<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Comments on: Za ile sprzedajesz godzinę Twojego życia?</title>
	<atom:link href="http://alexba.eu/2006-11-04/rozwoj-kariera-praca/za-ile-sprzedajesz-godzine-twojego-zycia/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://alexba.eu/2006-11-04/rozwoj-kariera-praca/za-ile-sprzedajesz-godzine-twojego-zycia/</link>
	<description>Rozwój osobisty, kariera, zarządzanie i marketing dla młodych menedżerów</description>
	<lastBuildDate>Sun, 13 May 2012 10:02:58 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.0.4</generator>
	<item>
		<title>By: WitekZ</title>
		<link>http://alexba.eu/2006-11-04/rozwoj-kariera-praca/za-ile-sprzedajesz-godzine-twojego-zycia/#comment-110233</link>
		<dc:creator>WitekZ</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 07 Nov 2011 16:29:19 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2006-11-04/rozwoj-kariera-praca/za-ile-sprzedajesz-godzine-twojego-zycia/#comment-110233</guid>
		<description>jeszcze raz kłania się pytanie po co studiować? czyż nie lepiej w tym czasie szukać i eksperymentować szukając pasji? ograniczając przy okazji koszty stałe...

&quot;Im mniej masz, tym ważniejsze jest aby robić rzeczy posuwające Cię do przodu minimalizując przy tym koszty stałe&quot; 

przepiękna kwintesencja minimalizmu, zasady pareto, bycia tu i teraz oraz efektywności

podziwiam tych, którzy np płacą za studia zaoczne czyli najpierw ciężko pracują w najciekawszym momencie ich życia a potem studiują niekoniecznie coś co ich interesuje a potem na końcu nie mogą dostać pracy w tzw zawodzie

Kurcze - to jest normalnie blog wychowawczy (dzięki jeszcze raz Alex :-) )
nie dość, że czuję jak się zmieniam i zmienia się moje podejście do życia to zarażam tym innych dopytując o ich motywacje oraz swoje dzieci 

Podnoszę przy jakość swojego życia i cieszę się z tego coraz bardziej :-)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>jeszcze raz kłania się pytanie po co studiować? czyż nie lepiej w tym czasie szukać i eksperymentować szukając pasji? ograniczając przy okazji koszty stałe&#8230;</p>
<p>&#8220;Im mniej masz, tym ważniejsze jest aby robić rzeczy posuwające Cię do przodu minimalizując przy tym koszty stałe&#8221; </p>
<p>przepiękna kwintesencja minimalizmu, zasady pareto, bycia tu i teraz oraz efektywności</p>
<p>podziwiam tych, którzy np płacą za studia zaoczne czyli najpierw ciężko pracują w najciekawszym momencie ich życia a potem studiują niekoniecznie coś co ich interesuje a potem na końcu nie mogą dostać pracy w tzw zawodzie</p>
<p>Kurcze &#8211; to jest normalnie blog wychowawczy (dzięki jeszcze raz Alex <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' />  )<br />
nie dość, że czuję jak się zmieniam i zmienia się moje podejście do życia to zarażam tym innych dopytując o ich motywacje oraz swoje dzieci </p>
<p>Podnoszę przy jakość swojego życia i cieszę się z tego coraz bardziej <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' /> </p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Grzesiek Szuba</title>
		<link>http://alexba.eu/2006-11-04/rozwoj-kariera-praca/za-ile-sprzedajesz-godzine-twojego-zycia/#comment-110217</link>
		<dc:creator>Grzesiek Szuba</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 02 Nov 2011 21:21:12 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2006-11-04/rozwoj-kariera-praca/za-ile-sprzedajesz-godzine-twojego-zycia/#comment-110217</guid>
		<description>Witam.
Doszedłem do ciekawych wniosków dotyczących osób, które im dłużej pracują, tym więcej zarabiają (zlecenia albo płatne nadgodziny). Zacznijmy od przykładu: ostatnio elektrownia pomyliła się o 20 zł na moją niekorzyść. Oczywiście mógłbym udać się do ich siedziby, odstać swoje w kolejce, złożyć reklamację, potem jeszcze dosłać pewnie jakiś dodatkowe dokumenty. Wliczając dojazd do siedziby spędziłbym nad tym 4 godziny. Wychodzi 5 zł za godzinę mojego życia! Zamiast tego, mógłbym popracować w nadgodzinach, zarabiając kilkukrotnie więcej i do tego robiąc to, co lubię, a nie tracąc nerwy na wykłócanie się z urzędnikami (dodatkowy zysk na lepszej jakości życia). Wydawałoby się oczywiste, ale wielokrotnie spotykam się z podejściem (nawet wśród czytelników tego bloga), że &quot;ziarnko do ziarnka...&quot;, że &quot;kto nie dba o drobne kwoty, ten nigdy nie dojdzie do majątku&quot; itp. Ciągle spotykam ludzi, którzy tracą czas i nerwy walcząc o każdą złotówkę, ale w kontekście powyższego artykułu to nie ma sensu! Jeśli w sklepie pomylili się o 1 zł, czy warto tracić 15 minut na powrót do sklepu i wyjaśnianie? Nie lepiej spędzić ten czas na czymś przyjemnym?
Inny przykład: nie cierpię prasować. Więc płacę za prasowanie mi rzeczy, a sam w tym czasie pracuję w swoim zawodzie. Korzyści jest więcej: zarabiam bo moja godzina pracy jest wyżej płatna niż prasowacza, rozwijam się zawodowo (podczas gdy czas z żelazkiem byłby czasem straconym), robię to co lubię zamiast tego co nie cierpię. A zauważyłem, że w Polsce pokutuje przekonanie, że wszystko trzeba zrobić samemu: wyremontować dom czy naprawić rower. Nie wyjdzie lepiej, jak zrobią to fachowcy, a my w tym czasie zrobimy coś, w czym sami jesteśmy ekspertami? Godzina pracy eksperckiej jest dużo więcej warta niż godzina pracy amatora.

