<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Comments on: Wszystko, co jest dla mnie dobre przychodzi mi bez trudu</title>
	<atom:link href="http://alexba.eu/2007-04-27/rozwoj-kariera-praca/dobre-rzeczy-bez-trudu/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://alexba.eu/2007-04-27/rozwoj-kariera-praca/dobre-rzeczy-bez-trudu/</link>
	<description>Rozwój osobisty, kariera, zarządzanie i marketing dla młodych menedżerów</description>
	<lastBuildDate>Wed, 08 Feb 2012 20:43:57 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.0.4</generator>
	<item>
		<title>By: Jarek</title>
		<link>http://alexba.eu/2007-04-27/rozwoj-kariera-praca/dobre-rzeczy-bez-trudu/#comment-67015</link>
		<dc:creator>Jarek</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 25 Mar 2009 20:14:47 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2007-04-27/rozwoj-kariera-praca/dobre-rzeczy-bez-trudu/#comment-67015</guid>
		<description>Orest

Pracuje dla zapłaty, ale praca dla zapłaty i zapłata, to nie to samo.
Jeśli zakładam zapłatę – to jedno.
Jeśli zakładam prace dla zapłaty – to drugie.

Pytania:
 1. Czy na potrzeby omawianego przykładu mogę przyjąć tylko jedno założenie, pt. „praca dla zapłaty” bez zakładania drugiego założenia pt. „zapłata”? Tak. 

2. Więc nie przyjmuję drugiego założenia pt. „zapłata”? Nie. 

3. Dlaczego? Bo tym samym musiałbym radzić Orestowi, aby „zacisnął zęby i wziął się do pracy”. 

4. Dlaczego nie chcę radzić Orestowi, żeby &quot;zacisnął zęby i wziął się do pracy&quot;? Bo wiem, ze jest na tyle inteligentny, ze sam potrafi wybrać, co jest dla niego najlepsze. 

End of story. 


Pozdrawiam serdecznie
J.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Orest</p>
<p>Pracuje dla zapłaty, ale praca dla zapłaty i zapłata, to nie to samo.<br />
Jeśli zakładam zapłatę – to jedno.<br />
Jeśli zakładam prace dla zapłaty – to drugie.</p>
<p>Pytania:<br />
 1. Czy na potrzeby omawianego przykładu mogę przyjąć tylko jedno założenie, pt. „praca dla zapłaty” bez zakładania drugiego założenia pt. „zapłata”? Tak. </p>
<p>2. Więc nie przyjmuję drugiego założenia pt. „zapłata”? Nie. </p>
<p>3. Dlaczego? Bo tym samym musiałbym radzić Orestowi, aby „zacisnął zęby i wziął się do pracy”. </p>
<p>4. Dlaczego nie chcę radzić Orestowi, żeby &#8220;zacisnął zęby i wziął się do pracy&#8221;? Bo wiem, ze jest na tyle inteligentny, ze sam potrafi wybrać, co jest dla niego najlepsze. </p>
<p>End of story. </p>
<p>Pozdrawiam serdecznie<br />
J.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Orest Tabaka</title>
		<link>http://alexba.eu/2007-04-27/rozwoj-kariera-praca/dobre-rzeczy-bez-trudu/#comment-67014</link>
		<dc:creator>Orest Tabaka</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 25 Mar 2009 15:56:35 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2007-04-27/rozwoj-kariera-praca/dobre-rzeczy-bez-trudu/#comment-67014</guid>
		<description>Jarek:
Jeśli robisz coś dla pieniędzy, to nie zakładasz, że je otrzymasz? Według mnie to się samo przez się rozumie :)

Pozwolisz, że inaczej spożytkuję swój czas.

Pozdrawiam radośnie,
Orest</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Jarek:<br />
Jeśli robisz coś dla pieniędzy, to nie zakładasz, że je otrzymasz? Według mnie to się samo przez się rozumie <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Pozwolisz, że inaczej spożytkuję swój czas.</p>
<p>Pozdrawiam radośnie,<br />
Orest</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Jarek</title>
		<link>http://alexba.eu/2007-04-27/rozwoj-kariera-praca/dobre-rzeczy-bez-trudu/#comment-67013</link>
		<dc:creator>Jarek</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 25 Mar 2009 15:39:47 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2007-04-27/rozwoj-kariera-praca/dobre-rzeczy-bez-trudu/#comment-67013</guid>
		<description>Orest

Piszesz: 
Tamten fragment postu Alexa:
[i]„Jeśli musisz się wysilić przy działaniach (…) to jest to w porządku. W innych przypadkach poszukaj sobie łatwiejszej drogi.”[/i]
Jak dla mnie mowa o jeszcze nierozpoczętym działaniu, gdy jesteśmy na etapie planowania, szacowania kosztów i zysków.
&quot;
owszem

oraz piszesz:
„Ty jasno pytałeś o sytuację, w której już działamy i co zyskamy, gdy porzucimy działania.”
Owszem, jednak w charakterze „planowania” i myślę, że to było oczywiste, ponieważ wcześniej napisałem również: 
„....nie wszystko mogłeś przewidzieć, jednak zgodnie z..” itd.

-

Piszesz: „Czyżbyś potwierdził, że domyśly były słuszne?”
 
Orest, według mnie jest różnica między robieniem czegoś dla pieniędzy, a samym założeniem faktu otrzymania pieniędzy. W pierwszym przypadku  podmiotem są działania, w drugim zapłata. Jeśli to pomieszamy, to dalej wychodzi taki „miszmasz” jak widzimy powyżej i dlatego uważam, że nie można takich rzeczy mieszać.

Piszesz: 
„Możesz mieć przeświadczenie, że w rozmowie “wygrałeś” „
 A co, mamy sytuację „win-win”, bo chyba coś przegapiłem :&gt;


Justyna
Dziękuje.

