<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Comments on: Co zrobić, kiedy się nie wie co chce się robić w życiu?</title>
	<atom:link href="http://alexba.eu/2007-01-18/rozwoj-kariera-praca/co-zrobic-kiedy-sie-nie-wie-co-chce-sie-robic-w-zyciu/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://alexba.eu/2007-01-18/rozwoj-kariera-praca/co-zrobic-kiedy-sie-nie-wie-co-chce-sie-robic-w-zyciu/</link>
	<description>Rozwój osobisty, kariera, zarządzanie i marketing dla młodych menedżerów</description>
	<lastBuildDate>Sun, 13 May 2012 10:02:58 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.0.4</generator>
	<item>
		<title>By: cytryna</title>
		<link>http://alexba.eu/2007-01-18/rozwoj-kariera-praca/co-zrobic-kiedy-sie-nie-wie-co-chce-sie-robic-w-zyciu/#comment-111457</link>
		<dc:creator>cytryna</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 26 Apr 2012 13:45:28 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2007-01-18/rozwoj-kariera-praca/co-zrobic-kiedy-sie-nie-wie-co-chce-sie-robic-w-zyciu/#comment-111457</guid>
		<description>Ja równiez jestem pod wrazeniem tego bloga, a odkrylam go niedawno. Podpisuje się pod wypodziedzią Motyla, mam indentyczną sytuację i cały czas zastanawiam się jak sobie z tym bałaganem uporac?</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Ja równiez jestem pod wrazeniem tego bloga, a odkrylam go niedawno. Podpisuje się pod wypodziedzią Motyla, mam indentyczną sytuację i cały czas zastanawiam się jak sobie z tym bałaganem uporac?</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Planet Ocean</title>
		<link>http://alexba.eu/2007-01-18/rozwoj-kariera-praca/co-zrobic-kiedy-sie-nie-wie-co-chce-sie-robic-w-zyciu/#comment-111326</link>
		<dc:creator>Planet Ocean</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 10 Mar 2012 20:53:25 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2007-01-18/rozwoj-kariera-praca/co-zrobic-kiedy-sie-nie-wie-co-chce-sie-robic-w-zyciu/#comment-111326</guid>
		<description>Witam,

Po krótkiej lekturze bloga jestem pod wrażeniem wysokiego poziomu wypowiedzi, zarówno Autora, jak i Użytkowników - gratulacje.

Przyznam, że w wieku 28 lat uświadomiłem sobie, że nie wiem czego pragnę od życia. Mam nieodparte wrażenie, że dopadł mnie kryzys wieku przedśredniego (ang. quarter-life crisis), nostalgia za tym, co nie wróci. Utknąłem w miejscu i nie wiem jak ruszyć do przodu.

Pozdrawiam serdecznie.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Witam,</p>
<p>Po krótkiej lekturze bloga jestem pod wrażeniem wysokiego poziomu wypowiedzi, zarówno Autora, jak i Użytkowników &#8211; gratulacje.</p>
<p>Przyznam, że w wieku 28 lat uświadomiłem sobie, że nie wiem czego pragnę od życia. Mam nieodparte wrażenie, że dopadł mnie kryzys wieku przedśredniego (ang. quarter-life crisis), nostalgia za tym, co nie wróci. Utknąłem w miejscu i nie wiem jak ruszyć do przodu.</p>
<p>Pozdrawiam serdecznie.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: motyl</title>
		<link>http://alexba.eu/2007-01-18/rozwoj-kariera-praca/co-zrobic-kiedy-sie-nie-wie-co-chce-sie-robic-w-zyciu/#comment-111311</link>
		<dc:creator>motyl</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 06 Mar 2012 16:48:02 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2007-01-18/rozwoj-kariera-praca/co-zrobic-kiedy-sie-nie-wie-co-chce-sie-robic-w-zyciu/#comment-111311</guid>
		<description>Witam wszystkich! Jestem nową osobą na tym blogu. Odkryłam go dopiero dwa dni temu. Odnosząc się do tematu, który jest tutaj poruszany to jestem właśnie obecnie w takiej sytuacji. Mam 27 lat, skończone studia, odbyty staż ale mimo wszystko nie wiem na chwilę obecną czego tak na prawdę chcę od życia, nie wiem jaką drogę wybrać, co chcę robić. Trochę się miotam z myślami i pomysłami ale ciężko mi jest coś ruszyć do przodu. Mam wrażenie, że trochę ugrzęzłam w schematach bo czuję się w tym bezpiecznie ale jednocześnie powoduje to poczucie, że życie przecieka przez palce. Patrzę na innych ludzi trochę zazdrosnym okiem gdy widzę, że są zadowoleni z życia, że mają tylko energii i zapału. Interesuje się wizażem, książkami, muzyką, turystyką, językami obcymi, tym co się dzieje na świecie.W tej chwili nie pracuje i wcale mnie to nie cieszy... po wielu probach poszukiwań i braku efektów nastąpiła stagnacja i brak wiary w powodzenie w sprawach zawodowych, dodatkowo utrudnia to wszystko brak celu i tego z czym wiązać zawodową przyszłość ....What should I do??.jak sobie z tym poradzić??.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Witam wszystkich! Jestem nową osobą na tym blogu. Odkryłam go dopiero dwa dni temu. Odnosząc się do tematu, który jest tutaj poruszany to jestem właśnie obecnie w takiej sytuacji. Mam 27 lat, skończone studia, odbyty staż ale mimo wszystko nie wiem na chwilę obecną czego tak na prawdę chcę od życia, nie wiem jaką drogę wybrać, co chcę robić. Trochę się miotam z myślami i pomysłami ale ciężko mi jest coś ruszyć do przodu. Mam wrażenie, że trochę ugrzęzłam w schematach bo czuję się w tym bezpiecznie ale jednocześnie powoduje to poczucie, że życie przecieka przez palce. Patrzę na innych ludzi trochę zazdrosnym okiem gdy widzę, że są zadowoleni z życia, że mają tylko energii i zapału. Interesuje się wizażem, książkami, muzyką, turystyką, językami obcymi, tym co się dzieje na świecie.W tej chwili nie pracuje i wcale mnie to nie cieszy&#8230; po wielu probach poszukiwań i braku efektów nastąpiła stagnacja i brak wiary w powodzenie w sprawach zawodowych, dodatkowo utrudnia to wszystko brak celu i tego z czym wiązać zawodową przyszłość &#8230;.What should I do??.jak sobie z tym poradzić??.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Sokole Oko</title>
		<link>http://alexba.eu/2007-01-18/rozwoj-kariera-praca/co-zrobic-kiedy-sie-nie-wie-co-chce-sie-robic-w-zyciu/#comment-111305</link>
		<dc:creator>Sokole Oko</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 04 Mar 2012 07:10:07 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2007-01-18/rozwoj-kariera-praca/co-zrobic-kiedy-sie-nie-wie-co-chce-sie-robic-w-zyciu/#comment-111305</guid>
		<description>Anja,

&quot;mam 32 lata i mieszkam na emigracji od 9 lat, przez te 9 lat zmieniałam prace wiele razy.&quot;

To jest bardzo ciekawe doświadczenie - mam na myśli zarówno emigrację, jak i wiele firm po drodze.

Możnaby zadać sobie pytanie, czy to były zmiany, aby nauczyć się nowych umiejętności, czy tylko kosmetyczne - z tego samego, na to samo?

Co do pytania, czy to jest to (biznes), weź pod uwagę, że myślenie biznesowe dotyczy nie danej branży, ale sposobu zarabiania pieniędzy. Dziś może to być odzież, jutro SPA, a za kilka lat np. warsztat samochodowy.

Najważniejsze - moim zdaniem - jest sprawdzenie, już na samym początku, czy posiadamy umiejętność pomnażania pieniędzy. Nie potrzeba do tego żadnych inwestycji finansowych, a nawet formalnego zakładania firmy. Gwarantuję Ci, że świat stoi przed Tobą otworem, a większość zmian, które wcześniej wydawały się niepotrzebne, zaczniesz doceniać.

