<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Comments on: Swoboda wyboru w trakcie Twojego życia</title>
	<atom:link href="http://alexba.eu/2006-09-22/rozwoj-kariera-praca/swoboda-wyboru-w-trakcie-twojego-zycia/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://alexba.eu/2006-09-22/rozwoj-kariera-praca/swoboda-wyboru-w-trakcie-twojego-zycia/</link>
	<description>Rozwój osobisty, kariera, zarządzanie i marketing dla młodych menedżerów</description>
	<lastBuildDate>Sun, 13 May 2012 10:02:58 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.0.4</generator>
	<item>
		<title>By: Seweryn</title>
		<link>http://alexba.eu/2006-09-22/rozwoj-kariera-praca/swoboda-wyboru-w-trakcie-twojego-zycia/#comment-104069</link>
		<dc:creator>Seweryn</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 28 Mar 2011 00:53:34 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2006-09-22/rozwoj-kariera-praca/swoboda-wyboru-w-trakcie-twojego-zycia/#comment-104069</guid>
		<description>Witam,
nawiązując do schematu Arka
&quot;&#124; &#124; – stagnacja – żyjemy w swoim poukładanym świecie i marzymy o lepszym życiu nic w tym kierunku nie robiąc. Tak naprawdę nie jesteśmy z życia zadowoleni, ale nie umiemy go zmienić, bądź nie wierzymy w swoje możliwości.&quot; Pozwolę sobie nie zgodzić się z kształtem lejka, według mnie w tych warunkach lejek będzie się zwężał. Uwzględniając czas, który ucieka w tej sytuacji, automatycznie zmniejszamy sobie zakres możliwości wyboru. Tak mi się przynajmniej wydaje.
pozdrawiam
Seweryn</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Witam,<br />
nawiązując do schematu Arka<br />
&#8220;| | – stagnacja – żyjemy w swoim poukładanym świecie i marzymy o lepszym życiu nic w tym kierunku nie robiąc. Tak naprawdę nie jesteśmy z życia zadowoleni, ale nie umiemy go zmienić, bądź nie wierzymy w swoje możliwości.&#8221; Pozwolę sobie nie zgodzić się z kształtem lejka, według mnie w tych warunkach lejek będzie się zwężał. Uwzględniając czas, który ucieka w tej sytuacji, automatycznie zmniejszamy sobie zakres możliwości wyboru. Tak mi się przynajmniej wydaje.<br />
pozdrawiam<br />
Seweryn</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Wkrótce Święta &#8211; Blog Alexa</title>
		<link>http://alexba.eu/2006-09-22/rozwoj-kariera-praca/swoboda-wyboru-w-trakcie-twojego-zycia/#comment-98432</link>
		<dc:creator>Wkrótce Święta &#8211; Blog Alexa</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 17 Dec 2010 10:05:44 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2006-09-22/rozwoj-kariera-praca/swoboda-wyboru-w-trakcie-twojego-zycia/#comment-98432</guid>
		<description>[...] tych dni niczego specjalnego, bo akurat znajdują się na samym dole drabiny społecznej, na samym dnie lejka, gdzie praktycznie nie ma swobody manewru. Ludzie Ci tego dnia mogą i prawdopodobnie będą się [...]</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>[...] tych dni niczego specjalnego, bo akurat znajdują się na samym dole drabiny społecznej, na samym dnie lejka, gdzie praktycznie nie ma swobody manewru. Ludzie Ci tego dnia mogą i prawdopodobnie będą się [...]</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Alex W. Barszczewski</title>
		<link>http://alexba.eu/2006-09-22/rozwoj-kariera-praca/swoboda-wyboru-w-trakcie-twojego-zycia/#comment-95679</link>
		<dc:creator>Alex W. Barszczewski</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 19 Oct 2010 07:38:09 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2006-09-22/rozwoj-kariera-praca/swoboda-wyboru-w-trakcie-twojego-zycia/#comment-95679</guid>
		<description>Tom
Wpływ tego blogu na moje życie nie jest specjalnie duży, bo zajmuje on też niewielka jego część (ostatnio, ze względu na inne ciekawe działania dość rzadko pisałem)
Z takich ciekawostek, znalazło mnie 2 klientów. Ktoś z polskiej redakcji Deutsche Welle, której ostatnio udzieliłem wywiadu też znalazł mnie przez Blog Alexa
Poza tym poznałem parę bardzo ciekawych osób, niektóre znacznie rozszerzyły moje horyzonty.
To chyba wszystko
Pozdrawiam serdecznie
Alex</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Tom<br />
Wpływ tego blogu na moje życie nie jest specjalnie duży, bo zajmuje on też niewielka jego część (ostatnio, ze względu na inne ciekawe działania dość rzadko pisałem)<br />
Z takich ciekawostek, znalazło mnie 2 klientów. Ktoś z polskiej redakcji Deutsche Welle, której ostatnio udzieliłem wywiadu też znalazł mnie przez Blog Alexa<br />
Poza tym poznałem parę bardzo ciekawych osób, niektóre znacznie rozszerzyły moje horyzonty.<br />
To chyba wszystko<br />
Pozdrawiam serdecznie<br />
Alex</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Tom</title>
		<link>http://alexba.eu/2006-09-22/rozwoj-kariera-praca/swoboda-wyboru-w-trakcie-twojego-zycia/#comment-95475</link>
		<dc:creator>Tom</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 15 Oct 2010 14:36:59 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2006-09-22/rozwoj-kariera-praca/swoboda-wyboru-w-trakcie-twojego-zycia/#comment-95475</guid>
		<description>Ciekawe jak oddziałowuje prowadzenie tego bloga na Twoje życie Aleksie (mam na myśli lejek):)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Ciekawe jak oddziałowuje prowadzenie tego bloga na Twoje życie Aleksie (mam na myśli lejek):)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Złota dekada - jak z niej skorzystać - Blog Alexa</title>
		<link>http://alexba.eu/2006-09-22/rozwoj-kariera-praca/swoboda-wyboru-w-trakcie-twojego-zycia/#comment-78012</link>
		<dc:creator>Złota dekada - jak z niej skorzystać - Blog Alexa</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 27 Oct 2009 20:11:53 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2006-09-22/rozwoj-kariera-praca/swoboda-wyboru-w-trakcie-twojego-zycia/#comment-78012</guid>
		<description>[...] swoboda manewru - statek tkwiący na rafach nie skorzysta z nawet najbardziej sprzyjającego wiatru. Jeśli w życiu jeszcze nie wpakowałeś się na poważną mieliznę, to zadbaj, abyś powodowany np. &#8220;owczym pędem&#8221; przypadkiem się tam nie znalazł. Jeżeli masz wrażenie, że utknąłeś w sytuacji, która Cię blokuje, to zastanów się jak możliwie szybko i w możliwie cywilizowany sposób ja zakończyć. Inaczej, jak przegapisz następną koniunkturę to będziesz się męczyć baaardzo długo. Zwróć uwagę, że w ostatnim zdaniu napisałem &#8220;jeżeli masz wrażenie&#8221;, czyli nie podaję jakichkolwiek &#8220;obiektywnych&#8221; kryteriów, lecz zdaję się na Twoje osobiste odczucie. Każdego, kto przy tym punkcie myśli &#8220;takiemu Alexowi łatwo jest mówić&#8221; uprzejmie informuję, że w życiu mieszkałem już w piwnicy  sprzedając gazety na ulicy aby się utrzymać. Doświadczyłem też kiedyś bycia zadłużonym ponad moje ówczesne możliwości, więc wiem jak to jest  Kluczowym jest mentalne uznanie takiej sytuacji za przejściową i podjęcie koniecznych działań, nawet jeśli miałyby by one być bardzo niewygodne czy bolesne. Warto też pamiętać o lejku [...]</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>[...] swoboda manewru &#8211; statek tkwiący na rafach nie skorzysta z nawet najbardziej sprzyjającego wiatru. Jeśli w życiu jeszcze nie wpakowałeś się na poważną mieliznę, to zadbaj, abyś powodowany np. &#8220;owczym pędem&#8221; przypadkiem się tam nie znalazł. Jeżeli masz wrażenie, że utknąłeś w sytuacji, która Cię blokuje, to zastanów się jak możliwie szybko i w możliwie cywilizowany sposób ja zakończyć. Inaczej, jak przegapisz następną koniunkturę to będziesz się męczyć baaardzo długo. Zwróć uwagę, że w ostatnim zdaniu napisałem &#8220;jeżeli masz wrażenie&#8221;, czyli nie podaję jakichkolwiek &#8220;obiektywnych&#8221; kryteriów, lecz zdaję się na Twoje osobiste odczucie. Każdego, kto przy tym punkcie myśli &#8220;takiemu Alexowi łatwo jest mówić&#8221; uprzejmie informuję, że w życiu mieszkałem już w piwnicy  sprzedając gazety na ulicy aby się utrzymać. Doświadczyłem też kiedyś bycia zadłużonym ponad moje ówczesne możliwości, więc wiem jak to jest  Kluczowym jest mentalne uznanie takiej sytuacji za przejściową i podjęcie koniecznych działań, nawet jeśli miałyby by one być bardzo niewygodne czy bolesne. Warto też pamiętać o lejku [...]</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Komu wierzyć i na jakie rzeczy patrzeć? - Blog Alexa</title>
		<link>http://alexba.eu/2006-09-22/rozwoj-kariera-praca/swoboda-wyboru-w-trakcie-twojego-zycia/#comment-63979</link>
		<dc:creator>Komu wierzyć i na jakie rzeczy patrzeć? - Blog Alexa</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 06 Dec 2008 11:37:08 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2006-09-22/rozwoj-kariera-praca/swoboda-wyboru-w-trakcie-twojego-zycia/#comment-63979</guid>
		<description>[...] To trochę tak, jak gdyby ktoś powiedział: &#8220;Alex: filozof lejka&#8220;, jest to merytorycznie bezwartościowe efekciarstwo nastawione na wywołanie określonych uprzedzeń czytelnika [...]</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>[...] To trochę tak, jak gdyby ktoś powiedział: &#8220;Alex: filozof lejka&#8220;, jest to merytorycznie bezwartościowe efekciarstwo nastawione na wywołanie określonych uprzedzeń czytelnika [...]</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Relacje damsko-męskie - jak do nich podejść - Blog Alexa</title>
		<link>http://alexba.eu/2006-09-22/rozwoj-kariera-praca/swoboda-wyboru-w-trakcie-twojego-zycia/#comment-59986</link>
		<dc:creator>Relacje damsko-męskie - jak do nich podejść - Blog Alexa</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 29 Jul 2008 19:57:13 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2006-09-22/rozwoj-kariera-praca/swoboda-wyboru-w-trakcie-twojego-zycia/#comment-59986</guid>
		<description>[...] Zachowaj otwarte opcje. Nie podejmuj decyzji, które wiążą się z poważnymi, długotrwałymi konsekwencjami i z których, w razie, gdybyś zmienił/a zdanie, bardzo trudno będzie Ci się wycofać (dzieci, ślub). Na „dojrzałe decyzje” przyjdzie czas, życie to nie wyścig ;) [...]</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>[...] Zachowaj otwarte opcje. Nie podejmuj decyzji, które wiążą się z poważnymi, długotrwałymi konsekwencjami i z których, w razie, gdybyś zmienił/a zdanie, bardzo trudno będzie Ci się wycofać (dzieci, ślub). Na „dojrzałe decyzje” przyjdzie czas, życie to nie wyścig <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' />  [...]</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Mariusz</title>
		<link>http://alexba.eu/2006-09-22/rozwoj-kariera-praca/swoboda-wyboru-w-trakcie-twojego-zycia/#comment-56034</link>
		<dc:creator>Mariusz</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 03 Apr 2008 16:33:20 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2006-09-22/rozwoj-kariera-praca/swoboda-wyboru-w-trakcie-twojego-zycia/#comment-56034</guid>
		<description>Alex,
Brutalność, polega na tylko na „wymianie mózgów”. 
Podobny efekt osiągasz za pomocą takiego i podobnych postów oraz częściowo jak sądzę za pomocą szkoleń. Zakładając, że nowa informacja zmienia, choć trochę światopogląd i w konsekwencji zachowanie. Oczywiście w dużo mniejszym stopniu i dużo wolniej. Ale w ogólnym przypadku wynik powinien być zbliżony.