Pozdrawiam serdecznie
J.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Orest</p>
<p>Piszesz:<br />
Tamten fragment postu Alexa:<br />
[i]„Jeśli musisz się wysilić przy działaniach (…) to jest to w porządku. W innych przypadkach poszukaj sobie łatwiejszej drogi.”[/i]<br />
Jak dla mnie mowa o jeszcze nierozpoczętym działaniu, gdy jesteśmy na etapie planowania, szacowania kosztów i zysków.<br />
&#8221;<br />
owszem</p>
<p>oraz piszesz:<br />
„Ty jasno pytałeś o sytuację, w której już działamy i co zyskamy, gdy porzucimy działania.”<br />
Owszem, jednak w charakterze „planowania” i myślę, że to było oczywiste, ponieważ wcześniej napisałem również:<br />
„&#8230;.nie wszystko mogłeś przewidzieć, jednak zgodnie z..” itd.</p>
<p>-</p>
<p>Piszesz: „Czyżbyś potwierdził, że domyśly były słuszne?”</p>
<p>Orest, według mnie jest różnica między robieniem czegoś dla pieniędzy, a samym założeniem faktu otrzymania pieniędzy. W pierwszym przypadku  podmiotem są działania, w drugim zapłata. Jeśli to pomieszamy, to dalej wychodzi taki „miszmasz” jak widzimy powyżej i dlatego uważam, że nie można takich rzeczy mieszać.</p>
<p>Piszesz:<br />
„Możesz mieć przeświadczenie, że w rozmowie “wygrałeś” „<br />
 A co, mamy sytuację „win-win”, bo chyba coś przegapiłem :&gt;</p>
<p>Justyna<br />
Dziękuje.</p>
<p>Pozdrawiam serdecznie<br />
J.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Justyna</title>
		<link>http://alexba.eu/2007-04-27/rozwoj-kariera-praca/dobre-rzeczy-bez-trudu/#comment-67012</link>
		<dc:creator>Justyna</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 25 Mar 2009 15:26:09 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2007-04-27/rozwoj-kariera-praca/dobre-rzeczy-bez-trudu/#comment-67012</guid>
		<description>Chciałabym wtrącić kilka słów o erystyce… Czy ktoś ją tu uprawia czy nie pozostawiam Waszej ocenie. Jarek, szczególnie Twojej. Eris to bogini niezgody, to kłótnia, spór, konflikt. Grecy uważali, że dzieje się wtedy, kiedy rozmowa nie ma sensownego / rozsądnego celu. Gorzej, celem takiej rozmowy jest wygrana z adwersarzem, a nie odkrycie prawdy. Jarek, polecam Die Kunst Recht zu Behalten A. Schopenhauer’a. 

Swoją uwagę zamieszczam, ponieważ zabolało mnie to, że w ogóle taka rozmowa ma tutaj miejsce.

Polecam dialektykę:-)

Justyna</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Chciałabym wtrącić kilka słów o erystyce… Czy ktoś ją tu uprawia czy nie pozostawiam Waszej ocenie. Jarek, szczególnie Twojej. Eris to bogini niezgody, to kłótnia, spór, konflikt. Grecy uważali, że dzieje się wtedy, kiedy rozmowa nie ma sensownego / rozsądnego celu. Gorzej, celem takiej rozmowy jest wygrana z adwersarzem, a nie odkrycie prawdy. Jarek, polecam Die Kunst Recht zu Behalten A. Schopenhauer’a. </p>
<p>Swoją uwagę zamieszczam, ponieważ zabolało mnie to, że w ogóle taka rozmowa ma tutaj miejsce.</p>
<p>Polecam dialektykę:-)</p>
<p>Justyna</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Orest Tabaka</title>
		<link>http://alexba.eu/2007-04-27/rozwoj-kariera-praca/dobre-rzeczy-bez-trudu/#comment-67006</link>
		<dc:creator>Orest Tabaka</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 25 Mar 2009 12:19:32 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2007-04-27/rozwoj-kariera-praca/dobre-rzeczy-bez-trudu/#comment-67006</guid>
		<description>TesTeq:
Błędy innych nie są dla nas bolesne, może dlatego &quot;słabiej uczą&quot; :)
A &quot;Practice what you preach&quot; jest najlepszym i (według Einsteina) jedynym sposobem dawania przykładu.

Pozdrawiam radośnie,
Orest</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>TesTeq:<br />
Błędy innych nie są dla nas bolesne, może dlatego &#8220;słabiej uczą&#8221; <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /><br />
A &#8220;Practice what you preach&#8221; jest najlepszym i (według Einsteina) jedynym sposobem dawania przykładu.</p>
<p>Pozdrawiam radośnie,<br />
Orest</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: TesTeq</title>
		<link>http://alexba.eu/2007-04-27/rozwoj-kariera-praca/dobre-rzeczy-bez-trudu/#comment-67005</link>
		<dc:creator>TesTeq</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 25 Mar 2009 11:48:02 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2007-04-27/rozwoj-kariera-praca/dobre-rzeczy-bez-trudu/#comment-67005</guid>
		<description>&lt;strong&gt;Orest Tabaka&lt;/strong&gt; pisze: &lt;em&gt;&quot;Dzieci szybciej uczą się gdy dotkną gorącego czajnika i się poparzą niż gdy ktoś im w porę powiedział, żeby lepiej nie dotykały. Cóż... chyba taka nasza natura.&quot;&lt;/em&gt;

Jako rodzic głęboko nad tym ubolewam. Można tłumaczyć, pokazywać, przedstawiać przykłady i wynikające z nich konsekwencje, a młody człowiek i tak musi popełnić N błędów w życiu, żeby zdobyć doświadczenie. Dobrze, jeśli te błędy są jedynie bolesną nauczką, a nie wydarzeniem, które rujnuje całe życie. Z moich obserwacji wynika, że w procesie wychowawczym najistotniejszą rolę odgrywa dawanie przykładu - postępowanie zgodnie z głoszonymi poglądami (&quot;practice what you preach&quot;).</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Orest Tabaka</strong> pisze: <em>&#8220;Dzieci szybciej uczą się gdy dotkną gorącego czajnika i się poparzą niż gdy ktoś im w porę powiedział, żeby lepiej nie dotykały. Cóż&#8230; chyba taka nasza natura.&#8221;</em></p>
<p>Jako rodzic głęboko nad tym ubolewam. Można tłumaczyć, pokazywać, przedstawiać przykłady i wynikające z nich konsekwencje, a młody człowiek i tak musi popełnić N błędów w życiu, żeby zdobyć doświadczenie. Dobrze, jeśli te błędy są jedynie bolesną nauczką, a nie wydarzeniem, które rujnuje całe życie. Z moich obserwacji wynika, że w procesie wychowawczym najistotniejszą rolę odgrywa dawanie przykładu &#8211; postępowanie zgodnie z głoszonymi poglądami (&#8220;practice what you preach&#8221;).</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Orest Tabaka</title>
		<link>http://alexba.eu/2007-04-27/rozwoj-kariera-praca/dobre-rzeczy-bez-trudu/#comment-67004</link>
		<dc:creator>Orest Tabaka</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 25 Mar 2009 10:01:32 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2007-04-27/rozwoj-kariera-praca/dobre-rzeczy-bez-trudu/#comment-67004</guid>
		<description>Jarek:
Zaczynam się gubić w naszej rozmowie. 