Pozdrawiam, Sokole Oko</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Anja,</p>
<p>&#8220;mam 32 lata i mieszkam na emigracji od 9 lat, przez te 9 lat zmieniałam prace wiele razy.&#8221;</p>
<p>To jest bardzo ciekawe doświadczenie &#8211; mam na myśli zarówno emigrację, jak i wiele firm po drodze.</p>
<p>Możnaby zadać sobie pytanie, czy to były zmiany, aby nauczyć się nowych umiejętności, czy tylko kosmetyczne &#8211; z tego samego, na to samo?</p>
<p>Co do pytania, czy to jest to (biznes), weź pod uwagę, że myślenie biznesowe dotyczy nie danej branży, ale sposobu zarabiania pieniędzy. Dziś może to być odzież, jutro SPA, a za kilka lat np. warsztat samochodowy.</p>
<p>Najważniejsze &#8211; moim zdaniem &#8211; jest sprawdzenie, już na samym początku, czy posiadamy umiejętność pomnażania pieniędzy. Nie potrzeba do tego żadnych inwestycji finansowych, a nawet formalnego zakładania firmy. Gwarantuję Ci, że świat stoi przed Tobą otworem, a większość zmian, które wcześniej wydawały się niepotrzebne, zaczniesz doceniać.</p>
<p>Pozdrawiam, Sokole Oko</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: anja</title>
		<link>http://alexba.eu/2007-01-18/rozwoj-kariera-praca/co-zrobic-kiedy-sie-nie-wie-co-chce-sie-robic-w-zyciu/#comment-111288</link>
		<dc:creator>anja</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 26 Feb 2012 20:52:43 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2007-01-18/rozwoj-kariera-praca/co-zrobic-kiedy-sie-nie-wie-co-chce-sie-robic-w-zyciu/#comment-111288</guid>
		<description>Witam,

Gratuluje wspaniałego bloga !

doszłam do wniosku że też opisze mój problem.,
niby wiem co chcę ale nie jestem pewna czy to rzeczywiście jest to .
mam 32 lata i mieszkam na emigracji od 9 lat, przez te 9 lat zmieniałam prace wiele razy,
zbyt wiele........co było błędem.
Przez te wszystkie lata nie zdobyłam konkretnego doświadczenia,niektórzy złośliwie pytali czy znowu nie zmieniłam pracy, zamknelam się w sobie , przestałam w siebie wierzyc , czułam się sfrustrowana, zazdrościłam innym ze robią kariery w jednym kierunku -zgubiłam się.
Zaczełam się jakby tego wstydzić, może dlatego że wielu moich znajomych robi calkim fajne kariery.

Musze przyznać że pod wieloma innymi względami moje zycie nie jest najgorsze, jest calkiem ok.
ale problem prac musi się skonczyc, zawsze chcialm miec firmę, byc niezależna, 
np miec sklepy z ubraniami , ostatnio pomyslalam o otworzeniu spa i ukończeniu kosmetologi,

ale jak mam odpowiedziec sobie na pytanie czy to jest to ...?

moim problemem jest także to ze nie jestem specjalista w żadnej dziedzinie, mam skończone bardzo ogólne studia.

 Czuje że moje życie pod względem zawodowym to totalna porażka.

Oprócz tego moja komunikacja z innymi też pozostawia wiele do życzenia.


Pozdrawiam</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Witam,</p>
<p>Gratuluje wspaniałego bloga !</p>
<p>doszłam do wniosku że też opisze mój problem.,<br />
niby wiem co chcę ale nie jestem pewna czy to rzeczywiście jest to .<br />
mam 32 lata i mieszkam na emigracji od 9 lat, przez te 9 lat zmieniałam prace wiele razy,<br />
zbyt wiele&#8230;&#8230;..co było błędem.<br />
Przez te wszystkie lata nie zdobyłam konkretnego doświadczenia,niektórzy złośliwie pytali czy znowu nie zmieniłam pracy, zamknelam się w sobie , przestałam w siebie wierzyc , czułam się sfrustrowana, zazdrościłam innym ze robią kariery w jednym kierunku -zgubiłam się.<br />
Zaczełam się jakby tego wstydzić, może dlatego że wielu moich znajomych robi calkim fajne kariery.</p>
<p>Musze przyznać że pod wieloma innymi względami moje zycie nie jest najgorsze, jest calkiem ok.<br />
ale problem prac musi się skonczyc, zawsze chcialm miec firmę, byc niezależna,<br />
np miec sklepy z ubraniami , ostatnio pomyslalam o otworzeniu spa i ukończeniu kosmetologi,</p>
<p>ale jak mam odpowiedziec sobie na pytanie czy to jest to &#8230;?</p>
<p>moim problemem jest także to ze nie jestem specjalista w żadnej dziedzinie, mam skończone bardzo ogólne studia.</p>
<p> Czuje że moje życie pod względem zawodowym to totalna porażka.</p>
<p>Oprócz tego moja komunikacja z innymi też pozostawia wiele do życzenia.</p>
<p>Pozdrawiam</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Sokole Oko</title>
		<link>http://alexba.eu/2007-01-18/rozwoj-kariera-praca/co-zrobic-kiedy-sie-nie-wie-co-chce-sie-robic-w-zyciu/#comment-111261</link>
		<dc:creator>Sokole Oko</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 16 Feb 2012 09:09:01 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2007-01-18/rozwoj-kariera-praca/co-zrobic-kiedy-sie-nie-wie-co-chce-sie-robic-w-zyciu/#comment-111261</guid>
		<description>Golden,

Myślę, że odpowiedź znajdziesz w powyższym, bardzo treściwym poście Aleksa, który wspomina tu o skutecznej profilaktyce życia, i w komentarzach Czytelników.

Najważniejsza sprawa, zaraz po zastosowaniu profilaktyki, to ograniczenie ilości niewiadomych (pytań bez odpowiedzi) i różnorodne działania, celem budowania praktycznego doświadczenia.

Piszesz o sprzedawaniu, które daje Ci &quot;chociaż małą satysfakcję&quot;. Jeżeli myślisz o własnej firmie, to wypadałoby, aby sprzedaż dawała Ci niesamowitą satysfakcję! Aby to zrozumieć, wystarczy sprzedawać więcej. :)

Pozdrawiam,

Sokole Oko</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Golden,</p>
<p>Myślę, że odpowiedź znajdziesz w powyższym, bardzo treściwym poście Aleksa, który wspomina tu o skutecznej profilaktyce życia, i w komentarzach Czytelników.</p>
<p>Najważniejsza sprawa, zaraz po zastosowaniu profilaktyki, to ograniczenie ilości niewiadomych (pytań bez odpowiedzi) i różnorodne działania, celem budowania praktycznego doświadczenia.</p>
<p>Piszesz o sprzedawaniu, które daje Ci &#8220;chociaż małą satysfakcję&#8221;. Jeżeli myślisz o własnej firmie, to wypadałoby, aby sprzedaż dawała Ci niesamowitą satysfakcję! Aby to zrozumieć, wystarczy sprzedawać więcej. <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Pozdrawiam,</p>
<p>Sokole Oko</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: golden</title>
		<link>http://alexba.eu/2007-01-18/rozwoj-kariera-praca/co-zrobic-kiedy-sie-nie-wie-co-chce-sie-robic-w-zyciu/#comment-111249</link>
		<dc:creator>golden</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 14 Feb 2012 11:35:38 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2007-01-18/rozwoj-kariera-praca/co-zrobic-kiedy-sie-nie-wie-co-chce-sie-robic-w-zyciu/#comment-111249</guid>
		<description>Witam Alexa i wszystkich czytelników