PS. Witam wszystkich. To mój pierwszy post tutaj, bardzo mi się podoba ten blog, Aleksie. A ponieważ mało piszesz ostatnio, to wziąłem się za czytanie archiwum :-)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Witam.<br />
Doszedłem do ciekawych wniosków dotyczących osób, które im dłużej pracują, tym więcej zarabiają (zlecenia albo płatne nadgodziny). Zacznijmy od przykładu: ostatnio elektrownia pomyliła się o 20 zł na moją niekorzyść. Oczywiście mógłbym udać się do ich siedziby, odstać swoje w kolejce, złożyć reklamację, potem jeszcze dosłać pewnie jakiś dodatkowe dokumenty. Wliczając dojazd do siedziby spędziłbym nad tym 4 godziny. Wychodzi 5 zł za godzinę mojego życia! Zamiast tego, mógłbym popracować w nadgodzinach, zarabiając kilkukrotnie więcej i do tego robiąc to, co lubię, a nie tracąc nerwy na wykłócanie się z urzędnikami (dodatkowy zysk na lepszej jakości życia). Wydawałoby się oczywiste, ale wielokrotnie spotykam się z podejściem (nawet wśród czytelników tego bloga), że &#8220;ziarnko do ziarnka&#8230;&#8221;, że &#8220;kto nie dba o drobne kwoty, ten nigdy nie dojdzie do majątku&#8221; itp. Ciągle spotykam ludzi, którzy tracą czas i nerwy walcząc o każdą złotówkę, ale w kontekście powyższego artykułu to nie ma sensu! Jeśli w sklepie pomylili się o 1 zł, czy warto tracić 15 minut na powrót do sklepu i wyjaśnianie? Nie lepiej spędzić ten czas na czymś przyjemnym?<br />
Inny przykład: nie cierpię prasować. Więc płacę za prasowanie mi rzeczy, a sam w tym czasie pracuję w swoim zawodzie. Korzyści jest więcej: zarabiam bo moja godzina pracy jest wyżej płatna niż prasowacza, rozwijam się zawodowo (podczas gdy czas z żelazkiem byłby czasem straconym), robię to co lubię zamiast tego co nie cierpię. A zauważyłem, że w Polsce pokutuje przekonanie, że wszystko trzeba zrobić samemu: wyremontować dom czy naprawić rower. Nie wyjdzie lepiej, jak zrobią to fachowcy, a my w tym czasie zrobimy coś, w czym sami jesteśmy ekspertami? Godzina pracy eksperckiej jest dużo więcej warta niż godzina pracy amatora.</p>
<p>PS. Witam wszystkich. To mój pierwszy post tutaj, bardzo mi się podoba ten blog, Aleksie. A ponieważ mało piszesz ostatnio, to wziąłem się za czytanie archiwum <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' /> </p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Anet.</title>
		<link>http://alexba.eu/2006-11-04/rozwoj-kariera-praca/za-ile-sprzedajesz-godzine-twojego-zycia/#comment-93726</link>
		<dc:creator>Anet.</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 27 Jun 2010 17:41:22 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2006-11-04/rozwoj-kariera-praca/za-ile-sprzedajesz-godzine-twojego-zycia/#comment-93726</guid>
		<description>Niedawno sekretarka wyliczyła wartość godziny mojej pracy (pracuję w tzw. budżetówce). Wyszło 15,60 zł brutto! To tak ku pokrzepieniu :))</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Niedawno sekretarka wyliczyła wartość godziny mojej pracy (pracuję w tzw. budżetówce). Wyszło 15,60 zł brutto! To tak ku pokrzepieniu <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> )</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Kupowanie rzeczy czyli czy ten dysk jest cichy? &#124; JimB.40</title>
		<link>http://alexba.eu/2006-11-04/rozwoj-kariera-praca/za-ile-sprzedajesz-godzine-twojego-zycia/#comment-92724</link>
		<dc:creator>Kupowanie rzeczy czyli czy ten dysk jest cichy? &#124; JimB.40</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 27 May 2010 19:45:21 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2006-11-04/rozwoj-kariera-praca/za-ile-sprzedajesz-godzine-twojego-zycia/#comment-92724</guid>
		<description>[...] w pieniądzach) był większy niż wartość kupowanej rzeczy (poświęcony czas przemnożony przez cenę za jaką sprzedajesz godzinę swojego życia, o której pisał parę lat temu Alex [...]</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>[...] w pieniądzach) był większy niż wartość kupowanej rzeczy (poświęcony czas przemnożony przez cenę za jaką sprzedajesz godzinę swojego życia, o której pisał parę lat temu Alex [...]</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Kupowanie rzeczy czyli czy ten dysk jest cichy? &#171; JimB.40 * The older the better</title>
		<link>http://alexba.eu/2006-11-04/rozwoj-kariera-praca/za-ile-sprzedajesz-godzine-twojego-zycia/#comment-81807</link>
		<dc:creator>Kupowanie rzeczy czyli czy ten dysk jest cichy? &#171; JimB.40 * The older the better</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 06 Feb 2010 11:14:37 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2006-11-04/rozwoj-kariera-praca/za-ile-sprzedajesz-godzine-twojego-zycia/#comment-81807</guid>
		<description>[...] w pieniądzach) był większy niż wartość kupowanej rzeczy (poświęcony czas przemnożony przez cenę za jaką sprzedajesz godzinę swojego życia, o której pisał parę lat temu Alex [...]</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>[...] w pieniądzach) był większy niż wartość kupowanej rzeczy (poświęcony czas przemnożony przez cenę za jaką sprzedajesz godzinę swojego życia, o której pisał parę lat temu Alex [...]</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: RyaN</title>
		<link>http://alexba.eu/2006-11-04/rozwoj-kariera-praca/za-ile-sprzedajesz-godzine-twojego-zycia/#comment-72021</link>
		<dc:creator>RyaN</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 23 Jun 2009 22:40:10 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2006-11-04/rozwoj-kariera-praca/za-ile-sprzedajesz-godzine-twojego-zycia/#comment-72021</guid>
		<description>Bardzo ciekawy wpis i komentarze. Jeśli chodzi o liczenie wartości za którą sprzedajemy swój czas to u mnie kiedyś powodowało to czasem dodatkową frustrację i podwyższone ciśnienie. Niby pracowałem na lepsze jutro. Budowałem swoją firmę z kolegą (przed rozpoczęciem studiów ją otworzyłem). Jednak było to oparte na zbyt słabych fundamentach. Ogólnie w pewnym momencie prawie wszystko przeliczałem na pieniądze. Na szczęście miałem wtedy przy boku dziewczynę, która zwracała uwagę na inne rzeczy. Na teraźniejszość, cieszenie się chwilą, nawet na skromne, ale szczęśliwie życie. Ja też tego chciałem, ale najpierw dążyłem do &quot;dorobienia się milionów&quot; by nie martwić się o finanse, snułem plany i niektóre wprowadzałem w życie ;) 

Obecnie mam do wszystkiego trochę większy dystans. Traktuje to jako różne strategie. Jednie z nielicznych bowiem są z pewnością inne, bardziej skuteczniejsze i efektywniejsze. 

Wracając do samego obliczania wartości za jaką sprzedajemy nasz czas to mogę powiedzieć, że jest to świetna rzecz. Szczególnie w przypadku gdy dążymy do niezależności finansowej, a chyba większość osób, która jej jeszcze nie ma chcę ją uzyskać. Wynik takich obliczeń można wykorzystać w wielu różnych sferach (co pokazał w przykładach Alex). Ludzie często myślą, że zarabiają na godzinę tyle ile mają w umowie nie zdając sobie sprawy z kosztów jakie ponoszą. Psychiczne, fizyczne. Długo i krótkoterminowe.

