<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Comments on: Co zrobić, kiedy się nie wie co chce się robić w życiu?</title>
	<atom:link href="http://alexba.eu/2007-01-18/rozwoj-kariera-praca/co-zrobic-kiedy-sie-nie-wie-co-chce-sie-robic-w-zyciu/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://alexba.eu/2007-01-18/rozwoj-kariera-praca/co-zrobic-kiedy-sie-nie-wie-co-chce-sie-robic-w-zyciu/</link>
	<description>Rozwój osobisty, kariera, zarządzanie i marketing dla młodych menedżerów</description>
	<lastBuildDate>Fri, 10 Feb 2012 13:42:04 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.0.4</generator>
	<item>
		<title>By: Paulina</title>
		<link>http://alexba.eu/2007-01-18/rozwoj-kariera-praca/co-zrobic-kiedy-sie-nie-wie-co-chce-sie-robic-w-zyciu/#comment-110982</link>
		<dc:creator>Paulina</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 25 Jan 2012 10:22:17 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2007-01-18/rozwoj-kariera-praca/co-zrobic-kiedy-sie-nie-wie-co-chce-sie-robic-w-zyciu/#comment-110982</guid>
		<description>Witam. Mamy rok 2012,dopiero teraz przeczytałam pański artykuł i muszę przyznać,że mnie on po prostu zachwycił. Mam 18 lat(no 18,5 :)) i całkowicie zgadzam się z tym, że czasem nie warto słuchać rozumu tylko po prostu najzwyczajniej kierować się sercem. Moją pasją od zawsze były zagraniczne podróże i koncerty,zawsze chciałam zobaczyć miejsca i osoby,które były są i będą dla mnie prawdziwą inspiracją. jednak zawsze była tylko nauka i nauka. Nie przypominałam co prawda typowego &quot;kujona&quot;, ale uwielbiałam być &quot;najlepsza&quot; we wszystkim. Wieczna rywalizacja o dobre stopnie w szkole,szacunek nauczycieli i (o dziwo)wiele przyjaźni, zwykle szkolnych bo przecież nie było czasu na prawdziwe wyjście z kolegami i koleżankami,takich sytuacji  było sporo ale ja potem zawsze czułam,że gdy się rozluźniam,&quot;nic nie robię&quot; to moja przyszłość staje się coraz bardziej zagrożona.Nie wiem, rodzice mnie kochają i może dlatego tak bardzo starali się zachęcać mnie do nauki.Ja oczywiście nie miałam nic przeciwko,nadal uważam,że to były najlepsze lata mojego życia,kiedy ludzie szanowali mnie za moją wiedzę. Niestety, moja sytuacja pogorszyła się w gimnazjum(jakby to kogoś dziwiło). Nie, nie &quot;udawałam dorosłej&quot;,nie o to chodzi, zachorowałam. W 1kl.gimnazjum. Zawsze byłam okazem zdrowia a tu nagle bach! Choruję do dzisiaj i pomimo wszystko staram się żyć normalnie,minęło tyle czasu a ja wciąż nie mogę się pogodzić z tą chorobą do końca,mam nadzieję,że w tym roku w końcu mi się to uda. Przepraszam,że piszę tutaj o swoich problemach, chcę tylko pokazać innym ludziom,że warto poddźwignąć się po każdej porażce i ja jestem tego żywym przykłądem. Teraz czuję się silniejsza i o wiele mniej przejmuję się opiniami innych ludzi,wiem,że nie żyję dla nich tylko dla siebie. Mam wspaniałą rodzinę,znajomych,i co najważniejsze spełniam swoje marzenia,teraz kieruję się częściej sercem :) Jeżdżę na koncerty,gdzie miałam okazję zobaczyć na żywo swoich idoli i w zeszłe wakacje pojechałam do Londynu. Robię rzeczy, które są czasem ryzykowne(ale bez przesady) ale wiem,że tylko potrafi mnie utrzymać przy życiu. Dzięki podróżowaniu i koncertom czuję,że żyję. Nie chcę już nigdy więcej niczego żałować i Pana artykuł uświadomił mi,że zawsze może być jeszcze lepiej. Niedługo kończę liceum,matura i studia(mam nadzieję wymarzone, czyt.językowe :)). Wierzę,że po tym co przeszłam może być tylko lepiej. 
Mam nadzieję,że nie zamęczyłam Pana swoimi bredniami :)Mam nadzieję,że mój komentarz zostanie odebrany pozytywnie. Rok 2012-no lepiej późno niż wcale :)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Witam. Mamy rok 2012,dopiero teraz przeczytałam pański artykuł i muszę przyznać,że mnie on po prostu zachwycił. Mam 18 lat(no 18,5 <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> ) i całkowicie zgadzam się z tym, że czasem nie warto słuchać rozumu tylko po prostu najzwyczajniej kierować się sercem. Moją pasją od zawsze były zagraniczne podróże i koncerty,zawsze chciałam zobaczyć miejsca i osoby,które były są i będą dla mnie prawdziwą inspiracją. jednak zawsze była tylko nauka i nauka. Nie przypominałam co prawda typowego &#8220;kujona&#8221;, ale uwielbiałam być &#8220;najlepsza&#8221; we wszystkim. Wieczna rywalizacja o dobre stopnie w szkole,szacunek nauczycieli i (o dziwo)wiele przyjaźni, zwykle szkolnych bo przecież nie było czasu na prawdziwe wyjście z kolegami i koleżankami,takich sytuacji  było sporo ale ja potem zawsze czułam,że gdy się rozluźniam,&#8221;nic nie robię&#8221; to moja przyszłość staje się coraz bardziej zagrożona.Nie wiem, rodzice mnie kochają i może dlatego tak bardzo starali się zachęcać mnie do nauki.Ja oczywiście nie miałam nic przeciwko,nadal uważam,że to były najlepsze lata mojego życia,kiedy ludzie szanowali mnie za moją wiedzę. Niestety, moja sytuacja pogorszyła się w gimnazjum(jakby to kogoś dziwiło). Nie, nie &#8220;udawałam dorosłej&#8221;,nie o to chodzi, zachorowałam. W 1kl.gimnazjum. Zawsze byłam okazem zdrowia a tu nagle bach! Choruję do dzisiaj i pomimo wszystko staram się żyć normalnie,minęło tyle czasu a ja wciąż nie mogę się pogodzić z tą chorobą do końca,mam nadzieję,że w tym roku w końcu mi się to uda. Przepraszam,że piszę tutaj o swoich problemach, chcę tylko pokazać innym ludziom,że warto poddźwignąć się po każdej porażce i ja jestem tego żywym przykłądem. Teraz czuję się silniejsza i o wiele mniej przejmuję się opiniami innych ludzi,wiem,że nie żyję dla nich tylko dla siebie. Mam wspaniałą rodzinę,znajomych,i co najważniejsze spełniam swoje marzenia,teraz kieruję się częściej sercem <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' />  Jeżdżę na koncerty,gdzie miałam okazję zobaczyć na żywo swoich idoli i w zeszłe wakacje pojechałam do Londynu. Robię rzeczy, które są czasem ryzykowne(ale bez przesady) ale wiem,że tylko potrafi mnie utrzymać przy życiu. Dzięki podróżowaniu i koncertom czuję,że żyję. Nie chcę już nigdy więcej niczego żałować i Pana artykuł uświadomił mi,że zawsze może być jeszcze lepiej. Niedługo kończę liceum,matura i studia(mam nadzieję wymarzone, czyt.językowe <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> ). Wierzę,że po tym co przeszłam może być tylko lepiej.<br />
Mam nadzieję,że nie zamęczyłam Pana swoimi bredniami <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> Mam nadzieję,że mój komentarz zostanie odebrany pozytywnie. Rok 2012-no lepiej późno niż wcale <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Witek Zbijewski</title>
		<link>http://alexba.eu/2007-01-18/rozwoj-kariera-praca/co-zrobic-kiedy-sie-nie-wie-co-chce-sie-robic-w-zyciu/#comment-110851</link>
		<dc:creator>Witek Zbijewski</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 16 Jan 2012 13:53:37 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2007-01-18/rozwoj-kariera-praca/co-zrobic-kiedy-sie-nie-wie-co-chce-sie-robic-w-zyciu/#comment-110851</guid>
		<description>Olga - zachęcam obejrzeć film Wyspa (2005) najlepiej w dobrej rozdzielczości na spokojnie w oryginale, subtelności zachwytu odkrywania jak działa otoczenie są bezcenne szczególnie te dotyczące przyjemności.
Wątki z efektami specjalnymi możesz pominąć chociaż dają pewien obraz co dzieje się w środku nas kiedy padają wgrane iluzje i programy jedne po drugich...