Oczywiście możemy uczyć się też na pozytywnych doświadczeniach, ale jak uczy mnie doświadczenie jest to znikomy procent lekcji, jakie pobieramy od życia. Dzieci szybciej uczą się gdy dotkną gorącego czajnika i się poparzą niż gdy ktoś im w porę powiedział, żeby lepiej nie dotykały. Cóż... chyba taka nasza natura.

Tamten fragment postu Alexa:
&lt;i&gt;„Jeśli musisz się wysilić przy działaniach (...)  to jest to w porządku. W innych przypadkach poszukaj sobie łatwiejszej drogi.”&lt;/i&gt;
Jak dla mnie mowa o jeszcze nierozpoczętym działaniu, gdy jesteśmy na etapie planowania, szacowania kosztów i zysków.
Ty jasno pytałeś o sytuację, w której już działamy i co zyskamy, gdy porzucimy działania. Proszę Cię, nie miksuj tak wypowiedziami, bo trudniej się rozmawia.

&lt;i&gt;&quot;hmmm, dla jasności - mówię o przypadkach, gdy
1. robie coś dla pieniędzy i dla satysfakcji.
2. robie coś dla pieniędzy, bez satysfakcji.&quot;&lt;/i&gt;
Jarek! Dla jasności spójrz wyżej i zauważ proszę, że sam wyżej, na wypowiedź TesTeqa:
&lt;i&gt;„W obu przypadkach zakładasz, że za wykonaną pracę dostaniesz pieniądze.” &lt;/i&gt; napisałeś:
&lt;i&gt;&quot;Jeśli już to jest to Twoja nadinterpretacja. Można powiedzieć, że uległeś pokusie domysłów.&quot;&lt;/i&gt; Czyżbyś potwierdził, że domyśly były słuszne?

Pozwolisz (z pewnych względów :) ), że udzielę Tobie konsultacji bez zlecenia: Ja się spażyłem na takim stylu rozmowy na tym blogu. Dokładniej dostałem wielokrotnie po &quot;łapkach&quot; od Alexa. Z tej lekcji nauczyłem się tyle, że nie warto tak rozmawiać, bo blokuję sobie dostęp do ciekawej wiedzy, jaką Alex i inni rozmówcy na tym blogu są wstanie mi przekazać. Możesz mieć przeświadczenie, że w rozmowie &quot;wygrałeś&quot;, ale nie otrzymasz odpowiedzi o które prosiłeś. 

Pozdrawiam radośnie,
Orest</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Jarek:<br />
Zaczynam się gubić w naszej rozmowie. </p>
<p>Oczywiście możemy uczyć się też na pozytywnych doświadczeniach, ale jak uczy mnie doświadczenie jest to znikomy procent lekcji, jakie pobieramy od życia. Dzieci szybciej uczą się gdy dotkną gorącego czajnika i się poparzą niż gdy ktoś im w porę powiedział, żeby lepiej nie dotykały. Cóż&#8230; chyba taka nasza natura.</p>
<p>Tamten fragment postu Alexa:<br />
<i>„Jeśli musisz się wysilić przy działaniach (&#8230;)  to jest to w porządku. W innych przypadkach poszukaj sobie łatwiejszej drogi.”</i><br />
Jak dla mnie mowa o jeszcze nierozpoczętym działaniu, gdy jesteśmy na etapie planowania, szacowania kosztów i zysków.<br />
Ty jasno pytałeś o sytuację, w której już działamy i co zyskamy, gdy porzucimy działania. Proszę Cię, nie miksuj tak wypowiedziami, bo trudniej się rozmawia.</p>
<p><i>&#8220;hmmm, dla jasności &#8211; mówię o przypadkach, gdy<br />
1. robie coś dla pieniędzy i dla satysfakcji.<br />
2. robie coś dla pieniędzy, bez satysfakcji.&#8221;</i><br />
Jarek! Dla jasności spójrz wyżej i zauważ proszę, że sam wyżej, na wypowiedź TesTeqa:<br />
<i>„W obu przypadkach zakładasz, że za wykonaną pracę dostaniesz pieniądze.” </i> napisałeś:<br />
<i>&#8220;Jeśli już to jest to Twoja nadinterpretacja. Można powiedzieć, że uległeś pokusie domysłów.&#8221;</i> Czyżbyś potwierdził, że domyśly były słuszne?</p>
<p>Pozwolisz (z pewnych względów <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' />  ), że udzielę Tobie konsultacji bez zlecenia: Ja się spażyłem na takim stylu rozmowy na tym blogu. Dokładniej dostałem wielokrotnie po &#8220;łapkach&#8221; od Alexa. Z tej lekcji nauczyłem się tyle, że nie warto tak rozmawiać, bo blokuję sobie dostęp do ciekawej wiedzy, jaką Alex i inni rozmówcy na tym blogu są wstanie mi przekazać. Możesz mieć przeświadczenie, że w rozmowie &#8220;wygrałeś&#8221;, ale nie otrzymasz odpowiedzi o które prosiłeś. </p>
<p>Pozdrawiam radośnie,<br />
Orest</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Jarek</title>
		<link>http://alexba.eu/2007-04-27/rozwoj-kariera-praca/dobre-rzeczy-bez-trudu/#comment-66993</link>
		<dc:creator>Jarek</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 24 Mar 2009 20:43:23 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2007-04-27/rozwoj-kariera-praca/dobre-rzeczy-bez-trudu/#comment-66993</guid>
		<description>Orest
W skrócie: nie tylko można uczyć się na błędach, ale również na pozytywnych i pełnych satysfakcji doświadczeniach, jednak kiedy wybierzemy działania, które sprawiają nam satysfakcje, to ona pozostaje nawet w przypadku, gdy zakończyliśmy pracę przed czasem i nie dostaliśmy wynagrodzenia.

Chciałem, żebyś wysnuł mniej więcej podobny wniosek, ponieważ wcześniej napisałeś, że „przytoczony przez Ciebie fragment postu ma wartość nim podejmiemy działania.”


TesTeq
Piszesz: „Zakładam więc, że miałeś otrzymać brzęczące wynagrodzenie.”
Nie rozumiem w jakim celu zrobiłeś to założenie... Przecież ja pytałem „TYLKO I WYŁĄCZNIE” o przypadki, kiedy NIE będzie płacone wynagrodzenie w postaci pieniędzy.
(Nie napisałem nic o przypadkach i w jakich warunkach będzie płacone wynagrodzenie w postaci pieniędzy, czyli, że np. &quot;wynagrodzenie zawsze będzie wypłacone jeśli zakończymy pracę, nawet jednocześnie odstawimy &quot;fuszerkę&quot;). 