Przedstawię Wam moją historię. Pochodzę z małego miasta. Już od małego interesowałem się motoryzacją, fotografią, bawiłem się w sprzedaż na allegro, potem psychologia (robiłem sobie takie małe wyzwania - podchodziłem do nieznajomych w przeróżnych miejscach i rozmawiałem, bardzo mi się to podobało bo łamałem w sobie lęki, ryzykowałem i wtedy czułem się bardzo szczęśliwy). Pół roku temu dostałem się na studia to dużego miasta. Mieszkałem w akademiku, pieniądze na życie dostawałem od rodziców. I tutaj pojawił się problem. Zauważyłem, że moje życie opiera się o jakiś schemat(liceum,studia,etat,hipoteka). Nie podobało mi się to, że biorę pieniądze od rodziców. To, że mieszkałem sam bez rodziców było super, ale perspektywa ukończenia studiów i pójścia do pracy na etacie mnie nie zadowala. Poza tym, czułem że te studia mnie nudzą i tracę czas na uczenie się jakiś bzdetów, które mnie nie interesują. Dlatego zrezygnowałem ze studiów i wróciłem do rodzinnego domu. Teraz zastanawiam się jaką drogę wybrać. Mam pewien pomysł na działalność gospodarczą, być może w końcu zobaczę jak to jest być na swoim. Chcę jeszcze poznawać ludzi, podróżować. Tutaj w moim rodzinnym mieście mało się dzieje, jest mało ludzi i nie ma co robić. Zastanawiam się nad wyjazdem za granicę, ale nie chcę być typowym robotnikiem i mieszkać w UK, bo Polska jest pięknym krajem i wolałbym już tutaj pracować. Nie wiem czy znowu pójść na jakieś studia zaoczne, wybrać  najłatwiejszy kierunek by poznać ludzi i mieć zniżki z legitymacji? Co o tym sądzicie? Teraz znowu po powrocie staram się coś zarobić z handlu na allegro i daje mi to chociaż małą satysfakcję. Co byście mi doradzili, patrząc na to z boku?</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Witam Alexa i wszystkich czytelników</p>
<p>Przedstawię Wam moją historię. Pochodzę z małego miasta. Już od małego interesowałem się motoryzacją, fotografią, bawiłem się w sprzedaż na allegro, potem psychologia (robiłem sobie takie małe wyzwania &#8211; podchodziłem do nieznajomych w przeróżnych miejscach i rozmawiałem, bardzo mi się to podobało bo łamałem w sobie lęki, ryzykowałem i wtedy czułem się bardzo szczęśliwy). Pół roku temu dostałem się na studia to dużego miasta. Mieszkałem w akademiku, pieniądze na życie dostawałem od rodziców. I tutaj pojawił się problem. Zauważyłem, że moje życie opiera się o jakiś schemat(liceum,studia,etat,hipoteka). Nie podobało mi się to, że biorę pieniądze od rodziców. To, że mieszkałem sam bez rodziców było super, ale perspektywa ukończenia studiów i pójścia do pracy na etacie mnie nie zadowala. Poza tym, czułem że te studia mnie nudzą i tracę czas na uczenie się jakiś bzdetów, które mnie nie interesują. Dlatego zrezygnowałem ze studiów i wróciłem do rodzinnego domu. Teraz zastanawiam się jaką drogę wybrać. Mam pewien pomysł na działalność gospodarczą, być może w końcu zobaczę jak to jest być na swoim. Chcę jeszcze poznawać ludzi, podróżować. Tutaj w moim rodzinnym mieście mało się dzieje, jest mało ludzi i nie ma co robić. Zastanawiam się nad wyjazdem za granicę, ale nie chcę być typowym robotnikiem i mieszkać w UK, bo Polska jest pięknym krajem i wolałbym już tutaj pracować. Nie wiem czy znowu pójść na jakieś studia zaoczne, wybrać  najłatwiejszy kierunek by poznać ludzi i mieć zniżki z legitymacji? Co o tym sądzicie? Teraz znowu po powrocie staram się coś zarobić z handlu na allegro i daje mi to chociaż małą satysfakcję. Co byście mi doradzili, patrząc na to z boku?</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Paulina</title>
		<link>http://alexba.eu/2007-01-18/rozwoj-kariera-praca/co-zrobic-kiedy-sie-nie-wie-co-chce-sie-robic-w-zyciu/#comment-110982</link>
		<dc:creator>Paulina</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 25 Jan 2012 10:22:17 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2007-01-18/rozwoj-kariera-praca/co-zrobic-kiedy-sie-nie-wie-co-chce-sie-robic-w-zyciu/#comment-110982</guid>
		<description>Witam. Mamy rok 2012,dopiero teraz przeczytałam pański artykuł i muszę przyznać,że mnie on po prostu zachwycił. Mam 18 lat(no 18,5 :)) i całkowicie zgadzam się z tym, że czasem nie warto słuchać rozumu tylko po prostu najzwyczajniej kierować się sercem. Moją pasją od zawsze były zagraniczne podróże i koncerty,zawsze chciałam zobaczyć miejsca i osoby,które były są i będą dla mnie prawdziwą inspiracją. jednak zawsze była tylko nauka i nauka. Nie przypominałam co prawda typowego &quot;kujona&quot;, ale uwielbiałam być &quot;najlepsza&quot; we wszystkim. Wieczna rywalizacja o dobre stopnie w szkole,szacunek nauczycieli i (o dziwo)wiele przyjaźni, zwykle szkolnych bo przecież nie było czasu na prawdziwe wyjście z kolegami i koleżankami,takich sytuacji  było sporo ale ja potem zawsze czułam,że gdy się rozluźniam,&quot;nic nie robię&quot; to moja przyszłość staje się coraz bardziej zagrożona.Nie wiem, rodzice mnie kochają i może dlatego tak bardzo starali się zachęcać mnie do nauki.Ja oczywiście nie miałam nic przeciwko,nadal uważam,że to były najlepsze lata mojego życia,kiedy ludzie szanowali mnie za moją wiedzę. Niestety, moja sytuacja pogorszyła się w gimnazjum(jakby to kogoś dziwiło). Nie, nie &quot;udawałam dorosłej&quot;,nie o to chodzi, zachorowałam. W 1kl.gimnazjum. Zawsze byłam okazem zdrowia a tu nagle bach! Choruję do dzisiaj i pomimo wszystko staram się żyć normalnie,minęło tyle czasu a ja wciąż nie mogę się pogodzić z tą chorobą do końca,mam nadzieję,że w tym roku w końcu mi się to uda. Przepraszam,że piszę tutaj o swoich problemach, chcę tylko pokazać innym ludziom,że warto poddźwignąć się po każdej porażce i ja jestem tego żywym przykłądem. Teraz czuję się silniejsza i o wiele mniej przejmuję się opiniami innych ludzi,wiem,że nie żyję dla nich tylko dla siebie. Mam wspaniałą rodzinę,znajomych,i co najważniejsze spełniam swoje marzenia,teraz kieruję się częściej sercem :) Jeżdżę na koncerty,gdzie miałam okazję zobaczyć na żywo swoich idoli i w zeszłe wakacje pojechałam do Londynu. Robię rzeczy, które są czasem ryzykowne(ale bez przesady) ale wiem,że tylko potrafi mnie utrzymać przy życiu. Dzięki podróżowaniu i koncertom czuję,że żyję. Nie chcę już nigdy więcej niczego żałować i Pana artykuł uświadomił mi,że zawsze może być jeszcze lepiej. Niedługo kończę liceum,matura i studia(mam nadzieję wymarzone, czyt.językowe :)). Wierzę,że po tym co przeszłam może być tylko lepiej. 
Mam nadzieję,że nie zamęczyłam Pana swoimi bredniami :)Mam nadzieję,że mój komentarz zostanie odebrany pozytywnie. Rok 2012-no lepiej późno niż wcale :)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Witam. Mamy rok 2012,dopiero teraz przeczytałam pański artykuł i muszę przyznać,że mnie on po prostu zachwycił. Mam 18 lat(no 18,5 <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> ) i całkowicie zgadzam się z tym, że czasem nie warto słuchać rozumu tylko po prostu najzwyczajniej kierować się sercem. Moją pasją od zawsze były zagraniczne podróże i koncerty,zawsze chciałam zobaczyć miejsca i osoby,które były są i będą dla mnie prawdziwą inspiracją. jednak zawsze była tylko nauka i nauka. Nie przypominałam co prawda typowego &#8220;kujona&#8221;, ale uwielbiałam być &#8220;najlepsza&#8221; we wszystkim. Wieczna rywalizacja o dobre stopnie w szkole,szacunek nauczycieli i (o dziwo)wiele przyjaźni, zwykle szkolnych bo przecież nie było czasu na prawdziwe wyjście z kolegami i koleżankami,takich sytuacji  było sporo ale ja potem zawsze czułam,że gdy się rozluźniam,&#8221;nic nie robię&#8221; to moja przyszłość staje się coraz bardziej zagrożona.Nie wiem, rodzice mnie kochają i może dlatego tak bardzo starali się zachęcać mnie do nauki.Ja oczywiście nie miałam nic przeciwko,nadal uważam,że to były najlepsze lata mojego życia,kiedy ludzie szanowali mnie za moją wiedzę. Niestety, moja sytuacja pogorszyła się w gimnazjum(jakby to kogoś dziwiło). Nie, nie &#8220;udawałam dorosłej&#8221;,nie o to chodzi, zachorowałam. W 1kl.gimnazjum. Zawsze byłam okazem zdrowia a tu nagle bach! Choruję do dzisiaj i pomimo wszystko staram się żyć normalnie,minęło tyle czasu a ja wciąż nie mogę się pogodzić z tą chorobą do końca,mam nadzieję,że w tym roku w końcu mi się to uda. Przepraszam,że piszę tutaj o swoich problemach, chcę tylko pokazać innym ludziom,że warto poddźwignąć się po każdej porażce i ja jestem tego żywym przykłądem. Teraz czuję się silniejsza i o wiele mniej przejmuję się opiniami innych ludzi,wiem,że nie żyję dla nich tylko dla siebie. Mam wspaniałą rodzinę,znajomych,i co najważniejsze spełniam swoje marzenia,teraz kieruję się częściej sercem <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' />  Jeżdżę na koncerty,gdzie miałam okazję zobaczyć na żywo swoich idoli i w zeszłe wakacje pojechałam do Londynu. Robię rzeczy, które są czasem ryzykowne(ale bez przesady) ale wiem,że tylko potrafi mnie utrzymać przy życiu. Dzięki podróżowaniu i koncertom czuję,że żyję. Nie chcę już nigdy więcej niczego żałować i Pana artykuł uświadomił mi,że zawsze może być jeszcze lepiej. Niedługo kończę liceum,matura i studia(mam nadzieję wymarzone, czyt.językowe <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> ). Wierzę,że po tym co przeszłam może być tylko lepiej.<br />
Mam nadzieję,że nie zamęczyłam Pana swoimi bredniami <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> Mam nadzieję,że mój komentarz zostanie odebrany pozytywnie. Rok 2012-no lepiej późno niż wcale <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Witek Zbijewski</title>
		<link>http://alexba.eu/2007-01-18/rozwoj-kariera-praca/co-zrobic-kiedy-sie-nie-wie-co-chce-sie-robic-w-zyciu/#comment-110851</link>
		<dc:creator>Witek Zbijewski</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 16 Jan 2012 13:53:37 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2007-01-18/rozwoj-kariera-praca/co-zrobic-kiedy-sie-nie-wie-co-chce-sie-robic-w-zyciu/#comment-110851</guid>
		<description>Olga - zachęcam obejrzeć film Wyspa (2005) najlepiej w dobrej rozdzielczości na spokojnie w oryginale, subtelności zachwytu odkrywania jak działa otoczenie są bezcenne szczególnie te dotyczące przyjemności.
Wątki z efektami specjalnymi możesz pominąć chociaż dają pewien obraz co dzieje się w środku nas kiedy padają wgrane iluzje i programy jedne po drugich...