Zakończenie trochę ckliwe ale otwarte.

Film ma drugie dno szczególnie w kontekście długoterminowości naszego życia i treści zawartych tu na blogu :-)

ciekawym Twoich wrażeń, może ktoś też oglądał :-)

pozdrawiam
Witek</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Olga &#8211; zachęcam obejrzeć film Wyspa (2005) najlepiej w dobrej rozdzielczości na spokojnie w oryginale, subtelności zachwytu odkrywania jak działa otoczenie są bezcenne szczególnie te dotyczące przyjemności.<br />
Wątki z efektami specjalnymi możesz pominąć chociaż dają pewien obraz co dzieje się w środku nas kiedy padają wgrane iluzje i programy jedne po drugich&#8230;</p>
<p>Zakończenie trochę ckliwe ale otwarte.</p>
<p>Film ma drugie dno szczególnie w kontekście długoterminowości naszego życia i treści zawartych tu na blogu <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>ciekawym Twoich wrażeń, może ktoś też oglądał <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>pozdrawiam<br />
Witek</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Olga</title>
		<link>http://alexba.eu/2007-01-18/rozwoj-kariera-praca/co-zrobic-kiedy-sie-nie-wie-co-chce-sie-robic-w-zyciu/#comment-110849</link>
		<dc:creator>Olga</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 16 Jan 2012 12:16:16 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2007-01-18/rozwoj-kariera-praca/co-zrobic-kiedy-sie-nie-wie-co-chce-sie-robic-w-zyciu/#comment-110849</guid>
		<description>Witek, ale mi dales - &quot;Olga – zwróciłbym uwagę kiedy powstawały w Twoim życiorysie te potrzeby o których piszesz:
stabilizacja i chęć życia, ta pierwsza jest prawdopodobnie marzeniem/potrzebą, która wykształciła się w okresie kiedy nie znałaś jeszcze samej siebie (...) a ta druga chęć – ta chęć życia – pojawiła się w późniejszym okresie, większej świadomości

jak myślisz – która potrzeba jest u Ciebie na pierwszym miejscu&quot;

Trafiles idealnie, mysle, ze to nie tylko moj problem ale wiekszosci ludzi &quot;poszukujacych&quot;, bo oczywiscie, ze chec ZYCIA jest na pierwszym miejscu. Po wielu analizach swych pragnien i celow, wiem, ze poddalam sie potrzebie stabilizacji, nie tyle swojej wlasnej, jak mego otoczenia. Kiedy kolejne kolezanki wychodzily za maz i rodzily potomstwo, a ja slyszalam wiecznie &quot;Tobie tez sie w koncu przydazy&quot;. Kiedy kolejne zyczenia urodzinowe ograniczaly sie do uzalania sie nade mna &quot;bo nie mam NORMELNEGO ZYCIA&quot; i z ust moich bliskich wiecznie slyszalam &quot;zycze Ci znalezienia swego miejsca na ziemi&quot;, zaczelam wierzyc, ze to sa moje marzenia.
Teraz zrozumialam, ze to otoczenie zmusilo mnie do przejecia ich pragnien i juz nie wiem gdzie sa te moje ale po Twoim komentarzu wiem, ze najchetniej zapakowalabym plecak i poszla w swiat (bo to jest dla mnie to ZYCIE). 
Z jednej strony dzieki, bo to fajne odkryc, ze jeszcze sie czlowiekowi chce, a z drugiej, jak sie ma stala prace i inne zobowiazania, to nie jest to proste...</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Witek, ale mi dales &#8211; &#8220;Olga – zwróciłbym uwagę kiedy powstawały w Twoim życiorysie te potrzeby o których piszesz:<br />
stabilizacja i chęć życia, ta pierwsza jest prawdopodobnie marzeniem/potrzebą, która wykształciła się w okresie kiedy nie znałaś jeszcze samej siebie (&#8230;) a ta druga chęć – ta chęć życia – pojawiła się w późniejszym okresie, większej świadomości</p>
<p>jak myślisz – która potrzeba jest u Ciebie na pierwszym miejscu&#8221;</p>
<p>Trafiles idealnie, mysle, ze to nie tylko moj problem ale wiekszosci ludzi &#8220;poszukujacych&#8221;, bo oczywiscie, ze chec ZYCIA jest na pierwszym miejscu. Po wielu analizach swych pragnien i celow, wiem, ze poddalam sie potrzebie stabilizacji, nie tyle swojej wlasnej, jak mego otoczenia. Kiedy kolejne kolezanki wychodzily za maz i rodzily potomstwo, a ja slyszalam wiecznie &#8220;Tobie tez sie w koncu przydazy&#8221;. Kiedy kolejne zyczenia urodzinowe ograniczaly sie do uzalania sie nade mna &#8220;bo nie mam NORMELNEGO ZYCIA&#8221; i z ust moich bliskich wiecznie slyszalam &#8220;zycze Ci znalezienia swego miejsca na ziemi&#8221;, zaczelam wierzyc, ze to sa moje marzenia.<br />
Teraz zrozumialam, ze to otoczenie zmusilo mnie do przejecia ich pragnien i juz nie wiem gdzie sa te moje ale po Twoim komentarzu wiem, ze najchetniej zapakowalabym plecak i poszla w swiat (bo to jest dla mnie to ZYCIE).<br />
Z jednej strony dzieki, bo to fajne odkryc, ze jeszcze sie czlowiekowi chce, a z drugiej, jak sie ma stala prace i inne zobowiazania, to nie jest to proste&#8230;</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Alex W. Barszczewski</title>
		<link>http://alexba.eu/2007-01-18/rozwoj-kariera-praca/co-zrobic-kiedy-sie-nie-wie-co-chce-sie-robic-w-zyciu/#comment-110842</link>
		<dc:creator>Alex W. Barszczewski</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 15 Jan 2012 20:33:39 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2007-01-18/rozwoj-kariera-praca/co-zrobic-kiedy-sie-nie-wie-co-chce-sie-robic-w-zyciu/#comment-110842</guid>
		<description>Magda
Witaj na naszym blogu :-)
Nie wiem czy Cie to pocieszy, ale mam kilka uwag i porównań :-)
1) „Mam 24 lata , jestem na 4 roku studiów zarządzanie zasobami ludzkimi.Jednak pytanie które rodzi sie w mej głowie brzmi? ” nie wiem co chce robić konkretnie w swym życiu”” - w Twoim wieku miałem równie małe pojęcie na ten temat. Dodam więcej, nawet dziś nie mam precyzyjnej odpowiedzi. Moja brzmi: „Delektować się życiem, robic kreatywne rzeczy i coś dobrego dla innych”. Nie jest to specjalnie precyzyjna odpowiedź, nieprawdaż? :-)
2) „Mam ogromne problemy z akceptacją siebie zarówno fizyczne jak i psychiczne. „ - ja tez się sobie nigdy specjalnie nie podobałem. Całe szczęście że sporo kobiet ciagle było innego zdania :-) A może nadrabiałem (i nadrabiam, bo raczej nie pięknieję :-)) innymi cechami?
3) „Odkąd pamietam mam problemy z pamięcią i koncetracją „- ja mam podobnie. Mój umysł potrafi bardzo szybko przetwarzać informacje, jest znacznie gorszy w ich zapamiętywaniu. I co? Jakoś sobie radzę :-) 
4) „jestem osobą ciekawą swiata lubiącą się uczyc „ - witaj w klubie!
5) „wszystko przychodzi z trudem „ - może stosujesz nieefektywne metody?? Takie stosowane w szkołach?
1) „ kłopoty z wysławianiem się „ - może po prostu masz za mało praktyki? Ja jak nie używałem jakiegoś języka intensywnie przez jakis czas, to miewałem podobnie.

