<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Comments on: Trudne sytuacje z drugim człowiekiem cz. 4</title>
	<atom:link href="http://alexba.eu/2006-07-01/rozwoj-kariera-praca/trudne-sytuacje-z-drugim-czlowiekiem-cz-4/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://alexba.eu/2006-07-01/rozwoj-kariera-praca/trudne-sytuacje-z-drugim-czlowiekiem-cz-4/</link>
	<description>Rozwój osobisty, kariera, zarządzanie i marketing dla młodych menedżerów</description>
	<lastBuildDate>Sun, 13 May 2012 10:02:58 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.0.4</generator>
	<item>
		<title>By: KrzysiekK</title>
		<link>http://alexba.eu/2006-07-01/rozwoj-kariera-praca/trudne-sytuacje-z-drugim-czlowiekiem-cz-4/#comment-56697</link>
		<dc:creator>KrzysiekK</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 20 Apr 2008 13:41:48 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2006-07-01/rozwoj-kariera-praca/trudne-sytuacje-z-drugim-czlowiekiem-cz-4/#comment-56697</guid>
		<description>Krzysiek,

Myślę, że w sposobie opisanym przez Aleksa chodziło bardziej o skuteczne przekazania komunikatu &quot;dotarło do mnie to co mówisz&quot; niż o wchodzenie na dokładnie taki sam poziom podekscytowania jak nasz rozmówca. Wydaje mi się, że poziom tej ekscytacji, którą pokazujemy rozmówcy jest zdeterminowany np. naszym charakterem (np. osoba introwertyczna mniej uzewnętrznia emocje), sytuacją w której się znajdujemy (np. szef w korporacji będzie inaczej reagował na emocje podwładnych niż na emocje swoich przełożonych), kontekstem kulturowym itp.

W historii, którą opisałeś widzę, że Wy w pewnym sensie oczekujecie takiego zachowania od swojego szefa. Być może on o tym wie i stara się dopasować swoją odpowiedź emocjonalną do Waszego oczekiwania :)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Krzysiek,</p>
<p>Myślę, że w sposobie opisanym przez Aleksa chodziło bardziej o skuteczne przekazania komunikatu &#8220;dotarło do mnie to co mówisz&#8221; niż o wchodzenie na dokładnie taki sam poziom podekscytowania jak nasz rozmówca. Wydaje mi się, że poziom tej ekscytacji, którą pokazujemy rozmówcy jest zdeterminowany np. naszym charakterem (np. osoba introwertyczna mniej uzewnętrznia emocje), sytuacją w której się znajdujemy (np. szef w korporacji będzie inaczej reagował na emocje podwładnych niż na emocje swoich przełożonych), kontekstem kulturowym itp.</p>
<p>W historii, którą opisałeś widzę, że Wy w pewnym sensie oczekujecie takiego zachowania od swojego szefa. Być może on o tym wie i stara się dopasować swoją odpowiedź emocjonalną do Waszego oczekiwania <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: MariuszZ</title>
		<link>http://alexba.eu/2006-07-01/rozwoj-kariera-praca/trudne-sytuacje-z-drugim-czlowiekiem-cz-4/#comment-56410</link>
		<dc:creator>MariuszZ</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 11 Apr 2008 14:51:55 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2006-07-01/rozwoj-kariera-praca/trudne-sytuacje-z-drugim-czlowiekiem-cz-4/#comment-56410</guid>
		<description>Krzysztof,

Być może chodzi tu o wyrównanie stanów emocjonalnych u rozmówców. 
W przykładzie Alexa jest to wejście w stan rozmówcy, natomiast w twoim jest to wyhamowanie waszych reakcji przez szefa.

