<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Comments on: W życiu liczą się nie chęci, lecz rezultaty</title>
	<atom:link href="http://alexba.eu/2007-05-07/zmiana-ludzie-zachowania/rezultaty-nie-usprawiedliwienia/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://alexba.eu/2007-05-07/zmiana-ludzie-zachowania/rezultaty-nie-usprawiedliwienia/</link>
	<description>Rozwój osobisty, kariera, zarządzanie i marketing dla młodych menedżerów</description>
	<lastBuildDate>Wed, 08 Feb 2012 20:43:57 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.0.4</generator>
	<item>
		<title>By: TesTeq</title>
		<link>http://alexba.eu/2007-05-07/zmiana-ludzie-zachowania/rezultaty-nie-usprawiedliwienia/#comment-73428</link>
		<dc:creator>TesTeq</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 17 Jul 2009 07:37:07 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2007-05-07/zmiana-ludzie-zachowania/rezultaty-nie-usprawiedliwienia/#comment-73428</guid>
		<description>@&lt;strong&gt;Seba&lt;/strong&gt;: Interesy w gronie rodzinnym są szalenie ryzykowną zabawą. Jeśli nie jesteś w stanie zdobyć się na bezpośrednią szczerość wobec &quot;rodzinnego&quot; współpracownika, to biznes będzie cierpiał, a Ty razem z nim.

Daj mu ostatnią szansę (jasno to zapowiedz), a potem zwolnij, jeśli z tej szansy nie skorzysta.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@<strong>Seba</strong>: Interesy w gronie rodzinnym są szalenie ryzykowną zabawą. Jeśli nie jesteś w stanie zdobyć się na bezpośrednią szczerość wobec &#8220;rodzinnego&#8221; współpracownika, to biznes będzie cierpiał, a Ty razem z nim.</p>
<p>Daj mu ostatnią szansę (jasno to zapowiedz), a potem zwolnij, jeśli z tej szansy nie skorzysta.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Witold W. Wilk</title>
		<link>http://alexba.eu/2007-05-07/zmiana-ludzie-zachowania/rezultaty-nie-usprawiedliwienia/#comment-73424</link>
		<dc:creator>Witold W. Wilk</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 17 Jul 2009 06:55:34 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2007-05-07/zmiana-ludzie-zachowania/rezultaty-nie-usprawiedliwienia/#comment-73424</guid>
		<description>Seba,

Dla mnie sytuacja niesamowita i wyjęta z kosmosu... Ale możliwa.

Przed decydującym krokiem warto by się było zastanowić nad przyczynami tego stanu rzeczy. Piszesz, że &quot;Nie umiemy do wszystkich klientow jechac jednoczesnie, wiec czasem go wysylamy- jak nie spi&quot;, jednocześnie jest to ktoś z rodziny. Pomijając lenistwo i styl bycia tego człowieka - to pytanie: on w końcu jak u Was pracuje? Pół etatu? Umowa-zlecenie co wyjazd? Jak to wygląda? Może myśli &quot;przypominają sobie o mnie tylko jak sami nie mogą jechać, no to jadę, ale przejmować się nie będę papierami&quot;?

Drugie pytanie - czy otrzymuje wynagrodzenie które go motywuje, czy też nie? Postaraj się wejść w jego skórę i pomyśleć co może być problemem. Może też poważna, szczera rozmowa, aby te problemy wyjaśnić? Mówię o pieniądzach, bo sam wiem jak spadek wynagrodzenia z 4 do 1 tyś (poniżej kosztów dojazdów) potrafi zdemotywować i jest to pierwsza rzecz, która mi się nasuwa po tym co przeczytałem - też nie miałem ochoty wypełniać obowiązków papierowych, które wcześniej nie stanowiły żadnego problemu... Za to klienci do samego końca byli zadowoleni i dla nich siłę potrafiłem znaleźć i dawać dalej 100%. 

Natomiast jeśli człowiek faktycznie taki jest, to powinieneś rozważyć zatrudnienie nowego pracownika, który przejmie jego obowiązki. Klienci może Twojego kuzyna lubią, ale innego, dobrego opiekuna-handlowca również polubią. Chyba, że to ten kuzyn ich pozyskał i przez ostatnie 10 lat obsługiwał... Ale z opisu wynika co innego.

PS. Próbowałeś oczywiście ucinać wynagrodzenie z wyraźnym stwierdzeniem &quot;nie wywiązanie się z A, B, C&quot;? A gdy w kolejnym miesiącu się poprawił, dać mu ekstra premię za &quot;porządne wykonanie A, B, C&quot;? Jak nawet to nie dało do zrozumienia, to patrz akapit wyżej.

pozdrawiam
WW</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Seba,</p>
<p>Dla mnie sytuacja niesamowita i wyjęta z kosmosu&#8230; Ale możliwa.</p>
<p>Przed decydującym krokiem warto by się było zastanowić nad przyczynami tego stanu rzeczy. Piszesz, że &#8220;Nie umiemy do wszystkich klientow jechac jednoczesnie, wiec czasem go wysylamy- jak nie spi&#8221;, jednocześnie jest to ktoś z rodziny. Pomijając lenistwo i styl bycia tego człowieka &#8211; to pytanie: on w końcu jak u Was pracuje? Pół etatu? Umowa-zlecenie co wyjazd? Jak to wygląda? Może myśli &#8220;przypominają sobie o mnie tylko jak sami nie mogą jechać, no to jadę, ale przejmować się nie będę papierami&#8221;?</p>
<p>Drugie pytanie &#8211; czy otrzymuje wynagrodzenie które go motywuje, czy też nie? Postaraj się wejść w jego skórę i pomyśleć co może być problemem. Może też poważna, szczera rozmowa, aby te problemy wyjaśnić? Mówię o pieniądzach, bo sam wiem jak spadek wynagrodzenia z 4 do 1 tyś (poniżej kosztów dojazdów) potrafi zdemotywować i jest to pierwsza rzecz, która mi się nasuwa po tym co przeczytałem &#8211; też nie miałem ochoty wypełniać obowiązków papierowych, które wcześniej nie stanowiły żadnego problemu&#8230; Za to klienci do samego końca byli zadowoleni i dla nich siłę potrafiłem znaleźć i dawać dalej 100%. </p>
<p>Natomiast jeśli człowiek faktycznie taki jest, to powinieneś rozważyć zatrudnienie nowego pracownika, który przejmie jego obowiązki. Klienci może Twojego kuzyna lubią, ale innego, dobrego opiekuna-handlowca również polubią. Chyba, że to ten kuzyn ich pozyskał i przez ostatnie 10 lat obsługiwał&#8230; Ale z opisu wynika co innego.</p>
<p>PS. Próbowałeś oczywiście ucinać wynagrodzenie z wyraźnym stwierdzeniem &#8220;nie wywiązanie się z A, B, C&#8221;? A gdy w kolejnym miesiącu się poprawił, dać mu ekstra premię za &#8220;porządne wykonanie A, B, C&#8221;? Jak nawet to nie dało do zrozumienia, to patrz akapit wyżej.</p>
<p>pozdrawiam<br />
WW</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Alex W. Barszczewski</title>
		<link>http://alexba.eu/2007-05-07/zmiana-ludzie-zachowania/rezultaty-nie-usprawiedliwienia/#comment-73420</link>
		<dc:creator>Alex W. Barszczewski</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 17 Jul 2009 06:18:19 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2007-05-07/zmiana-ludzie-zachowania/rezultaty-nie-usprawiedliwienia/#comment-73420</guid>
		<description>Seba

Jeżeli ten człowiek nie jest niezastąpioną gwiazda, to po co go trzymać? Obecnie na rynku możesz &quot;kupić&quot; naprawdę dobrych ludzi bo coraz więcej firm nie wyrabia się finansowo i zaczynają zwalniać.
Pomyśl o wpływie takiej osoby (i tolerowania jej zachowań) na reszte zespołu.