Co na to powiesz? :-) Jestem ponad 2 razy starszy od Ciebie i te „problemy” nie przeszkadzają mi prowadzić ciekawego, urozmaiconego życia! To chyba dobry znak dla Ciebie.
Generalna rada dla &#124;Ciebie: uważaj aby nie zrobić sobie poważniejszej krzywdy fizycznie, ekonomicznie lub psychicznie. Ale poza tym ŻYJ, staraj się poznać jego różne aspekty, z róznymi ludźmi i kulturami. Świat jest taki pełen sposobności

Pozdrawiam
Alex 

PS: Prosze na przyszłośc dostaw do Twojego jakąś literkę, bo mamy juz kilka Magd na blogu :-)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Magda<br />
Witaj na naszym blogu <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' /><br />
Nie wiem czy Cie to pocieszy, ale mam kilka uwag i porównań <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' /><br />
1) „Mam 24 lata , jestem na 4 roku studiów zarządzanie zasobami ludzkimi.Jednak pytanie które rodzi sie w mej głowie brzmi? ” nie wiem co chce robić konkretnie w swym życiu”” &#8211; w Twoim wieku miałem równie małe pojęcie na ten temat. Dodam więcej, nawet dziś nie mam precyzyjnej odpowiedzi. Moja brzmi: „Delektować się życiem, robic kreatywne rzeczy i coś dobrego dla innych”. Nie jest to specjalnie precyzyjna odpowiedź, nieprawdaż? <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' /><br />
2) „Mam ogromne problemy z akceptacją siebie zarówno fizyczne jak i psychiczne. „ &#8211; ja tez się sobie nigdy specjalnie nie podobałem. Całe szczęście że sporo kobiet ciagle było innego zdania <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' />  A może nadrabiałem (i nadrabiam, bo raczej nie pięknieję <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' /> ) innymi cechami?<br />
3) „Odkąd pamietam mam problemy z pamięcią i koncetracją „- ja mam podobnie. Mój umysł potrafi bardzo szybko przetwarzać informacje, jest znacznie gorszy w ich zapamiętywaniu. I co? Jakoś sobie radzę <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' /><br />
4) „jestem osobą ciekawą swiata lubiącą się uczyc „ &#8211; witaj w klubie!<br />
5) „wszystko przychodzi z trudem „ &#8211; może stosujesz nieefektywne metody?? Takie stosowane w szkołach?<br />
1) „ kłopoty z wysławianiem się „ &#8211; może po prostu masz za mało praktyki? Ja jak nie używałem jakiegoś języka intensywnie przez jakis czas, to miewałem podobnie.</p>
<p>Co na to powiesz? <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' />  Jestem ponad 2 razy starszy od Ciebie i te „problemy” nie przeszkadzają mi prowadzić ciekawego, urozmaiconego życia! To chyba dobry znak dla Ciebie.<br />
Generalna rada dla |Ciebie: uważaj aby nie zrobić sobie poważniejszej krzywdy fizycznie, ekonomicznie lub psychicznie. Ale poza tym ŻYJ, staraj się poznać jego różne aspekty, z róznymi ludźmi i kulturami. Świat jest taki pełen sposobności</p>
<p>Pozdrawiam<br />
Alex </p>
<p>PS: Prosze na przyszłośc dostaw do Twojego jakąś literkę, bo mamy juz kilka Magd na blogu <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' /> </p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Magda</title>
		<link>http://alexba.eu/2007-01-18/rozwoj-kariera-praca/co-zrobic-kiedy-sie-nie-wie-co-chce-sie-robic-w-zyciu/#comment-110841</link>
		<dc:creator>Magda</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 15 Jan 2012 17:50:08 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2007-01-18/rozwoj-kariera-praca/co-zrobic-kiedy-sie-nie-wie-co-chce-sie-robic-w-zyciu/#comment-110841</guid>
		<description>Załączniki: Witam,na tegoż bloga także trafiłam przypadkiem.Pokusiłam się napisac kilka słów od siebie gdyż czuje ze temat jest mi bardzo bliski. Odnoszę wrazenie , że znajduję się na życiowym zakręcie. Moja sytuacja wygląda następująco. Mam 24 lata , jestem na 4 roku studiów zarządzanie zasobami ludzkimi.Jednak pytanie które rodzi sie w mej głowie brzmi? &quot; nie wiem co chce robić konkretnie w swym życiu&quot; ba żeby tylko ten problem mnie trapił. Mam ogromne problemy z akceptacją siebie zarówno fizyczne jak i psychiczne. Odkąd pamietam mam problemy z pamięcią i koncetracją co powoduje wolniejsze przyswajanie informacji i rozmumowanie mówiąc po krótce  ogromne rodzi to nerwy gdyz jestem osobą ciekawą swiata lubiącą się uczyc ale wszystko przychodzi z trudem , bo z góry wiem ze za kilka dni wiedza którą miałam gdzies ulatje:( czy też nie potrafię jej w miare logicznie komus przekazać ,   kolejny problem to kłopoty z wysławianiem się , czasami wstyd mi że moje konwersacje brzmią jak jeden wielki bełkot:( trace przez wspomniane problemy na wszystkich płaszczyznach:( przeprazam , jeżekikogos zanudziłam swoim trywialnym problemem;/ pozdrawiam</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Załączniki: Witam,na tegoż bloga także trafiłam przypadkiem.Pokusiłam się napisac kilka słów od siebie gdyż czuje ze temat jest mi bardzo bliski. Odnoszę wrazenie , że znajduję się na życiowym zakręcie. Moja sytuacja wygląda następująco. Mam 24 lata , jestem na 4 roku studiów zarządzanie zasobami ludzkimi.Jednak pytanie które rodzi sie w mej głowie brzmi? &#8221; nie wiem co chce robić konkretnie w swym życiu&#8221; ba żeby tylko ten problem mnie trapił. Mam ogromne problemy z akceptacją siebie zarówno fizyczne jak i psychiczne. Odkąd pamietam mam problemy z pamięcią i koncetracją co powoduje wolniejsze przyswajanie informacji i rozmumowanie mówiąc po krótce  ogromne rodzi to nerwy gdyz jestem osobą ciekawą swiata lubiącą się uczyc ale wszystko przychodzi z trudem , bo z góry wiem ze za kilka dni wiedza którą miałam gdzies ulatje:( czy też nie potrafię jej w miare logicznie komus przekazać ,   kolejny problem to kłopoty z wysławianiem się , czasami wstyd mi że moje konwersacje brzmią jak jeden wielki bełkot:( trace przez wspomniane problemy na wszystkich płaszczyznach:( przeprazam , jeżekikogos zanudziłam swoim trywialnym problemem;/ pozdrawiam</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Sokole Oko</title>
		<link>http://alexba.eu/2007-01-18/rozwoj-kariera-praca/co-zrobic-kiedy-sie-nie-wie-co-chce-sie-robic-w-zyciu/#comment-110742</link>
		<dc:creator>Sokole Oko</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 11 Jan 2012 13:27:16 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2007-01-18/rozwoj-kariera-praca/co-zrobic-kiedy-sie-nie-wie-co-chce-sie-robic-w-zyciu/#comment-110742</guid>
		<description>Cheese,

Przede wszystkim zatroszcz się o własne zdrowie - masz potwierdzenie od specjalistów, że psuje Ci się wzrok od komputera? - bo tego nie zastąpi najlepsza praca czy duże pieniądze.

Artysta grafik - to ma być tylko hobby czy także praca zarobkowa? Tworzenie dzieła graficznego odbywa się wyłącznie na komputerze? Graficy nie pracują już ołówkiem, pisakiem, kredą etc.?