Niedługo sam przekonam się za ile obecnie jestem w stanie sprzedać godzinę swojego czasu. Mam nadzieję też, że dowiem się jak mogę zainwestować w siebie by zwiększyć tą stawkę z X do Y i moje zadowolenie o (Y-X) do kwadratu.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Bardzo ciekawy wpis i komentarze. Jeśli chodzi o liczenie wartości za którą sprzedajemy swój czas to u mnie kiedyś powodowało to czasem dodatkową frustrację i podwyższone ciśnienie. Niby pracowałem na lepsze jutro. Budowałem swoją firmę z kolegą (przed rozpoczęciem studiów ją otworzyłem). Jednak było to oparte na zbyt słabych fundamentach. Ogólnie w pewnym momencie prawie wszystko przeliczałem na pieniądze. Na szczęście miałem wtedy przy boku dziewczynę, która zwracała uwagę na inne rzeczy. Na teraźniejszość, cieszenie się chwilą, nawet na skromne, ale szczęśliwie życie. Ja też tego chciałem, ale najpierw dążyłem do &#8220;dorobienia się milionów&#8221; by nie martwić się o finanse, snułem plany i niektóre wprowadzałem w życie <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' />  </p>
<p>Obecnie mam do wszystkiego trochę większy dystans. Traktuje to jako różne strategie. Jednie z nielicznych bowiem są z pewnością inne, bardziej skuteczniejsze i efektywniejsze. </p>
<p>Wracając do samego obliczania wartości za jaką sprzedajemy nasz czas to mogę powiedzieć, że jest to świetna rzecz. Szczególnie w przypadku gdy dążymy do niezależności finansowej, a chyba większość osób, która jej jeszcze nie ma chcę ją uzyskać. Wynik takich obliczeń można wykorzystać w wielu różnych sferach (co pokazał w przykładach Alex). Ludzie często myślą, że zarabiają na godzinę tyle ile mają w umowie nie zdając sobie sprawy z kosztów jakie ponoszą. Psychiczne, fizyczne. Długo i krótkoterminowe.</p>
<p>Niedługo sam przekonam się za ile obecnie jestem w stanie sprzedać godzinę swojego czasu. Mam nadzieję też, że dowiem się jak mogę zainwestować w siebie by zwiększyć tą stawkę z X do Y i moje zadowolenie o (Y-X) do kwadratu.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Olga</title>
		<link>http://alexba.eu/2006-11-04/rozwoj-kariera-praca/za-ile-sprzedajesz-godzine-twojego-zycia/#comment-67943</link>
		<dc:creator>Olga</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 23 Apr 2009 12:26:14 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2006-11-04/rozwoj-kariera-praca/za-ile-sprzedajesz-godzine-twojego-zycia/#comment-67943</guid>
		<description>Heh.
Policzyłam, i tez sie uśmiałam;))) W sumie kwota nie jest taka zła, jak na tak młodą osobę, ale jak dołożyło się do tego czas na dojazdy i to, ze praktycznie codziennie wychodiz mi prawie godzina więcej pracy niż powinnam, to tak końcowa kwota wysżła po-prostu śmieszna. Wydawało mi się, że więcej zarabiam za godzinę. 
TO na korepetycjach w czasach studenckich zarabiałam lepiej za godzinę (uczniowie do mnie zazwyczaj dojeżdżali, albo dojazd zajmował mi max 20 minut). ALe cóż, nie było tej ciągłości &quot;zatrudnienia&quot; przez 5x8;)

Alex, a czy przy tym wyliczaniu mam brać pod uwagę czas spędzony na hobby? CHodzi o to: teraz znów tańczę, dużo czasu na to poświęcam ok 6 godzin tyogodniowo i z jednej strony robię to, bo potrzebuję, chcę, uwielbiam etc. Ale z drugiej, to tez w pewnym sensie &quot;czas spędzony na dojście do  siebie po pracy&quot;. gdyby to była godzina-dwie tygodniowo, to pal licho,a  tak pokaźna liczba się zbiera. Jak bym ją doliczyła, to pewnie bym się już nie uśmiała, a popłakała;)

Olga</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Heh.<br />
Policzyłam, i tez sie uśmiałam;))) W sumie kwota nie jest taka zła, jak na tak młodą osobę, ale jak dołożyło się do tego czas na dojazdy i to, ze praktycznie codziennie wychodiz mi prawie godzina więcej pracy niż powinnam, to tak końcowa kwota wysżła po-prostu śmieszna. Wydawało mi się, że więcej zarabiam za godzinę.<br />
TO na korepetycjach w czasach studenckich zarabiałam lepiej za godzinę (uczniowie do mnie zazwyczaj dojeżdżali, albo dojazd zajmował mi max 20 minut). ALe cóż, nie było tej ciągłości &#8220;zatrudnienia&#8221; przez 5&#215;8;)</p>
<p>Alex, a czy przy tym wyliczaniu mam brać pod uwagę czas spędzony na hobby? CHodzi o to: teraz znów tańczę, dużo czasu na to poświęcam ok 6 godzin tyogodniowo i z jednej strony robię to, bo potrzebuję, chcę, uwielbiam etc. Ale z drugiej, to tez w pewnym sensie &#8220;czas spędzony na dojście do  siebie po pracy&#8221;. gdyby to była godzina-dwie tygodniowo, to pal licho,a  tak pokaźna liczba się zbiera. Jak bym ją doliczyła, to pewnie bym się już nie uśmiała, a popłakała;)</p>
<p>Olga</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Mirek Kordos</title>
		<link>http://alexba.eu/2006-11-04/rozwoj-kariera-praca/za-ile-sprzedajesz-godzine-twojego-zycia/#comment-66511</link>
		<dc:creator>Mirek Kordos</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 01 Mar 2009 16:31:46 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2006-11-04/rozwoj-kariera-praca/za-ile-sprzedajesz-godzine-twojego-zycia/#comment-66511</guid>
		<description>Ala,

Napiszę, jakie widzę rozwiązania kiedy trzeba się samemu utrzymać, studiować i rozwijać sie w dziedzinach nie związanymi ze studiami.

1. Trzeba zmienić albo kierunek studiów, albo swoje zainteresowania, tak, by jedno było zbieżnie z drugim, bo inaczej szkoda czasu na takie studia.

2. Postarać się o pracę dobrze płatną i rozwijającą, tak, jak to zrobiło kilku moich znajomych studentów studiów dziennych pewnej dużej uczelnii na Śląsku. Jeden z nich jest pracuje jako główny programista pewnego dość poczytnego portalu internetowego, inny pisze regularnie artykuły do popularnych pism komputerowych i właśnie wydał swoją pierwszą książkę, jeszcze inny ma zlecenia z przemysłu jako ekspert zewnętrzny, gdzie za weekend zarabia znacznie więcej, niż pracownik hipermarketu za miesiąc.