Pozdrawiam serdecznie
Alex</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Seba</p>
<p>Jeżeli ten człowiek nie jest niezastąpioną gwiazda, to po co go trzymać? Obecnie na rynku możesz &#8220;kupić&#8221; naprawdę dobrych ludzi bo coraz więcej firm nie wyrabia się finansowo i zaczynają zwalniać.<br />
Pomyśl o wpływie takiej osoby (i tolerowania jej zachowań) na reszte zespołu.</p>
<p>Pozdrawiam serdecznie<br />
Alex</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Seba</title>
		<link>http://alexba.eu/2007-05-07/zmiana-ludzie-zachowania/rezultaty-nie-usprawiedliwienia/#comment-73415</link>
		<dc:creator>Seba</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 17 Jul 2009 02:52:39 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2007-05-07/zmiana-ludzie-zachowania/rezultaty-nie-usprawiedliwienia/#comment-73415</guid>
		<description>Witam ponownie,
bardzo dziekuje za poswiecenie czasu mojemu postowi.

Problem dotyczy osoby zdolnej : dorobil sie stanowiska nijakiego poniewaz jest &quot;roztrzepany w glowie&quot;. Po za tym jest nasza rodzina, kuzynem.  

Problem tkwi w tym, ze chlopak jest zdolny jednak ma wiele problemow emocjonalnych.??
 
Jak wplynac by zaskoczyl, ze nalezy:
1. samemu planowac sobie czas pracy
2. pracowac caly miesiac samodzielnie bez 100 pytan (do...) bo czegos zapomnial, lub nie skojazyl.
3. byc w stosunku do zaplanowanych zadan odpowiedzialny wzgledem terminow i utrzymania kontaktu z klientwm pomiedzy wizytami. 
4. By zaskoczyl, ze papiery, raporty z wykonanej roboty sa niezbedna podstawa naszej pracy.
5. ze nalezy wypelniac karte pojazdu
6. Nie gubic rachunkow za paliwo etc...

Chlopak,  nie ma problemu z klientami wazniejszymi, gdzie temat nie jest zwiazany ze sprzedaza, a bardziej z utrzymaniem dobrych stosunkow i kontaktu stalego, po to by kllient nie czul sie zaniedbany przez firme. Sa to w wiekszosci Event.

problem!  W I E L K I .....  jest nastepujacy:

Pracownik zdolny...  ale  ........................... L E N I W Y:
Jego zachowanie to odmiana meska Paris H.:)  

- Jak mu sie chce, to jest  na nogach o 8 jak nie to spi do 10-tej- 12-tej,  
- po wykonaniu zadania np: wizyty, zostawia zaparkowane auto w firmie na placu i po prostu idzie do domu.
- nastepnego dnia jest zmeczony lub boli go glowa i spi caly dzien. Jest tego dnia chory:)

Przed wyjazdem zadaniowym jest jeszcze gorzej:) 
- mysli na ostatnia chwile ( na 5 minut) przed wyjazdem do klienta np. oddalonego o 400 km.
- Nie interesuje go wczesniej nic - potrafi na ostatnia chwile szukac w magazynie koszuli firmowej, i butow nie-sportowych. bo zapomnial po prostu z domu :)
- Czasem po wyjezdzie z firmy potrafi sie wrocic z trasy, bo zapomnial wlasnej teczki z dokumentami (smiejemy sie, czesto: ze kiedys przyjdzie taki moment, ze bedziemy zmuszeni mu wyslac buty paczka kurierska - bo wsiadzie po prosto do samochodu tylko w skarpetkach)

Najbardzej mu pasuje (tutaj sie troche nabijam): jak ma spakowane auto, wsiada i jedzie, po wykonaniu zadania odda dokumenty w reklamowce luzem (wazne raporty L U Z E M  - pogniecione - lub po prostu opowie w trakcie drogi przez telefon co bylo .... etc  i nie zrobi zadnego dokumentu. Po przyjezdzie po prostu traci sie z firmy bo ( jest juz tak zmeczony, ze musi isc spac bo go wola poduszka, lub boli go glowa lub... lub......

Nie ma za grosz obowiazkowosci. Nie jest gwiazda w sprzedazy jednak, klienci  &quot;dla nas wazni uwielbiaja go&quot;  Nie umiemy do wszystkich klientow jechac jednoczesnie, wiec czasem go wysylamy- jak nie spi. Posylajac go wiemy, ze umie sie zachowac, nie je z taleza rekoma, jest kulturalny, wywazony, etc. 

Jednak: zastanawiamy sie jak go nauczyc porzadku i samodyscypliny, bo powoli nas zalamuje.

Mieliscie juz taki przypadek. Jak postepowac? Jak nauczyc takiego goscia? Jak przechytrzyc jego bule glowy - ktorymi zaslania uwielbienie do spania i lenistwa.

Chce go powoli zwolnic - jednak czasem jest potrzebny. Jezeli udalo by sie go nauczyc obowiazkowosci - mysle, ze bym go zostawil. Moje zdanie  jest  ze nie wiem czy zwolnic. Kilka osob uwaza - zostawic bo czasem jest potrzebny. Pracuje na zlecenia wiec to nie przeszkadza.

OK - to jest moje wyzwanie dla Was. Jak sobie poradzic i co zrobic.
1. wychowac ?
2. zwolnic ?
3. pozostawic jak jest

Pozdrawiam
Seba</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Witam ponownie,<br />
bardzo dziekuje za poswiecenie czasu mojemu postowi.</p>
<p>Problem dotyczy osoby zdolnej : dorobil sie stanowiska nijakiego poniewaz jest &#8220;roztrzepany w glowie&#8221;. Po za tym jest nasza rodzina, kuzynem.  </p>
<p>Problem tkwi w tym, ze chlopak jest zdolny jednak ma wiele problemow emocjonalnych.??</p>
<p>Jak wplynac by zaskoczyl, ze nalezy:<br />
1. samemu planowac sobie czas pracy<br />
2. pracowac caly miesiac samodzielnie bez 100 pytan (do&#8230;) bo czegos zapomnial, lub nie skojazyl.<br />
3. byc w stosunku do zaplanowanych zadan odpowiedzialny wzgledem terminow i utrzymania kontaktu z klientwm pomiedzy wizytami.<br />
4. By zaskoczyl, ze papiery, raporty z wykonanej roboty sa niezbedna podstawa naszej pracy.<br />
5. ze nalezy wypelniac karte pojazdu<br />
6. Nie gubic rachunkow za paliwo etc&#8230;</p>
<p>Chlopak,  nie ma problemu z klientami wazniejszymi, gdzie temat nie jest zwiazany ze sprzedaza, a bardziej z utrzymaniem dobrych stosunkow i kontaktu stalego, po to by kllient nie czul sie zaniedbany przez firme. Sa to w wiekszosci Event.</p>
<p>problem!  W I E L K I &#8230;..  jest nastepujacy:</p>
<p>Pracownik zdolny&#8230;  ale  &#8230;&#8230;&#8230;&#8230;&#8230;&#8230;&#8230;&#8230;&#8230; L E N I W Y:<br />
Jego zachowanie to odmiana meska Paris H.:)  </p>
<p>- Jak mu sie chce, to jest  na nogach o 8 jak nie to spi do 10-tej- 12-tej,<br />
- po wykonaniu zadania np: wizyty, zostawia zaparkowane auto w firmie na placu i po prostu idzie do domu.<br />
- nastepnego dnia jest zmeczony lub boli go glowa i spi caly dzien. Jest tego dnia chory:)</p>
<p>Przed wyjazdem zadaniowym jest jeszcze gorzej:)<br />
- mysli na ostatnia chwile ( na 5 minut) przed wyjazdem do klienta np. oddalonego o 400 km.<br />
- Nie interesuje go wczesniej nic &#8211; potrafi na ostatnia chwile szukac w magazynie koszuli firmowej, i butow nie-sportowych. bo zapomnial po prostu z domu <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /><br />
- Czasem po wyjezdzie z firmy potrafi sie wrocic z trasy, bo zapomnial wlasnej teczki z dokumentami (smiejemy sie, czesto: ze kiedys przyjdzie taki moment, ze bedziemy zmuszeni mu wyslac buty paczka kurierska &#8211; bo wsiadzie po prosto do samochodu tylko w skarpetkach)</p>
<p>Najbardzej mu pasuje (tutaj sie troche nabijam): jak ma spakowane auto, wsiada i jedzie, po wykonaniu zadania odda dokumenty w reklamowce luzem (wazne raporty L U Z E M  &#8211; pogniecione &#8211; lub po prostu opowie w trakcie drogi przez telefon co bylo &#8230;. etc  i nie zrobi zadnego dokumentu. Po przyjezdzie po prostu traci sie z firmy bo ( jest juz tak zmeczony, ze musi isc spac bo go wola poduszka, lub boli go glowa lub&#8230; lub&#8230;&#8230;</p>
<p>Nie ma za grosz obowiazkowosci. Nie jest gwiazda w sprzedazy jednak, klienci  &#8220;dla nas wazni uwielbiaja go&#8221;  Nie umiemy do wszystkich klientow jechac jednoczesnie, wiec czasem go wysylamy- jak nie spi. Posylajac go wiemy, ze umie sie zachowac, nie je z taleza rekoma, jest kulturalny, wywazony, etc. </p>
<p>Jednak: zastanawiamy sie jak go nauczyc porzadku i samodyscypliny, bo powoli nas zalamuje.</p>
<p>Mieliscie juz taki przypadek. Jak postepowac? Jak nauczyc takiego goscia? Jak przechytrzyc jego bule glowy &#8211; ktorymi zaslania uwielbienie do spania i lenistwa.</p>
<p>Chce go powoli zwolnic &#8211; jednak czasem jest potrzebny. Jezeli udalo by sie go nauczyc obowiazkowosci &#8211; mysle, ze bym go zostawil. Moje zdanie  jest  ze nie wiem czy zwolnic. Kilka osob uwaza &#8211; zostawic bo czasem jest potrzebny. Pracuje na zlecenia wiec to nie przeszkadza.</p>
<p>OK &#8211; to jest moje wyzwanie dla Was. Jak sobie poradzic i co zrobic.<br />
1. wychowac ?<br />
2. zwolnic ?<br />
3. pozostawic jak jest</p>
<p>Pozdrawiam<br />
Seba</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: TesTeq</title>
		<link>http://alexba.eu/2007-05-07/zmiana-ludzie-zachowania/rezultaty-nie-usprawiedliwienia/#comment-73273</link>
		<dc:creator>TesTeq</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 15 Jul 2009 09:22:08 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2007-05-07/zmiana-ludzie-zachowania/rezultaty-nie-usprawiedliwienia/#comment-73273</guid>
		<description>@&lt;strong&gt;Seba&lt;/strong&gt;: Czyżbyś był szefem zespołu przedstawicieli handlowych :?:

Współczuję Ci, że musisz użerać się z takimi &quot;gościami do zaorania&quot;, którzy mają nietrwałe twarde dyski. Może w Twojej firmie jest coś nie tak z rekrutacją?</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@<strong>Seba</strong>: Czyżbyś był szefem zespołu przedstawicieli handlowych <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_question.gif' alt=':?:' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Współczuję Ci, że musisz użerać się z takimi &#8220;gościami do zaorania&#8221;, którzy mają nietrwałe twarde dyski. Może w Twojej firmie jest coś nie tak z rekrutacją?</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Alex W. Barszczewski</title>
		<link>http://alexba.eu/2007-05-07/zmiana-ludzie-zachowania/rezultaty-nie-usprawiedliwienia/#comment-73270</link>
		<dc:creator>Alex W. Barszczewski</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 15 Jul 2009 09:15:54 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2007-05-07/zmiana-ludzie-zachowania/rezultaty-nie-usprawiedliwienia/#comment-73270</guid>
		<description>Seba

To co opisujesz pachnie mi dwoma potencjalnymi problemami:
1) błąd w rekrutacji
2) błąd w Twoim komunikowaniu

Na podstawie tego, co napisałeś trudno rozstrzygnąć który z nich ma miejsce

Pozdrawiam
Alex</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Seba</p>
<p>To co opisujesz pachnie mi dwoma potencjalnymi problemami:<br />
1) błąd w rekrutacji<br />
2) błąd w Twoim komunikowaniu</p>
<p>Na podstawie tego, co napisałeś trudno rozstrzygnąć który z nich ma miejsce</p>
<p>Pozdrawiam<br />
Alex</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Seba</title>
		<link>http://alexba.eu/2007-05-07/zmiana-ludzie-zachowania/rezultaty-nie-usprawiedliwienia/#comment-73247</link>
		<dc:creator>Seba</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 14 Jul 2009 23:05:46 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2007-05-07/zmiana-ludzie-zachowania/rezultaty-nie-usprawiedliwienia/#comment-73247</guid>
		<description>Witam,
wg. mojej oceny wiele osob dzalu sprzedazy zenetrznej tzw. przedstawiciele handlowi, nie powinni znalesc sie w tej roli.

Odnosze czasem wrazenie, ze jak ida spac to marze im sie w glowie &quot;twardy dysk&quot; i wstajac nasteonego dnia - nie pamietaja nic z tego co im sie wpaja.

Osobiscie czesto stoje przed wyborem zwolnic, czy jescze poczekac.

Czesto w przydzielaniu zadan wydaje sie na pozor, ze taka osoba wszystko pojela i rozumie. Jednak przy tlumaczeniu sie z kolejnego zadania, ktore nie zostalo wykonane PH opowiadaja bajki mi, (uzyje przenosni&quot;, ze telefon lezacy na stole, jest mikserem do kawy.:)