Zakończenie trochę ckliwe ale otwarte.

Film ma drugie dno szczególnie w kontekście długoterminowości naszego życia i treści zawartych tu na blogu :-)

ciekawym Twoich wrażeń, może ktoś też oglądał :-)

pozdrawiam
Witek</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Olga &#8211; zachęcam obejrzeć film Wyspa (2005) najlepiej w dobrej rozdzielczości na spokojnie w oryginale, subtelności zachwytu odkrywania jak działa otoczenie są bezcenne szczególnie te dotyczące przyjemności.<br />
Wątki z efektami specjalnymi możesz pominąć chociaż dają pewien obraz co dzieje się w środku nas kiedy padają wgrane iluzje i programy jedne po drugich&#8230;</p>
<p>Zakończenie trochę ckliwe ale otwarte.</p>
<p>Film ma drugie dno szczególnie w kontekście długoterminowości naszego życia i treści zawartych tu na blogu <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>ciekawym Twoich wrażeń, może ktoś też oglądał <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>pozdrawiam<br />
Witek</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Olga</title>
		<link>http://alexba.eu/2007-01-18/rozwoj-kariera-praca/co-zrobic-kiedy-sie-nie-wie-co-chce-sie-robic-w-zyciu/#comment-110849</link>
		<dc:creator>Olga</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 16 Jan 2012 12:16:16 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2007-01-18/rozwoj-kariera-praca/co-zrobic-kiedy-sie-nie-wie-co-chce-sie-robic-w-zyciu/#comment-110849</guid>
		<description>Witek, ale mi dales - &quot;Olga – zwróciłbym uwagę kiedy powstawały w Twoim życiorysie te potrzeby o których piszesz:
stabilizacja i chęć życia, ta pierwsza jest prawdopodobnie marzeniem/potrzebą, która wykształciła się w okresie kiedy nie znałaś jeszcze samej siebie (...) a ta druga chęć – ta chęć życia – pojawiła się w późniejszym okresie, większej świadomości

jak myślisz – która potrzeba jest u Ciebie na pierwszym miejscu&quot;

Trafiles idealnie, mysle, ze to nie tylko moj problem ale wiekszosci ludzi &quot;poszukujacych&quot;, bo oczywiscie, ze chec ZYCIA jest na pierwszym miejscu. Po wielu analizach swych pragnien i celow, wiem, ze poddalam sie potrzebie stabilizacji, nie tyle swojej wlasnej, jak mego otoczenia. Kiedy kolejne kolezanki wychodzily za maz i rodzily potomstwo, a ja slyszalam wiecznie &quot;Tobie tez sie w koncu przydazy&quot;. Kiedy kolejne zyczenia urodzinowe ograniczaly sie do uzalania sie nade mna &quot;bo nie mam NORMELNEGO ZYCIA&quot; i z ust moich bliskich wiecznie slyszalam &quot;zycze Ci znalezienia swego miejsca na ziemi&quot;, zaczelam wierzyc, ze to sa moje marzenia.
Teraz zrozumialam, ze to otoczenie zmusilo mnie do przejecia ich pragnien i juz nie wiem gdzie sa te moje ale po Twoim komentarzu wiem, ze najchetniej zapakowalabym plecak i poszla w swiat (bo to jest dla mnie to ZYCIE). 
Z jednej strony dzieki, bo to fajne odkryc, ze jeszcze sie czlowiekowi chce, a z drugiej, jak sie ma stala prace i inne zobowiazania, to nie jest to proste...</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Witek, ale mi dales &#8211; &#8220;Olga – zwróciłbym uwagę kiedy powstawały w Twoim życiorysie te potrzeby o których piszesz:<br />
stabilizacja i chęć życia, ta pierwsza jest prawdopodobnie marzeniem/potrzebą, która wykształciła się w okresie kiedy nie znałaś jeszcze samej siebie (&#8230;) a ta druga chęć – ta chęć życia – pojawiła się w późniejszym okresie, większej świadomości</p>
<p>jak myślisz – która potrzeba jest u Ciebie na pierwszym miejscu&#8221;</p>
<p>Trafiles idealnie, mysle, ze to nie tylko moj problem ale wiekszosci ludzi &#8220;poszukujacych&#8221;, bo oczywiscie, ze chec ZYCIA jest na pierwszym miejscu. Po wielu analizach swych pragnien i celow, wiem, ze poddalam sie potrzebie stabilizacji, nie tyle swojej wlasnej, jak mego otoczenia. Kiedy kolejne kolezanki wychodzily za maz i rodzily potomstwo, a ja slyszalam wiecznie &#8220;Tobie tez sie w koncu przydazy&#8221;. Kiedy kolejne zyczenia urodzinowe ograniczaly sie do uzalania sie nade mna &#8220;bo nie mam NORMELNEGO ZYCIA&#8221; i z ust moich bliskich wiecznie slyszalam &#8220;zycze Ci znalezienia swego miejsca na ziemi&#8221;, zaczelam wierzyc, ze to sa moje marzenia.<br />
Teraz zrozumialam, ze to otoczenie zmusilo mnie do przejecia ich pragnien i juz nie wiem gdzie sa te moje ale po Twoim komentarzu wiem, ze najchetniej zapakowalabym plecak i poszla w swiat (bo to jest dla mnie to ZYCIE).<br />
Z jednej strony dzieki, bo to fajne odkryc, ze jeszcze sie czlowiekowi chce, a z drugiej, jak sie ma stala prace i inne zobowiazania, to nie jest to proste&#8230;</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Alex W. Barszczewski</title>
		<link>http://alexba.eu/2007-01-18/rozwoj-kariera-praca/co-zrobic-kiedy-sie-nie-wie-co-chce-sie-robic-w-zyciu/#comment-110842</link>
		<dc:creator>Alex W. Barszczewski</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 15 Jan 2012 20:33:39 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2007-01-18/rozwoj-kariera-praca/co-zrobic-kiedy-sie-nie-wie-co-chce-sie-robic-w-zyciu/#comment-110842</guid>
		<description>Magda
Witaj na naszym blogu :-)
Nie wiem czy Cie to pocieszy, ale mam kilka uwag i porównań :-)
1) „Mam 24 lata , jestem na 4 roku studiów zarządzanie zasobami ludzkimi.Jednak pytanie które rodzi sie w mej głowie brzmi? ” nie wiem co chce robić konkretnie w swym życiu”” - w Twoim wieku miałem równie małe pojęcie na ten temat. Dodam więcej, nawet dziś nie mam precyzyjnej odpowiedzi. Moja brzmi: „Delektować się życiem, robic kreatywne rzeczy i coś dobrego dla innych”. Nie jest to specjalnie precyzyjna odpowiedź, nieprawdaż? :-)
2) „Mam ogromne problemy z akceptacją siebie zarówno fizyczne jak i psychiczne. „ - ja tez się sobie nigdy specjalnie nie podobałem. Całe szczęście że sporo kobiet ciagle było innego zdania :-) A może nadrabiałem (i nadrabiam, bo raczej nie pięknieję :-)) innymi cechami?
3) „Odkąd pamietam mam problemy z pamięcią i koncetracją „- ja mam podobnie. Mój umysł potrafi bardzo szybko przetwarzać informacje, jest znacznie gorszy w ich zapamiętywaniu. I co? Jakoś sobie radzę :-) 
4) „jestem osobą ciekawą swiata lubiącą się uczyc „ - witaj w klubie!
5) „wszystko przychodzi z trudem „ - może stosujesz nieefektywne metody?? Takie stosowane w szkołach?
1) „ kłopoty z wysławianiem się „ - może po prostu masz za mało praktyki? Ja jak nie używałem jakiegoś języka intensywnie przez jakis czas, to miewałem podobnie.