Co do studiów, to mam nadzieję, że nie wierzysz w to, iż szkoły artystyczne rozwijają talenty artystyczne - twórcze? Ilu znasz dobrych pisarzy, którzy są po lingwistyce?

Jeżeli czujesz grafikę, po prostu rób swoje, niekoniecznie za pomocą komputera. Swoją drogą, uważam, że komputery nie pomagają w kreacji, ale to temat na oddzielną dyskusję.

Pozdrawiam,

Sokole Oko</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Cheese,</p>
<p>Przede wszystkim zatroszcz się o własne zdrowie &#8211; masz potwierdzenie od specjalistów, że psuje Ci się wzrok od komputera? &#8211; bo tego nie zastąpi najlepsza praca czy duże pieniądze.</p>
<p>Artysta grafik &#8211; to ma być tylko hobby czy także praca zarobkowa? Tworzenie dzieła graficznego odbywa się wyłącznie na komputerze? Graficy nie pracują już ołówkiem, pisakiem, kredą etc.?</p>
<p>Co do studiów, to mam nadzieję, że nie wierzysz w to, iż szkoły artystyczne rozwijają talenty artystyczne &#8211; twórcze? Ilu znasz dobrych pisarzy, którzy są po lingwistyce?</p>
<p>Jeżeli czujesz grafikę, po prostu rób swoje, niekoniecznie za pomocą komputera. Swoją drogą, uważam, że komputery nie pomagają w kreacji, ale to temat na oddzielną dyskusję.</p>
<p>Pozdrawiam,</p>
<p>Sokole Oko</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Emilia Ornat</title>
		<link>http://alexba.eu/2007-01-18/rozwoj-kariera-praca/co-zrobic-kiedy-sie-nie-wie-co-chce-sie-robic-w-zyciu/#comment-110712</link>
		<dc:creator>Emilia Ornat</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 09 Jan 2012 22:16:48 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2007-01-18/rozwoj-kariera-praca/co-zrobic-kiedy-sie-nie-wie-co-chce-sie-robic-w-zyciu/#comment-110712</guid>
		<description>@ Cheese - nie umiem przejść obok tego komentarza obojętnie. Dlaczego wydaje ci się, że ALBO zdrowie ALBO szczęście? 

A gdyby tak zastanowić się nad tym CO KONKRETNIE w tym &quot;byciu grafikiem&quot; tak bardzo cię kręci? Znam kilkunastu grafików i oni robią zupełnie różne rzeczy! I czy tego co cię tak pociąga  da się wykorzystać w jakikolwiek inny sposób? 

Pozdrawiam cieplutko
Emilia</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@ Cheese &#8211; nie umiem przejść obok tego komentarza obojętnie. Dlaczego wydaje ci się, że ALBO zdrowie ALBO szczęście? </p>
<p>A gdyby tak zastanowić się nad tym CO KONKRETNIE w tym &#8220;byciu grafikiem&#8221; tak bardzo cię kręci? Znam kilkunastu grafików i oni robią zupełnie różne rzeczy! I czy tego co cię tak pociąga  da się wykorzystać w jakikolwiek inny sposób? </p>
<p>Pozdrawiam cieplutko<br />
Emilia</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Cheese</title>
		<link>http://alexba.eu/2007-01-18/rozwoj-kariera-praca/co-zrobic-kiedy-sie-nie-wie-co-chce-sie-robic-w-zyciu/#comment-110703</link>
		<dc:creator>Cheese</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 08 Jan 2012 20:33:47 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2007-01-18/rozwoj-kariera-praca/co-zrobic-kiedy-sie-nie-wie-co-chce-sie-robic-w-zyciu/#comment-110703</guid>
		<description>A ja mam taki problem. Chcę zostać grafikiem, lecz chyba nie moge pracować przy komputerze, psuje mi się wzrok. Żadna inna praca by mnie nie zadowoliła, bo mam zbyt artystyczną naturę, żeby być w stanie zrezygnować ze swego hobby. Już teraz mam mały kryzys z tego powodu. Jestem zeszłoroczną maturzystką, na pierwszym roku studiów(kierunek nie ma nic wspólnego ze sztuką, zastanawiam się nad rezygnacją z niego), więc chyba jeszcze nie za późno na zmiany. Za wszelkie sugestie, rady, byłabym bardzo wdzięczna :) bo jak narazie, nie wiem co robić... zdrowie fizyczne, czy szczęście?</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>A ja mam taki problem. Chcę zostać grafikiem, lecz chyba nie moge pracować przy komputerze, psuje mi się wzrok. Żadna inna praca by mnie nie zadowoliła, bo mam zbyt artystyczną naturę, żeby być w stanie zrezygnować ze swego hobby. Już teraz mam mały kryzys z tego powodu. Jestem zeszłoroczną maturzystką, na pierwszym roku studiów(kierunek nie ma nic wspólnego ze sztuką, zastanawiam się nad rezygnacją z niego), więc chyba jeszcze nie za późno na zmiany. Za wszelkie sugestie, rady, byłabym bardzo wdzięczna <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' />  bo jak narazie, nie wiem co robić&#8230; zdrowie fizyczne, czy szczęście?</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Sokole Oko</title>
		<link>http://alexba.eu/2007-01-18/rozwoj-kariera-praca/co-zrobic-kiedy-sie-nie-wie-co-chce-sie-robic-w-zyciu/#comment-110309</link>
		<dc:creator>Sokole Oko</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 30 Nov 2011 16:54:20 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2007-01-18/rozwoj-kariera-praca/co-zrobic-kiedy-sie-nie-wie-co-chce-sie-robic-w-zyciu/#comment-110309</guid>
		<description>Paulina,

Jeżeli masz zainteresowania związane z zawodami reglamentowanymi w Polsce - i nie tylko tu - ale przeraża Cię ilość lat, które trzeba spędzić w murach uczelni, to poszukaj alternatywy zagranicą. Na pewno jest w czym wybierać i nie musi to być drogie.

Piszesz: &quot;Lubię pomagać ludziom, doradzać im, jestem wolontariuszką w pewnej placówce i udzielam korepetycji dzieciom z ubogich rodzin i sprawia mi to frajdę.&quot;

Zapewne jesteś bardzo ciepłą osobą, która znajdzie swoje miejsce w odpowiedniej branży i zawodzie. Mimo wszystko, dobrze jest zarabiać pieniądze, więc z czasem zamień &quot;pomaganie&quot; na &quot;zarabianie na pomaganiu&quot;. Mnie to szło dość opornie, ale w końcu się udało. :)

Co do doradzania życiowego, to najlepiej, abyś w miarę wolnego czasu (nauka) zaczęła gdziekolwiek pracować za pieniądze, aby poczuć klimat zarabiania. Do prowadzenie własnej firmy nikogo nie namawiam, ale na pewno warto o tym myśleć, podpatrując praktyków.

Nie namawiam także do nie rozpoczynania i nie kończenia studiów. Najważniejszym jest lubić to, co się zgłębia. Ucząc się dalej (teorii), jednocześnie myśląc o pełnej niezależności, warto zamienić swoje nawyki, które większość ludzi posiada - włącznie ze mną. Bycie etatowym pracownikiem, a bycie przedsiębiorcą, to zmiana myślenia prawie o 180 stopni.