Jak reagowac w takich sytuacjach. &quot;zaorac takiego goscia i poszukac nowego, czy dalej sie z nim meczyc. Ma to jakis sens.???</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Witam,<br />
wg. mojej oceny wiele osob dzalu sprzedazy zenetrznej tzw. przedstawiciele handlowi, nie powinni znalesc sie w tej roli.</p>
<p>Odnosze czasem wrazenie, ze jak ida spac to marze im sie w glowie &#8220;twardy dysk&#8221; i wstajac nasteonego dnia &#8211; nie pamietaja nic z tego co im sie wpaja.</p>
<p>Osobiscie czesto stoje przed wyborem zwolnic, czy jescze poczekac.</p>
<p>Czesto w przydzielaniu zadan wydaje sie na pozor, ze taka osoba wszystko pojela i rozumie. Jednak przy tlumaczeniu sie z kolejnego zadania, ktore nie zostalo wykonane PH opowiadaja bajki mi, (uzyje przenosni&#8221;, ze telefon lezacy na stole, jest mikserem do kawy.:)</p>
<p>Jak reagowac w takich sytuacjach. &#8220;zaorac takiego goscia i poszukac nowego, czy dalej sie z nim meczyc. Ma to jakis sens.???</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Adrian</title>
		<link>http://alexba.eu/2007-05-07/zmiana-ludzie-zachowania/rezultaty-nie-usprawiedliwienia/#comment-67603</link>
		<dc:creator>Adrian</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 14 Apr 2009 14:06:23 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2007-05-07/zmiana-ludzie-zachowania/rezultaty-nie-usprawiedliwienia/#comment-67603</guid>
		<description>Notorycznie spotykam sie u ludzi z postawa, ktora mozna strescic w jednym slowie: &quot;zapomnialem&quot;. Nie raz jakas osoba obiecuje mi cos np. dostarczenie jakiegos materialu w ciagu 2 tygodni. Przez ten czas nie widzimy sie. Przez ten czas nie dostaje zadnej oznaki od tej osoby. Spotykamy sie po dwoch tygodniach i slysze: &quot;zapomnialem&quot; lub zarzut: &quot;trzeba bylo przypomniec!&quot;. Przypominam, ze to dotyczy roznych osob z roznych srodowisk i czesto wprowadza chaos w moje zycie. Czuje, ze musze myslec za kogos! To chyba nie powinno w ten sposob wygladac? Jak sobie radzic z taka postawa u ludzi?
Czy praktyke, o ktorej pisales Alex polegajaca na wyciaganiu informacji dlaczego dana osoba nie podjela sie wykonania zadania co do ktorego sie zobowiazala, mozna wykorzystac w stosunku do kazdej osoby? W wielkiej firmie gdzie nad efektem pracuje kilka osob - rozumiem. Ale czy moge sobie pozwolic na taki komentarz w stosunku do osob, z ktorymi jestem zwiazany mniej formalnie tzn. majac bardzo luzny kontakt z osobami z ktorymi widuje sie od czasu do czasu?
Chodzi mi o to czy warto zawracać o takie coś głowę drugiemu czlowiekowi? Nie chcę żeby ktoś odebrał takie zachowanie jako wyniosłość.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Notorycznie spotykam sie u ludzi z postawa, ktora mozna strescic w jednym slowie: &#8220;zapomnialem&#8221;. Nie raz jakas osoba obiecuje mi cos np. dostarczenie jakiegos materialu w ciagu 2 tygodni. Przez ten czas nie widzimy sie. Przez ten czas nie dostaje zadnej oznaki od tej osoby. Spotykamy sie po dwoch tygodniach i slysze: &#8220;zapomnialem&#8221; lub zarzut: &#8220;trzeba bylo przypomniec!&#8221;. Przypominam, ze to dotyczy roznych osob z roznych srodowisk i czesto wprowadza chaos w moje zycie. Czuje, ze musze myslec za kogos! To chyba nie powinno w ten sposob wygladac? Jak sobie radzic z taka postawa u ludzi?<br />
Czy praktyke, o ktorej pisales Alex polegajaca na wyciaganiu informacji dlaczego dana osoba nie podjela sie wykonania zadania co do ktorego sie zobowiazala, mozna wykorzystac w stosunku do kazdej osoby? W wielkiej firmie gdzie nad efektem pracuje kilka osob &#8211; rozumiem. Ale czy moge sobie pozwolic na taki komentarz w stosunku do osob, z ktorymi jestem zwiazany mniej formalnie tzn. majac bardzo luzny kontakt z osobami z ktorymi widuje sie od czasu do czasu?<br />
Chodzi mi o to czy warto zawracać o takie coś głowę drugiemu czlowiekowi? Nie chcę żeby ktoś odebrał takie zachowanie jako wyniosłość.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Blog Atopowy &#187; Archiwum bloga &#187; Brak rezultatu plus wymówka równa się rezultat</title>
		<link>http://alexba.eu/2007-05-07/zmiana-ludzie-zachowania/rezultaty-nie-usprawiedliwienia/#comment-47833</link>
		<dc:creator>Blog Atopowy &#187; Archiwum bloga &#187; Brak rezultatu plus wymówka równa się rezultat</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 27 May 2007 18:36:04 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2007-05-07/zmiana-ludzie-zachowania/rezultaty-nie-usprawiedliwienia/#comment-47833</guid>
		<description>[...] BRAK REZULTATU + WYMÓWKA = REZULTAT [...]</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>[...] BRAK REZULTATU + WYMÓWKA = REZULTAT [...]</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Ewa</title>
		<link>http://alexba.eu/2007-05-07/zmiana-ludzie-zachowania/rezultaty-nie-usprawiedliwienia/#comment-47076</link>
		<dc:creator>Ewa</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 10 May 2007 10:04:50 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2007-05-07/zmiana-ludzie-zachowania/rezultaty-nie-usprawiedliwienia/#comment-47076</guid>
		<description>Witam 

Tomasz napisał cytowane już wcześniej słowa, że “Startujemy z różnych pułapów, mamy odmienne zdolności, tempo przyswajania wiedzy a czasami po prostu spotykają nas rzeczy, na które wpływu nie mamy. Chodzi mi więc o to, że nie wszystko jest wymówką i można by się zakatować obwiniając siebie o wszystkie niepowodzenia.” 
Nie da się zaprzeczyć temu jak i temu, że odpowiedzialność za własne życie bierzemy na siebie sami. Po przeczytaniu całego postu wraz z ciekawymi a czasem zahaczającymi o inne kwestie komentarzami, to wyraźnie widać że większość piszących jest po stronie tych odpowiedzialnych za siebie. 
Kwestia odpowiedzialności za swoje działania jest jednym z ważniejszych impulsów jaki, pomimo czasowych blokad, powoduje że mamy siłę pozbierać się po takim zatrzymaniu, przemyśleć co robić dalej i zacząć działać.
Komuż z nas nie przytrafiły się takie chwilowe wstrzymywacze, zabierające ochotę do działania, pochłaniające energię i czas? Okazuje się, że większość z nas jest po prostu za mało przygotowane na pozbieranie się. Dlaczego? Bo nie nauczyliśmy się, stosunkowo wcześniej, takiej umiejętności jaką mają wańki-wstańki, to jest szybkiego wracania do pionu po odchyleniu od niego. Spotyka nas jedno, potem drugie, potem następne niewielkie w porównaniu z pierwszym niepowodzenie i już jest tragedia :-) (rachunek prawdopodobieństwa, typowy w grach losowych) No zaczyna się szukać wymówek, na przykład: mnie nic się nie udaje , inni to mają farta, jakieś licho uwzięło się na mnie, itd - wymówki typowe dla pesymisty. Wtedy też traci się tak cenną umiejętność spojrzenia na sprawę z innego punktu widzenia. I jeśli sam w tej chwili nie potrafię tego, to koniecznie trzeba poszukać ludzi, którzy wiedzą więcej, mają się lepiej niż ja w tej chwili. Nie powinniśmy słuchać rad osób, które mają się &quot;gorzej&quot; od nas, bo jakie rady one mogą dać ?! (kwestia oceny &quot;lepiej -gorzej&quot; jest jak zwykle subiektywna).
Mark Twain napisał &quot;przeżyłem w życiu wiele tragedii, większość z nich się nie wydarzyła&quot;  
Pokolenie młodych ludzi, wychowanych na grach komputerowych ma większe predyspozycje do nabycia umiejętności wańki-wstańki, bo w grach często jest tak że zanim dojdzie się do celu, znajdzie się inna drogę, to często trzeba wiele razy oberwać i zaczęć grę od nowa :-) Takiego podejścia brakuje w przeważającej większości (mam na myśli szeroko rozumiane społeczeństwo) ludziom, nazwijmy to delikatnie w &quot;średnim wieku&quot;. Jednak jest różnica działająca na korzyść ludzi &quot;średniowiekowych&quot; :-), to jest doświadczenie życiowe. A jak spojrzymy na to pokolenie, generalizując, to zauważymy, że jest to pokolenie wielu zawiedzionych nadziei na &quot;lepsze jutro&quot;, stąd często taka nieproduktywna postawa. 