Co na to powiesz? :-) Jestem ponad 2 razy starszy od Ciebie i te „problemy” nie przeszkadzają mi prowadzić ciekawego, urozmaiconego życia! To chyba dobry znak dla Ciebie.
Generalna rada dla &#124;Ciebie: uważaj aby nie zrobić sobie poważniejszej krzywdy fizycznie, ekonomicznie lub psychicznie. Ale poza tym ŻYJ, staraj się poznać jego różne aspekty, z róznymi ludźmi i kulturami. Świat jest taki pełen sposobności

Pozdrawiam
Alex 

PS: Prosze na przyszłośc dostaw do Twojego jakąś literkę, bo mamy juz kilka Magd na blogu :-)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Magda<br />
Witaj na naszym blogu <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' /><br />
Nie wiem czy Cie to pocieszy, ale mam kilka uwag i porównań <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' /><br />
1) „Mam 24 lata , jestem na 4 roku studiów zarządzanie zasobami ludzkimi.Jednak pytanie które rodzi sie w mej głowie brzmi? ” nie wiem co chce robić konkretnie w swym życiu”” &#8211; w Twoim wieku miałem równie małe pojęcie na ten temat. Dodam więcej, nawet dziś nie mam precyzyjnej odpowiedzi. Moja brzmi: „Delektować się życiem, robic kreatywne rzeczy i coś dobrego dla innych”. Nie jest to specjalnie precyzyjna odpowiedź, nieprawdaż? <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' /><br />
2) „Mam ogromne problemy z akceptacją siebie zarówno fizyczne jak i psychiczne. „ &#8211; ja tez się sobie nigdy specjalnie nie podobałem. Całe szczęście że sporo kobiet ciagle było innego zdania <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' />  A może nadrabiałem (i nadrabiam, bo raczej nie pięknieję <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' /> ) innymi cechami?<br />
3) „Odkąd pamietam mam problemy z pamięcią i koncetracją „- ja mam podobnie. Mój umysł potrafi bardzo szybko przetwarzać informacje, jest znacznie gorszy w ich zapamiętywaniu. I co? Jakoś sobie radzę <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' /><br />
4) „jestem osobą ciekawą swiata lubiącą się uczyc „ &#8211; witaj w klubie!<br />
5) „wszystko przychodzi z trudem „ &#8211; może stosujesz nieefektywne metody?? Takie stosowane w szkołach?<br />
1) „ kłopoty z wysławianiem się „ &#8211; może po prostu masz za mało praktyki? Ja jak nie używałem jakiegoś języka intensywnie przez jakis czas, to miewałem podobnie.</p>
<p>Co na to powiesz? <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' />  Jestem ponad 2 razy starszy od Ciebie i te „problemy” nie przeszkadzają mi prowadzić ciekawego, urozmaiconego życia! To chyba dobry znak dla Ciebie.<br />
Generalna rada dla |Ciebie: uważaj aby nie zrobić sobie poważniejszej krzywdy fizycznie, ekonomicznie lub psychicznie. Ale poza tym ŻYJ, staraj się poznać jego różne aspekty, z róznymi ludźmi i kulturami. Świat jest taki pełen sposobności</p>
<p>Pozdrawiam<br />
Alex </p>
<p>PS: Prosze na przyszłośc dostaw do Twojego jakąś literkę, bo mamy juz kilka Magd na blogu <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' /> </p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Magda</title>
		<link>http://alexba.eu/2007-01-18/rozwoj-kariera-praca/co-zrobic-kiedy-sie-nie-wie-co-chce-sie-robic-w-zyciu/#comment-110841</link>
		<dc:creator>Magda</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 15 Jan 2012 17:50:08 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2007-01-18/rozwoj-kariera-praca/co-zrobic-kiedy-sie-nie-wie-co-chce-sie-robic-w-zyciu/#comment-110841</guid>
		<description>Załączniki: Witam,na tegoż bloga także trafiłam przypadkiem.Pokusiłam się napisac kilka słów od siebie gdyż czuje ze temat jest mi bardzo bliski. Odnoszę wrazenie , że znajduję się na życiowym zakręcie. Moja sytuacja wygląda następująco. Mam 24 lata , jestem na 4 roku studiów zarządzanie zasobami ludzkimi.Jednak pytanie które rodzi sie w mej głowie brzmi? &quot; nie wiem co chce robić konkretnie w swym życiu&quot; ba żeby tylko ten problem mnie trapił. Mam ogromne problemy z akceptacją siebie zarówno fizyczne jak i psychiczne. Odkąd pamietam mam problemy z pamięcią i koncetracją co powoduje wolniejsze przyswajanie informacji i rozmumowanie mówiąc po krótce  ogromne rodzi to nerwy gdyz jestem osobą ciekawą swiata lubiącą się uczyc ale wszystko przychodzi z trudem , bo z góry wiem ze za kilka dni wiedza którą miałam gdzies ulatje:( czy też nie potrafię jej w miare logicznie komus przekazać ,   kolejny problem to kłopoty z wysławianiem się , czasami wstyd mi że moje konwersacje brzmią jak jeden wielki bełkot:( trace przez wspomniane problemy na wszystkich płaszczyznach:( przeprazam , jeżekikogos zanudziłam swoim trywialnym problemem;/ pozdrawiam</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Załączniki: Witam,na tegoż bloga także trafiłam przypadkiem.Pokusiłam się napisac kilka słów od siebie gdyż czuje ze temat jest mi bardzo bliski. Odnoszę wrazenie , że znajduję się na życiowym zakręcie. Moja sytuacja wygląda następująco. Mam 24 lata , jestem na 4 roku studiów zarządzanie zasobami ludzkimi.Jednak pytanie które rodzi sie w mej głowie brzmi? &#8221; nie wiem co chce robić konkretnie w swym życiu&#8221; ba żeby tylko ten problem mnie trapił. Mam ogromne problemy z akceptacją siebie zarówno fizyczne jak i psychiczne. Odkąd pamietam mam problemy z pamięcią i koncetracją co powoduje wolniejsze przyswajanie informacji i rozmumowanie mówiąc po krótce  ogromne rodzi to nerwy gdyz jestem osobą ciekawą swiata lubiącą się uczyc ale wszystko przychodzi z trudem , bo z góry wiem ze za kilka dni wiedza którą miałam gdzies ulatje:( czy też nie potrafię jej w miare logicznie komus przekazać ,   kolejny problem to kłopoty z wysławianiem się , czasami wstyd mi że moje konwersacje brzmią jak jeden wielki bełkot:( trace przez wspomniane problemy na wszystkich płaszczyznach:( przeprazam , jeżekikogos zanudziłam swoim trywialnym problemem;/ pozdrawiam</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Sokole Oko</title>
		<link>http://alexba.eu/2007-01-18/rozwoj-kariera-praca/co-zrobic-kiedy-sie-nie-wie-co-chce-sie-robic-w-zyciu/#comment-110742</link>
		<dc:creator>Sokole Oko</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 11 Jan 2012 13:27:16 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2007-01-18/rozwoj-kariera-praca/co-zrobic-kiedy-sie-nie-wie-co-chce-sie-robic-w-zyciu/#comment-110742</guid>
		<description>Cheese,

Przede wszystkim zatroszcz się o własne zdrowie - masz potwierdzenie od specjalistów, że psuje Ci się wzrok od komputera? - bo tego nie zastąpi najlepsza praca czy duże pieniądze.