Pozdrawiam serdecznie,

Sokole Oko</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Paulina,</p>
<p>Jeżeli masz zainteresowania związane z zawodami reglamentowanymi w Polsce &#8211; i nie tylko tu &#8211; ale przeraża Cię ilość lat, które trzeba spędzić w murach uczelni, to poszukaj alternatywy zagranicą. Na pewno jest w czym wybierać i nie musi to być drogie.</p>
<p>Piszesz: &#8220;Lubię pomagać ludziom, doradzać im, jestem wolontariuszką w pewnej placówce i udzielam korepetycji dzieciom z ubogich rodzin i sprawia mi to frajdę.&#8221;</p>
<p>Zapewne jesteś bardzo ciepłą osobą, która znajdzie swoje miejsce w odpowiedniej branży i zawodzie. Mimo wszystko, dobrze jest zarabiać pieniądze, więc z czasem zamień &#8220;pomaganie&#8221; na &#8220;zarabianie na pomaganiu&#8221;. Mnie to szło dość opornie, ale w końcu się udało. <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Co do doradzania życiowego, to najlepiej, abyś w miarę wolnego czasu (nauka) zaczęła gdziekolwiek pracować za pieniądze, aby poczuć klimat zarabiania. Do prowadzenie własnej firmy nikogo nie namawiam, ale na pewno warto o tym myśleć, podpatrując praktyków.</p>
<p>Nie namawiam także do nie rozpoczynania i nie kończenia studiów. Najważniejszym jest lubić to, co się zgłębia. Ucząc się dalej (teorii), jednocześnie myśląc o pełnej niezależności, warto zamienić swoje nawyki, które większość ludzi posiada &#8211; włącznie ze mną. Bycie etatowym pracownikiem, a bycie przedsiębiorcą, to zmiana myślenia prawie o 180 stopni.</p>
<p>Pozdrawiam serdecznie,</p>
<p>Sokole Oko</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Witek Zbijewski</title>
		<link>http://alexba.eu/2007-01-18/rozwoj-kariera-praca/co-zrobic-kiedy-sie-nie-wie-co-chce-sie-robic-w-zyciu/#comment-110307</link>
		<dc:creator>Witek Zbijewski</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 30 Nov 2011 13:53:43 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2007-01-18/rozwoj-kariera-praca/co-zrobic-kiedy-sie-nie-wie-co-chce-sie-robic-w-zyciu/#comment-110307</guid>
		<description>Paulina - jw przeczytaj o tym czy warto isc na studia, moim zdaniem nie warto... już nie mówiąć o maturze ;-) dobrze, że dodałaś, że dorosłaś ale w sensie prawnym bo w mentalnym to ciężko jakąś sensowną granicę wyznaczyć, zresztą po co?
Wolontariat to bardzo ok sprawa.

Olga - zwróciłbym uwagę kiedy powstawały w Twoim życiorysie te potrzeby o których piszesz:
stabilizacja i chęć życia

ta pierwsza jest prawdopodobnie marzeniem/potrzebą, która wykształciła się w okresie kiedy nie znałaś jeszcze samej siebie o ile wogóle to kiedykolwiek nastąpi do końca... zresztą nie to jest celem :-)
a ta druga chęć - ta chęć życia - pojawiła się w późniejszym okresie, większej świadomości

jak myślisz - która potrzeba jest u Ciebie na pierwszym miejscu?

Piotrek - trochę Ci zazdroszczę tego podróżowania w takim wieku ale zastanowiłbym się czy pchać swoje zasoby w płatne studiowanie, kiedy jest tyle wiedzy dookoła :)

wz</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Paulina &#8211; jw przeczytaj o tym czy warto isc na studia, moim zdaniem nie warto&#8230; już nie mówiąć o maturze <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';-)' class='wp-smiley' />  dobrze, że dodałaś, że dorosłaś ale w sensie prawnym bo w mentalnym to ciężko jakąś sensowną granicę wyznaczyć, zresztą po co?<br />
Wolontariat to bardzo ok sprawa.</p>
<p>Olga &#8211; zwróciłbym uwagę kiedy powstawały w Twoim życiorysie te potrzeby o których piszesz:<br />
stabilizacja i chęć życia</p>
<p>ta pierwsza jest prawdopodobnie marzeniem/potrzebą, która wykształciła się w okresie kiedy nie znałaś jeszcze samej siebie o ile wogóle to kiedykolwiek nastąpi do końca&#8230; zresztą nie to jest celem <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' /><br />
a ta druga chęć &#8211; ta chęć życia &#8211; pojawiła się w późniejszym okresie, większej świadomości</p>
<p>jak myślisz &#8211; która potrzeba jest u Ciebie na pierwszym miejscu?</p>
<p>Piotrek &#8211; trochę Ci zazdroszczę tego podróżowania w takim wieku ale zastanowiłbym się czy pchać swoje zasoby w płatne studiowanie, kiedy jest tyle wiedzy dookoła <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>wz</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Paulina</title>
		<link>http://alexba.eu/2007-01-18/rozwoj-kariera-praca/co-zrobic-kiedy-sie-nie-wie-co-chce-sie-robic-w-zyciu/#comment-110293</link>
		<dc:creator>Paulina</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 28 Nov 2011 19:09:08 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2007-01-18/rozwoj-kariera-praca/co-zrobic-kiedy-sie-nie-wie-co-chce-sie-robic-w-zyciu/#comment-110293</guid>
		<description>Witam.

Wpadłam na ten blog kilka dni temu i totalnie mnie wciągnął ; )

UWAGA! Wylewam swoje rozterki, kto nie ma na nie ochoty niech nie czyta ;)

Jestem tegoroczną maturzystką, która nie ma pojęcia co dalej zrobić ze swoim życiem. Nie wyobrażam sobie pracy na etacie z wyznaczonym limitem dni wolnych i pensją, przy której szczytem luksusu byłoby wyjście do kina raz na miesiąc, bo czułabym się jak niewolnik i przeklinałabym tę sytuację. Być może otworzenie własnej działalności byłoby najlepszym dla mnie rozwiązaniem, problem w tym, że nie mam na nią żadnego pomysłu, ponieważ jestem na profilu biologiczno-chemicznym. Interesuję się medycyną, farmacją i kierunkami pokrewnymi i z tym chciałabym powiązać swoją przyszłość, mimo to nie idę na żaden z ww. kierunków, ponieważ nie jestem typem osoby, która potrafiłaby spędzić 10 lat życia z nosem w książkach, mając świadomość, że za ścianą toczy się życie, które mnie przecieka przez palce. Lubię pomagać ludziom, doradzać im, jestem wolontariuszką w pewnej placówce i udzielam korepetycji dzieciom z ubogich rodzin i sprawia mi to frajdę. Jako dziecko marzyłam o tym, żeby być weterynarzem, potem chciałam zostać lekarzem medycyny tylko po to, żeby wyjechać do Afryki i tam pomagać. Jednak dorosłam (w sensie prawnym :P) i te idealistyczne plany trochę się zmieniły, teraz wiem, że nie pójdę ani na medycynę, ani na weterynarię i nie mam pojęcia co ze sobą zrobić. Chcę żyć kiedyś godziwie, mieć środki i przede wszystkim czas na podróże, poznawanie nowych ludzi. Najgorszą sytuacją byłaby dla mnie praca od 8-16 od pn-pt i zero czasu i już wtedy nawet chęci na wyjście gdziekolwiek.

Jeśli ktoś ma jakieś sugestie, rady dla mnie to bardzo chętnie poczytam.