Pozdrawiam</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Krzysztof,</p>
<p>Być może chodzi tu o wyrównanie stanów emocjonalnych u rozmówców.<br />
W przykładzie Alexa jest to wejście w stan rozmówcy, natomiast w twoim jest to wyhamowanie waszych reakcji przez szefa.</p>
<p>Pozdrawiam</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Krzysztof Geselle</title>
		<link>http://alexba.eu/2006-07-01/rozwoj-kariera-praca/trudne-sytuacje-z-drugim-czlowiekiem-cz-4/#comment-49887</link>
		<dc:creator>Krzysztof Geselle</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 04 Sep 2007 21:22:25 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2006-07-01/rozwoj-kariera-praca/trudne-sytuacje-z-drugim-czlowiekiem-cz-4/#comment-49887</guid>
		<description>Mistrz odgrzewania kotletów/postów powraca ;)

Mam całkiem inne doświadczenia z życia, jeżeli chodzi o takie emocjonalne sytuacje.
Czasami, jak się coś sypie - problem z klientem, przekroczony deadline itp. gdy idziemy (wlatujemy na pełnym gazie z rozdziawioną japą) z takim problemem do szefa. Ten pod żadnym pozorem nie wchodzi w nasz stan emocjonalny, ale absolutnie spokojnie i chłodno analizuje zaistniałą sytuację i po chwili okazuje się, że jest kilka dróg wyjścia i my już zarażeni jego spokojem i z odpowiednimi rozwiązaniami w głowie idziemy stawiać czoło przeciwnościom losu.
Ten styl imponuje (nie tylko mi, ale wielu osobom, które się z tym zetknęły) przez swoją skuteczność i wielką klasę.

Jak się odniesiesz do tych metod?</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Mistrz odgrzewania kotletów/postów powraca <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Mam całkiem inne doświadczenia z życia, jeżeli chodzi o takie emocjonalne sytuacje.<br />
Czasami, jak się coś sypie &#8211; problem z klientem, przekroczony deadline itp. gdy idziemy (wlatujemy na pełnym gazie z rozdziawioną japą) z takim problemem do szefa. Ten pod żadnym pozorem nie wchodzi w nasz stan emocjonalny, ale absolutnie spokojnie i chłodno analizuje zaistniałą sytuację i po chwili okazuje się, że jest kilka dróg wyjścia i my już zarażeni jego spokojem i z odpowiednimi rozwiązaniami w głowie idziemy stawiać czoło przeciwnościom losu.<br />
Ten styl imponuje (nie tylko mi, ale wielu osobom, które się z tym zetknęły) przez swoją skuteczność i wielką klasę.</p>
<p>Jak się odniesiesz do tych metod?</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Alex W. Barszczewski</title>
		<link>http://alexba.eu/2006-07-01/rozwoj-kariera-praca/trudne-sytuacje-z-drugim-czlowiekiem-cz-4/#comment-504</link>
		<dc:creator>Alex W. Barszczewski</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 02 Jul 2006 18:22:58 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2006-07-01/rozwoj-kariera-praca/trudne-sytuacje-z-drugim-czlowiekiem-cz-4/#comment-504</guid>
		<description>Radku

Rozumiem Twoje wątpliwości, wynikają one zapewne z moich trudności przelania komunikacji mówionej na słowo pisane (jestem praktykiem tej pierwszej, a nie pisarzem :-)). 
Pierwotna spokojna (&quot;uspokajająca&quot;) reakcja technika powodowała dysonans emocjonalny u redaktora. Miał on wrażenie, że pilność i powaga sytuacji (spowodowana deadline zamknięcia numeru) nie docierała do tegoż technika, stąd postrzegana konieczność zwiększenia &quot;intensywności&quot; komunikacji i w końcowym rezultacie agresja.
Mam parę bardziej aktualnych przykładów takiej sytuacji, ze zrozumiałych względów nie mogę ich tutaj przytaczać.
Masz oczywiście rację, że następnym razem komunikacja potoczyła się już z zastosowaniem tej &quot;skutecznej&quot; strategii. To jeszcze raz uwydatnia ważność uświadamiania sobie, jakie reakcje nagradzamy i tym samym wzmacniamy u naszych rozmówców.