Artysta grafik - to ma być tylko hobby czy także praca zarobkowa? Tworzenie dzieła graficznego odbywa się wyłącznie na komputerze? Graficy nie pracują już ołówkiem, pisakiem, kredą etc.?

Co do studiów, to mam nadzieję, że nie wierzysz w to, iż szkoły artystyczne rozwijają talenty artystyczne - twórcze? Ilu znasz dobrych pisarzy, którzy są po lingwistyce?

Jeżeli czujesz grafikę, po prostu rób swoje, niekoniecznie za pomocą komputera. Swoją drogą, uważam, że komputery nie pomagają w kreacji, ale to temat na oddzielną dyskusję.

Pozdrawiam,

Sokole Oko</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Cheese,</p>
<p>Przede wszystkim zatroszcz się o własne zdrowie &#8211; masz potwierdzenie od specjalistów, że psuje Ci się wzrok od komputera? &#8211; bo tego nie zastąpi najlepsza praca czy duże pieniądze.</p>
<p>Artysta grafik &#8211; to ma być tylko hobby czy także praca zarobkowa? Tworzenie dzieła graficznego odbywa się wyłącznie na komputerze? Graficy nie pracują już ołówkiem, pisakiem, kredą etc.?</p>
<p>Co do studiów, to mam nadzieję, że nie wierzysz w to, iż szkoły artystyczne rozwijają talenty artystyczne &#8211; twórcze? Ilu znasz dobrych pisarzy, którzy są po lingwistyce?</p>
<p>Jeżeli czujesz grafikę, po prostu rób swoje, niekoniecznie za pomocą komputera. Swoją drogą, uważam, że komputery nie pomagają w kreacji, ale to temat na oddzielną dyskusję.</p>
<p>Pozdrawiam,</p>
<p>Sokole Oko</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Emilia Ornat</title>
		<link>http://alexba.eu/2007-01-18/rozwoj-kariera-praca/co-zrobic-kiedy-sie-nie-wie-co-chce-sie-robic-w-zyciu/#comment-110712</link>
		<dc:creator>Emilia Ornat</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 09 Jan 2012 22:16:48 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2007-01-18/rozwoj-kariera-praca/co-zrobic-kiedy-sie-nie-wie-co-chce-sie-robic-w-zyciu/#comment-110712</guid>
		<description>@ Cheese - nie umiem przejść obok tego komentarza obojętnie. Dlaczego wydaje ci się, że ALBO zdrowie ALBO szczęście? 

A gdyby tak zastanowić się nad tym CO KONKRETNIE w tym &quot;byciu grafikiem&quot; tak bardzo cię kręci? Znam kilkunastu grafików i oni robią zupełnie różne rzeczy! I czy tego co cię tak pociąga  da się wykorzystać w jakikolwiek inny sposób? 

Pozdrawiam cieplutko
Emilia</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@ Cheese &#8211; nie umiem przejść obok tego komentarza obojętnie. Dlaczego wydaje ci się, że ALBO zdrowie ALBO szczęście? </p>
<p>A gdyby tak zastanowić się nad tym CO KONKRETNIE w tym &#8220;byciu grafikiem&#8221; tak bardzo cię kręci? Znam kilkunastu grafików i oni robią zupełnie różne rzeczy! I czy tego co cię tak pociąga  da się wykorzystać w jakikolwiek inny sposób? </p>
<p>Pozdrawiam cieplutko<br />
Emilia</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Cheese</title>
		<link>http://alexba.eu/2007-01-18/rozwoj-kariera-praca/co-zrobic-kiedy-sie-nie-wie-co-chce-sie-robic-w-zyciu/#comment-110703</link>
		<dc:creator>Cheese</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 08 Jan 2012 20:33:47 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2007-01-18/rozwoj-kariera-praca/co-zrobic-kiedy-sie-nie-wie-co-chce-sie-robic-w-zyciu/#comment-110703</guid>
		<description>A ja mam taki problem. Chcę zostać grafikiem, lecz chyba nie moge pracować przy komputerze, psuje mi się wzrok. Żadna inna praca by mnie nie zadowoliła, bo mam zbyt artystyczną naturę, żeby być w stanie zrezygnować ze swego hobby. Już teraz mam mały kryzys z tego powodu. Jestem zeszłoroczną maturzystką, na pierwszym roku studiów(kierunek nie ma nic wspólnego ze sztuką, zastanawiam się nad rezygnacją z niego), więc chyba jeszcze nie za późno na zmiany. Za wszelkie sugestie, rady, byłabym bardzo wdzięczna :) bo jak narazie, nie wiem co robić... zdrowie fizyczne, czy szczęście?</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>A ja mam taki problem. Chcę zostać grafikiem, lecz chyba nie moge pracować przy komputerze, psuje mi się wzrok. Żadna inna praca by mnie nie zadowoliła, bo mam zbyt artystyczną naturę, żeby być w stanie zrezygnować ze swego hobby. Już teraz mam mały kryzys z tego powodu. Jestem zeszłoroczną maturzystką, na pierwszym roku studiów(kierunek nie ma nic wspólnego ze sztuką, zastanawiam się nad rezygnacją z niego), więc chyba jeszcze nie za późno na zmiany. Za wszelkie sugestie, rady, byłabym bardzo wdzięczna <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' />  bo jak narazie, nie wiem co robić&#8230; zdrowie fizyczne, czy szczęście?</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Sokole Oko</title>
		<link>http://alexba.eu/2007-01-18/rozwoj-kariera-praca/co-zrobic-kiedy-sie-nie-wie-co-chce-sie-robic-w-zyciu/#comment-110309</link>
		<dc:creator>Sokole Oko</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 30 Nov 2011 16:54:20 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2007-01-18/rozwoj-kariera-praca/co-zrobic-kiedy-sie-nie-wie-co-chce-sie-robic-w-zyciu/#comment-110309</guid>
		<description>Paulina,

Jeżeli masz zainteresowania związane z zawodami reglamentowanymi w Polsce - i nie tylko tu - ale przeraża Cię ilość lat, które trzeba spędzić w murach uczelni, to poszukaj alternatywy zagranicą. Na pewno jest w czym wybierać i nie musi to być drogie.

Piszesz: &quot;Lubię pomagać ludziom, doradzać im, jestem wolontariuszką w pewnej placówce i udzielam korepetycji dzieciom z ubogich rodzin i sprawia mi to frajdę.&quot;

Zapewne jesteś bardzo ciepłą osobą, która znajdzie swoje miejsce w odpowiedniej branży i zawodzie. Mimo wszystko, dobrze jest zarabiać pieniądze, więc z czasem zamień &quot;pomaganie&quot; na &quot;zarabianie na pomaganiu&quot;. Mnie to szło dość opornie, ale w końcu się udało. :)

Co do doradzania życiowego, to najlepiej, abyś w miarę wolnego czasu (nauka) zaczęła gdziekolwiek pracować za pieniądze, aby poczuć klimat zarabiania. Do prowadzenie własnej firmy nikogo nie namawiam, ale na pewno warto o tym myśleć, podpatrując praktyków.

Nie namawiam także do nie rozpoczynania i nie kończenia studiów. Najważniejszym jest lubić to, co się zgłębia. Ucząc się dalej (teorii), jednocześnie myśląc o pełnej niezależności, warto zamienić swoje nawyki, które większość ludzi posiada - włącznie ze mną. Bycie etatowym pracownikiem, a bycie przedsiębiorcą, to zmiana myślenia prawie o 180 stopni.