Pozdrawiam,
Paulina</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Witam.</p>
<p>Wpadłam na ten blog kilka dni temu i totalnie mnie wciągnął ; )</p>
<p>UWAGA! Wylewam swoje rozterki, kto nie ma na nie ochoty niech nie czyta <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Jestem tegoroczną maturzystką, która nie ma pojęcia co dalej zrobić ze swoim życiem. Nie wyobrażam sobie pracy na etacie z wyznaczonym limitem dni wolnych i pensją, przy której szczytem luksusu byłoby wyjście do kina raz na miesiąc, bo czułabym się jak niewolnik i przeklinałabym tę sytuację. Być może otworzenie własnej działalności byłoby najlepszym dla mnie rozwiązaniem, problem w tym, że nie mam na nią żadnego pomysłu, ponieważ jestem na profilu biologiczno-chemicznym. Interesuję się medycyną, farmacją i kierunkami pokrewnymi i z tym chciałabym powiązać swoją przyszłość, mimo to nie idę na żaden z ww. kierunków, ponieważ nie jestem typem osoby, która potrafiłaby spędzić 10 lat życia z nosem w książkach, mając świadomość, że za ścianą toczy się życie, które mnie przecieka przez palce. Lubię pomagać ludziom, doradzać im, jestem wolontariuszką w pewnej placówce i udzielam korepetycji dzieciom z ubogich rodzin i sprawia mi to frajdę. Jako dziecko marzyłam o tym, żeby być weterynarzem, potem chciałam zostać lekarzem medycyny tylko po to, żeby wyjechać do Afryki i tam pomagać. Jednak dorosłam (w sensie prawnym <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_razz.gif' alt=':P' class='wp-smiley' /> ) i te idealistyczne plany trochę się zmieniły, teraz wiem, że nie pójdę ani na medycynę, ani na weterynarię i nie mam pojęcia co ze sobą zrobić. Chcę żyć kiedyś godziwie, mieć środki i przede wszystkim czas na podróże, poznawanie nowych ludzi. Najgorszą sytuacją byłaby dla mnie praca od 8-16 od pn-pt i zero czasu i już wtedy nawet chęci na wyjście gdziekolwiek.</p>
<p>Jeśli ktoś ma jakieś sugestie, rady dla mnie to bardzo chętnie poczytam.</p>
<p>Pozdrawiam,<br />
Paulina</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Alex W. Barszczewski</title>
		<link>http://alexba.eu/2007-01-18/rozwoj-kariera-praca/co-zrobic-kiedy-sie-nie-wie-co-chce-sie-robic-w-zyciu/#comment-110264</link>
		<dc:creator>Alex W. Barszczewski</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 25 Nov 2011 10:01:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2007-01-18/rozwoj-kariera-praca/co-zrobic-kiedy-sie-nie-wie-co-chce-sie-robic-w-zyciu/#comment-110264</guid>
		<description>Piotrek
Piszesz: „...obawiam się, że jak już pójdę do pracy na dłużej to później ciężko mi będzie wrócić na studia, żeby zrobić mgr. „
Może tak być i jest to nawet dość prawdopodobne. Wiele osób, które znalazły interesująca pracę odkłada potem na Św. Nigdy magisterkę, częściowo nie widząc sensu w tym dodatkowym nakładzie pracy i środków. Oczywiście zawsze warto sprawdzić w indywidualnym przypadku, zajrzyj może do postu http://alexba.eu/2007-05-16/rozwoj-kariera-praca/formalne-studia-kiedy-i-dlaczego-warto/