pozdrawiam serdecznie - Ewa (EwaSz)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Witam </p>
<p>Tomasz napisał cytowane już wcześniej słowa, że “Startujemy z różnych pułapów, mamy odmienne zdolności, tempo przyswajania wiedzy a czasami po prostu spotykają nas rzeczy, na które wpływu nie mamy. Chodzi mi więc o to, że nie wszystko jest wymówką i można by się zakatować obwiniając siebie o wszystkie niepowodzenia.”<br />
Nie da się zaprzeczyć temu jak i temu, że odpowiedzialność za własne życie bierzemy na siebie sami. Po przeczytaniu całego postu wraz z ciekawymi a czasem zahaczającymi o inne kwestie komentarzami, to wyraźnie widać że większość piszących jest po stronie tych odpowiedzialnych za siebie.<br />
Kwestia odpowiedzialności za swoje działania jest jednym z ważniejszych impulsów jaki, pomimo czasowych blokad, powoduje że mamy siłę pozbierać się po takim zatrzymaniu, przemyśleć co robić dalej i zacząć działać.<br />
Komuż z nas nie przytrafiły się takie chwilowe wstrzymywacze, zabierające ochotę do działania, pochłaniające energię i czas? Okazuje się, że większość z nas jest po prostu za mało przygotowane na pozbieranie się. Dlaczego? Bo nie nauczyliśmy się, stosunkowo wcześniej, takiej umiejętności jaką mają wańki-wstańki, to jest szybkiego wracania do pionu po odchyleniu od niego. Spotyka nas jedno, potem drugie, potem następne niewielkie w porównaniu z pierwszym niepowodzenie i już jest tragedia <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' />  (rachunek prawdopodobieństwa, typowy w grach losowych) No zaczyna się szukać wymówek, na przykład: mnie nic się nie udaje , inni to mają farta, jakieś licho uwzięło się na mnie, itd &#8211; wymówki typowe dla pesymisty. Wtedy też traci się tak cenną umiejętność spojrzenia na sprawę z innego punktu widzenia. I jeśli sam w tej chwili nie potrafię tego, to koniecznie trzeba poszukać ludzi, którzy wiedzą więcej, mają się lepiej niż ja w tej chwili. Nie powinniśmy słuchać rad osób, które mają się &#8220;gorzej&#8221; od nas, bo jakie rady one mogą dać ?! (kwestia oceny &#8220;lepiej -gorzej&#8221; jest jak zwykle subiektywna).<br />
Mark Twain napisał &#8220;przeżyłem w życiu wiele tragedii, większość z nich się nie wydarzyła&#8221;<br />
Pokolenie młodych ludzi, wychowanych na grach komputerowych ma większe predyspozycje do nabycia umiejętności wańki-wstańki, bo w grach często jest tak że zanim dojdzie się do celu, znajdzie się inna drogę, to często trzeba wiele razy oberwać i zaczęć grę od nowa <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' />  Takiego podejścia brakuje w przeważającej większości (mam na myśli szeroko rozumiane społeczeństwo) ludziom, nazwijmy to delikatnie w &#8220;średnim wieku&#8221;. Jednak jest różnica działająca na korzyść ludzi &#8220;średniowiekowych&#8221; <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' /> , to jest doświadczenie życiowe. A jak spojrzymy na to pokolenie, generalizując, to zauważymy, że jest to pokolenie wielu zawiedzionych nadziei na &#8220;lepsze jutro&#8221;, stąd często taka nieproduktywna postawa. </p>
<p>pozdrawiam serdecznie &#8211; Ewa (EwaSz)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Alex W. Barszczewski</title>
		<link>http://alexba.eu/2007-05-07/zmiana-ludzie-zachowania/rezultaty-nie-usprawiedliwienia/#comment-47072</link>
		<dc:creator>Alex W. Barszczewski</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 10 May 2007 07:09:36 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2007-05-07/zmiana-ludzie-zachowania/rezultaty-nie-usprawiedliwienia/#comment-47072</guid>
		<description>Artur

Ja też patrzę na intencje ludzi :-)
To co podkreślałem, to fakt, że życie na ogół &quot;patrzy&quot; na rezultaty, szczególnie w sytuacjach związanych z pracą zawodową (ale nie tylko).  Jeśli teraz zbyt pobłażliwie podchodzimy do wymówek mających zastąpić umówione wyniki, to wyświadczamy drugiej osobie niedźwiedzią przysługę wzmacniając w nim fałszywe przekonanie że dobre usprawiedliwienia wystarczą do osiągniącia sukcesu w życiu.

Tomasz

Dziękuję za wyjaśnienie.  Rzeczywiście nie ma sensu zadręczać się, bo to zbyt ogranicza jakość naszego życia. Z drugiej strony zdrowa dawka frustracji często jest silnym impulsem do zrobienia czegoś ze sobą. 
Wracając do Twojego przykładu, to wtedy mieszkałem w Graz a nie w Berlinie (co znacznie zmniejszało ilość stojących do dyspozycji opcji) i milion marek nigdy nie był moim celem sam w sobie. Bardzo dawno też zarzuciłem porównywanie siebie z innymi ludźmi, co dało ogromny luz wewnętrzny, zalecam wypróbowanie tego na sobie :-)

Pisząc: 
&quot;Startujemy z różnych pułapów, mamy odmienne zdolności, tempo przyswajania wiedzy a czasami po prostu spotykają nas rzeczy, na które wpływu nie mamy. Chodzi mi więc o to, że nie wszystko jest wymówką i można by się zakatować obwiniając siebie o wszystkie niepowodzenia.&quot;
masz rację. Nie zmienia to faktu, że ja na własny prywatny użytek zakładam, iż wszystko, co mnie spotyka jest rezultatem moich wcześniejszych decyzji, działań, bądź zaniechań. Czasem jest to niesłuszne, ale wolę się mylić po tej stronie

Pozdrawiam serdecznie
Alex</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Artur</p>
<p>Ja też patrzę na intencje ludzi <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' /><br />
To co podkreślałem, to fakt, że życie na ogół &#8220;patrzy&#8221; na rezultaty, szczególnie w sytuacjach związanych z pracą zawodową (ale nie tylko).  Jeśli teraz zbyt pobłażliwie podchodzimy do wymówek mających zastąpić umówione wyniki, to wyświadczamy drugiej osobie niedźwiedzią przysługę wzmacniając w nim fałszywe przekonanie że dobre usprawiedliwienia wystarczą do osiągniącia sukcesu w życiu.</p>
<p>Tomasz</p>
<p>Dziękuję za wyjaśnienie.  Rzeczywiście nie ma sensu zadręczać się, bo to zbyt ogranicza jakość naszego życia. Z drugiej strony zdrowa dawka frustracji często jest silnym impulsem do zrobienia czegoś ze sobą.<br />
Wracając do Twojego przykładu, to wtedy mieszkałem w Graz a nie w Berlinie (co znacznie zmniejszało ilość stojących do dyspozycji opcji) i milion marek nigdy nie był moim celem sam w sobie. Bardzo dawno też zarzuciłem porównywanie siebie z innymi ludźmi, co dało ogromny luz wewnętrzny, zalecam wypróbowanie tego na sobie <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Pisząc:<br />
&#8220;Startujemy z różnych pułapów, mamy odmienne zdolności, tempo przyswajania wiedzy a czasami po prostu spotykają nas rzeczy, na które wpływu nie mamy. Chodzi mi więc o to, że nie wszystko jest wymówką i można by się zakatować obwiniając siebie o wszystkie niepowodzenia.&#8221;<br />
masz rację. Nie zmienia to faktu, że ja na własny prywatny użytek zakładam, iż wszystko, co mnie spotyka jest rezultatem moich wcześniejszych decyzji, działań, bądź zaniechań. Czasem jest to niesłuszne, ale wolę się mylić po tej stronie</p>
<p>Pozdrawiam serdecznie<br />
Alex</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Tomasz</title>
		<link>http://alexba.eu/2007-05-07/zmiana-ludzie-zachowania/rezultaty-nie-usprawiedliwienia/#comment-47061</link>
		<dc:creator>Tomasz</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 09 May 2007 21:07:03 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2007-05-07/zmiana-ludzie-zachowania/rezultaty-nie-usprawiedliwienia/#comment-47061</guid>
		<description>Witam

Alex, jeśli chodzi o drugą część mojego komentarza dotyczącą obiektywnych przeciwności to miałem na myśli np. sytuację zadręczania się, że mam już (tu wstawić odpowiednią wartość) lat a nadal nie osiągnąłem (tutaj też uzupełnić odpowiednim celem). Zgadzam się z Tobą, że &#039;wymówkologia’ to kiepska praktyka, ale są jednak pewne wydarzenia w życiu, które opóźniają efekty naszych działań i to też należy zauważać.

Jeśli mogę się posłużyć przykładem z Twojego życia, to tak jakbyś rok po wyprowadzeniu się z Berlińskiej piwnicy zarzucał sobie, że nadal nie masz miliona, wówczas jeszcze marek, na koncie, a innym w Twoim wieku już się to udało. 
Startujemy z różnych pułapów, mamy odmienne zdolności, tempo przyswajania wiedzy a czasami po prostu spotykają nas rzeczy, na które wpływu nie mamy. Chodzi mi więc o to, że nie wszystko jest wymówką i można by się zakatować obwiniając siebie o wszystkie niepowodzenia.