A Pięknie to by było….

Pozdrawiam Mariusz</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Alex,<br />
Brutalność, polega na tylko na „wymianie mózgów”.<br />
Podobny efekt osiągasz za pomocą takiego i podobnych postów oraz częściowo jak sądzę za pomocą szkoleń. Zakładając, że nowa informacja zmienia, choć trochę światopogląd i w konsekwencji zachowanie. Oczywiście w dużo mniejszym stopniu i dużo wolniej. Ale w ogólnym przypadku wynik powinien być zbliżony.</p>
<p>A Pięknie to by było….</p>
<p>Pozdrawiam Mariusz</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Alex W. Barszczewski</title>
		<link>http://alexba.eu/2006-09-22/rozwoj-kariera-praca/swoboda-wyboru-w-trakcie-twojego-zycia/#comment-55846</link>
		<dc:creator>Alex W. Barszczewski</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 28 Mar 2008 21:16:58 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2006-09-22/rozwoj-kariera-praca/swoboda-wyboru-w-trakcie-twojego-zycia/#comment-55846</guid>
		<description>Mariusz

na czym ma polegać &quot;brutalność&quot; Twojego komentarza?
Zakładasz czysto teoretyczną możliwość i starasz się z tego wyciągnąć praktyczne wnioski dla realnego świata. Tak to nie funkcjonuje, choć pięknie by było :-)

Pozdrawiam serdecznie
Alex</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Mariusz</p>
<p>na czym ma polegać &#8220;brutalność&#8221; Twojego komentarza?<br />
Zakładasz czysto teoretyczną możliwość i starasz się z tego wyciągnąć praktyczne wnioski dla realnego świata. Tak to nie funkcjonuje, choć pięknie by było <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Pozdrawiam serdecznie<br />
Alex</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Mariusz</title>
		<link>http://alexba.eu/2006-09-22/rozwoj-kariera-praca/swoboda-wyboru-w-trakcie-twojego-zycia/#comment-55825</link>
		<dc:creator>Mariusz</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 28 Mar 2008 08:53:15 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2006-09-22/rozwoj-kariera-praca/swoboda-wyboru-w-trakcie-twojego-zycia/#comment-55825</guid>
		<description>Alex,
(Przepraszam za nieco brutalny post)
Zasada wydaje się słuszna, ale rozważmy przypadek:

Zadłużony po uszy młody człowiek, żona, dzieci, kiepska praca, itd.., o którym powiesz, że ma bardzo, bardzo wąski lejek.
Ktoś wkłada twój mózg do jego ciała i kasuje pamięć o twoich starych znajomych tak, aby twój mózg w jego środowisku nie mógł się nimi wspomóc (wyrównanie szans - ciągle masz swoje doświadczenie życiowe) (Pomijam aspekty biologiczne itd…)
Podejrzewam, że twój mozg (jak i kilka innych) w jego środowisku starałby się stopniowo rozszerzać lejek doprowadzając w końcu do stanu, jaki masz obecnie w realnym życiu.
I w końcu by to osiągnął. Czas wydaje się być zależny od wielkości doświadczenia życiowego.