Wszystko pasuje: zarobki przyzwoite, praca ciekawa, rozwijająca, zgodna z zainteresowaniem i kierunkiem studiów, dająca możliwość zdobywania kontaktów w branży i wyrabiania sobie pozycji eksperta. Cóż za problem zrobić tak samo?

pozdr.
Mirek</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Ala,</p>
<p>Napiszę, jakie widzę rozwiązania kiedy trzeba się samemu utrzymać, studiować i rozwijać sie w dziedzinach nie związanymi ze studiami.</p>
<p>1. Trzeba zmienić albo kierunek studiów, albo swoje zainteresowania, tak, by jedno było zbieżnie z drugim, bo inaczej szkoda czasu na takie studia.</p>
<p>2. Postarać się o pracę dobrze płatną i rozwijającą, tak, jak to zrobiło kilku moich znajomych studentów studiów dziennych pewnej dużej uczelnii na Śląsku. Jeden z nich jest pracuje jako główny programista pewnego dość poczytnego portalu internetowego, inny pisze regularnie artykuły do popularnych pism komputerowych i właśnie wydał swoją pierwszą książkę, jeszcze inny ma zlecenia z przemysłu jako ekspert zewnętrzny, gdzie za weekend zarabia znacznie więcej, niż pracownik hipermarketu za miesiąc.</p>
<p>Wszystko pasuje: zarobki przyzwoite, praca ciekawa, rozwijająca, zgodna z zainteresowaniem i kierunkiem studiów, dająca możliwość zdobywania kontaktów w branży i wyrabiania sobie pozycji eksperta. Cóż za problem zrobić tak samo?</p>
<p>pozdr.<br />
Mirek</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Witold W. Wilk</title>
		<link>http://alexba.eu/2006-11-04/rozwoj-kariera-praca/za-ile-sprzedajesz-godzine-twojego-zycia/#comment-66474</link>
		<dc:creator>Witold W. Wilk</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 28 Feb 2009 19:54:20 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2006-11-04/rozwoj-kariera-praca/za-ile-sprzedajesz-godzine-twojego-zycia/#comment-66474</guid>
		<description>Orest, ale żeby założyć, to trzeba najpierw mieć pieniądze i doświadczenie. Wiadomo, wielu z nich - zaczęło od zera, ale jednak należy pamiętać, że nie zawsze tak jest, że jeden pomysł, dobra idea i po kilkunastu latach masz duży koncern. Wielu CEO jest po prostu wybieranych w różnych konkursach, &quot;z ulicy nie biorą&quot;.  Poza tym tego &quot;CEO&quot; podałem dla przykładu.

Oczywiście, można marzyć o &quot;złotym strzale&quot;, ale ja wolę jednak dążyć do czegoś i sukcesywnie &quot;zdejmować&quot; kolejne milestones, niż marzyć i czekać na okazję, która może, ale nie musi się pojawić... ;)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Orest, ale żeby założyć, to trzeba najpierw mieć pieniądze i doświadczenie. Wiadomo, wielu z nich &#8211; zaczęło od zera, ale jednak należy pamiętać, że nie zawsze tak jest, że jeden pomysł, dobra idea i po kilkunastu latach masz duży koncern. Wielu CEO jest po prostu wybieranych w różnych konkursach, &#8220;z ulicy nie biorą&#8221;.  Poza tym tego &#8220;CEO&#8221; podałem dla przykładu.</p>
<p>Oczywiście, można marzyć o &#8220;złotym strzale&#8221;, ale ja wolę jednak dążyć do czegoś i sukcesywnie &#8220;zdejmować&#8221; kolejne milestones, niż marzyć i czekać na okazję, która może, ale nie musi się pojawić&#8230; <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> </p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: TesTeq</title>
		<link>http://alexba.eu/2006-11-04/rozwoj-kariera-praca/za-ile-sprzedajesz-godzine-twojego-zycia/#comment-66471</link>
		<dc:creator>TesTeq</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 28 Feb 2009 18:48:58 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2006-11-04/rozwoj-kariera-praca/za-ile-sprzedajesz-godzine-twojego-zycia/#comment-66471</guid>
		<description>&lt;strong&gt;Ala S.&lt;/strong&gt; pisze: &lt;em&gt;&quot;Jakie widzisz rozwiazania kiedy trzeba sie samemu utrzymac, studiowac i rozwijac sie w dziedzinach nie zwiazanymi ze studiami? Wiem, ze na to wszystko sa potrzebne pieniadze, czas i energia, a tych dwóch ostatnich składnich najbardziej mi brakuje przy pracy jaka mam obecnie. A pracowac trzeba, w moim przypadku ciezko, zeby sie utrzymac i kolko sie zamyka.&quot;&lt;/em&gt;

Pracuj zatem tam, gdzie możesz &lt;em&gt;&quot;rozwijać się w dziedzinach nie zwiazanych ze studiami&quot;&lt;/em&gt;. A jeśli byś jeszcze napisała, jakie to dziedziny, może znalazłby się jakiś czytelnik tego blogu, który byłby zainteresowany wykorzystaniem Twojej wiedzy i zainteresowań ku obopólnej korzyści. Czas na reklamę. Tu oprócz studentów bywają także pracodawcy.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Ala S.</strong> pisze: <em>&#8220;Jakie widzisz rozwiazania kiedy trzeba sie samemu utrzymac, studiowac i rozwijac sie w dziedzinach nie zwiazanymi ze studiami? Wiem, ze na to wszystko sa potrzebne pieniadze, czas i energia, a tych dwóch ostatnich składnich najbardziej mi brakuje przy pracy jaka mam obecnie. A pracowac trzeba, w moim przypadku ciezko, zeby sie utrzymac i kolko sie zamyka.&#8221;</em></p>
<p>Pracuj zatem tam, gdzie możesz <em>&#8220;rozwijać się w dziedzinach nie zwiazanych ze studiami&#8221;</em>. A jeśli byś jeszcze napisała, jakie to dziedziny, może znalazłby się jakiś czytelnik tego blogu, który byłby zainteresowany wykorzystaniem Twojej wiedzy i zainteresowań ku obopólnej korzyści. Czas na reklamę. Tu oprócz studentów bywają także pracodawcy.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Orest Tabaka</title>
		<link>http://alexba.eu/2006-11-04/rozwoj-kariera-praca/za-ile-sprzedajesz-godzine-twojego-zycia/#comment-66462</link>
		<dc:creator>Orest Tabaka</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 28 Feb 2009 18:09:57 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2006-11-04/rozwoj-kariera-praca/za-ile-sprzedajesz-godzine-twojego-zycia/#comment-66462</guid>
		<description>Witek:
Aby zostać CEO koncernu światowego to najprostszą drogą jest go założyć ;)

Justyna:
Zgadza się. Ja najciekawsze prace wykonywałem za darmo, a te najlepiej płatne (50 czy 70 zł/h) nie szczególnie dodawały mi radości. Stąd też moja strategia skłania mnie ku pracy non-profitowej z zapłatą uznaniową. Ktoś uzna po fakcie, że dostał ode mnie wartościową wiedzę to będzie mógł się odwdzięczyć pieniężnie. 

Oczywiście nie chodzi o to, że w każdej godzinie robiąc coś co lubimy bądź nie musimy zarabiać. Chodzi o to, aby znaleźć taki sposób, w którym będziemy pracować tyle ile chcemy (np. tylko 4 godziny dziennie i 3 razy w tygodniu) i po takiej cenie za godzinę, abyśmy mieli środki na prowadzenie naszego wymarzonego życia.