Pozdrawiam</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Witam</p>
<p>Alex, jeśli chodzi o drugą część mojego komentarza dotyczącą obiektywnych przeciwności to miałem na myśli np. sytuację zadręczania się, że mam już (tu wstawić odpowiednią wartość) lat a nadal nie osiągnąłem (tutaj też uzupełnić odpowiednim celem). Zgadzam się z Tobą, że &#8216;wymówkologia’ to kiepska praktyka, ale są jednak pewne wydarzenia w życiu, które opóźniają efekty naszych działań i to też należy zauważać.</p>
<p>Jeśli mogę się posłużyć przykładem z Twojego życia, to tak jakbyś rok po wyprowadzeniu się z Berlińskiej piwnicy zarzucał sobie, że nadal nie masz miliona, wówczas jeszcze marek, na koncie, a innym w Twoim wieku już się to udało.<br />
Startujemy z różnych pułapów, mamy odmienne zdolności, tempo przyswajania wiedzy a czasami po prostu spotykają nas rzeczy, na które wpływu nie mamy. Chodzi mi więc o to, że nie wszystko jest wymówką i można by się zakatować obwiniając siebie o wszystkie niepowodzenia.</p>
<p>Pozdrawiam</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Artur Jaworski</title>
		<link>http://alexba.eu/2007-05-07/zmiana-ludzie-zachowania/rezultaty-nie-usprawiedliwienia/#comment-47060</link>
		<dc:creator>Artur Jaworski</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 09 May 2007 20:51:08 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2007-05-07/zmiana-ludzie-zachowania/rezultaty-nie-usprawiedliwienia/#comment-47060</guid>
		<description>Błażej
Intencją mojego komentarza nie była polemika z postem Alexa, a moje prywatne podejście do nie oceniania ludzi po wynikach ich działań, po prostu kilka razy się na tym przejechałem.
Ja zawsze pytam o intencje tej drugiej osoby, podobnie jak i Ty uważam, że samemu ciężko je wydedukować (chyba że ktoś czyta w myślach).
Ponadto wcielam się w postronnego obserwatora nie po to aby kogoś oceniać, tylko żeby „zobaczyć” jak sprawa wygląda dla osoby niezaangażowanej emocjonalnie.
Przykładem jak wykorzystuję patrzenie z różnych punktów widzenia jest sposób, w jaki przygotowuję się do przeprowadzenia szkolenia dla klienta. Wcielając się w oczestnika szukam odpowiedzi na pytania co będzie dla niego ciekawe w tym szkoleniu, wcielając się w jego przełożonego (który finansuje te przedsięwzięcie) odnajduję inne potrzeby i inne oczekiwania od szkolenia. Do tego wykorzystuję różne punkty widzenia.
To co napisałeś (a dokładnie jedno zdanie) w swoim komentarzu było impulsem dla mnie do przedstawienia jak ja postępuję w tym konkretnym przypadku, nie jest próbą oceniania ani twierdzeniem że to jedynie słuszna droga.
Dzięki, że ustosunkowałeś się do mojego komentarza

Artur</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Błażej<br />
Intencją mojego komentarza nie była polemika z postem Alexa, a moje prywatne podejście do nie oceniania ludzi po wynikach ich działań, po prostu kilka razy się na tym przejechałem.<br />
Ja zawsze pytam o intencje tej drugiej osoby, podobnie jak i Ty uważam, że samemu ciężko je wydedukować (chyba że ktoś czyta w myślach).<br />
Ponadto wcielam się w postronnego obserwatora nie po to aby kogoś oceniać, tylko żeby „zobaczyć” jak sprawa wygląda dla osoby niezaangażowanej emocjonalnie.<br />
Przykładem jak wykorzystuję patrzenie z różnych punktów widzenia jest sposób, w jaki przygotowuję się do przeprowadzenia szkolenia dla klienta. Wcielając się w oczestnika szukam odpowiedzi na pytania co będzie dla niego ciekawe w tym szkoleniu, wcielając się w jego przełożonego (który finansuje te przedsięwzięcie) odnajduję inne potrzeby i inne oczekiwania od szkolenia. Do tego wykorzystuję różne punkty widzenia.<br />
To co napisałeś (a dokładnie jedno zdanie) w swoim komentarzu było impulsem dla mnie do przedstawienia jak ja postępuję w tym konkretnym przypadku, nie jest próbą oceniania ani twierdzeniem że to jedynie słuszna droga.<br />
Dzięki, że ustosunkowałeś się do mojego komentarza</p>
<p>Artur</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Alex W. Barszczewski</title>
		<link>http://alexba.eu/2007-05-07/zmiana-ludzie-zachowania/rezultaty-nie-usprawiedliwienia/#comment-47056</link>
		<dc:creator>Alex W. Barszczewski</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 09 May 2007 20:16:21 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2007-05-07/zmiana-ludzie-zachowania/rezultaty-nie-usprawiedliwienia/#comment-47056</guid>
		<description>mojego komentarza ciąg dalszy ......

Kuba

Spróbuj proszę wyraźniej oddzielać cytaty od tego co sam piszesz :-)
Po rozkodowaniu zgadzam się z tym, aby na &quot;dzień dobry&quot; zakładać dobre intencje z drugiej strony i przyjmować takie przysługi za dobrą monetę (pamiętacie strategią tit-for-tat?), tak samo jak my rozdajemy.

Błażej

Masz rację zwracając uwagę, że odeszliśmy nieco od tematu:-) No cóż, dopóki dyskusja jest ciekawa to możemy sobie tak meandrować, to nie rozprawa akademicka.

Kuba
Teraz widzę, że i Ty miałeś kłopot z postem. Jeśli coś takiego się powtórzy to bardzo proszę o natychmiastową wiadomość na maila. Zarówno Twoje komentarze jak i Ani wylądowały najpierw w Akismet, może to ma coś wspólnego z problemem. Ja naturalnie nie mam z tym nic wspólnego!!

M.Moczyrog

Piszesz: &quot;Z drugiej strony, jeśli jakaś osoba jest nadzwyczaj miła, wyrządza przysługi o które nikt jej nie prosił, to taka osoba, choć w niektórych przypadkach na pewno może to być ocena niesprawiedliwa, powinna wzbudzić w nas nie tyle nieufność, co stan wzmożonej czujności. &quot;
Z jednej strony taka postawa w polskim społeczeństwie jest zrozumiała (bo za dużo mamy ludzi, dla których pojęcie przyzwoitości i honoru to abstrakcja), z drugiej eliminujesz na przykład mnie, bo ja często tak robię (naturalnie nie narzucając się)

Ania

Jeśli będziemy w dobrych uczynkach innych ludzi doszukiwać się manipulacji to zawsze ją znajdziemy..... nawet tam, gdzie nie była ona wcale zamierzona. Jakie to może mieć konsekwencje dla nas nie muszę chyba pisać.

Teraz do wszystkich

Jeśli ktoś zamieścił komentarz i on ukazał się niekompletny to proszę o natychmiastową wiadomość.
Mam podejrzenie, że problemy z tekstami Ani i Kuby wynikły z obecności tych kanciastych nawiasów, więc może unikajcie ich w tekstach.