Jeśli przyjąć, iż teoria ta jest słuszna, to zagadnienie lejka jest:
A: Bardziej lokalne niż globalne
B: W większości wypadków odwracalne
C: Każdy „może” zmienić jego kształt w dowolnym momencie

A co za tym idzie „żonglowanie” jego szerokością zależy tylko od umiejętności i doświadczenia. Oczywiście, jeśli umiejętności brak, wtedy mamy obraz jak na pierwszym rysunku.
Wydaje mi się, że przesuwanie go w „inne rejony” jest tak samo możliwe jak zawężanie i rozszerzanie. Jeśli przyjąć, że jego szerokość to, to, co widzisz z perspektywy bycia w środku, to zmiana punktu widzenia = zmiana postrzegania perspektywy, szerokości lejka i możliwości.

Oczywiście, najtrudniejsza jest tu właśnie ta zmiana…

Pozdrawiam Mariusz</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Alex,<br />
(Przepraszam za nieco brutalny post)<br />
Zasada wydaje się słuszna, ale rozważmy przypadek:</p>
<p>Zadłużony po uszy młody człowiek, żona, dzieci, kiepska praca, itd.., o którym powiesz, że ma bardzo, bardzo wąski lejek.<br />
Ktoś wkłada twój mózg do jego ciała i kasuje pamięć o twoich starych znajomych tak, aby twój mózg w jego środowisku nie mógł się nimi wspomóc (wyrównanie szans &#8211; ciągle masz swoje doświadczenie życiowe) (Pomijam aspekty biologiczne itd…)<br />
Podejrzewam, że twój mozg (jak i kilka innych) w jego środowisku starałby się stopniowo rozszerzać lejek doprowadzając w końcu do stanu, jaki masz obecnie w realnym życiu.<br />
I w końcu by to osiągnął. Czas wydaje się być zależny od wielkości doświadczenia życiowego.</p>
<p>Jeśli przyjąć, iż teoria ta jest słuszna, to zagadnienie lejka jest:<br />
A: Bardziej lokalne niż globalne<br />
B: W większości wypadków odwracalne<br />
C: Każdy „może” zmienić jego kształt w dowolnym momencie</p>
<p>A co za tym idzie „żonglowanie” jego szerokością zależy tylko od umiejętności i doświadczenia. Oczywiście, jeśli umiejętności brak, wtedy mamy obraz jak na pierwszym rysunku.<br />
Wydaje mi się, że przesuwanie go w „inne rejony” jest tak samo możliwe jak zawężanie i rozszerzanie. Jeśli przyjąć, że jego szerokość to, to, co widzisz z perspektywy bycia w środku, to zmiana punktu widzenia = zmiana postrzegania perspektywy, szerokości lejka i możliwości.</p>
<p>Oczywiście, najtrudniejsza jest tu właśnie ta zmiana…</p>
<p>Pozdrawiam Mariusz</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Osobista wolność - czynniki - Blog Alexa</title>
		<link>http://alexba.eu/2006-09-22/rozwoj-kariera-praca/swoboda-wyboru-w-trakcie-twojego-zycia/#comment-50692</link>
		<dc:creator>Osobista wolność - czynniki - Blog Alexa</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 17 Oct 2007 09:09:17 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2006-09-22/rozwoj-kariera-praca/swoboda-wyboru-w-trakcie-twojego-zycia/#comment-50692</guid>
		<description>[...] podejmowanie działań, które rozsądnie rzecz biorąc przyczyniają się do praktycznego zniewolenia danej osoby (patrz na post o lejku) [...]</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>[...] podejmowanie działań, które rozsądnie rzecz biorąc przyczyniają się do praktycznego zniewolenia danej osoby (patrz na post o lejku) [...]</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Roman Torkowski</title>
		<link>http://alexba.eu/2006-09-22/rozwoj-kariera-praca/swoboda-wyboru-w-trakcie-twojego-zycia/#comment-49531</link>
		<dc:creator>Roman Torkowski</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 19 Aug 2007 08:24:21 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2006-09-22/rozwoj-kariera-praca/swoboda-wyboru-w-trakcie-twojego-zycia/#comment-49531</guid>
		<description>Hmm... &quot;lejek&quot; jest bardzo interesujący :) 
Ja osobiście gdybym miał określać jak wyglądał mój &quot;lejek&quot; czyli generalnie życie, rysowałbym coś co się rozszerza :)
Uważam, że z każdym kolejnym dniem moja pozycja i możliwości wyboru się zwiększają. Kiedyś byli rodzice, ograniczone fundusze i szkoła. W pewien sposób jedyny wybór jaki miałem to naukę (można się tu oczywiście sprzeczać, bo są ludzie co w młodym wieku tworzyli firmy itd. więc z innego punktu widzenia tych możliwości było wiele, no i mogłem wędrować przez życie różnymi drogami). Z mojego punktu widzenia jednak jest tak, że to właśnie teraz pojawia się coraz więcej możliwości. Niedawno ukończyłem kurs NLP w biznesie, tydzień temu zdałem egzamin na prawko :) i dosłownie czuję, że przechodząc kolejne szkolenia moje możliwości rosną (oczywiście jest to powiązane z zarobkami, które w pewien sposób dają mi większe możliwości rozwoju). 
W przyszłości chciałbym zostać szkoleniowcem (motywacja, rozwój, NLP). Jakie kroki byś mi radził podjąć by to osiągnąć? :)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Hmm&#8230; &#8220;lejek&#8221; jest bardzo interesujący <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /><br />
Ja osobiście gdybym miał określać jak wyglądał mój &#8220;lejek&#8221; czyli generalnie życie, rysowałbym coś co się rozszerza <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /><br />
Uważam, że z każdym kolejnym dniem moja pozycja i możliwości wyboru się zwiększają. Kiedyś byli rodzice, ograniczone fundusze i szkoła. W pewien sposób jedyny wybór jaki miałem to naukę (można się tu oczywiście sprzeczać, bo są ludzie co w młodym wieku tworzyli firmy itd. więc z innego punktu widzenia tych możliwości było wiele, no i mogłem wędrować przez życie różnymi drogami). Z mojego punktu widzenia jednak jest tak, że to właśnie teraz pojawia się coraz więcej możliwości. Niedawno ukończyłem kurs NLP w biznesie, tydzień temu zdałem egzamin na prawko <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' />  i dosłownie czuję, że przechodząc kolejne szkolenia moje możliwości rosną (oczywiście jest to powiązane z zarobkami, które w pewien sposób dają mi większe możliwości rozwoju).<br />
W przyszłości chciałbym zostać szkoleniowcem (motywacja, rozwój, NLP). Jakie kroki byś mi radził podjąć by to osiągnąć? <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Marzenia - konieczność przetestowania - Blog Alexa</title>
		<link>http://alexba.eu/2006-09-22/rozwoj-kariera-praca/swoboda-wyboru-w-trakcie-twojego-zycia/#comment-49291</link>
		<dc:creator>Marzenia - konieczność przetestowania - Blog Alexa</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 09 Aug 2007 22:09:21 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2006-09-22/rozwoj-kariera-praca/swoboda-wyboru-w-trakcie-twojego-zycia/#comment-49291</guid>
		<description>[...] Wylądowanie na Zachodzie oznaczało wtedy znacznie większy skok cywilizacyjny i gospodarczy, niż dziś np. emigracja do Irlandii, też w sensie ekonomicznym. Większość młodych par, które opuściły wtedy Polską zabrała się ochoczo do znalezienia jakiejś stałej pracy (według lokalnych standardów dość kiepsko opłacanej) i oczywiście spłodzenia potomstwa. Pokusa była duża (&#8221;no przecież wszyscy tak robią i tak trzeba&#8221;, &#8220;jak nie teraz to kiedy&#8221;), niemniej moje marzenie i wychowywanie małych dzieci nie bardzo szły ze sobą w parze. Zamiast tego, będąc biedny jak przysłowiowa mysz kościelna zacząłem budować mały (6,4 m długości) jacht z drewna, chcąc pływać nim choćby na Morzu Śródziemnym. Dwa lata wielkich wyrzeczeń i pracy od rana do nocy doprowadziły do zbudowania surowego kadłuba i &#8230;. całkowitej plajty finansowej (utrzymywałem się wtedy ze sprzedaży gazet i naprawiania samochodów &#8220;na czarno&#8221;!!!) W rezultacie straciłem to, co zbudowałem i mogłem zacząć od zera. To był krytyczny punkt w moim życiu. Mogłem postawić na jedną kartę, &#8220;być prawdziwym mężczyzną&#8221;, jakoś dokończyć budowę, przetransportować moje &#8220;dzieło&#8221; nad morze i zacząć na tej mizernej łupinie życie żeglarskiego włóczęgi, z całym zapasem kompleksów i ignorancji w sprawach życiowych, które wtedy miałem. W obliczu moich późniejszych doświadczeń z życiem na jachcie (o czym napiszę poniżej) byłaby to bardzo kiepska decyzja, na szczęście zabrakło mi wtedy konsekwencji i odpuściłem sobie (inaczej wylądowałbym w niezłym lejku  ) Zamiast tego postanowiłem zapomnieć całą sprawę i postawić się na nogi ekonomicznie i popracować nad moim niezwykle kiepskim poczuciem własnej wartości. Ładnych kilka lat później, już jako właściciel małej firmy IT wróciłem do tego marzenia i w którymś momencie tak ustawiłem firmę, aby funkcjonowała beze mnie (nie było jeszcze wtedy internetu) zabrałem moją kobietą i pojechałem na miesiąc na Florydę pożeglować sobie. To było jak dawka prochów dla byłego narkomana  Słońce, plaże, szmaragdowa woda, luz i to wszystko za względnie niewielkie pieniądze!!! [...]