Tutaj odnoszę się do innego postu &lt;a href=&quot;http://alexba.eu/2008-02-22/rozwoj-kariera-praca/pieniadze-szczescie/&quot; rel=&quot;nofollow&quot;&gt;Ile pieniędzy potrzebujesz aby być szczęśliwym?&lt;/a&gt; - wyliczyłem, że jak dla mnie to niedużo :)

A ewentualne nadwyżki będą służyć wspieraniu innych.

Pozdrawiam radośnie,
Orest</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Witek:<br />
Aby zostać CEO koncernu światowego to najprostszą drogą jest go założyć <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Justyna:<br />
Zgadza się. Ja najciekawsze prace wykonywałem za darmo, a te najlepiej płatne (50 czy 70 zł/h) nie szczególnie dodawały mi radości. Stąd też moja strategia skłania mnie ku pracy non-profitowej z zapłatą uznaniową. Ktoś uzna po fakcie, że dostał ode mnie wartościową wiedzę to będzie mógł się odwdzięczyć pieniężnie. </p>
<p>Oczywiście nie chodzi o to, że w każdej godzinie robiąc coś co lubimy bądź nie musimy zarabiać. Chodzi o to, aby znaleźć taki sposób, w którym będziemy pracować tyle ile chcemy (np. tylko 4 godziny dziennie i 3 razy w tygodniu) i po takiej cenie za godzinę, abyśmy mieli środki na prowadzenie naszego wymarzonego życia.</p>
<p>Tutaj odnoszę się do innego postu <a href="http://alexba.eu/2008-02-22/rozwoj-kariera-praca/pieniadze-szczescie/" rel="nofollow">Ile pieniędzy potrzebujesz aby być szczęśliwym?</a> &#8211; wyliczyłem, że jak dla mnie to niedużo <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>A ewentualne nadwyżki będą służyć wspieraniu innych.</p>
<p>Pozdrawiam radośnie,<br />
Orest</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Justyna</title>
		<link>http://alexba.eu/2006-11-04/rozwoj-kariera-praca/za-ile-sprzedajesz-godzine-twojego-zycia/#comment-66461</link>
		<dc:creator>Justyna</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 28 Feb 2009 17:53:48 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2006-11-04/rozwoj-kariera-praca/za-ile-sprzedajesz-godzine-twojego-zycia/#comment-66461</guid>
		<description>Moi drodzy!

Samo pytanie jest dla mnie prowokujące. Za ile sprzedaję godzinę swojego życia?...

 Obliczyłam i uśmiałam się:-))) Zdarzyło mi się w życiu pracować za niewiele ( i to niewiele mi wystarczało) i za o dużo więcej ( też mi starczało:-), ale nigdy nie robiłam niczego, co musiałabym robić. Nie, wcale nie byłam przysłowiową szczęściarą. Dokonywałam wyborów, np. zamiast &quot;na kasie&quot;, udzielałam korepetycji:-) Dużo rzeczy robiłam za darmo, bo praca to dla mnie była przyjemnością. Nadal się staram tego trzymać:-)

Życie uważam za zbyt cenną rzecz, aby sprzedawać je na godziny i rozmieniać się na drobne:-). Nawet jeśli godzina mojego życia wg wzoru Alexa jest droga, to co z tego? Mam być dumna, że jest tak wysoka? Mam dojść do absurdalnego wniosku, że im droższa moja godzina, tym moja wartość wyższa, tym jestem z życiem za pan brat, tym lepiej??? 

Praca powinna być wynikiem naszej decyzji, chęci, pasji i wiary w to, że robimy coś ważnego dla siebie i innych. Nawet gdyby taka godzina kosztowałaby grosze, to zupełnie nie ma znaczenia, jeśli to jest TO. Kiedyś &quot;traciłam czas&quot; na dojazd do pracy, gdzie zarabiałam grosze,ale ta praca sprawiała mi przyjemność, dawała mi satysfakcję, pozwalała rozwijać się, była wyzwaniem. Tak, wg tego wzoru moja godzina życia kosztowała niewiele. Nisko się ceniłam:-))) 

Życie jest limitowanym doświadczeniem i to, co &quot;możemy zarobić&quot; nie ma nic wspólnego z pieniędzmi. Zdobyć możemy jedynie wspomnienia i wiedzę...

Oj, może mnie nieco poniosło:-))), ale po prostu marzę o tym, aby nikt z was nie czuł potrzeby skorzystania z wzoru Alexa. Może jedynie z ciekawości:-)

Justyna</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Moi drodzy!</p>
<p>Samo pytanie jest dla mnie prowokujące. Za ile sprzedaję godzinę swojego życia?&#8230;</p>
<p> Obliczyłam i uśmiałam się:-))) Zdarzyło mi się w życiu pracować za niewiele ( i to niewiele mi wystarczało) i za o dużo więcej ( też mi starczało:-), ale nigdy nie robiłam niczego, co musiałabym robić. Nie, wcale nie byłam przysłowiową szczęściarą. Dokonywałam wyborów, np. zamiast &#8220;na kasie&#8221;, udzielałam korepetycji:-) Dużo rzeczy robiłam za darmo, bo praca to dla mnie była przyjemnością. Nadal się staram tego trzymać:-)</p>
<p>Życie uważam za zbyt cenną rzecz, aby sprzedawać je na godziny i rozmieniać się na drobne:-). Nawet jeśli godzina mojego życia wg wzoru Alexa jest droga, to co z tego? Mam być dumna, że jest tak wysoka? Mam dojść do absurdalnego wniosku, że im droższa moja godzina, tym moja wartość wyższa, tym jestem z życiem za pan brat, tym lepiej??? </p>
<p>Praca powinna być wynikiem naszej decyzji, chęci, pasji i wiary w to, że robimy coś ważnego dla siebie i innych. Nawet gdyby taka godzina kosztowałaby grosze, to zupełnie nie ma znaczenia, jeśli to jest TO. Kiedyś &#8220;traciłam czas&#8221; na dojazd do pracy, gdzie zarabiałam grosze,ale ta praca sprawiała mi przyjemność, dawała mi satysfakcję, pozwalała rozwijać się, była wyzwaniem. Tak, wg tego wzoru moja godzina życia kosztowała niewiele. Nisko się ceniłam:-))) </p>
<p>Życie jest limitowanym doświadczeniem i to, co &#8220;możemy zarobić&#8221; nie ma nic wspólnego z pieniędzmi. Zdobyć możemy jedynie wspomnienia i wiedzę&#8230;</p>
<p>Oj, może mnie nieco poniosło:-))), ale po prostu marzę o tym, aby nikt z was nie czuł potrzeby skorzystania z wzoru Alexa. Może jedynie z ciekawości:-)</p>
<p>Justyna</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Witold W. Wilk</title>
		<link>http://alexba.eu/2006-11-04/rozwoj-kariera-praca/za-ile-sprzedajesz-godzine-twojego-zycia/#comment-66460</link>
		<dc:creator>Witold W. Wilk</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 28 Feb 2009 17:46:04 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2006-11-04/rozwoj-kariera-praca/za-ile-sprzedajesz-godzine-twojego-zycia/#comment-66460</guid>
		<description>Ala,

Rada moja - znaleźć pracę taką, że się rozwijasz. Że robisz coś innego. Zmęczyć się możesz, ale liczy się radość z tego. Mi się zdarzały sytuacje, że cały weekend byłem gdzieś w Polsce - praktycznie to wyglądało tak:
czwartek: praca 6-15 studia 16-21
piątek: praca 6-10, wyjazd do gdanska, 16-23 szkolenie + &quot;impreza integracyjna&quot;
sobota: 8 wyjazd z gdanska do koszalina 13-23 szkolenie + &quot;impreza integracyjna&quot;
niedziela: 10 wyjazd z koszalina + odwiedzenie znajomej ze szczecina + 16 wyjazd ze szczecina, 22 w domu w tychach
poniedziałek 6-15 praca studia 16-21...