Olga
Mam nadzieję, że mimo wszystko się wyspałaś :-)
Piszesz: „ po tych paru latach podrozy i poszukiwan, teraz czasami ogarnia mnie panika, jak pomysle “ze to juz” „
Nie bardzo rozumiem powód tej paniki. Co to jest „to już”? Mam kilka hipotez, ale nie chcę spekulować, może po prostu opisz mi to.
Dalej: „..mialam juz potrzebe stabilizacji ale ta potrzeba czasami walczy bardzo z potrzeba ZYCIA. „
Nie rezygnuj z tej ostatniej!!! Ja jestem ZNACZĄCO starszy od Ciebie a mimo to ta potrzeba jest u mnie na bardzo wysokim miejscu.
Powodzenia w dalszych poszukiwaniach!!
Pozdrawiam serdecznie
Alex</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Piotrek<br />
Piszesz: „&#8230;obawiam się, że jak już pójdę do pracy na dłużej to później ciężko mi będzie wrócić na studia, żeby zrobić mgr. „<br />
Może tak być i jest to nawet dość prawdopodobne. Wiele osób, które znalazły interesująca pracę odkłada potem na Św. Nigdy magisterkę, częściowo nie widząc sensu w tym dodatkowym nakładzie pracy i środków. Oczywiście zawsze warto sprawdzić w indywidualnym przypadku, zajrzyj może do postu <a href="http://alexba.eu/2007-05-16/rozwoj-kariera-praca/formalne-studia-kiedy-i-dlaczego-warto/" rel="nofollow">http://alexba.eu/2007-05-16/rozwoj-kariera-praca/formalne-studia-kiedy-i-dlaczego-warto/</a></p>
<p>Olga<br />
Mam nadzieję, że mimo wszystko się wyspałaś <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' /><br />
Piszesz: „ po tych paru latach podrozy i poszukiwan, teraz czasami ogarnia mnie panika, jak pomysle “ze to juz” „<br />
Nie bardzo rozumiem powód tej paniki. Co to jest „to już”? Mam kilka hipotez, ale nie chcę spekulować, może po prostu opisz mi to.<br />
Dalej: „..mialam juz potrzebe stabilizacji ale ta potrzeba czasami walczy bardzo z potrzeba ZYCIA. „<br />
Nie rezygnuj z tej ostatniej!!! Ja jestem ZNACZĄCO starszy od Ciebie a mimo to ta potrzeba jest u mnie na bardzo wysokim miejscu.<br />
Powodzenia w dalszych poszukiwaniach!!<br />
Pozdrawiam serdecznie<br />
Alex</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Olga</title>
		<link>http://alexba.eu/2007-01-18/rozwoj-kariera-praca/co-zrobic-kiedy-sie-nie-wie-co-chce-sie-robic-w-zyciu/#comment-110263</link>
		<dc:creator>Olga</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 23 Nov 2011 17:55:59 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2007-01-18/rozwoj-kariera-praca/co-zrobic-kiedy-sie-nie-wie-co-chce-sie-robic-w-zyciu/#comment-110263</guid>
		<description>Witam serdecznie, dzis odkrylam Twojego bloga i mam ochote podrukowac wszystkie posty i nie spac, zeby wszystko spokojnie poczytac :)
Moj problem z podesjciem do zycia jest podobny do problemu Moniki. Szybko wyprowadzilam sie z domu rodzicow, podrozowalam, studiowalam, uczylam sie jezykow, mam przyjaciol z roznych kultur i kontynentow.
Z jednej z moich &quot;przygod&quot; juz nie wrocilam do kraju i od 5 lat mieszkam i pracuje w Madrycie. W moim doroslym zyciu jest to najdluzszy okres stabilizacji i bardzio jestem za to losowi wdzieczna, bo juz bylo mi brak tego &quot;wlasnego miejsca na ziemi&quot;.
No i tu moglabym powiedziec, ze jestem szczesliwa, bo mam fajna prace, fajnych przyjaciol, czesty kontakt z rodzina ale po tych paru latach podrozy i poszukiwan, teraz czasami ogarnia mnie panika, jak pomysle &quot;ze to juz&quot;. Z drugiej strony mam 32 lata i tak jak mowie, mialam juz potrzebe stabilizacji ale ta potrzeba czasami walczy bardzo z potrzeba ZYCIA. Wciaz mam marzenia ale juz takie bardziej przyziemne, jak zbudowanie rodziny na przyklad. I wszystko fajnie ale czasami wciaz nie wiem co chce robic w zyciu...</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Witam serdecznie, dzis odkrylam Twojego bloga i mam ochote podrukowac wszystkie posty i nie spac, zeby wszystko spokojnie poczytac <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /><br />
Moj problem z podesjciem do zycia jest podobny do problemu Moniki. Szybko wyprowadzilam sie z domu rodzicow, podrozowalam, studiowalam, uczylam sie jezykow, mam przyjaciol z roznych kultur i kontynentow.<br />
Z jednej z moich &#8220;przygod&#8221; juz nie wrocilam do kraju i od 5 lat mieszkam i pracuje w Madrycie. W moim doroslym zyciu jest to najdluzszy okres stabilizacji i bardzio jestem za to losowi wdzieczna, bo juz bylo mi brak tego &#8220;wlasnego miejsca na ziemi&#8221;.<br />
No i tu moglabym powiedziec, ze jestem szczesliwa, bo mam fajna prace, fajnych przyjaciol, czesty kontakt z rodzina ale po tych paru latach podrozy i poszukiwan, teraz czasami ogarnia mnie panika, jak pomysle &#8220;ze to juz&#8221;. Z drugiej strony mam 32 lata i tak jak mowie, mialam juz potrzebe stabilizacji ale ta potrzeba czasami walczy bardzo z potrzeba ZYCIA. Wciaz mam marzenia ale juz takie bardziej przyziemne, jak zbudowanie rodziny na przyklad. I wszystko fajnie ale czasami wciaz nie wiem co chce robic w zyciu&#8230;</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Piotrek</title>
		<link>http://alexba.eu/2007-01-18/rozwoj-kariera-praca/co-zrobic-kiedy-sie-nie-wie-co-chce-sie-robic-w-zyciu/#comment-110262</link>
		<dc:creator>Piotrek</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 21 Nov 2011 14:40:04 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2007-01-18/rozwoj-kariera-praca/co-zrobic-kiedy-sie-nie-wie-co-chce-sie-robic-w-zyciu/#comment-110262</guid>
		<description>Alex dzięki za posta.
W sumie to od kilku lat się zastanawiam co dalej w życiu robić i tak jak piszesz powyżej staram się próbować różnych rzeczy choć najczęściej są to stosunkowo bezpieczne próby: ostatni rok studiowałem w Irlandii teraz jestem na rocznym stypendium językowym w Chinach. W Irlandii zrobiłem dyplom licencjata z International Business Management. Teraz się zastanawiam co robić w następnym roku czy kończyć studia mgr w Polsce po ang. co by kosztowało ok 3tys. € za samą uczelnię plus koszty utrzymania co jak dla mnie jest sporym kosztem... czy też może znaleźć pracę za granicą i dalej poszukiwać.
W pewien sposób obawiam się, że jak już pójdę do pracy na dłużej to później ciężko mi będzie wrócić na studia, żeby zrobić mgr.
Moją pasją są podróże, które sprawiają mi dużo frajdy. Do tej pory już zwiedziłem trochę świata, wykorzystując do tego różne motywy - praktyka na Ukrainie, studia w Irlandii itp. tak aby możliwie ciąć koszty.
Pozdrawiam z Chin,
Piotrek.
P.S. w tak zwanym międzyczasie postaram się przeczytać pozostałe wpisy, gdyż ten znalazłem na innej stronie.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Alex dzięki za posta.<br />
W sumie to od kilku lat się zastanawiam co dalej w życiu robić i tak jak piszesz powyżej staram się próbować różnych rzeczy choć najczęściej są to stosunkowo bezpieczne próby: ostatni rok studiowałem w Irlandii teraz jestem na rocznym stypendium językowym w Chinach. W Irlandii zrobiłem dyplom licencjata z International Business Management. Teraz się zastanawiam co robić w następnym roku czy kończyć studia mgr w Polsce po ang. co by kosztowało ok 3tys. € za samą uczelnię plus koszty utrzymania co jak dla mnie jest sporym kosztem&#8230; czy też może znaleźć pracę za granicą i dalej poszukiwać.<br />
W pewien sposób obawiam się, że jak już pójdę do pracy na dłużej to później ciężko mi będzie wrócić na studia, żeby zrobić mgr.<br />
Moją pasją są podróże, które sprawiają mi dużo frajdy. Do tej pory już zwiedziłem trochę świata, wykorzystując do tego różne motywy &#8211; praktyka na Ukrainie, studia w Irlandii itp. tak aby możliwie ciąć koszty.<br />
Pozdrawiam z Chin,<br />
Piotrek.<br />
P.S. w tak zwanym międzyczasie postaram się przeczytać pozostałe wpisy, gdyż ten znalazłem na innej stronie.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Alex W. Barszczewski</title>
		<link>http://alexba.eu/2007-01-18/rozwoj-kariera-praca/co-zrobic-kiedy-sie-nie-wie-co-chce-sie-robic-w-zyciu/#comment-110259</link>
		<dc:creator>Alex W. Barszczewski</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 16 Nov 2011 22:54:34 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2007-01-18/rozwoj-kariera-praca/co-zrobic-kiedy-sie-nie-wie-co-chce-sie-robic-w-zyciu/#comment-110259</guid>
		<description>Aga
gdy jest się taką osobą, to trzeba to jak najszybciej zmienić. Inaczej ryzykujemy niekorzystną zmianę struktury naszych znajomych
Pozdrawiam
Alex</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Aga<br />
gdy jest się taką osobą, to trzeba to jak najszybciej zmienić. Inaczej ryzykujemy niekorzystną zmianę struktury naszych znajomych<br />
Pozdrawiam<br />
Alex</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Aga</title>
		<link>http://alexba.eu/2007-01-18/rozwoj-kariera-praca/co-zrobic-kiedy-sie-nie-wie-co-chce-sie-robic-w-zyciu/#comment-110258</link>
		<dc:creator>Aga</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 16 Nov 2011 22:11:20 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2007-01-18/rozwoj-kariera-praca/co-zrobic-kiedy-sie-nie-wie-co-chce-sie-robic-w-zyciu/#comment-110258</guid>
		<description>Witam,
piszesz, że trzeba się nauczyć rozpoznawania sfrustrowanych i nieszczęsliwych ludzi i szybko od niech uciekać - bardzo pocieszające, gdy jest się właśnie taką osobą...</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Witam,<br />
piszesz, że trzeba się nauczyć rozpoznawania sfrustrowanych i nieszczęsliwych ludzi i szybko od niech uciekać &#8211; bardzo pocieszające, gdy jest się właśnie taką osobą&#8230;</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: grzewczy</title>
		<link>http://alexba.eu/2007-01-18/rozwoj-kariera-praca/co-zrobic-kiedy-sie-nie-wie-co-chce-sie-robic-w-zyciu/#comment-110239</link>
		<dc:creator>grzewczy</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 07 Nov 2011 21:02:58 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2007-01-18/rozwoj-kariera-praca/co-zrobic-kiedy-sie-nie-wie-co-chce-sie-robic-w-zyciu/#comment-110239</guid>
		<description>Daria,
Jesteś bardzo młoda i wszystko przed Tobą. Ale wykorzystaj dobrze czas. Proponuję Ci dwa pomysły, które w moim przypadku się sprawdziły. A ja mam 33 lata, mam za sobą studia, które mi się do niczego nie przydały zawodowo. Na poczatek możesz wykorzystać połączenie internetowe. Zobacz co ludzie sprzedają na allegro, na poczatek możesz sprobować sprzedać niepotrzebne książki lub przedmioty, które masz w domu, wyjdzie albo nie wyjdzie. Ale potem możesz cos sprowadzić z Chin i to wystawić. Jak to zrobić, to sama znajdziesz informacje na ten temat w Internecie. Drugi pomysł. Kup sobie w ksiegarni książki na temat HTML, CSS i podobne technologie. Jeśli Ciebie to zainteresuje, to w rok będziesz w stanie (zakładam samozaparcie i dążenie do celu) ubiegać się o pracę w tej dziedzinie w kraju lub zagranicą. Praca przy witrynach internetowych jest bardzo opłacalna, można ja wykonywać zdalnie z domu, z czasem założyć działalność. Jeśli dodatkowo nauczysz się dobrze języka, żeby kontaktować się z klientami zagranicznymi, to juz wszystko gotowe. No a języka to można się nauczyć w domu, jeśli ktos ma samozaparcie i dużo czasu to bedzie trzepał angielski 3 godziny dziennie na własną rękę (kursy z płyt lub online) a do tego można się na kurs w szkole językowej zapisać. Jeśli masz dużo wolnego czasu to jest to Twój główny atut. Wykorzystaj go i się bron Boże nie zniechęcaj na pierwszysch trudnościach. Pozdrawiam i jestem przekonany, że odniesiesz sukces. Dziś papierki i dyplomy nie są potrzebne. Tylko wiara w siebie i upór.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Daria,<br />
Jesteś bardzo młoda i wszystko przed Tobą. Ale wykorzystaj dobrze czas. Proponuję Ci dwa pomysły, które w moim przypadku się sprawdziły. A ja mam 33 lata, mam za sobą studia, które mi się do niczego nie przydały zawodowo. Na poczatek możesz wykorzystać połączenie internetowe. Zobacz co ludzie sprzedają na allegro, na poczatek możesz sprobować sprzedać niepotrzebne książki lub przedmioty, które masz w domu, wyjdzie albo nie wyjdzie. Ale potem możesz cos sprowadzić z Chin i to wystawić. Jak to zrobić, to sama znajdziesz informacje na ten temat w Internecie. Drugi pomysł. Kup sobie w ksiegarni książki na temat HTML, CSS i podobne technologie. Jeśli Ciebie to zainteresuje, to w rok będziesz w stanie (zakładam samozaparcie i dążenie do celu) ubiegać się o pracę w tej dziedzinie w kraju lub zagranicą. Praca przy witrynach internetowych jest bardzo opłacalna, można ja wykonywać zdalnie z domu, z czasem założyć działalność. Jeśli dodatkowo nauczysz się dobrze języka, żeby kontaktować się z klientami zagranicznymi, to juz wszystko gotowe. No a języka to można się nauczyć w domu, jeśli ktos ma samozaparcie i dużo czasu to bedzie trzepał angielski 3 godziny dziennie na własną rękę (kursy z płyt lub online) a do tego można się na kurs w szkole językowej zapisać. Jeśli masz dużo wolnego czasu to jest to Twój główny atut. Wykorzystaj go i się bron Boże nie zniechęcaj na pierwszysch trudnościach. Pozdrawiam i jestem przekonany, że odniesiesz sukces. Dziś papierki i dyplomy nie są potrzebne. Tylko wiara w siebie i upór.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Daniel B</title>
		<link>http://alexba.eu/2007-01-18/rozwoj-kariera-praca/co-zrobic-kiedy-sie-nie-wie-co-chce-sie-robic-w-zyciu/#comment-110216</link>
		<dc:creator>Daniel B</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 02 Nov 2011 18:37:14 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2007-01-18/rozwoj-kariera-praca/co-zrobic-kiedy-sie-nie-wie-co-chce-sie-robic-w-zyciu/#comment-110216</guid>
		<description>Witam, mam 22 lata i nie wiem co mam dalej robić w moim życiu. Mam średnie wykształcenie i uczę się dalej na kierunku technik informatyk.
Pracuje na 3 zmiany jako pracownik produkcji i tu własnie pojawia się problem. Chciał bym zmienić tą prace, lecz gdy stracę stałe zatrudnienie i dochody to po prostu  nie będę mieć za co żyć. Mieszkam nadal z rodzicami i młodszą siostra, wydaje mi się że wcale mi to nie pomaga. Nasze łączne dochody nie przekraczają 3 tysięcy zł. miesięcznie. Proszę o jakąś rade lub coś co by mi pomogło soc zmienić w moim życiu.
Mój adres e-mail Vena89@tlen.pl
Z góry dziękuje.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Witam, mam 22 lata i nie wiem co mam dalej robić w moim życiu. Mam średnie wykształcenie i uczę się dalej na kierunku technik informatyk.<br />
Pracuje na 3 zmiany jako pracownik produkcji i tu własnie pojawia się problem. Chciał bym zmienić tą prace, lecz gdy stracę stałe zatrudnienie i dochody to po prostu  nie będę mieć za co żyć. Mieszkam nadal z rodzicami i młodszą siostra, wydaje mi się że wcale mi to nie pomaga. Nasze łączne dochody nie przekraczają 3 tysięcy zł. miesięcznie. Proszę o jakąś rade lub coś co by mi pomogło soc zmienić w moim życiu.<br />
Mój adres e-mail <a href="mailto:Vena89@tlen.pl">Vena89@tlen.pl</a><br />
Z góry dziękuje.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Witold W. Wilk</title>
		<link>http://alexba.eu/2007-01-18/rozwoj-kariera-praca/co-zrobic-kiedy-sie-nie-wie-co-chce-sie-robic-w-zyciu/#comment-110166</link>
		<dc:creator>Witold W. Wilk</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 27 Sep 2011 13:49:59 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2007-01-18/rozwoj-kariera-praca/co-zrobic-kiedy-sie-nie-wie-co-chce-sie-robic-w-zyciu/#comment-110166</guid>
		<description>@Paweł