</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>[...] Wylądowanie na Zachodzie oznaczało wtedy znacznie większy skok cywilizacyjny i gospodarczy, niż dziś np. emigracja do Irlandii, też w sensie ekonomicznym. Większość młodych par, które opuściły wtedy Polską zabrała się ochoczo do znalezienia jakiejś stałej pracy (według lokalnych standardów dość kiepsko opłacanej) i oczywiście spłodzenia potomstwa. Pokusa była duża (&#8221;no przecież wszyscy tak robią i tak trzeba&#8221;, &#8220;jak nie teraz to kiedy&#8221;), niemniej moje marzenie i wychowywanie małych dzieci nie bardzo szły ze sobą w parze. Zamiast tego, będąc biedny jak przysłowiowa mysz kościelna zacząłem budować mały (6,4 m długości) jacht z drewna, chcąc pływać nim choćby na Morzu Śródziemnym. Dwa lata wielkich wyrzeczeń i pracy od rana do nocy doprowadziły do zbudowania surowego kadłuba i &#8230;. całkowitej plajty finansowej (utrzymywałem się wtedy ze sprzedaży gazet i naprawiania samochodów &#8220;na czarno&#8221;!!!) W rezultacie straciłem to, co zbudowałem i mogłem zacząć od zera. To był krytyczny punkt w moim życiu. Mogłem postawić na jedną kartę, &#8220;być prawdziwym mężczyzną&#8221;, jakoś dokończyć budowę, przetransportować moje &#8220;dzieło&#8221; nad morze i zacząć na tej mizernej łupinie życie żeglarskiego włóczęgi, z całym zapasem kompleksów i ignorancji w sprawach życiowych, które wtedy miałem. W obliczu moich późniejszych doświadczeń z życiem na jachcie (o czym napiszę poniżej) byłaby to bardzo kiepska decyzja, na szczęście zabrakło mi wtedy konsekwencji i odpuściłem sobie (inaczej wylądowałbym w niezłym lejku  ) Zamiast tego postanowiłem zapomnieć całą sprawę i postawić się na nogi ekonomicznie i popracować nad moim niezwykle kiepskim poczuciem własnej wartości. Ładnych kilka lat później, już jako właściciel małej firmy IT wróciłem do tego marzenia i w którymś momencie tak ustawiłem firmę, aby funkcjonowała beze mnie (nie było jeszcze wtedy internetu) zabrałem moją kobietą i pojechałem na miesiąc na Florydę pożeglować sobie. To było jak dawka prochów dla byłego narkomana  Słońce, plaże, szmaragdowa woda, luz i to wszystko za względnie niewielkie pieniądze!!! [...]</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Przetestuj marzenia - Blog Alexa</title>
		<link>http://alexba.eu/2006-09-22/rozwoj-kariera-praca/swoboda-wyboru-w-trakcie-twojego-zycia/#comment-49087</link>
		<dc:creator>Przetestuj marzenia - Blog Alexa</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 30 Jul 2007 07:09:45 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2006-09-22/rozwoj-kariera-praca/swoboda-wyboru-w-trakcie-twojego-zycia/#comment-49087</guid>
		<description>[...] Ten post tylko pozornie zbliżony jest do wypowiedzi &#8220;Czy już posmakowałeś Twoich marzeń&#8220;, na który to temat dość intensywnie dyskutowaliśmy. W tamtym wątku chodziło głównie o to, aby doświadczyć własnego maksimum zadowolenia i przyjemności z życia &#8220;tu i teraz&#8221; i w tenże sposób uzyskać bardzo cenny punkt odniesienia do oceniania innych naszych działań. Dziś zajmujemy się całkiem innym aspektem, a mianowicie faktem, że wielu z nas z dużą determinacją dąży do realizacji pewnych długoterminowych wizji ( w znaczeniu stylu życia, czy też rodzaju pracy zawodowej) mając przy tym bardzo niewielkie pojęcie o tym, jak naprawdę będzie to wyglądało, jeśli do tego celu dotrą. To jest mocno powiedziane, niemniej wielokrotnie zdarza mi się rozmawiać z rozczarowanymi pracownikami różnych specjalności, przedsiębiorcami, rodzicami, małżonkami, którzy po latach poświęceń i wysiłku stwierdzali &#8221; to nie tak miało być&#8221;. Najgorsze, jeśli taka wypowiedź ma miejsce w momencie, kiedy za względu na wiek, podjęte zobowiązania (finansowe, dzieci itp.) ewentualna zmiana kursu byłaby bardzo trudna, bądź wręcz niemożliwa, nawet, jeśli dana jednostka jest głęboko sfrustrowana swoim dotychczasowym życiem. To taki typowy przypadek dolnej części tego lejka, o którym już rozmawialiśmy. Teraz oczywiście mamy dylemat, bo z jednej strony osiągnięcie wielu ambitnych celów życiowych wymaga poświęcenia im przez dłuższy okres czasu wielkiej ilości czasu i energii (wszystko kosztem innych opcji), z drugiej, jak już wspomniałem, często podejmujemy takie brzemienne w skutkach decyzje opierając się jedynie na naszych spekulacjach, wyidealizowanych marzeniach, czy też wypowiedziach osób nie będących dobrymi, kompetentnymi doradcami. Co w takiej sytuacji zrobić? Jak zwykle w życiu nie ma zapewne jednej, &#8220;słusznej&#8221; dla wszystkich odpowiedzi, lecz myślę, że z czystym sumieniem mogę dać Wam kilka wskazówek, które jak zwykle możecie zastosować, zmodyfikować, bądź kompletnie zignorować: [...]</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>[...] Ten post tylko pozornie zbliżony jest do wypowiedzi &#8220;Czy już posmakowałeś Twoich marzeń&#8220;, na który to temat dość intensywnie dyskutowaliśmy. W tamtym wątku chodziło głównie o to, aby doświadczyć własnego maksimum zadowolenia i przyjemności z życia &#8220;tu i teraz&#8221; i w tenże sposób uzyskać bardzo cenny punkt odniesienia do oceniania innych naszych działań. Dziś zajmujemy się całkiem innym aspektem, a mianowicie faktem, że wielu z nas z dużą determinacją dąży do realizacji pewnych długoterminowych wizji ( w znaczeniu stylu życia, czy też rodzaju pracy zawodowej) mając przy tym bardzo niewielkie pojęcie o tym, jak naprawdę będzie to wyglądało, jeśli do tego celu dotrą. To jest mocno powiedziane, niemniej wielokrotnie zdarza mi się rozmawiać z rozczarowanymi pracownikami różnych specjalności, przedsiębiorcami, rodzicami, małżonkami, którzy po latach poświęceń i wysiłku stwierdzali &#8221; to nie tak miało być&#8221;. Najgorsze, jeśli taka wypowiedź ma miejsce w momencie, kiedy za względu na wiek, podjęte zobowiązania (finansowe, dzieci itp.) ewentualna zmiana kursu byłaby bardzo trudna, bądź wręcz niemożliwa, nawet, jeśli dana jednostka jest głęboko sfrustrowana swoim dotychczasowym życiem. To taki typowy przypadek dolnej części tego lejka, o którym już rozmawialiśmy. Teraz oczywiście mamy dylemat, bo z jednej strony osiągnięcie wielu ambitnych celów życiowych wymaga poświęcenia im przez dłuższy okres czasu wielkiej ilości czasu i energii (wszystko kosztem innych opcji), z drugiej, jak już wspomniałem, często podejmujemy takie brzemienne w skutkach decyzje opierając się jedynie na naszych spekulacjach, wyidealizowanych marzeniach, czy też wypowiedziach osób nie będących dobrymi, kompetentnymi doradcami. Co w takiej sytuacji zrobić? Jak zwykle w życiu nie ma zapewne jednej, &#8220;słusznej&#8221; dla wszystkich odpowiedzi, lecz myślę, że z czystym sumieniem mogę dać Wam kilka wskazówek, które jak zwykle możecie zastosować, zmodyfikować, bądź kompletnie zignorować: [...]</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Alex W. Barszczewski</title>
		<link>http://alexba.eu/2006-09-22/rozwoj-kariera-praca/swoboda-wyboru-w-trakcie-twojego-zycia/#comment-31337</link>
		<dc:creator>Alex W. Barszczewski</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 02 Jan 2007 17:29:32 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2006-09-22/rozwoj-kariera-praca/swoboda-wyboru-w-trakcie-twojego-zycia/#comment-31337</guid>
		<description>Arku