Naprawdę, ja się ciągle cieszę, że tyle mogłem, że potrafię to wszystko przerobić i mieć możliwość kontaktu z masą ludzi, że robię coś, co daje wymierne skutki, jednocześnie się rozwijając.

Ktoś może powiedzieć &quot;a gdzie czas dla siebie&quot;? Byłem wtedy singlem, mogłem to robić, więc robiłem, nikomu nigdy nie narzekałem, że &quot;firma mną rzuca po całym kraju&quot; jak to dwóch marketingowców w firmie lubiło czasem rzucić ;) Mnie cieszyło, że robię coś niezwykłego, coś odmiennego. 

Każdy musi znaleźć coś co lubi robić, wtedy to co robi go nie nudzi, nie denerwuje, nie niszczy go wewnętrznie. I pogodzi to ze studiami jeśli je ma, to da radę. 

Tak, ale ja zarabiam w efekcie więcej niż &quot;typowy student na kasie&quot;, a i tak są to pieniądze stosunkowo małe do potrzeb - bo niestety ja prócz tego co Orest wymienił jednocześnie muszę myśleć o innych rzeczach jak rachunki, opał, itp. Pracy &quot;dla studenta&quot; za 1200 na rękę nie mogę przyjąć, bo bym wręcz &quot;zarabiał ujemnie&quot;...

Ala, poważnie, student może pracować, może znaleźć ciekawą pracę - jeśli tylko tego chce. Nie lubię teorii &quot;o pracę jest tak ciężko&quot; (słyszę to non stop odkąd pamiętam). Ruszyć zadek i poszukać. Wiem, twarde słowa dla niektórych, ale taka jest prawda. Nie od razu zostaje się CEO koncernu światowego, ale kiedy należy zacząć pracę? Jak najwcześniej, jeśli chce się do jakiejś pozycji dotrzeć...

pozdrawiam serdecznie
WW</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Ala,</p>
<p>Rada moja &#8211; znaleźć pracę taką, że się rozwijasz. Że robisz coś innego. Zmęczyć się możesz, ale liczy się radość z tego. Mi się zdarzały sytuacje, że cały weekend byłem gdzieś w Polsce &#8211; praktycznie to wyglądało tak:<br />
czwartek: praca 6-15 studia 16-21<br />
piątek: praca 6-10, wyjazd do gdanska, 16-23 szkolenie + &#8220;impreza integracyjna&#8221;<br />
sobota: 8 wyjazd z gdanska do koszalina 13-23 szkolenie + &#8220;impreza integracyjna&#8221;<br />
niedziela: 10 wyjazd z koszalina + odwiedzenie znajomej ze szczecina + 16 wyjazd ze szczecina, 22 w domu w tychach<br />
poniedziałek 6-15 praca studia 16-21&#8230;</p>
<p>Naprawdę, ja się ciągle cieszę, że tyle mogłem, że potrafię to wszystko przerobić i mieć możliwość kontaktu z masą ludzi, że robię coś, co daje wymierne skutki, jednocześnie się rozwijając.</p>
<p>Ktoś może powiedzieć &#8220;a gdzie czas dla siebie&#8221;? Byłem wtedy singlem, mogłem to robić, więc robiłem, nikomu nigdy nie narzekałem, że &#8220;firma mną rzuca po całym kraju&#8221; jak to dwóch marketingowców w firmie lubiło czasem rzucić <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' />  Mnie cieszyło, że robię coś niezwykłego, coś odmiennego. </p>
<p>Każdy musi znaleźć coś co lubi robić, wtedy to co robi go nie nudzi, nie denerwuje, nie niszczy go wewnętrznie. I pogodzi to ze studiami jeśli je ma, to da radę. </p>
<p>Tak, ale ja zarabiam w efekcie więcej niż &#8220;typowy student na kasie&#8221;, a i tak są to pieniądze stosunkowo małe do potrzeb &#8211; bo niestety ja prócz tego co Orest wymienił jednocześnie muszę myśleć o innych rzeczach jak rachunki, opał, itp. Pracy &#8220;dla studenta&#8221; za 1200 na rękę nie mogę przyjąć, bo bym wręcz &#8220;zarabiał ujemnie&#8221;&#8230;</p>
<p>Ala, poważnie, student może pracować, może znaleźć ciekawą pracę &#8211; jeśli tylko tego chce. Nie lubię teorii &#8220;o pracę jest tak ciężko&#8221; (słyszę to non stop odkąd pamiętam). Ruszyć zadek i poszukać. Wiem, twarde słowa dla niektórych, ale taka jest prawda. Nie od razu zostaje się CEO koncernu światowego, ale kiedy należy zacząć pracę? Jak najwcześniej, jeśli chce się do jakiejś pozycji dotrzeć&#8230;</p>
<p>pozdrawiam serdecznie<br />
WW</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Orest Tabaka</title>
		<link>http://alexba.eu/2006-11-04/rozwoj-kariera-praca/za-ile-sprzedajesz-godzine-twojego-zycia/#comment-66458</link>
		<dc:creator>Orest Tabaka</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 28 Feb 2009 16:02:24 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2006-11-04/rozwoj-kariera-praca/za-ile-sprzedajesz-godzine-twojego-zycia/#comment-66458</guid>
		<description>Ala:
Moje utrzymanie ogranicza się minimum socjalnego. Od 6 lat wszelkie &quot;luksusy&quot; w postaci książek, komputera, sprzętu audio, wyjazdów, roweru czy telefonu komórkowego finansuję z własnych, zarobionych pieniędzy. 

Ciężko mi rzucić pomysłem, bo zbyt ogólnie znam Twoją sytuację. Na szybko przychodzi mi udzielanie korepetycji - jako studentka z pewnością jesteś w stanie pomagać chociażby licealistom (matematyka, polski, angielski, historia czy to w czym czujesz się dobrze). Godzina korepetycji to od 15 do 30 złotych. To trochę lepsza przebitka niż 6 czy 7 złotych brutto na kasie. Zwiększając ilość korepetycji będziesz mogła zmniejszać dwu-, trzykrotnie czas pracy na kasie. 10, 12 godzin korepetycji = prawie tydzień wolnego. Ten czas możesz spożytkować na rozwijanie się w czym chcesz... podcasty, książki, rozmowy z ludźmi z danej dziedziny.