Piszesz: „Nie mówisz zatem o przypadkach, kiedy robisz coś nie dla pieniędzy, lecz dla czystej, nieskrępowanej przyjemności.”

hmmm, dla jasności - mówię o przypadkach, gdy
1.	robie coś dla pieniędzy i dla satysfakcji.
2.	robie coś dla pieniędzy, bez satysfakcji.

Następna sprawa: nigdzie nie napisałem, że masz kiepskie umiejętności, a już na pewno nie w dziedzinie erystyki (żeby znowu nie pozostawiać pola dla domysłów – dla mnie erystyka nie jest czymś, co stanowi przedmiot szczególnej chwały). 

Następna sprawa: nie wiem czy to są –jak to ująłeś - Twoje „niecne plany”, a więc, brak dobrej woli w interpretacji wypowiedzi, czy też może jest to brak koncentracji - dlatego chciałem żebyś mi to wyjaśnił - bo ja tak Ciebie odbieram. 

Ostatnia sprawa dotyczy tego, że niestety zrobiłem Ci też złośliwą uwagę. Mój błąd, nie powinienem był tego robić więc - przepraszam. 

Alex
Trochę przesadziłem... :-( Przepraszam i tym samym obiecuje, że nie będę już pisał takich uwag, a „notki na szybko” będę pisał rozważniej.

Pozdrawiam serdecznie
J.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Orest<br />
W skrócie: nie tylko można uczyć się na błędach, ale również na pozytywnych i pełnych satysfakcji doświadczeniach, jednak kiedy wybierzemy działania, które sprawiają nam satysfakcje, to ona pozostaje nawet w przypadku, gdy zakończyliśmy pracę przed czasem i nie dostaliśmy wynagrodzenia.</p>
<p>Chciałem, żebyś wysnuł mniej więcej podobny wniosek, ponieważ wcześniej napisałeś, że „przytoczony przez Ciebie fragment postu ma wartość nim podejmiemy działania.”</p>
<p>TesTeq<br />
Piszesz: „Zakładam więc, że miałeś otrzymać brzęczące wynagrodzenie.”<br />
Nie rozumiem w jakim celu zrobiłeś to założenie&#8230; Przecież ja pytałem „TYLKO I WYŁĄCZNIE” o przypadki, kiedy NIE będzie płacone wynagrodzenie w postaci pieniędzy.<br />
(Nie napisałem nic o przypadkach i w jakich warunkach będzie płacone wynagrodzenie w postaci pieniędzy, czyli, że np. &#8220;wynagrodzenie zawsze będzie wypłacone jeśli zakończymy pracę, nawet jednocześnie odstawimy &#8220;fuszerkę&#8221;). </p>
<p>Piszesz: „Nie mówisz zatem o przypadkach, kiedy robisz coś nie dla pieniędzy, lecz dla czystej, nieskrępowanej przyjemności.”</p>
<p>hmmm, dla jasności &#8211; mówię o przypadkach, gdy<br />
1.	robie coś dla pieniędzy i dla satysfakcji.<br />
2.	robie coś dla pieniędzy, bez satysfakcji.</p>
<p>Następna sprawa: nigdzie nie napisałem, że masz kiepskie umiejętności, a już na pewno nie w dziedzinie erystyki (żeby znowu nie pozostawiać pola dla domysłów – dla mnie erystyka nie jest czymś, co stanowi przedmiot szczególnej chwały). </p>
<p>Następna sprawa: nie wiem czy to są –jak to ująłeś &#8211; Twoje „niecne plany”, a więc, brak dobrej woli w interpretacji wypowiedzi, czy też może jest to brak koncentracji &#8211; dlatego chciałem żebyś mi to wyjaśnił &#8211; bo ja tak Ciebie odbieram. </p>
<p>Ostatnia sprawa dotyczy tego, że niestety zrobiłem Ci też złośliwą uwagę. Mój błąd, nie powinienem był tego robić więc &#8211; przepraszam. </p>
<p>Alex<br />
Trochę przesadziłem&#8230; <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_sad.gif' alt=':-(' class='wp-smiley' />  Przepraszam i tym samym obiecuje, że nie będę już pisał takich uwag, a „notki na szybko” będę pisał rozważniej.</p>
<p>Pozdrawiam serdecznie<br />
J.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Alex W. Barszczewski</title>
		<link>http://alexba.eu/2007-04-27/rozwoj-kariera-praca/dobre-rzeczy-bez-trudu/#comment-66987</link>
		<dc:creator>Alex W. Barszczewski</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 24 Mar 2009 14:40:14 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2007-04-27/rozwoj-kariera-praca/dobre-rzeczy-bez-trudu/#comment-66987</guid>
		<description>Jarek
Z braku czasu nie wnikam na razie w meritum Waszej dyskusji.
Stwierdzam tylko, że Twoja wypowiedź &quot;A swoją drogą, to czy nie właśnie dlatego wyleciałeś już raz z blogu Alexa? &quot; jest poniżej tego, co uważm za poziom
 dyskusji na tym blogu. Proszę Cię, abyś na przyszłość niezależnie od słuszności Twoich argumentów rozważył powstrzymanie sie od tego rodzaju wypowiedzi. Można przecież swoje racje udowodnić inaczej.

Pozdrawiam
Alex</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Jarek<br />
Z braku czasu nie wnikam na razie w meritum Waszej dyskusji.<br />
Stwierdzam tylko, że Twoja wypowiedź &#8220;A swoją drogą, to czy nie właśnie dlatego wyleciałeś już raz z blogu Alexa? &#8221; jest poniżej tego, co uważm za poziom<br />
 dyskusji na tym blogu. Proszę Cię, abyś na przyszłość niezależnie od słuszności Twoich argumentów rozważył powstrzymanie sie od tego rodzaju wypowiedzi. Można przecież swoje racje udowodnić inaczej.</p>
<p>Pozdrawiam<br />
Alex</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: TesTeq</title>
		<link>http://alexba.eu/2007-04-27/rozwoj-kariera-praca/dobre-rzeczy-bez-trudu/#comment-66986</link>
		<dc:creator>TesTeq</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 24 Mar 2009 14:23:47 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2007-04-27/rozwoj-kariera-praca/dobre-rzeczy-bez-trudu/#comment-66986</guid>
		<description>&lt;strong&gt;Jarek&lt;/strong&gt; pisze: &lt;em&gt;&quot;Druga sprawa, piszesz:
&quot;W obu przypadkach zakładasz, że za wykonaną pracę dostaniesz pieniądze.&quot;
Jeśli już to jest to Twoja nadinterpretacja. Można powiedzieć, że uległeś pokusie domysłów.&quot;&lt;/em&gt;

Chyba żartujesz. Przecież w wypowiedzi, do której się odnosiłem podałeś dwa i tylko dwa punkty:
&lt;em&gt;
1. przerwałem wykonywanie pracy, która sprawiała mi przyjemność i z powodu niedokończenia pracy nie otrzymam za nią zapłaty w postaci pieniedzy?