Czytając Twój ostatni komentarz czynię to z mieszanymi odczuciami. Bo rzeczywiście może tak być jak piszesz, że pewne obciążenia nie stanowiłyby przeszkody i nawet mogę sobie wyobrazić, jakimi technikami można by to osiągnąć.  Z drugiej strony wiem z własnego doświadczenia jak to jest, jak nie masz pojęcia skąd jutro weźmiesz pieniądze na jedzenie. Wiem też jak to jest, kiedy masz problem zdrowotny i myślisz że to coś poważnego (bo nie masz doświadczenia w chorowaniu:-)). Znam też parę osób, które wychowują dzieci bez partnera i uwierz mi, we wszystkich tych przypadkach zawężało to nie tylko swobodę wyboru sensu stricte, ale też tę mentalną. 
Nie jest to w sprzeczności z twierdzeniem, że nawet mając rożne utrudnienia życiowe możemy, a nawet powinniśmy starać się korzystać z różnych aspektów życia.

Zgadzam sią z Tobą, że wielu ludzi okopało się w swojej sferze komfortu a odczuwane przez nich bezpieczeństwo jest bardzo złudne i stoi na dość kruchych podstawach. To temat rzeka, kiedyś nawet miałem pomysł książki na ten temat (odłożony do szuflady ze względu na moje lenistwo).

Jeśli mówimy o moim lejku, to rzeczywiście remanent od czasu do czasu był niezmiernie pomocny w identyfikowaniu poszczególnych przewężeń.  Co do ich powodów, to było bardzo różnie, przy czym co ciekawe wspomniana przez Ciebie kwestia pracy tylko dwa razy odgrywała jakąś szczególną rolę. Więcej przewężeń pojawiało się jako rezultat intensywnych relacji z nie do końca kompatybilnymi do mnie osobami i myślę że nie tylko u mnie była to najczęstsza przyczyna :-)
Dla pocieszenia warto też dodać, że poprawy nie zawsze były rezultatem moich trafnych decyzji, czasem wystarczyły decyzje mniej chybione od poprzednich :-)

Piszesz: „Brak nam w życiu drogowskazów, pomysłów na jego poprawę, kontaktu i rozmowy z ludźmi, pomocy w przemyśleniach„. To jest dobra wskazówka na to, abyśmy w naszym życiu nie zamykali się w naszym ciasnym kręgu, tylko wychodzili do świata i ludzi. To robimy na przykład tutaj :-)

Pozdrawiam serdecznie

Alex</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Arku</p>
<p>Czytając Twój ostatni komentarz czynię to z mieszanymi odczuciami. Bo rzeczywiście może tak być jak piszesz, że pewne obciążenia nie stanowiłyby przeszkody i nawet mogę sobie wyobrazić, jakimi technikami można by to osiągnąć.  Z drugiej strony wiem z własnego doświadczenia jak to jest, jak nie masz pojęcia skąd jutro weźmiesz pieniądze na jedzenie. Wiem też jak to jest, kiedy masz problem zdrowotny i myślisz że to coś poważnego (bo nie masz doświadczenia w chorowaniu:-)). Znam też parę osób, które wychowują dzieci bez partnera i uwierz mi, we wszystkich tych przypadkach zawężało to nie tylko swobodę wyboru sensu stricte, ale też tę mentalną.<br />
Nie jest to w sprzeczności z twierdzeniem, że nawet mając rożne utrudnienia życiowe możemy, a nawet powinniśmy starać się korzystać z różnych aspektów życia.</p>
<p>Zgadzam sią z Tobą, że wielu ludzi okopało się w swojej sferze komfortu a odczuwane przez nich bezpieczeństwo jest bardzo złudne i stoi na dość kruchych podstawach. To temat rzeka, kiedyś nawet miałem pomysł książki na ten temat (odłożony do szuflady ze względu na moje lenistwo).</p>
<p>Jeśli mówimy o moim lejku, to rzeczywiście remanent od czasu do czasu był niezmiernie pomocny w identyfikowaniu poszczególnych przewężeń.  Co do ich powodów, to było bardzo różnie, przy czym co ciekawe wspomniana przez Ciebie kwestia pracy tylko dwa razy odgrywała jakąś szczególną rolę. Więcej przewężeń pojawiało się jako rezultat intensywnych relacji z nie do końca kompatybilnymi do mnie osobami i myślę że nie tylko u mnie była to najczęstsza przyczyna <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' /><br />
Dla pocieszenia warto też dodać, że poprawy nie zawsze były rezultatem moich trafnych decyzji, czasem wystarczyły decyzje mniej chybione od poprzednich <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Piszesz: „Brak nam w życiu drogowskazów, pomysłów na jego poprawę, kontaktu i rozmowy z ludźmi, pomocy w przemyśleniach„. To jest dobra wskazówka na to, abyśmy w naszym życiu nie zamykali się w naszym ciasnym kręgu, tylko wychodzili do świata i ludzi. To robimy na przykład tutaj <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Pozdrawiam serdecznie</p>
<p>Alex</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Arek (szuvar)</title>
		<link>http://alexba.eu/2006-09-22/rozwoj-kariera-praca/swoboda-wyboru-w-trakcie-twojego-zycia/#comment-31333</link>
		<dc:creator>Arek (szuvar)</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 02 Jan 2007 12:28:15 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2006-09-22/rozwoj-kariera-praca/swoboda-wyboru-w-trakcie-twojego-zycia/#comment-31333</guid>
		<description>Witam