Pozdrawiam z rozbawionego Berlina

Alex</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Radku</p>
<p>Rozumiem Twoje wątpliwości, wynikają one zapewne z moich trudności przelania komunikacji mówionej na słowo pisane (jestem praktykiem tej pierwszej, a nie pisarzem <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' /> ).<br />
Pierwotna spokojna (&#8220;uspokajająca&#8221;) reakcja technika powodowała dysonans emocjonalny u redaktora. Miał on wrażenie, że pilność i powaga sytuacji (spowodowana deadline zamknięcia numeru) nie docierała do tegoż technika, stąd postrzegana konieczność zwiększenia &#8220;intensywności&#8221; komunikacji i w końcowym rezultacie agresja.<br />
Mam parę bardziej aktualnych przykładów takiej sytuacji, ze zrozumiałych względów nie mogę ich tutaj przytaczać.<br />
Masz oczywiście rację, że następnym razem komunikacja potoczyła się już z zastosowaniem tej &#8220;skutecznej&#8221; strategii. To jeszcze raz uwydatnia ważność uświadamiania sobie, jakie reakcje nagradzamy i tym samym wzmacniamy u naszych rozmówców.</p>
<p>Pozdrawiam z rozbawionego Berlina</p>
<p>Alex</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Radoslaw Stawiarski</title>
		<link>http://alexba.eu/2006-07-01/rozwoj-kariera-praca/trudne-sytuacje-z-drugim-czlowiekiem-cz-4/#comment-503</link>
		<dc:creator>Radoslaw Stawiarski</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 02 Jul 2006 17:57:57 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2006-07-01/rozwoj-kariera-praca/trudne-sytuacje-z-drugim-czlowiekiem-cz-4/#comment-503</guid>
		<description>Witam

Mam wątpliwości co do tego przykładu. Możliwe, że wynika to ze zbyt małego opisu całej sytuacji. Jeżeli redaktor wypowiadał się mniej więcej w sposób jaki napisałeś to nie było to bezpośrednie zwrócenie się do technika. Było to &quot;wyrzucenie z siebie&quot; frustracji jaka wystąpiła po niemożliwości wykonania zaplanowanej czynności i braku odpowiednich środków ( tu wiedzy ), aby rozwiązać problem. Ja tu po prostu nie widzę elementu niewiary w skuteczność komunikacji bez podnoszenia głosu. Właściwie to w tym przypadku powodem frustracji i złości może być na przykład ciężka rozmowa z przełożonym czy duża ilość pracy (co oczywiście nie usprawiedliwia takiego zachowania), a awaria może być przysłowiową kroplą która przelała &quot;czarę goryczy&quot;. Tak wyglądał powiedzmy pierwszy raz. Za drugim razem też podniósł głos, bo za pierwszym razem odniosło to skutek (awaria została usunięta). No i zadziałał mechanizm, o którym pisałeś przy okazji tresury. Reakcja została nagrodzona, w tym wypadku całkowicie nieświadomie przez technika.

Alex to co napisałem to moja analiza sytuacji w oparciu o parę wypowiedzi pracowników, więc możliwe, że jest całkowicie błędna :). Chciałem jednak przedstawić to jak ja to widzę.