2. przerwałem wykonywanie pracy, która nie sprawiała mi przyjemności i z powodu niedokończenia pracy nie otrzymam za nią zapłaty w postaci pieniedzy?
&lt;/em&gt;

W obydwu przypadkach jest wyraźnie napisane &lt;em&gt;&quot;z powodu niedokończenia pracy nie otrzymam za nią zapłaty w postaci pieniedzy&quot;&lt;/em&gt;. Zakładam więc, że miałeś otrzymać brzęczące wynagrodzenie. Nie mówisz zatem o przypadkach, kiedy robisz coś nie dla pieniędzy, lecz dla czystej, nieskrępowanej przyjemności. Takie są moje domysły - moim zdaniem uprawnione.

Szanuję Twoją opinię o moich kiepskich umiejętnościach - jak to określiłeś - w dziedzinie erystyki. Trafiwszy zatem na osobę, która przejrzała moje niecne plany i ostrzegła mnie, żebym &lt;em&gt;&quot;porzucił taki styl wypowiedzi, bo jest skazany na niepowodzenie&quot;&lt;/em&gt;, pozwalam sobie powiedzieć grzecznie &quot;do widzenia&quot; i oddalić się od komputera. Proszę Cię tylko, nie mów nic Aleksowi o moim wybryku, ponieważ bardzo cenię sobie towarzystwo osób, które tu spotykam.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Jarek</strong> pisze: <em>&#8220;Druga sprawa, piszesz:<br />
&#8220;W obu przypadkach zakładasz, że za wykonaną pracę dostaniesz pieniądze.&#8221;<br />
Jeśli już to jest to Twoja nadinterpretacja. Można powiedzieć, że uległeś pokusie domysłów.&#8221;</em></p>
<p>Chyba żartujesz. Przecież w wypowiedzi, do której się odnosiłem podałeś dwa i tylko dwa punkty:<br />
<em><br />
1. przerwałem wykonywanie pracy, która sprawiała mi przyjemność i z powodu niedokończenia pracy nie otrzymam za nią zapłaty w postaci pieniedzy?</p>
<p>2. przerwałem wykonywanie pracy, która nie sprawiała mi przyjemności i z powodu niedokończenia pracy nie otrzymam za nią zapłaty w postaci pieniedzy?<br />
</em></p>
<p>W obydwu przypadkach jest wyraźnie napisane <em>&#8220;z powodu niedokończenia pracy nie otrzymam za nią zapłaty w postaci pieniedzy&#8221;</em>. Zakładam więc, że miałeś otrzymać brzęczące wynagrodzenie. Nie mówisz zatem o przypadkach, kiedy robisz coś nie dla pieniędzy, lecz dla czystej, nieskrępowanej przyjemności. Takie są moje domysły &#8211; moim zdaniem uprawnione.</p>
<p>Szanuję Twoją opinię o moich kiepskich umiejętnościach &#8211; jak to określiłeś &#8211; w dziedzinie erystyki. Trafiwszy zatem na osobę, która przejrzała moje niecne plany i ostrzegła mnie, żebym <em>&#8220;porzucił taki styl wypowiedzi, bo jest skazany na niepowodzenie&#8221;</em>, pozwalam sobie powiedzieć grzecznie &#8220;do widzenia&#8221; i oddalić się od komputera. Proszę Cię tylko, nie mów nic Aleksowi o moim wybryku, ponieważ bardzo cenię sobie towarzystwo osób, które tu spotykam.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Orest Tabaka</title>
		<link>http://alexba.eu/2007-04-27/rozwoj-kariera-praca/dobre-rzeczy-bez-trudu/#comment-66985</link>
		<dc:creator>Orest Tabaka</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 24 Mar 2009 14:02:48 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2007-04-27/rozwoj-kariera-praca/dobre-rzeczy-bez-trudu/#comment-66985</guid>
		<description>Jarek:
Odpowiedź na swoje pytanie dostałeś już wyżej: &quot;czas na inne przyjemne&quot;. W dodatku jeśli porzucasz projekt w połowie zyskujesz jeszcze energię do wykonania czegoś innego. Jakiej jeszcze chciałbyś odpowiedzi?

W kwestii TesTeqa (pewnie sam się do tego odniesie), lecz ja również, jak i TesTeq odczytałem, że w Twoich pytaniach założenie było takie, iż otrzymasz zapłatę:
&lt;i&gt;&quot;Jaki zysk z wykonanej pracy pozostaje w przypadku (...) i z powodu niedokończenia pracy nie otrzymam za nią zapłaty w postaci pieniedzy?&quot;&lt;/i&gt;
Ja rozumię to tak, że nie otrzymasz pieniędzy za niedokończenie, a otrzymałbyś za dokończenie. Tak więc TesTeqa odpowiedź, że jeśli wynegocjowane pieniądze są satysfakcjonujące to należy zacisnąć zęby jest jak najbardziej OK. 

PS: &lt;i&gt;&quot;A swoją drogą, to czy nie właśnie dlatego wyleciałeś już raz z blogu Alexa?&quot;&lt;/i&gt; - Jarek! To zagranie poniżej pasa. Dżentelmenom nie uchodzi.

Pozdrawiam radośnie,
Orest</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Jarek:<br />
Odpowiedź na swoje pytanie dostałeś już wyżej: &#8220;czas na inne przyjemne&#8221;. W dodatku jeśli porzucasz projekt w połowie zyskujesz jeszcze energię do wykonania czegoś innego. Jakiej jeszcze chciałbyś odpowiedzi?</p>
<p>W kwestii TesTeqa (pewnie sam się do tego odniesie), lecz ja również, jak i TesTeq odczytałem, że w Twoich pytaniach założenie było takie, iż otrzymasz zapłatę:<br />
<i>&#8220;Jaki zysk z wykonanej pracy pozostaje w przypadku (&#8230;) i z powodu niedokończenia pracy nie otrzymam za nią zapłaty w postaci pieniedzy?&#8221;</i><br />
Ja rozumię to tak, że nie otrzymasz pieniędzy za niedokończenie, a otrzymałbyś za dokończenie. Tak więc TesTeqa odpowiedź, że jeśli wynegocjowane pieniądze są satysfakcjonujące to należy zacisnąć zęby jest jak najbardziej OK. </p>
<p>PS: <i>&#8220;A swoją drogą, to czy nie właśnie dlatego wyleciałeś już raz z blogu Alexa?&#8221;</i> &#8211; Jarek! To zagranie poniżej pasa. Dżentelmenom nie uchodzi.</p>
<p>Pozdrawiam radośnie,<br />
Orest</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Jarek</title>
		<link>http://alexba.eu/2007-04-27/rozwoj-kariera-praca/dobre-rzeczy-bez-trudu/#comment-66983</link>
		<dc:creator>Jarek</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 24 Mar 2009 13:08:13 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2007-04-27/rozwoj-kariera-praca/dobre-rzeczy-bez-trudu/#comment-66983</guid>
		<description>TesTeq 
Dlaczego uważasz, że ja o to pytałem? 