PS: Zawsze możesz napisać maila do mnie.

Pozdrawiam radośnie,
Orest</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Ala:<br />
Moje utrzymanie ogranicza się minimum socjalnego. Od 6 lat wszelkie &#8220;luksusy&#8221; w postaci książek, komputera, sprzętu audio, wyjazdów, roweru czy telefonu komórkowego finansuję z własnych, zarobionych pieniędzy. </p>
<p>Ciężko mi rzucić pomysłem, bo zbyt ogólnie znam Twoją sytuację. Na szybko przychodzi mi udzielanie korepetycji &#8211; jako studentka z pewnością jesteś w stanie pomagać chociażby licealistom (matematyka, polski, angielski, historia czy to w czym czujesz się dobrze). Godzina korepetycji to od 15 do 30 złotych. To trochę lepsza przebitka niż 6 czy 7 złotych brutto na kasie. Zwiększając ilość korepetycji będziesz mogła zmniejszać dwu-, trzykrotnie czas pracy na kasie. 10, 12 godzin korepetycji = prawie tydzień wolnego. Ten czas możesz spożytkować na rozwijanie się w czym chcesz&#8230; podcasty, książki, rozmowy z ludźmi z danej dziedziny.</p>
<p>PS: Zawsze możesz napisać maila do mnie.</p>
<p>Pozdrawiam radośnie,<br />
Orest</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Ala S.</title>
		<link>http://alexba.eu/2006-11-04/rozwoj-kariera-praca/za-ile-sprzedajesz-godzine-twojego-zycia/#comment-66457</link>
		<dc:creator>Ala S.</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 28 Feb 2009 14:55:25 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2006-11-04/rozwoj-kariera-praca/za-ile-sprzedajesz-godzine-twojego-zycia/#comment-66457</guid>
		<description>Alexie! Metoda minimalizacji kosztow stalych jest mi znana i stosuje ja. Wierz mi, ze praca na kasie w hipermakecie przez 8 godzin dziennie nawet wymusza taka postawe. Niestety, nie jestem w stanie pracowac np. po 12 godzin czy 14 godzin na dobe w nudnej, monotonnej pracy, jak to robia niektorzy (znam duzo takich ludzi), zeby zarabiac tylko troche wiecej niz przyslowiowe &quot;1200 zl brutto&quot;. Jaki znasz, lepszy sposob, na samodzielne utrzymanie sie przez studenta? Sugerujesz, w ktoryms z watkow, ze poleganie w tym wieku na rodzinach jest niewlasciwe, a ja mowie, ze samodzielne utrzymanie sie przez studenta nie wyglada tak rozowo jak sie wydaje. Jak po takiej ciezkiej psychicznie pracy znalezc jeszcze czas, sile i co najwazniejsze nie stracic motywacji na dalszy rozwoj?

Orescie! Przeczytalam na blogu, ze zyjesz na koszt rodzicow. Ja staram sie utrzymywac samodzielnie. Praca na etacie jest latwo dostepna dla studenta, ktory jak zawsze potrzebuje pieniedzy i nie widze raczej innego wyjscia. Byc moze pomozesz mi je znalezc?

Z pozdrowieniami - Ala.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Alexie! Metoda minimalizacji kosztow stalych jest mi znana i stosuje ja. Wierz mi, ze praca na kasie w hipermakecie przez 8 godzin dziennie nawet wymusza taka postawe. Niestety, nie jestem w stanie pracowac np. po 12 godzin czy 14 godzin na dobe w nudnej, monotonnej pracy, jak to robia niektorzy (znam duzo takich ludzi), zeby zarabiac tylko troche wiecej niz przyslowiowe &#8220;1200 zl brutto&#8221;. Jaki znasz, lepszy sposob, na samodzielne utrzymanie sie przez studenta? Sugerujesz, w ktoryms z watkow, ze poleganie w tym wieku na rodzinach jest niewlasciwe, a ja mowie, ze samodzielne utrzymanie sie przez studenta nie wyglada tak rozowo jak sie wydaje. Jak po takiej ciezkiej psychicznie pracy znalezc jeszcze czas, sile i co najwazniejsze nie stracic motywacji na dalszy rozwoj?</p>
<p>Orescie! Przeczytalam na blogu, ze zyjesz na koszt rodzicow. Ja staram sie utrzymywac samodzielnie. Praca na etacie jest latwo dostepna dla studenta, ktory jak zawsze potrzebuje pieniedzy i nie widze raczej innego wyjscia. Byc moze pomozesz mi je znalezc?</p>
<p>Z pozdrowieniami &#8211; Ala.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Orest Tabaka</title>
		<link>http://alexba.eu/2006-11-04/rozwoj-kariera-praca/za-ile-sprzedajesz-godzine-twojego-zycia/#comment-66455</link>
		<dc:creator>Orest Tabaka</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 28 Feb 2009 10:26:20 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2006-11-04/rozwoj-kariera-praca/za-ile-sprzedajesz-godzine-twojego-zycia/#comment-66455</guid>
		<description>Ala:
Ja porzuciłem nadzieję, że będę pracownikiem etatowym, przed 5 dni w tygodniu, po 8 godzin i po której to pracy miałbym dochodzić do siebie kilka godzin. Nie dałbym rady. Bo widzisz... ja tak przemeblowałem swoje życie, że widzę rzeczywistość jako wielkie skupisko szans i możliwości. I rozbiłem się o tę brutalną prawdę, że w obecnych czasach jest bardzo dużo możliwości, z papierkiem czy bez, w pracy na etacie czy będąc free lancerem. 

No i masz dużego pecha. Trafiłaś na ten blog, a on ma tendencję do &quot;wciągania&quot; i robi a la &quot;pranie mózgu&quot; dla tych, którzy chcą je przejść. Oj Ty nieszczęsna... właśnie zostałaś stracona dla firm, w których dominuje monotonna praca ;)

Pozdrawiam Cię radośnie,
Orest</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Ala:<br />
Ja porzuciłem nadzieję, że będę pracownikiem etatowym, przed 5 dni w tygodniu, po 8 godzin i po której to pracy miałbym dochodzić do siebie kilka godzin. Nie dałbym rady. Bo widzisz&#8230; ja tak przemeblowałem swoje życie, że widzę rzeczywistość jako wielkie skupisko szans i możliwości. I rozbiłem się o tę brutalną prawdę, że w obecnych czasach jest bardzo dużo możliwości, z papierkiem czy bez, w pracy na etacie czy będąc free lancerem. </p>
<p>No i masz dużego pecha. Trafiłaś na ten blog, a on ma tendencję do &#8220;wciągania&#8221; i robi a la &#8220;pranie mózgu&#8221; dla tych, którzy chcą je przejść. Oj Ty nieszczęsna&#8230; właśnie zostałaś stracona dla firm, w których dominuje monotonna praca <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Pozdrawiam Cię radośnie,<br />
Orest</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Alex W. Barszczewski</title>
		<link>http://alexba.eu/2006-11-04/rozwoj-kariera-praca/za-ile-sprzedajesz-godzine-twojego-zycia/#comment-66453</link>
		<dc:creator>Alex W. Barszczewski</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 28 Feb 2009 02:06:35 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2006-11-04/rozwoj-kariera-praca/za-ile-sprzedajesz-godzine-twojego-zycia/#comment-66453</guid>
		<description>Alu