Pozdrawiam serdecznie
Alex</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>mojego komentarza ciąg dalszy &#8230;&#8230;</p>
<p>Kuba</p>
<p>Spróbuj proszę wyraźniej oddzielać cytaty od tego co sam piszesz <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' /><br />
Po rozkodowaniu zgadzam się z tym, aby na &#8220;dzień dobry&#8221; zakładać dobre intencje z drugiej strony i przyjmować takie przysługi za dobrą monetę (pamiętacie strategią tit-for-tat?), tak samo jak my rozdajemy.</p>
<p>Błażej</p>
<p>Masz rację zwracając uwagę, że odeszliśmy nieco od tematu:-) No cóż, dopóki dyskusja jest ciekawa to możemy sobie tak meandrować, to nie rozprawa akademicka.</p>
<p>Kuba<br />
Teraz widzę, że i Ty miałeś kłopot z postem. Jeśli coś takiego się powtórzy to bardzo proszę o natychmiastową wiadomość na maila. Zarówno Twoje komentarze jak i Ani wylądowały najpierw w Akismet, może to ma coś wspólnego z problemem. Ja naturalnie nie mam z tym nic wspólnego!!</p>
<p>M.Moczyrog</p>
<p>Piszesz: &#8220;Z drugiej strony, jeśli jakaś osoba jest nadzwyczaj miła, wyrządza przysługi o które nikt jej nie prosił, to taka osoba, choć w niektórych przypadkach na pewno może to być ocena niesprawiedliwa, powinna wzbudzić w nas nie tyle nieufność, co stan wzmożonej czujności. &#8221;<br />
Z jednej strony taka postawa w polskim społeczeństwie jest zrozumiała (bo za dużo mamy ludzi, dla których pojęcie przyzwoitości i honoru to abstrakcja), z drugiej eliminujesz na przykład mnie, bo ja często tak robię (naturalnie nie narzucając się)</p>
<p>Ania</p>
<p>Jeśli będziemy w dobrych uczynkach innych ludzi doszukiwać się manipulacji to zawsze ją znajdziemy&#8230;.. nawet tam, gdzie nie była ona wcale zamierzona. Jakie to może mieć konsekwencje dla nas nie muszę chyba pisać.</p>
<p>Teraz do wszystkich</p>
<p>Jeśli ktoś zamieścił komentarz i on ukazał się niekompletny to proszę o natychmiastową wiadomość.<br />
Mam podejrzenie, że problemy z tekstami Ani i Kuby wynikły z obecności tych kanciastych nawiasów, więc może unikajcie ich w tekstach.</p>
<p>Pozdrawiam serdecznie<br />
Alex</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Alex W. Barszczewski</title>
		<link>http://alexba.eu/2007-05-07/zmiana-ludzie-zachowania/rezultaty-nie-usprawiedliwienia/#comment-47055</link>
		<dc:creator>Alex W. Barszczewski</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 09 May 2007 19:44:25 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2007-05-07/zmiana-ludzie-zachowania/rezultaty-nie-usprawiedliwienia/#comment-47055</guid>
		<description>PS: Zobacz sama i powiedz jak to robisz? :-)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>PS: Zobacz sama i powiedz jak to robisz? <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' /> </p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Alex W. Barszczewski</title>
		<link>http://alexba.eu/2007-05-07/zmiana-ludzie-zachowania/rezultaty-nie-usprawiedliwienia/#comment-47054</link>
		<dc:creator>Alex W. Barszczewski</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 09 May 2007 19:42:06 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2007-05-07/zmiana-ludzie-zachowania/rezultaty-nie-usprawiedliwienia/#comment-47054</guid>
		<description>Aniu

Napisałaś : &quot;Ja tylko dodam że mój ostatni tekst zostal uciety o 2/3 … ale dotarł cały do kogo miał dotrzeć dzięki galerii&quot;

Co chcesz przez to powiedzieć??
Tamten post dotarł do blogu w trzech identycznych egzemplarzach (po międzylądowaniu w Akismet), wiec pozwoliłem sobie usunąć dwa z nich. 
Ten ostatni komentarz też wylądował w akismet 2 razy

Pozdrawiam
Alex

PS: Jesli w poprzednim komentarzu coś brakuje to doślij mailem - dokleję ręcznie</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Aniu</p>
<p>Napisałaś : &#8220;Ja tylko dodam że mój ostatni tekst zostal uciety o 2/3 … ale dotarł cały do kogo miał dotrzeć dzięki galerii&#8221;</p>
<p>Co chcesz przez to powiedzieć??<br />
Tamten post dotarł do blogu w trzech identycznych egzemplarzach (po międzylądowaniu w Akismet), wiec pozwoliłem sobie usunąć dwa z nich.<br />
Ten ostatni komentarz też wylądował w akismet 2 razy</p>
<p>Pozdrawiam<br />
Alex</p>
<p>PS: Jesli w poprzednim komentarzu coś brakuje to doślij mailem &#8211; dokleję ręcznie</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Ania Olear (ana)</title>
		<link>http://alexba.eu/2007-05-07/zmiana-ludzie-zachowania/rezultaty-nie-usprawiedliwienia/#comment-47053</link>
		<dc:creator>Ania Olear (ana)</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 09 May 2007 19:37:52 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2007-05-07/zmiana-ludzie-zachowania/rezultaty-nie-usprawiedliwienia/#comment-47053</guid>
		<description>Ja tylko dodam że mój ostatni tekst zostal uciety o 2/3 ... ale dotarł cały do kogo miał dotrzeć dzięki galerii
Pozdrawiam</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Ja tylko dodam że mój ostatni tekst zostal uciety o 2/3 &#8230; ale dotarł cały do kogo miał dotrzeć dzięki galerii<br />
Pozdrawiam</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Paweł Urbański</title>
		<link>http://alexba.eu/2007-05-07/zmiana-ludzie-zachowania/rezultaty-nie-usprawiedliwienia/#comment-47052</link>
		<dc:creator>Paweł Urbański</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 09 May 2007 19:25:59 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2007-05-07/zmiana-ludzie-zachowania/rezultaty-nie-usprawiedliwienia/#comment-47052</guid>
		<description>Witam bardzo serdecznie,
Ja tak troszke z innej beczki. Alex, pomysł na galerie czytelników był świetny. Tak właściwie to koresponduje i czasem porozmawiam na gadu-gadu z właściwie wszystkimi osobami poza Anią. Acha, Ania wysłałem Ci e-mail, ale może jest w spamie - mam własną domene i takie czasowe efekty.
Alex, dzięki za posta. Troszke włączył mi rachunek sumienia i zabrałem się za kilka zaległych rzeczy.
Przy realizacji wyników warto też stosować zasadę, że ręce ma się dwie i czasem trzeba spać.
Jutro postaram się napisać coś mądrzejszego - dziś nawet sto litów kawy by nie pomogło.

Pozdrawiam was serdecznie,
Paweł</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Witam bardzo serdecznie,<br />
Ja tak troszke z innej beczki. Alex, pomysł na galerie czytelników był świetny. Tak właściwie to koresponduje i czasem porozmawiam na gadu-gadu z właściwie wszystkimi osobami poza Anią. Acha, Ania wysłałem Ci e-mail, ale może jest w spamie &#8211; mam własną domene i takie czasowe efekty.<br />
Alex, dzięki za posta. Troszke włączył mi rachunek sumienia i zabrałem się za kilka zaległych rzeczy.<br />
Przy realizacji wyników warto też stosować zasadę, że ręce ma się dwie i czasem trzeba spać.<br />
Jutro postaram się napisać coś mądrzejszego &#8211; dziś nawet sto litów kawy by nie pomogło.</p>
<p>Pozdrawiam was serdecznie,<br />
Paweł</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Ania Olear (ana)</title>
		<link>http://alexba.eu/2007-05-07/zmiana-ludzie-zachowania/rezultaty-nie-usprawiedliwienia/#comment-47049</link>
		<dc:creator>Ania Olear (ana)</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 09 May 2007 19:08:17 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2007-05-07/zmiana-ludzie-zachowania/rezultaty-nie-usprawiedliwienia/#comment-47049</guid>
		<description>Ja tylko dodam że mój ostatni tekst zostal uciety o 1/3 ... ale dotarł cały do kogo miał dotrzeć dzięki galerii
Pozdrawiam</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Ja tylko dodam że mój ostatni tekst zostal uciety o 1/3 &#8230; ale dotarł cały do kogo miał dotrzeć dzięki galerii<br />
Pozdrawiam</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Alex W. Barszczewski</title>
		<link>http://alexba.eu/2007-05-07/zmiana-ludzie-zachowania/rezultaty-nie-usprawiedliwienia/#comment-47043</link>
		<dc:creator>Alex W. Barszczewski</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 09 May 2007 18:05:43 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2007-05-07/zmiana-ludzie-zachowania/rezultaty-nie-usprawiedliwienia/#comment-47043</guid>
		<description>Ola

Poruszasz ciekawy aspekt sprawy, a mianowicie jak dajemy się wmanewrować w podejmowanie się zadań, których tak naprawdę wolelibyśmy nie robić. To ciekawy temat i pewnie należałoby go osobno omówić.