Hmmm, TesTeq tak na szybko – pare spraw :-)
 
Pierwsza sprawa dotyczy tego, że nie jest to odpowiedź na moje pytanie. 
Nie pytałem o to, „czy zakładam, czy w obu przypadkach dostanę pieniądze za wykonaną pracę”.

Druga sprawa, piszesz:
„W obu przypadkach zakładasz, że za wykonaną pracę dostaniesz pieniądze.”
Jeśli już to jest to Twoja nadinterpretacja. Można powiedzieć, że uległeś pokusie domysłów. 

Trzecia sprawa, to reszta Twojej wypowiedzi, gdzie snujesz słuszne wnioski, ale niestety na bazie... swojej nietrafionej odpowiedzi, to jedno, a drugie – tym sposobem wprowadzasz ludzi w błąd. Zresztą, mam wrażenie, że nie jest to pierwszy raz. Niestety taki styl prowadzenia dyskusji odpowiednio się nazywa. Wiesz jak? Erystyka.

Zobacz:
Na resztę Twojej wypowiedzi: „Jeśli wynegocjowane wynagrodzenie jest satysfakcjonujące, proponuję zacisnąć zęby i dokończyć pracę.” mogę, przekornie zasugerować, że uważam to za zbytnie uogólnienie, bo „Są prace, których próby dokończenia mogą przynieść tylko straty.” - tym samym, zaprzeczając Ci i to przy użyciu jedynie Twojej poprzedniej wypowiedzi...  :-) ale nie zrobię tego, bo osobiście jestem przekonany, że erystyka, to styl dyskusji godny BOT’ów komputerowych, a nie inteligentnych ludzi. 
W dyskusji ze mną proponuje porzucić taki styl wypowiedzi, gdyż zapewniam, że jest skazany na niepowodzenie. 


Drogi TesTeq, nie bierz tego do siebie, bo pomimo tego, że Cię nie znam osobiście, to jednak myślę, że jesteś równym facetem, który po prostu chce się pochwalić swoją niewątpliwie szeroką wiedzą. I nie zrozum mnie źle, bo to dobrze dużo wiedzieć i dużo umieć, ale nie dobrze przy tym ulegać pokusie erystyki, bo zazwyczaj osoba z naprzeciwka uzna, że brakuje Ci dobrej woli przy interpretacji wypowiedzi, albo, że nie jesteś zbytnio skoncentrowany na temacie rozmowy - a dokładnie tak to wygląda z mojej strony. 
A swoją drogą, to czy nie właśnie dlatego wyleciałeś już raz z blogu Alexa?  

Orest
Twoja wypowiedź dotyczy głównie tego, „czy warto w połowie zakończyć pracę, czy też nie”. Orest przecież ja o to nie pytałem :-) Mam wrażenie, że przytaczasz argumenty na temat tego, „czy warto w połowie zakończyć pracę, czy też nie” po to, aby wymigać się od mojego pytania. 
Wyjątkiem jest to, co napisałeś tu: „zyskujesz doświadczeni, które zaprocentuje” 
Jest to słuszna odpowiedź, ale niekompletna. Uważam, że stać Cię na więcej :-)

Pozdrawiam serdecznie
J.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>TesTeq<br />
Dlaczego uważasz, że ja o to pytałem? </p>
<p>Hmmm, TesTeq tak na szybko – pare spraw <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Pierwsza sprawa dotyczy tego, że nie jest to odpowiedź na moje pytanie.<br />
Nie pytałem o to, „czy zakładam, czy w obu przypadkach dostanę pieniądze za wykonaną pracę”.</p>
<p>Druga sprawa, piszesz:<br />
„W obu przypadkach zakładasz, że za wykonaną pracę dostaniesz pieniądze.”<br />
Jeśli już to jest to Twoja nadinterpretacja. Można powiedzieć, że uległeś pokusie domysłów. </p>
<p>Trzecia sprawa, to reszta Twojej wypowiedzi, gdzie snujesz słuszne wnioski, ale niestety na bazie&#8230; swojej nietrafionej odpowiedzi, to jedno, a drugie – tym sposobem wprowadzasz ludzi w błąd. Zresztą, mam wrażenie, że nie jest to pierwszy raz. Niestety taki styl prowadzenia dyskusji odpowiednio się nazywa. Wiesz jak? Erystyka.</p>
<p>Zobacz:<br />
Na resztę Twojej wypowiedzi: „Jeśli wynegocjowane wynagrodzenie jest satysfakcjonujące, proponuję zacisnąć zęby i dokończyć pracę.” mogę, przekornie zasugerować, że uważam to za zbytnie uogólnienie, bo „Są prace, których próby dokończenia mogą przynieść tylko straty.” &#8211; tym samym, zaprzeczając Ci i to przy użyciu jedynie Twojej poprzedniej wypowiedzi&#8230;  <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' />  ale nie zrobię tego, bo osobiście jestem przekonany, że erystyka, to styl dyskusji godny BOT’ów komputerowych, a nie inteligentnych ludzi.<br />
W dyskusji ze mną proponuje porzucić taki styl wypowiedzi, gdyż zapewniam, że jest skazany na niepowodzenie. </p>
<p>Drogi TesTeq, nie bierz tego do siebie, bo pomimo tego, że Cię nie znam osobiście, to jednak myślę, że jesteś równym facetem, który po prostu chce się pochwalić swoją niewątpliwie szeroką wiedzą. I nie zrozum mnie źle, bo to dobrze dużo wiedzieć i dużo umieć, ale nie dobrze przy tym ulegać pokusie erystyki, bo zazwyczaj osoba z naprzeciwka uzna, że brakuje Ci dobrej woli przy interpretacji wypowiedzi, albo, że nie jesteś zbytnio skoncentrowany na temacie rozmowy &#8211; a dokładnie tak to wygląda z mojej strony.<br />
A swoją drogą, to czy nie właśnie dlatego wyleciałeś już raz z blogu Alexa?  </p>
<p>Orest<br />
Twoja wypowiedź dotyczy głównie tego, „czy warto w połowie zakończyć pracę, czy też nie”. Orest przecież ja o to nie pytałem <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' />  Mam wrażenie, że przytaczasz argumenty na temat tego, „czy warto w połowie zakończyć pracę, czy też nie” po to, aby wymigać się od mojego pytania.<br />
Wyjątkiem jest to, co napisałeś tu: „zyskujesz doświadczeni, które zaprocentuje”<br />
Jest to słuszna odpowiedź, ale niekompletna. Uważam, że stać Cię na więcej <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Pozdrawiam serdecznie<br />
J.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Orest Tabaka</title>
		<link>http://alexba.eu/2007-04-27/rozwoj-kariera-praca/dobre-rzeczy-bez-trudu/#comment-66980</link>
		<dc:creator>Orest Tabaka</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 24 Mar 2009 09:37:26 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2007-04-27/rozwoj-kariera-praca/dobre-rzeczy-bez-trudu/#comment-66980</guid>
		<description>Jarek:
Czasem dokończenie nietrafionego projektu (niezależnie czy to w pracy, w życiu zawodowym) może pochłonąć więcej energii i czasu, a nawet pieniędzy, niż otrzymamy za ukończenie projektu. Np: muszę poświęcić jeszcze 100 godzin, dużo czasu, a za ukończenie dostanę 100 zł. Ten zaoszczędzony czas (100h) można spożytkować inaczej i pewnie przyniosą większe korzyści (nawet finansowe). Sprawa jest płynna, gdy rozwijasz firmę i źle wyceniłeś projekt (zamiast 100 zł to 10000 powinno być). Zyskujesz doświadczenie, które zaprocentuje.