Pozdrawiam
Radek</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Witam</p>
<p>Mam wątpliwości co do tego przykładu. Możliwe, że wynika to ze zbyt małego opisu całej sytuacji. Jeżeli redaktor wypowiadał się mniej więcej w sposób jaki napisałeś to nie było to bezpośrednie zwrócenie się do technika. Było to &#8220;wyrzucenie z siebie&#8221; frustracji jaka wystąpiła po niemożliwości wykonania zaplanowanej czynności i braku odpowiednich środków ( tu wiedzy ), aby rozwiązać problem. Ja tu po prostu nie widzę elementu niewiary w skuteczność komunikacji bez podnoszenia głosu. Właściwie to w tym przypadku powodem frustracji i złości może być na przykład ciężka rozmowa z przełożonym czy duża ilość pracy (co oczywiście nie usprawiedliwia takiego zachowania), a awaria może być przysłowiową kroplą która przelała &#8220;czarę goryczy&#8221;. Tak wyglądał powiedzmy pierwszy raz. Za drugim razem też podniósł głos, bo za pierwszym razem odniosło to skutek (awaria została usunięta). No i zadziałał mechanizm, o którym pisałeś przy okazji tresury. Reakcja została nagrodzona, w tym wypadku całkowicie nieświadomie przez technika.</p>
<p>Alex to co napisałem to moja analiza sytuacji w oparciu o parę wypowiedzi pracowników, więc możliwe, że jest całkowicie błędna <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> . Chciałem jednak przedstawić to jak ja to widzę.</p>
<p>Pozdrawiam<br />
Radek</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Alex W. Barszczewski</title>
		<link>http://alexba.eu/2006-07-01/rozwoj-kariera-praca/trudne-sytuacje-z-drugim-czlowiekiem-cz-4/#comment-498</link>
		<dc:creator>Alex W. Barszczewski</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 01 Jul 2006 21:30:47 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2006-07-01/rozwoj-kariera-praca/trudne-sytuacje-z-drugim-czlowiekiem-cz-4/#comment-498</guid>
		<description>Marku

Oczywiście, że bycie rodzicem to też umiejętność managerska :-) z tą różnicą, że z niepasującym pracownikiem o wiele łatwiej się rozstać.
To co nazywasz &quot;skopiowanem&quot; emocji to właśnie typowy pacing, który ułatwia nam wejście w świat drugiego człowieka i skuteczne wpływanie na niego.
Jutro jestem 6 godzin w drodze do Berlina, to napisze coś więcej, choć mam teraz w głowie nieco inny temat.

Paweł

Pamiętaj, że szczególnie w bardzo naładowanych emocjami sytuacjach musimy postępować ostrożnie (jak przy kierowaniu samochodem na gołoledzi)

Pozdrawiam Was

Alex</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Marku</p>
<p>Oczywiście, że bycie rodzicem to też umiejętność managerska <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' />  z tą różnicą, że z niepasującym pracownikiem o wiele łatwiej się rozstać.<br />
To co nazywasz &#8220;skopiowanem&#8221; emocji to właśnie typowy pacing, który ułatwia nam wejście w świat drugiego człowieka i skuteczne wpływanie na niego.<br />
Jutro jestem 6 godzin w drodze do Berlina, to napisze coś więcej, choć mam teraz w głowie nieco inny temat.</p>
<p>Paweł</p>
<p>Pamiętaj, że szczególnie w bardzo naładowanych emocjami sytuacjach musimy postępować ostrożnie (jak przy kierowaniu samochodem na gołoledzi)</p>
<p>Pozdrawiam Was</p>
<p>Alex</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Marek Rafałowicz</title>
		<link>http://alexba.eu/2006-07-01/rozwoj-kariera-praca/trudne-sytuacje-z-drugim-czlowiekiem-cz-4/#comment-497</link>
		<dc:creator>Marek Rafałowicz</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 01 Jul 2006 21:22:39 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2006-07-01/rozwoj-kariera-praca/trudne-sytuacje-z-drugim-czlowiekiem-cz-4/#comment-497</guid>
		<description>Witaj Alex,

Twój blog to kopalnia wiedzy również dla ... rodziców. W tej roli jestem od niedawna i wciąż moja strategia zachowania względem córki ewoluuje, tak więc staram się chłonąć wszelkie wskazówki i pilnie je wypróbowywać :). Nie da też się też ukryć, że moja pociecha przynajmniej czasami jest - jak każde małe dziecko - trudnym człowiekiem :)