Moja &quot;kariera&quot; zaczynała się od sprzedawania gazet na skrzyżowaniu, więc wiem jak to jest. Im mniej masz, tym ważniejsze jest aby robić rzeczy posuwające Cię do przodu minimalizując przy tym koszty stałe. Da się :-)

Dobrej nocy

Alex</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Alu</p>
<p>Moja &#8220;kariera&#8221; zaczynała się od sprzedawania gazet na skrzyżowaniu, więc wiem jak to jest. Im mniej masz, tym ważniejsze jest aby robić rzeczy posuwające Cię do przodu minimalizując przy tym koszty stałe. Da się <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Dobrej nocy</p>
<p>Alex</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Ala S.</title>
		<link>http://alexba.eu/2006-11-04/rozwoj-kariera-praca/za-ile-sprzedajesz-godzine-twojego-zycia/#comment-66452</link>
		<dc:creator>Ala S.</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 28 Feb 2009 02:02:07 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2006-11-04/rozwoj-kariera-praca/za-ile-sprzedajesz-godzine-twojego-zycia/#comment-66452</guid>
		<description>Alexie! Jakie widzisz rozwiazania kiedy trzeba sie samemu utrzymac, studiowac i rozwijac sie w dziedzinach nie zwiazanymi ze studiami? Wiem, ze na to wszystko sa potrzebne pieniadze, czas i energia, a tych dwóch ostatnich składnich najbardziej mi brakuje przy pracy jaka mam obecnie. A pracowac trzeba, w moim przypadku ciezko, zeby sie utrzymac i kolko sie zamyka.

Z pozdrowieniami - Ala.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Alexie! Jakie widzisz rozwiazania kiedy trzeba sie samemu utrzymac, studiowac i rozwijac sie w dziedzinach nie zwiazanymi ze studiami? Wiem, ze na to wszystko sa potrzebne pieniadze, czas i energia, a tych dwóch ostatnich składnich najbardziej mi brakuje przy pracy jaka mam obecnie. A pracowac trzeba, w moim przypadku ciezko, zeby sie utrzymac i kolko sie zamyka.</p>
<p>Z pozdrowieniami &#8211; Ala.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Alex W. Barszczewski</title>
		<link>http://alexba.eu/2006-11-04/rozwoj-kariera-praca/za-ile-sprzedajesz-godzine-twojego-zycia/#comment-66451</link>
		<dc:creator>Alex W. Barszczewski</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 28 Feb 2009 01:52:40 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2006-11-04/rozwoj-kariera-praca/za-ile-sprzedajesz-godzine-twojego-zycia/#comment-66451</guid>
		<description>Ala S.
Zgadzam sie z Tobą kiedy piszesz:

&quot;&lt;em&gt;jest malo prawopodobne, zeby zwykly czlowiek byl w stanie dojsc do takiej pozycji do jakiej doszedl Alex pracujac w na etacie przez 5 dni w tygodniu po 8 godzin w nudnej, monotonnej pracy (dojezdzajac do niej), po ktorej trzeba kilku godzin, aby “dojść do siebie”, a do tego uczac sie (studentka UW)?&lt;/em&gt;&quot;

Mam natomiast odmienne zdanie kiedy wnioskujesz:

&quot;&lt;em&gt;Radze wszystkim, porzuccie wszelka nadzieje&lt;/em&gt;&quot;

Naprawdę nie przychodzi Ci na myśl lepsze rozwiązanie? :-) Może po prostu wystarczy zmienić strategie, którą &quot;stosuje każdy&quot; na efektywniejszą?
Pozdrawiam serdecznie
Alex</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Ala S.<br />
Zgadzam sie z Tobą kiedy piszesz:</p>
<p>&#8220;<em>jest malo prawopodobne, zeby zwykly czlowiek byl w stanie dojsc do takiej pozycji do jakiej doszedl Alex pracujac w na etacie przez 5 dni w tygodniu po 8 godzin w nudnej, monotonnej pracy (dojezdzajac do niej), po ktorej trzeba kilku godzin, aby “dojść do siebie”, a do tego uczac sie (studentka UW)?</em>&#8221;</p>
<p>Mam natomiast odmienne zdanie kiedy wnioskujesz:</p>
<p>&#8220;<em>Radze wszystkim, porzuccie wszelka nadzieje</em>&#8221;</p>
<p>Naprawdę nie przychodzi Ci na myśl lepsze rozwiązanie? <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' />  Może po prostu wystarczy zmienić strategie, którą &#8220;stosuje każdy&#8221; na efektywniejszą?<br />
Pozdrawiam serdecznie<br />
Alex</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Ala S.</title>
		<link>http://alexba.eu/2006-11-04/rozwoj-kariera-praca/za-ile-sprzedajesz-godzine-twojego-zycia/#comment-66450</link>
		<dc:creator>Ala S.</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 28 Feb 2009 01:45:02 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2006-11-04/rozwoj-kariera-praca/za-ile-sprzedajesz-godzine-twojego-zycia/#comment-66450</guid>
		<description>Witam Panstwa! Uwazam, ze jest malo prawopodobne, zeby zwykly czlowiek byl w stanie dojsc do takiej pozycji do jakiej doszedl Alex pracujac w na etacie przez 5 dni w tygodniu po 8 godzin w nudnej, monotonnej pracy (dojezdzajac do niej), po ktorej trzeba kilku godzin, aby &quot;dojść do siebie”, a do tego uczac sie (studentka UW)? Gdzie w tym wszystkim czas na rozwoj, odpoczynek? 

Radze wszystkim, porzuccie wszelka nadzieje. Lepsze to niz bolesne rozczarowanie rzeczywistoscia.

Z pozdrowieniami - Ala.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Witam Panstwa! Uwazam, ze jest malo prawopodobne, zeby zwykly czlowiek byl w stanie dojsc do takiej pozycji do jakiej doszedl Alex pracujac w na etacie przez 5 dni w tygodniu po 8 godzin w nudnej, monotonnej pracy (dojezdzajac do niej), po ktorej trzeba kilku godzin, aby &#8220;dojść do siebie”, a do tego uczac sie (studentka UW)? Gdzie w tym wszystkim czas na rozwoj, odpoczynek? </p>
<p>Radze wszystkim, porzuccie wszelka nadzieje. Lepsze to niz bolesne rozczarowanie rzeczywistoscia.</p>
<p>Z pozdrowieniami &#8211; Ala.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>