Zawsze warto skalkulować co się bardziej opłaca, a w przypadku nietrafionej inwestycji jak zminimalizować straty.

Pozdrawiam radośnie,
Orest</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Jarek:<br />
Czasem dokończenie nietrafionego projektu (niezależnie czy to w pracy, w życiu zawodowym) może pochłonąć więcej energii i czasu, a nawet pieniędzy, niż otrzymamy za ukończenie projektu. Np: muszę poświęcić jeszcze 100 godzin, dużo czasu, a za ukończenie dostanę 100 zł. Ten zaoszczędzony czas (100h) można spożytkować inaczej i pewnie przyniosą większe korzyści (nawet finansowe). Sprawa jest płynna, gdy rozwijasz firmę i źle wyceniłeś projekt (zamiast 100 zł to 10000 powinno być). Zyskujesz doświadczenie, które zaprocentuje.</p>
<p>Zawsze warto skalkulować co się bardziej opłaca, a w przypadku nietrafionej inwestycji jak zminimalizować straty.</p>
<p>Pozdrawiam radośnie,<br />
Orest</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Witold W. Wilk</title>
		<link>http://alexba.eu/2007-04-27/rozwoj-kariera-praca/dobre-rzeczy-bez-trudu/#comment-66979</link>
		<dc:creator>Witold W. Wilk</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 24 Mar 2009 06:23:28 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2007-04-27/rozwoj-kariera-praca/dobre-rzeczy-bez-trudu/#comment-66979</guid>
		<description>Zgodzę się z TesTeq. Rezygnacja w trakcie projektu spowoduje, że stracimy klienta - w długim terminie możemy stracić więcej niż byśmy stracili w krótkim terminie (specyfika danego rynku). Lepiej więc zacisnąć zęby i wyrobić sobie opinię &quot;mimo przeszkód wykonał zadanie&quot;, niż &quot;ze względu na źle skalkulowane koszta zrezygnował ze zlecenia&quot;... Chyba, że specyfika rynku jest &quot;jednorazowa&quot;...

Ponownie, powinien być jakiś maksymalny poziom. Jeśli założyliśmy, że projekt będzie kosztował 100kPLN, a kosztuje nas już 300kPLN to ewidentnie coś jest nie tak jak trzeba... 

Jeśli jesteśmy zapakowani w coś, co jest dla nas szkodliwe w krótkim i długim terminie to nie ma sentymentów - straty trzeba ucinać!</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Zgodzę się z TesTeq. Rezygnacja w trakcie projektu spowoduje, że stracimy klienta &#8211; w długim terminie możemy stracić więcej niż byśmy stracili w krótkim terminie (specyfika danego rynku). Lepiej więc zacisnąć zęby i wyrobić sobie opinię &#8220;mimo przeszkód wykonał zadanie&#8221;, niż &#8220;ze względu na źle skalkulowane koszta zrezygnował ze zlecenia&#8221;&#8230; Chyba, że specyfika rynku jest &#8220;jednorazowa&#8221;&#8230;</p>
<p>Ponownie, powinien być jakiś maksymalny poziom. Jeśli założyliśmy, że projekt będzie kosztował 100kPLN, a kosztuje nas już 300kPLN to ewidentnie coś jest nie tak jak trzeba&#8230; </p>
<p>Jeśli jesteśmy zapakowani w coś, co jest dla nas szkodliwe w krótkim i długim terminie to nie ma sentymentów &#8211; straty trzeba ucinać!</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: TesTeq</title>
		<link>http://alexba.eu/2007-04-27/rozwoj-kariera-praca/dobre-rzeczy-bez-trudu/#comment-66977</link>
		<dc:creator>TesTeq</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 24 Mar 2009 06:05:30 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2007-04-27/rozwoj-kariera-praca/dobre-rzeczy-bez-trudu/#comment-66977</guid>
		<description>@&lt;strong&gt;Jarek&lt;/strong&gt;: W obu przypadkach zakładasz, że za wykonaną pracę dostaniesz pieniądze. Jeśli wynegocjowane wynagrodzenie jest satysfakcjonujące, proponuję zacisnąć zęby i dokończyć pracę.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@<strong>Jarek</strong>: W obu przypadkach zakładasz, że za wykonaną pracę dostaniesz pieniądze. Jeśli wynegocjowane wynagrodzenie jest satysfakcjonujące, proponuję zacisnąć zęby i dokończyć pracę.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Jarek</title>
		<link>http://alexba.eu/2007-04-27/rozwoj-kariera-praca/dobre-rzeczy-bez-trudu/#comment-66973</link>
		<dc:creator>Jarek</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 23 Mar 2009 21:58:55 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2007-04-27/rozwoj-kariera-praca/dobre-rzeczy-bez-trudu/#comment-66973</guid>
		<description>Orest
To też, chociaż nie zupełnie o to mi chodziło, ale to moja wina, że tak odpowiedziałeś, ponieważ nie precyzyjnie zadałem pytanie. Postaram się więc doprecyzować pytanie:
 
Jaki zysk z wykonanej pracy pozostaje w przypadku, gdy:
1. przerwałem wykonywanie pracy, która sprawiała mi przyjemność i z powodu niedokończenia pracy nie otrzymam za nią zapłaty w postaci pieniedzy?

