm powstałych na zgliszczach innych firemek. oszukujących klientów. Za żadne pieniądze nie będę tam pracować. Oszukać kogoś jest łatwo, obiecywać &#8220;cuda na kiju&#8221; również, ale nauczyć się budować, tak BUDOWAĆ, mozolnie i odpowiedzialnie relację z klientem, gdzie nie ma przegranego w negocjacji, tylko oboje obie strony mają korzyść z tego ze razem współpracują jest szalenie trudno. Mama nadzieję, że znajdę pracę która pomoże zdobywać kompetencje, której nie będę się musiała wstydzić. W której będę mogła powiedzieć &#8220;tak, sprzedaję&#8221; a nie &#8220;naciągam&#8221;. Chyba jestem niedzisiejsza, kiedy widzę ancymonka , ze złotymi spinkami w mankietach, który bredzi od rzeczy o szczeblach kariery, o umiejętności pozyskiwania nawet krótkotrwałych umów, bo przecież, prowizja się liczy, dla mnie i dla topu panowie panie&#8230;. to mi słabo. zgadzam się z przedmówczynią. Nie chce być trenerem, który jedyne co potrafi wymyślić to &#8220;zagadaj &#8221; go biustem. Też będę trenerem po 40;D, ale przynajmniej trenerem, a nie samoośmieszajacym się &#8220;trenerkiem&#8221; wyłudzaczem pieniędzy. Nie rozumiem dlaczego profesjonalizm , coraz częściej kojarzony jest z frajerstwem, bo przecież trzeba chwytać każdą nadarzającą się okazją do wygolenia z kasy &#8220;bliźniego swego&#8221;. LAMENt&#8230;</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>