Co do pierwszego akapitu Twojej odpowiedzi to tak, lejki zawężają nam &quot;niekorzystne&quot; decyzje podjęte w przeszłości. Ale obciążenia, o których wspominasz, moim zdaniem to nie przeszkody. Dług, dzieci, czy choroba to obciążenia, ale nie odnosząc je do umysłu. Swoboda dokonywania wyboru dla mnie, to sposób myślenia, nawet przy ciążących na nas ograniczeniach. Mając dług jesteśmy ograniczeni finansowo, lecz czy to broni nam się rozwijać, podejmować nowe prace, wybierać, co chcemy robić? Mając dzieci na utrzymaniu, czy to nas ogranicza na tyle, aby nie rozwijać się? Czy będąc inwalidą nie możemy korzystać z życia, uprawiać sportów, poznawać ludzi? Wiele osób popełnia ten błąd i siedzi w swoim &quot;kanale&quot; ograniczeń, bo czują się bezpieczni. Dopiero sytuacje zmieniające nasze życie pokazują nam, że to bezpieczeństwo to ułuda.
Patrzę na Twój lejek i widzę ścieżkę, którą chcę podążać w sensie rozwijać. Zwężenia powodowane błędnymi wyborami były przerywane zmianami. Może nieświadomie żyjąc w określony sposób nie widzimy, że wybory zaczynają nas ograniczać. Nie chcę po prostu stagnacji i błędu zaniechania. Ty popełniałeś błędy (zawężania), ale w pewnych momentach robiłeś remanent (np. domyślam się, że porzucenie niesatysfakcjonującej pracy), bądź trafne podejmowałeś decyzje, które zaprowadziły Ciebie tu gdzie teraz jesteś.

Jeśli chodzi o czytelników to trochę nad interpretowałem. Rzeczywiście ludzie piszą z różnych powodów i wyciąganie z tego wniosków na temat ich życia jest nadużyciem.

Nie wiem, czemu ten post tak mnie poruszył. Może, dlatego rysunek interpretuję tak dosłownie. W naszym życiu spotykamy wiele osób, które wpływają na nasze życie. Niekiedy nie widać tego od razu, ale owoce przychodzą z czasem. Dlatego tak ważne dla mnie stało się poznawanie ludzi i świata. Odkrywają oni przed nami drogi. Naświetlają ważne aspekty. Robisz tu na blogu &quot;dobrą robotę&quot;. Brak nam w życiu drogowskazów, pomysłów na jego poprawę, kontaktu i rozmowy z ludźmi, pomocy w przemyśleniach. 

Dziękuję za zaproszenie i ciepłe przyjęcie.

Pozdrawiam Arek</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Witam</p>
<p>Co do pierwszego akapitu Twojej odpowiedzi to tak, lejki zawężają nam &#8220;niekorzystne&#8221; decyzje podjęte w przeszłości. Ale obciążenia, o których wspominasz, moim zdaniem to nie przeszkody. Dług, dzieci, czy choroba to obciążenia, ale nie odnosząc je do umysłu. Swoboda dokonywania wyboru dla mnie, to sposób myślenia, nawet przy ciążących na nas ograniczeniach. Mając dług jesteśmy ograniczeni finansowo, lecz czy to broni nam się rozwijać, podejmować nowe prace, wybierać, co chcemy robić? Mając dzieci na utrzymaniu, czy to nas ogranicza na tyle, aby nie rozwijać się? Czy będąc inwalidą nie możemy korzystać z życia, uprawiać sportów, poznawać ludzi? Wiele osób popełnia ten błąd i siedzi w swoim &#8220;kanale&#8221; ograniczeń, bo czują się bezpieczni. Dopiero sytuacje zmieniające nasze życie pokazują nam, że to bezpieczeństwo to ułuda.<br />
Patrzę na Twój lejek i widzę ścieżkę, którą chcę podążać w sensie rozwijać. Zwężenia powodowane błędnymi wyborami były przerywane zmianami. Może nieświadomie żyjąc w określony sposób nie widzimy, że wybory zaczynają nas ograniczać. Nie chcę po prostu stagnacji i błędu zaniechania. Ty popełniałeś błędy (zawężania), ale w pewnych momentach robiłeś remanent (np. domyślam się, że porzucenie niesatysfakcjonującej pracy), bądź trafne podejmowałeś decyzje, które zaprowadziły Ciebie tu gdzie teraz jesteś.</p>
<p>Jeśli chodzi o czytelników to trochę nad interpretowałem. Rzeczywiście ludzie piszą z różnych powodów i wyciąganie z tego wniosków na temat ich życia jest nadużyciem.</p>
<p>Nie wiem, czemu ten post tak mnie poruszył. Może, dlatego rysunek interpretuję tak dosłownie. W naszym życiu spotykamy wiele osób, które wpływają na nasze życie. Niekiedy nie widać tego od razu, ale owoce przychodzą z czasem. Dlatego tak ważne dla mnie stało się poznawanie ludzi i świata. Odkrywają oni przed nami drogi. Naświetlają ważne aspekty. Robisz tu na blogu &#8220;dobrą robotę&#8221;. Brak nam w życiu drogowskazów, pomysłów na jego poprawę, kontaktu i rozmowy z ludźmi, pomocy w przemyśleniach. </p>
<p>Dziękuję za zaproszenie i ciepłe przyjęcie.</p>
<p>Pozdrawiam Arek</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Alex W. Barszczewski</title>
		<link>http://alexba.eu/2006-09-22/rozwoj-kariera-praca/swoboda-wyboru-w-trakcie-twojego-zycia/#comment-31321</link>
		<dc:creator>Alex W. Barszczewski</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 02 Jan 2007 10:08:23 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2006-09-22/rozwoj-kariera-praca/swoboda-wyboru-w-trakcie-twojego-zycia/#comment-31321</guid>
		<description>Szuvar

Wróćmy do Twoich przemyśleń, pozwolę sobie w kilku punktach mieć nieco odmienne zdanie.  Teza, że .”ludzie konstruktywni i otwarci mają “szerokie lejki” „ jest kusząca , niestety nie całkiem sprawdza się w praktyce. Jest możliwe, że ktoś jest człowiekiem bardzo otwartym i konstruktywnym, a mimo tego ma znacznie zawężony lejek w wyniku decyzji, które podjął w przeszłości.  Zgoda, konstruktywne podejście i otwartość  na ogół sprzyjają poszerzaniu naszych możliwości wyboru, nie są jednak warunkiem wystarczającym. Pomyśl o kimś, kto dziś ma takie podejście, a jednocześnie duży jak na jego możliwości dług finansowy z przeszłości, albo dzieci z byłym partnerem, na utrzymaniu (i wychowaniu)  albo poważną chorobę spowodowaną  błędnym stylem życia.

Jeśli chodzi o Czytelników tego blogu, to też widzę to trochę inaczej.  Przede wszystkim  z faktu zabierania głosu, nie wyciągałbym żadnych wniosków dotyczących kształtu lejków tych osób. Jest bardzo wiele możliwych powodów, dla których człowiek nie zabiera ogranicza się do czytania i każdy z nich jest dobry, może za wyjątkiem tego, kiedy ktoś całkowicie niepotrzebnie po prostu krępuje się zabrać glos :-)
Czyli, ktoś może mieć bardzo szeroki lejek, świetlaną przyszłość przed sobą a mimo tego nie zabierać głosu. I to z tak prozaicznych powodów jak np. brak czasu, czy nielubienie niżej podpisanego :-)

Podoba mi się Twoja interpretacja stanów  lejka. W oryginale chodziło mi wyłącznie o swobodę w dokonywaniu wyborów, Ty patrzysz na to z trochę innej strony.