2. przerwałem wykonywanie pracy, która nie sprawiała mi przyjemności i z powodu niedokończenia pracy nie otrzymam za nią zapłaty w postaci pieniedzy?

Pozdrawiam serdecznie
J.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Orest<br />
To też, chociaż nie zupełnie o to mi chodziło, ale to moja wina, że tak odpowiedziałeś, ponieważ nie precyzyjnie zadałem pytanie. Postaram się więc doprecyzować pytanie:</p>
<p>Jaki zysk z wykonanej pracy pozostaje w przypadku, gdy:<br />
1. przerwałem wykonywanie pracy, która sprawiała mi przyjemność i z powodu niedokończenia pracy nie otrzymam za nią zapłaty w postaci pieniedzy?</p>
<p>2. przerwałem wykonywanie pracy, która nie sprawiała mi przyjemności i z powodu niedokończenia pracy nie otrzymam za nią zapłaty w postaci pieniedzy?</p>
<p>Pozdrawiam serdecznie<br />
J.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Orest Tabaka</title>
		<link>http://alexba.eu/2007-04-27/rozwoj-kariera-praca/dobre-rzeczy-bez-trudu/#comment-66971</link>
		<dc:creator>Orest Tabaka</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 23 Mar 2009 19:01:10 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2007-04-27/rozwoj-kariera-praca/dobre-rzeczy-bez-trudu/#comment-66971</guid>
		<description>Jarek:
Odpowiedź: &quot;Czas na inne przyjemne&quot; :)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Jarek:<br />
Odpowiedź: &#8220;Czas na inne przyjemne&#8221; <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Jarek</title>
		<link>http://alexba.eu/2007-04-27/rozwoj-kariera-praca/dobre-rzeczy-bez-trudu/#comment-66968</link>
		<dc:creator>Jarek</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 23 Mar 2009 18:56:15 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2007-04-27/rozwoj-kariera-praca/dobre-rzeczy-bez-trudu/#comment-66968</guid>
		<description>TesTeq, Orest
Zgadzam się z tym, że &quot;Są prace, których próby dokończenia mogą przynieść tylko straty.&quot; Takie prace należy przerwać. W takich wypadkach zazwyczaj pieniędzy nie będzie. Więc co pozostaje poza kosztami?  A konkretnie - co pozostaje w przypadku, gdy:
1. przerwałem wykonywanie pracy, która sprawiała mi przyjemność?
2. przerwałem wykonywanie pracy, która nie sprawiała mi przyjemności?

Pozdrawiam serdecznie
J.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>TesTeq, Orest<br />
Zgadzam się z tym, że &#8220;Są prace, których próby dokończenia mogą przynieść tylko straty.&#8221; Takie prace należy przerwać. W takich wypadkach zazwyczaj pieniędzy nie będzie. Więc co pozostaje poza kosztami?  A konkretnie &#8211; co pozostaje w przypadku, gdy:<br />
1. przerwałem wykonywanie pracy, która sprawiała mi przyjemność?<br />
2. przerwałem wykonywanie pracy, która nie sprawiała mi przyjemności?</p>
<p>Pozdrawiam serdecznie<br />
J.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Orest Tabaka</title>
		<link>http://alexba.eu/2007-04-27/rozwoj-kariera-praca/dobre-rzeczy-bez-trudu/#comment-66964</link>
		<dc:creator>Orest Tabaka</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 23 Mar 2009 18:29:18 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2007-04-27/rozwoj-kariera-praca/dobre-rzeczy-bez-trudu/#comment-66964</guid>
		<description>Jarek:
Zgoda - przytoczony przez Ciebie fragment postu ma wartość nim podejmiemy działania. W zeszłym roku gotów byłbym nawet zapłacić za &quot;możliwość takiego spotkania&quot;. Wszystko się zgadza. Trwało to jednak zbyt długo, zbyt dużo energii i czasu włożone. Głupotą byłoby trwanie w postanowieniu i wkładanie kolejnych porcji energii i czasu, a nawet pieniędzy, aby uzyskać coś, co po tych kilku miesiącach nie ma takiej wartości, jak miało na początku. 

Próba doprowadzenia tego do końca jest nieekonomiczna. Czyżbyś w życiu zawsze wszystko doprowadzał do końca, nawet gdy coś jest nietrafioną inwestycją? ;)

Pozdrawiam radośnie,
Orest</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Jarek:<br />
Zgoda &#8211; przytoczony przez Ciebie fragment postu ma wartość nim podejmiemy działania. W zeszłym roku gotów byłbym nawet zapłacić za &#8220;możliwość takiego spotkania&#8221;. Wszystko się zgadza. Trwało to jednak zbyt długo, zbyt dużo energii i czasu włożone. Głupotą byłoby trwanie w postanowieniu i wkładanie kolejnych porcji energii i czasu, a nawet pieniędzy, aby uzyskać coś, co po tych kilku miesiącach nie ma takiej wartości, jak miało na początku. </p>
<p>Próba doprowadzenia tego do końca jest nieekonomiczna. Czyżbyś w życiu zawsze wszystko doprowadzał do końca, nawet gdy coś jest nietrafioną inwestycją? <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Pozdrawiam radośnie,<br />
Orest</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: TesTeq</title>
		<link>http://alexba.eu/2007-04-27/rozwoj-kariera-praca/dobre-rzeczy-bez-trudu/#comment-66959</link>
		<dc:creator>TesTeq</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 23 Mar 2009 16:17:56 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2007-04-27/rozwoj-kariera-praca/dobre-rzeczy-bez-trudu/#comment-66959</guid>
		<description>@&lt;strong&gt;Jarek&lt;/strong&gt;: Myślę, że przytoczone przez Ciebie powiedzenie &lt;em&gt;&quot;Kto nie doprowadza roboty do końca, ten zawsze zostaje bez pieniedzy&quot;&lt;/em&gt; jest zbytnim uogólnieniem. Są prace, których próby dokończenia mogą przynieść tylko straty.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@<strong>Jarek</strong>: Myślę, że przytoczone przez Ciebie powiedzenie <em>&#8220;Kto nie doprowadza roboty do końca, ten zawsze zostaje bez pieniedzy&#8221;</em> jest zbytnim uogólnieniem. Są prace, których próby dokończenia mogą przynieść tylko straty.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>