Pozdrawiam serdecznie,

Sokole Oko</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Paulina,</p>
<p>Jeżeli masz zainteresowania związane z zawodami reglamentowanymi w Polsce &#8211; i nie tylko tu &#8211; ale przeraża Cię ilość lat, które trzeba spędzić w murach uczelni, to poszukaj alternatywy zagranicą. Na pewno jest w czym wybierać i nie musi to być drogie.</p>
<p>Piszesz: &#8220;Lubię pomagać ludziom, doradzać im, jestem wolontariuszką w pewnej placówce i udzielam korepetycji dzieciom z ubogich rodzin i sprawia mi to frajdę.&#8221;</p>
<p>Zapewne jesteś bardzo ciepłą osobą, która znajdzie swoje miejsce w odpowiedniej branży i zawodzie. Mimo wszystko, dobrze jest zarabiać pieniądze, więc z czasem zamień &#8220;pomaganie&#8221; na &#8220;zarabianie na pomaganiu&#8221;. Mnie to szło dość opornie, ale w końcu się udało. <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Co do doradzania życiowego, to najlepiej, abyś w miarę wolnego czasu (nauka) zaczęła gdziekolwiek pracować za pieniądze, aby poczuć klimat zarabiania. Do prowadzenie własnej firmy nikogo nie namawiam, ale na pewno warto o tym myśleć, podpatrując praktyków.</p>
<p>Nie namawiam także do nie rozpoczynania i nie kończenia studiów. Najważniejszym jest lubić to, co się zgłębia. Ucząc się dalej (teorii), jednocześnie myśląc o pełnej niezależności, warto zamienić swoje nawyki, które większość ludzi posiada &#8211; włącznie ze mną. Bycie etatowym pracownikiem, a bycie przedsiębiorcą, to zmiana myślenia prawie o 180 stopni.</p>
<p>Pozdrawiam serdecznie,</p>
<p>Sokole Oko</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Witek Zbijewski</title>
		<link>http://alexba.eu/2007-01-18/rozwoj-kariera-praca/co-zrobic-kiedy-sie-nie-wie-co-chce-sie-robic-w-zyciu/#comment-110307</link>
		<dc:creator>Witek Zbijewski</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 30 Nov 2011 13:53:43 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2007-01-18/rozwoj-kariera-praca/co-zrobic-kiedy-sie-nie-wie-co-chce-sie-robic-w-zyciu/#comment-110307</guid>
		<description>Paulina - jw przeczytaj o tym czy warto isc na studia, moim zdaniem nie warto... już nie mówiąć o maturze ;-) dobrze, że dodałaś, że dorosłaś ale w sensie prawnym bo w mentalnym to ciężko jakąś sensowną granicę wyznaczyć, zresztą po co?
Wolontariat to bardzo ok sprawa.

Olga - zwróciłbym uwagę kiedy powstawały w Twoim życiorysie te potrzeby o których piszesz:
stabilizacja i chęć życia

ta pierwsza jest prawdopodobnie marzeniem/potrzebą, która wykształciła się w okresie kiedy nie znałaś jeszcze samej siebie o ile wogóle to kiedykolwiek nastąpi do końca... zresztą nie to jest celem :-)
a ta druga chęć - ta chęć życia - pojawiła się w późniejszym okresie, większej świadomości

jak myślisz - która potrzeba jest u Ciebie na pierwszym miejscu?

Piotrek - trochę Ci zazdroszczę tego podróżowania w takim wieku ale zastanowiłbym się czy pchać swoje zasoby w płatne studiowanie, kiedy jest tyle wiedzy dookoła :)

wz</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Paulina &#8211; jw przeczytaj o tym czy warto isc na studia, moim zdaniem nie warto&#8230; już nie mówiąć o maturze <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';-)' class='wp-smiley' />  dobrze, że dodałaś, że dorosłaś ale w sensie prawnym bo w mentalnym to ciężko jakąś sensowną granicę wyznaczyć, zresztą po co?<br />
Wolontariat to bardzo ok sprawa.</p>
<p>Olga &#8211; zwróciłbym uwagę kiedy powstawały w Twoim życiorysie te potrzeby o których piszesz:<br />
stabilizacja i chęć życia</p>
<p>ta pierwsza jest prawdopodobnie marzeniem/potrzebą, która wykształciła się w okresie kiedy nie znałaś jeszcze samej siebie o ile wogóle to kiedykolwiek nastąpi do końca&#8230; zresztą nie to jest celem <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' /><br />
a ta druga chęć &#8211; ta chęć życia &#8211; pojawiła się w późniejszym okresie, większej świadomości</p>
<p>jak myślisz &#8211; która potrzeba jest u Ciebie na pierwszym miejscu?</p>
<p>Piotrek &#8211; trochę Ci zazdroszczę tego podróżowania w takim wieku ale zastanowiłbym się czy pchać swoje zasoby w płatne studiowanie, kiedy jest tyle wiedzy dookoła <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>wz</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Paulina</title>
		<link>http://alexba.eu/2007-01-18/rozwoj-kariera-praca/co-zrobic-kiedy-sie-nie-wie-co-chce-sie-robic-w-zyciu/#comment-110293</link>
		<dc:creator>Paulina</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 28 Nov 2011 19:09:08 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2007-01-18/rozwoj-kariera-praca/co-zrobic-kiedy-sie-nie-wie-co-chce-sie-robic-w-zyciu/#comment-110293</guid>
		<description>Witam.

Wpadłam na ten blog kilka dni temu i totalnie mnie wciągnął ; )

UWAGA! Wylewam swoje rozterki, kto nie ma na nie ochoty niech nie czyta ;)

Jestem tegoroczną maturzystką, która nie ma pojęcia co dalej zrobić ze swoim życiem. Nie wyobrażam sobie pracy na etacie z wyznaczonym limitem dni wolnych i pensją, przy której szczytem luksusu byłoby wyjście do kina raz na miesiąc, bo czułabym się jak niewolnik i przeklinałabym tę sytuację. Być może otworzenie własnej działalności byłoby najlepszym dla mnie rozwiązaniem, problem w tym, że nie mam na nią żadnego pomysłu, ponieważ jestem na profilu biologiczno-chemicznym. Interesuję się medycyną, farmacją i kierunkami pokrewnymi i z tym chciałabym powiązać swoją przyszłość, mimo to nie idę na żaden z ww. kierunków, ponieważ nie jestem typem osoby, która potrafiłaby spędzić 10 lat życia z nosem w książkach, mając świadomość, że za ścianą toczy się życie, które mnie przecieka przez palce. Lubię pomagać ludziom, doradzać im, jestem wolontariuszką w pewnej placówce i udzielam korepetycji dzieciom z ubogich rodzin i sprawia mi to frajdę. Jako dziecko marzyłam o tym, żeby być weterynarzem, potem chciałam zostać lekarzem medycyny tylko po to, żeby wyjechać do Afryki i tam pomagać. Jednak dorosłam (w sensie prawnym :P) i te idealistyczne plany trochę się zmieniły, teraz wiem, że nie pójdę ani na medycynę, ani na weterynarię i nie mam pojęcia co ze sobą zrobić. Chcę żyć kiedyś godziwie, mieć środki i przede wszystkim czas na podróże, poznawanie nowych ludzi. Najgorszą sytuacją byłaby dla mnie praca od 8-16 od pn-pt i zero czasu i już wtedy nawet chęci na wyjście gdziekolwiek.

Jeśli ktoś ma jakieś sugestie, rady dla mnie to bardzo chętnie poczytam.