Cieszę się też z tego, że jak wynika z Twoich słów rozpocząłeś nowy etap Twojego życia. Zrób z tego to, co najlepsze i jeśli będziesz czegoś potrzebował, to jesteśmy tutaj.

Pozdrawiam serdecznie

Alex</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Szuvar</p>
<p>Wróćmy do Twoich przemyśleń, pozwolę sobie w kilku punktach mieć nieco odmienne zdanie.  Teza, że .”ludzie konstruktywni i otwarci mają “szerokie lejki” „ jest kusząca , niestety nie całkiem sprawdza się w praktyce. Jest możliwe, że ktoś jest człowiekiem bardzo otwartym i konstruktywnym, a mimo tego ma znacznie zawężony lejek w wyniku decyzji, które podjął w przeszłości.  Zgoda, konstruktywne podejście i otwartość  na ogół sprzyjają poszerzaniu naszych możliwości wyboru, nie są jednak warunkiem wystarczającym. Pomyśl o kimś, kto dziś ma takie podejście, a jednocześnie duży jak na jego możliwości dług finansowy z przeszłości, albo dzieci z byłym partnerem, na utrzymaniu (i wychowaniu)  albo poważną chorobę spowodowaną  błędnym stylem życia.</p>
<p>Jeśli chodzi o Czytelników tego blogu, to też widzę to trochę inaczej.  Przede wszystkim  z faktu zabierania głosu, nie wyciągałbym żadnych wniosków dotyczących kształtu lejków tych osób. Jest bardzo wiele możliwych powodów, dla których człowiek nie zabiera ogranicza się do czytania i każdy z nich jest dobry, może za wyjątkiem tego, kiedy ktoś całkowicie niepotrzebnie po prostu krępuje się zabrać glos <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' /><br />
Czyli, ktoś może mieć bardzo szeroki lejek, świetlaną przyszłość przed sobą a mimo tego nie zabierać głosu. I to z tak prozaicznych powodów jak np. brak czasu, czy nielubienie niżej podpisanego <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Podoba mi się Twoja interpretacja stanów  lejka. W oryginale chodziło mi wyłącznie o swobodę w dokonywaniu wyborów, Ty patrzysz na to z trochę innej strony.</p>
<p>Cieszę się też z tego, że jak wynika z Twoich słów rozpocząłeś nowy etap Twojego życia. Zrób z tego to, co najlepsze i jeśli będziesz czegoś potrzebował, to jesteśmy tutaj.</p>
<p>Pozdrawiam serdecznie</p>
<p>Alex</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Alex W. Barszczewski</title>
		<link>http://alexba.eu/2006-09-22/rozwoj-kariera-praca/swoboda-wyboru-w-trakcie-twojego-zycia/#comment-31314</link>
		<dc:creator>Alex W. Barszczewski</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 01 Jan 2007 21:10:34 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2006-09-22/rozwoj-kariera-praca/swoboda-wyboru-w-trakcie-twojego-zycia/#comment-31314</guid>
		<description>Szuvar

Wiitaj na naszym blogu. To interesujące, co napisałeś i chętnie podyskutuję na ten temat. Pozwól tylko, że zrobię to jutro, bo po 4 intensywnych dniach (774 km po bardzo krętych górskich drogach, plus Sylwester plus własne urodziny) robię sobie dziś bardzo luźny wieczór :-)

Do jutra w tym samym temacie!

Alex</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Szuvar</p>
<p>Wiitaj na naszym blogu. To interesujące, co napisałeś i chętnie podyskutuję na ten temat. Pozwól tylko, że zrobię to jutro, bo po 4 intensywnych dniach (774 km po bardzo krętych górskich drogach, plus Sylwester plus własne urodziny) robię sobie dziś bardzo luźny wieczór <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Do jutra w tym samym temacie!</p>
<p>Alex</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: szuvar</title>
		<link>http://alexba.eu/2006-09-22/rozwoj-kariera-praca/swoboda-wyboru-w-trakcie-twojego-zycia/#comment-31312</link>
		<dc:creator>szuvar</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 01 Jan 2007 20:31:51 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2006-09-22/rozwoj-kariera-praca/swoboda-wyboru-w-trakcie-twojego-zycia/#comment-31312</guid>
		<description>Witam!

Od niedawna czytam zamieszczone tu posty i komentarze. Bardzo mi odpowiada styl wypowiedzi i poziom treści. Rzeczywiście wiesz co mówisz i nie próbujesz nikomu nic udowadniać.