W przypadku gdy wpada w zły nastrój, na przykład gdy czegoś nie potrafi lub czegoś jej nie pozwalamy zrobić, wtedy wszelki próby uspokajania jej słowami: &quot;nie przejmuj się, to nieważne, chodźmy poczytać książkę etc.&quot; powodują tylko eskalację płaczu i nerwów (sygnał nie dociera - młoda wzmacnia jego natężenie). Dopiero wyraźne potwierdzenie, że odczytaliśmy sygnał i rozumiemy jakie jest jej odczucie (np. mówię smutnym głosem: &quot;rozumiem, że jest Ci smutno. Mi też czasami jest tak smutno, gdy nie mogę czegoś zrobić.&quot;) - poniekąd właśnie takie &quot;skopiowanie&quot; jej emocji - powoduje uspokojenie sytuacji. Dopiero _potem_ możliwe jest odwrócenie jej uwagi w stronę przyjemniejszych rzeczy.

Czyż nie jest tak, że umiejętności menadżerskie i rodzicielskie są w dużym stopniu pokrewne - mimo zupełnie innych relacji między osobami w tych sytuacjach?

Dzięki i czekam na dalsze opowieści,
Pozdrawiam,
Marek</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Witaj Alex,</p>
<p>Twój blog to kopalnia wiedzy również dla &#8230; rodziców. W tej roli jestem od niedawna i wciąż moja strategia zachowania względem córki ewoluuje, tak więc staram się chłonąć wszelkie wskazówki i pilnie je wypróbowywać <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> . Nie da też się też ukryć, że moja pociecha przynajmniej czasami jest &#8211; jak każde małe dziecko &#8211; trudnym człowiekiem <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>W przypadku gdy wpada w zły nastrój, na przykład gdy czegoś nie potrafi lub czegoś jej nie pozwalamy zrobić, wtedy wszelki próby uspokajania jej słowami: &#8220;nie przejmuj się, to nieważne, chodźmy poczytać książkę etc.&#8221; powodują tylko eskalację płaczu i nerwów (sygnał nie dociera &#8211; młoda wzmacnia jego natężenie). Dopiero wyraźne potwierdzenie, że odczytaliśmy sygnał i rozumiemy jakie jest jej odczucie (np. mówię smutnym głosem: &#8220;rozumiem, że jest Ci smutno. Mi też czasami jest tak smutno, gdy nie mogę czegoś zrobić.&#8221;) &#8211; poniekąd właśnie takie &#8220;skopiowanie&#8221; jej emocji &#8211; powoduje uspokojenie sytuacji. Dopiero _potem_ możliwe jest odwrócenie jej uwagi w stronę przyjemniejszych rzeczy.</p>
<p>Czyż nie jest tak, że umiejętności menadżerskie i rodzicielskie są w dużym stopniu pokrewne &#8211; mimo zupełnie innych relacji między osobami w tych sytuacjach?</p>
<p>Dzięki i czekam na dalsze opowieści,<br />
Pozdrawiam,<br />
Marek</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Paweł Komarnicki</title>
		<link>http://alexba.eu/2006-07-01/rozwoj-kariera-praca/trudne-sytuacje-z-drugim-czlowiekiem-cz-4/#comment-496</link>
		<dc:creator>Paweł Komarnicki</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 01 Jul 2006 20:27:25 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://alexba.eu/2006-07-01/rozwoj-kariera-praca/trudne-sytuacje-z-drugim-czlowiekiem-cz-4/#comment-496</guid>
		<description>^^ Ironicznie mówiąc &quot;aż nie mogę się doczekać aż użyję :D&quot; - przydatne :) Jak uda mi się świadomie użyć, to dam znać :D Pozdrawiam! :)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>^^ Ironicznie mówiąc &#8220;aż nie mogę się doczekać aż użyję <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_biggrin.gif' alt=':D' class='wp-smiley' /> &#8221; &#8211; przydatne <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' />  Jak uda mi się świadomie użyć, to dam znać <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_biggrin.gif' alt=':D' class='wp-smiley' />  Pozdrawiam! <img src='http://alexba.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>