Pozdrawiam,
Paulina</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Witam.</p>
<p>Wpadłam na ten blog kilka dni temu i totalnie mnie wciągnął ; )</p>
<p>UWAGA! Wylewam swoje rozterki, kto nie ma na nie ochoty niech nie czyta <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Jestem tegoroczną maturzystką, która nie ma pojęcia co dalej zrobić ze swoim życiem. Nie wyobrażam sobie pracy na etacie z wyznaczonym limitem dni wolnych i pensją, przy której szczytem luksusu byłoby wyjście do kina raz na miesiąc, bo czułabym się jak niewolnik i przeklinałabym tę sytuację. Być może otworzenie własnej działalności byłoby najlepszym dla mnie rozwiązaniem, problem w tym, że nie mam na nią żadnego pomysłu, ponieważ jestem na profilu biologiczno-chemicznym. Interesuję się medycyną, farmacją i kierunkami pokrewnymi i z tym chciałabym powiązać swoją przyszłość, mimo to nie idę na żaden z ww. kierunków, ponieważ nie jestem typem osoby, która potrafiłaby spędzić 10 lat życia z nosem w książkach, mając świadomość, że za ścianą toczy się życie, które mnie przecieka przez palce. Lubię pomagać ludziom, doradzać im, jestem wolontariuszką w pewnej placówce i udzielam korepetycji dzieciom z ubogich rodzin i sprawia mi to frajdę. Jako dziecko marzyłam o tym, żeby być weterynarzem, potem chciałam zostać lekarzem medycyny tylko po to, żeby wyjechać do Afryki i tam pomagać. Jednak dorosłam (w sensie prawnym <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_razz.gif' alt=':P' class='wp-smiley' /> ) i te idealistyczne plany trochę się zmieniły, teraz wiem, że nie pójdę ani na medycynę, ani na weterynarię i nie mam pojęcia co ze sobą zrobić. Chcę żyć kiedyś godziwie, mieć środki i przede wszystkim czas na podróże, poznawanie nowych ludzi. Najgorszą sytuacją byłaby dla mnie praca od 8-16 od pn-pt i zero czasu i już wtedy nawet chęci na wyjście gdziekolwiek.</p>
<p>Jeśli ktoś ma jakieś sugestie, rady dla mnie to bardzo chętnie poczytam.</p>
<p>Pozdrawiam,<br />
Paulina</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Alex W. Barszczewski</title>
		<link>http://alexba.eu/2007-01-18/rozwoj-kariera-praca/co-zrobic-kiedy-sie-nie-wie-co-chce-sie-robic-w-zyciu/#comment-110264</link>
		<dc:creator>Alex W. Barszczewski</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 25 Nov 2011 10:01:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2007-01-18/rozwoj-kariera-praca/co-zrobic-kiedy-sie-nie-wie-co-chce-sie-robic-w-zyciu/#comment-110264</guid>
		<description>Piotrek
Piszesz: „...obawiam się, że jak już pójdę do pracy na dłużej to później ciężko mi będzie wrócić na studia, żeby zrobić mgr. „
Może tak być i jest to nawet dość prawdopodobne. Wiele osób, które znalazły interesująca pracę odkłada potem na Św. Nigdy magisterkę, częściowo nie widząc sensu w tym dodatkowym nakładzie pracy i środków. Oczywiście zawsze warto sprawdzić w indywidualnym przypadku, zajrzyj może do postu http://alexba.eu/2007-05-16/rozwoj-kariera-praca/formalne-studia-kiedy-i-dlaczego-warto/

Olga
Mam nadzieję, że mimo wszystko się wyspałaś :-)
Piszesz: „ po tych paru latach podrozy i poszukiwan, teraz czasami ogarnia mnie panika, jak pomysle “ze to juz” „
Nie bardzo rozumiem powód tej paniki. Co to jest „to już”? Mam kilka hipotez, ale nie chcę spekulować, może po prostu opisz mi to.
Dalej: „..mialam juz potrzebe stabilizacji ale ta potrzeba czasami walczy bardzo z potrzeba ZYCIA. „
Nie rezygnuj z tej ostatniej!!! Ja jestem ZNACZĄCO starszy od Ciebie a mimo to ta potrzeba jest u mnie na bardzo wysokim miejscu.
Powodzenia w dalszych poszukiwaniach!!
Pozdrawiam serdecznie
Alex</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Piotrek<br />
Piszesz: „&#8230;obawiam się, że jak już pójdę do pracy na dłużej to później ciężko mi będzie wrócić na studia, żeby zrobić mgr. „<br />
Może tak być i jest to nawet dość prawdopodobne. Wiele osób, które znalazły interesująca pracę odkłada potem na Św. Nigdy magisterkę, częściowo nie widząc sensu w tym dodatkowym nakładzie pracy i środków. Oczywiście zawsze warto sprawdzić w indywidualnym przypadku, zajrzyj może do postu <a href="http://alexba.eu/2007-05-16/rozwoj-kariera-praca/formalne-studia-kiedy-i-dlaczego-warto/" rel="nofollow">http://alexba.eu/2007-05-16/rozwoj-kariera-praca/formalne-studia-kiedy-i-dlaczego-warto/</a></p>
<p>Olga<br />
Mam nadzieję, że mimo wszystko się wyspałaś <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' /><br />
Piszesz: „ po tych paru latach podrozy i poszukiwan, teraz czasami ogarnia mnie panika, jak pomysle “ze to juz” „<br />
Nie bardzo rozumiem powód tej paniki. Co to jest „to już”? Mam kilka hipotez, ale nie chcę spekulować, może po prostu opisz mi to.<br />
Dalej: „..mialam juz potrzebe stabilizacji ale ta potrzeba czasami walczy bardzo z potrzeba ZYCIA. „<br />
Nie rezygnuj z tej ostatniej!!! Ja jestem ZNACZĄCO starszy od Ciebie a mimo to ta potrzeba jest u mnie na bardzo wysokim miejscu.<br />
Powodzenia w dalszych poszukiwaniach!!<br />
Pozdrawiam serdecznie<br />
Alex</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Olga</title>
		<link>http://alexba.eu/2007-01-18/rozwoj-kariera-praca/co-zrobic-kiedy-sie-nie-wie-co-chce-sie-robic-w-zyciu/#comment-110263</link>
		<dc:creator>Olga</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 23 Nov 2011 17:55:59 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2007-01-18/rozwoj-kariera-praca/co-zrobic-kiedy-sie-nie-wie-co-chce-sie-robic-w-zyciu/#comment-110263</guid>
		<description>Witam serdecznie, dzis odkrylam Twojego bloga i mam ochote podrukowac wszystkie posty i nie spac, zeby wszystko spokojnie poczytac :)
Moj problem z podesjciem do zycia jest podobny do problemu Moniki. Szybko wyprowadzilam sie z domu rodzicow, podrozowalam, studiowalam, uczylam sie jezykow, mam przyjaciol z roznych kultur i kontynentow.
Z jednej z moich &quot;przygod&quot; juz nie wrocilam do kraju i od 5 lat mieszkam i pracuje w Madrycie. W moim doroslym zyciu jest to najdluzszy okres stabilizacji i bardzio jestem za to losowi wdzieczna, bo juz bylo mi brak tego &quot;wlasnego miejsca na ziemi&quot;.
No i tu moglabym powiedziec, ze jestem szczesliwa, bo mam fajna prace, fajnych przyjaciol, czesty kontakt z rodzina ale po tych paru latach podrozy i poszukiwan, teraz czasami ogarnia mnie panika, jak pomysle &quot;ze to juz&quot;. Z drugiej strony mam 32 lata i tak jak mowie, mialam juz potrzebe stabilizacji ale ta potrzeba czasami walczy bardzo z potrzeba ZYCIA. Wciaz mam marzenia ale juz takie bardziej przyziemne, jak zbudowanie rodziny na przyklad. I wszystko fajnie ale czasami wciaz nie wiem co chce robic w zyciu...</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Witam serdecznie, dzis odkrylam Twojego bloga i mam ochote podrukowac wszystkie posty i nie spac, zeby wszystko spokojnie poczytac <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /><br />
Moj problem z podesjciem do zycia jest podobny do problemu Moniki. Szybko wyprowadzilam sie z domu rodzicow, podrozowalam, studiowalam, uczylam sie jezykow, mam przyjaciol z roznych kultur i kontynentow.<br />
Z jednej z moich &#8220;przygod&#8221; juz nie wrocilam do kraju i od 5 lat mieszkam i pracuje w Madrycie. W moim doroslym zyciu jest to najdluzszy okres stabilizacji i bardzio jestem za to losowi wdzieczna, bo juz bylo mi brak tego &#8220;wlasnego miejsca na ziemi&#8221;.<br />
No i tu moglabym powiedziec, ze jestem szczesliwa, bo mam fajna prace, fajnych przyjaciol, czesty kontakt z rodzina ale po tych paru latach podrozy i poszukiwan, teraz czasami ogarnia mnie panika, jak pomysle &#8220;ze to juz&#8221;. Z drugiej strony mam 32 lata i tak jak mowie, mialam juz potrzebe stabilizacji ale ta potrzeba czasami walczy bardzo z potrzeba ZYCIA. Wciaz mam marzenia ale juz takie bardziej przyziemne, jak zbudowanie rodziny na przyklad. I wszystko fajnie ale czasami wciaz nie wiem co chce robic w zyciu&#8230;</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>