Nie chcę na siłę odświeżać tematu, ale chciałem dorzucić moje przemyślenie. 
Ludzie przeszukują Internet, pod względem tematyki, z kilku powodów. Ale zatrzymują się na stronach takich jak Twoja głównie, gdy brakuje im czegoś, bądź chcą się rozwijać.
Wydaje mi się, że ludzie konstruktywni i otwarci mają &quot;szerokie lejki&quot;. Takimi ludźmi są osoby komentujące. Chcą zdobyć, lub podzielić się doświadczeniem, wymienić poglądy, lub poddać pod ocenę pomysły.
Osoby biernie czytające, niewyrażające swojego zdania mają dwa powody takiego postępowania. Albo uważają, że nie wniosą nic ciekawego do dyskusji, albo myślą, że w pisząc i tak nie zmienią, nic im to nie da. Ci pierwsi (łącznie z kłócącymi się w komentarzach) mają moim zdaniem &quot;kanał&quot;. Ich lejki się ani nie zwężają, ani nie poszerzają. Tym drugim widocznie sytuacja zaczyna &quot;zaciskać&quot; końcówkę. Czytając marzą o tym, aby coś osiągnąć, ale nic w tym kierunku nie robią. Brak rozwoju oznacza kroki w tył. Kroki w tył dalszą degradację, dlatego zaprzestanie (czytania tego bloga :), książek) poszukiwań, rozwoju swojej ścieżki nie może mieć miejsca.
Komentarz jest trochę osobisty, ponieważ sam ostatnio będąc w &quot;kanale&quot;, zmieniłem(samo się zmieniło) drastycznie swoje życie. Widzę teraz wiele możliwości i zacząłem robić rzeczy, które wydawało mi się oczywistością, że mogę robić, ale nie robiłem.
Stany lejka obrazują moim zdaniem:
\ / - zwężanie - postępujące ograniczanie postępowania, ograniczanie kontaktów, patrzenia na świat. Brak prespektyw.
&#124; &#124; - stagnacja - żyjemy w swoim poukładanym świecie i marzymy o lepszym życiu nic w tym kierunku nie robiąc. Tak naprawdę nie jesteśmy z życia zadowoleni, ale nie umiemy go zmienić, bądź nie wierzymy w swoje możliwości.
/ \ - rozszerzenie - &quot;wiatr w żagle&quot;, albo sposób myślenia. Umiejętność zdefiniowania pragnień i dążenie do ich osiągania, lub życie w sposób zapewniający nam spełnienie. Czyli jeśli chcesz coś zrobić, po prostu zrób to.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Witam!</p>
<p>Od niedawna czytam zamieszczone tu posty i komentarze. Bardzo mi odpowiada styl wypowiedzi i poziom treści. Rzeczywiście wiesz co mówisz i nie próbujesz nikomu nic udowadniać.</p>
<p>Nie chcę na siłę odświeżać tematu, ale chciałem dorzucić moje przemyślenie.<br />
Ludzie przeszukują Internet, pod względem tematyki, z kilku powodów. Ale zatrzymują się na stronach takich jak Twoja głównie, gdy brakuje im czegoś, bądź chcą się rozwijać.<br />
Wydaje mi się, że ludzie konstruktywni i otwarci mają &#8220;szerokie lejki&#8221;. Takimi ludźmi są osoby komentujące. Chcą zdobyć, lub podzielić się doświadczeniem, wymienić poglądy, lub poddać pod ocenę pomysły.<br />
Osoby biernie czytające, niewyrażające swojego zdania mają dwa powody takiego postępowania. Albo uważają, że nie wniosą nic ciekawego do dyskusji, albo myślą, że w pisząc i tak nie zmienią, nic im to nie da. Ci pierwsi (łącznie z kłócącymi się w komentarzach) mają moim zdaniem &#8220;kanał&#8221;. Ich lejki się ani nie zwężają, ani nie poszerzają. Tym drugim widocznie sytuacja zaczyna &#8220;zaciskać&#8221; końcówkę. Czytając marzą o tym, aby coś osiągnąć, ale nic w tym kierunku nie robią. Brak rozwoju oznacza kroki w tył. Kroki w tył dalszą degradację, dlatego zaprzestanie (czytania tego bloga <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> , książek) poszukiwań, rozwoju swojej ścieżki nie może mieć miejsca.<br />
Komentarz jest trochę osobisty, ponieważ sam ostatnio będąc w &#8220;kanale&#8221;, zmieniłem(samo się zmieniło) drastycznie swoje życie. Widzę teraz wiele możliwości i zacząłem robić rzeczy, które wydawało mi się oczywistością, że mogę robić, ale nie robiłem.<br />
Stany lejka obrazują moim zdaniem:<br />
\ / &#8211; zwężanie &#8211; postępujące ograniczanie postępowania, ograniczanie kontaktów, patrzenia na świat. Brak prespektyw.<br />
| | &#8211; stagnacja &#8211; żyjemy w swoim poukładanym świecie i marzymy o lepszym życiu nic w tym kierunku nie robiąc. Tak naprawdę nie jesteśmy z życia zadowoleni, ale nie umiemy go zmienić, bądź nie wierzymy w swoje możliwości.<br />
/ \ &#8211; rozszerzenie &#8211; &#8220;wiatr w żagle&#8221;, albo sposób myślenia. Umiejętność zdefiniowania pragnień i dążenie do ich osiągania, lub życie w sposób zapewniający nam spełnienie. Czyli jeśli chcesz coś zrobić, po prostu zrób to.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Swoboda wyboru i jakość życia - jak powiększać III - Blog Alexa</title>
		<link>http://alexba.eu/2006-09-22/rozwoj-kariera-praca/swoboda-wyboru-w-trakcie-twojego-zycia/#comment-1531</link>
		<dc:creator>Swoboda wyboru i jakość życia - jak powiększać III - Blog Alexa</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 30 Oct 2006 20:02:16 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2006-09-22/rozwoj-kariera-praca/swoboda-wyboru-w-trakcie-twojego-zycia/#comment-1531</guid>
		<description>[...] Dziś wróćmy na chwilę do dalszych metod pozytywnego wpływania na kształt lejka naszej swobody wyboru. Nasze aktualne rozważania nawiążą luźno do koncepcji dwóch kręgów wspomnianych w starej i dość znanej książce Covey&#8217;a &#8220;Seven Habits of Highly Effective People&#8221; (uwaga, polskie wydanie ma w tym miejscu błąd, bo tłumacz nie zrozumiał idei autora i przełożył &#8220;circle of concern&#8221; na &#8220;krąg zainteresowań&#8221; zamiast na &#8220;krąg tego, czym się przejmujesz&#8221; i potem &#8220;dopasował&#8221; całą resztę  ). To, co piszę poniżej stosuję z powodzeniem od początku lat 90, niemniej jak zwykle proponuję, abyście potraktowali moje słowa wyłącznie jako impuls do własnych przemyśleń. Jeśli rozejrzymy się po otaczającej nas rzeczywistości, to z pewnością każdy może wyodrębnić ten zakres spraw i zagadnień, na który osobiście ma realny wpływ. Na przykład takimi rzeczami mogą być: zawód który wykonujesz, miejsce w którym żyjesz, partner, z którym jesteś, książki, które czytasz, system wartości, którym się kierujesz, ludzie, którymi się otaczasz i last but not least Twoją wartość rynkową. To jest tak zwany krąg Twoich wpływów. Cała reszta poza tym (do celów praktycznych upraszczając nieco zagadnienie, bo według niektórych religii i nowoczesnej fizyki wszystko jest w jakiś sposób ze sobą połączone i przez to wpływa na siebie wzajemnie) to morze spraw, nad którymi mamy taką kontrolę, jak nad pogodą, czyli żadną. Z drugiej strony każdy z nas w życiu przejmuje się tym i owym. Jeżeli teraz narysujemy sobie mentalnie okręgi symbolizujące zakres tego, na co mamy wpływ, jak i tego czym się przejmujemy, to u większości ludzi ten pierwszy będzie znacznie mniejszy od drugiego. Co to oznacza? Ni mniej ni więcej to, że wielu z nas przejmuje się rzeczami na które nie ma realnego wpływu!!! Co to da??? Jakie karygodne marnotrawstwo czasu i energii!! Jeśli zamiast tego skoncentrujemy się tym, na co mamy wpływ, to zazwyczaj rezultat będzie znacznie lepszy a nasza strefa wpływów (a co za tym idzie możliwości wyboru) będzie się poszerzać. Parę przykładów: [...]</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>[...] Dziś wróćmy na chwilę do dalszych metod pozytywnego wpływania na kształt lejka naszej swobody wyboru. Nasze aktualne rozważania nawiążą luźno do koncepcji dwóch kręgów wspomnianych w starej i dość znanej książce Covey&#8217;a &#8220;Seven Habits of Highly Effective People&#8221; (uwaga, polskie wydanie ma w tym miejscu błąd, bo tłumacz nie zrozumiał idei autora i przełożył &#8220;circle of concern&#8221; na &#8220;krąg zainteresowań&#8221; zamiast na &#8220;krąg tego, czym się przejmujesz&#8221; i potem &#8220;dopasował&#8221; całą resztę  ). To, co piszę poniżej stosuję z powodzeniem od początku lat 90, niemniej jak zwykle proponuję, abyście potraktowali moje słowa wyłącznie jako impuls do własnych przemyśleń. Jeśli rozejrzymy się po otaczającej nas rzeczywistości, to z pewnością każdy może wyodrębnić ten zakres spraw i zagadnień, na który osobiście ma realny wpływ. Na przykład takimi rzeczami mogą być: zawód który wykonujesz, miejsce w którym żyjesz, partner, z którym jesteś, książki, które czytasz, system wartości, którym się kierujesz, ludzie, którymi się otaczasz i last but not least Twoją wartość rynkową. To jest tak zwany krąg Twoich wpływów. Cała reszta poza tym (do celów praktycznych upraszczając nieco zagadnienie, bo według niektórych religii i nowoczesnej fizyki wszystko jest w jakiś sposób ze sobą połączone i przez to wpływa na siebie wzajemnie) to morze spraw, nad którymi mamy taką kontrolę, jak nad pogodą, czyli żadną. Z drugiej strony każdy z nas w życiu przejmuje się tym i owym. Jeżeli teraz narysujemy sobie mentalnie okręgi symbolizujące zakres tego, na co mamy wpływ, jak i tego czym się przejmujemy, to u większości ludzi ten pierwszy będzie znacznie mniejszy od drugiego. Co to oznacza? Ni mniej ni więcej to, że wielu z nas przejmuje się rzeczami na które nie ma realnego wpływu!!! Co to da??? Jakie karygodne marnotrawstwo czasu i energii!! Jeśli zamiast tego skoncentrujemy się tym, na co mamy wpływ, to zazwyczaj rezultat będzie znacznie lepszy a nasza strefa wpływów (a co za tym idzie możliwości wyboru) będzie się poszerzać. Parę przykładów: [...]</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>