Cóż, ja też się do 10 latka przyrównałem, dało mi to wystarczająco do myślenia... I zrobienia paru zmian w moim własnym nastawieniu :)

Kartka z jakimś napisem - może i dziecinne, ale skuteczne. Skoro ma problem z pewnością siebie, spojrzeniem na własną (sądzę, że dużą) wartość, to czemu nie spróbować takiej najprostszej wizualizacji? 

Odpowiedź też była w moim komentarzu - trzeba trochę wiedzy łyknąć (blog Alexa jest niezłym kompendium) i również sporo praktyki (to już inwencja własna - choćby bycie PH) - też napisałem. Praktyka... Może być różna, to już Monika powinna się zdecydować.

Teraz raczej pytanie do Moniki - czy zmieni coś w swoim życiu, spróbuje czegoś nowego, czego się do tej pory bała?</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@Paweł</p>
<p>Cóż, ja też się do 10 latka przyrównałem, dało mi to wystarczająco do myślenia&#8230; I zrobienia paru zmian w moim własnym nastawieniu <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Kartka z jakimś napisem &#8211; może i dziecinne, ale skuteczne. Skoro ma problem z pewnością siebie, spojrzeniem na własną (sądzę, że dużą) wartość, to czemu nie spróbować takiej najprostszej wizualizacji? </p>
<p>Odpowiedź też była w moim komentarzu &#8211; trzeba trochę wiedzy łyknąć (blog Alexa jest niezłym kompendium) i również sporo praktyki (to już inwencja własna &#8211; choćby bycie PH) &#8211; też napisałem. Praktyka&#8230; Może być różna, to już Monika powinna się zdecydować.</p>
<p>Teraz raczej pytanie do Moniki &#8211; czy zmieni coś w swoim życiu, spróbuje czegoś nowego, czego się do tej pory bała?</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Paweł Kuriata</title>
		<link>http://alexba.eu/2007-01-18/rozwoj-kariera-praca/co-zrobic-kiedy-sie-nie-wie-co-chce-sie-robic-w-zyciu/#comment-110160</link>
		<dc:creator>Paweł Kuriata</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 21 Sep 2011 22:11:21 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2007-01-18/rozwoj-kariera-praca/co-zrobic-kiedy-sie-nie-wie-co-chce-sie-robic-w-zyciu/#comment-110160</guid>
		<description>@Witold W. Wilk - fajnie zrobić komuś analizę jego problemu wewnętrznego i porównać go do dziesięciolatka, ale problem jak był tak pozostał, a odpowiedzi dalej nie ma, przynajmniej moim zdaniem.

Umiejętność sprzedawania się to bardzo konkretna umiejętność, a idzie z nią w parze wiele umiejętności i postaw pośrednich, na przykład pewność siebie, płynne i wyraźne mówienie, umiejętność zadawania celnych pytań itp itd. Nie sprowadzałbym tego do trywialnych rozwiązań jak napisanie na kartce &quot;jestem wspaniała&quot; i codzienne czytanie tego - raczej to przypomina mi 10 latkę. :-)

Moim zdaniem trzeba nad tym przysiąść i to konkretnie. Ale jak się za to zabrać? ;)

Pozdrawiam,
Paweł Kuriata.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@Witold W. Wilk &#8211; fajnie zrobić komuś analizę jego problemu wewnętrznego i porównać go do dziesięciolatka, ale problem jak był tak pozostał, a odpowiedzi dalej nie ma, przynajmniej moim zdaniem.</p>
<p>Umiejętność sprzedawania się to bardzo konkretna umiejętność, a idzie z nią w parze wiele umiejętności i postaw pośrednich, na przykład pewność siebie, płynne i wyraźne mówienie, umiejętność zadawania celnych pytań itp itd. Nie sprowadzałbym tego do trywialnych rozwiązań jak napisanie na kartce &#8220;jestem wspaniała&#8221; i codzienne czytanie tego &#8211; raczej to przypomina mi 10 latkę. <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Moim zdaniem trzeba nad tym przysiąść i to konkretnie. Ale jak się za to zabrać? <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Pozdrawiam,<br />
Paweł Kuriata.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>