Quatryk

Oczywiście napiszę o tym, muszę tylko przezwyciężyć moje własne lenistwo :-) :-)

Tomasz

Obwinianie rodziców i ogólnie mówiąc innych czynników  to ulubiona gra prowadzona przez &quot;loosers&quot;, która do dziś jest bardzo rozpowszechniona w naszym kraju. To podejście jest bardzo niedobre, jeśli chcesz cokolwiek w życiu osiągnąć, o czym miałem wątpliwą przyjemność przekonać się na własnym przykładzie.
Na temat tzw. obiektywnych przeciwności mam nieco odmienne zdanie, co można wyczytać np. w &lt;a href=&quot;http://alexba.eu/2007-03-27/rozwoj-kariera-praca/jak-pokonuja-wyzwania-ludzie-ktorzy-maja-ich-znacznie-wiecej/&quot; rel=&quot;nofollow&quot;&gt;tym poście&lt;/a&gt;.

Jacek Z

Spóźnienia to jest klasyczny sposób w jaki wiele osób komunikuje otoczeniu wiadomość &quot;nie można na mnie polegać!!&quot; I tutaj nie pomogą usprawiedliwienia, bo akurat na takie rzeczy można przewidzieć odpowiednie rezerwy.. Ktoś, kto nie jest w stanie dotrzymać tak prostej umowy jak np. spotkanie o 10:00 eliminuje się u mnie z poważniejszych spraw. I nie ejst to tylko moja reakcja.

aJf

To jest podręcznikowy przykład takiego nastawienia i mam nadzieję, że większość czytelników tego blogu pod tym względem jest znacznie lepsza od tego pana (co jest bez trudności możliwe).
Pozwolicie, że tutaj powstrzymam się od dalszych komentarzy.

Kuba

Podając mój przykład założyłem, że manager właściwie zdefiniował cel i przekazał go pracownikowi. Jeśli dla kogoś takie rzeczy nie są oczywistością to oczywiście dobrze że o tym wspomniałeś.

Ania

Robienie wielu rzeczy &quot;na ostatni dzwonek&quot; rzeczywiście może i często jest bardzo efektywne :-) Ważne jest, aby w przypadkach kiedy  rezultaty są ważne przewidzieć trochę rezerwy na Plan B :-)
Myślę, że prawie każdy mógłby się takiego sposobu  nauczyć, główną przeszkodą jest brak (czasem uzasadniony!!!) zaufania do własnych umiejętności.
Jeśli dostajesz cokolwiek od takiego człowieka jak ja ( a sporo takowych biega po tym świecie), to nie analizuj niczego na zimno, tylko po prostu korzystaj :-) Wiele rzeczy będziesz otrzymywać bez oczekiwania jakiegokolwiek &quot;rewanżu&quot; musisz tylko obracać się wśród właściwych ludzi..
Jeśli chodzi o wspomniane przez Ciebie poznanie samego siebie, to myślę, że my wszyscy lawirujemy pomiędzy zbyt pozytywnym i zbyt negatywnym wyobrażeniem o własnych możliwościach. Przy przecenianiu życie stosunkowo szybko daje nam feedback sprowadzając nas &quot;na ziemie&quot;. O wiele gorzej jest, jeśli permanentnie nie doceniamy naszego  potencjału, bo jeśli nikt nie zwróci na na to uwagi to  możemy tak zmarnować całe życie.

Wypowiedź, którą cytujesz to są dwie odrębne  myśli. W pierwszej chodziło mi o to, że dobierając sobie partnera życiowego ludzie stosunkowo rzadko patrzą, czy nie jest to przypadkiem &quot;usprawiedliwiacz&quot; (co bardzo źle rokuje na przyszłość)
W drugiej o to, że uświadamianie innym ludziom powielanych prze nich automatycznie wzorców na ogół budzi ich agresję. Jeśli teraz tym innym człowiekiem jest bliska nam osoba to mamy problem.....

cdn. trochę później :-)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Ola</p>
<p>Poruszasz ciekawy aspekt sprawy, a mianowicie jak dajemy się wmanewrować w podejmowanie się zadań, których tak naprawdę wolelibyśmy nie robić. To ciekawy temat i pewnie należałoby go osobno omówić.</p>
<p>Quatryk</p>
<p>Oczywiście napiszę o tym, muszę tylko przezwyciężyć moje własne lenistwo <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' />  <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Tomasz</p>
<p>Obwinianie rodziców i ogólnie mówiąc innych czynników  to ulubiona gra prowadzona przez &#8220;loosers&#8221;, która do dziś jest bardzo rozpowszechniona w naszym kraju. To podejście jest bardzo niedobre, jeśli chcesz cokolwiek w życiu osiągnąć, o czym miałem wątpliwą przyjemność przekonać się na własnym przykładzie.<br />
Na temat tzw. obiektywnych przeciwności mam nieco odmienne zdanie, co można wyczytać np. w <a href="http://alexba.eu/2007-03-27/rozwoj-kariera-praca/jak-pokonuja-wyzwania-ludzie-ktorzy-maja-ich-znacznie-wiecej/" rel="nofollow">tym poście</a>.</p>
<p>Jacek Z</p>
<p>Spóźnienia to jest klasyczny sposób w jaki wiele osób komunikuje otoczeniu wiadomość &#8220;nie można na mnie polegać!!&#8221; I tutaj nie pomogą usprawiedliwienia, bo akurat na takie rzeczy można przewidzieć odpowiednie rezerwy.. Ktoś, kto nie jest w stanie dotrzymać tak prostej umowy jak np. spotkanie o 10:00 eliminuje się u mnie z poważniejszych spraw. I nie ejst to tylko moja reakcja.</p>
<p>aJf</p>
<p>To jest podręcznikowy przykład takiego nastawienia i mam nadzieję, że większość czytelników tego blogu pod tym względem jest znacznie lepsza od tego pana (co jest bez trudności możliwe).<br />
Pozwolicie, że tutaj powstrzymam się od dalszych komentarzy.</p>
<p>Kuba</p>
<p>Podając mój przykład założyłem, że manager właściwie zdefiniował cel i przekazał go pracownikowi. Jeśli dla kogoś takie rzeczy nie są oczywistością to oczywiście dobrze że o tym wspomniałeś.</p>
<p>Ania</p>
<p>Robienie wielu rzeczy &#8220;na ostatni dzwonek&#8221; rzeczywiście może i często jest bardzo efektywne <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' />  Ważne jest, aby w przypadkach kiedy  rezultaty są ważne przewidzieć trochę rezerwy na Plan B <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' /><br />
Myślę, że prawie każdy mógłby się takiego sposobu  nauczyć, główną przeszkodą jest brak (czasem uzasadniony!!!) zaufania do własnych umiejętności.<br />
Jeśli dostajesz cokolwiek od takiego człowieka jak ja ( a sporo takowych biega po tym świecie), to nie analizuj niczego na zimno, tylko po prostu korzystaj <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' />  Wiele rzeczy będziesz otrzymywać bez oczekiwania jakiegokolwiek &#8220;rewanżu&#8221; musisz tylko obracać się wśród właściwych ludzi..<br />
Jeśli chodzi o wspomniane przez Ciebie poznanie samego siebie, to myślę, że my wszyscy lawirujemy pomiędzy zbyt pozytywnym i zbyt negatywnym wyobrażeniem o własnych możliwościach. Przy przecenianiu życie stosunkowo szybko daje nam feedback sprowadzając nas &#8220;na ziemie&#8221;. O wiele gorzej jest, jeśli permanentnie nie doceniamy naszego  potencjału, bo jeśli nikt nie zwróci na na to uwagi to  możemy tak zmarnować całe życie.</p>
<p>Wypowiedź, którą cytujesz to są dwie odrębne  myśli. W pierwszej chodziło mi o to, że dobierając sobie partnera życiowego ludzie stosunkowo rzadko patrzą, czy nie jest to przypadkiem &#8220;usprawiedliwiacz&#8221; (co bardzo źle rokuje na przyszłość)<br />
W drugiej o to, że uświadamianie innym ludziom powielanych prze nich automatycznie wzorców na ogół budzi ich agresję. Jeśli teraz tym innym człowiekiem jest bliska nam osoba to mamy problem&#8230;..</p>
<p>cdn. trochę później <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' /> </p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>

